III CR 136/63
PostanowienieIzba Cywilna1963-08-31
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spór o wąski pas gruntu wzdłuż granicy, wynikający z wadliwego wytyczenia granicy, jest sprawą o rozgraniczenie nieruchomości, czy też sprawą o wydanie nieruchomości?Ratio decidendi
Spór o wąski pas gruntu wzdłuż granicy, wynikający z wadliwego wytyczenia granicy, ma charakter sprawy o rozgraniczenie nieruchomości, nawet jeśli strona żąda wydania pasa gruntu. W takim przypadku pozew o wydanie nieruchomości podlega odrzuceniu z powodu niedopuszczalności drogi sądowej, gdyż sprawa powinna być w pierwszej kolejności rozpatrzona w postępowaniu administracyjnym. Jednakże, jeśli postępowanie administracyjne zostało zakończone (np. przez stwierdzenie przez organ administracyjny, że dodatkowe rozgraniczenie nie może mieć miejsca), a strony nie zawarły ugody, sprawa powinna być rozpoznana przez sąd w trybie niespornym jako sprawa o rozgraniczenie nieruchomości.Stan faktyczny
Powodowie domagali się wydania gruntu w kształcie klina, twierdząc, że granice zostały wadliwie ustalone po wojnie. Pozwani sprzeciwili się wydaniu gruntu. Sąd Powiatowy odrzucił pozew, uznając sprawę za rozgraniczeniową i wskazując na właściwość organu administracyjnego. Sąd Wojewódzki oddalił rewizję powodów. Minister Sprawiedliwości wniósł rewizję nadzwyczajną.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone postanowienie Sądu Wojewódzkiego oraz postanowienie Sądu Powiatowego i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Ignatowicz (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Masłowski, R. Czarnecki.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Czesława i Teresy małż. C. przeciwko Albinowi i Genowefie K. o wydanie gruntu, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Bydgoszczy - Ośrodek w Toruniu z dnia 23 lutego 1962 r.,zaskarżone postanowienie, jak również postanowienie Sądu Powiatowego w Radziejowie z dnia 6 listopada 1961 r. uchylił i sprawę przekazał temu ostatniemu Sądowi do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneCzesław i Teresa małż. C. pozwali Albina i Genowefę K. i domagali się wyeksmitowania ich z działki gruntu w kształcie klina długości 400 m, szerokości u podstawy 3 m 20 cm, a u wierzchołka 1 m 70 cm, wyjaśniając w pozwie, że w czasie okupacji grunty stron były złączone w jedno gospodarstwo, że po wyzwoleniu nie można było odnaleźć granic, wobec czego odmierzono działki sposobem wiejskim, tzw. "kraczakiem", i w tak ustalonych granicach je użytkowano. W 1958 r. matka pozwanych, przekazując pozwanej Genowefie K. część swego majątku, wezwała geometrę Z., który dokonał pomiarów jej działki, a następnie wytyczył i utrwalił granicę z działką powodów, jednakże pozwani sprzeciwili się wydaniu powodom spornego klina gruntu, który im według pomiarów przypada, a pozwany K. zaorał sporny obszar, ustalając taką samą granicę, jaka była przed pomiarem.Postanowieniem z dnia 6 listopada 1961 r. Sąd Powiatowy w Radziejowie pozew odrzucił, a Sąd Wojewódzki w Bydgoszczy Ośrodek w Toruniu oddalił rewizję powodów od tego postanowienia orzeczeniem z dnia 23 lutego l962 r. Obydwa Sądy stanęły na stanowisku, że istota sprawy polega na rozgraniczeniu, wobec czego powodowie powinni się zwrócić o rozgraniczenie do prezydium właściwej powiatowej rady narodowej.Orzeczenia obydwu Sądów zaskarżył Minister Sprawiedliwości rewizją nadzwyczajną wniesioną w dniu 20 maja 1963 r.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Dla oceny, czy trafne jest stanowisko obydwu Sądów, że w sprawie chodzi o rozgraniczenie nieruchomości, konieczne jest wyjaśnienie, jakie jest kryterium, według którego należy oceniać, czy przedmiotem określonej sprawy jest rozgraniczenie nieruchomości, czy też spór o wydanie części nieruchomości. Aby na to pytanie odpowiedzieć, należy poddać krytyce niektóre poglądy, jakie znalazły dotychczas wyraz bądź w orzecznictwie, bądź też w piśmiennictwie.Przystępując do tego zadania, należy przede wszystkim z całym naciskiem podkreślić, że mylny jest pogląd przyjmujący, iż o tym, w jakim trybie określona sprawa ma być rozpoznana (niespornym - jako sprawa o rozgraniczenie, czy też spornym - jako sprawa o wydanie nieruchomości) decyduje wola osób wszczynających taką sprawę, czyli że ustawa przewiduje dwie drogi dochodzenia prawa do nieruchomości w pasie granicznym. Taka koncepcja nie odpowiada ani założeniom dekretu z dnia 13 września 1946 r., ani też wyraźnym jego dyspozycjom.Jeżeli ustawa przewiduje szczególny tryb dla rozgraniczenia nieruchomości, to czyni tak nie przypadkowo, lecz po to, żeby osiągnąć w ten sposób określony cel. W szczególności przewidując jako wstępne stadium rozgraniczenia postępowanie administracyjne, które ma w zasadzie charakter mediacyjny (art. 7 ust. l-3 dekretu), ustawodawca dąży do łagodzenia stosunków między stronami i do powierzenia tej funkcji organowi lepiej w stosunkach rolnych zorientowanemu, stanowiąc zaś, że stadium sądowe postępowania rozgraniczeniowego odbywa się w trybie niespornym, pragnie umożliwić sądowi uwzględnienie wszystkich okoliczności sporu (zwłaszcza wytyczenia właściwej granicy niezależnie od stanu posiadania), co nie byłoby możliwe, gdyby sąd był związany żądaniem pozwu. Uznanie przeto, że zainteresowani mogą wszystkie te zamierzenia ustawodawcy przekreślić przez wybranie drogi procesu windykacyjnego, kłóciłoby się z oczywistą wolą ustawodawcy.Taka zresztą wola ustawodawcy została wypowiedziana w dekrecie o rozgraniczeniu nieruchomości. Mianowicie dekret ten przewiduje, że do rozgraniczenia nieruchomości właściwe są przede wszystkim władze miernicze (art. 3) oraz sąd powiatowy, który dokonuje rozgraniczenia w trybie niespornym (art. 14), następnie zaś, jako wyjątek od tej zasady, stanowi w art. 15, że rozgraniczenia nieruchomości może dokonać także sąd w trybie spornym, jeżeli toczy się przed nim sprawa o własność lub o wydanie nieruchomości albo jej części, a "ustalenie granic jest potrzebne do rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy". Z przepisu tego wynika, że można domagać się rozgraniczenia w trybie spornym, ale tylko wtedy, gdy do istoty sporu należy problem własności, ustalenie zaś granicy ma w tym sporze charakter wtórny.W związku z powyższym za nieścisły należy uznać pogląd, że o charakterze sprawy rozstrzyga żądanie strony wszczynającej to postępowanie. Żądanie to może istotnie mieć znaczenie procesowe w tym sensie, że jeżeli zainteresowany wytoczy powództwo o wydanie przygranicznego pasa gruntu zamiast żądać - zgodnie z tym, co wyżej powiedziano - rozgraniczenia, to sąd wprawdzie rozpozna sprawę jako spór windykacyjny, ale skoro sprawa ta ma z punktu widzenia kryteriów prawnomaterialnych (o których niżej) charakter sprawy rozgraniczeniowej, a więc sprawy, która w pierwszym stadium powinna się toczyć przed organem administracyjnym - to sąd pozew odrzuci.Kryterium oddzielającym sprawy o własność lub o wydanie nieruchomości od spraw rozgraniczeniowych nie może także stanowić okoliczność, że strona wszczynająca sprawę żąda przesunięcia granicy na jej korzyść. Po pierwsze dlatego, że w świetle art. 41 pr. rzecz. do istoty rozgraniczenia należy wątpliwy stan granicy - bez względu na stan posiadania przygranicznych pasów ziemi; po drugie zaś z tej przyczyny, że w sprawie rozgraniczeniowej sąd także powinien nakazać wydanie przygranicznego pasa ziemi, jeżeli w wyniku ustalenia granicy okaże się, że stan posiadania nie odpowiada tej granicy. Przemawia za tym przepis art. 17 dekretu, który mówi o wykonaniu orzeczeń sądowych o rozgraniczaniu nieruchomości, a nadto te same argumenty, ze względu na które w uchwale Całej Izby Cywilnej z dnia 4 grudnia 1957 r. I CO 16/57 (OSN 1959 poz. 1) Sąd Najwyższy uznał, że w orzeczeniach o zniesieniu współwłasności oraz o dziale spadku należy orzec o obowiązku wydania przedmiotów majątkowych tym osobom, którym przedmioty te zostały przyznane.Aby rozstrzygnąć, jaki charakter ma określona sprawa, należy badać, jaka jest przyczyna konfliktu, który ją spowodował. Jeżeli do wszczęcia sprawy dochodzi dlatego, że wątpliwa lub sporna stała się granica, to jest to sprawa o rozgraniczenie nieruchomości, choćby nawet wszczynający sprawę żądał wydania przygranicznego pasa gruntu dlatego, że stan jego posiadania ma węższy zakres, aniżeli to wynika z linii granicznej, jaką on uznaje za właściwą. W takim bowiem wypadku żądanie wydania pasa gruntu ma charakter wtórny, jest jedynie następstwem wytworzenia się w terenie wadliwej granicy. Inaczej jest, gdy wszczynającemu sprawę chodzi o ustalenie własności albo o wydanie nieruchomości lub jej części dlatego, że jego przeciwnik zagarnął tę nieruchomość, że nie wydał jej po ustaniu stosunku dzierżawy itp. Jeżeli w takim wypadku okazałoby się, że do rozstrzygnięcia sprawy konieczne jest ustalenie granicy - to ustalenie to miałoby charakter wtórny.Jako kryterium pomocnicze - a więc ułatwiające ocenę, lecz nie decydujące o ostatecznej ocenie, jaki charakter ma sprawa - może posłużyć wielkość i kształt spornej części nieruchomości, zwłaszcza w zestawieniu z całą nieruchomością. Jeżeli mianowicie w sprawie chodzi jedynie o wąski pas gruntu, ciągnący się wzdłuż granicy, to z reguły taka sprawa jest sprawą o rozgraniczenie, a nie sprawą o wydanie części nieruchomości.Z dotychczasowych rozważań wypływają wskazania bardziej praktyczne. Jeżeli mianowicie zainteresowany wytoczył powództwo windykacyjne, a sąd dochodzi do wniosku, że w rzeczywistości w sprawie chodzi - w świetle tego, co wyżej powiedziano - o rozgraniczenie, to pozew jego podlega, jak to już zaznaczono, odrzuceniu z powodu niedopuszczalności drogi sądowej (art. 207 § 1 k.p.c.), gdyż wytaczając go, powód pomija obowiązkowe stadium postępowania administracyjnego. W sytuacji odwrotnej, tzn. gdy zainteresowany składa do sądu - z pominięciem organu administracyjnego - wniosek o rozgraniczenie nieruchomości, a okazuje się, że w rzeczywistości chodzi o spór o własność lub o wydanie nieruchomości albo jej części, sąd rozpozna sprawę stosownie do jej natury w trybie spornym.Przechodząc do sprawy niniejszej stwierdzić przede wszystkim należy, że ocena Sądów obydwu instancji, iż sprawa ta ma charakter rozgraniczeniowy, nie budzi w świetle dotychczasowego materiału zastrzeżeń. W sprawie tej sporny jest bowiem bardzo wąski przygraniczny pas gruntu, a do samej sprawy doszło dlatego, że granica została - jak utrzymują powodowie - wadliwie w terenie wytyczona na skutek wadliwości pomiarów, czyli że granica ta stała się w rozumieniu art. 41 pr. rzecz. wątpliwa.Pomimo to jednak odrzucenie pozwu nie było w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy uzasadnione. Sąd I instancji nie wyjaśnił bowiem, jakie jest stanowisko Prezydium PRN co do czynności dokonanych w terenie przez urzędowego geometrę Z. Kwestia ta została wyjaśniona w piśmie tego Prezydium z dnia 13 lipca 1962 r. dołączonym do rewizji nadzwyczajnej, w którym Powiatowe Biuro Geodezji i Urządzeń Terenów Rolnych stwierdza, że wobec dokonania rozgraniczenia przez inż. Z. i zatwierdzenia sporządzonego przezeń operatu - dodatkowe lub nowe rozgraniczenie nie może mieć miejsca.Powyższe stanowisko Prezydium oznacza, że - zdaniem tego organu - stadium postępowania rozgraniczeniowego przed organem administracyjnym zostało zakończone i dlatego dalsze postępowanie należy - wobec niezawarcia przez strony ugody - do drogi sądowej (art. 7 ust. 3 dekretu o rozgr. nieruch.). W tych warunkach rzeczą Sądu Powiatowego było rozpoznanie sprawy w trybie niespornym, jako sprawy o rozgraniczenie nieruchomości. Dodać przy tym wypada, że zasadności stanowiska Prezydium PRN Sąd nie mógł badać, kontrola bowiem decyzji administracyjnych, jeżeli są one wydane przez właściwy organ i bez naruszenia podstawowych zasad postępowania - nie należy do sądu.Wobec tego że rewizja nadzwyczajna wpłynęła po upływie półrocznego terminu określonego w art. 399 § 1 k.p.c., dodać jeszcze należy, że bezpodstawne pozbawienie strony przez sąd możności zrealizowania swych roszczeń z powodu błędnego przyjęcia niedopuszczalności drogi sądowej jest równoznaczne z odmową udzielenia obywatelowi ochrony prawnej, jest więc sprzeczne z kardynalną zasadą, że każdy ma prawo poszukiwać ochrony sądowej, gdy prawo jego zostało naruszone lub gdy ma interes prawny w ustaleniu stosunku prawnego lub prawa (art. 3 k.p.c.), a tym samym narusza interes Państwa Ludowego.Z zasad powyższych należało z mocy art. 384 w związku z art. 398 k.p.c. orzec jak w sentencji.
Powiązane orzeczenia
- 1 CR 120/62 1962-06-02Czy żądanie ustalenia granic nieruchomości i eksmisji z pasa gruntu może być rozpoznane w drodze procesu, czy też wymaga postępowania administracyjnego lub niespornego?
- V CSK 304/18 2019-10-11Czy w postępowaniu o rozgraniczenie nieruchomości, w sytuacji gdy ustalenie przebiegu granicy prawnej na podstawie dostępnej dokumentacji geodezyjno-kartograficznej jest niemożliwe, sąd może ustalić przebieg granicy z uw…
- III CSK 279/16 2017-07-26Czy w postępowaniu o rozgraniczenie nieruchomości sąd ma obowiązek z urzędu uwzględnić zasiedzenie przygranicznych pasów gruntu, nawet jeśli uczestnicy nie złożyli stosownego wniosku?
- 2 CR 872/58 1958-10-06Czy w sprawie o rozgraniczenie nieruchomości, gdy istnieje spór o własność pasa gruntu przylegającego do nieruchomości, właściwe jest postępowanie sporne, czy też niesporne, zgodnie z dekretem z dnia 13 września 1946 r.…
- IV CSK 220/15 2016-02-05Czy wniosek o stwierdzenie zasiedzenia przygranicznego pasa gruntu, w sytuacji braku sporu co do przebiegu granicy, podlega odrzuceniu jako niedopuszczalna droga sądowa z uwagi na konieczność wcześniejszego przeprowadzen…
Powołane przepisy
art. 7art. 3art. 14art. 15art. 41art. 17art. 207 § 1 KPCart. 7 ust. 3art. 399 § 1 KPCart. 3 KPCart. 384art. 398 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.