1 CR 648/61

WyrokIzba Cywilna1962-09-17

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kwota 3.000 zł stanowi stosowne zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną poniesione w wyniku wypadku przy pracy, a czy renta miesięczna w wysokości 770 zł jest prawidłowo ustalona?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że kwota 12.000 złotych stanowi stosowne zadośćuczynienie za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną, biorąc pod uwagę przewlekłość cierpienia, dotkliwość skutków wypadku oraz młody wiek powoda. Jednocześnie, Sąd Najwyższy obniżył rentę miesięczną do 350 złotych, uznając, że błędne było ustalenie jej wysokości przez Sąd Wojewódzki wyłącznie na podstawie różnicy w wymiarze godzin pracy, bez uwzględnienia kwalifikacji zawodowych i nakładu energii.
Stan faktyczny
Powód doznał poważnego urazu oka w wyniku wypadku przy pracy, spowodowanego wadliwym sprzętem. Wskutek wypadku stracił wzrok w jednym oku i musiał zmienić stanowisko pracy na mniej płatne. Sąd Wojewódzki zasądził na jego rzecz rentę miesięczną i zadośćuczynienie. Powód domagał się podwyższenia zadośćuczynienia, a pozwany obniżenia renty.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy zmienił zaskarżony wyrok w części dotyczącej renty i zadośćuczynienia, orzekając jak w sentencji.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia K. Marowski. Sędziowie: F. Szczepański (sprawozdawca), J. Knap.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mirosława Ł. przeciwko Zakładom Przemysłu Skórzanego - Przedsiębiorstwo Wyodrębnione w L. o 120.000 zł, na skutek rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 7 kwietnia 1961 r.,zaskarżony wyrok o tyle zmienił, że zasądzoną nim rentę miesięczną w wysokości 770 złotych obniżył do trzystu pięćdziesięciu (350) złotych, płatną w dniach 1-4 każdego miesiąca, począwszy od dnia 4.X.1960 r., z 8% od każdej uchybionej raty, a zasądzone tym wyrokiem zadośćuczynienie w wysokości 3.000 złotych podwyższył do dwunastu tysięcy (12.000) złotych z 8% od dnia 4.X.1960 roku; poza tym obie rewizje oddalił.Uzasadnienie faktycznePowód wniósł o zasądzenie od pozwanych Zakładów na jego rzecz 96.000 złotych tytułem kapitalizowanej renty oraz 24.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną. Twierdzi on, że z winy pozwanych Zakładów uległ w dniu 2.V.1960 r. wypadkowi przy pracy. Wypadek polegał na tym, że w czasie zszywania podeszwy buta, na skutek braku oryginalnej półokrągłej prowadnicy igły przy maszynie i zastosowania prowadnicy dorabianej, pęknięta igła rozprysnęła się na trzy części i jedna z nich wpadła mu w lewe oko, wbijając się w rogówkę i powodując w następstwie stałą ślepotę tego oka.Pełnomocnik pozwanych Zakładów uznał powództwo co do renty w wysokości po 265 złotych miesięcznie i zadośćuczynienia w wysokości 12.000 złotych, z tym uzupełnieniem, że zostało już ono uregulowane, ponieważ powód otrzymał z PZU 8.000 złotych i od strony pozwanej 4.000 złotych.Sąd Wojewódzki zasądził na rzecz powoda od pozwanych Zakładów: 770 złotych tytułem miesięcznej renty, poczynając od dnia 4.X.1960 r., i 3.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną, a w pozostałej części powództwo oddalił.Sąd Wojewódzki ustalił między innymi, że wypadek nastąpił z winy pozwanych Zakładów, które zresztą właściwie uznały powództwo co do zasady. Przeciętny zarobek powoda przed wypadkiem wynosił 2.546 złotych miesięcznie przy ośmiogodzinnym dniu pracy. Od lipca 1960 r. powód nadal pracuje u pozwanego, lecz jako dozorca, przy czym zarobki jego wynoszą tylko 1.446 zł miesięcznie przy dwunastogodzinnym dniu pracy. Poza tym otrzymuje on rentę inwalidzką w wysokości 836 złotych miesięcznie. Gdyby zatem powód pracował obecnie po osiem godzin dziennie, to jego miesięczny zarobek wyniósłby 940 złotych miesięcznie, a łącznie z rentą inwalidzką 1.776 złotych. Różnica zatem w stosunku do zarobków sprzed wypadku wynosi 770 złotych i właśnie ta kwota stanowi rentę uzupełniającą. Stosownym zaś zadośćuczynieniem jest kwota 15.000 złotych. Ze względu na to, że powód otrzymał od pozwanego 4.000 złotych i z PZU 8.000 złotych, należy mu się jeszcze 3.000 złotych.W rewizji od tego wyroku, opartej na podstawach przewidzianych w art. 371 § 1 pkt 1, 3 i 4 k.p.c., powód wniósł o dodatkowe zasądzenie na jego rzecz 21.000 złotych tytułem zadośćuczynienia. Natomiast pozwane Zakłady w rewizji od tego wyroku, opartej na podstawach przewidzianych w art. 371 § 1 i 3 k.p.c., wniosły o obniżenie renty do 265 złotych miesięcznie.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Sąd Wojewódzki niewadliwie ustalił, że skutki wypadku były poważne. Ustalenie to bowiem uzasadniają okoliczności sprawy i zebrany materiał dowodowy, a zwłaszcza historia choroby i opinia biegłego K. G. Z dowodów tych wynika, że powód na skutek wypadku miał dwie operacje. Pierwsza z nich polegała na usunięciu z oka obcego ciała i zszyciu rany rogówki oka, druga zaś na usunięciu katarakty urazowej (usuniecie soczewki). Doznany przez powoda uraz jest ciężki. Nie widzi on na lewe oko. Leczył się, przebywając w szpitalu, około 5 tygodni. Jest w wieku poniżej 30 lat.Jednakże z przytoczonych wyżej prawidłowych ustaleń Sąd Wojewódzki wyprowadził błędny wniosek, że stosownym zadośćuczynieniem jest kwota 3.000 zł. Wszystkie te bowiem ustalone fakty, a także zasady doświadczenia oraz przyjęte orzecznictwo Sądu Najwyższego co do wysokości zadośćuczynienia, jak również przepisy art. 165 k.z. i art. 330 k.p.c. uzasadniają wniosek, że kwota 12.000 złotych jest zadośćuczynieniem za cierpienia fizyczne i krzywdę moralną stosownym do przewlekłości cierpienia, dotkliwości skutków wypadku oraz młodego wieku powoda.Na wysokość tak określonego zadośćuczynienia miał również wpływ prawidłowo ustalony fakt, że powód otrzymał z PZU 8.000 złotych, która to suma stosownie do uchwały składu siedmiu sędziów Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 1961 r. (I CO 27/60) wprawdzie nie podlega potrąceniu z przypadającego powodowi zadośćuczynienia, ale może być uwzględniona na podstawie art. 158 § 1 k.z. przy ustaleniu wysokości odszkodowania.W związku z rewizją pozwanego zauważyć należy, że jak to niewadliwie ustalił Sąd Wojewódzki, powód pracował przed wypadkiem w charakterze przeszywacza na maszynie elektrycznej w produkcji taśmowej. Zgodnie z zasadami doświadczenia tego rodzaju praca wymaga znacznego nasilenia pracy oraz napięcia uwagi i mięśni w sposób ciągły przez osiem godzin dziennie. W stosunku do tego rodzaju pracy obowiązuje zgodnie z przepisami art. 1 ustawy z dnia 18.XII.1919 r. o czasie pracy w przemyśle i handlu (Dz. U. z 1933 r. Nr 94, poz. 734 z późniejszymi zmianami) 8-godzinny dzień pracy. Wysokość wynagrodzenia powoda została w tym wypadku określona stosownie do powyższych okoliczności, tzn. do czasu, jakości pracy oraz jej nasilenia.Sąd Wojewódzki niewadliwie - zgodnie z okolicznościami sprawy i materiałem dowodowym - ustalił również, że powód zajmuje się obecnie jedynie pilnowaniem bez wykonywania dodatkowych zajęć. Ma on więc pracę lekką. Zgodnie z przepisem § 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Opieki Społecznej z dnia 26.I.1922 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 148) obowiązuje go 12-godzinny dzień pracy, przy czym wysokość jego zarobków została określona stosownie do czasu oraz jakości pracy, a także jej nasilenia.Powyższe rozważania uzasadniają wniosek, że powód pracuje obecnie dłużej i zarabia mniej niż przed wypadkiem, lecz w zamian za to wykonuje obowiązki służbowe znacznie łatwiejsze, wymagające zmniejszonego nasilenia pracy. Szkoda więc wskutek wypadku polega między innymi na tym, że powód przy obecnej ograniczonej zdolności do pracy musi poprzestać na zmniejszonych zarobkach, niż wynosiłyby one, gdyby nie uległ wypadkowi, a nie na tym, że, jak to błędnie ustalił Sąd Wojewódzki, pracuje on obecnie w bardziej uciążliwych warunkach. Warunki obecnej bowiem pracy wymagają mniejszych kwalifikacji zawodowych, a także mniejszego nasilenia energii przy 12-godzinnym dniu pracy niż jego zajęcie, jakie wykonywałby, gdyby nie uległ wypadkowi. I dlatego właśnie obecne jego zarobki są mniejsze niż zarobki sprzed wypadku. Wpływ zatem na określenie wysokości renty uzupełniającej będzie miała różnica pomiędzy zarobkami, jakie powód otrzymałby, gdyby nie uległ wypadkowi, a zarobkami, jakie otrzymuje po wypadku. Obojętny zatem dla określenia wysokości renty uzupełniającej jest fakt, że obecnie pracuje on jako pilnujący 12 godzin dziennie, a gdyby nie uległ wypadkowi, to pracowałby 8 godzin dziennie.Poprzestając jedynie na wymiarze godzin pracy jako podstawie do ustalenia wysokości renty bez uwzględnienia kwalifikacji zawodowych i nakładu energii w pracy, od czego głównie zależy wysokość uposażenia - Sąd Wojewódzki z naruszeniem powyżej powołanych przepisów o czasie pracy oraz przepisów art. 158 § 1 k.z. błędnie przyjął, że fakt, iż powód obecnie pracuje 12 godzin dziennie sam przez się świadczy o uciążliwszych warunkach pracy niż te, w których pracowałby, gdyby nie uległ wypadkowi w pracy, a wobec tego dla prawidłowego określenia renty uzupełniającej należy przyjąć zarobki jego - jako pilnującego - za 8 godzin, a nie za 12 godzin dziennie.W tej sytuacji z powyższych rozważań wynika wniosek, że fakt, iż powód pracuje obecnie - jako pilnujący - po 12 godzin dziennie, a gdyby nie uległ wypadkowi, pracowałby na innym stanowisku po 8 godzin dziennie, sam przez się nie daje jeszcze podstawy do podwyższenia renty uzupełniającej o różnicę pomiędzy zarobkami, jakie otrzymywałby jako pilnujący przy 8-godzinnym dniu pracy, a zarobkami przy 12-godzinnym dniu pracy. Wpływ natomiast na określenie wysokości renty uzupełniającej ma różnica pomiędzy jego obecnymi zarobkami na stanowisku pilnującego przy 12-godzinnym dniu pracy a zarobkami, jakie otrzymywałby, gdyby nie uległ wypadkowi przy 8-godzinnym dniu pracy.Ze względu na to, że w sprawie nie ma istotnych uchybień procesowych, które miałyby wpływ na wynik sporu, istnieje zaś jedynie naruszenie wymienionych wyżej przepisów prawa materialnego, przeto Sąd Najwyższy na podstawie przepisu art. 386 k.p.c. odpowiednio skorygował wyrok i orzekł jak w sentencji. Orzeczenie o kosztach opiera się na przepisie art. 101 k.p.c.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 371 § 1 pkt 1art. 371 § 1art. 165art. 330 KPCart. 158 § 1art. 1art. 386 KPCart. 101 KPC§ 1 pkt 1§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 12.07.2026.