I CR 453/58

PostanowienieIzba Cywilna1958-03-11

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy testament sporządzony w formie nieprzewidzianej przez prawo, w warunkach uniemożliwiających sporządzenie testamentu w formie prawem przewidzianej z powodu działań wojennych, może być uznany za ważny, jeśli odzwierciedla niewątpliwą wolę testatora?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że w okolicznościach uniemożliwiających sporządzenie testamentu w formie prawem przewidzianej wskutek działań wojennych lub bezpośrednio po nich, nie jest nieważny testament sporządzony w jakiejkolwiek formie, jeśli tylko odzwierciedla on niewątpliwą wolę testatora. Wykładnia art. 985 k.c.N. musi być ścisła, gdyż jest to przepis wyjątkowy. Niemożność zastosowania tego przepisu nie przesądza jednak o nieważności testamentu.
Stan faktyczny
Spadkobiercy Szczepana F. spierali się o dział spadku. Jedna ze spadkobierczyń, Katarzyna F., powołała się na testament z 3 lutego 1945 r., sporządzony przed wójtem w obecności świadków. Sąd Okręgowy uznał testament za nieważny na podstawie art. 985 k.c.N., twierdząc, że istniała możliwość sprowadzenia notariusza z pobliskiego miasta. Sąd Najwyższy uchylił to orzeczenie, wskazując na potrzebę ponownego zbadania ważności testamentu w kontekście działań wojennych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marianny B. przeciwko Katarzynie F. i Janowi F. o dział spadku po rozpoznaniu kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 24 marca 1950 r. zaskarżony wyrok b. Sądu Okręgowego w Lublinie uchylił i sprawę do ponownego rozpoznania przekazał Sądowi Wojewódzkiemu w Lublinie.Uzasadnienie faktyczneZmarły 20 marca 1945 r. Szczepan F. pozostawił jako spadkobierców:1)wdowę Katarzynę F.,2)bratanka Jana F., i3)siostrzenicę Mariannę B.Był on właścicielem połowy osady zapisanej w tabeli likwidacyjnej wsi Gościeradów Ukazowy w pow. kraśnickim pod Nr 19 o obszarze 9 ha 7500 m2 oraz ruchomości: kieratu, wozu, sieczkarni i młynka.Na skutek pozwu Marianny B. wyrokiem z dnia 9 września 1948 r. Sąd Grodzki w Kraśniku dokonał działu spadku przyznając na własność: 1) Katarzynie F. 3 ha 3592 m2 w, trzech działkach ściśle w wyroku określonych oraz kierat, wóz i młynek; 2) Mariannie B. 3 ha 1954 m2 w jednej działce ściśle określonej oraz 3) Janowi F. 3 ha 1954 m2 w dwóch działkach ściśle określonych. Ponadto, tytułem spłat majątkowych wyrok ten zasądził od Katarzyny F. na rzecz Marianny B. 90.250 zł (dawnych) i na rzecz Jana F. 8.250 zł (dawnych), a od tego ostatniego na rzecz Marianny B. 52.500 zł (dawnych). Udziały w spadku b. Sąd Grodzki określił: na 1/4 część a po 3/8 części pozostałych dwóch spadkobierców.Na skutek skargi apelacyjnej Katarzyny F., której żądała ona przyznania jej na własność całej działki o obszarze 12 morgów 124 prętów i 1/4 części działki o obszarze 5 morgów 211 prętów w oparciu o testament spadkowy z dnia 3 lutego 1945 r., b. Sąd Okręgowy w Lublinie wyrokiem z dnia 24 marca 1950 r. zatwierdził wyrok I-ej instancji i zasądził na rzecz Marianny B. koszty procesu. W uzasadnieniu wyroku b. Sąd Okręgowy przytoczył, że testament został sporządzony w dniu 3 lutego 1945 r. przez wójta gminy Gościeradów w obecności 2 świadków. Działania wojenne na tym terenie zostały ukończone w styczniu 1945 r. (świadek T.), a w najbliższym mieście powiatowym - Kraśniku, oddalonym o 17 km, notariusz urzędował i komunikacja kołowa nie była przerwana, przepustek nie wymagano (świadek G.), a rodzina F. miała konie (świadek W.) i mogła zatem przywieźć notariusza. Wskutek tego, zdaniem Sądu I-ej instancji, testament nie może być uznany ważny na mocy art. 985 k.c.N. Żądanie zwrotu kosztów pogrzebu spadkodawcy nie ulega uwzględnieniu, gdyż były one pokryte z majątku spadkowego.W toku sprawy zmarła bezpotomnie 30 marca 950 r. Marianna B. pozostawiając jako spadkobiercę męża Jana B., a w dniu 1 grudnia 1948 r. zmarł Jan F. pozostawiając jako spadkobierców syna Eugeniusza i córki: Alinę F. oraz Janinę Z. W skardze kasacyjnej Katarzyna F. domaga się uchylenia lub zmiany powyższego wyroku i uwzględnienia żądań skargi apelacyjnej, zarzucając b. Sądowi Okręgowemu naruszenie art. 985 k.c.N.:1)przez uznanie, że spadkodawca mógł sporządzić testament notarialny sprowadzając notariusza z Kraśnika, chociaż świadek G. T. i K. stwierdzili, że komunikacja z Kraśnikiem była utrudniona i niebezpieczna, gdyż drogi były przepełnione wojskiem, które rekwirowało konie przejeżdżających, testator koni nie miał, a ich wypożyczenie nie było możliwe, przejezdnych obrabowywano i notariusz nie zgodziłby się na wyjazd w tych warunkach, a testator, ciężko chory i bliski śmierci, nie był zdolny do podróży zwłaszcza wobec bardzo silnych mrozów i wskutek tego zachodziły warunki dla sporządzenia testamentu przez wójta w obecności dwóch świadków;2)przez oparcie wyroku na niewiarogodnym zeznaniu świadka W. opiekuna Jana F. sprzecznym z zeznaniami innych świadków;3)przez nierozważenie, że położenie majątkowe B, i F. jest jednakowe, a względy życiowe przemawiają na korzyść tej ostatniej.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Art. 985 k.c.N., umieszczony w oddziale II rozdziału V, obejmującym przepisy szczególne dotyczące formy tylko niektórych testamentów, w stosunku do przepisów ogólnych o formie testamentów (art. 969 i nast.k.c.N.), stanowi przepis wyjątkowy, a wskutek tego ulega wykładni ścisłej i nie może być stosowany w drodze analogii. Dotyczy on przypadków sporządzania testamentu w miejscowości, z którą przerwano wszelką komunikację wskutek panującej zarazy, i z powyższych względów nie może być stosowany w przypadku, gdy z powodu działań wojennych nie jest możliwe sporządzenie testamentu w formie prawem przewidzianej.k.c.N. nie przewidywał jednak żadnej szczególnej formy testamentu na terenach objętych działaniami wojennymi prócz testamentów tych osób, które należą do armii (art. 981 i nast.k.c.NT.). W czasie zaś ostatniej wojny mogły zachodzić w okresie działań wojennych lub bezpośrednio po nich takie okoliczności, które uniemożliwiały sporządzenie testamentu w należytej formie. Z tego względu należy uznać, że w okolicznościach uniemożliwiających sporządzenie testamentu w formie prawem przewidzianej wskutek działań wojennych lub bezpośrednio po nich, nie jest nieważny testament sporządzony w jakiejkolwiek formie, jeśli tylko odzwierciedla on niewątpliwą wolę testatora. W okolicznościach zatem powyższych testament ustny nie mógłby być uznany za nieważny na mocy art. 1001 k.c.N., a tym bardziej testament sporządzony przed wójtem gminy w obecności kilku świadków. Z tych względów wynika, że wprawdzie zgodnie z prawem b. Sąd Okręgowy w zaskarżonym wyroku odmówił zastosowania art. 985 k.c.N. w niniejszej sprawie, lecz niemożność jego zastosowania nie przesądzała kwestii nieważności testamentu Szczepana F. z dnia 3 lutego 1945 r. W tym celu należało przede wszystkim ustalić, czy testator umiał pisać (art. 970 k.c.N.), względnie czy stan jego zdrowia pozwalał mu na napisanie własnoręcznie testamentu lub na wyjazd do notariusza do Kraśnika, co ewentualnie może wymagać zasięgnięcia opinii biegłego-lekarza z umożliwieniem mu zadawania pytań świadkom. Następnie należałoby ustalić, czy w pierwszych dniach lutego 1945 r. było możliwe dla testatora sprowadzenie notariusza z Kraśnika. Kwestie związane z tą ostatnią okolicznością częściowo są przedmiotem ustaleń zaskarżonego wyroku, lecz skarga kasacyjna podnosi przeciw nim szereg zarzutów. Niektóre z nich są niesłuszne. Niesłusznie skarżące kwestionują wiarogodność świadka W., gdyż nie pozostają one wcale w sprzeczności z zeznaniami świadków T., G., Bronisława K. i D., którzy wszyscy zeznali, że w pierwszych dniach lutego 1945 r. w okolicach Kraśnika działań wojennych już nie było, gdyż ukończono je w styczniu 1945 r., że jazda do Kraśnika nie zagrażała życiu i ludzie jeździli, ale narażali się na zabranie koni przez wojsko. Również zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące położenia majątkowego stron nie mogą być uwzględnione, gdyż dla kwestii ważności testamentu nie są istotne.Słusznie jednak skarga kasacyjna zarzuca, że b. Sąd Okręgowy ustalając, że można było przywieźć notariusza z Kraśnika, nie rozważył, czy notariusz w ogóle zgodziłby się na wyjazd bezpośrednio po działaniach wojennych przy niebezpieczeństwie zabrania koni oraz czy koszty ewentualne takiego wyjazdu mógłby testator pokryć. Słusznie też skarga kasacyjna podnosi, że ustalenie przez zaskarżony wyrok posiadania koni przez rodzinę testatora, a nie przez niego samego, przy pominięciu, że świadek T. stwierdził niemożność wynajęcia koni, oraz pominięciu, że testament został sporządzony na niekorzyść krewnych testatora, nie uzasadniało jeszcze dostatecznie ustalenia b. Sądu Okręgowego, że testator mógł sprowadzić notariusza z Kraśnika.Z powyższych względów, wobec naruszenia art. 351, 417 i 418 (numeracja sprzed 1950 r.) k.p.c. przez brak dostatecznego uzasadnienia, zaskarżony wyrok ulega uchyleniu.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 985 KCart. 969art. 981art. 1001 KCart. 970 KCart. 351

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.