1 CO 20/56
UchwałaIzba Cywilna1956-11-08
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Kto jest legitymowany do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego, jeżeli adwokat zastępujący stronę należy do zespołu adwokackiego?Ratio decidendi
Jeżeli adwokat zastępujący stronę należy do zespołu adwokackiego, do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego jest powołany kierownik zespołu. Zespół adwokacki nie posiada zdolności sądowej, a poszczególni adwokaci nie są legitymowani do dochodzenia wynagrodzenia, ponieważ kierownik zespołu działa we własnym imieniu i zarządza środkami finansowymi.Stan faktyczny
Powództwo wytoczył Zespół Adwokacki Nr 3 w Bydgoszczy przeciwko Krystynie B. o wynagrodzenie adwokackie. Powstało pytanie prawne, kto jest legitymowany do dochodzenia tego wynagrodzenia, gdy adwokat świadczący pomoc prawną należy do zespołu adwokackiego. Sąd Najwyższy rozstrzygnął tę kwestię w uchwale.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną: "Jeżeli adwokat zastępujący stronę należy do zespołu adwokackiego, do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego jest powołany kierownik zespołu".Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: p.o. Prezes Z. Resich. Sędziowie: W. Święcicki, M. Lisiewski (sprawozdawca), J. Marowski, J. Ignatowicz, B. Dobrzański, W. Formański.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał na posiedzeniu jawnym w dniu 8 listopada 1956 r. przedstawione do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów pytanie prawne wynikłe w sprawie z powództwa Zespołu Adwokackiego Nr 3 w Bydgoszczy przeciwko Krystynie B. o wynagrodzenie adwokackie:"Kto jest legitymowany do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego, jeżeli adwokat zastępujący stronę należy do zespołu adwokackiego?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:"Jeżeli adwokat zastępujący stronę należy do zespołu adwokackiego, do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego jest powołany kierownik zespołu".Uzasadnienie faktyczneWystępujący przed sądem staje się stroną w rozumieniu prawa procesowego przez samo wytoczenie powództwa. Wnoszący powództwo uzyskuje pozycję powoda; wskazany jako przeciwnik wchodzi w pozycję pozwanego. Objęcie w ten sposób ról procesowych nie wystarczy jednak jeszcze, aby pomiędzy wnoszącym powództwo a jego przeciwnikiem sporny stosunek został rozpoznany i rozstrzygnięty. W tym bowiem celu jednostki, które weszły w pozycję stron, muszą spełniać pewne przesłanki: muszą posiadać konieczne cechy i konieczne przymioty strony. Pierwsze decydują o tym, czy jednostka znajdująca się w roli strony jest tą, przez którą i przeciwko której według prawa materialnego sporne prawo czy stosunek prawny mogą być dochodzone, innymi słowy, czy jest ona stroną właściwą; przesłanki drugie są zawarte w prawie procesowym i określają zdolność jednostki do występowania jako strony i do podejmowania w procesie czynności procesowych. Cechy uprawniające do dochodzenia prawa lub stosunku prawnego na rzecz swoją lub przeciwko komu innemu zwie się legitymacją, zdolność do występowania jako strona określa się jako zdolność sądową. Zagadnienie przedstawione składowi 7 sędziów ogranicza się do samej legitymacji. Tymczasem dla udzielenia należytej odpowiedzi na przedstawione pytanie ma zasadnicze znaczenie również kwestia zdolności sądowej. Jeżeli bowiem przed jej rozwiązaniem, postawimy pytanie, kto jest legitymowany do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego, to w grę wchodzą trzy jednostki: zespół, przewodniczący zespołu i adwokat, który był czynny dla strony. Gdy zaś stwierdzimy, że zespół zdolności sądowej nie posiada, to w zakres problemu, kto jest legitymowany, wchodzić będzie jedynie przewodniczący zespołu oraz adwokat, który był czynny dla strony. Dlatego rozważania należy rozpocząć od badania, czy zespół adwokacki posiada zdolność sądową.Polska nauka prawa procesowego wyprowadza z ogólnych rozważań zasadę, że aby być stroną w procesie, należy być osobą, tj. podmiotem praw i obowiązków. W rzeczywistości zasada ta wynika z art. 57 § 1 k.p.c. Aby bowiem, jak stanowi ten przepis, posiadać zdolność do zobowiązywania się przez umowę, należy posiadać tak zdolność prawną, jak i zdolność do czynności prawnych. Zdolności zaś prawnej w prawie cywilnym odpowiada zdolność sądowa w prawie procesowym.Osobowość może być fizyczna albo prawna. Kto jest osobą prawną, o tym decyduje prawo materialne. Istnieje u nas system, dzięki któremu osobowość prawną nabyć może jednostka tylko albo bezpośrednio z mocy przepisu ustawy, albo przez spełnienie konkretnych przesłanek przewidzianych w ustawie. Jedynym wyjątkiem w tym względzie jest Państwo, co jest rzeczą oczywistą, skoro z jego woli inne jednostki uzyskują osobowość. Tymczasem szybki rozwój stosunków społecznych i gospodarczych stał się przyczyną, że istnieje dużo instytucji i zakładów, które posiadają faktycznie taką samą samodzielność jak osoba, ale którym nie przysługuje osobowość prawna dlatego, że nie spełniają przesłanek, z jakimi ustawa wiąże nabycie osobowości prawnej. Zjawisko to dowodzi, że w tym punkcie prawo materialne nie zdążyło za rozwojem stosunków społecznych i gospodarczych. Powstałe w związku z tym anomalie zrodziły koncepcję wyprowadzenia charakteru osobowości prawnej nie z samych aktów ustawodawczych czy normatywnych, lecz z interpretacji norm regulujących daną instytucję, w tym mianowicie sensie, czy wynika z nich wola nadania jej osobowości prawnej albo czy instytucji zostały przyznane chociażby podstawowe cechy, które decydują o istocie osoby prawnej. Tendencje te w drugiej swej części są nie do przyjęcia, skoro bowiem obowiązuje system uzyskania osobowości na mocy przepisów ustawy, to cechy konieczne do powstania osoby prawnej muszą być określone w ustawie, natomiast nie wolno ich ustalić w drodze teoretycznych rozważań poza granicami ustawy. Natomiast w pierwszej części tendencje powyższe zawierają elementy konstruktywne. Jak już zaznaczano, akty normatywne nadają osobowość albo bezpośrednio albo przewidują przesłanki, które muszą być spełnione, aby jednostka uzyskała osobowość prawną. W jednych i drugich wypadkach ustawy mówią zazwyczaj wyraźnie o nabyciu osobowości prawnej. Jednakże użycie w ustawie właśnie słów "zdolność" czy "osobowość prawna" nie może być decydujące. Definicja z art. 35 p.o.p.c. jest dwustronna, wyjaśnia bowiem, co rozumie przez osobę prawną, a z drugiej strony, czym jest jednostka, która od chwili swego powstania może mieć prawa i obowiązki, a więc zdolność prawną - czyli że osoba prawna i jednostka wyposażona w zdolność prawną są synonimami. Jeżeli więc mamy do czynienia z jednostką, która w myśl ustawy (art. 36 p.o.p.c.) posiada zdolność prawną, jednostka ta musi mieć charakter osoby prawnej.Czy jednak celem ustalenia charakteru prawnego zespołu adwokackiego w ten właśnie sposób przystąpimy do badania dotyczących przepisów, czy też ograniczymy się do poszukiwania wyraźnego przepisu przyznającego zespołowi charakter osoby prawnej, wynik ustalenia będzie negatywny. Ani bowiem w art. 71 i n. ustawy z dnia 27 czerwca 1950 r. o ustroju adwokatury, ani w wydanym na podstawie art. 75 tej ustawy rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 sierpnia 1950 r. w sprawie zespołów adwokackich nie ma dyspozycji, którą można by zakwalifikować jako źródło osobowości prawnej zespołów. Żaden bowiem przepis nie stanowi, aby zespoły czy to bezpośrednio z mocy ustawy, czy też przez spełnienie konkretnych przesłanek nabywały osobowość prawną. Według art. 71 ust. 1 ustawy Minister Sprawiedliwości określi przepisy dotyczące nadania zespołom osobowości prawnej. W tym jednak przedmiocie Minister żadnych przepisów nie wydał. Żaden też przepis nie traktuje zespołu jako podmiotu posiadającego własne prawa lub obowiązki lub jako jednostkę, która działałaby przez swoje organy we własnym imieniu. Przeciwnie, cytowane rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości wymienia w § 7, 9 i 12 kierownika zespołu jako osobę działającą samodzielnie oraz w imieniu własnym, a nie cudzym, a zwłaszcza zespołu.Zasada, że do posiadania zdolności sądowej konieczne jest posiadanie osobowości, obowiązuje, jak wiele innych, nie bez wyjątku. Istnieją bowiem przepisy ustawy, które przyznają jednostkom zdolność sądową, mimo że nie posiadają one niewątpliwie osobowości prawnej. Do wypadków takich należy art. 135 § 3 pr. spadk., według którego wykonania polecenia może dochodzić wymieniony w nim urząd, czyli że tym przepisem zostaje mu przyznana i zdolność sądowa. Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach wyjaśnił, że w art. 7 ust. 3 dekretu z dnia 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich oraz w § 12 i 13 rozporządzenia z dnia 28 grudnia 1948 r. o zakresie działania i organizacji urzędów likwidacyjnych przyznany został urzędom likwidacyjnym samodzielny zarząd majątkiem opuszczonym, a tym samym i prawo samodzielnego dochodzenia praw związanych z tym majątkiem, łącznie zaś z tym - również i zdolność sądowa.W związku z zarysowującą się w dziedzinie nabycia osobowości prawnej coraz to większą sprzecznością pomiędzy istniejącym systemem nabywania osobowości prawnej a potrzebami wywołanymi rozwojem stosunków społecznych, politycznych i gospodarczych można zauważyć tendencję do rozluźnienia ścisłego i polegającego na przepisach ustawy związku pomiędzy osobowością prawną a zdolnością sądową. Wyrazem tej tendencji jest orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 1948 r. (OSN 1948 r., poz. 57), przyznające każdemu stronnictwu zdolność sądową bez względu na to, czy posiada ono zdolność prawną. Uzasadnienie tego orzeczenia nie jest przekonywające. Uznaje ono za moment decydujący potrzebę praktyczną, nie liczącą się z przepisami ustawy. Względy jednak utylitarne nie mogą usprawiedliwić zupełnego zbagatelizowania obowiązującego prawa. W dodatku, jeśli chodzi o zespoły adwokackie, w ukształtowaniu, jakie otrzymały one w cytowanych przepisach, brak jest praktycznej potrzeby do przyznania im zdolności sądowej, skoro według postanowień przepisów o zespołach działalność adwokacką wykonują indywidualnie poszczególni adwokaci, wykonywanie zaś wszelkich innych czynności zespołu powierzone jest jego kierownikowi działającemu we własnym imieniu.Jeżeli w ten sposób na skutek braku zdolności sądowej wyeliminujemy zespół adwokacki jako jednostkę, która mogłaby występować jako podmiot dochodzący wynagrodzenia adwokackiego, pozostaje do rozstrzygnięcia pytanie, czy prawo do dochodzenia tego wynagrodzenia przysługuje kierownikowi zespołu, czy też adwokatowi, który wykonał pracę. Sam tekst ustawy o ustroju adwokatury i rozporządzenia ministerialnego przemawia wyraźnie przeciwko legitymacji poszczególnego adwokata, który wykonał pracę. Ustawa z art. 75 ust. 1 stanowi, że sposób przyjmowania spraw i przydzielania ich członkom zespołu, tryb przyjmowania wynagrodzenia od klientów i jego wypłaty adwokatom i dokonywanie potrąceń na koszty administracyjne i inne, dokonywanie rozliczeń z tytułu zastępstw pomiędzy adwokatami i prowadzenie ruchomości określi Minister Sprawiedliwości. Otóż Minister Sprawiedliwości, korzystając z powyższego upoważnienia, uregulował w rozporządzeniu w sprawie zespołów adwokackich stosunki ich w ten sposób, że kierownik zawiera umowy z klientami nie w imieniu adwokata, który ma prowadzić oprawę, lecz w imieniu własnym, zachowując pełną swobodę pod względem wyznaczenia do załatwienia pracy adwokata przez siebie upatrzonego - w ramach wskazówek zawartych w § 1 rozporządzenia. Właśnie kierownik jest powołany wyłącznie do ściągania wypłat od klientów we własnym imieniu (§ 12 ust. 2 rozporządzenia) i wypłaty te nie przechodzą od razu w majątek poszczególnych adwokatów zrzeszonych w zespole, lecz wynagrodzenie swe otrzymują oni od kierownika (§ 7 rozporządzenia). Kierownik również dokonuje potrąceń na pokrycie kosztów, które poniósł - znowu z mocy ustawowego upoważnienia - we własnym imieniu w interesie zespołu (§ 7 rozporządzenia). Nawet rozliczenia pomiędzy adwokatami z tytułu zastępowania jednego członka przez drugiego dokonuje kierownik zespołu samodzielnie (§ 10 rozporządzenia). Przy podobnym określeniu uprawnień kierownika zespołu brak wszelkiej możliwości do przypisania mu wyłącznie roli zastępcy poszczególnych adwokatów przy zawieraniu umów z klientami i przy nawiązywaniu stosunków z innymi podmiotami z racji kierownictwa. Gdyby wbrew temu sensowi wynikającemu z tekstu ustawy stanąć na stanowisku, że poszczególni adwokaci są podmiotami stosunków nawiązywanych przez kierownika, a w szczególności każdy z adwokatów z osobna wchodzi w bezpośredni stosunek zlecenia pomiędzy nim a klientem, to cała instytucja zespołów adwokackich utraciłaby rację bytu. W podobnym bowiem luźnym zjednoczeniu adwokatów nie mogłyby być osiągnięte cele, o których mówi art. 72 ustawy o ustroju adwokatury, a zwłaszcza nie mogłaby być prowadzona kontrola pracy zawodowej członków przewidziana w art. 75 pkt 2. Te właśnie względy tłumaczą, że zespoły nie zostały zorganizowane na wzór spółek, stowarzyszeń lub innych podobnych kolektywów, w których zagwarantowany jest członkom pełny udział w zarządzie i w dyspozycjach kolektywu, natomiast prawo do zarządzania i dysponowania zostało powierzone osobie, której przypisuje się pod względem przestrzegania zadań wymienionych w art. 72 szczególne zaufanie.Z punktu widzenia prawnego zespół adwokacki zorganizowany i przedstawiony w sposób powyższy nasuwa koncepcję potraktowania go jako kolektywu, którego członkowie z klientem nie wchodzą w bezpośredni stosunek prawny, lecz wykonują pracę, do której dostarczenia zobowiązał się kierownik, wskutek czego adwokaci zespołu pozostawaliby tylko z nim w bezpośrednim stosunku prawnym. Przy takim pojmowaniu stosunków adwokatów zrzeszonych w zespole nie byłoby niczym uderzającym, że klient wystawia pełnomocnictwo na rzecz poszczególnego adwokata i że udziela samemu adwokatowi, a nie kierownikowi informacji i wskazówek. Również bowiem w każdym innym wypadku wykonywania pracy przez przedsiębiorcę za pomocą jego pracowników nic nie stoi na przeszkodzie, że pracodawca wchodzi w kontakt nie tylko z przedsiębiorcą, ale - faktycznie - także z poszczególnym pracownikiem, i że udziela mu wskazówek, a nawet i pełnomocnictwa, jeżeli do wykonywania pracy danego pracownika jest ono konieczne. Jest rzeczą oczywistą, że w takim stosunku do dochodzenia wynagrodzenia od pracodawcy może być powołany wyłącznie przedsiębiorca, a nie poszczególny pracownik, chociażby nawet pracodawca podczas wykonywania pracy bezpośrednio z nim się kontaktował, a nawet udzielił mu pełnomocnictwa.Podobne jednak pojmowanie stosunku pomiędzy adwokatem, kierownikiem zespołu i klientem nie harmonizowałoby z naturą pracy wykonywanej przez adwokata, a zwłaszcza z elementem zaufania, na którym opiera się stosunek pomiędzy adwokatem a klientem. Wszystko to uzasadnia potrzebę istnienia bezpośredniego stosunku pomiędzy nimi. Potrzeba ta jest jednak widoczna tylko w zakresie pracy adwokata i odpowiedzialności jego za uchybienia w jej wykonywaniu. Aby zaś w ten sposób ująć powyższy stosunek, wystarczy już sama pozycja kierownika zespołu jako samodzielnego zarządcy. Pozycja ta bowiem charakteryzuje się tym, że zarządca działa we własnym imieniu, jednakże osiąga skutki prawne bezpośrednio w osobie podmiotu, którego interesy podlegają samodzielnemu zarządowi. Jeżeli przy tym według wyraźnych przepisów rozporządzenia ministerialnego strona pieniężna jest pozostawiona wyłącznie zarządowi i rozporządzeniu kierownika zespołu, uzasadnia to w każdym razie w całej pełni jego legitymację do dochodzenia wynagrodzenia adwokackiego. Wprawdzie z dyspozycji art. 3 k.p.c., że ochrony sądowej może poszukiwać każdy, czyje prawo zostało naruszone, wynika, że legitymowany jest w zasadzie podmiot dochodzonego prawa, niemniej jednak nowoczesne prawo coraz bardziej zmierza do tego, aby legitymację procesową rozszerzyć także na inne osoby zainteresowane, a więc nie będące podmiotami dochodzonego prawa lub stosunku prawnego. Już sam artykuł 3 k.p.c. daje legitymację do dochodzenia ustalenia prawa lub stosunku prawnego, którego nie jest się podmiotem. Są jednak jeszcze liczne dalsze wypadki, w których ustawa zezwala komuś na dochodzenie, jakkolwiek dochodzący nie jest podmiotem spornego stosunku. Do wypadków takich należy art. 205 pkt 3, art. 649 k.p.c., art. 696, 761 k.h., art. 7 § 2, art. 8 § 2 kod. rodz. Do wypadków tych zalicza jednak nauka prawa procesowego właśnie i te wypadki, w których ustawa powierza pewnej osobie lub jednostce samodzielny zarząd cudzymi interesami dlatego, że krąg osób, których praw i interesów piecza dotyczy, nie jest oznaczony, albo dlatego, że wchodzą do niego jako uprawnione lub zobowiązane osoby o interesach przeciwstawnych. Przykładami tego rodzaju zarządów są wymienione już poprzednio zarządy urzędów likwidacyjnych, wszelkie zarządy przymusowe oraz zarząd syndyka masy upadłościowej i wykonawcy testamentu. We wszystkich podobnych wypadkach chodzić będzie o rodzaj urzędowej pozycji, uzasadniającej dostateczne zainteresowanie do uzyskania charakteru strony, i dlatego w nauce prawa procesowego spotykamy się w takich wypadkach z nazwą strony mocą urzędu. Z racji urzędowego stanowiska będzie miał charakter strony w procesie także opiekun lub kurator, dochodzący wydania dziecka powierzonego jego pieczy. Że tendencje ujawniające się w przedstawionym stanowisku są zgodne z rozwojem myśli socjalistycznej w dziedzinie dochodzenia praw cywilnych, dowodzi tego art. 807 projektu kodeksu cywilnego, który stanowi nawet wyraźnie, że wykonawca testamentu może pozywać i być pozywany w sprawach wynikających z zarządu spadkiem, że może również pozywać w sprawach o prawa należące do spadku i być pozywany w sprawach o długi spadkowe. Pozycję strony z urzędu przyznać należało również kierownikowi zespołu w sprawach majątkowych, skoro skupia on w swym ręku interesy w tym zakresie przeciwstawne tak samych adwokatów pomiędzy sobą, jak i interesy adwokatów w stosunku do ich klientów.Należy zatem dojść do wniosku, którego wyrazem jest udzielona odpowiedź, przy czym słowo "legitymowany" zawarte w przedstawionym pytaniu zostało zastąpione słowem "powołany", dlatego że w zakres rozważań wchodzi również (w stosunku do samego zespołu) i zdolność sądowa.
Powiązane orzeczenia
- IV CO 39/55 1957-07-05Czy zespół adwokacki, mimo braku osobowości prawnej, posiada zdolność sądową i czy jest legitymowany do dochodzenia należności adwokata - członka tego zespołu z tytułu wynagrodzenia za prowadzenie sprawy przed jego wstąp…
- RAD 8/66 1966-10-28Czy przekazanie części wynagrodzenia między adwokatami w ramach zespołu adwokackiego, wbrew przepisom rozporządzenia w sprawie zespołów adwokackich, stanowi naruszenie prawa i uchybia godności zawodu?
- III CZP 12/88 1988-11-03Czy za szkodę wyrządzoną klientowi przez adwokata będącego członkiem zespołu adwokackiego, odpowiedzialność cywilną ponosi zespół adwokacki, czy też sam adwokat?
- IV CR 109/59 1960-05-31Czy zespół adwokacki, którego członkiem był adwokat, jest legitymowany do dochodzenia od klienta nieuiszczonych należności za prowadzenie sprawy, jeśli adwokat ten po uprawomocnieniu się orzeczenia, ale przed uiszczeniem…
- III PO 17/63 1963-12-20Jak należy obliczać wysokość wynagrodzenia adwokata za wykonywanie czynności zawodowych w sprawie cywilnej w wypadku, gdy adwokat prowadzi sprawę w zastępstwie kilku osób?
Powołane przepisy
art. 57 § 1 KPCart. 35art. 36art. 71art. 75art. 71 ust. 1art. 135 § 3art. 7 ust. 3art. 75 ust. 1art. 72art. 75 pkt 2art. 3 KPC
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.