III CR 694/55

PostanowienieIzba Cywilna1955-10-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów postępowania przez niezawiadomienie prokuratury o terminach rozpraw po uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej stanowi nieważność postępowania, a także czy przypuszczenia biegłych co do niepłodności pozwanego mogą stanowić podstawę do obalenia domniemania ojcostwa?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że złożenie przez Prokuratora Generalnego PRL rewizji nadzwyczajnej nie jest równoznaczne z wzięciem udziału prokuratora w procesie w rozumieniu art. 90 k.p.c., a zatem niezawiadomienie prokuratury o terminach rozpraw po uwzględnieniu takiej rewizji nie stanowi podstawy do stwierdzenia nieważności postępowania. Ponadto, Sąd Najwyższy potwierdził, że poważne wątpliwości, oparte na naukowo uzasadnionej opinii biegłych oraz na szeregu faktów stwierdzających niezdolność pozwanego do zapłodnienia, mogą stanowić wystarczającą przesłankę do obalenia domniemania ojcostwa z art. 47 § 1 pr. rodz.
Stan faktyczny
Powódka domagała się ustalenia ojcostwa i zasądzenia alimentów na rzecz małoletniego syna. Po wieloletnim postępowaniu, które obejmowało szereg orzeczeń sądów niższych instancji i rewizji nadzwyczajnych, Sąd Powiatowy ostatecznie oddalił powództwo. Sąd opierał się na opinii biegłych wskazującej na niepłodność pozwanego oraz na ustaleniach faktycznych dotyczących innych partnerów powódki i braku potomstwa u żony pozwanego mimo długoletniego pożycia. Prokurator Generalny PRL wniósł kolejną rewizję nadzwyczajną, zarzucając m.in. nieważność postępowania z powodu niezawiadomienia prokuratury o rozprawach oraz naruszenie art. 47 § 2 pr. rodz. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na przypuszczeniach biegłych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił rewizję nadzwyczajną Prokuratora Generalnego PRL.

Pełny tekst orzeczenia

SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wacława Zdzisława B. i Katarzyny B. przeciwko Janowi J. o ustalenie ojcostwa i alimenty, po rozpoznaniu rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Rzeszowie Ośrodek w Przemyślu z dnia 6 września 1954 r.,rewizję nadzwyczajną oddalił.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym w dniu 2 listopada 1948 r. do Sądu Grodzkiego w Jarosławiu powódka Katarzyna B., działając w imieniu własnym oraz małoletniego swego syna Wacława Zdzisława B., żądała ustalenia, że pozwany Jan J. jest ojcem wyżej wymienionego małoletniego oraz zasądzenia na rzecz tegoż małoletniego alimentów w wysokości 10.000 zł miesięcznie, na jej zaś rzecz kwoty 28.380 zł tytułem zwrotu kosztów utrzymania dziecka oraz własnego utrzymania powódki w okresie trzymiesięcznym.Po kilkakrotnych rozstrzygnięciach, które na skutek środków odwoławczych stron zmieniały częściowo względnie uchylały wyrok Sądu Grodzkiego w Jarosławiu z dnia 17 października 1948 r., Sąd Wojewódzki w Rzeszowie Ośrodek w Przemyślu wyrokiem z dnia 2 sierpnia 1951 r. oddalił powództwo o uznanie Jana J. za ojca Wacława Zdzisława B. oraz o zasądzenie alimentów na rzecz tegoż powoda i zwrotu kosztów poszukiwanych przez jego matkę. Sąd Wojewódzki opierając się na ustaleniu, że pozwany w latach 1936-1937 przebył rzeżączkę połączoną z zapaleniem jąder i przyjądrzy, że odtąd nie spłodził z żoną żadnego potomstwa, że nie spowodował zajścia w ciążę powódki z parokrotnego obcowania z nią w lipcu 1947 r., że w lutym i listopadzie 1949 r. nie miał w nasieniu plemników, doszedł do wniosku, że "nie istniejące plemniki nie mogły się u niego zregenerować w dniu 25 grudnia 1947 r.", kiedy to miał miejsce stosunek, z którego pochodzi powód. Za drugą zaś bardzo poważną wątpliwość uznał Sąd Wojewódzki "aż 79% prawdopodobieństwa wykluczenia pozwanego od tego ojcostwa przy danej konstelacji grup krwi". Wątpliwości powyższe, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, wyłączają skuteczność domniemania z art. 47 § 1 pr. rodz.Wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Prokurator Generalny PRL rewizją nadzwyczajną, w uwzględnieniu której Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 22 października 1952 r. uchylił zarówno powyższy wyrok, jak i wyrok Sądu Grodzkiego w Jarosławiu z dnia 14 listopada 1948 r. Za uchybienia usprawiedliwiające zasadność rewizji nadzwyczajnej uznał Sąd Najwyższy jedynie: 1) błędne zrozumienie przez Sąd Wojewódzki opinii prof. Hirszfelda, gdyż "wnioski matematyczno-statystyczne co do prawdopodobieństwa wyłączenia ojcostwa przy określonej konstelacji grup krwi matki i dziecka nie mogą mieć istotnego znaczenia przy ocenie kwestii niemożliwości zapłodnienia matki dziecka przez podejrzanego o ojcostwo", 2) nieuwzględnienie treści akt karnych z oskarżenia pozwanego przy rozważaniu kwestii wiarogodności jego zeznań, iż żyje z żoną przez wiele lat (bez używania środków antykoncepcyjnych) i nie ma z nią żadnego potomstwa.Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Powiatowy w Jarosławiu, który wyrokiem z dnia 26 listopada 1953 r. ustalił ojcostwo pozwanego i częściowo uwzględnił roszczenia majątkowe powodów oraz po uchyleniu tego wyroku na skutek rewizji pozwanego przez Sąd Wojewódzki w Rzeszowie - Ośrodek w Przemyślu wyrokiem z dnia 22 marca 1954 r., Sąd Powiatowy w Przemyślu wyrokiem z dnia 13 lipca 1954 r. powództwo Wacława Zdzisława i Katarzyny B. oddalił. Sąd Powiatowy poza przedstawionymi już poprzednio okolicznościami miał dodatkowo na uwadze, że w latach 1940, 1941/2 i 1943 pozwany bez jakichkolwiek środków ostrożności obcował cieleśnie z Władysławą S., która ze stosunków tych w ciążę nie zaszła, mimo że w 1949 i 1951 r., kiedy z pozwanym stosunków nie utrzymywała, urodziła dzieci. Podobnie w latach 1946 i 1947 Janina C., utrzymująca z pozwanym stosunki cielesne także bez żadnych środków ostrożności, nie zaszła w ciążę, podczas gdy po wyjściu w 1950 r. za mąż trzykrotnie była w ciąży. To samo dotyczy żony pozwanego Anieli J., która bez używania środków antykoncepcyjnych normalnie współżyje fizycznie z pozwanym i od 1936 r. w ciążę nie zachodzi, chociaż poprzednio miała z nim 2 synów urodzonych w 1928 i 1933 r., z których starszy, według zeznań świadka Antoniego H. pozostawał w bliższych stosunkach z powódką. Sąd Powiatowy ustalił wreszcie na podstawie zeznań świadka Anieli J., że powódka miała narzeczonego, który ją odwiedzał i z którym spotykała się w mieszkaniu swojej znajomej, że w 1947 r. po świętach Bożego Narodzenia wyjechała na urlop, "a po powrocie opowiadała, że nie mogła wcześniej wrócić, bo przyjechał z Warszawy jej narzeczony" oraz że na początku 1948 r. powódka wyjechała na Zachód, skąd wróciła po 2 lub 3 miesiącach i wówczas było już widoczne, że jest w ciąży. Na tej podstawie Sąd Powiatowy doszedł do przekonania, że poważne wątpliwości istniejące co do ojcostwa pozwanego obalają domniemanie z art. 47 § 1 pr. rodz.Rewizję powodów od powyższego wyroku Sąd Wojewódzki w Rzeszowie - Ośrodek w Przemyślu oddalił wyrokiem z dnia 6 września 1954 r.Ostatnio wymieniony wyrok zaskarżył w dniu 16 czerwca 1955 r. Prokurator Generalny PRL rewizją nadzwyczajną, opartą na zarzutach naruszenia interesu Państwa Ludowego oraz pogwałcenia istotnych przepisów prawa, w której wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku i wyroku Sądu Powiatowego w Przemyślu z dnia 13 sierpnia 1954 r. oraz o przekazanie sprawy Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.Pełnomocnik pozwanego w złożonej odpowiedzi wnosił o oddalenie rewizji nadzwyczajnej.Uzasadnienie prawneRozpoznając rewizję nadzwyczajną Sąd Najwyższy zważył, co następuje:Skarżący zarzuca nieważność postępowania, której przyczyn dopatruje się w nie wezwaniu prokuratury na rozprawy w Sądzie Powiatowym i Sądzie Wojewódzkim, które odbyły się po uwzględnieniu przez Sąd Najwyższy rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL, stanowiącej, zdaniem rewizji nadzwyczajnej, "zgodnie z art. 95 k.p.c. formę udziału prokuratury w procesie cywilnym".Zarzut ten nie jest usprawiedliwiony.Stosownie do art. 371 § 2 pkt 5) k.p.c. nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw. Takiej możności nie pozbawiła zaś powódki nieobecność prokuratora na rozprawach. Dlatego też nieważność postępowania nie wchodziłaby w rachubę nawet w wypadku, gdyby zarzut niezawiadomienia prokuratury o terminie rozpraw zasługiwał na uwzględnienie. Tak jednak nie jest. Złożenie przez Prokuratora Generalnego PRL rewizji nadzwyczajnej nie może być utożsamiane z wzięciem przez prokuratora udziału w procesie w rozumieniu art. 90 k.p.c. Prawo składania rewizji nadzwyczajnej jest bowiem szczególnym uprawnieniem przywiązanym do urzędu Prokuratora Generalnego PRL (analogicznym do kompetencji Ministra Sprawiedliwości i Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w tymże zakresie) i korzystanie z tego prawa bynajmniej nie pociąga za sobą jako koniecznej konsekwencji udziału prokuratora w ewentualnym dalszym toku postępowania po uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej. Z tych samych względów nie można nadawać znaczenia wzięcia udziału w sprawie, w rozumieniu art. 90 k.p.c., faktowi popierania przez przedstawiciela Generalnej Prokuratury rewizji nadzwyczajnej na rozprawie przed Sądem Najwyższym tym bardziej, że rozprawa taka otwiera dalszy tok postępowania w sprawie jedynie wówczas, gdy rewizja nadzwyczajna odnosi skutek w postaci uchylenia poprzednio zapadłych wyroków. Skoro więc w danym wypadku przedstawiciel prokuratury nie zgłosił swego udziału w postępowaniu przed Sądem Powiatowym i Sądem Wojewódzkim, zarzucany brak zawiadomienia o terminach rozpraw nie stanowił też uchybienia procesowego.Nie jest także słuszny zarzut naruszenia art. 47 § 2 pr. rodz., którego naruszenie ma polegać na potraktowaniu przypuszczeń biegłych co do niepłodności pozwanego w okresie koncepcyjnym jako dostatecznej przesłanki obalenia domniemania prawnego ustanowionego powyższym przepisem.Jak to bowiem wynika z przedstawionych poprzednio ustaleń sądu pierwszej instancji, poważne wątpliwości wystarczające do obalenia domniemania z art. 47 § 2 pr. rodz. wysnute zostały w danym wypadku nie z przypuszczeń biegłych, lecz z ich naukowo uzasadnionej opinii oraz z szeregu wiążących się ze sobą faktów stwierdzających niezdolność pozwanego do zapłodnienia i usprawiedliwiających domniemanie faktyczne o jego bezpłodności także w okresie koncepcyjnym. Prawidłowość takiej metody dowodzenia została już stwierdzona przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 października 1952 r. wydanym na skutek poprzednio złożonej rewizji nadzwyczajnej, a Sąd Najwyższy w obecnym składzie stanowisko to podziela. Gdy zaś obecnie rozpoznawana rewizja nadzwyczajna, poza nieuzasadnionym twierdzeniem o rzekomej dowolności przypuszczeń biegłych, nie zawiera żadnych konkretnych zarzutów co do sposobu wyprowadzenia domniemań faktycznych przez sądy niższe, zarzut naruszenia art. 47 § 2 pr. rodz. nie mógł odnieść skutku.Nie jest również usprawiedliwiony dalszy zarzut rewizji nadzwyczajnej, dotyczący niezastosowania się do wskazań wyroku Sądu Najwyższego z dnia 22 października 1952 r. o konieczności uwzględnienia akt karnych przy ocenie zeznań pozwanego.Wbrew bowiem stanowisku rewizji nadzwyczajnej, Sąd Powiatowy miał dostateczne podstawy do nieprzypisania sprawie karnej istotnego znaczenia, skoro rozpoznając sprawę na podstawie później zebranego materiału oparł swe rozstrzygnięcie na innych dowodach, których wiarogodność nie pozostawała ze sprawą karną pozwanego w żadnym związku.Nie mogły wreszcie odnieść skutku pozostałe wywody rewizji, kwestionujące wartość dowodową zeznań świadków Władysławy S., Janiny C. i Anieli J.Wywody te sprowadzają się bowiem do polemiki z oceną dowodów dokonaną przez Sąd Powiatowy w sposób niewadliwy i nie nasuwający zastrzeżeń z punktu widzenia zasad logiki i doświadczenia życiowego. Dotyczy to zwłaszcza twierdzenia rewizji nadzwyczajnej., że powołanie świadków Władysławy S. i Janiny C. w późniejszej fazie postępowania dowodzi niewiarogodności ich zeznań, jak również zarzutu niewiaragodności zeznań Anieli J. o narzeczonym powódki. Twierdzenia takie stanowią jedynie próbę przeciwstawienia sądowej ocenie dowodów własnej oceny skarżącego, nie mogą zatem wystarczyć do wykazania wadliwości zaskarżonego wyroku pod względem procesowym, tym bardziej zaś nie mogą usprawiedliwić naruszenia interesu Państwa Ludowego, co w tej części wywodów zarzuca rewizja nadzwyczajna.W tym stanie rzeczy, wobec bezzasadności podstaw rewizji nadzwyczajnej, Sąd Najwyższy na mocy art. 398 w związku z art. 383 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 47 § 1art. 95 KPCart. 371 § 2 pkt 5art. 90 KPCart. 47 § 2art. 398art. 383 KPC§ 1§ 2 pkt 5§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.