2 CR 996/61
WyrokIzba Cywilna1962-10-18
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo ocenił dowód z opinii biegłego w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa, uwzględniając niejasności dotyczące cech dziecka wskazujących na przenoszenie ciąży?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego, uznając, że opinia biegłego nie była wystarczająco jasna co do cech dziecka wskazujących na przenoszenie ciąży. Brak wyjaśnienia, jakie konkretne cechy dziecko musiałoby posiadać, gdyby zostało poczęte w określonym terminie, uniemożliwił prawidłową ocenę dowodu z zeznań akuszerki i tym samym ocenę niepodobieństwa ojcostwa powoda. Ponadto, Sąd Najwyższy wskazał na nieprawidłowości proceduralne dotyczące uzupełnienia protokołu z zeznań biegłego.Stan faktyczny
Powód Ryszard K. domagał się zaprzeczenia ojcostwa wobec małoletniego syna Andrzeja-Ryszarda K., urodzonego 17 stycznia 1959 r. Powód twierdził, że ostatni stosunek z żoną, Urszulą K., miał miejsce 25 marca 1958 r., a pozwana opuściła go 27 marca 1958 r. Sąd Wojewódzki oddalił powództwo, uznając, że powód obcował z pozwaną w okresie koncepcyjnym i nie obalił domniemania ojcostwa. Sąd oparł się m.in. na opinii biegłego, że dziecko mogło być poczęte 25 lub 27 marca 1958 r., a także na zeznaniach akuszerki, że dziecko nie miało cech dziecka przenoszonego.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia Z. Wiszniewski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Wasilkowska, B. Łubkowski.SentencjaSąd Najwyższy, po rozpoznaniu w dniu 18 października 1962 r. sprawy z powództwa Ryszarda K. przeciwko małoletniemu Andrzejowi-Ryszardowi K. i Urszuli K. o zaprzeczenie ojcostwa, na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 31 marca 1961 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania.Uzasadnienie faktyczneW pozwie, który wpłynął do Sądu Wojewódzkiego w dniu 12 maja 1959 r., powód domagał się ustalenia, że małoletni Andrzej-Ryszard K. nie jest synem powoda. Powód twierdził, że ze swą żoną, pozwaną Urszulą K., miał po raz ostatni stosunek cielesny w dniu 25.III.1958 r., pozwana opuściła go 27.III.1958 r. i od tej daty nie współżył już z pozwaną, że zatem - skoro dziecko urodziło się 17.I.1959 r. i było raczej nie donoszone - niepodobieństwem jest, by powód mógł być jego ojcem.W toku niniejszego procesu orzeczony został rozwód małżeństwa powoda z pozwaną Urszulą K.Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o zaprzeczenie ojcostwa. Motywy wyroku Sądu Wojewódzkiego są następujące:Powód zawarł z pozwaną Urszulą K. małżeństwo dnia 2.II.1951 r. Małżonkowie żyli ze sobą do chwili rozejścia się, tj. do dnia 26 lub 27 marca 1958 r., po czym nigdy nie doszło do zbliżenia między nimi. Dnia 17.I.1959 r. pozwana Urszula K. urodziła dziecko, pozwanego Andrzeja-Ryszarda K.; dziecko było normalne, zdrowe i nie miało żadnych cech przenoszenia. Badanie krwi nie wyłączyło ojcostwa powoda. Powołując się na opinię biegłego, Sąd Wojewódzki ustalił, że dziecko urodzone 17.I.1959 r. mogło być poczęte 25 lub 27 marca 1958 r. Skoro więc powód obcował z pozwaną w okresie koncepcyjnym, nie obalił domniemania swego ojcostwa.Powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył powód rewizją.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy, rozpoznając rewizję, zważył, co następuje:Skarżący zarzuca, że skoro małżonkowie utrzymywali od sierpnia 1957 r. stosunki cielesne, a mimo to pozwana nie zaszła w ciążę, to jest nieprawdopodobne, by zaszła w nią akurat w wyniku ostatniego stosunku z powodem. Zarzut ten jest chybiony, zapłodnienie bowiem pozwanej Urszuli K. podczas ostatniego stosunku z powodem nie jest wcale niepodobieństwem. A właśnie niepodobieństwo tego faktu musiałoby być wykazane, aby powództwo mogło być uwzględnione.Równie chybiony jest zarzut, że pozwana utrzymywała bliższe stosunki z innymi mężczyznami. Okoliczność ta jest najzupełniej obojętna, skoro nie wynika z niej niepodobieństwo, by powód mógł być ojcem dziecka (art. 49 § 1 k.r.).Trafne natomiast są zarzuty skarżącego dotyczące dowodu z opinii biegłego. Biegły lekarz wypowiedział pogląd, że nie jest wykluczone, iż pozwane dziecko, urodzone 17.I.1959 r., zostało poczęte w dniu 25 lub 27 marca 1958 r., że zatem ojcostwo powoda nie jest wyłączone. Jednakże w niniejszej sprawie chodzi nie tyle o abstrakcyjną możliwość urodzenia się w dniu 17.I.1959 roku dziecka, które miało być poczęte 25 lub 27 marca 1958 r. Istnienie takiej abstrakcyjnej możliwości jest założeniem domniemania z art. 47 § 2 k.r., które wprawdzie w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa jest bezprzedmiotowe, ale które - właśnie opierając się na zasadach doświadczenia - przyjmuje okres 180 do 300 dni jako okres koncepcyjny. Istnienie abstrakcyjnej możliwości, że dziecko urodzone 17.I.1959 r. zostało poczęte 25 lub 27 marca 1958 r., nie wymaga dowodu. Abstrakcyjnie rzecz biorąc, nie jest więc wcale niepodobieństwem, by ciąża trwała 290-kilka dni, jak by to miało miejsce w powyższym przypadku. Jednakże w niniejszym procesie chodzi o to, czy w tym konkretnym wypadku zachodzi niepodobieństwo tak długiej ciąży. W tym bowiem kierunku skarżący podjął ciężar twierdzenia i dowodu, jaki na nim spoczywa.Biegły lekarz zeznał, że w razie przenoszenia ciąży powyżej 14 dni "mogą być u dziecka objawy przenoszenia", a jednocześnie zeznał, że przy założeniu, iż poczęcie małoletniego pozwanego miało miejsce 25 lub 27.III.1958 r., dziecko "musiałoby mieć wyraźne ślady przenoszenia". Opinia biegłego nie została więc wypowiedziana dostatecznie jasno, zwłaszcza że nie podał on, jakie konkretne "wyraźne ślady" przenoszenia musiałoby wykazywać pozwane dziecko, jeżeliby było poczęte 25 lub 27.III.1958 r.Jest to okoliczność szczególnie istotna. Jeśliby bowiem zostało udowodnione, że dziecko nie miało tych cech, jakie musiałoby koniecznie mieć, gdyby było poczęte 25 lub 27.III.1958 r., to tym samym zostałoby wykazane niepodobieństwo, by powód mógł być jego ojcem. Dopóki jednak nie zostało wyjaśnione, jakie konkretne cechy przenoszenia musiałoby mieć dziecko, ani nie zostało wyjaśnione, czy ewentualne nieistnienie tych cech przenoszenia byłoby absolutnie wyłączone, gdyby poczęcie nastąpiło 25 lub 27.III.1958 r. - to niepodobna z punktu widzenia art. 49 § 1 k.r. ocenić wartości dowodowej zeznania akuszerki, iż pozwane dziecko "nie posiadało żadnych cech dziecka przenoszonego".Ponadto należy z urzędu (art. 380 § 2 k.p.c.) zaznaczyć, co następuje:W sprawie niniejszej mają szczególne znaczenie zasady doświadczenia naukowego co do przenoszenia ciąży. Dlatego wskazane jest, by opinia w tym zakresie nie tylko została wydana przez biegłego szczególnie kompetentnego, lecz również by została przez niego opracowana na piśmie (art. 293 § 3 k.p.c.). Wskazane jest, by biegły brał udział (art. 297 k.p.c.) co najmniej w przesłuchaniu akuszerki jako świadka i mógł jej zadawać pytania w zakresie wymagającym wiadomości specjalnych, jakimi z reguły skład sądzący nie dysponuje.W niniejszej sprawie z protokołu przesłuchania biegłego lekarza wynika, że zeznał on, iż dziecko urodzone 17.I.1959 r. mogło być poczęte w terminie późniejszym niż 25 lub 27.III.1958 r., i motywował on swój pogląd okresami miesiączkowania matki. Skoro jednak okoliczność, że ciąża trwać może krócej niż 290-kilka dni, jest oczywista i nie wymaga motywowania okresami miesiączkowania matki, to sam fakt, że tak właśnie zaprotokołowane zostały zeznania biegłego, nasuwa wątpliwości co do wiernego zaprotokołowania zeznań biegłego lekarza.Nazajutrz po przesłuchaniu biegłego wpłynął do Sądu Wojewódzkiego wniosek o uzupełnienie protokołu przez dopisanie jednego zdania do zeznań biegłego. Wniosek ten został uwzględniony przez przewodniczącego w Sądzie Wojewódzkim. Okoliczność, że nastąpiło to aż po pięciu miesiącach, nie jest tu istotna, chodzi bowiem o kwestię następującą:Zarządzając powyższe uzupełnienie protokołu, przewodniczący w Sądzie Wojewódzkim powołał się na art. 171 k.p.c. Przepis ten przewiduje, że strony mogą żądać w terminie tygodniowym od posiedzenia sprostowania lub uzupełnienia protokołu, który to wniosek rozpoznaje przewodniczący. Przepis ten jednak nie ma zastosowania w wyżej przedstawionej sytuacji. Niedopuszczalne jest sprostowanie lub uzupełnienie w tym trybie protokołu w części zawierającej zeznania świadka, biegłego lub strony przesłuchanej w trybie dowodu z przesłuchania stron. W myśl art. 288 § 1 k.p.c. "zeznanie świadka po zapisaniu do protokołu będzie mu odczytane i stosownie do okoliczności na podstawie jego uwag uzupełnione lub sprostowane". Przepis ten ma również zastosowanie do biegłych (art. 302 k.p.c.) i do stron przesłuchiwanych w trybie dowodu z przesłuchania stron (art. 317 k.p.c.). Zaprotokołowane zatem zeznanie świadka, biegłego lub strony może być sprostowane lub uzupełnione wyłącznie na podstawie własnych uwag zeznającego zgłoszonych sądowi bezpośrednio po odczytaniu mu protokołu. Przepis art. 288 § 1 k.p.c. (ewentualnie w związku z art. 302 i 317 k.p.c.) jest więc przepisem szczególnym, wyłączającym stosowanie w zakresie nim unormowanym ogólnego przepisu art. 171 k.p.c. Jest zresztą rzeczą oczywistą, że protokół zeznań osoby zobowiązanej do zeznawania prawdy, a nawet ewentualnie odpowiedzialnej karnie za fałszywe zeznania, nie może być "prostowany" lub "uzupełniany" bez jej aprobaty, a tym bardziej - bez jej wiedzy.Zgłoszony przez stronę po zakończeniu posiedzenia wniosek o sprostowanie lub uzupełnienie protokołu w części obejmującej zeznania, będące dowodem, może być zatem traktowany jako wniosek o ponowne przesłuchanie. Jeżeli więc w niniejszym wypadku taki wniosek o uzupełnienie protokołu wpłynął w okresie pomiędzy dniem zamknięcia rozprawy a dniem, na który odroczone zostało ogłoszenie orzeczenia, to Sąd Wojewódzki powinien był rozprawę otworzyć na nowo (art. 233 k.p.c.) i na następną rozprawę wezwać ponownie biegłego, skoro podzielał pogląd, że zeznania biegłego nie zostały prawidłowo zaprotokołowane.Fakt jednak, że - wbrew powyższemu - protokół został zarządzeniem przewodniczącego w Sądzie Wojewódzkim sprostowany w części obejmującej zeznanie biegłego, jest równoznaczny z zakwestionowaniem prawidłowości protokołu sporządzonego na posiedzeniu sądowym. Okoliczność ta pogłębia wątpliwości co do treści opinii faktycznie złożonej przez biegłego.Z powyższych przyczyn sprawa wymaga ponownego rozpoznania.
Powiązane orzeczenia
- II CR 257/73 1973-06-15Czy sąd pierwszej instancji prawidłowo ustalił stan faktyczny w sprawie o zaprzeczenie ojcostwa, w szczególności w zakresie początku pożycia cielesnego stron i jego związku z datą urodzenia dziecka?
- I CR 223/81 1981-08-18Czy sąd prawidłowo oddalił powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, uznając, że nie można przyjąć, iż jest niepodobieństwem, żeby powód mógł być ojcem dziecka?
- C 509/52 1952-08-05Czy zaprzeczenie ojcostwa dziecka z małżeństwa może być oparte wyłącznie na przyznaniu jednej ze stron i dowodzie z przesłuchania stron, bez ustalenia obiektywnej przesłanki niepodobieństwa obcowania cielesnego w okresie…
- 4 CR 859/56 1957-10-22Czy Sąd Wojewódzki prawidłowo oddalił powództwo o zaprzeczenie ojcostwa, opierając się na zeznaniach pozwanej i badaniu grupowym krwi, pomijając dowód z antropologicznego podobieństwa?
- 4 CR 878/60 1961-08-19Czy dowód z opinii antropologiczno-morfologicznej, oparty na pobieżnej obserwacji i sprzecznych wnioskach biegłego, może stanowić wystarczającą podstawę do uwzględnienia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa, zwłaszcza gdy s…
Powołane przepisy
art. 49 § 1art. 47 § 2art. 380 § 2 KPCart. 293 § 3 KPCart. 297 KPCart. 171 KPCart. 288 § 1 KPCart. 302 KPCart. 317 KPCart. 302art. 233 KPC§ 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 16.07.2026.