I CO 9/55

UchwałaIzba Cywilna1955-06-03

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Sąd Najwyższy w trybie rewizji nadzwyczajnej jest związany granicami zaskarżenia i podstawami rewizji, czy może badać sprawę z urzędu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy w trybie rewizji nadzwyczajnej nie jest związany granicami zaskarżenia ani podstawami rewizji. Może on z urzędu badać naruszenie interesu Państwa Ludowego oraz pogwałcenie istotnych przepisów prawa, nawet jeśli nie zostały one wskazane w rewizji. Kontrola Sądu Najwyższego musi być pełna w zakresie określonym przez osobę wnoszącą rewizję.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła pytania prawnego, czy Sąd Najwyższy w trybie rewizji nadzwyczajnej może wyjść poza granice zaskarżenia i podstawy rewizji, zwłaszcza w przypadku naruszenia interesu Państwa Ludowego. Rewizja została wniesiona po upływie 6 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych dwie zasady dotyczące zakresu kontroli Sądu Najwyższego w trybie rewizji nadzwyczajnej.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia J. Marowski. Sędziowie: B. Dobrzański, Z. Wiszniewski, J. Jodłowski (sprawozdawca) * , R. Czarnecki, K. Lipiński, Z. Masłowski.SentencjaSąd Najwyższy rozpoznawał przedstawione do rozstrzygnięcia składowi 7 sędziów pytanie prawne wynikłe w sprawie z powództwa Cukrowni Pruszcz przeciwko Józefowi W. o 984 zł:"Czy i w jakim zakresie Sąd Najwyższy może wyjść poza granice rewizji nadzwyczajnej, w szczególności czy, gdy rewizja nadzwyczajna, wniesiona po upływie 6 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, zarzuca naruszenie istotnych przepisów prawa, Sąd Najwyższy może uchylić zaskarżone orzeczenie z przyczyny nieważności, naruszającej interes Państwa Ludowego?"Sąd Najwyższy uchwalił i postanowił wpisać do księgi zasad prawnych następującą zasadę prawną:1)"Prawomocne orzeczenie podlega kontroli Sądu Najwyższego w trybie rewizji nadzwyczajnej tylko w takim zakresie, w jakim zostało zaskarżone".2)"Sąd Najwyższy nie jest związany podstawami rewizji nadzwyczajnej i bierze z urzędu pod rozwagę naruszenie interesu Państwa Ludowego oraz pogwałcenie istotnych przepisów prawa. W szczególności, chociaż rewizja nadzwyczajna, wniesiona po upływie 6 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, zarzuca jedynie pogwałcenie istotnych przepisów prawa, Sąd Najwyższy może uchylić lub zmienić zaskarżone orzeczenie, jeżeli uzna, że narusza ono interes Państwa Ludowego".Uzasadnienie faktycznePrzepisy rozdziału kodeksu postępowania cywilnego o rewizji nadzwyczajnej nie normują expressis verbis, czy Sąd Najwyższy jest związany granicami rewizji nadzwyczajnej. Dlatego też - ze względu na treść art. 398 k.p.c., odsyłającego ogólnie do przepisów rozdziału o rewizji - pierwszą kwestią, która się w tym przedmiocie nasuwa, jest pytanie, czy do zakresu kognicji Sądu Najwyższego w postępowaniu z rewizji nadzwyczajnej należy stosować odpowiednio przepisy art. 380 i 381 k.p.c.Pozytywna odpowiedź na to pytanie nie brałaby pod uwagę odrębności postępowania z rewizji nadzwyczajnej w stosunku do postępowania rewizyjnego, odrębności wynikających z istoty rewizji nadzwyczajnej. Nie brałaby również pod uwagę okoliczności, że podstawy rewizji nadzwyczajnej są inne niż podstawy rewizji zwykłej.Przede wszystkim bowiem stwierdzić należy, że rozpoznając rewizję nadzwyczajną Sąd Najwyższy nie działa jako trzecia instancja, takiej bowiem obowiązujące prawo procesowe nie zna. Przedmiotem zaskarżenia rewizją nadzwyczajną może być także orzeczenie sądu pierwszej instancji (a więc w szczególności orzeczenie sądu powiatowego) nie zaskarżone zwykłym środkiem odwoławczym, co wyraźnie przeciwstawia się traktowaniu postępowania z rewizji nadzwyczajnej jako kontroli instancyjnej. Rozpoznawanie rewizji nadzwyczajnej jest natomiast kontrolą pozainstancyjną, jest mianowicie szczególnym środkiem nadzoru wykonywanego przez Sąd Najwyższy (art. 51 Konstytucji, art. 22 u.s.p.) nad orzecznictwem wszystkich sądów, a więc także nad własnym orzecznictwem Sądu Najwyższego jako sądu rewizyjnego. Mimo że kodeks postępowania cywilnego zamieszcza przepisy o rewizji nadzwyczajnej w dziale o środkach odwoławczych, a art. 22 lit. b) u.s.p. nazywa ją nadzwyczajnym środkiem odwoławczym, postępowanie z rewizji nadzwyczajnej, będąc jednym ze środków nadzoru pozainstancyjnego sprawowanego przez naczelny organ sądowy nad orzecznictwem sądów, nie jest w gruncie rzeczy postępowaniem odwoławczym, gdyż mimo pewnego podobieństwa zewnętrznego istota rewizji nadzwyczajnej jest jakościowo różna od środka odwoławczego.Tego pozainstancyjnego nadzoru sprawowanego na skutek rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy nie wykonywa nigdy z własnej inicjatywy, lecz z inicjatywy przedstawicieli tych organów państwa, które ustawa (art. 396 § 1 k.p.c.) upoważnia do wnoszenia rewizji nadzwyczajnych (Minister Sprawiedliwości, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prokurator Generalny PRL). Upoważnienia bowiem Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego do zakładania rewizji nadzwyczajnych nie można traktować jako inicjatywy własnej Sądu Najwyższego. Skoro więc ta inicjatywa nie przysługuje Sądowi Najwyższemu nigdy, niepodobna byłoby przyjąć, że w razie tylko częściowego - pod względem przedmiotowym lub podmiotowym - zaskarżenia rewizją nadzwyczajną prawomocnego orzeczenia Sąd Najwyższy może z urzędu, a więc z własnej inicjatywy, objąć swą kognicją także nie zaskarżoną część orzeczenia. Byłoby to bowiem niedopuszczalnym przejęciem przez Sąd Najwyższy inicjatywy, która przysługuje wyłącznie osobom wyżej wymienionym. Przedmiotem kognicji Sądu Najwyższego jest przeto prawomocne orzeczenie sądowe tylko w tej części, w której zostało ono zaskarżone rewizją nadzwyczajną. Część nie zaskarżona leży poza zakresem kognicji Sądu Najwyższego i nie może być kontrolowana.Nie można by więc przyjąć, by w tym względzie zachodziły jakiekolwiek wyjątki ze względu na charakter sprawy, a w szczególności, by wyjątek ten miał zachodzić w sprawach wymienionych w art. 380 § 2 k.p.c. Aczkolwiek tej kwestii nie normuje wyraźnie żaden z przepisów rozdziału kodeksu postępowania cywilnego o rewizji nadzwyczajnej, to jednak nie wynika stąd wniosek, by w przedmiocie zakresu kognicji Sądu Najwyższego z rewizji nadzwyczajnej należało stosować przepis art. 398 k.p.c., w myśl którego do rewizji nadzwyczajnej stosuje się odpowiednio przepisy rozdziału o rewizji, jeżeli przepisy rozdziału o rewizji nadzwyczajnej nie stanowią inaczej. Inaczej bowiem stanowią te ostatnie przepisy nie tylko w razie wyraźnego unormowania odmiennego, ale także wówczas, gdy z istoty i specyfiki rewizji nadzwyczajnej wynika rozwiązanie odmienne. Ze względu na odmienny charakter rewizji nadzwyczajnej i rewizji zwykłej przepis art. 398 k.p.c. nie może być ani stosowany mechanicznie, ani rozumiany w ten sposób, że do postępowania z rewizji nadzwyczajnej mają zastosowanie przepisy o rewizji, jeżeli tylko art. 396-399 k.p.c. nie wypowiadają expressis verbis normy odmiennej. W szczególności więc do rewizji nadzwyczajnej nie mogą - poprzez art. 398 k.p.c. - mieć zastosowania art. 380 § 2 i 381 k.p.c., przewidujące wyjście przez sąd rewizyjny poza granice żądania rewizji zwykłej. Zarówno bowiem pod względem podmiotowym, jak i przedmiotowym granice kognicji Sądu Najwyższego określa - jak to już wyżej zostało zaznaczone - zakres zaskarżenia prawomocnego orzeczenia przez rewizję nadzwyczajną. Tak więc zasada prawna wyrażona w punkcie 1) niniejszej uchwały wynika z samej istoty rewizji nadzwyczajnej.Z kolei rozważyć należy, czy Sąd Najwyższy, rozpoznając rewizję nadzwyczajną, jest związany granicami jej podstaw, czy też może wyjść poza nie. W tym przedmiocie należy zważyć, co następuje:Dziedzina podstaw rewizji nadzwyczajnej unormowana jest bezpośrednio przepisem art. 396 § 1 k.p.c., toteż sięganie (art. 398 k.p.c.) tutaj do przepisów dotyczących rewizji zwykłej byłoby niedopuszczalne. W myśl art. 396 § 1 k.p.c. istnieją dwie podstawy rewizji nadzwyczajnej: 1) naruszenie interesu Państwa Ludowego i 2) pogwałcenie istotnych przepisów prawa. Wśród przepisów normujących postępowanie z rewizji nadzwyczajnej nie istnieje przepis analogiczny do art. 380 § 1 k.p.c., a mianowicie nie ma normy, która by określała stosunek podstaw rewizji nadzwyczajnej do zakresu kognicji Sądu Najwyższego. Nie może stąd jednak wynikać, jakoby brak wyraźnego unormowania tej kwestii w rozdziale o rewizji nadzwyczajnej pociągał za sobą - poprzez art. 398 k.p.c. - odpowiednie stosowanie w tym przedmiocie przepisów dotyczących postępowania rewizyjnego, a w szczególności art. 380 k.p.c. Ten ostatni przepis, normując zakres kognicji sądu rewizyjnego w stosunku do czterech podstaw rewizji zwykłej, jest bowiem logicznie związany z tymi podstawami, jest więc w stosunku do art. 371 k.p.c. przepisem pochodnym i w tym znaczeniu nie ma samoistnego bytu. Skoro więc podstawy rewizji nadzwyczajnej są inne niż podstawy rewizji zwykłej, to w konsekwencji nie tylko § 2 art. 380 k.p.c., ale także § 1 tegoż przepisu jest bezprzedmiotowy w postępowaniu rewizji nadzwyczajnej.Do tej samej konkluzji prowadzi zresztą również analiza istoty i sensu instytucji rewizji nadzwyczajnej. Ocena, czy orzeczenie zaskarżone rewizją nadzwyczajną narusza interes Państwa Ludowego albo powzięte zostało z naruszeniem istotnych przepisów prawa, stanowi istotę nadzoru Sądu Najwyższego nad orzecznictwem sądów, wykonywanego w tym trybie. Racją i celem tego nadzoru jest korektura wadliwych orzeczeń prawomocnych, albo co najmniej (art. 399 § 1 k.p.c.) stwierdzenie, że zaskarżone orzeczenie zostało wydane z pogwałceniem przepisów prawa. Możność realizacji tego celu nadzoru, wykonywanego przez Sąd Najwyższy na skutek rewizji nadzwyczajnej, nie może być uzależniona od sposobu uzasadnienia rewizji nadzwyczajnej. Rewizja nadzwyczajna może być zasadna i zaskarżone przez nią orzeczenie może naruszać interes Państwa Ludowego albo istotny przepis prawa, mimo że naruszenie takie polega na czymś innym, niż to wskazuje rewizja nadzwyczajna. Jeżeliby Sąd Najwyższy miał być związany podstawami rewizji nadzwyczajnej, musiałby w takim wypadku oddalić ją i w ten sposób zaaprobować orzeczenie naruszające interes Państwa Ludowego albo istotny przepis prawa, co przecież byłoby zaprzeczeniem istoty i celu nadzoru wykonywanego w tym trybie przez Sąd Najwyższy nad orzecznictwem sądów. Stąd też konieczny jest wniosek, że zarówno kwalifikacja uchybień podniesionych w rewizji nadzwyczajnej (tj. zaliczenie danego uchybienia do rzędu naruszających interes Państwa Ludowego albo do rzędu naruszających istotne przepisy prawa), jak i ocena, czy sądy orzekające dopuściły się uchybień w rewizji nadzwyczajnej nie wskazanych, należy do Sądu Najwyższego.Zakres przedmiotowy i podmiotowy orzeczenia poddanego kontroli Sądu Najwyższego w trybie rewizji nadzwyczajnej określa - jak to wyżej wskazano - osoba wnosząca rewizję nadzwyczajną. Jednakże w tym określonym przez nią zakresie kontrola ta musi być pełna, a zatem Sąd Najwyższy ma obowiązek brać pod rozwagę każde naruszenie interesu Państwa Ludowego i każde pogwałcenie istotnego przepisu prawa - niezależnie od zarzutów rewizji nadzwyczajnej. Zarzuty te nie ograniczają zakresu kognicji Sądu Najwyższego. Może on zatem inaczej zakwalifikować uchybienia zarzucane w rewizji nadzwyczajnej, może też uwzględnić rewizję nadzwyczajną opierając się na podstawie w niej nie wskazanej. Tym samym więc, gdy rewizja nadzwyczajna, która po upływie półrocznego terminu z art. 399 § 1 k.p.c. zarzuca pogwałcenie istotnego przepisu prawa, może Sąd Najwyższy uchylić albo zmienić zaskarżone orzeczenie, jeżeli uzna, że narusza ono interes Państwa Ludowego z przyczyny wskazanej bądź nie wskazanej w rewizji nadzwyczajnej.Pogląd przeciwny prowadziłby zresztą do konsekwencji, której niepodobna byłoby zaakceptować. Jeżeliby bowiem przyjąć, że Sąd Najwyższy jest związany podstawą rewizji nadzwyczajnej, że zatem - gdy ta podstawa jest nietrafna - musi rewizję nadzwyczajną oddalić, mimo że zaskarżone orzeczenie z innych przyczyn narusza interes Państwa Ludowego lub istotny przepis prawa, to w konsekwencji, aby nie zamykać możliwości wykonania przez Sąd Najwyższy skutecznego nadzoru względem tego wadliwego orzeczenia, należałoby przyjąć, że dopuszczalna jest ponowna rewizja nadzwyczajna od tego samego orzeczenia oparta na innej podstawie, niż oparta była rewizja nadzwyczajna poprzednio oddalona. Pogląd taki byłby nie do przyjęcia z żadnego punktu widzenia. Wniesienie rewizji nadzwyczajnej i rozpoznanie jej przez Sąd Najwyższy konsumuje uprawnienie organów uprawnionych do jej wniesienia, a ponowne zaskarżenie rewizją nadzwyczajną tego samego orzeczenia nie jest dopuszczalne. Jeżeli więc kontrola prawomocnego orzeczenia przez Sąd Najwyższy na skutek wniesienia rewizji nadzwyczajnej może być tylko jednorazowa, musi być ona pełna, jak to wyżej wskazano. Przedmiotem kognicji Sądu Najwyższego musi być zatem nie tylko zbadanie zasadności zarzutów rewizji nadzwyczajnej, ale również rozważenie z urzędu, czy zaskarżane orzeczenie nie narusza z innych przyczyn interesu Państwa Ludowego lub istotnego przepisu prawa.Motywy te prowadzą do zasady prawnej wyrażonej w punkcie 2) niniejszej uchwały.* Uzasadnienie orzeczenia sporządził sędzia Z. Wiszniewski.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 398 KPCart. 380art. 51art. 22art. 396 § 1 KPCart. 380 § 2 KPCart. 396art. 380 § 2art. 380 § 1 KPCart. 380 KPCart. 371 KPCart. 399 § 1 KPC

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 14.07.2026.