II CR 1221/54
PostanowienieIzba Cywilna1955-03-05
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rażąco niewłaściwe zachowanie dzieci pozwanej z pierwszego małżeństwa, które weszły do wspólnoty rodzinnej stron, może stanowić ważną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego, uzasadniającą opuszczenie rodziny przez powoda?Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że rażąco niezgodne z zasadami współżycia społecznego, a nawet przestępne, zachowanie dzieci pozwanej z pierwszego małżeństwa, które weszły do wspólnoty rodzinnej stron, może stanowić ważną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego. W takim przypadku usprawiedliwione może być opuszczenie rodziny przez małżonka, który nie jest rodzicem tych dzieci, jeśli jego starania o właściwe postępowanie dzieci nie przyniosły rezultatu. Sąd podkreślił, że błędna wykładnia art. 29 Kodeksu rodzinnego przez Sąd Wojewódzki, który uznał tę kwestię za nieistotną, spowodowała naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych.Stan faktyczny
Powód domagał się rozwodu, zarzucając żonie zaniedbywanie gospodarstwa, zaciąganie pożyczek, kradzieże oraz niewłaściwe zachowanie jej dzieci z pierwszego małżeństwa. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, wskazując na cudzołożne stosunki powoda. Sąd Wojewódzki dwukrotnie oddalił powództwo, uznając wyłączną winę powoda w rozkładzie pożycia. Sąd Najwyższy uchylił pierwszy wyrok z powodu obrazy przepisów proceduralnych. W ponownym rozpoznaniu Sąd Wojewódzki ponownie oddalił powództwo, opierając się na zeznaniach pozwanej i jej córki, a pomijając zeznania powoda oraz kwestię zachowania dzieci pozwanej.Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Zielonej Górze do ponownego rozpoznania.Pełny tekst orzeczenia
SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Michała D. przeciwko Mariannie D. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Zielonej Górze z dnia 10 grudnia 1953 r., zaskarżony wyrok uchylił i sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu w Zielonej Górze przekazał.Uzasadnienie faktyczneMichał D. domagał się orzeczenia rozwodu bezdzietnego małżeństwa zawartego przezeń w dniu 31 sierpnia 1946 r., zarzucając żonie, że spowodowała rozkład pożycia przez zaniedbywanie gospodarstwa domowego stron, zaciąganie pożyczek u obcych ludzi lub wręcz wyłudzanie u nich pieniędzy, sprzedaż posiadanych przez strony zapasów żywności, dokonywanie kradzieży na szkodę osób przebywających w mieszkaniu stron i używanie wobec powoda obelżywych wyzwisk. Również i dzieci pozwanej z pierwszego jej małżeństwa zachowywały się niewłaściwie (córki dopuszczały się kradzieży), co podrywało zaufanie do powoda, zatrudnionego na stanowisku komendanta straży przemysłowej.Pozwana wniosła o oddalenie powództwa, twierdząc, że strony współżyły ze sobą w ciągu roku przed zawarciem małżeństwa, powód przeto miał możność zorientowania się co do charakteru pozwanej i jej sześciorga dzieci z pierwszego związku małżeńskiego. Fakt, że powód zawarł z pozwaną małżeństwo, przeczy więc wszystkim stawianym jej zarzutom. Przyczyny rozkładu pożycia pozwana dopatruje się w cudzołożnych stosunkach powoda z Anną M. i Klarą R.Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 3 września 1952 r. oddalił powództwo, uznając że wyłączną winę rozłamu w małżeństwie stron ponosi powód, który dopuścił się zdrady małżeńskiej.Powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżony przez powoda Sąd Najwyższy uchylił, uznając za słuszny zarzut obrazy art. 429 k.p.c. przez nieuwzględnienie wniosku powoda o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron oraz ze świadka Anny M.Wyrokiem z dnia 10 grudnia 1953 r. Sąd Wojewódzki ponownie oddalił powództwo, przytaczając następujące uzasadnienie swego stanowiska:Brak jest dowodów, aby pozwana dopuściła się kradzieży pieniędzy Katarzyny M. (siostry powoda) w czasie jej pobytu u stron. Niegospodarne postępowanie pozwanej, polegające na sprzedaży kartofli zasadzonych w ogrodzie stron oraz na zaciąganiu pożyczek u obcych ludzi wywołane zostało, zdaniem Sądu Wojewódzkiego, niedostarczaniem przez powoda środków na utrzymanie rodziny. Ustalenia swoje w tej mierze Sąd Wojewódzki oparł na zeznaniach pozwanej oraz jej córki Krystyny L. W oparciu o te zeznania Sąd Wojewódzki ustalił nadto, że powód w mieszkaniu stron utrzymywał stosunki cielesne z Anną M., że nawiązał cudzołożny stosunek z Klarą R., a nadto, że dopuszczał się czynów lubieżnych wobec tejże Krystyny L. W ten sposób powód zdaniem Sądu Wojewódzkiego wyłącznie przyczynił się do rozkładu pożycia. Rozkład ten rozpoczął się w 1948 r., kiedy to powód opuścił wspólne mieszkanie. Sąd Wojewódzki podkreśla jednak, że powód po tym jeszcze odwiedzał żonę i w 1951 r. utrzymywał z nią stosunki cielesne. W ten sposób wszystkie ewentualne uchybienia pozwanej w pożyciu małżeńskim zostały jej przez powoda przebaczone, a trwały i zupełny rozkład datuje się dopiero od 1951 r.Rozważając sprawę w płaszczyźnie art. 30 § 2 kod. rodz. Sąd Wojewódzki uznał, że brak jest także podstaw do orzeczenia rozwodu w oparciu o powyższy przepis.Rewizja powoda oparta jest na podstawach wymienionych w art. 371 § 1 pkt 1) i 3) k.p.c. Zdaniem skarżącego, Sąd Wojewódzki naruszył przepis art. 30 § 2 kod. rodz., odmawiając orzeczenia rozwodu, mimo że strony pozostają w rozłączeniu od 6 lat, rozkład ich pożycia jest nieodwracalny, a dzieci pozwanej zachowują się tak dalece niewłaściwie, iż jedno z nich (córka Sabina) przebywa w domu poprawczym, drugie (córka Krystyna L.) skazana została ostatnio na 2 lata więzienia za kradzież, a trzecie (syn Leonard) skazany został na pięć lat więzienia za nielegalne posiadanie broni palnej.W zakresie uchybień proceduralnych skarżący zarzuca Sądowi Wojewódzkiemu, że błędnie ocenił w sposób pozytywny wiarogodność zeznania pozwanej i jej córki Krystyny oraz pominął zeznanie Anny M. o kradzieżach dokonanych w mieszkaniu stron.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy zważył, co następuje:Przede wszystkim należy stwierdzić, że rewizja nie podważa ustaleń zaskarżonego wyroku, ani też wniosków jakie z nich wyciągnął Sąd Wojewódzki odnośnie zawinionego przyczynienia się powoda do rozkładu pożycia małżeńskiego stron. Sąd Najwyższy oceniając to zagadnienie z urzędu (art. 380 § 2 k.p.c.) nie dopatrzył się również w zaskarżonym wyroku jakichkolwiek w tym zakresie uchybień.Wobec powyższego ocenić należy tylko trafność stanowiska Sądu Wojewódzkiego, który nie podzielił poglądu powoda o przyczynieniu się pozwanej do rozkładu i nie uznał za możliwe orzeczenia rozwodu z wyłącznej winy powoda (art. 30 § 2 kod. rodz.). Zarzuty powoda, jak na to wskazywać mogą niezbyt jasne sformułowania pozwu i rewizji, dzielą się na dwie grupy. Pierwsza z nich dotyczy bezpośrednio zachowania się pozwanej, druga związana jest z zachowaniem się i postawą moralną dzieci pozwanej z pierwszego małżeństwa.Oceniając materiał dowodowy w zakresie zachowania się pozwanej, Sąd Wojewódzki pominął całkowicie zeznania powoda przesłuchanego w charakterze strony. Tego uchybienia przepisowi art. 242 k.p.c. nie usprawiedliwia bynajmniej sformułowanie zaskarżonego wyroku, że "w ocenie wiarogodności zeznań stron, Sąd doszedł do przekonania, że zeznania pozwanej pod względem wiarogodności nie budzą zastrzeżeń". Takiego sformułowania nie można bowiem - przy pomocy argumentu a contrario - traktować jako wyrazu poglądu, że zeznania powoda są niewiarogodne. Skoro zaś Sąd Wojewódzki nie tylko wyraźnie nie zdyskwalifikował zeznań powoda pod względem ich wiarogodności i nie przytoczył żadnych argumentów, które by takie stanowisko usprawiedliwiały, to nie mógł uchylić się od analizy materiału dowodowego, który z tych zeznań wynika.Powód zeznał, że pozwana uprawiała "kombinacje finansowe", zaciągała pożyczki, których nie zwracała, mimo dostarczania jej przez powoda całkowitych zarobków. Powód przytoczył także konkretny fakt, że pozwana zwolniona została z pracy ze skutkiem natychmiastowym, ponieważ dopuściła się kradzieży butów gumowych w fabryce, w której była zatrudniona. W zeznaniach powoda jest również wzmianka o wyłudzeniu przez pozwaną pieniędzy od niejakiej M. przy pomocy obligu ze sfałszowanym podpisem. Powód przytoczył wreszcie, że pozwana obrzucała go stekiem obelżywych wyzwisk i że ordynarnie zachowała się także wobec ludzi obcych, co pociągnęło za sobą interwencję władz bezpieczeństwa w stosunku do obu stron. Powód wspominał również w swoich zeznaniach o niechlujstwie pozwanej, która doprowadziła do "zawszenia" mieszkania.Całokształt tych zeznań nie znalazł żadnego odbicia, żadnej oceny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jeśli powyższy materiał dowodowy oparty tylko na zeznaniach powoda, Sąd Wojewódzki uznał za nie wystarczający, to powinien był go sprawdzić przy pomocy zeznań osób trzecich, które powód powoływał. Z protokołu przesłuchania pozwanej nie wynika także, aby Sąd Wojewódzki usiłował skontrolować zeznanie powoda przy pomocy zeznań pozwanej, brak bowiem jakiejkolwiek wzmianki, aby zadawano jej odpowiednie pytania, mające na celu uzyskanie jej wypowiedzi co do zarzutów zgłoszonych przez powoda. To samo dotyczy części zeznania pozwanej o utrzymywaniu przez strony stosunków cielesnych do 1951 r. Sąd Wojewódzki przyjął jako założenie, że ewentualne uchybienia pozwanej w pożyciu małżeńskim stron są obojętne dla wyniku sprawy, ponieważ "gdyby nawet pozwana dopuściła się jakichkolwiek uchybień wobec powoda, to powód po opuszczeniu mieszkania przez podjęcie z pozwaną ponownie utrzymywania stosunków cielesnych przebaczył pozwanej". Powód zeznał, że opuścił wspólne mieszkanie stron w 1948 r. ("miałem tego dość i rzuciłem pozwaną w kwietniu 1948 r."). Zeznanie stron w tym przedmiocie należało skonfrontować ze sobą, zwłaszcza że protokół posiedzenia pojednawczego mógłby wskazywać raczej na ostateczne rozejście się stron w 1948 r. Nawiasowo zauważyć należy, że kodeks rodzinny nie zna instytucji przebaczenia i jak to Sąd Najwyższy wielokrotnie już wyjaśniał, czyny tzw. przebaczone powinny być zawsze w procesie rozwodowym oceniane pod kątem widzenia ich związku przyczynowego z rozkładem pożycia.Druga grupa zarzutów powoda, związana z zachowaniem się dzieci pozwanej z pierwszego małżeństwa, wysuwa problem, czy to zachowanie się może być uznane za "ważną" - w rozumieniu art. 29 kod. rodz. - przyczynę rozkładu, jeśli jest ono rażąco niezgodne z zasadami współżycia społecznego, a nawet, jak twierdzi powód, przestępne.Zajęte w tej mierze przez powoda stanowisko rozumieć należy w ten sposób, że do rozkładu pożycia małżeńskiego stron przyczyniła się atmosfera wspólnoty domowej, w skład której wchodziły strony i dzieci pozwanej, zatruta przez przestępne zachowanie się tych dzieci. Dzieci jednej z osób, które wstąpiły w związek małżeński, pochodzące z jej poprzedniego związku i przebywające razem z nią, wchodzą do wspólnoty rodzinnej powstałej wskutek zawarcia przez tę osobę małżeństwa. Nakłada to na małżonka, który nie jest rodzicem tych dzieci szereg obowiązków moralnych wobec nich. Nie byłoby jednak zgodne z zasadami współżycia społecznego nałożenie na tego małżonka obowiązku pozostawania we wspólnocie rodzinnej z dziećmi współmałżonka, jeśli postępowaniem swoim naruszają one w sposób rażący reguły tego współżycia. W takim przypadku usprawiedliwione może być opuszczenie rodziny przez małżonka, który nie jest rodzicem dzieci, jeśli jego starania o właściwe, zgodne z zasadami współżycia, postępowanie tych dzieci nie zostały uwieńczone pomyślnym rezultatem. Powstały w tych warunkach rozkład pożycia małżonków (a więc jeśli istnieje związek przyczynowy między zachowaniem się dzieci, a rozkładem) może być zawiniony lub nie zawiniony przez współmałżonka - rodzica. Za zawiniony uznać go można tylko wtedy, gdy małżonek - rodzic postępowaniem swoim lub niewykonywaniem swoich obowiązków - w czasie trwania małżeństwa stron - w zakresie wychowywania swych dzieci, przyczynia się do ich moralnego zaniedbania.W pozwie przytoczono szereg okoliczności wskazujących na rażąco sprzeczne z zasadami współżycia postępowanie dzieci powódki, zamieszkałych razem ze stronami. Powód przytoczył je również w swoich zeznaniach złożonych w charakterze strony, podkreślając przy tym, że "ożenił się z wdową mającą 6 dzieci i zamierzał wejść w rolę ojca w stosunku do dzieci i mieć cel w życiu".Sąd Wojewódzki zagadnienie to uznał za nieistotne, wyszedł bowiem z założenia, że "powód zawierając z pozwaną małżeństwo był zorientowany w jaką rodzinę wchodzi, że pozwana ma z pierwszego małżeństwa 6 dzieci, a jeśli następnie te stosunki rodzinne jemu nie odpowiadały, to nie może mieć o to pretensji do pozwanej". Powyższe założenie narusza - jak to wyżej wskazano - prawo materialne (art. 29 kod. rodz.), błędna zaś jego wykładnia spowodowała, że Sąd Wojewódzki ani nie wyjaśnił dostatecznie okoliczności sprawy związanych z zachowaniem się dzieci pozwanej zamieszkałych razem ze stronami (art. 236 i 326 k.p.c.), ani też nie rozważył zebranego w tym przedmiocie materiału (art. 242 k.p.c.).Z tych wszystkich względów należało zaskarżony wyrok - wobec pogwałcenia art. 29 kod. rodz. oraz art. 236, 242 i 326 k.p.c. - uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania. Przy ponownym jej rozpoznaniu Sąd Wojewódzki obowiązany będzie ją ocenić także i w płaszczyźnie art. 30 § 2 kod. rodz., kierując się przy tym wytycznymi Sądu Najwyższego z dnia 26 kwietnia 1952 r. w przedmiocie stosowania powołanego przepisu. W szczególności Sąd Wojewódzki, mając na uwadze długotrwałe rozłączenie stron, powinien także ocenić nowy związek powoda, o którym wspomina on w piśmie przesłanym do "Fali 49" i przekazanym przez Polskie Radio - Sądowi Najwyższemu. Na uwagę zasługują twierdzenia powoda, że kobieta, z którą pozostaje on w związku faktycznym jest wdową i posiada 8-letnie dziecko, któremu powód chciałby "zastąpić" ojca.
Powiązane orzeczenia
- C 2031/52 1953-07-03Czy niewłaściwy stosunek pozwanej do nieletnich dzieci powoda z pierwszego małżeństwa może stanowić samoistną lub współistniejącą przyczynę trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego, uzasadniającą orzeczenie roz…
- IV CR 36/55 1956-03-09Czy brak stałej pracy i troski o utrzymanie dzieci przez jednego z małżonków, mimo że posiada on inne źródła dochodu, może stanowić ważną przyczynę rozkładu pożycia małżeńskiego w rozumieniu przepisów Kodeksu Rodzinnego?
- C 600/52 1952-11-20Czy sąd drugiej instancji prawidłowo ocenił winę w spowodowaniu rozkładu pożycia małżeńskiego, uwzględniając wszystkie okoliczności sprawy, w tym zachowanie obu stron oraz dobro dziecka?
- III CZP 70/66 1968-03-18Jak należy stosować przepisy art. 56 i 58 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w sprawach o rozwód, uwzględniając zasady współżycia społecznego oraz dobro małoletnich dzieci?
- C 839/51 1951-11-20Czy przyjaźń między małżonkami, pomimo życia jednego z nich z inną osobą i posiadania z nią dzieci, może wykluczać istnienie zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego w rozumieniu przepisów Kodeksu Rodzinnego?
Powołane przepisy
art. 429 KPCart. 30 § 2art. 371 § 1 pkt 1art. 380 § 2 KPCart. 242 KPCart. 29art. 236§ 2§ 1 pkt 1
Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.