C 414/52

PostanowienieIzba Cywilna1952-04-22

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy dopuszczalne jest powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem obojgu rozwiedzionym rodzicom w sposób polegający na naprzemiennym sprawowaniu opieki w określonych okresach czasu?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy uznał, że powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem obojgu rozwiedzionym rodzicom w sposób polegający na podzieleniu tej władzy w czasie i sukcesywnym przekazywaniu dziecka każdemu z nich jest sprzeczne z art. 437 k.p.c. Taki sposób rozstrzygnięcia, wbrew intencjom sądu pierwszej instancji, nie służy dobru dziecka, lecz może negatywnie wpływać na jego wychowanie i kształtowanie świadomości z uwagi na brak jednolitości kierunku wychowawczego.
Stan faktyczny
Powód Wacław P. wniósł pozew o rozwód z żoną Moniką P., domagając się powierzenia mu opieki nad ich czteroletnim synem. Pozwana zaprzeczyła twierdzeniom pozwu, zgadzając się na rozwód pod warunkiem przyznania jej opieki nad dzieckiem i zasądzenia alimentów. Sąd Wojewódzki orzekł rozwód z winy obu stron, a opiekę nad dzieckiem powierzył obojgu rodzicom naprzemiennie, w zależności od okresu w roku, z ponoszeniem kosztów przez każdego z rodziców za czas pobytu dziecka u niego.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając za zasadne zarzuty rewizji dotyczące rozstrzygnięcia o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia dr J. Jodłowski. Sędziowie: S. Gross (sprawozdawca), F. Szczepański.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wacława P. przeciwko Monice P. o rozwód, po rozpoznaniu rewizji obu stron od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 19/26 listopada 1951 r.,zaskarżony wyrok uchylił i sprawę Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania odesłał.Uzasadnienie faktyczneW pozwie wniesionym dnia 20 października 1950 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie powód Wacław P. żądał rozwiązania swego związku małżeńskiego z pozwaną Moniką P. zawartego dnia 2 sierpnia 1946 r. oraz powierzenia mu pieczy nad czteroletnim dzieckiem stron Wacławem...Pozwana zaprzeczyła twierdzeniom pozwu i oświadczyła, że zgadza się na orzeczenie rozwodu pod warunkiem, że dziecko zostanie przy matce, a powód będzie zobowiązany do płacenia alimentów...Wyrokiem z dnia 19/26 listopada 1951 r. Sąd Wojewódzki dla m. st. Warszawy orzekł rozwód z winy obu stron, opiekę zaś nad nieletnim synem stron, Wacławem, powierzył obojgu rodzicom "w ten sposób, że będzie on przebywał u ojca Wacława P. od dnia 1 stycznia do dnia 30 czerwca, a u matki Moniki P. od dnia 1 lipca do dnia 31 grudnia każdego roku", przy czym koszty utrzymania i wychowania dziecka ponosić ma każde z rodziców za czas, kiedy dziecko będzie u niego przebywało...Rozważając zagadnienie, komu powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem, Sąd Wojewódzki na podstawie zebranego materiału dowodowego... ustalił, "że zarówno ojciec jak i matka dbają o dziecko i bardzo je kochają". Fakt, że niektórzy świadkowie nieraz widzieli dziecko zabrudzone i mizerne, Sąd Wojewódzki przypisuje całodziennej pracy zarobkowej pozwanej oraz temu, że matka jej nie zawsze mogła dopilnować dziecka, a ponadto zaś temu, że "pozwana była w trudnych warunkach materialnych, gdy mąż wyjechał do Moskwy nie zabezpieczywszy rodziny pod względem materialnym". Zdaniem Sądu Wojewódzkiego powód ma lepsze warunki mieszkaniowe dla dziecka, pozwana zaś "jako matka ma z natury rzeczy więcej praw do dziecka w tym wieku, a ono potrzebuje opieki matki więcej niż ojca".Sąd Wojewódzki wziął pod uwagę, że dziecko dotychczas przebywało częściowo pod opieką matki, że wiele małżeństw w procesach rozwodowych reguluje dobrowolnie swój stosunek do dziecka w ten sposób, że dziecko przez pewien czas przebywa u matki, przez pewien zaś czas u ojca, że wprawdzie art. 437 k.p.c. nie przewiduje takiego sposobu rozstrzygnięcia, jednak decydować tu powinny wymagania życia i szczególne okoliczności danej sprawy i ze względu na "gorącą miłość obu rodziców do dziecka, ich walkę o to dziecko oraz warunki, jakie każde z nich może dać dziecku", uznał za możliwe podzielenie wykonywania władzy rodzicielskiej w czasie w sposób wskazany w sentencji wyroku.Od powyższego wyroku obie strony założyły skargi rewizyjne.Powód w swej rewizji zarzuca zaskarżonemu wyrokowi wadliwe rozstrzygnięcie o winie rozkładu pożycia oraz w kwestii powierzenia pieczy nad nieletnim dzieckiem stron...Jeśli chodzi o powierzenie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem, to, zdaniem skarżącego, "salomonowy", jak go określa w rewizji, wyrok Sądu Wojewódzkiego w tej kwestii narusza art. 35 kod. rodz., zgodnie z którym "opiekę nad dzieckiem sąd powinien powierzyć temu z rodziców, które potrafi zapewnić dziecku odpowiednie warunki bytowe i duchowe oraz potrafi je przygotować do działalności społeczno-politycznej w Państwie Ludowym". Skarżący kwestionuje ustalenie zaskarżonego wyroku, że "zarówno ojciec jak i matka dbają o dziecko i bardzo je kochają", jako sprzeczne z zebranym materiałem, z którego wynika: 1) że w 1949 r. dziecko było w szpitalu w związku z upadkiem z pierwszego piętra na bruk, gdy pozostawało pod opieką pozwanej, 2) że dziecko oddane przez pozwaną pod opiekę jej matki w październiku 1949 r. zostało przez nią zabrane na odpust i w czasie zajmowania się przez nią handlem dewocjonaliami pozostawione na słomie pod straganem, wskutek czego dziecko zapadło na zdrowiu, 3) że pozwana zaniedbywała dziecko, o czym świadczą zeznania Heleny Cz., Tadeusza D., Jerzego S. i innych, 4) że pozwana posyłała je do obcych ludzi, aby nie przeszkadzało jej "w spędzaniu czasu ze swymi wielbicielami", 5) że pozwana wyraziła się, iż gdyby dziecko miało być wychowane w takich poglądach politycznych, jakie ma powód, "woli je widzieć w trumnie". Skarżący podnosi, że ani moralno-polityczna atmosfera środowiska pozwanej, ani warunki mieszkaniowe, jakie może ona dziecku zapewnić, nie uzasadniają poglądu Sądu Wojewódzkiego, iż ma ona jako matka "więcej praw do dziecka w tym wieku, a ono potrzebuje opieki matki więcej niż ojca", i wnosi o powierzenie mu dziecka "pod warunkiem ewentualnej rocznej lub nawet dwuletniej kontroli" sądowej.Pozwana żąda w rewizji uchylenia zaskarżonego wyroku, orzeczenia rozwodu z winy powoda i powierzenia jej dziecka z zapewnieniem na rzecz powoda przywilejów wychowawczych wypływających z art. 437 k.p.c. Skarżąca zarzuca, że sposób rozstrzygnięcia kwestii wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem narusza art. 437 k.p.c., a zarazem jest nie do utrzymania z punktu widzenia celowości, gdyż dziecko musi pozostawać zawsze pod tą samą pieczą", a periodyczne zasadnicze zmiany w jego wychowaniu musiałyby powodować wypaczenie linii wychowawczej"...Uzasadnienie prawneRozpoznając skargi rewizyjne Sąd Najwyższy zważył, co następuje:...Nie można odmówić słuszności zarzutem obu rewizji skierowanym przeciw zawartemu w zaskarżonym wyroku rozstrzygnięciu o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem stron.Rozstrzygnięcie Sądu Wojewódzkiego, polegające na podzieleniu wykonywania władzy rodzicielskiej w czasie i sukcesywnym przekazywaniu dziecka każdemu z rozwiedzionych rodziców, pozostaje w sprzeczności z art. 437 k.p.c., zgodnie z którym w wyroku orzekającym rozwód sąd powierza wykonywanie władzy rodzicielskiej nad dzieckiem jednemu z rodziców, określając uprawnienia drugiego z rodziców w stosunku do osoby dziecka, w szczególności w zakresie nadzoru nad jego wychowaniem i w zakresie utrzymywania z nim stosunków osobistych. Przepis ten ustanawia wyjątek od zasady wyrażonej w art. 56 § 1 kod. rodz., że władza rodzicielska służy obojgu rodzicom, i wynika z dążenia do tego, aby w warunkach stwierdzonego wyrokiem rozwodowym zupełnego i trwałego rozkładu pożycia małżeńskiego rodziców dziecko nie ponosiło konsekwencji takiego rozkładu oraz wiążących się z nim najczęściej złych stosunków między rodzicami. W ramach zatem tego przepisu wyrok orzekający rozwód powinien uregulować sytuację osobistą i majątkową małoletniego dziecka w ten sposób, aby dobro dziecka wskutek rozwodu nie ucierpiało, co z reguły musiałoby mieć miejsce, gdyby wykonywanie władzy rodzicielskiej przez oboje rozwiedzionych rodziców stawało się źródłem możliwych w tej sytuacji konfliktów. Jeśliby zaś wzgląd na dobro dziecka i interes społeczny nie pozwalały na powierzenie władzy rodzicielskiej ojcu lub matce i uzasadniały konieczność dalszego wykonywania tej władzy przez oboje rodziców, mogłoby to prowadzić do wniosku o niedopuszczalności rozwodu z uwagi na dobro dziecka (art. 29 § 2 kod. rodz.).Rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym wyroku co do osoby dziecka stron, wbrew poglądowi Sądu Wojewódzkiego, nie może też odpowiadać ani "wymogom życia", ani "szczególnym okolicznościom danej sprawy", skoro, jak to Sąd Wojewódzki ustalił, obie strony prowadzą o dziecko zażartą walkę, a okoliczność, że dziecko dotychczas "przebywało częściowo pod opieką ojca, a częściowo matki", stanowi właśnie następstwo tej walki. W tej bowiem sytuacji periodyczne zmiany osoby wykonującej władzę rodzicielską nie tylko nie mogą zapewnić dziecku należytego zaspokojenia jego potrzeb, ale wręcz wyłączają jednolitość kierunku jego wychowania i musiałyby wywrzeć jak najbardziej ujemny wpływ na kształtowanie się świadomości dziecka. Nie może też mieć żadnego znaczenia argument Sądu Wojewódzkiego, że "wiele małżeństw w procesach rozwodowych reguluje swój stosunek do dziecka dobrowolnie" w analogiczny sposób, gdyż pomijając już wątpliwość, czy argument ten ma istotnie swe usprawiedliwienie w praktyce życiowej i czy praktyka taka zasługuje na aprobatę, nie uzasadnione jest w każdym razie zastosowanie go w danym przypadku, gdy strony nie tylko nie działają w porozumieniu, ale wręcz przeciwnie, zarzucają sobie nawzajem takie postępowanie, które, według ich oceny, czyni niedopuszczalnym powierzenie dziecka drugiemu z nich. Nie mógł wreszcie usprawiedliwić rozstrzygnięcia Sądu Wojewódzkiego wzgląd "na gorącą miłość obojga rodziców do dziecka", gdyż granicę dopuszczalności zaspokajania uczuć rodziców stanowi dobro dziecka i interes społeczeństwa jako zadania, do których osiągnięcia służy wykonywanie władzy rodzicielskiej (art. 54 kod. rodz.).W tych warunkach zarzuty skarg rewizyjnych co do rozstrzygnięcia o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem stron należy uznać za usprawiedliwione i skutkujące uchylenie zaskarżonego wyroku w całości z uwagi na istotny związek, jaki może zachodzić między tym rozstrzygnięciem a orzeczeniem rozwodu małżeństwa stron, i z uwagi na to, że w myśl art. 32 kod. rodz. rozwód nie może być orzeczony bez rozstrzygnięcia o prawach i obowiązkach rodziców względem nieletniego dziecka.Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki powinien mieć na względzie treść art. 35 i 54 kod. rodz. określających zakres i cel obowiązków, jakie wynikają z wykonywania władzy rodzicielskiej, oraz powierzyć dziecko temu z rodziców, które daje gwarancję należytego wykonania tych obowiązków, zapewniając drugiemu z rodziców w granicach uzasadnionych okolicznościami sprawy możność utrzymywania z dzieckiem stosunków osobistych i wpływ na kierunek jego wychowania.W tym celu należy w szczególności rozważyć, czy zarzuty, że pozwana zaniedbywała dziecko, dotyczą faktów sporadycznych, czy też mogą uzasadniać wniosek o niedbałym traktowaniu przez nią obowiązków macierzyńskich, czy pozwana, ewentualnie przy współdziałaniu ze strony powoda, zdolna jest wychować dziecko na uczciwego człowieka pracy i godnego obywatela Państwa Ludowego, jak pod tym względem przedstawia się kwestia wpływu matki pozwanej, a w razie ujemnej oceny tego wpływu rozważyć, czy w sytuacji życiowej, w jakiej znajduje się lub będzie się znajdowała pozwana i dziecko, wpływ matki pozwanej może ujemnie zaciążyć na kierunku wychowania dziecka; dalej, czy powód ze względu na swe obowiązki zawodowe i społeczne jest w stanie zapewnić dziecku odpowiednie do jego wieku starania osobiste oraz czy strona, której powierzone zostanie wykonywanie władzy rodzicielskiej, umożliwi drugiemu z rodziców spokojne korzystanie z uprawnień w stosunku do osoby dziecka w zakresie, jaki określony zostanie w wyroku. Nadto należy mieć na względzie, że sama różnica w warunkach materialnych stron nie powinna mieć w zasadzie znaczenia decydującego dla rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej, skoro różnica ta może i powinna zostać wyrównana przez odpowiednie rozłożenie ciężaru kosztów utrzymania dziecka na obie strony oraz w drodze współdziałania obojga rodziców dla dobra dziecka, między innymi przez udostępnienie mu możliwości korzystania ze świadczeń społecznych, do których uprawnione jest jedno z rodziców.Dowodem należytego poziomu społecznego stron oraz miarą ich prawdziwej troski o dziecko będzie, jeśli postępowaniem swym ułatwią Sądowi Wojewódzkiemu zadanie rozstrzygnięcia o losie dziecka w sposób najbardziej odpowiadający jego dobru i interesowi społeczeństwa, a przede wszystkim ustalą w drodze wzajemnego porozumienia zasady i formy wychowania dziecka w najbliższej przyszłości, do których stosować się będzie to z rodziców, któremu władza rodzicielska zostanie powierzona.Z zasad powyższych Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 437 KPCart. 35art. 56 § 1art. 29 § 2art. 54art. 32§ 1§ 2

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.