I K 241/50

WyrokIzba Karna1951-10-26

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy hipoteza, która może być uznana za wystarczającą jako podstawa śledztwa, może być również wystarczająca jako podstawa wyroku w sprawie karnej?
Ratio decidendi
Sąd Najwyższy stwierdził, że hipoteza, która może być wystarczająca do wszczęcia śledztwa, nie może stanowić podstawy do wydania wyroku skazującego. Wskazał, że ustalenie obiektywnego interesu oskarżonego w osiągnięciu pewnego celu nie może zastąpić dowodów jego zbrodniczego działania, a jedynie uzasadnia poszukiwanie takich dowodów. Brak wystarczających dowodów na potwierdzenie przyjętej przez sąd niższej instancji pobudki czynu skutkował koniecznością umorzenia postępowania.
Stan faktyczny
Oskarżeni zostali skazani za rozboje i morderstwo Gertrudy K. Sąd Apelacyjny uznał, że pobudką morderstwa była chęć oskarżonego T. do przejęcia gospodarstwa, co wyłączało zastosowanie amnestii. Sąd Najwyższy zakwestionował istnienie wystarczających dowodów na potwierdzenie tej pobudki. Zwrócił uwagę na alternatywną hipotezę, zgodnie z którą morderstwo mogło być spowodowane obawą Gertrudy K. przed ujawnieniem kryjówki bandytów, co mieściłoby się w ramach działalności bandy i podlegałoby amnestii.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i umorzył postępowanie karne wobec wszystkich oskarżonych na podstawie ustawy o amnestii.

Pełny tekst orzeczenia

Skład orzekającyPrzewodniczący: sędzia A. Bachrach (sprawozdawca); Sędziowie: J. Iserles, J. Dorsz; Prokurator: Z. Pyrzakowski.SentencjaSąd Najwyższy w sprawie Henryka Ch., Henryka M., i Józefa T., oskarżonych z art. 225 § 1, 24 § 1 i 261 k.k., po rozpoznaniu rewizji oskarżonych od wyroku Sądu Apelacyjnego w Olsztynie z dnia 11 października 1950 r. na podstawie art. 375, 383 pkt 2, 3 i 4, 388 k.p.k. uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do wszystkich oskarżonych i z mocy art. 2 § 1 ust. 1 lit. "b" oraz art. 3 pkt 1 w zw. z art. 4 ustawy z dn. 22.II 1947 r. o amnestii (Dz. U. R. P. Nr 20, poz. 78), postępowanie karne przeciwko oskarżonym umorzył.Uzasadnienie faktyczneSąd Najwyższy po rozważeniu zarzutów rewizji ustalił co następuje:Oskarżeni Ch. i M. od roku 1945 do daty ujawnienia się na podstawie amnestii tj. do 11 kwietnia 1947 r. byli członkami bandy "Burza" należącej do podziemnego zgrupowania WIN i grasowali wraz z bandą lub we dwójkę, między innymi, i na terenach woj. olsztyńskiego, gdzie zamieszkiwał oskarżony T., szwagier oskarżonego Ch. Oskarżony T. zamieszkał po wojnie wraz z rodziną na gospodarstwie opuszczonym przez rodzinę niemiecką. Pozostała jedynie Gertruda K., która zamieszkiwała przy rodzinie T.Oskarżony T. wiedział o działalności Ch. i M. i udzielał tym oskarżonym schronienia w swoim mieszkaniu.W okresie poprzedzającym ujawnienie się Ch. i M. oskarżeni ci dokonywali przypisanych im w zaskarżonym wyroku rozbojów oraz dn. 26 listopada 1946 r. dokonali morderstwa Gertrudy K. Ustalenia Sądu Apelacyjnego w tym zakresie nie budzą wątpliwości a zarzuty rewizji oskarżonych w tej części są bezprzedmiotowe z uwagi na dalszy ciąg niniejszego wywodu.W związku z tym, iż po ujawnieniu się oskarżonych Ch. i M. władze wpadły na ich trop jako sprawców wymienionych wyżej zbrodni, zostało wszczęte śledztwo przeciwko tymże oskarżonym oraz oskarżonemu T. zakończone przez Prokuratora Wojskowego postanowieniami z dn. 10 lipca 1950 r. oraz z dn. 11 lipca 1950 r.Z treści wyżej wymienionych postanowień wynika, iż Prokuratura Wojskowa odstąpiła od sporządzenia przeciwko oskarżonym aktu oskarżenia o przestępstwa z art. 85-88 k.k.W.P. (co do oskarżonych Ch. i M.) oraz z art. 18 m.k.k. (co do oskarżonego T.), przyjmując za podstawę tej decyzji ustawę o amnestii z dn. 22.II 1947 r. i fakt ujawnienia się oskarżonych Ch. i M. oraz art. 3 tejże ustawy co do oskarżonego T. Prokuratura Wojskowa postanowiła zarazem przekazać wyżej wymienionych oskarżonych Prokuratorowi Sądu Apelacyjnego w Olsztynie w celu przeprowadzenia śledztwa w kierunku zbrodni z art. 225 i 261 k.k. i pociągnięcia ich ewentualnie do odpowiedzialności za te zbrodnie przed sąd powszechny.Przesłankę powyższego postanowienia stanowi to, iż oskarżeni Ch. i M. "ujawnili się (...) natomiast o zabójstwie Gertrudy K. nie zapodali, ponieważ przestępstwo to nie było przez nich dokonane w ramach organizacji, a w celach pozostawienia gospodarki dla podejrzanego T. (...) nie było (ono) zabójstwem na tle politycznym i w ramach organizacji, a w celach prywatnych, więc właściwą kwalifikacją będzie tu art. 225 k.k. (...)"Prokuratura Sądu Apelacyjnego w Olsztynie, przyjmując powyższą przesłankę postanowienia Prokuratury Wojskowej wniosła dn. 29 lipca 1950 r. przeciwko oskarżonym akt oskarżenia z art. 225 i 261 k.k., a Sąd Apelacyjny w Olsztynie podzielając rozumowanie prawne aktu oskarżenia uznał oskarżonych za winnych zarzucanych im zbrodni i wymierzył im stosowne kary.Jak z powyższego wynika, oskarżeni po przeprowadzeniu dochodzenia W.U.B.P. postanowieniem oficera śledczego zatwierdzonym przez Prokuratora Wojskowego zostali na podstawie amnestii uwolnieni od odpowiedzialności za te same czyny, które zarzucił im następnie akt oskarżenia Prokuratora Sądu Apelacyjnego i za które zostali skazani wskutek odmiennej konstrukcji prawnej tychże czynów, zakwalifikowania ich z artykułów kodeksu karnego i ścigania ich przed sądem powszechnym.Przesłanką do przyjęcia tej kwalifikacji stanowiło to, iż oskarżeni Ch. i M. działali z namowy oskarżonego T. w celu usunięcia Gertrudy K., jako rywalki do gospodarstwa, o które zabiegał T.W ten sposób cel zbrodni (która co do faktu nie budzi wątpliwości), jej pobudka okazały się czynnikiem decydującym dla wyłączenia dwóch rozbojów i jednego zabójstwa z łańcucha zbrodni popełnionych przez oskarżonych przed ich ujawnieniem się i przeniesienia sprawy na forum sądu powszechnego.Uzasadnienie prawneSąd Najwyższy wyraził następujący pogląd prawny:Należy rozważyć kwestie następujące: 1) czy i w jakim stopniu pobudka zbrodni popełnionej przez oskarżonych na Gertrudzie K., a mianowicie chęć usunięcia jej jako przeszkody do zawładnięcia gospodarstwem, posiada uzasadnienie faktyczne w materiale dowodowym sprawy, 2) czy i w jakim stopniu pobudka ta ma wpływ na uznanie zbrodni za pozostającą poza ramami zbrodniczej organizacji, do której oskarżeni Ch. i M. należeli.Ad 1. Ustalenie Sądu Apelacyjnego, iż w interesie oskarżonego T. leżało usunięcie Gertrudy K. znajduje uzasadnienie w jego sytuacji i okolicznościach sprawy, podobnie jak i uzasadnione byłoby twierdzenie odwrotne, że w interesie Gertrudy K. leżało usunięcie rodziny T. z jej rodzinnej gospodarki. Sprzeczność interesów oskarżonego T. i Gertrudy K. nie budzi wątpliwości. Tego jednak obiektywnego stanu rzeczy nie można utożsamiać z działaniem oskarżonego T. mającym polegać na usunięciu Gertrudy K. w drodze zbrodni. Obiektywny interes oskarżonego uzasadnia poszukiwanie dowodów jego zbrodniczego działania w celu zaspokojenia swego interesu, lecz nie może ani zastąpić dowodów, ani sam przez się za dowód wystarczyć. Dowodów zaś w tym kierunku, poza jednym spośród sprzecznych i wykrętnych zeznań oskarżonego Ch. zarówno odmiennych od własnych jego zeznań, jak i zeznań współoskarżonego M., Sąd Apelacyjny nie przytoczył, a Sąd Najwyższy w materiale sprawy ich nie znalazł. W tym stanie rzeczy przypisanie oskarżonemu T. tego, iż namawiał on oskarżonych do zamordowania K. ponieważ przeszkadzała mu ona w objęciu gospodarstwa musiałoby się oprzeć na pomówieniu, w wykrętnej obronie, przez zainteresowanego współoskarżonego i to w jednym tylko z jego zeznań (podtrzymanym w tej części na rozprawie), któremu to zresztą zeznaniu w pozostałych częściach Sąd wiary nie daje.Powołane w motywach wyroku zeznanie świadków C. i S. uzasadniają tylko ustalenie Sądu, iż w interesie oskarżonego T. leżało, aby Gertruda K. opuściła gospodarstwo ("namawiał ją do wyjazdu za Odrę"), lecz nie uprawdopodobniają nawet tego, by oskarżony T. ten swój interes osiągnął w drodze namowy do zamordowania z tego powodu Gertrudy K. Nie można przyjąć, by oskarżony T. był szczególnie mocno przywiązany do gospodarstwa, które niedawno dopiero mógł zająć, a jest rzeczą notorycznie wiadomą, iż uzyskanie gospodarki na Ziemiach Odzyskanych nie było w tym okresie rzeczą trudną. Poza tym nie można przyjąć, jako notorium, by w drugiej połowie roku 1946 na Ziemiach Odzyskanych oskarżony tak dalece liczył się z obecnością "Niemki" (choćby nawet i mającej uzyskać obywatelstwo polskie), iż tylko w skrytobójczym morderstwie szukał sposobu pozbycia się jej. Żadne okoliczności w sprawie nie świadczą o tym, aby między oskarżonym a zamordowaną istniały spory lub złe stosunki, uprawdopodobniające taki zamiar.Tak więc hipoteza, która może być uznana za wystarczającą jako podstawa śledztwa nie może być uznana za wystarczającą jako podstawa wyroku.Wszystko co wyżej powiedziano bynajmniej nie świadczy o tym, że oskarżony T. nie wiedział o zamierzonym morderstwie, albo był wobec niego obojętny.Wobec jednak postawienia sprawy pobudki czynu w płaszczyźnie celu zbrodni, nie jest wystarczające ustalenie faktu takiego czy innego współudziału oskarżonego T. w zabójstwie Gertrudy K. Konieczne natomiast byłoby ustalenie, iż celem, pobudką zbrodni była ze strony tego oskarżonego właśnie chęć pozbycia się Gertrudy K. jako osoby mogącej zakłócić jego posiadanie oraz przyłączenie się do tej pobudki pozostałych oskarżonych, bezpośrednich sprawców zbrodni.Pod tym kątem widzenia (pobudki, celu zbrodni), istnieje jednak w sprawie inny jeszcze wątek poszlakowy, którego Sąd Apelacyjny nie rozważył. Świadek S. zeznał na rozprawie, iż "K. opowiadała, że miała być u T. i widziała jakiegoś osobnika w skarpetach, grzejącego się koło pieca". W śledztwie tenże świadek szczegółowiej wyjaśnia tę okoliczność, a mianowicie w ten sposób, że było to około dwa dni przed zabójstwem, że po zapytaniu przez Gertrudę K. o nieznajomego, wśród rodziny T. powstało zamieszanie, osobnika tego ukryto, a ją wezwano do izby rodziny T. i kazano sprawdzać "czy jest kto czy nie ma".Tenże świadek S. zeznał, że Gertruda K. mówiła mu, iż "nie da się wyrzucić z gospodarstwa, gdyż oskarżony T. i jego rodzina namawiają ją do wyjazdu za Odrę".Na gruncie tych zeznań (nie budzących wątpliwości co do prawdy) można snuć domniemanie, iż pobudką zamordowania K. była obawa ze strony rodziny T. oraz zauważonego u nich "osobnika w skarpetach" iż Gertruda K., jako strona w owym czasie słabsza od rodziny T. a pragnąca utrzymać się na swej rodzinnej gospodarce zdradzi rodzinę T. oraz ukrywającego się u nich mężczyznę, aby pozbyć się w ten sposób niepożądanych dla siebie przybyszów. To domniemanie może być wzmocnione jeszcze i przez to, że jak z zeznań wszystkich naocznych świadków wynika, Gertruda K. stawiała przybyłym Ch. i M. rozpaczliwy opór i nie dawała się wyprowadzić krzycząc "pany nicht totschissen" ("panowie nie zabijajcie") mimo, iż przybyli udawali milicjantów M. O. i wzywali ją rzekomo na dwa tygodnie do sprzątania na posterunku, co nie uzasadniałoby tak straszliwego lęku i oporu, gdyby oskarżona nie znała zbrodniarzy i nie domyślała się powodów, dla których będzie zamordowana.Jeśli wersja powyższa jest nie mniej prawdopodobna, aniżeli wersja przyjęta przez Sąd Apelacyjny, to przy takim stanie faktycznym zmienia się i pobudka działania oskarżonych, a co za tym idzie upada cała konstrukcja prawna wyroku wydanego na forum sądu powszechnego za zbrodnię "wychodzącą poza ramy podziemia". Jeżeli bowiem pobudką działania oskarżonych Ch. i M. była chęć usunięcia "Niemki", która wykryła ich kryjówkę, a pozostając w antagonistycznych stosunkach z rodziną T. mogła kryjówkę tę wydać władzom, to salwowanie się przez oskarżonych w listopadzie 1946 r. (czyli przed amnestią) jeszcze jednym morderstwem, ażeby nie narazić się na odpowiedzialność za tak wiele popełnionych przez nich innych morderstw, całkowicie mieści się w ramach zbrodniczej działalności bandy, do której oskarżeni należeli i podpada pod działanie amnestii w tym przypadku, jeśli oskarżeni ujawnili się w sposób zgodny z ustawą, albo podlega osądzeniu przez właściwy sąd wojskowy - jeśli oskarżeni ujawnili się w sposób niezgodny z ustawą o amnestii.Ad. 2. Dzielenie zbrodniczych czynów band podziemnych na pozostające "w ramach działalności" band i wykraczające poza te "ramy" pod kątem widzenia pobudki popełnionych zbrodni, przeczyłoby notorycznie znanemu faktowi, że w działalności band podziemnych pobudki "polityczne" przenikają się z pobudkami kryminalnymi. Morderstwo, rozbój, grabież, stanowią "chleb powszedni" band będąc zarazem ich "polityką" i "rzemiosłem". Analiza materiału dowodowego w sprawie niniejszej daje pełne potwierdzenie tego ogólnego zjawiska. Zamordowanie Gertrudy K. nie da się sprowadzić do "czystej" czy nawet "przeważającej" pobudki kryminalnej. Zaspokojenie chciwości sprzęga się tu z korzyścią "organizacyjną" polegającą na zlikwidowaniu człowieka mogącego się przyczynić do ujawnienia członków podziemia. To samo można powiedzieć o typowym dla działalności band, rozboju oskarżonych Ch. i M. w stosunku do świadków S. i Sz. I te czyny oskarżonych łącząc w sobie elementy kryminalnej grabieży z politycznym terrorem i dezorganizowaniem życia na Ziemiach Odzyskanych stanowią fragmenty procederu oskarżonych i albo - jeśli amnestia nie ma do nich zastosowania - rodzą odpowiedzialność przed sądem wojskowym za działania w ramach organizacji podziemnej, albo - gdy objęte są amnestią - nie ma podstaw do ścigania ich, jako "samoistne" zbrodnie z kodeksu karnego.Ustawa amnestyjna z dn. 22.II 1947 r. nie wprowadza wysoce subiektywnego kryterium pobudki czynu w celu odgraniczenia przestępstw popełnionych w ramach band podziemnych od innych przestępstw wykraczających poza te ramy. Przez pojęcie czynów popełnionych w ramach band należy rozumieć przede wszystkim to, czy dana zbrodnia popełniona została przez bandytę zorganizowanego czy też uprawiającego swą działalność poza ramami band podziemnych. Obce natomiast wyżej wymienionej ustawie jest dzielenie band na "kryminalne" i "polityczne" oraz czynów dokonanych przez członków tychże band na "kryminalne" i "polityczne" pod kątem widzenia ich pobudki lub skutku.Podstawą takiego podziału musiałaby być klasyfikacja zbrodni nie mająca żadnego oparcia w praktyce band podziemnych oraz nie znajdująca żadnego wyrazu w ustawie o amnestii z dn. 22.II 1947 r.Wychodząc z powyższych założeń, i mając na uwadze, że w sprawie niniejszej pobudka zbrodni przyjęta przez oskarżenie, jako decydująca o ściganiu oskarżonych przed sądem powszechnym, nie została udowodniona, Sąd Najwyższy postępowanie w sprawie umorzył.

Powiązane orzeczenia

Powołane przepisy

art. 225 § 1art. 375art. 2 § 1 ust. 1art. 3 pkt 1art. 4art. 85art. 18art. 3art. 225art. 225 KK§ 1§ 1 ust. 1

Źródło: Baza Orzeczeń Sądu Najwyższego (sn.pl), pozyskano 13.07.2026.