II SA/Łd 302/09
WyrokWSA w Łodzi2009-06-26
Skład orzekający: Zygmunt Zgierski, Czesława Nowak – Kolczyńska, Sławomir Wojciechowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sobota, jako dzień wolny od pracy w wielu zakładach pracy, powinna być traktowana na równi z dniem ustawowo wolnym od pracy przy obliczaniu terminu do wniesienia odwołania w postępowaniu administracyjnym, zgodnie z art. 57 § 4 k.p.a.?Ratio decidendi
Sąd uznał, że mimo iż sobota nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy w rozumieniu ustawy o dniach wolnych od pracy, to przy wykładni funkcjonalnej art. 57 § 4 k.p.a. należy ją traktować na równi z dniem ustawowo wolnym od pracy. Zapewnia to stronie normalne warunki skorzystania z prawa do wniesienia odwołania, uwzględniając organizację życia publicznego i powszechną praktykę wolnych sobót w urzędach i sądach.Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta Ł. odmawiającej przyznania zaliczki alimentacyjnej. Decyzja została doręczona 12 grudnia 2008 r. (piątek). Termin do wniesienia odwołania upływał 26 grudnia 2008 r. (piątek), który był dniem ustawowo wolnym od pracy (Boże Narodzenie). Kolegium uznało, że najbliższym dniem powszednim jest sobota 27 grudnia 2008 r., która jednak nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy, a zatem odwołanie wniesione 29 grudnia 2008 r. (poniedziałek) jest spóźnione. Skarżący J. S. domagał się uchylenia postanowienia SKO, argumentując, że sobota powinna być traktowana jak dzień wolny od pracy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił zaskarżone postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 26 czerwca 2009 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zygmunt Zgierski, Sędziowie Sędzia WSA Czesława Nowak – Kolczyńska (spr.), Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski, Protokolant Lidia Porczyńska, po rozpoznaniu w dniu 5 czerwca 2009 roku na rozprawie sprawy ze skargi J. S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie uchybienia terminu do wniesienia odwołania uchyla zaskarżone postanowienie. LS
Postanowieniem z dnia [...] r., nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. na podstawie art. 134 w związku z art. 57 § 1, 4 i 5 oraz art. 129 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. kodeks postępowania administracyjnego (t. j. Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm.) art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (t.j. Dz. U. z 2001 r., Nr 79, poz. 856 ze zm.), stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
Rozstrzygnięcie to zapadło w następującym stanie faktycznym:
Decyzją z dnia [...]r. nr [...] Prezydent Miasta Ł. po rozpatrzeniu wniosku J. S. z dnia 3 sierpnia 2007 r. o ustalenie prawa do zaliczki alimentacyjnej, odmówił przyznania zaliczki alimentacyjnej na dziecko B. B. na okres od 1 września 2007 r.
Uzasadniając, organ wskazał, iż strona do dnia 20 maja 2007 r. była zatrudniona w firmie A, natomiast w dniu 21 maja 2007 r. podjęła zatrudnienie w firmie B, dochód netto za pierwszy pełny przepracowany miesiąc tj. czerwiec 2007 roku wyniósł 1 480,05 zł. Fakt podjęcia nowego zatrudnienia stał się podstawą do ponownego przeliczenia dochodu strony w rodzinie z uwzględnieniem dochodu uzyskanego. Po analizie wniosku oraz zgromadzonych dokumentów oraz po zastosowaniu instytucji dochodu utraconego i uzyskanego ustalono, iż roczny dochód rodziny w 2006 roku wyniósł 3 754,13 zł, dochód utracony za 2006 rok z tytułu utraty zatrudnienia – 3 754,13 zł, dochód w przeliczeniu na miesiąc z tytułu podjęcia zatrudnienia wyniósł 1 480,05 zł. Rodzina strony składa się z dwóch osób, więc miesięczny dochód rodziny w przeliczeniu na osobę wyniósł 740,03 zł i przekroczył ustawowy próg dochodowy tj. kwotę 583 zł, tym samym zaliczka alimentacyjna na dziecko nie przysługuje.
Decyzja ta została doręczona stronie w dniu 12 grudnia 2008 r.
Odwołanie od tej decyzji zostało nadane w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego w dniu 29 grudnia 2008 r.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdzając uchybienie terminu do wniesienia odwołania powołało przepis art. 129 § 2 k.p.a. stanowiący, iż odwołanie wnosi się w terminie 14 dni od dnia doręczenia decyzji. A wobec tego, iż zaskarżona decyzja została doręczona w dniu 12 grudnia 2008 r. skonstatowało, iż termin do zaskarżenia upłynął w dniu 26 grudnia 2008 r. Organ przytoczył również regulację art. 57 § 4 k.p.a. wskazując, iż jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, za ustawowy koniec terminu uważa się najbliższy następny dzień powszedni. W niniejszej sprawie termin na złożenie odwołania upłynął w dniu 26 grudnia 2008 r., w dniu ustawowo wolnym od pracy, najbliższy dzień powszedni przypadający po dniu 26 grudnia 2006 r. to dzień 27 grudnia 2008 r. tj. sobota. Kolegium powołując orzeczenia sądów administracyjnych (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 30 marca 2006 r., II GSK 401/05, Lex nr 197607 oraz z dnia 17 października 2007 r., I OSK 60/07, Lex nr 360279, a także wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 29 maja 2007 r., II SA/Wa 431/07, Lex nr 345697) podkreśliło, iż sobota jest traktowana jako dzień powszedni, zatem odwołanie strony nadane w dniu 29 grudnia 2008 r. należy uznać za złożone z uchybieniem terminu do wniesienia odwołania.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego J.S. wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i nakazanie Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu merytoryczne rozpoznanie odwołania z uwagi na zachowanie terminu do jego wniesienia.
Uzasadniając przywołała orzecznictwo sądowe (postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 22 lutego 2001 r., III RN 78/2001 oraz z dnia 6 kwietnia 2001 r., III RN 83/2000, a także uchwałę składu siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 czerwca 2001 r., FPS 7/2000) wskazujące, że sobota jest dniem wolnym od pracy w rozumieniu art. 57 § 4 k.p.a. Wywiodła, iż wobec tego, że termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 26 grudnia 2008 r. (piątek) w Święta Bożego Narodzenia, to najbliższym dniem roboczym był poniedziałek 29 grudnia 2009 r., w którym złożone zostało odwołanie.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało argumentację zaskarżonego postanowienia i wniosło o oddalenie skargi, wskazując iż orzecznictwo, na które powołuje się skarżąca pochodzi z lat 2000/2001, a zatem z odległego czasu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Kognicja sądów administracyjnych obejmuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, między innymi w sprawach skarg na postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, kończące postępowanie (art. 184 Konstytucji RP i art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz. U. nr 153, poz. 1269 ze zm. oraz art. 3 § 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm., powoływanej jako p.p.s.a.). Kontrola ta polega na zbadaniu, czy organ administracji publicznej nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Przy czym, stosownie do treści art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Skarga zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżonemu postanowieniu można postawić zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Zasadniczy problem w sprawie sprowadza się do wykładni i zastosowania unormowania zawartego w art. 57 § 4 k.p.a. Przepis ten ustala jedną z zasad obliczania terminów w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie z jego treścią, jeżeli koniec terminu przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się najbliższy następny dzień powszedni.
Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł., jeżeli koniec terminu przypada w sobotę, termin upłynie w tym dniu nie zaś w najbliższy następny dzień powszedni.
Biorąc pod uwagę wykładnię językową art. 57 § 4 k.p.a. sobota nie jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Dniami tymi są tylko dni wymienione w ustawie z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (Dz. U. nr 51, poz. 28 ze zm.).
Przy wykładni funkcjonalnej tego przepisu uwzględniającej w pełni gwarancyjną funkcje jaką pełni to unormowanie w postępowaniu oraz kontekst przepisów innych procedur ściśle związanych z procedurą administracyjną, należy uznać sobotę za dzień równoważny z dniem ustawowo wolnym od pracy.
Orzecznictwo sądowe nadal różnie podchodzi do tej kwestii.
Powołane przez organ odwoławczy wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 marca 2006 r. r., II GSK 401/05, z dnia 17 października 2007 r. I OSK 60/07, a także wyrok NSA z dnia 9 września 2008 r., I OSK 1337/07, uznają sobotę za dzień powszedni, uzasadniając to faktem, że soboty nie zostały wymienione w ustawie o dniach wolnych od pracy.
Wskazując zaś na orzecznictwo przywołane w skardze, a także zapadłe później wyroki: Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 7 marca 2005 r. w sprawie VI SA/Wa 976/04 (Lex nr 189066) oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 czerwca 2008 r., II OSK 682/07 (niepubl.) sobota jest traktowana na równi z dniami ustawowo wolnymi od pracy.
W orzecznictwie tym zwraca się też uwagę, że "przepis art. 57 § 4 k.p.a. ma służyć nie tylko zdyscyplinowaniu strony w zakresie przestrzegania ustawowo określonych terminów, ale równocześnie nakazuje tak liczyć ostatni dzień terminu, aby — obiektywnie rzecz ujmując — strona miała zapewnione normalne warunki skorzystania z prawa do wniesienia odwołania także w ostatnim dniu terminu. W obecnych warunkach organizacji życia publicznego, gdy ostatni dzień terminu wniesienia odwołania upływa w sobotę, strona nie ma zapewnionych normalnych warunków do skorzystania z tego prawa, ponieważ w soboty nie są czynne ani sądy, ani urzędy konsularne, natomiast urzędy pocztowe są czynne w ograniczonym zakresie, podobnie jak w dni wolne od pracy"
Okoliczności te powodują, że strona postępowania administracyjnego, której termin kończy bieg w sobotę nie może realizować swoich uprawnień procesowych w identycznych warunkach, jak strona, której termin upływa w dzień powszedni.
Brak jest również konsekwencji w unormowaniach dotyczących sposobu liczenia terminów procesowych w postępowaniu administracyjnym oraz postępowaniach ściśle z nim związanych: postępowaniu przed sądem administracyjnym oraz postępowaniu podatkowym. Zgodnie zatem z art. 83 § 2 p.p.s.a. oraz art. 12 § 5 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. — Ordynacja podatkowa (tj. Dz. U. z 2005 r. nr 8, poz. 60 ze zm.), jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę lub dzień ustawowo wolny od pracy, za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniu lub dniach wolnych od pracy.
Przepisy te wprawdzie nie uznają sobót za dni ustawowo wolne od pracy, ale z drugiej strony zrównują je w skutkach dla biegu terminów z dniami ustawowo wolnymi od pracy.
W tej samej sprawie może zatem dochodzić do sytuacji, kiedy to w postępowaniu administracyjnym sobota nie jest traktowana jak dzień wolny od pracy, a następnie w postępowaniu przed sądem administracyjnym — jako dzień wolny od pracy.
Podobna niekonsekwencja pojawia się, gdy strona występuje w postępowaniu administracyjnym i jednocześnie w innej sprawie w postępowaniu podatkowym. Strona, działając w zaufaniu do prawa, może zatem pozostawać w uzasadnionym przekonaniu, że "wolna sobota" jest traktowana jak dzień ustawowo wolny od pracy nie tylko w postępowaniu podatkowym, lecz także w postępowaniu administracyjnym.
Ponadto na błędne przekonanie strony może mieć również wpływ - wskazana przez Naczelny Sąd Administracyjny w powołanej przez skarżącą uchwale z 25 czerwca 2001 r., a wynikająca z Kodeksu pracy - zasada pięciodniowego tygodnia pracy (art. 129 § 1 k.p.), uwzględniającego dni od poniedziałku do piątku (art. 130 § 1 pkt 2 k.p.), a tym samym wskazująca, że sobota jest dniem wolnym od pracy.
W cytowanym wyroku z dnia 20 czerwca 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w większości zakładów pracy sobota jest dodatkowym dniem wolnym od pracy, na skutek czego wszystkie urzędy administracji publicznej, sądy, jak i przytłaczająca większość urzędów pocztowych w sobotę jest nieczynna. Dlatego orzecznictwo sądowe zrównujące wolne soboty z dniami ustawowo wolnymi od pracy, jeżeli koniec terminu przypadnie na sobotę, wyszło naprzeciw potrzebom społecznym, aby w takich przypadkach uczestnicy postępowania nie byli pozbawieni jednego dnia z przysługującego im terminu.
Ponadto niespójność rozwiązań przyjętych w art. 83 § 2 p.p.s.a. i art. 12 § 5 ordynacji podatkowej z unormowaniem wynikającym z art. 57 § 4 k.p.a. nie może być interpretowana na niekorzyść strony.
W tym stanie rzeczy przy interpretacji art. 57 § 4 k.p.a. prymat należy przyznać wykładni funkcjonalnej tego przepisu, a stosując ją w praktyce opowiedzieć się trzeba za przyjęciem zasady, iż strona w postępowaniu przed organami administracji powinna mieć zapewnione normalne warunki do podjęcia czynności także w ostatnim dniu terminu, jeżeli przypada on w sobotę.
W świetle powyższych rozważań należy uznać, iż postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. wydane zostało z naruszeniem art. 57 § 4 k.p.a. i naruszenie to miało wpływ na rozstrzygnięcie sprawy.
Sąd więc, w oparciu o przepis art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
ar
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło