I OSK 134/10

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2010-11-24

Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Ewa Dzbeńska, Jerzy Stankowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może wznowić postępowanie w sprawie rejestracji pojazdu na podstawie oczywistości sfałszowania numerów identyfikacyjnych pojazdu, nawet przed prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego organu stwierdzającym to sfałszowanie, jeśli wznowienie jest niezbędne dla uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż organy administracji miały podstawy do wznowienia postępowania w sprawie rejestracji pojazdu. Sąd podkreślił, że przesłanka oczywistości sfałszowania numerów identyfikacyjnych pojazdu została spełniona na podstawie opinii biegłych i ustaleń prokuratury, a wznowienie postępowania było niezbędne dla uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego, co uzasadnia odstąpienie od wymogu prawomocnego orzeczenia stwierdzającego sfałszowanie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy rejestracji pojazdu, który został pierwotnie zarejestrowany na podstawie dokumentów, które okazały się fałszywe, ponieważ numery identyfikacyjne silnika i nadwozia zostały przerobione. Postępowanie zostało wznowione na wniosek prokuratora, który powołał się na nowe okoliczności nieznane organowi wydającemu pierwotną decyzję. Organy administracji, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny, uznały, że sfałszowanie numerów jest oczywiste i wznowienie postępowania jest niezbędne ze względu na interes społeczny, co doprowadziło do uchylenia decyzji rejestracyjnej i odmowy rejestracji pojazdu. Spółka [...] złożyła skargę kasacyjną, kwestionując prawidłowość wznowienia postępowania i stwierdzenie oczywistości fałszu.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Jolanta Rajewska, Sędzia NSA Ewa Dzbeńska, Sędzia del. NSA Jerzy Stankowski (spr.), Protokolant asystent Katarzyna Myślińska, po rozpoznaniu w dniu 24 listopada 2010r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] Sp. z o.o. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 21 października 2009r. sygn. akt III SA/Wr 403/09 w sprawie ze skargi [...] Sp. z o.o. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia [...] listopada 2003r. nr [...] w przedmiocie odmowy rejestracji pojazdu oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 21.10.2009 r. sygn. III SA/Wr 403/09 oddalił skargę [...] sp. z o.o. w W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu z dnia [...] listopada 2003 r. nr [...] w przedmiocie odmowy rejestracji pojazdu. Wyrok ten zapadł w następujących okolicznościach sprawy: Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu – po rozpatrzeniu odwołania [...] sp. z o.o. z siedzibą w W., od wydanej z upoważnienia Prezydenta Wrocławia, decyzji Zastępcy Dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miejskiego we Wrocławiu z dnia [...] maja 2003 r. (Nr [...]) uchylającej decyzję z dnia [...] lipca 2000 r. o zarejestrowaniu pojazdu marki [...], nr rej. [...], na spółkę [...] i odmawiającej rejestracji tego pojazdu – utrzymało w mocy decyzję organu pierwszej instancji, powołując się na art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zm., zwanej dalej w skrócie "k.p.a."). Podstawę prawną pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcia stanowił art. 151 § 1 pkt 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 i art. 145 § 2 k.p.a., a także art. 72 i art. 73 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515 ze zm., zwanej dalej w skrócie "u.p.r.d."). Postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie wszczęto w związku żądaniem Prokuratora Okręgowego w J., który – powołując się na art. 184 § 1 i 2 k.p.a. – wniósł o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Prezydenta Wrocławia z dnia [...] lipca 2000 r. o zarejestrowaniu samochodu marki [...] pod numerem [...] na spółkę [...]. Prokurator podniósł, że w sprawie rejestracji wspomnianego pojazdu wyszły na jaw istotne dla tej sprawy nowe okoliczności nieznane organowi, który wydał decyzję rejestracyjną (art. 145 § 1 pkt 5 k.p.a.). Okazało się bowiem, że zarejestrowany pojazd pochodzi z kradzieży, jego zaś części numeryczne - silnik i nadwozie - mają przerobione, przebite numery, co potwierdziła opinia biegłych sądowych z dnia [...] maja 2002 r. W takiej sytuacji organ pierwszej instancji uznał, że popełnienie przestępstwa polegającego na sfałszowaniu numerów nadwozia i silnika, będących podstawą wydania decyzji o zarejestrowaniu samochodu, jest oczywiste. Wskazano, że wskutek sfałszowania numerów nadwozia i silnika, również dokumenty stanowiące podstawę rejestracji okazały się fałszywe, konieczne stało się, jak wyjaśnił organ, uchylenie decyzji o rejestracji ze względu na ochronę interesu społecznego, wyrażającego się w pewności obrotu samochodami i w zaufaniu do dokumentów urzędowych. Z tych też przyczyn organ rejestrujący nie przychylił się do wniosków strony o umorzenie postępowania administracyjnego lub o jego zawieszenie do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy prowadzonej przez prokuraturę. Ze względu na brak wymaganych w art. 72 ust. 1 u.p.r.d. dokumentów, które zawierałyby w swej treści autentyczne, nadane przez producenta numery identyfikacyjne pojazdu, tj. dowodu własności pojazdu, dowodu rejestracyjnego lub innego dokumentu potwierdzającego rejestrację za granicą, dowodu odprawy celnej przywozowej oraz zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania technicznego pojazdu, organ pierwszej instancji odmówił rejestracji pojazdu. W odwołaniu od pierwszoinstancyjnego rozstrzygnięcia strona wniosła o uchylenie decyzji, zarzucając, że wznowienie postępowania na skutek sprzeciwu prokuratora nie miało właściwych podstaw. Popełnienie przestępstwa, w ocenie strony, wcale nie było oczywiste, co wyłączało zastosowanie art. 145 § 2 k.p.a. Nikomu też nie został postawiony zarzut kradzieży pojazdu. Zdaniem odwołującej się strony, prawo własności pojazdu przysługuje nadal spółce [...], która nabyła samochód w dobrej wierze. Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu nie znalazło podstaw do zmiany lub uchylenia zaskarżonej decyzji, podkreślając, że w kontekście ustalonego w sprawie stanu faktycznego, organ pierwszej instancji prawidłowo wskazał na istnienie podstaw do zastosowania art. 145 § 2 k.p.a., który pozwala na wznowienie postępowania przed stwierdzeniem sfałszowania dowodu lub popełnienia przestępstwa orzeczeniem sądu lub innego organu, jeżeli sfałszowanie dowodu lub popełnienie przestępstwa jest oczywiste, a wznowienie postępowania jest niezbędne dla uniknięcia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ludzkiego albo poważnej szkody dla interesu społecznego. Sfałszowanie numerów nadwozia i silnika spornego pojazdu jest, zdaniem Kolegium, oczywiste, co wynika z opinii biegłych. Numer nadwozia, tabliczka znamionowa i numer silnika w pojeździe są fikcyjne, na co wskazali biegli w opinii, szczegółowo uzasadniając swoje stanowisko. W takiej sytuacji, w ocenie organu II Instancji, postępowanie mogło być wznowione przed stwierdzeniem faktu fałszerstwa orzeczeniem sądu lub innego organu, a wznowienie postępowania było niezbędne ze względu na ważny interes społeczny, który przejawia się w pewności obrotu samochodami. Konsekwencją trafnego, zdaniem Kolegium, rozstrzygnięcia, uchylającego we wznowionym postępowaniu decyzję rejestracyjną z dnia [...] lipca 2000 r., jest - jak wskazano- odmowa rejestracji spornego pojazdu. Skoro, jak zauważono, z ustaleń organu pierwszej instancji wynika, że pojazd został zarejestrowany na podstawie sfałszowanych dokumentów, to takie dokumenty nie mogły być podstawą do rejestracji pojazdu według art. 72 ust. 1 u.p.r.d. Wobec nieprzedstawienia przez stronę dokumentów koniecznych do rejestracji samochodu, organ pierwszej instancji prawidłowo, zdaniem Kolegium, odmówił jego rejestracji. Odnosząc się do pozostałych zarzutów odwołania, Kolegium podkreśliło, że ustalenia, co do istnienia lub nieistnienia określonego prawa lub stosunku prawnego należą do właściwości sądów powszechnych (art. 189 k.p.c.), natomiast organy administracji rejestrują pojazdy na podstawie dokumentów potwierdzających niesporne stany w sferze stosunków własnościowych, co oznacza, że nie mogą ani kreować, ani korygować tych stosunków. Jeżeli więc strona nie przedstawiła bezspornych dowodów prawa własności pojazdu, obowiązkiem organu pierwszej instancji było odmówić rejestracji samochodu. Z tych też względów argumenty strony skarżącej o nabyciu samochodu w dobrej wierze nie mają znaczenia w sprawie. Jak wyjaśniono, nie jest również istotne w sprawie rejestracyjnej, że spółka [...], nabywając samochód od sprzedawcy francuskiego, nie miała świadomości co do pochodzenia pojazdu z kradzieży. Jeżeli bowiem samochód został wprowadzony na polski obszar celny na podstawie sfałszowanych dowodów, to – zdaniem Kolegium – umowa, na podstawie której spółka nabyła sporny pojazd, nie może być uznana za dowód własności pojazdu. Okoliczności wskazujące na dobrą lub złą wiarę nabywcy samochodu mogą być rozważane przy ewentualnym dochodzeniu stwierdzenia nabycia własności samochodu. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu spółka z o.o. [...] wniosła o uchylenie decyzji obu instancji i zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych, zarzucając kwestionowanym rozstrzygnięciom naruszenie: 1) art. 145 § 1 pkt 1 i art. 2 k.p.a. – przez błędne zastosowanie; 2) art. 7 k.p.a. – przez nieprzeprowadzenie postępowania w sposób zmierzający do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że organ – powołując się na art. 72 ust. 1 pkt 1-6 u.p.r.d. określający rodzaje dokumentów, na podstawie których dokonuje się rejestracji samochodu – nie wyjaśnił, czy w rozpatrywanej sprawie kwestionuje prawdziwość i prawidłowość przedstawionych przez stronę dokumentów potrzebnych do rejestracji, czy też zarzuca stronie skarżącej brak wszystkich wymaganych dokumentów. Jeżeli, w ocenie organu, dokumenty okazały się fałszywe, to – zdaniem strony skarżącej – organ powinien przeprowadzić przeciwdowód na tę okoliczność, czego nie uczynił, a powołanie się na opinię biegłych, wydaną w innym postępowaniu, nie stanowi przeciwdowodu. Nie można natomiast, w ocenie skarżącej spółki, twierdzić, że dokumenty okazały się fałszywe, skoro opinia biegłych nie dotyczy dokumentów tylko numerów nadwozia i silnika, a na razie nie wiadomo, czy sąd karny uzna opinię biegłych za dowód w sprawie. Powoływanie się organu administracji na – wydaną w postępowaniu karnym – opinię biegłych jest niezasadne, gdyż postępowanie karne nie zostało jeszcze zakończone, a dopiero z wyroku sądu karnego będzie wynikało, czy sąd dopuścił opinię biegłych jako dowód, czy też odmówił jej mocy dowodowej i dlaczego. W dalszej kolejności wskazano, że ponieważ postępowanie w niniejszej sprawie zostało wszczęte wskutek sprzeciwu prokuratora, powinno być ono – zdaniem strony skarżącej – zawieszone lub umorzone, gdyż po wniesieniu sprzeciwu przez prokuratora organ uzyskał świadomość, że w sprawie spornego samochodu toczy się postępowanie karne. Okoliczność ta, jak wskazano, powinna dać organowi powód do zastanowienia się nad zawieszeniem postępowania administracyjnego, czego jednak organ nie uczynił, niedostrzegając przesłanek ujętych w art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Ponadto, według strony skarżącej, fakt sfałszowania numerów silnika i nadwozia nie został udowodniony, gdyż "opinia sporządzona przez biegłych sądowych dla potrzeb postępowania karnego jest jedynie jak sama nazwa wskazuje opinią, a fakt jej dopuszczenia w postępowaniu karnym jako dowodu nie stanowi jeszcze o udowodnieniu jakiejś okoliczności faktycznej. Dopóki więc nie zapadnie wyrok karny, z którego wynikać będzie, że numery silnika i nadwozia zostały sfałszowane, dopóty nie można mówić, że dokumenty rejestracyjne samochodu nie korzystają z domniemania prawdziwości i prawidłowości." Skarżąca spółka podkreśliła, że występowała o umorzenie lub zawieszenie postępowania administracyjnego do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy prowadzonej przez prokuraturę, wskazując, że nabyła sporny samochód w dobrej wierze (art. 169 § 1 Kodeksu cywilnego), jednakże organ nie zawiesił postępowania, mimo istnienia ku temu podstaw. Strona skarżąca zauważyła również, że przy wydawaniu decyzji z zastosowaniem art. 145 § 2 k.p.a. organ uznał istnienie dwóch przesłanek uzasadniających wznowienie postępowania, przed stwierdzeniem sfałszowania dokumentu lub popełnienia przestępstwa, a więc, że fałsz dowodu jest oczywisty a wznowienie postępowania jest niezbędne dla uniknięcia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzkiego albo poważnej szkody dla interesu społecznego. Tymczasem, jak zauważono, wbrew rozumieniu "oczywistości fałszu" przez komentatorów procedury administracyjnej, postępowanie dowodowe co do ustalenia sfałszowania numerów silnika i nadwozia zostało jednak przeprowadzone (wprawdzie w innym postępowaniu), co oznacza, że opinia biegłych była potrzebna, a więc nie została spełniona przesłanka "oczywistości", o której mowa w art. 145 § 2 k.p.a. Wskazano również, że w ocenie strony skarżącej, nie można także przyjąć, by organ zastosował art. 100 § 2 k.p.a. Jeśli bowiem uznać opinię biegłych za zagadnienie wstępne, to nie sposób twierdzić, że organ rozpoznał je we własnym zakresie, gdyż okoliczność ta nie wynika z uzasadnienia decyzji obu instancji. Również prokurator, który opinie biegłych dołączył do sprzeciwu od decyzji rejestracyjnej, nie wnioskował o przeprowadzenie z niej dowodu w postępowaniu administracyjnym, a organ nie wypowiedział się samodzielnie czy przyznaje moc dowodową opinii sporządzonej na potrzeby innego postępowania. Tym samym, w ocenie strony skarżącej, organ nie przeprowadził samodzielnego postępowania dowodowego w tym zakresie. W konkluzji uzasadnienia skargi strona skarżąca stwierdziła, że organ niewłaściwie wznowił postępowanie, ponieważ nie zachodziły przesłanki z art. 145 § 1 pkt 1 i art. 145 § 2 k.p.a., w szczególności nie można uznać, by została spełniona przesłanka oczywistości popełnienia przestępstwa lub sfałszowania dowodu. Organ nie zawiesił także postępowania w trybie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., ani nie rozstrzygnął zagadnienia wstępnego we własnym zakresie w trybie art. 100 § 2 k.p.a., ponieważ nie poczynił samodzielnych ustaleń faktycznych na okoliczność ewentualnego sfałszowania numerów silnika i nadwozia. Postępowanie nie zostało zatem przeprowadzone z zachowaniem art. 7 k.p.a. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu wniosło o oddalenie skargi, podkreślając, że autor skargi – mimo obszernych wywodów mających wesprzeć twierdzenia strony skarżącej – nie podniósł żadnych argumentów, które mogłyby stanowić podstawę do zmiany stanowiska zajętego w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 145 § 2 k.p.a., Kolegium zauważyło, że dla oceny czy sfałszowanie dowodu lub popełnienie przestępstwa jest oczywiste, nie ma znaczenia czy sąd prowadzący sprawę karną oprze się – przy wydaniu orzeczenia – na opinii biegłego, czy też odmówi jej mocy dowodowej. Istota zagadnienia sprowadza się, bowiem do odpowiedzi na pytanie, czy organ administracji może się powołać na opinię biegłych sporządzoną w innej sprawie, aby na jej podstawie stwierdzić "oczywistość dowodu". Udzielając odpowiedzi twierdzącej, Kolegium podkreśliło, że o ile wyłączona jest możliwość orzekania przez organy właściwe w sprawie wznowienia postępowania administracyjnego o przestępstwie, to nie jest wykluczona ocena dowodu, jakim jest niewątpliwie opinia biegłego, i stwierdzenie – na podstawie wniosków wynikających z tej opinii – że sfałszowanie jest oczywiste. Przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby do paradoksalnej sytuacji, w której organ dysponujący opinią biegłego sądowego, wykonaną na potrzeby postępowania karnego, z której jednoznacznie wynika, że pojazd został zarejestrowany na podstawie sfałszowanych dokumentów, miałby zlekceważyć tę opinię i przeprowadzać samodzielne postępowanie dowodowe, w którym musiałby niewątpliwie skorzystać z opinii biegłego. Ustosunkowując się do twierdzenia strony skarżącej, według którego opinia biegłych nie dotyczyła wprost dokumentów niezbędnych do rejestracji samochodu, a stwierdzała, że numery silnika i nadwozia zostały sfałszowane, Kolegium po raz kolejny podkreśliło, że jeżeli samochód został wprowadzony na polski obszar celny na podstawie sfałszowanych dowodów, to w konsekwencji umowa, na podstawie której spółka [...] miała nabyć sporny pojazd, nie może być uznana za dowód własności samochodu, niezbędny do rejestracji według art. 72 ust. 1 pkt 1 u.p.r.d. Jeżeli zatem art. 145 § 2 k.p.a. przewiduje wyjątki od warunku postawionego w art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. w przypadku, gdy sfałszowanie dowodu jest oczywiste, to taka oczywistość występuje, zdaniem Kolegium, w rozpatrywanej sprawie. Według Kolegium, w niniejszej sprawie zaistniała również druga przesłanka ujęta w art. 145 § 2 k.p.a. Jest bowiem powszechnie wiadomym częste ujawnianie nadużyć związanych z obrotem samochodami niewiadomego pochodzenia, czy też pochodzących z kradzieży lub przemytu. Dążenie do wyeliminowania patologicznych zjawisk społecznych należy z pewnością uznać za działanie w interesie społecznym. Tak więc, jak zauważono, w przypadku określonym w art. 145 § 2 k.p.a., w sytuacjach wyjątkowych organ rozstrzygający ma uprawnienie do wkraczania w ocenę zagadnień prawnych niemieszczących się w jego właściwości rzeczowej i może stwierdzić fakt popełnienia przestępstwa i sfałszowania dowodów, co normalnie należy do kompetencji organów wymiaru sprawiedliwości. Zadaniem Kolegium, nie można również zgodzić się z zarzutem naruszenia art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., gdyż w uzasadnieniu skargi wskazuje się na rzekomy obowiązek organu zawieszenia postępowania do czasu zakończenia postępowania karnego, a także do czasu rozstrzygnięcia jakiegoś hipotetycznego, bliżej nieokreślonego postępowania cywilnego o ustalenie stosunku prawnego lub prawa (art. 189 k.p.c.). W ocenie Kolegium, organ pierwszej instancji prawidłowo nie skorzystał z możliwości zawieszenia postępowania na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Przepis ten dotyczy, bowiem spraw, których załatwienie wymaga wcześniejszego rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez inny organ lub sąd. Takie zagadnienie wstępne, jak wyjaśniono, jest materialno-prawnym elementem sprawy administracyjnej, kończonej wydaniem decyzji przez organ administracji publicznej. W orzecznictwie znane są przykłady sięgania po art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a., gdy istnieje potrzeba sprawdzenia w postępowaniu karnym autentyczności dokumentów lub wiarygodności innych dowodów. Taką praktykę można dopuszczać jedynie w zwyczajnym postępowaniu administracyjnym, w którym nie ma jeszcze decyzji kończącej sprawę w pierwszej instancji, a zawieszenie postępowania ma oczywisty sens procesowy. W rozpoznawanej sprawie takie zawieszenie jest – zdaniem Kolegium – niedopuszczalne (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 listopada 1998 r., II SA 1129/98). Kwestię oczywistości popełnienia przestępstwa i sfałszowania dowodu organy administracji publicznej są zobowiązane ocenić samodzielnie, zaś okoliczność, że toczy się postępowanie karne, w którym ujawniono pochodzenie spornego pojazdu z kradzieży i zarejestrowanie go na podstawie sfałszowanych dokumentów, nie jest zagadnieniem wstępnym w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 21.10.2009 r. sygn. III SA/Wr 403/09 oddalił skargę [...] sp. z o.o. w W. wskazując, iż organy obu instancji niewadliwie ustaliły wydanie decyzji rejestrującej sporny samochód na podstawie dowodów, które – stanowiąc podstawę ustalenia istotnych dla sprawy rejestracyjnej okoliczności faktycznych – okazały się fałszywe (art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a.). Po uzyskaniu przez decyzję rejestracyjną przymiotu ostateczności okazało się bowiem, że numery silnika i nadwozia zarejestrowanego pojazdu zostały sfałszowane wskutek przerobienia (przebicia) niektórych cyfr w tych numerach. Tym samym, jak wskazał Sąd I instancji, także dokumenty załączone przez stronę skarżącą przy rejestracji nie odzwierciedlały rzeczywistych cech pojazdu, jako że przedstawiały jego fałszywy obraz, niezgodny z fabryczną numeracją istotnych części rejestrowanego pojazdu. Konsekwencją bezprawnego przerobienia numerów identyfikacyjnych spornego pojazdu była więc, jak wyjaśniono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wadliwość dokumentów, które fałszywie ukazywały okoliczności faktyczne istotne dla prawidłowego zarejestrowania samochodu. W takim stanie rzeczy ostateczna decyzja administracyjna rejestrująca pojazd samochodowy na podstawie takich dowodów nie mogła pozostać w zbiorze zgodnych z prawem, indywidualnych aktów z zakresu administracji publicznej. Nie można przy tym, w ocenie Sądu I instancji, organom rozpatrującym sprawę we wznowionym postępowaniu skutecznie zarzucić naruszenia art. 145 § 2 k.p.a., poprzez odejście od wyprowadzonej z art. 145 § 2 k.p.a., zasady, według której wznowienie postępowania z przyczyn określonych w art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. może nastąpić po stwierdzeniu sfałszowania dowodu orzeczeniem sądu lub innego organu, albowiem organy wykazały istnienie przesłanek uprawniających do odstąpienia od wspomnianej reguły, a mianowicie oczywistość sfałszowania dowodów stanowiących podstawę wydania decyzji o zarejestrowaniu pojazdu oraz niezbędność wznowienia postępowania w sprawie zarejestrowania samochodu ze względu na uniknięcie poważnej szkody dla interesu społecznego. W dalszej kolejności Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wskazał, iż w judykaturze podkreśla się, iż przesłanka "oczywistości" sfałszowania dowodu jest spełniona, gdy fałszerstwo dowodu jest bezsporne, pewne, niebudzące wątpliwości, a do stwierdzenia tego faktu nie trzeba dysponować wiedzą specjalistyczną z danego zakresu ani prowadzić postępowania wyjaśniającego w tej sprawie (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 grudnia 1999 r., I SA 841/99, OSP 2002, Nr 2, poz. 71). Podkreślono przy tym, że organ administracji publicznej nie może prowadzić postępowania dowodowego w celu ustalenia wystąpienia przesłanek określonych w art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 15 stycznia 2009 r., III SA/Gd 337/08, LEX Nr 484176). W dalszej kolejności Sąd I instancji wskazał, iż lektura akt administracyjnych pozwala twierdzić, że organ wznawiający postępowanie w sprawie zakończonej ostateczną decyzją rejestrującą samochód nie prowadził postępowania dowodowego w celu ustalenia sfałszowania dowodu, tj. przerobienia (przebicia) fabrycznych numerów silnika i nadwozia rejestrowanego pojazdu, gdyż to prokurator wnoszący sprzeciw w trybie art. 184 § 1 i § 2 k.p.a. przedstawił opinię biegłych sądowych, z której niedwuznacznie wynikał wspomniany fałsz. Jak dalszej wskazał Sąd, już samo zapoznanie się ze zdjęciami części pojazdu z widocznymi tam numerami pozwalało każdemu, a więc także organom prowadzącym postępowanie w sprawie, stwierdzić – bez dysponowania specjalistyczną wiedzą – że figurujące na tych częściach cyfry zostały przerobione. Jeżeli, jak zauważył Sąd I instancji, przerobienie numerów w spornym aucie nie budziło wątpliwości, to organy administracji publicznej miały dostateczne podstawy do przyjęcia, że sfałszowanie istotnych dla sprawy rejestracyjnej dowodów ma walor "oczywistości" w rozumieniu art. 145 § 2 k.p.a. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zauważono ponadto, że organy prowadzące wznowione postępowanie wykazały istnienie w sprawie również drugiej – obok "oczywistości" sfałszowania dowodu – przesłanki, a mianowicie niezbędność wznowienia postępowania rejestracyjnego w celu uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego (art. 145 § 2 in fine k.p.a.). Trudno bowiem - jak wskazał Sąd I instancji - zaprzeczyć twierdzeniu organów, że pozostawanie w obrocie prawnym decyzji rejestracyjnej wydanej na podstawie fałszywych dowodów zagrażałoby pewności obrotu takim pojazdem i podważałoby zaufanie do dokumentów urzędowych. Zauważono również, że wobec nierzadkiej praktyki wprowadzania do obrotu rynkowego samochodów pochodzących z kradzieży, ze sfałszowanymi numerami identyfikującymi pojazd, a w konsekwencji z wadliwymi dokumentami, wyeliminowanie z obrotu decyzji rejestrującej pojazd na podstawie fałszywych dokumentów może w znacznej części przyczynić się, jeśli nie do wyeliminowania, to przynajmniej do ograniczenia negatywnych skutków procederu zagrażającego poważną szkodą kolejnym nabywcom takiego pojazdu. Takie przeciwdziałanie niepożądanemu zjawisku leży niewątpliwie w interesie społecznym. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy – Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał, że - uchylenie we wznowionym postępowaniu ostatecznej decyzji rejestrującej sporny pojazd na podstawie sfałszowanych dowodów, których sfałszowanie okazało się oczywiste, znajduje podstawę w pierwszej części art. 151 § 1 pkt 2 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 i art. 145 § 2 k.p.a. Organy orzekające we wznowionym postępowaniu administracyjnym prawidłowo również, w ocenie Sądu I instancji, wypełniły dyspozycję art. 151 § 1 pkt 2 in fine k.p.a., odmawiając rejestracji spornego samochodu. Trafnie bowiem, jak wskazano w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wywiedziono w uzasadnieniach decyzji obu instancji, że dokumenty nieodzwierciedlające rzeczywistych cech pojazdu, a więc jego faktycznych numerów identyfikacyjnych, nie mogły stanowić podstawy do zarejestrowania samochodu wobec niespełnienia warunku prawnego ujętego w art. 72 ust. 1 pkt 1 u.p.r.d. Stwierdzenie wadliwości dokumentów, które mają być podstawą do zarejestrowania pojazdu, powoduje, że organy właściwe w sprawie rejestracji samochodu nie mogą wydać pozytywnej dla wnioskodawcy decyzji, skoro takie dokumenty nie spełniają warunków wymaganych przy złożeniu wniosku o rejestrację pojazdu. Sąd I instancji nie zgodził się z zarzutem strony skarżącej o naruszeniu przez organy art. 97 § 1 pkt 4 i art. 100 § 2 k.p.a., wskazując, że – wobec prowadzenia wznowionego postępowania na podstawie art. 145 § 2 k.p.a. – w rozpatrywanej sprawie nie występowało zagadnienie wstępne, o którym mowa w art. 97 § 1 pkt 4 i art. 100 § 2 k.p.a. Nie znajdywał także – w ocenie Sądu - dostatecznych podstaw zarzut strony skarżącej o naruszeniu przez organy art. 7 k.p.a., jako że – jak zauważono - akta sprawy wskazują na wyjaśnienie we wznowionym postępowaniu okoliczności niezbędnych do wydania decyzji według dyspozycji art. 151 § 1 pkt 2 k.p.a. Odnosząc się natomiast do twierdzenia strony skarżącej o nabyciu przez spółkę spornego samochodu w dobrej wierze (art. 169 § 1 k.c.), Sąd I instancji podkreślił stanowisko wyrażone przez Kolegium, według którego do kompetencji organów rozpoznających wniosek o rejestrację nie należy dokonywanie ustaleń, co do istnienia określonego stosunku prawnego lub prawa – w tym także rozstrzyganie kwestii ewentualnego nabycia własności rzeczy ruchomej w warunkach określonych w art. 169 § 1 lub § 2 k.c. – gdyż postępowanie w tym zakresie przekazano do właściwości sądów powszechnych (art. 189 k.p.c.). Dopiero wyrok ustalający istnienie prawa własności spornego pojazdu mógłby stanowić właściwy dowód własności pojazdu w rozumieniu art. 72 ust. 1 pkt 1 u.p.r.d. W przewidzianym ustawą terminie skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła [...] sp. z o.o. podnosząc zarzuty naruszenia art 174 ust. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. – dalej p.p.s.a.) poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 74 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo o ruchu drogowym i przyjęcie, że nie ma podstaw do rejestracji przedmiotowego pojazdu, pomimo istnienia dowodu jego własności. W następnej kolejności podniesiono naruszenie art. 174 ust. 2 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. i przyjęcie, że dowody na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne okazały się fałszywe, gdy w stanie faktycznym sprawy ani jeden z dowodów na których podstawie dokonano rejestracji nie okazał się fałszywy. Składająca skargę kasacyjną spółka wskazała ponadto na naruszenie art. 174 ust. 2 p.p.s.a. poprzez niewłaściwe zastosowanie art.145 § 2 k.p.a. polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że spełniona została przesłanka oczywistości sfałszowania dowodu, "jak również potrzeby skorzystania w oparciu o ten przepis z przesłanki poważnej szkody dla interesu społecznego", gdy okoliczności faktyczne sprawy nie dają podstaw do takiej oceny, co miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Powołując się na wskazane zarzuty składająca skargę kasacyjną spółka wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz skarżącego kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając skargę kasacyjną wskazano, że Sąd I instancji badając legalność postępowania wznowionego przez organ rejestrujący pojazdy samochodowe stwierdził, że organy obu instancji niewadliwie ustaliły wydanie decyzji rejestrującej sporny samochód, na podstawie dowodów, które - stanowiąc podstawę ustalenia istotnych dla sprawy rejestracyjnej okoliczności faktycznych, okazały się fałszywe. Autor skargi kasacyjnej zauważył jednak, że skarżący do pierwotnego wniosku, na podstawie którego nastąpiła w dniu [...].07.2000r. rejestracja pojazdu marki [...] nr rej. [...] przedłożył wszelkie wymagane prawem dokumenty. Wskazano, że były to: faktura dokumentująca sprzedaż, dowody odprawy celnej, opinia rzeczoznawcy. Do dzisiaj – jak podkreślono w uzasadnieniu skargi kasacyjnej - ani jeden z tych dokumentów nie został podważony, nie ustalono w jakimkolwiek postępowaniu aby były one fałszywe. Twierdzenie zatem, że nie odzwierciedlały rzeczywistych cech pojazdu - w ocenie autora skargi kasacyjnej - jest dowolne i oparte na przypuszczeniach i domysłach, a nie na faktach. Sąd I instancji, w ocenie składającej skargę kasacyjną spółki, niewłaściwie zastosował wskazany przepis. W dalszej kolejności podniesiono, że w uzasadnieniu orzeczenia Sąd I instancji stwierdził, że nie można organom rozpatrującym sprawę we wznowionym postępowaniu skutecznie zarzucić naruszenia art. 145 § 2 k.p.a., poprzez odejście od wprowadzonej tym przepisem zasady według której wznowienie postępowania z przyczyn określonych w art. 145 § 1 pkt. 1 k.p.a. może nastąpić po stwierdzeniu sfałszowania dowodu orzeczeniem Sądu lub innego organu. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wskazano, że organy wykazały istnienie przesłanek uprawniających od odstąpienia od uprawnionej reguły, a mianowicie oczywistość sfałszowania dowodów stanowiących podstawę wydania decyzji o zarejestrowaniu pojazdu oraz niezbędność wznowienia postępowania w sprawie zarejestrowania samochodu ze względu na uniknięcie poważnej szkody dla interesu społecznego. Ta ocena Sądu I instancji jest, w ocenie autora skargi kasacyjnej - błędna w zakresie stwierdzenia zaistnienia w sprawie przesłanki oczywistości sfałszowania dowodów, jak również konieczności uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego. Wskazano też, że Sąd I instancji powołał wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22.12.1999r. I SA 841/99 i wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 15.01.2009r., III SA/Gd 337/08, a z wyrażonymi w nich poglądami trzeba się zgodzić. Jak trafnie - w ocenie składającego skargę kasacyjną - wskazał Sąd przesłanka oczywistości sfałszowania dowodu jest spełniona, gdy fałszerstwo dowodu jest spełnione, pewne i niebudzące wątpliwości, a do stwierdzenia tego faktu nie trzeba dysponować wiedzą specjalistyczną z tego zakresu ani prowadzić postępowania wyjaśniającego w tym zakresie. Sąd I instancji błędnie natomiast – jak zauważyła skarżąca spółka - przyjął, że przesłanka ta jest w przedmiotowej sprawie spełniona. Sąd ten pominął, jak wskazano, że przedmiotowy pojazd był wcześniej zarejestrowany we Francji, następnie jego cechy identyfikacyjne były badane przy zawarciu umowy sprzedaży i gdyby nie zgadzały się z treścią dokumentów i zawartej umowy nie doszłoby do nabycia. Następnie pojazd sprawdzany był przez organy celne, które również nie stwierdziły niezgodności danych z dokumentami. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślono, że badający samochód rzeczoznawca również nie zauważył nieścisłości pomiędzy dokumentami a danymi znajdującymi się w samochodzie. Oznacza to, w ocenie autora skargi kasacyjnej, że nie spełniono przesłanki oczywistości zaistnienia fałszu. Sąd trafnie ustalił, że organ wznawiający postępowanie nie prowadził postępowania dowodowego, w celu ustalenia sfałszowania dowodu. Jednak błędnie, w przekonaniu skarżącej spółki, Sąd przyjął, że skoro prokurator przedstawił opinię biegłych sądowych, z której zdaniem Sądu wynikał fałsz, to już samo zapoznanie się ze zdjęciami pojazdu z widocznymi tam numerami pozwalało każdemu, a więc także organom prowadzącym postępowanie w sprawie, stwierdzić - bez dysponowania specjalistyczną wiedzą, że figurujące na tych częściach cyfry zostały przerobione. Ta konstatacja jest - w ocenie autora skargi kasacyjnej - bezzasadna. Jak wskazano dalej, opinia sporządzona przez biegłych i zamieszczone w niej zdjęcia zostały wykonane po przeprowadzeniu badań mechanoskopijnych, usunięciu lakieru, wykonania procesu trawienia oraz replik silikonowych, badania przy użyciu urządzeń optycznych, badania replik numeru silnika, co do którego biegli też nie są ostatecznie pewni. Podniesiono, że fakty te w sposób oczywisty wynikają z opinii biegłych i przeczą dokonanej przez Sąd I instancji ocenie, że nie trzeba było dysponować wiedzą specjalistyczną aby stwierdzić istnienie fałszu. W ocenie składającej skargę kasacyjną spółki, bez opinii biegłych, którzy wykonali szereg czynności, organy ale również skarżący, sprzedawca nie byli w stanie sprawdzić tych okoliczności. Oznacza to, że wbrew twierdzeniu Sądu I instancji nie zaistniała przesłanka oczywistości, w rozumieniu art. 145 § 2 k.p.a. Skoro natomiast - jak wywodzi autor skargi kasacyjnej - w sprawie nie zaistniała przesłanka oczywistości sfałszowania dowodu nie było podstaw do wznowienia postępowania. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono również, że opinia biegłych była sporządzona na użytek innego postępowania bez udziału strony skarżącej, bez możliwości zgłaszania do niej zastrzeżeń, a jej treść nie stanowi podstawy do podważania dokumentów urzędowych, zawartej umowy sprzedaży, gdyż nie ma ona takiego waloru dowodowego. Organy administracji, w ocenie autora skargi kasacyjnej, nadużyły w przedmiotowej sprawie przepisów o wznowieniu postępowania, pozbawiając właściciela pojazdu możliwości jego rejestracji. Również niewłaściwie - w ocenie skarżącej spółki - Sąd I instancji przyjął, że wyeliminowanie z obrotu decyzji rejestrującej pojazd, na podstawie fałszywych dowodów, może w znacznej części przyczynić się jeśli nie do wyeliminowania do przynajmniej ograniczenia negatywnych skutków procederu zagrażającego poważną szkodą kolejnym nabywcom takiego pojazdu. Takie przeciwdziałanie niepożądanemu zjawisku leży niewątpliwie w interesie społecznym. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zauważono również, że w realiach sprawy z tym poglądem nie sposób się jednak zgodzić. Podniesiono, że w niniejszej sprawie nie stwierdzono istnienia fałszywych dowodów. Nie potwierdzono fałszu dokumentów na podstawie których dokonano rejestracji. Uprawdopodobniono jedynie – jak podkreślił autor skargi kasacyjnej - na podstawie opinii niestanowiących dowodu w sprawie, potencjalną możliwość istnienia niezgodności w oznaczeniach pojazdu w dokumentacjach i w rzeczywistości. Takie uprawdopodobnienie nie uprawnia jednak – w ocenie składającej skargę kasacyjną spółki - do pozbawiania właściciela ochrony jego praw i paradoksalnie burzy pewność obrotu prawnego, gdyż po kilku latach od rejestracji i nabycia pojazdu właściciel ma problem z jego legalnym używaniem. W dalszej kolejności podniesiono, że postępowanie sądowe w niniejszej sprawie było zawieszone w okresie od 3.07.2006 r. do 2.07.2009r. Sąd zawiesił postępowanie z urzędu, wskazując że wynik postępowania zależał będzie od wyniku toczącego się w sprawie postępowania przed sądem powszechnym, a konkretnie przed Sądem Rejonowym w J., [...] Wydziałem Karnym. Gdy w końcu postępowanie to się zakończyło Sąd – jak zauważono - w uzasadnieniu wyroku nie odniósł się do treści przesłanek orzeczeń, a to ze względu na to że nie potwierdzały one ich wpływu na rozstrzygnięcie organów administracyjnych. Skoro Sąd I instancji uzależniał poprzednio rozstrzygnięcie od wyniku sprawy karnej to oznacza to - w ocenie autora skargi kasacyjnej - że nie było mowy o oczywistości okoliczności faktycznych sprawy i rzeczywistym istnieniu podstaw wznowienia. Brak odniesienia się do odpisu prawomocnego wyroku Sądu Rejonowego w J., [...] Wydziału Karnego potwierdza, w ocenie autora skargi kasacyjnej - wadliwość zaskarżonego rozstrzygnięcia. Dodatkowo, podkreślono, że w sprawie zaistniało rażące naruszenie prawa materialnego, przez jego niewłaściwe zastosowanie. Autor skargi kasacyjnej wskazał, że zgodnie z przepisami ustawy prawo o ruchu drogowym, w szczególności "art. 72. 1" rejestracji dokonuje się na podstawie dowodu własności pojazdu lub dokumentu potwierdzającego powierzenie pojazdu, o którym mowa w art. 73 ust. 5. W sprawie niesporne jest, że organy administracyjne nie podważyły w jakikolwiek sposób umowy sprzedaży zawartej w Francji, na podstawie której skarżący stał się właścicielem pojazdu. Przyjęcie zatem przez Sąd, że skarżący nie spełnił warunku zawartego w powyższym artykule jest – w ocenie skarżącej spółki - błędne. Skarżący przedstawił dowód własności pojazdu, którego nikt dotychczas nie podważył. Ochrona prawa własności rzeczy ruchomej nabytej przez skarżącego została w sprawie w sposób rażący naruszona. Sąd jak i organy administracji nie mają jakichkolwiek podstaw faktycznych do kwestionowania prawa własności przysługującego skarżącemu. W dalszej kolejności autor skargi kasacyjnej wskazał, że właściciel nie może spotkać się z odmową zarejestrowania pojazdu, do którego przysługuje mu prawo, za który zapłacił należną cenę i który jest w jego władaniu. W ocenie autora skargi kasacyjnej, twierdzenie Sądu, że w sprawie konieczne jest występowanie do sądu z pozwem o ustalenie prawa własności pojazdu budzi w okolicznościach sprawy zdumienie, gdyż okoliczności tej nikt nie kwestionował. Jak zauważono, Sąd twierdzi, że do organów rozpoznających wniosek o rejestrację nie należy dokonywanie ustaleń co do istnienia określonego stosunku prawnego lub prawa. Z tym poglądem trzeba się zgodzić. Organ ma sprawdzić jedynie czy osoba rejestrująca pojazd jest jego właścicielem i dokonać rejestracji na rzecz właściciela. Bez podważenia umowy sprzedaży i prawa własności przysługującego skarżącemu nie jest możliwa odmowa rejestracji pojazdu w oparciu o powołany jako materialnoprawna podstawa rozstrzygnięcia art. 72 ust. 1 pkt. 1 u.p.r.d. Efektem działań organów administracji a pośrednio Sądu I instancji, jest – w ocenie składającej skargę kasacyjną spółki - niczym nieuprawnione ograniczenie prawa własności przysługującego skarżącemu. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Dokonując oceny zasadności zarzutów złożonej w niniejszej sprawie skargi kasacyjnej, w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, że Naczelny Sąd Administracyjny nie kontroluje ponownie legalności zaskarżonego aktu lub czynności w takim zakresie, w jakim może i powinien to czynić Sąd I instancji. Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a. NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Poza przypadkami wymienionymi w art. 183 § 2 p.p.s.a., które w rozpoznawanej sprawie nie występują, kierunek badawczej działalności tego sądu determinują przytoczone podstawy kasacyjne. NSA nie może zastępować stron i w jakikolwiek sposób uzupełniać czy modyfikować za nie podstaw kasacyjnych. Nie jest też uprawniony do podjęcia własnej inicjatywy w celu ustalenia innych wad zaskarżonego orzeczenia. Rola tego Sądu w postępowaniu kasacyjnym ogranicza się zatem wyłącznie do skontrolowania i zweryfikowania zarzutów autora skargi kasacyjnej. Wniesiona w przedmiotowej sprawie przez pełnomocnika skarżącej skarga kasacyjna zarzuca Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego - poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 74 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym. Ponadto wskazano na naruszenie przepisów postępowania - poprzez niewłaściwe zastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a., a także art. 145 § 2 k.p.a. Analiza wskazanych w niniejszej sprawie podstaw kasacyjnych prowadzi do wniosku, że złożona w niniejszej sprawie skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu nie są trafne. Dokonując w pierwszej kolejności oceny zasadności zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego, wskazać należy, że skarżąca spółka zarzuciła Sądowi I instancji naruszenie - art. 74 ust. 1 pkt 1 ustawy prawo o ruchu drogowym - poprzez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że nie ma podstaw do rejestracji przedmiotowego pojazdu, pomimo istnienia dowodu jego własności. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzut ten nie został jednak postawiony prawidłowo. Przede wszystkim, bowiem przepis art. 74 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym nigdy nie zawierał "pkt 1", którego naruszenie zarzuca autor skargi kasacyjnej. Ponadto przepis art. 74 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym reguluje kwestię czasowej rejestracji pojazdu, które to zagadnienie nie było przedmiotem rozważań w sprawie zakończonej wydaniem zaskarżonego wyroku. Wojewódzki Sąd Administracyjny nie stosował, więc art. 74 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym. Przyjmując natomiast – zważywszy na argumentację uzasadnienia skargi kasacyjnej – że intencją jej autora było zarzucenie Sądowi I instancji niewłaściwego zastosowania art. 72 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym wskazać należy, że w myśl tego przepisu rejestracji dokonuje się na podstawie dowodu własności pojazdu lub dokumentu potwierdzającego powierzenie pojazdu, przy czym dokumentem, o którym mowa w tym przepisie są wyłącznie dokumenty prawdziwe. Zauważyć jednak należy, że formułując zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 72 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym), uwadze autora skargi kasacyjnej umknęło, że przedmiotem zaskarżenia do NSA jest, orzeczenie sądu, a nie akt lub czynność z zakresu administracji publicznej. Sąd administracyjny nie ustala konsekwencji prawnych wynikających ze stanu faktycznego sprawy. Jego rolą jest sprawowanie kontroli nad działalnością organów administracji pod względem jej zgodności z prawem. Nie wystarcza zatem samo powołanie w skardze kasacyjnej przepisu administracyjnego prawa materialnego. Konieczne jest wykazanie, że sąd I instancji nie wykonał prawidłowo kontroli czynności organu, polegającej na ocenie, czy organ wydając rozstrzygnięcie nie naruszył przepisów prawa obowiązującego w dacie orzekania (por. wyrok NSA z 20.05.2009 r., sygn. I FSK 380/08). Odnosząc powyższe, ogólne rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, zauważyć należy, że autor skargi kasacyjnej nie wskazała, na czym miało polegać – zarzucane Sądowi I instancji – naruszenie przepisów prawa materialnego. Analiza wskazanych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej argumentów koncentruje się, bowiem na wykazaniu wadliwości stwierdzonych – w toku postępowania administracyjnego - konsekwencji prawnych wynikających ze stanu faktycznego sprawy. Ustaleniem ich zajmowały się natomiast organy administracji publicznej, a nie kontrolujący zaskarżone orzeczenia tych organów Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. W świetle powyższego, wskazany w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd I instancji przepisu prawa materialnego, nie mógł odnieść oczekiwanego skutku, w postaci wzruszenia zaskarżonego wyroku. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego za nieuprawnione uznać należy również zarzuty dotyczące naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 k.p.a. - poprzez - niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że dowody na których podstawie ustalono istotne dla sprawy okoliczności faktyczne okazały się fałszywe, gdy w stanie faktycznym sprawy ani jeden z dowodów na których podstawie dokonano rejestracji nie okazał się fałszywy; a także - poprzez - niewłaściwe zastosowanie art.145 § 2 k.p.a. polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że spełniona została przesłanka oczywistości sfałszowania dowodu, jak również potrzeby skorzystania w oparciu o ten przepis z przesłanki poważnej szkody dla interesu społecznego, gdy okoliczności faktyczne sprawy nie dają podstaw do takiej oceny, co miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Odnosząc się na wstępie do pierwszego ze wskazanych zarzutów prawa procesowego wskazać należy, że nie mógł on zostać uwzględniony. Analiza akt sprawy, doprowadziła bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu do słusznych, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wniosków, iż ustalenia faktyczne oraz ocena zgromadzonego materiału dowodowego została przez orzekające w rozpoznawanej sprawie organy poczyniona w sposób prawidłowy. Prawidłowość wniosków Sądu I instancji, w tym zakresie, znajduje potwierdzenie m.in. orzecznictwie NSA, gdzie wielokrotnie wskazywano już, że nieoryginalność, a więc sfałszowanie numeru nadwozia (które w rozpoznawanej sprawie nie może budzić uzasadnionych wątpliwości), powoduje, że dokumenty w oparciu, o które pojazd był uprzednio zarejestrowany, nie stanowiły podstawy do przeniesienia własności samochodu na rzecz skarżącej spółki (por. wyrok NSA z 07.04.1999 r., sygn. II SA 260/99, wyrok NSA z 03.09.1998 r., sygn. II SA 927/98). Wobec powyższego, nie mogło też odnieść oczekiwanego skutku żądanie wnioskodawcy dotyczące zarejestrowania spornego pojazdu marki [...]. Prawidłowe w tej kwestii stanowisko wyraziły zatem organy administracji publicznej, a następnie – wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej – słusznie, podzielił je Sąd I instancji. Dlatego też omawiany zarzut skargi kasacyjnej nie zasługiwał na uwzględnienie, a ustalenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, w tym zakresie uznać należało za prawidłowe i spójne z dotychczasowym stanowiskiem judykatury. Przechodząc z kolei, do drugiego z podniesionych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przepisów postępowania, zauważyć należy, że bezspornie, przepis art. 145 § 2 k.p.a. dopuszcza możliwość wznowienia postępowania, jeżeli sfałszowanie dowodu jest oczywiste i jednocześnie wznowienie postępowania jest niezbędne dla uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego. Przyjmuje się przy tym, że przez oczywistość fałszu dowodu, należy rozumieć przypadki, gdy przy prostym zestawieniu dowodu ze stanem faktycznym wynika, bez potrzeby prowadzenia postępowania wyjaśniającego, że jest on np. podrobiony. W rozpatrywanej sprawie Sąd I instancji trafnie, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazując na proste zestawienie środków dowodowych znajdujących się w materiałach sprawy przyjął, że zachodziły podstawy do przyjęcia oczywistości sfałszowania dowodu. Prawidłowość wniosków Sądu I instancji w tej sprawie potwierdza, załączona do akt administracyjnych sprawy opinia biegłych sądowych z zakresu badań mechanoskopijnych spornego samochodu [...]. W wyniku tego badania ustalono, że "cała tabliczka znamionowa została wykonana niefabrycznie" a także, że jak wskazano "pojazd o podanym numerze nadwozia nie istnieje", natomiast na wskazany we francuskim dowodzie rejestracyjnym numer zarejestrowany jest samochód marki [...]". Ekspertyza ta zawiera bardzo precyzyjne ustalenia (wskazując, że silnik o ustalonych numerach identyfikacyjnych zamontowany został do samochodu marki [...] o wskazanym numerze nadwozia i zarejestrowany na terenie Francji, gdzie otrzymał numer rej. [...], przy czym do transportu wykorzystano lawetę o nr rej [...]) i, jak prawidłowo uznał Sąd I instancji, pozwala przyjąć, że przedmiotem rejestracji, dokonanej decyzją Prezydenta Wrocławia był w rzeczywistości inny pojazd niż wynika to z jego numerów znamionowych.Za trafnością ustaleń Sądu I instancji przemawiają również: ustalenia prokuratury (iż sporny pojazd przed sprowadzeniem do Polski został skradziony w Niemczech, gdzie zarejestrowany był na nazwisko P. S.) oraz prowadzone w tej sprawie przez Prokuraturę Okręgową w J. śledztwo, a później postępowanie toczące się przed sądem karnym. Zauważyć przy tym należy, że z akt spraw wynika, iż w dacie składania sprzeciwu, Prokuratura Okręgowa w J. pod sygn. [...] prowadziła śledztwo w sprawie kradzieży na terenie Niemiec nie tylko spornego pojazdu, ale również 50 innych samochodów, które w latach 1998-2002 po przerobieniu numerów podwozia i silnika zostały wprowadzone na polski obszar celny przy użyciu sfałszowanych francuskich dokumentów, dowodów rejestracyjnych i rachunków z autokomisów. Natomiast, w wyroku Sądu Rejonowego w J. z [...].01.2009 r. sygn. [...] - wyraźnie wskazano - fakt przebicia numerów nadwozia samochodu marki [...], oraz posługiwania się podrobionymi francuskimi dokumentami, jak: dowód rejestracyjny, rachunki z autokomisu. Podkreślenia przy tym wymaga, że - z uwagi na treść sentencji wyroku Sądu Okręgowego w J. z dnia [...].06.2009 r. sygn. akt [...] - bez znaczenia, co do faktu przebicia numerów nadwozia spornego samochodu i posługiwania się podrobionymi francuskimi dokumentami, pozostaje okoliczność zmiany wyroku sądu rejonowego wyrokiem sądu okręgowego. Sąd Okręgowy w J. zmienił, bowiem wyrok Sądu Rejonowego w J. tylko w ten sposób, że uniewinnił oskarżonych od popełnienia przypisanych im czynów w pkt I, II i III części dyspozytywnej wyroku, co jednak nie daje podstaw do przyjęcia, że nie popełniono przestępstwa. Równie trafnie Sąd I instancji przyjął, iż spełniona została również druga przesłanka warunkująca możliwość wznowienia postępowania, przed stwierdzeniem sfałszowania dowodu orzeczeniem sądu, a więc, że wznowienie postępowania było niezbędne dla uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego. Wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowisko Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu akceptowane jest również w orzecznictwie NSA, gdzie wskazuje się, że zarejestrowanie pojazdu, wbrew jednoznacznym dowodom stwierdzającym nieautentyczność jego cech identyfikacyjnych (sfałszowany numer nadwozia), stałoby w sprzeczności z poczuciem sprawiedliwości społecznej i pewności prawa. Decyzja o rejestracji takiego pojazdu w praktyce sankcjonuje fałsz dowodu, nadaje także jego właścicielom pewne uprawnienia, np. prawo legalnego posługiwania się dowodem rejestracyjnym, tj. dokumentem, który w sposób niewątpliwy potwierdza nieprawdziwe dane. W następstwie tego, osoby posługujące się takim dowodem, uchodzą za prawowitych właścicieli pojazdu, co przecież nie jest prawdą. Konieczne jest w takich przypadkach, aby istniała całkowita pewność, że osoby legitymujące się takim dokumentem są rzeczywiście do tego upoważnione i są prawowitymi właścicielami pojazdu. Naruszenie tej zasady może również godzić w interesy osób trzecich (por. wyrok NSA z 02.02.2007 r., sygn. I OSK 418/06). W świetle powyższego nie może budzić wątpliwości, że słusznie Sąd I instancji podzielił stanowisko organów, co do tego, że w ustalonych okolicznościach sprawy wznowienie postępowania było niezbędne dla uniknięcia poważnej szkody dla interesu społecznego Z powyższych względów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 184 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło