II GSK 601/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-06-07
Skład orzekający: Marzenna Zielińska, Krystyna Anna Stec, Gabriela Jyż
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy definicja pracownika zawarta w art. 2 Kodeksu pracy ma zastosowanie do pojęcia pracownika użytego w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, czy też należy stosować definicję pracownika wynikającą z prawa wspólnotowego (art. 39 TWE i orzecznictwo ETS)?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że definicja pracownika zawarta w art. 2 Kodeksu pracy jest właściwa do stosowania przy wykładni art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym. Sąd stwierdził, że art. 39 TWE (obecnie art. 45 TFUE) nie zawiera legalnej definicji pracownika, a jego wykładnia przez ETS dotyczy wyłącznie swobody przepływu pracowników i nie może być automatycznie przenoszona na grunt krajowych przepisów dotyczących transportu drogowego. Brak jest konfliktu między prawem krajowym a wspólnotowym, który uzasadniałby odmowę stosowania przepisów krajowych.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Kluczowym zagadnieniem było ustalenie, czy kierowca zatrudniony na podstawie umowy zlecenia może być uznany za 'pracownika' w rozumieniu art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, co warunkowałoby możliwość zakwalifikowania przewozu jako niezarobkowego przewozu na potrzeby własne. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że kierowca na umowie zlecenia nie jest pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, a tym samym przewóz nie spełniał warunków przewozu na potrzeby własne. Skarżąca kasacyjnie kwestionowała tę wykładnię, domagając się zastosowania definicji pracownika z prawa wspólnotowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marzenna Zielińska Sędzia NSA Krystyna Anna Stec (spr.) Sędzia del. WSA Gabriela Jyż Protokolant Małgorzata Olejowska po rozpoznaniu w dniu 7 czerwca 2011 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej B. Ś. – [...]. Wytwórnia Pasz "G." od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 26 stycznia 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1991/09 w sprawie ze skargi B. Ś. – [...] Wytwórnia Pasz "G." na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2009 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 26 stycznia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1991/09, oddalił skargę B. Ś. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2009 r., nr [...], w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej, z następującym uzasadnieniem.
W dniu 8 stycznia 2008 r. w miejscowości T. przeprowadzono kontrolę drogową pojazdu marki Man o numerze rejestracyjnym [...] kierowanego przez Z. S. Decyzją Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego w L. z dnia [...] lutego 2009 r. nałożono na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 10.000 zł, w tym w wysokości 8.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek. Decyzją z dnia [...] maja 2009 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej nałożenia kary pieniężnej w wysokości 8.000 zł z tytułu wykonywania transportu drogowego bez wymaganej licencji z wyłączeniem taksówek i przekazał w tym zakresie sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji; w pozostałym zakresie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ I instancji decyzją z dnia [...] lipca 2009 r. nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości 8000 zł. Ustalono, że przewóz drogowy kontrolowanym pojazdem wykonywała przedsiębiorca B. Ś. (prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą [...] Wytwórnia Pasz "G."), a kierowca był zatrudniony w firmie skarżącej na podstawie umowy zlecenia. B. Ś. nie posiadała licencji na krajowy przewóz rzeczy, nie legitymowała się licencją na wykonywanie transportu drogowego, posiadała jedynie zaświadczenie na przewozy na potrzeby własne. W opinii organu kontrolowanego przewozu nie można uznać, za przewóz na potrzeby własne – z uwagi na niespełnienie wymogów takiego przewozu, określonych w art. 4 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874) – kierowca w chwili kontroli nie był bowiem pracownikiem przedsiębiorstwa lecz współpracował z nim na podstawie umowy zlecenia. W związku z powyższym przedsiębiorca był zobligowany do posiadania w dniu kontroli licencji na przewóz rzeczy – zgodnie z l.p. 1.1 załącznika do ww. ustawy.
Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] września 2009 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. Wskazał, że podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego (art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym), a zgodnie z art. 92 ust. 1 ww. ustawy kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 15.000 zł. Konsekwencją tego rozwiązania jest treść lp. 1.1. załącznika do ww. ustawy, który karą w wysokości 8.000 zł sankcjonuje wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, z wyłączeniem taksówek.
Odnosząc się do argumentów zawartych w odwołaniu, że brak spełnienia warunku, o którym mowa w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, nie daje podstawy do uznania, że kontrolowany przewóz drogowy był transportem drogowym i wymagał posiadania licencji organ stwierdził, że ustawodawca w art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym wyraźnie wskazał, iż aby przewóz drogowy wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej mógł być zakwalifikowany jako przewóz na potrzeby własne, musi spełnić łącznie określone warunki. Jednym z warunków – określonych w art. 4 pkt 4 lit. a – jest, aby pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. A contrario niespełnienie któregokolwiek z wymienionych w ww. przepisie warunków skutkuje brakiem możliwości zakwalifikowania przewozu drogowego jako przewozu na potrzeby własne.
Oddalając skargę Sąd I instancji wskazał, że istotą sporu jest, czy w zaistniałych okolicznościach prowadzenie pojazdu przez kierowcę zatrudnionego na podstawie umowy cywilnoprawnej wypełnia dyspozycję art. 4 ust. 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym i czy wykonywany przewóz spełniał wszystkie warunki dla uznania go za niezarobkowy przewóz na potrzeby własne.
WSA podzielił pogląd NSA zaprezentowany w sprawie z dnia 21 stycznia 2009 r., sygn. akt II GSK 623/08, że art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym posługuje się pojęciem "pracownik", którego ustawa o transporcie drogowym nie definiuje. Definicję pojęcia "pracownik" zawiera art. 2 Kodeksu pracy, tj. akt prawny regulujący kwestie pracy i zatrudnienia. Gdyby ustawodawca chciał nadać pojęciu "pracownik" inny sens niż w akcie podstawowym definiującym to pojęcie, tj. w Kodeksie pracy, to wprowadziłby do ustawy o transporcie drogowym własną definicję tego pojęcia, na użytek omawianej ustawy. Zdaniem Sądu I instancji regulacja zawarta w art. 2 Kodeksu pracy nawiązuje do Dyrektywy Rady Wspólnoty z 12 czerwca 1989 r. Nr 89/391/EWG, dotyczącej realizacji przedsięwzięć mających na celu poprawę bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników podczas pracy. Okoliczność, że pracodawca w myśl art. 3041 Kodeksu pracy powinien informować i wymagać od osób wykonujących pracę na innej podstawie niż stosunek pracy przestrzegania obowiązków, o których mowa w art. 211 Kodeksu pracy (tj. przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy) nie oznacza, że przy wykładni terminu "pracownik" użytego w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy nie należy uwzględniać definicji tego terminu, wynikającej z art. 2 Kodeksu pracy. W ocenie WSA precyzyjne określenie warunków, jakim ma odpowiadać przewóz na potrzeby własne, ma na celu z jednej strony opisanie sytuacji, w której przedsiębiorca realizuje przewóz nieodpłatnie na własne potrzeby, jako działalność pomocniczą w stosunku do podstawowej działalności, nie wykonując go w celach zarobkowych; dlatego nie musi ubiegać się o licencję na wykonywanie transportu drogowego. Z drugiej strony ma zapobiec sytuacjom, gdy przedsiębiorca pod pozorem wykonywania przewozów na potrzeby własne w rzeczywistości świadczy usługi transportowe. Sąd podkreślił, że to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek szczególnego przestrzegania warunków, jakimi ustawodawca obwarował wykonywanie przewozów na potrzeby własne. Obowiązki te – zdaniem WSA – zostały skonstruowane w sposób precyzyjny i zrozumiały. Nałożona na przedsiębiorcę kara stanowi konsekwencję naruszenia obowiązku administracyjnego, określonego w art. 5 ustawy o transporcie drogowym, art. 92 oraz l.p. 1.1. załącznika do tej ustawy. Sąd nie podzielił poglądu skarżącej, że przedłożona umowa zlecenia – w świetle prawa wspólnotowego stanowi, że kierowca był "pracownikiem". Przy ustalaniu, czy kierowca był pracownikiem przedsiębiorcy wykonującego przewóz na potrzeby własne, należało badać treść umowy, a status kierowcy oceniać na podstawie art. 2 w zw. z art. 22 § 1, § 11, § 12 Kodeksu pracy. W niniejszej sprawie ustalenia faktyczne odnośnie stosunku prawnego łączącego kierowcę ze skarżącą zostały uznane za bezsporne, bowiem oparte na ich zgodnym stanowisku zajętym w toku postępowania administracyjnego. Sąd podkreślił, że oprócz przedłożonej treści umowy zlecenia z dnia 8 stycznia 2009 r. wzięto pod uwagę wolę stron tej umowy, zaprezentowaną w toku postępowania administracyjnego, która została potwierdzona zeznaniami kierowcy oraz wyjaśnieniami skarżącej. Wynikało z nich, że kierowca okazał jedynie bieżącą wykresówkę i nie mógł okazać innych, wcześniejszych wykresówek, ponieważ pracę w jej firmie "rozpoczął w dniu 8 stycznia 2009 r. i w tym samym dniu ją zakończył". W ocenie Sądu w toku postępowania administracyjnego skarżąca określiła zatem jednoznacznie stosunek prawny łączący ją z kierowcą (umowa zlecenia), podkreślając wręcz jednorazowy charakter zlecenia.
B. Ś. skargą kasacyjną zaskarżyła powyższy wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm.
Zaskarżonemu orzeczeniu zarzuciła:
1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (Dz. U. 1998 r. Nr 21, poz. 94 ze zm.), poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie definicji pracownika zawartej w tym przepisie w celu określenia pojęcia przewozu na potrzeby własne, a dokładnie pierwszej z przesłanek tego przewozu, zdefiniowanej w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, podczas gdy nie jest to jedyna definicja na gruncie obowiązującego prawa i winna ona ustąpić pierwszeństwa definicji pracownika określonej w przepisach prawa wspólnotowego czyli przepisach prawa wyższych rangą w hierarchii źródeł prawa niż przepisy prawa krajowego, a dokładnie definicji z art. 39 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską, która to definicja została na gruncie tego przepisu doprecyzowana w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a dokładnie w wyroku TSWE z 17.7.2008 r. w sprawie C-94/07, Andrea Raccanelli przeciwko Max-Planck-Gesellschaft zur Förderung der Wissenschaften ev;
2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 39 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską, poprzez jego niezastosowanie w sprawie dla potrzeb doprecyzowania pojęcia przewozu na potrzeby własne określonego w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym i nieuwzględnienie definicji pojęcia pracownik wyrażonej w art. 39 TWE oraz orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości interpretującym ten przepis, podczas gdy jest to przepis prawa wspólnotowego, a więc winien być zastosowany z zachowaniem zasady skutku bezpośredniego i zasady pierwszeństwa przed przepisami prawa krajowego, w tym przed przepisami ustawy - Kodeks pracy i jego art. 2 zawierającym definicję pracownika;
3. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, polegające na błędnej jego wykładni i nadaniu słowie "pracownik" zawartemu w tym przepisie, zawężającego znaczenia, odwołując się błędnie do definicji zawartej w art. 2 Kodeksu pracy, podczas gdy Sąd winien zastosować definicję pojęcia "pracownik" wynikającą z art. 39 TWE oraz orzecznictwa ETS wytworzonego na gruncie tego przepisu; przez co Sąd błędnie uznał, iż w danym przypadku nie miał miejsca niezarobkowy przewóz drogowy a transport drogowy wymagający posiadania licencji;
4. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 87 ust. 1 w zw. z art. 91 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483), polegające na zastosowaniu z prawem pierwszeństwa przepisów prawa krajowego w postaci ustawy Kodeks pracy, podczas gdy z hierarchii źródeł prawa wyrażonej w Konstytucji oraz z zasad prawa wspólnotowego wynika pierwszeństwo stosowania ratyfikowanej umowy międzynarodowej (w tym przypadku Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską) nad przepisami porządku krajowego;
5. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 141 § 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2002 r. Nr 153 poz. 1270 ze zm. dalej: p.p.s.a.), polegające na braku zawarcia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentów, które w jakikolwiek sposób ustosunkowywałyby się do stanowiska strony zawartego na rozprawie w dniu 26 stycznia 2010 r. w zakresie definicji pojęcia pracownik, wynikającej z art. 39 TWE i orzecznictwa ETS i ograniczenie uzasadnienia w tym zakresie do stwierdzenia Sądu, iż prezentowane przez stronę stanowisko zostało przyjęte jedynie na potrzeby korzystnego dla skarżącej rozstrzygnięcia.
Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że skarżąca nie zgadza się ze stanowiskiem WSA w zakresie definiowania pojęcia "pracownik" – użytego w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym - przez odwołanie się do definicji zawartej w art. 2 Kodeksu pracy. Zdaniem strony, zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa wspólnotowego, postanowienia TWE automatycznie wyłączają stosowanie sprzecznych z nim aktów prawa krajowego. Organy, a następnie Sąd, winny poszukiwać definicji pracownika nie tylko w systemie prawa krajowego, ale przede wszystkim wśród bezpośrednio skutecznych norm prawa wspólnotowego, znaczenie których zostało zinterpretowane i zdefiniowane przez ETS. W skardze kasacyjnej powołano wyrok TSWE z dnia 17 lipca 2008 r. w sprawie C-94/07, Andrea Raccanelli przeciwko Max-Planck-Gesellschaft zur Förderung der Wissenschaften ev i wywiedziono, że w prawie wspólnotowym pojęcie "pracownik" zostało zdefiniowane odmiennie niż w art. 2 Kodeksu pracy. ETS uznał, na gruncie art. 39 – 42 TWE, regulujących zasadę swobodnego przepływu pracowników, że pojęcie "pracownik" w rozumieniu art. 39 TWE ma znaczenie wspólnotowe i nie wolno go interpretować zawężająco. Cechą charakteryzującą stosunek pracy jest – zgodnie z tym orzecznictwem – że dana osoba wykonuje przez pewien okres na rzecz innej osoby i pod jej kierownictwem świadczenia, za które w zamian otrzymuje wynagrodzenie. Nie jest przy tym istotne, w oparciu o jaką umowę świadczona jest praca. Dlatego też definicja ta jest znaczeniowo szersza od przyjętej w Kodeksie pracy.
Skarżąca twierdziła, że kierowca wykonywał pracę przez określony czas, osobiście, za wynagrodzeniem i pod jej kierownictwem, gdyż zgodnie z § 5 łączącej strony umowy skarżąca miała obowiązek skontrolowania terminowości i prawidłowości pracy kierowcy. Transport wykonywany w dniu kontroli – jej zdaniem – był zatem niezarobkowym przewozem drogowym dokonywanym na potrzeby własne, gdyż spełniał wszelkie warunki tego przewozu określone art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Poza sporem zgodnie art. 4 pkt 3 ustawy o transporcie drogowym transport drogowy oznacza krajowy transport drogowy lub międzynarodowy transport drogowy; określenie to obejmuje również (w myśl lit. a ww. art. 4 pkt 3) każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4. Stosownie zaś do art. 4 pkt 4 ustawy określenie niezarobkowy przewóz drogowy – przewóz na potrzeby własne – oznacza każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie warunki określone tym przepisem, w tym m.in. warunek, by pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników (art. 4 pkt 4 lit. a). Według regulacji zawartej w art. 5 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Zgodnie z art. 92 ust. 1 ww. ustawy kto wykonuje przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, naruszając obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy lub przepisów wymienionych w pkt 1-8, podlega karze pieniężnej w wysokości określonej tym przepisem.
W sprawie nie jest przy tym kwestionowane, że kontrolowany przewóz drogowy wykonywała skarżąca, a pojazd samochodowy używany do tego przewozu był prowadzony przez kierowcę zatrudnionego przez nią (jednorazowo) na podstawie umowy zlecenia.
Skarga kasacyjna od wyroku Sądu I instancji – w ocenie którego w niespornych okolicznościach faktycznych sprawy kontrolowany przewóz nie spełnił warunku określonego w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym, albowiem kierowca zatrudniony na podstawie umowy zlecenia nie jest pracownikiem w rozumieniu art. 2 Kodeksu pracy – została oparta na obu podstawach przewidzianych art. 174 p.p.s.a.
Zarzuty naruszenia prawa materialnego sformułowane w pkt 1-4 petitum skargi kasacyjnej zmierzają do podważenia zasadności nadania pojęciu "pracownik" – użytemu w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym – znaczenia wynikającego z art. 2 Kodeksu pracy, z pominięciem prawa Unii Europejskiej.
Odniesienie się do tych zarzutów należy poprzedzić uwagą, że przy ustalaniu znaczenia wyrażeń tekstu prawnego regułą jest, iż w sytuacji, gdy w systemie prawnym wiążąco ustalono znaczenie określonych zwrotów prawnych, to należy używać ich właśnie w tym znaczeniu. Dyrektywa ta związana jest z tzn. definicją legalną – występującą w tekstach prawnych, wprowadzoną przez prawodawcę w celu ustalenia wiążącego rozumienia poszczególnych terminów. Nie ulega wątpliwości, że – co do zasady – definicji legalnej poszukiwać należy także w przepisach prawa Unii Europejskiej. Zgodnie z zasadą pierwszeństwa prawa wspólnotowego przepisy prawa wspólnotowego mają pierwszeństwo w stosunku do norm prawa krajowego. Zasada ta znajduje jednak zastosowanie w przypadku konfliktu norm. Zatem sąd ma obowiązek stosowania przepisów prawa wspólnotowego i odmowy stosowania przepisów prawa krajowego, gdy te są z prawem wspólnotowym sprzeczne.
Taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi. Wbrew twierdzeniom autora skargi kasacyjnej art. 39 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską z dnia 25 marca 1957 r. (wersja skonsolidowana, Dz. Urz. U.E. C 321 E z 29 grudnia 2006 r., s. 37; w skrócie TWE) - obecnie: art. 45 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. U. z 2004 r. Nr 90 poz. 864/2 ze zm.; w skrócie: TFUE) – regulujący swobodę przepływu pracowników wewnątrz Unii, nie zawiera legalnej definicji pracownika.
Użyte w tym przepisie pojęcie "pracownik" było natomiast przedmiotem wykładni dokonywanej przez Trybunał Sprawiedliwości.
Wprawdzie skuteczność prawu wspólnotowemu w krajowych porządkach prawnych zapewnia nie tylko wskazana wyżej zasada pierwszeństwa i skutek bezpośredni prawa pierwotnego, ale też prowspólnotowa wykładnia prawa krajowego.
Z kolei mechanizmem, który daje możliwość zapewnienia jednolitej wykładni, a w konsekwencji jednolitego stosowania prawa Unii Europejskiej, jest procedura prejudycjalna, w obecnym stanie prawnym przewidziana art. 267 TFUE, wcześniej art. 234 TWE.
Skład orzekający podziela pogląd wyrażony w wyroku NSA z dnia 11 marca 2011 r., sygn. akt I GSK 101/10, oparty na powołanym tam orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości, że ww. art. 234 TWU (obecnie 267 TFUE) nie przyznaje wydanym orzeczeniom prejudycjalnym mocy wiążącej erga omnes i nie nadaje im charakteru precedensów. Trybunału Sprawiedliwości - w wyroku z dnia 27 marca 1963 r. w sprawie Da Costa en Schaake NV, Jacob Meijer NV, Hoechst-Holland NV przeciwko Administration fiscale néerlandaise, sprawy połączone 28 do 30-62 - przyjął jednak, że sąd krajowy nie musi występować z pytaniem, jeśli dane zagadnienie prawa wspólnotowego zostało już wyjaśnione we wcześniejszym orzecznictwie (tzw. doktryna acte éclaire). Stąd wywodzi się, że sądy krajowe mają obowiązek orzekać na podstawie wcześniejszych orzeczeń wstępnych. W praktyce, jak i wypracowanej na jej tle doktrynie, uznaje się zatem, iż orzeczenia zawierające wykładnię prawa unijnego są uważane za wiążące także poza sprawą, w której zostały wydane. Powyższe wyprowadza się również z faktu, że Trybunał sam powołuje się na wcześniejsze swe orzeczenia, dosłownie cytując je, wydaje postanowienia o odmowie wydania orzeczenia prejudycjalnego, jeśli wcześniej wypowiedział się w danej kwestii lub wydał orzeczenie w analogicznej sprawie. Trybunał twierdzi nadto, że oczywiste naruszenie orzecznictwa ETS przez sąd krajowy może być potraktowane jako poważne naruszenie prawa wspólnotowego (v. wyrok TS z dnia 30 września 2003 r.; C - 224/01 Köbler V. Austria).
Mając to na uwadze należy jednak wyraźnie podkreślić, że w powoływanym w skardze kasacyjnej wyroku z dnia 17 lipca 2008 r. C – 94/07 Trybunał wskazał, że za pracownika - w rozumieniu art. 39 TWE - może być uznany ten, kto przez pewien okres wykonuje czynności pod kierownictwem oraz otrzymuje wynagrodzenie jako świadczenie wzajemne za te czynności. Przedstawione rozumienie pojęcia "pracownik" uznać należy więc za wiążące tylko i wyłącznie na gruncie regulacji dotyczącej traktatowej swobody przepływu pracowników. Ustalenie autonomicznej definicji pojęcia "pracownik" w rozumieniu art. 39 TWE było konieczne dla zapewnienia temu przepisowi jednolitego stosowania przez wszystkie państwa członkowskie. Szeroka interpretacja ww. pojęcia - dla potrzeb swobody przepływu pracowników – jest oczywista, jeśli wziąć pod uwagę fundamentalny charakter tej swobody, która łącznie z pozostałymi swobodami jednolitego rynku (swoboda przepływu osób w ogólności, usług i kapitału) stanowi jedną z podstaw systemu prawnego Unii Europejskiej i będąc częścią podstawowego prawa obywateli Unii tj. prawa swobodnego przemieszczania się obywateli Unii, zaliczana jest do kanonu praw człowieka.
W świetle tego, co zostało wyżej powiedziane – wbrew wywodom skargi kasacyjnej – nie ma jednak żadnych podstaw do przyjęcia, że dokonana przez Trybunał Sprawiedliwości wykładnia pojęcia "pracownik" – w rozumieniu art. 39 TWE – powinna znaleźć zastosowanie przy ustalaniu właściwego rozumienia art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym. Nie ulega bowiem kwestii, że powołane przez stronę orzeczenie zawiera wykładnię art. 39 TWE i nie może być uważane za wiążące także poza sprawami dotyczącymi swobodnego przepływu pracowników.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie można zatem postawić Sądowi I instancji skutecznego zarzutu błędnej wykładni art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym - przez odwołanie się do definicji zawartej w art. 2 Kodeksu pracy.
Skoro bowiem żaden przepis ustawy o transporcie drogowym nie zawiera legalnej definicji pojęcia "pracownik", a nadto wskazane pojęcie nie zostało też zdefiniowane w dyrektywach wdrożonych tą ustawą, to na zasadzie domniemania specjalnego uzasadnione jest sięgnięcie do regulacji prawa pracy, jako że pojęcie "pracownik" uznać należy za termin specyficzny dla tej właśnie dziedziny prawa. Podkreślenia wymaga w tym miejscu, że także na gruncie europejskiego prawa pracy brak jednolitej definicji pracownika. Dyrektywy z zakresu prawa pracy nie definiują tego pojęcia, najczęściej odsyłają w tym zakresie do przepisów obowiązujących w danym państwie członkowskim (vide: L. Florek "Europejskie prawo pracy" LexisNexis, wyd. 4, str. 96 i nast.).
W tym stanie rzeczy dla celów wykładni art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym sięgnięcie do definicji zawartej w art. 2 ustawy – Kodeks pracy jest w pełni uzasadnione, zaś zarzuty sformułowane w pkt 1-4 petitum skargi kasacyjnej nie mogą być uznane za trafne.
Wniosku o uchylenie zaskarżonego wyroku nie usprawiedliwia też sformułowany pod adresem Sądu I instancji zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten określa elementy uzasadnienia wyroku. Zgodnie z nim uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno ponadto zawierać wskazanie co do dalszego postępowania.
W judykaturze prezentowany jest pogląd, że wskazany przepis może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska, co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (vide: uchwała NSA z dnia 15 lutego 2010 r. II FPS 8/09). W ocenie składu orzekającego ponadto o tym czy przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej czy też winien być powiązany z innymi uchybieniami sądu decyduje istota sformułowanych zarzutów. Jeśli zarzuty uzasadniają twierdzenie, że motywy zaskarżanego wyroku nie pozwalają stronie na skuteczne wdanie się w spór i uniemożliwiają dokonanie kontroli przez sąd kasacyjny, wystarczającym jest – w ramach zarzutu naruszenia przepisów postępowania – oparcie skargi kasacyjnej na podstawie naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze należy stwierdzić, że w rozpoznawanej sprawie istotnie WSA w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie odniósł się do stanowiska strony w zakresie definicji pracownika wynikającej z art. 39 TWE i orzecznictwa ETS. Sąd I instancji w tym zakresie w zasadzie ograniczył się do stwierdzenia, że nie podziela poglądu skarżącej, że przedłożona umowa zlecenia – w świetle prawa wspólnotowego – stanowi, że kierowca był "pracownikiem". Nie można jednak uznać, aby tak zaprezentowane stanowisko stanowiło uchybienie wymogom uzasadnienia wyroku, w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tymczasem - zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. – naruszenie przepisów postępowania może być skuteczną podstawą skargi kasacyjnej tylko jeżeli uchybienie to istotny wpływ na wynik sprawy mieć mogło.
Z tych wszystkich względów, z uwagi na brak usprawiedliwionych podstaw, skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.
Wobec powyższego Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 powołanej wyżej ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 12.07.2026. · Źródło