I OSK 2112/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2011-06-17
Skład orzekający: Paweł Miładowski, Jolanta Rajewska, Jerzy Solarski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy sąd administracyjny może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia, który został uznany za niezgodny z Konstytucją i ustawą przez Trybunał Konstytucyjny, w okresie odroczenia utraty mocy obowiązującej tego przepisu?Ratio decidendi
Sąd administracyjny jest uprawniony do oceny zgodności przepisu podustawowego z Konstytucją i ustawą, a w przypadku negatywnej oceny, do odmowy jego zastosowania w indywidualnej sprawie, nawet jeśli Trybunał Konstytucyjny odroczył utratę mocy obowiązującej tego przepisu. Odroczenie to nie oznacza, że przepis przestaje być wadliwy, a jedynie że jego skutki prawne są tymczasowo utrzymywane dla innych organów państwa, które nie mają uprawnień do kontroli konstytucyjności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła żądania zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu, pobranej na podstawie przepisu rozporządzenia uznanego przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z ustawą i Konstytucją. Organ administracji odmówił zwrotu, argumentując, że opłata została pobrana zgodnie z przepisami obowiązującymi w dacie jej pobrania, a Trybunał odroczył wejście w życie swojego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu, uznając, że sąd może odmówić zastosowania wadliwego przepisu. Prezydent Miasta Gliwice złożył skargę kasacyjną, zarzucając WSA błędną wykładnię przepisów Konstytucji dotyczących związania orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Prezydenta Miasta Gliwice.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Paweł Miładowski Sędziowie: sędzia NSA Jolanta Rajewska sędzia NSA del. Jerzy Solarski (spr.) Protokolant st. inspektor sądowy Barbara Dąbrowska-Skóra po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 2011 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Prezydenta Miasta Gliwice od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 29 września 2010 r. sygn. akt II SA/Gl 485/10 w sprawie ze skargi H. W.-C. na akt Prezydenta Miasta Gliwice z dnia [...] lutego 2010 r. nr [...] w przedmiocie opłaty za wydanie karty pojazdu oddala skargę kasacyjną
I OSK 2112/10
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 29 września 2010 r., sygn. akt II SA/Gl 485/10, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (dalej zwany WSA), po rozpoznaniu sprawy ze skargi H. W. – C. na akt Prezydenta Miasta Gliwice (dalej zwanego Prezydentem) z [...] lutego 2010 r., nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu opłaty za wydanie karty pojazdu – uchylił zaskarżony akt i rozstrzygnął o kosztach postępowania.
W uzasadnieniu przedstawiono następującą argumentację faktyczną i prawną: wnioskiem z dnia [...] lutego 2010 r. H. W.-C. zażądała od Prezydenta zwrotu części opłaty za wydanie karty pojazdu pobranej w związku z rejestracją pojazdu marki [...], nr rejestracyjny [...]. Jako podstawę żądania powołała wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. o niezgodności rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz. 1310; zwane dalej rozporządzeniem) z ustawą - Prawo o ruchu drogowym oraz z Konstytucją RP.
Prezydent, aktem datowanym na dzień [...] lutego 2010 r., odmówił zwrotu żądanej kwoty nadpłaty i wyjaśnił, że opłata w kwocie 500 zł była pobierana na podstawie § 1 ust. 1 rozporządzenia, który to przepis obowiązywał do 14 kwietnia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis § 1 rozporządzenia jest niezgodny z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym a także z art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji. Jednakże w świetle powołanego orzeczenia, przepis ten utracił moc obowiązującą dopiero z dniem 1 maja 2006 r. Do tej chwili był ważny i obowiązujący, mógł więc stanowić podstawę pobierania opłaty i dlatego opłaty pobrane na jego podstawie nie są nienależne i nie podlegają zwrotowi.
Po doręczeniu aktu odmawiającego zwrotu nadpłaty, H. W. – C. wezwała Prezydenta do usunięcia naruszenia prawa oraz do wypłaty żądanej kwoty. W odpowiedzi, organ w piśmie z dnia [...] marca 2010 r., podtrzymał dotychczasowe stanowisko, odmawiając zwrotu nadpłaty.
W skardze H. W. – C. wniosła o uchylenie zaskarżonej czynności oraz o wydanie wyroku zobowiązującego do zwrotu nadpłaty. Opisując przebieg postępowania ponownie wskazała na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 stycznia 2006 r. Stanowisko skarżącej podtrzymał jej pełnomocnik w piśmie procesowym z dnia 9 czerwca 2010 r.
W odpowiedzi na skargę Prezydent wniósł o jej oddalenie wskazując, że pobrana opłata była zgodna z przepisami obowiązującymi w dacie jej pobrania a orzeczenie Trybunału wywarło skutki na przyszłość, a nie wobec pojazdów już zarejestrowanych. Podkreślono, że Trybunał odroczył wejście w życie swojego wyroku na dzień 1 maja 2006 r., a więc przesądził o legalności dalszego pobierania opłat za wydawanie kart pojazdów w kwocie 500 zł, do czasu wejścia w życie nowej regulacji. Przytoczono również uchwałę SN z dnia 7 grudnia 2007 r. sygn., akt III CZP 125/07, według której Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez wydanie rozporządzenia w sprawie wysokości opłat za wydanie karty pojazdu w czasie, gdy przepisy tego rozporządzenia, pomimo stwierdzenia ich sprzeczności z Konstytucją i ustawą, nadal obowiązywały. Wyprowadzono z tej uchwały wniosek, że skoro niemożliwym jest przypisanie odpowiedzialności podmiotowi, który akt wydał, to tym bardziej skutki jego wydania nie mogą obciążać podmiotu, który zgodnie z zasadą legalizmu był zobowiązany stosować przepis i pobierać opłatę w ustalonej w nim wysokości.
Opisanym na wstępie wyrokiem WSA uchylił zaskarżony akt i powołał się na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 2008 r., sygn. I OPS 3/07 (ONSAiWSA 2008/2/21), zgodnie z którą skierowane do organu administracji żądania zwrotu części opłaty za kartę pojazdu, uiszczonej na podstawie § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. nr 137, poz. 1310 ze zm.), jest sprawą administracyjną. Podlega ona załatwieniu w drodze aktu lub czynności, o jakich mowa w art. 3 § 2 pkt 4 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.; zwana dalej p.p.s.a.). Wobec tego wniesiona skarga jest dopuszczalna a spór dotyczy wyłącznie wysokości należnej za kartę opłaty i tylko do tego ogranicza się badanie legalności działania organu. Podstawą do pobrania od skarżącej opłaty w wysokości 500 zł za kartę rejestrowanego pojazdu był przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia, obowiązujący od 21 sierpnia 2003 r. Wobec treści wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r. sygn. U 6/04, nie ulega wątpliwości, że przepis § 1 ust. 1 rozporządzenia był niezgodny z Konstytucją i ustawą. Stwierdzona przez Trybunał niezgodność miała miejsce począwszy od dnia wejścia w życie rozporządzenia wykonawczego. Trybunał w motywach powołanego wyroku wykazał, że przepis rozporządzenia wykonawczego, ustalający wysokość opłaty za kartę w wysokości 500 zł został wydany z naruszeniem upoważnienia zawartego w art. 77 ust. 4 pkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym a tym samym z naruszeniem art. 92 ust. 1 Konstytucji. Zwrócono uwagę, że Trybunał odraczając w czasie utratę mocy obowiązującej przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia postanowił, iż traci on moc z dniem 1 maja 2006 r. Zdaniem WSA faktyczna utrata mocy obowiązującej rozporządzenia nastąpiła wcześniej. Zostało ono bowiem uchylone z dniem 15 kwietnia 2006r. przez § 2 rozporządzenia Ministra Transportu i Budownictwa z dnia 28 marca 2006 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. nr 59, poz. 421). Dlatego też w okresie od 21 sierpnia 2003 r. do 15 kwietnia 2006 r. obowiązywał przepis ustalający wysokość opłaty za kartę pojazdu w kwocie 500 zł, którego niekonstytucyjność została stwierdzona wyrokiem Trybunału. O ile Trybunał Konstytucyjny jest organem kontroli władzy ustawodawczej, o tyle sędziowie orzekający w sprawach indywidualnych podlegają Konstytucji i ustawom z tym, że podległość ta jest ograniczona do ustaw i Konstytucji. Zatem sąd może w toku rozpoznawania sprawy oceniać, czy przepisy rozporządzenia są zgodne z przepisami ustawy. W relacji do aktów stanowionych przez władzę wykonawczą, związanie sądów tymi aktami nie istnieje. Uprawnienie każdego sądu rozpoznającego sprawę do prowadzenia oceny czy określone przepisy rozporządzenia są zgodne z ustawą, było i jest przyjmowane zarówno w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na poparcie tego stanowiska powołano postanowienie TK z dnia 13 stycznia 1998 r. "sygn. akt 2/978 (OTK Z z 1998 r., nr 1 poz. 4)", w którym stwierdzono, że ocena konstytucyjności i legalności przepisu rangi podustawowej może być dokonana przez sąd rozpatrujący sprawę indywidualną, w której przepis ten może być zastosowany. Zdaniem WSA stwierdzenie przez sąd orzekający w sprawie indywidualnej, że akt wykonawczy jest niezgodny z aktami rangi ustawowej jest podstawą do odmowy zastosowania zakwestionowanego przepisu w toku rozpoznawania określonej sprawy, pomimo że formalnie przepis ten pozostaje w systemie prawnym. Mając na względzie te ustalenia, WSA podzielił stanowisko wyrażone w wyroku Trybunału, że kwota 500 zł została określona z przekroczeniem delegacji ustawowej a w konsekwencji, w części przekraczającej wysokość wynikającą z kosztów druku i dystrybucji kart. Stanowi też daninę publiczną nałożoną w akcie podstawowym, co narusza art. 217 Konstytucji RP. Dokonując samodzielnej oceny konstytucyjności przepisów rozporządzenia WSA stanął na stanowisku uznania prymatu konstytucyjnej zasady niezawisłości Sądu. W ocenie WSA, upoważnienie zawarte w art. 77 ust. 6 w zw. z ust. 4 pkt 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, nie uprawniało Ministra Infrastruktury do określenia w rozporządzeniu wysokości opłaty za kartę pojazdu w wysokości przewyższającej koszt związany z drukiem i dystrybucją takiej karty. Ponieważ unormowanie zawarte w treści § 1 pkt 1 rozporządzenia wykraczało poza obszar regulacji ustawowej przewidzianej w art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym, to kwota uiszczona przez skarżącą w części, w jakiej przekraczała koszty wynikające z druku i dystrybucji karty, została nienależnie uiszczona. Okresowe utrzymanie w mocy zakwestionowanego przez Trybunał przepisu dawało organom prawo do pobierania opłat, jednakże sprzeczność rozporządzenia z ustawą i Konstytucją RP wyposaża obywateli w możliwość podejmowanych starań uzyskania zwrotu opłat w części przewyższającej koszty wytworzenia karty.
W skardze kasacyjnej Prezydent Miasta Gliwice, reprezentowany przez radcę prawnego, zaskarżył wyrok WSA w całości, zarzucając:
1) naruszenie prawa materialnego, a to błędną wykładnię i w konsekwencji niewłaściwe zastosowanie art. 178 i art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, poprzez dokonanie oceny konstytucyjności przepisu § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra z pominięciem zakresu związania wyrokiem TK z 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04,
2) naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie – z naruszeniem art. 178 ust. 1 Konstytucji RP – przepisów art. 7 Konstytucji RP oraz art. 6 k.p.a. w zakresie oceny obowiązku działania przez organy administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, w tym przypadku art. 77 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r., Nr 108, poz. 908 z późn. zm.) i § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r., w sprawie wysokości opłaty za kartę pojazdu (Dz.U. Nr 137 poz. 1310), do czasu utraty mocy tego ostatniego, tj. do dnia 15 kwietnia 2006 r. oraz oceny możliwości odstąpienia od pobierania spornej opłaty,
3) w konsekwencji wyżej powołanych naruszeń, naruszenie normy prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 77 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r., Nr 108, poz. 1310) przy ocenie istniejącego po stronie skarżącej obowiązku wynikającego z przepisu prawa w myśl art. 3 § 2 pkt 4, art. 134 i art. 146 p.p.s.a.
W oparciu o wskazane zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, względnie - w razie ustalenia, że brak naruszeń przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zachodzi jedynie naruszenie przepisów prawa materialnego – uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi. Wniesiono również o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Zdaniem skarżącego kasacyjnie, WSA w sposób niewłaściwy skorzystał z uprawnienia do dokonania samodzielnej oceny konstytucyjności i legalności § 1 ust. 1 rozporządzenia. Przy jego wykładni pominięto dyspozycję płynącą z regulacji art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, przesądzającej o zakresie związania orzeczeniem TK. Argumentując ten zarzut powołano wyrok TK z 2 lipca 2003 r., sygn. akt K 25/01, w którym zawarto zdanie, iż zakresem mocy wynikającej z orzeczeń Trybunału objęte są wszystkie sądy, Konstytucja nie przewiduje bowiem żadnego wyjątku w stosunku do zasady wyrażonej w art. 190 ust. 1 tego aktu. Wyjątku w tym względzie nie stanowi art. 178 ust. 1 Konstytucji, wskazujący akty normatywne, którym podlegają sędziowie sądów wyliczonych w art. 175 Konstytucji RP. To stanowisko potwierdza również uchwała SN z 7 grudnia 2007 r., sygn. III CZP 125/07. Sąd ten uznał, że z art. 190 Konstytucji RP wynika nie tylko kompetencja Trybunału do pozbawienia określonego aktu normatywnego mocy obowiązującej, lecz także do określenia terminu, kiedy to nastąpi, to inne organy państwa w tym sądy, nie mogą traktować tego aktu jako co do zasady pozbawionego skutków prawnych. Dlatego też WSA dokonał w sposób nieuprawniony samodzielnej oceny konstytucyjności § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra z pominięciem związania wyrokiem TK z 17 stycznia 2006 r., sygn. U 6/04. Ponadto, w oparciu o art. 134 i art. 146 p.p.s.a. ocenie sądu winno podlegać to, czy skarżąca miała obowiązek wynikający z przepisu prawa do uiszczenia opłaty za wydanie karty pojazdu w określonej wysokości. Obowiązek ten wynikał z art. 77 ust. 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz z § 1 ust. 1 rozporządzenia Ministra. W związku z tym przy uwzględnieniu faktu obwiązywania tych przepisów w okresie uiszczenia przez skarżącą spornej opłaty za wydanie karty pojazdu, uznać należy skargę za bezzasadną albowiem na skarżącej ciążył obowiązek jej uiszczenia.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną H. W. – C. wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego podnosząc, że organ nie wskazał konkretnych naruszeń i konkretnych przepisów postępowania, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy. To, że Trybunał odroczył utratę mocy obowiązujących przepisów nie oznacza, jakoby przepis ten nie był niezgodny z Konstytucją. Sędziowie są w zakresie sprawowania swego urzędu związani jedynie aktami rangi ustawowej i wyższej, przez co uprawnieni są do oceny czy przepisy rozporządzenia są zgodne Konstytucją i ustawami. Na poparcie powołano orzeczenie Trybunału z 27 października 2004 r., sygn. akt SK 1/2004, zgodnie z którym odroczenie utraty mocy obowiązującej w wyroku uwzględniającym skargę konstytucyjną nie stoi na przeszkodzie wzruszeniu zapadłych w sprawie skarżącego orzeczeń. Jeszcze dalej idzie w swym orzecznictwie NSA, który w wyroku z 23 lutego 2006 r., sygn. akt II OSK 1403/05, stwierdził jednoznacznie, iż sąd może odmówić zastosowania przepisu rozporządzenia niezgodnego z Konstytucją również w okresie odroczenia utraty mocy obowiązującej tego przepisu orzeczonej wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Według pełnomocnika strony, nie można także zarzucać Sądowi pierwszej instancji naruszenia art. 7 Konstytucji RP oraz art. 6 k.p.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw.
Stosownie do przepisu art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Ponieważ w rozpoznawanej sprawie nie zachodzą przesłanki powodujące nieważność postępowania, dlatego Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył się do oceny powołanych w skardze kasacyjnej podstaw.
Zasadniczy zarzut skargi kasacyjnej oparty jest na błędnej wykładni i niewłaściwym zastosowaniu art. 178 i art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji RP poprzez dokonanie przez WSA oceny konstytucyjności § 1 ust. 1 rozporządzenia, z pominięciem zakresu związania wyrokiem Trybunału. Skarżący kasacyjnie wychodzi z założenia, że w sytuacji gdy Trybunał odroczył w treści orzeczenia termin utraty mocy wiążącej badanej regulacji, to przed tym terminem organy i sądy stosujące prawo obowiązane są stosować zakwestionowany przepis.
Zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji, sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. Przepis ten, adresowany do wszystkich sędziów /sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych/ daje uprawnienie przy rozpoznawaniu konkretnej sprawy do badania, czy przepis niższej rangi niż ustawa, który w tej sprawie ma zastosowanie, jest zgodny z Konstytucją i ustawą. Takie uprawnienie sądu, traktowane w kategoriach obowiązku w odniesieniu do przepisów rangi podustawowej, jest powszechnie przyjmowane w orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego / np. wyrok z dnia 5 lutego 2008 r. sygn. II PK 150/07, LEX 448115, czy też z dnia 23 kwietnia 2008 r. sygn. II KK 475/07, LEX 388535/, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego /np. z dnia 2 lutego 2007 r. sygn. IOSK 414/06, LEX 344121/ i znajduje dodatkowe oparcie w art. 8 Konstytucji. Wedle tego przepisu Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej, a jej przepisy stosuje się bezpośrednio, chyba że Konstytucja stanowi inaczej. Podkreślić w tym miejscu należy, że adresatem tej normy są przede wszystkim sądy. Również art. 184 ustawy zasadniczej, zgodnie z którym Naczelny Sąd Administracyjny oraz inne sądy administracyjne sprawują, w zakresie określonym w ustawie, kontrolę działalności administracji publicznej, uprawnia do konstatacji, że kontrola sądowoadministracyjna sprawowana w konkretnej sprawie obejmuje także sferę stanowienia prawa przez organy administracji publicznej, które w rozpoznawanej sprawie zostało zastosowane. Wszystko to prowadzi do wniosku, że zgodnie z ustawą zasadniczą sądy administracyjne są uprawnione do badania zgodności przepisu podustawowego z Konstytucją oraz ustawą i w przypadku negatywnej oceny, do odmowy zastosowania takiego przepisu w indywidualnej sprawie.
Uprawnienie sądu administracyjnego do badania zgodności podustawowych aktów normatywnych z Konstytucją i ustawą nie może podlegać ograniczeniom wynikającym z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. W szczególności zakaz taki nie wynika z art. 190 ust. 1 i 3 Konstytucji. Odroczenie utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego nie oznacza bowiem, że dopiero od tej daty przepis staje się niezgodny z Konstytucją bądź ustawą, gdyż wadliwość stwierdzona przez Trybunał istnieje od dnia wejścia w życie aktu. Odroczenie utraty mocy obowiązującej nie może być więc przeszkodą dla sądu administracyjnego w odmowie zastosowania wadliwego aktu, wręcz przeciwnie, może stanowić dodatkowy argument dla sądu orzekającego w indywidualnej sprawie przemawiający za słusznością zajętego stanowiska /odmawiającego zastosowania wadliwego aktu/. Stanowisko takie ugruntowane jest w orzecznictwie. W wyroku z dnia 23 kwietnia 2009 r. sygn. IV CNP 99/08 Sąd Najwyższy stwierdził, że mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność przepisu rangi rozporządzenia z ustawą i Konstytucją oraz odroczenia jego mocy obowiązującej, sąd powszechny zachowuje uprawnienie do odmowy zastosowania jego przepisów w rozstrzyganej przez siebie sprawie / LEX nr 527127/. Także w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie jest kwestionowane, że sądy powinny w okresie "odroczenia" odmawiać stosowania prawa, co do którego Trybunał Konstytucyjny stwierdził niezgodność z Konstytucją /wyrok z dnia 28 listopada 2008 r. sygn. II OSK 1435/08, LEX 507802/. W odniesieniu do rozporządzenia, podgląd taki wyrażony został m.in. w wyroku z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. I OSK 108/10 /LEX nr 744926/. Dodać też wypada, że możliwość zarówno kontroli, jak i odmowy zastosowania aktu podustawowego w okresie odroczenia utraty mocy obowiązującej akceptowana jest również w piśmiennictwie /zob. np. R. Hauser, glosa do wyroku SN z dnia 16 kwietnia 2004 r., I CK 291/03 - Pr.i P. 2005/2/39, czy też P. Mijal, artykuł Rzeczpospolita, PCD 2008/3/5/. Wszystko to prowadzi do konkluzji, że WSA był uprawniony zarówno do oceny zgodności § 1 ust. 1 rozporządzenia z Konstytucją i ustawą, jak i odmowy jego zastosowania w rozpoznawanej sprawie, mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., sygn. akt U 6/04, odraczającego utratę mocy obowiązującej wymienionego wyżej przepisu do dnia 1 maja 2006 r.
W świetle powyższego nieusprawiedliwione są także dalsze zarzuty skargi kasacyjnej, a to naruszenia poprzez niezastosowanie – z naruszeniem art. 178 ust. 1 Konstytucji RP – przepisów art. 7 Konstytucji RP oraz art. 6 k.p.a. w zakresie oceny obowiązku działania przez organy administracji publicznej na podstawie przepisów prawa, w tym przypadku art. 77 ust. 3 ustawy - Prawo o ruchu drogowym i § 1 ust. 1 rozporządzenia do czasu utraty mocy tego ostatniego, tj. do dnia 15 kwietnia 2006 r., a także naruszenie normy prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 77 ust. 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2005 r., Nr 108, poz. 1310) przy ocenie istniejącego po stronie skarżącej obowiązku wynikającego z przepisu prawa w myśl art. 3 § 2 pkt 4, art. 134 i art. 146 p.p.s.a.
Jeszcze raz podkreślić należy zagwarantowane Konstytucją, a wyrażone w art. 178 ust. 1 Konstytucji prawo sędziego /sądu/ uznania przepisów podustawowych za niezgodne z normami wyższego rzędu. Sądy, w odróżnieniu do organów władzy publicznej, mogą odmówić w rozpoznawanej sprawie zastosowania przepisu wydanego przez organ administracji publicznej, zaś odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej rozporządzenia jest w takich okolicznościach adresowane to tych instytucji władzy publicznej, które w odróżnieniu od sądów związane są wszystkimi rodzajami źródeł prawa powszechnie obowiązującego. W tym ujęciu nie można mówić o naruszeniu przez WSA zasady legalizmu, wyrażonej w art. 7 Konstytucji oraz art. 6 k.p.a.
Co się tyczy zaś obowiązku uiszczenia opłaty za kartę pojazdu wynikającego z art. 77 ust. 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, to WSA uwzględniając skargę i uchylając akt Prezydenta nie wyraził poglądu, jakoby opłata taka nie powinna być pobrana. Wskazał jedynie, że wysokość opłaty pobranej w wysokości wynikającej z § 1 ust. 1 rozporządzenia była zawyżona, a więc nie zakwestionował samego obowiązku wynikającego z powołanego przepisu ustawy.
Reasumując stwierdzić należy, że zarzuty skargi kasacyjnej okazały się nieusprawiedliwione. Końcowo wypada też dodać, że w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalone jest stanowisko, według którego w sprawach dotyczących zwrotu nadpłaty, sąd administracyjny nie jest związany § 1 ust. 1 rozporządzenia /np. wyrok z 28 stycznia 2011 r., sygn. I OSK 483/10, czy też z dnia 8 lutego 2011 r. sygn. I OSK 1623/10/.
Z tych przyczyn Naczelny Sąd Administracyjny skargę kasacyjną oddalił, w oparciu o art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło