II SA/Ke 494/11
WyrokWSA w Kielcach2011-09-28
Skład orzekający: Beata Ziomek, Dorota Chobian, Renata Detka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży detalicznej żywności, napojów i wyrobów tytoniowych, który pożyczył samochód od synowej na kilka dni w celu przewiezienia własnych kwiatów na targ, a pojazd był prowadzony przez inną osobę na podstawie ustnej umowy o wspólne przedsięwzięcie gospodarcze, może być uznany za wykonującego transport drogowy bez wymaganej licencji lub za naruszającego przepisy dotyczące czasu pracy kierowców i dokumentacji, mimo braku stosunku podległości między nim a kierowcą oraz braku tytułu prawnego do pojazdu na okres dłuższy niż kilka dni?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, stwierdzając, że nałożenie kar pieniężnych na skarżącego było niezasadne. Brak było podstaw do uznania, że skarżący wykonywał transport drogowy bez wymaganej licencji, ponieważ nie posiadał tytułu prawnego do dysponowania pojazdem na okres dłuższy niż kilka dni, co jest warunkiem uzyskania licencji. Ponadto, brak stosunku podległości między skarżącym a kierowcą pojazdu wykluczał odpowiedzialność skarżącego za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i dokumentacji, gdyż przepisy te dotyczą głównie stosunku pracy lub sytuacji, gdy przedsiębiorca ma wpływ na sposób kierowania pojazdem.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kar pieniężnych na B.G. przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego za naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym. Kontrola wykazała, że pojazd należący do synowej B.G., pożyczony mu na kilka dni, był prowadzony przez J.G. na podstawie ustnej umowy o wspólne przedsięwzięcie gospodarcze. Zarzucono B.G. wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, brak odpowiednich dokumentów u kierowcy, nieprawidłowe działanie urządzenia rejestrującego oraz naruszenia dotyczące czasu pracy kierowcy. B.G. kwestionował swoją odpowiedzialność, wskazując na brak stosunku podległości z kierowcą i okazjonalny charakter korzystania z pojazdu.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beata Ziomek, Sędziowie Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.),, Sędzia WSA Renata Detka, Protokolant Starszy sekretarz sądowy Katarzyna Tuz-Stando, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 28 września 2011r. sprawy ze skargi B.G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji; II. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...]. nr [...], po rozpatrzeniu odwołania od decyzji Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] ( w decyzji mylnie wskazano datę 9 kwietnia 2008r.) nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 12750 (dwanaście tysięcy siedemset pięćdziesiąt) złotych, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 kpa, art. 5 ust. 1, art. 8 ust. 3 pkt. 8 i 11, ust. 3, 14 ust. 1, art. 87 ust. 3, art. 92 ust. 1 pkt 2, 8, ust. 4 ustawy z dnia 6 wrześnią 2001r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007r. Nr 125, poz. 874 ze zm.), art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. z 2004r. Nr 92, poz. 879), art. 15 ust. 7 lit. a i art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L370 z 31.12.1985 ze zm.), art. 4 lit. g, art. 6 ust. 1, art. 8 ust 1 - 5 i ust. 8, art. 6, art. 7, art. 8 ust. 1 i 2, art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE L 102/1 z dnia 11 kwietnia 2006 ze zm.) oraz lp. 1.1,1.7,10.2 lit. a i b, 10.4 lit. a i b, 11.2.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy w zakresie naruszeń z tytułu: lp. 1.1, lp. 1.7, lp. 10.2 lit. a i b, lp. 10.4 lit. a i b, lp. 11.2.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym.
W uzasadnieniu organ odwoławczy ustalił, że w dniu [...].
w miejscowości L. kontroli poddano, należący do B. G. pojazd marki MAN. Pojazd prowadzony był przez J. G.. Pismem z dnia 23 listopada 2007r. B. G. wyjaśniła, że w dniu kontroli pożyczyła pojazd swojemu teściowi - B. G. w celu przewiezienia kwiatów na targ w W.. Powyższe potwierdził B. G. przesłuchany w dniu 10 grudnia 2007r. w charakterze świadka. Zeznał też, że J. G. jeździł dla niego kilka razy na podstawie umowy ustnej. Kierowca J. G. w toku kontroli oświadczył, że wykonuje zarobkowy przewóz drogowy. Przeprowadzona kontrola została udokumentowana protokołem kontroli nr [...].
W związku ze stwierdzonymi naruszeniami organ I instancji w dniu [...] wydał decyzję nakładającą karę pieniężną w wysokości 12750 zł, decyzja ta została następnie uchylona przez organ odwoławczy w dniu [...]
W dniu [...] organ I instancji wydał decyzję nr [...] nakładającą karę pieniężną w wysokości 12750 zł. Po rozpatrzeniu odwołania organ wyższej instancji decyzją z dnia [...] utrzymał zaskarżoną decyzję w zakresie kary pieniężnej nałożonej z tytułu lp. 1.1, 1.7, 11.2.2 oraz 10.2 załącznika do ustawy
o transporcie drogowym, przekazał sprawę do ponownego rozpoznania w zakresie lp. 10.4 załącznika do ww. ustawy oraz uchylił i umorzył postępowanie pierwszej instancji w zakresie lp. 4.1 załącznika. Powyższa decyzja została zaskarżona do sądu administracyjnego.
Jednocześnie organ I instancji decyzją z dnia [...] nałożył karę pieniężną z tytułu lp. 10.4 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy przez organ odwoławczy decyzją z dnia [...]
Wyrokiem z dnia [...] WSA uchylił decyzję z dnia [...] w zakresie rozstrzygnięcia zawartego w punktach od 1 do 5.
W związku z powyższym Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił decyzje z dnia [...], [...] oraz umorzył postępowanie I instancji prowadzone w oparciu o decyzję z dnia [...] Z kolei decyzją z dnia [...] organ odwoławczy uchylił i umorzył postępowanie organu I instancji w zakresie kary pieniężnej nałożonej z tytułu lp. 4.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym, co zostało utrzymane w mocy wyrokiem WSA z dnia [...]
Przechodząc do rozważań merytorycznych odnośnie naruszenia lp. 1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (sankcjonującego karę pieniężną w wysokości 8000 złotych za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji), Inspektor powołując treść art. 5 ust. 1 i art. 87 ust. 1 tej ustawy wskazał, że do kontroli kierowca nie okazał wypisu z licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy. W toku postępowania strona nie udowodniła posiadania wymaganego dokumentu. Z informacji ze Starostwa Powiatowego w S. wynika, że na dzień kontroli strona nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego rzeczy, natomiast w dniu 27 maja 2008r., a zatem po kontroli, uzyskała zaświadczenie na przewozy drogowe na potrzeby własne.
Organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutem odwołania, że w dniu kontroli wykonywany był niezarobkowy przewóz drogowy, a kierowca kontrolowanego pojazdu nie otrzymał zapłaty za wykonywaną usługę przewozu. Stwierdził, iż wykonywany przewóz był przewozem na potrzeby własne. Kontrolowany przewóz nie spełniał wszystkich wymaganych przesłanek, aby mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne, a zatem przedsiębiorca powinien uzyskać licencję na wykonywanie transportu drogowego. Zgodnie z definicją przewozu na potrzeby własne jednym
z jego warunków koniecznych jest wymóg, aby pojazdy samochodowe używane do przewozu były prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, J. G. nie był pracownikiem przedsiębiorcy zatrudnionym u niego na podstawie umowy o pracę. Potwierdza to jego zeznanie złożone w charakterze świadka, zgodnie z którym jest osobą bezrobotną, a z przedsiębiorcą zawarł ustną umowę na przewóz pojazdów. Inspektor powołał definicję pracownika zawartą w art. 2 ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz.94 ze zm.), zgodnie z którą pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Zatem, zdaniem organu, nie jest pracownikiem osoba fizyczna, która wykonuje określone czynności na rzecz innej osoby (fizycznej lub prawnej) na innych podstawach niż wymienione w art. 2. Nie jest pracownikiem osoba, która zobowiązuje się do wytworzenia jakiejś rzeczy lub utworu niematerialnego na podstawie umowy o dzieło art. 627 i n. k.c).
Organ II instancji podkreślił, że precyzyjne określenie przez ustawodawcę warunków jakim ma odpowiadać przewóz na potrzeby własne miało na celu z jednej strony opisanie sytuacji, w której przedsiębiorca realizuje przewóz nieodpłatnie na własne potrzeby jako działalność pomocniczą w stosunku do podstawowej działalności, nie wykonując go w celach zarobkowych i dlatego nie musi ubiegać się o licencję na wykonywanie transportu drogowego, z drugiej natomiast zapobiec sytuacjom, gdy przedsiębiorca pod pozorem wykonywanie przewozów na potrzeby własne w rzeczywistości świadczy usługi transportowe. Ponadto dodał, że użycie w art. 4 pkt 4 lit. a ustawy o transporcie drogowym terminu "pracownik" w odróżnieniu od innych przepisów tej ustawy, posługujących się zwrotem "zatrudnienie"
w odniesieniu do kierowcy (np. art. 5 ust. 3 pkt 4, art. 6 ust. 1 pkt 2, art. 39a ust. 1), było celowym zabiegiem ustawodawcy. Termin pracownik został zdefiniowany w art. 2 Kodeksu pracy, w świetle tego przepisu nie jest sporne, iż osoba, która prowadziła pojazd, w świetle tego przepisu, nie może być uznana za pracownika.
Organ powołał się między innymi na wyrok NSA z 20 stycznia 2009r. (II GSK 670/08) w którym Sąd wskazał, że "z przepisów ustawy o transporcie drogowym nie można wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji byłoby w praktyce niemożliwe, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie jej prowadzenie na podstawie licencji. Wykonywanie transportu drogowego podlegające sankcji traktowane musi być jako działanie faktyczne, polegające na przewozie osób lub rzeczy, odpowiadające definiowanemu transportowi drogowemu, z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej."
Odnośnie naruszenia lp. 1.7 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (sankcjonującym karą pieniężną w wysokości 500 złotych za wykonywanie transportu drogowego lub przewozu na potrzeby własne z naruszeniem obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty), organ odwoławczy podkreślił, iż według art. 15 ust. 7 lit. a rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, jeśli kierowca prowadzi pojazd wyposażony w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem I, kierowca ten musi być w stanie okazać, na każde żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych: i) wykresówki z bieżącego dnia oraz wykresówki używane przez kierowcę w ciągu poprzednich 28 dni; ii) kartę kierowcy, jeśli ją posiada; oraz iii) wszelkie zapisy odręczne i wydruki sporządzone w ciągu bieżącego dnia oraz poprzednich 28 dni zgodnie z wymaganiami niniejszego rozporządzenia oraz rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Jednocześnie stosownie do art. 31 ust. 1 ustawy o czasie pracy kierowców, kierowca, który w określonych dniach nie prowadził pojazdu albo prowadził pojazd, do którego nie mają zastosowania przepisy rozporządzenia (WE) nr 561/2006, na żądanie osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli przedstawia zaświadczenie, które powinno zawierać w szczególności następujące dane: imię i nazwisko kierowcy, okres, którego dotyczy, wskazanie przyczyny nieposiadania wykresówek, nieużytkowania karty kierowcy lub niesporządzenia wydruków, o których mowa w art. 15 ust. 7 rozporządzenia (EWG) nr 3821/85, miejsce i data wystawienia, podpis pracodawcy. Zgodnie z art. 31 ust. 2 zaświadczenie, o którym mowa w ust. 1, pracodawca wystawia i wręcza kierowcy przed rozpoczęciem przez kierowcę przewozu drogowego. W przypadku gdy kierowca w określonych dniach nie prowadził pojazdu w trakcie wykonywania danego zadania przewozowego, pracodawca niezwłocznie wystawia i przekazuje zaświadczenie na żądanie osoby uprawnionej do przeprowadzenia kontroli. W myśl art. 31 ust. 2a w przypadku, gdy kierowca przebywał na zwolnieniu lekarskim od pracy z powodu choroby, na urlopie wypoczynkowym lub gdy prowadził inny pojazd wyłączony z zakresu stosowania rozporządzenia (WE) nr 561/2006, podmiot wykonujący przewóz drogowy wystawia zaświadczenie, o którym mowa w ust. 1 na elektronicznym oraz przeznaczonym do druku formularzu, o którym mowa w decyzji Komisji nr 2007/23O/WE z dnia 12 kwietnia 2007r. w sprawie formularza dotyczącego przepisów socjalnych odnoszących się do działalności w transporcie drogowym (Dz. Urz. UE L 99 z 14.04.2007, str. 14), a kierowca to zaświadczenie podpisuje. Ponadto art. 87 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym określający, że podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego,
z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, kartę opłaty drogowej, kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenie albo oświadczenie,
o których mowa w art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców.
Organ podkreślił, że do kontroli kierowca nie okazał wykresówek ani zaświadczeń o nieprowadzeniu pojazdu za dni: 9, 18, 20, 23 i 24 października 2007r.
Zgodnie z art. 87 ust. 1 ustawy o transporcie drogowym podczas przejazdu po drogach krajowych kierowca pojazdu obowiązany jest mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu kontroli miedzy innymi, kartę opłaty drogowej, kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy
i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenie albo oświadczenie, o których mowa w art. 31 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców. Kierowca ma obowiązek udokumentowania w powyższy sposób bieżącego dnia oraz 28 dni wstecz. Brak ww. dokumentów podczas kontroli stanowi naruszenie określone w lp. 1.7 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Stosownie zaś do treści art. 87 ust. 3 ustawy o transporcie drogowy to przedsiębiorca odpowiedzialny jest za wyposażenie kierowcy wykonującego transport drogowy lub przewóz na potrzeby własne w wymagane dokumenty.
Inspektor zwrócił uwagę, że bezspornym jest, iż podczas wykonywanego przejazdu kierowca nie posiadał wymaganych dokumentów: wykresówek, wydruków z tachografu cyfrowego albo dokumentów poświadczających fakt nieprowadzenia pojazdu za dni: 9, 18, 20, 23 i 24 października 2007r.
Organ II instancji stwierdził, że za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi odpowiedzialność osoba, która je prowadzi, czyli z podmiotowego punktu widzenia przedsiębiorca. Fakt, iż przedsiębiorca nie wiedział, że należy wystawić kierowcy dokument poświadczający nieprowadzenie pojazdu nie może zwalniać go
z odpowiedzialności. Jednocześnie wskazał, iż odpowiedzialność administracyjna nie wynika ze stopnia winy, bądź społecznej szkodliwości czynu, lecz opiera się wyłącznie na obiektywnym naruszeniu przepisów prawa. W rozpatrywanej sprawie nie znajduje zastosowania art. 93 ust. 7 ustawy o transporcie drogowym, dotyczący umorzenia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej jeżeli stwierdzone zostanie, że naruszenie przepisów nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć, gdyż przedsiębiorca miał wpływ na powstanie powyższych naruszeń, bo tylko od niego zależało wystawienie wymaganych dokumentów. Organ dodał, że przedsiębiorca wykonując działalność gospodarczą powinien czynić to z należytą starannością i działając w poszanowaniem przepisów prawa oraz w granicach przez nie ustalonych.
Co do naruszenia lp. 11.2.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (nakładającego karę pieniężną w wysokości od 200 złotych do maksymalnie 1000 złotych za każdą wykresówkę za zbyt długie zapisywanie wykresówki) organ wskazał, że zgodnie z art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, kierowcy stosują wykresówki w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują. Nie wyjmuje się wykresówki z urządzenia przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona. W okresie objętym kontrolą, w dniach 19, 21 i 22 października 2007 r. kierowca kilkakrotnie dokonał ponad 24 - godzinnego zapisywania wykresówek. Wynika to z okazanych do kontroli wykresówek. Kara za powyższe naruszenie wyniosła 600 zł.
Inspektor zauważył, iż zbyt długie zapisywanie wykresówek uniemożliwia przeprowadzenie szczegółowej analizy poszczególnych okresów aktywności i tym samym skuteczną kontrolę czasu pracy. Wprowadzone regulacje dotyczące czasu pracy kierowców zostały opracowane w celu wyeliminowania zagrożenia w ruchu drogowym, stwarzanego przez niewypoczętego kierowcę prowadzącego pojazd.
Odnośnie naruszenia z lp. 10.2 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (wymierzającego karą pieniężną za skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego) organ powołał art. 4 lit. g rozporządzenia (WE) nr 561/2006,
GITD podał, że analiza materiału dowodowego wykresówek wykazała naruszenie polegające na skróceniu dziennego czasu odpoczynku przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczętą godzinę przez kierowcę J. Grzesiaka w dniach:
—21 października 2007r. o godz. 09:30 kierowca rozpoczął 24 godzinny okres rozliczeniowy. W okresie tym najdłuższy nieprzerwany odpoczynek odebrał od godz. 00:50 dnia 22 października 2007r. do 07:50 dnia 22 października 2007r. w wymiarze 7 godz. Oznacza to, iż kierowca skrócił wymagany min. 9 godzinny czas odpoczynku dziennego o 2 godz. Kara za powyższe naruszenia wyniosła 300 zł.
Odnośnie naruszenia lp. 10.4 załącznika do ustawy o transporcie drogowym (sankcjonującego karą pieniężną za przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego), organ II instancji zacytował art. 6 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, z którego wynika, że dzienny czas prowadzenia pojazdu nie może przekroczyć 9 godzin. Jednakże dzienny czas prowadzenia pojazdu może zostać przedłużony do nie więcej niż 10 godzin nie częściej niż dwa razy w tygodniu.
Inspektor podał, że po dokonaniu analizy tarcz tachografu organ I instancji stwierdził naruszenie polegające na przekroczeniu maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu przy wykonywaniu przewozu drogowego o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą następną rozpoczęta godzinę. Analiza okazanych do kontroli wykresówek J. G. - uwzględniając fakt naruszenia
w postaci zbyt długiego zapisywania wykresówki z dnia 21 października 2007r. wykazała, iż dzienny okres prowadzenia pojazdu (okres pomiędzy każdymi dwoma okresami dziennego odpoczynku lub między okresem dziennego i tygodniowego odpoczynku) rozpoczął się: - w dniu 21 października 2007r. o godz. 09:30
a zakończył w dniu 22 października 2007r. o godz. 09:30. W okresie tym kierowca prowadził pojazd łącznie przez 12 godz. Oznacza to, iż kierowca przekroczył dzienny czas prowadzenia pojazdu o 2 godz. w stosunku do normy 10 - godzinnej. Kara za powyższe naruszenia wyniosła 350 zł.
Następnie Inspektor podkreślił, że z okazanych do kontroli wykresówek wynikają ww. naruszenia kierowcy w związku z czym należy uznać, iż organ I instancji prawidłowo ocenił stan faktyczny i na jego podstawie wydał decyzję. Dodał, iż wyliczenie przekroczenia maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu uzależnione jest od czasu odpoczynku dobowego. Jeżeli w danym okresie, który zaczyna się po odebraniu przez kierowcę przepisowej długości odpoczynku z chwilą rozpoczęcia prowadzenia pojazdu, kierowca nie wykorzysta wymaganego odpoczynku to należy liczyć czas prowadzenia dziennego do momentu wykorzystania wymaganego odpoczynku dziennego. W sytuacji, kiedy kierowca nie odbiera minimum 9 godzinnego nieprzerwanego odpoczynku w ciągu 24 godzin od momentu rozpoczęcia dziennego okresu (czyli od momentu zakończenia ostatniego odpoczynku dziennego lub tygodniowego) należy liczyć czas prowadzenia do momentu wymaganego minimum 9 godzinnego odpoczynku. W takim jednak przypadku skrócenie odpoczynku zamyka się w ramach 24 godzin od ostatniego odpoczynku i chwili rozpoczęcia prowadzenia pojazdu, to jest za skrócenie odpoczynku dziennego.
Organ odwoławczy wskazał, że na żadnej z wykresówek na podstawie, których ustalono naruszenia czasu pracy kierowców nie było ich adnotacji z jakich powodów doszło do naruszeń, którą to możliwość wprowadza art. 12 rozporządzenia 561/2006. W rozpatrywanym przypadku kierowca nie wyjął wykresówki z urządzenia rejestrującego w celu naniesienia adnotacji niezwłocznie po dotarciu na miejsce pozwalające na postój i nie naniósł uwag wyjaśniających zaistniałe naruszenie.
Strona w toku postępowania wyjaśniła, że wszelkie potrzebne dokumenty znajdowały się w pojeździe, a kierowca o nich nie wiedział. Ustosunkowując się do twierdzenia strony, że nie miała wpływu na powstałe naruszenie Inspektor podał, iż to po stronie pracodawcy (przedsiębiorcy) leży obowiązek obmyślenia takich rozwiązań organizacyjnych, które będą gwarantować, że transport wykonywany będzie zgodnie z regulującymi go przepisami. Podmiot prowadzący działalność gospodarczą, a więc działalność w celach zarobkowych, zawodowo i we własnym imieniu, jako działalność profesjonalną, zobowiązany jest dołożyć maksimum staranności by była ona prowadzona zgodnie z przepisami prawa, w przeciwnym razie przedsiębiorca winien liczyć się z konsekwencjami jakie przewiduje ustawodawca, za naruszenie przepisów, w tym przypadku ustawy o transporcie drogowym. Na potwierdzenie wyżej opisanej tezy organ przytoczył wyrok Trybunału Konstytucyjnego nr SK 75/06
z dnia 31 marca 2008r., w którym Trybunał stwierdził, iż powyższe regulacje zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia (...). Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców.
Organ II instancji zwrócił uwagę, iż pracodawca nie może przenieść odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie na swoich pracowników, ponieważ odpowiedzialność pracodawcy za swych pracowników wynika również z interpretacji krajowych przepisów prawa pracy (z tzw. zasady ryzyka pracodawcy). Za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi odpowiedzialność osoba, która je prowadzi, czyli
z podmiotowego punktu widzenia przedsiębiorca. To na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób (w tym kierowcy), którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje.
Zgodnie z treścią art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Powyższe stanowisko znalazło również potwierdzenie w orzecznictwie sądowym (wyrok NSA z dnia 13 maja 2008r., sygn. akt II GSK 105/08).
W skardze na powyższą decyzję B. G. zarzucił, że organ odwoławczy nie wykonał zaleceń orzekającego w niniejszej sprawie WSA
zawartych w wyroku [...] Inspektor nie polemizował
z materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie, nie ustosunkował się do wniosków i zarzutów, a jedynie przytoczył obowiązujące przepisy prawa, bez względu czy mają one zastosowanie czy też nie. W związku z powyższym nadal nie straciły na aktualności zarzuty zawarte w skardze z dnia 7 marca 2009r. Reasumując wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Okolicznościami niespornymi w niniejszej sprawie jest to, że:
- B. G. w dacie przeprowadzonej kontroli miał zarejestrowaną działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży detalicznej żywności, napojów i wyrobów tytoniowych prowadzonej na straganach i targowiskach oraz sprzedaży detalicznej żywności i artykułów spożywczych prowadzonej na straganach i targowiskach ( zaświadczenie o numerze identyfikacyjnym regon z dnia 17 stycznia 2008r.),
- samochód stanowił własność jego synowej, która także miała zarejestrowaną działalność gospodarczą,
- samochód został przez skarżącego pożyczony od synowej na kilka dni w celu przewiezienia wyhodowanych przez niego kwiatów na targ w W.,
- samochód był prowadzony przez J. G. i w chwili kontroli jechał pusty.
Dodatkowo jak zeznał J. G., przewoził on kwiaty należące do skarżącego nieodpłatnie, a w zamian za to samochodem tym przewoził także własne kwiaty. Z kolei z zeznań skarżącego oraz licznych pism składanych przez niego w toku postępowania administracyjnego wynika, że zawarł on z J.W. ustną umowę, zgodnie z którą on miał sprzedawać kwiaty na bazarze, natomiast J. G. miał je dowozić (zarówno swoje jak i skarżącego).
Sąd podziela co do zasady pogląd wyrażony w przywołanym przez organ uzasadnieniu wyroku NSA z dnia 20 stycznia 2009r. (II GSK 670/08) i przez organ ten zacytowanym. Tym niemniej zdaniem składu orzekającego w niniejszej sprawie brak było podstaw do nałożenia na skarżącego kary za wykonywanie transportu bez wymaganej licencji z następujących powodów. Zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym ( tekst jedn. Dz. U. Nr 125 z 2007r. poz. 874 ze zm.) licencji udziela się na czas oznaczony, nie krótszy niż 2 lata. Stosownie zaś do art. 5 ust. 3 pkt 5 tej samej ustawy przedsiębiorcy udziela się licencji jeżeli między innymi posiada tytuł prawny do dysponowania pojazdem lub pojazdami samochodowymi, spełniającymi wymagania techniczne określone przepisami prawa o ruchu drogowym, którymi transport ma być wykonywany. Tak więc warunkiem uzyskania licencji jest posiadanie prawa do dysponowania pojazdem przez minimum 2 lata – najkrótszy okres, na jakim może być udzielona licencja. Tymczasem skarżący takiego tytułu nie posiadał, skoro samochód pożyczył tylko na kilka dni. Zdaniem Sądu można domagać się od przedsiębiorcy posiadania licencji, a w razie jej braku karać go, tylko w sytuacji, gdy przedsiębiorca dokonuje przewozu pojazdem, do dysponowania którym posiada tytuł umożliwiający mu uzyskanie licencji. Takim tytułem w ocenie sądu nie jest okazjonalne pożyczenie na kilka dni pojazdu.
Tymczasem w niniejszej sprawie organy uznały, że na skarżącym tylko dlatego spoczywał obowiązek posiadania licencji, że kierujący pojazdem nie był jego pracownikiem. W tym miejscu należy zwrócić uwagę na niekonsekwencję organu, który z jednej strony uwzględniając to, że J. G. nie był pracownikiem skarżącego nałożył na niego karę za brak licencji, a z drugiej strony nałożył karę za niewyposażenie kierowcy w dokumenty i nieprzestrzeganie przez tegoż kierowcę czasu pracy tak, jakby był on pracownikiem skarżącego.
Z przedstawionych przez B. G. jak i J. G. okoliczności, których organy z naruszeniem art. 7, 77 oraz 80 kpa w ogóle nie uwzględniły, wynika, że obaj oni umówili się na wspólne przedsięwzięcie gospodarcze i brak było pomiędzy nimi jakiegokolwiek stosunku podległości. Faktem jest, że nie zawarli oni formalnej umowy spółki cywilnej, a kierujący pojazdem nie miał zarejestrowanej działalności gospodarczej, jednakże z zeznań tych wynikałoby, że faktycznie przewóz był wykonywany na rzecz ich obu. W tej sytuacji zdaniem Sądu organ, o ile doszedł do przekonania, że właścicielka pojazdu (z uwagi na to, że pożyczyła samochód teściowi tylko na kilka dni, aby przewiózł on swoje kwiaty), nie powinna być karana za brak licencji, mógł ewentualnie rozważać tylko nałożenie kary za brak zaświadczenia o jakim mowa w art. 33 ustawy o transporcie drogowym. Przy założeniu bowiem, że przewóz był wykonywany na rzecz zarówno skarżącego jak i kierującego pojazdem J. G., wówczas byłby spełniony wymóg, o jakim mowa w art. 4 pkt 4 lit. b. Natomiast przy założeniu, że J. G. osobno wykonywał transport na rzecz skarżącego, a osobno na swoją rzecz, organ winien był uwzględnić i odnieść się do zeznań B. G., że w chwili zatrzymania J. G. jechał po swoje kwiaty, w związku z czym w ogóle brak byłoby podstaw do nakładania na B. G. jakiejkolwiek kary z tytułu czy to braku licencji czy też zaświadczenia o wykonywaniu przewozu na potrzeby własne, skoro ani to nie on kierował pojazdem, ani pojazd ten nie stanowił jego własności, ani też transport nie był wykonywany na jego rzecz. W tym miejscu dodatkowego podkreślenia wymaga, iż jak wynika z wyjaśnień skarżącego nigdy nie posiadał on samochodu o dopuszczalnej masie przekraczającej 3,5 tony, a towar, którym handlował na bazarach, dowoził samochodem osobowym. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 stycznia 2009r. w sprawie II GSK 638/08 sam wpis określonego podmiotu do ewidencji działalności gospodarczej nie powoduje, iż podmiot ten winien być postrzegany jako przedsiębiorca we wszystkich aspektach swojego działania. Jako realizacja transportu drogowego nie mogą być rozumiane wszelkie czynności faktyczne związane z poruszaniem się pojazdu po drogach. Nie chodzi bowiem o wykonywanie tego rodzaju czynności, tylko o prowadzenie działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług transportowych (LEX nr 484876). Okoliczność zaś, że skarżący nie świadczył żadnych usług transportowych wydaje się oczywista i przez organ nie kwestionowana.
Powyższe okoliczności podważają także zasadność nałożenia na B. G. pozostałych kar pieniężnych, a mianowicie:
- 500 zł - za wykonywanie transportu bez obowiązku wyposażenia kierowcy w odpowiednie dokumenty – poz.1.7 załącznika,
- 600 zł - za nieprawidłowe działanie urządzenia rejestr. poz.11.2 ust.,
- 300 zł - za skrócenie w dniach 21.10.2007 i 22.10.2007 maks. dziennego okresu prowadzenia pojazdu 10.2 lit a i lit. b,
- 350 zł - za przekroczenie w dniach 21.10. i 22.10.2007 maks. dziennego okresu prowadzenia pojazdu 10.4 lit a i lit b.
Jeszcze raz bowiem podkreślenia wymaga, że J. G. nie był pracownikiem
B. G., ani też jak by to wynikało zarówno z zeznań tego świadka jak
i zeznań skarżącego w żaden sposób mu nie podlegał. Dlatego też brak jest podstaw
do stosowania przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o czasie pracy kierowców
( Dz. U. Nr 92 poz. 879), która określa czas pracy kierowców wykonujących przewóz
drogowy, zatrudnionych na podstawie stosunku pracy, obowiązki pracodawców w zakresie wykonywania przewozów drogowych, zasady stosowania norm dotyczących okresów prowadzenia pojazdów, obowiązkowych przerw w prowadzeniu i gwarantowanych okresów odpoczynku, określonych rozporządzeniem (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającym rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającym rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006, str. 1), zwanym dalej "rozporządzeniem (WE) nr 561/2006" oraz Umową europejską dotyczącą pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzoną w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087), zwaną dalej "Umową AETR"; oraz okresy prowadzenia pojazdów, obowiązkowe przerwy w prowadzeniu i gwarantowane okresy wypoczynku kierowców zatrudnionych na podstawie stosunku pracy oraz niebędących pracownikami – wykonujących przewozy regularne na trasach nieprzekraczających 50 km pojazdami, o których mowa w rozporządzeniu (WE) nr 561/2006), jako podstawy prawnej do nałożenia kary pieniężnej na B. G., który nie kierował pojazdem, nie zatrudniał J. G. ani też nie pozostawał z nim w takim stosunku, który uzasadniałby istnienie po jego stronie jakiegoś zwierzchnictwa jeśli chodzi o sposób kierowania pojazdem. Dlatego też niezrozumiałe jest nakładanie na B. G. kar pieniężnych za przewinienia, jakich ewentualnie dopuścił się kierowca pojazdu. Ponownie podkreślenia wymaga, że pojazd, którym kierował J. G. nie należał do B. G. ani też nie stanowił składnika jego majątku, jako przedsiębiorcy, a co za tym idzie nie należał także do prowadzonego przez niego jednoosobowo przedsiębiorstwa. Dlatego też niezrozumiałe jest stanowisko organu, który uzasadniając nałożenie kar pieniężnych za niewyposażenie kierowcy w wymagane dokumenty i posługiwanie się przez J. G. nieprawidłowymi wykresówkami wskazał, że za działalność przedsiębiorstwa zawsze ponosi odpowiedzialność osoba, która je prowadzi, a więc przedsiębiorca, a także, że "pracodawca nie może przenieść odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie na swoich pracowników ponieważ odpowiedzialność pracodawcy za swych pracowników wynika również z interpretacji krajowych przepisów prawa pracy (z tzw. zasady ryzyka pracodawcy)".
Mając powyższe na uwadze zdaniem sądu zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu i instancji zostały wydane z naruszeniem zarówno przepisów postępowania jak i przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 15 Rozporządzenia Rady ( EWG ) z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, zgodnie z którym "przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, by kierowcy mogli spełniać wymagania odnośnych przepisów niniejszego rozporządzenia oraz rozporządzenia (EWG) nr 3821/85. Przedsiębiorstwo będzie dokonywało okresowych kontroli, które zapewnią, że przepisy obu tych rozporządzeń są wykonywane. Jeśli stwierdzone zostanie ich naruszenie, przedsiębiorstwo podejmuje stosowne kroki, aby zapobiec powtórnym naruszeniom", poprzez zastosowanie tego przepisu w stosunku do osoby nie prowadzącej działalności transportowej i pomimo tego, że przepis ten przestał obowiązywać z dniem uchylenia rozporządzenia Nr 3821/85 rozporządzeniem Nr 561/2006r. Parlamentu Europejskiego i Rady, to jest z dniem 11 kwietnia 2007r., nadto z naruszeniem art. 92 ust. 1 pkt 2, 7 i 8 poprzez ich zastosowanie w stosunku do skarżącego. Dlatego też podlegały one uchyleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i "c" oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153 poz. 1270 ze zm.), dalej p.p.s.a. Zgodnie z art. 152 tej samej ustawy należało określić, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do chwili uprawomocnienia się wyroku.
Ponownie rozpoznając sprawę organ rozważy, czy w świetle wyżej przedstawionych okoliczności celowe jest dalsze prowadzenie postępowania w tej sprawie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło