II OSK 2706/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-12-05
Skład orzekający: sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska, sędzia NSA Andrzej Gliniecki, del. WSA Dorota Dąbek (spr.)
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy administracyjna kara pieniężna za usunięcie drzew bez zezwolenia, nałożona na podstawie przepisów uznanych przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją, może zostać utrzymana w mocy, pomimo odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej tych przepisów?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i decyzje administracyjne, uznając, że przepisy ustawy o ochronie przyrody, na podstawie których nałożono karę, zostały uznane przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją RP. Sąd uznał, że nawet pomimo odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej tych przepisów, sądy są zobowiązane do odmowy ich zastosowania w celu przywrócenia stanu zgodności z Konstytucją, zwłaszcza gdy nie narusza to celu odroczenia.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia L. C. administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie siedmiu drzew bez wymaganego zezwolenia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu, uchylając decyzję organu I instancji, wymierzyło karę w wysokości 174.923,33 zł. L. C. kwestionował swoją odpowiedzialność, podnosząc, że wydzierżawił działkę, a zatem nie był jej posiadaczem w rozumieniu przepisów. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił jego skargę, uznając go za właściwy podmiot do nałożenia kary. L. C. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów prawa materialnego i konstytucyjnego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie oraz zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Tarnobrzeg. Zasądził od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz L. C. zwrot kosztów postępowania przed Sądem I instancji. Odstąpił od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Aleksandra Łaskarzewska Sędziowie NSA Andrzej Gliniecki del. WSA Dorota Dąbek (spr.) Protokolant asystent sędziego Marta Romanowska po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2014r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej L. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 14 grudnia 2011 r. sygn. akt II SA/Rz 362/11 w sprawie ze skargi L. C. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu z dnia 1 lutego 2011 r. nr SKO-402/E/570/2010 w przedmiocie wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej 1) uchyla zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie oraz zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Tarnobrzeg z dnia 29 kwietnia 2010 r. znak ŚR.IV.7635/30/07, 2) zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu na rzecz L. C. kwotę 5367 (słownie: pięć tysięcy trzysta sześćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania przed Sądem I instancji, 3) odstępuje od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego w całości.
Wyrokiem z dnia 14 grudnia 2011r., sygn. akt II SA/Rz 362/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę L. C. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu z dnia 1 lutego 2011r. nr SKO-402/E/570/2010 w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia.
Powyższy wyrok zapadł w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych:
Decyzją z dnia 1 lutego 2011r. nr SKCM02/E/570/2010 Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu uchyliło decyzję Prezydenta Miasta Tarnobrzega z dnia 29 kwietnia 2010r. nr ŚR.IV.7635/30/07, wymierzającą L. C. karę pieniężną w wysokości 639.403,28 zł za usunięcie 7 drzew bez wymaganego zezwolenia z działki nr A. położonej w Tarnobrzegu przy ul. M. i orzekło o wymierzeniu kary pieniężnej za wycięcie 7 drzew w wysokości 174.923,33 zł. Decyzję organ odwoławczy wydał na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. (Dz. U. z 2000r. nr 98, poz. 1071 z późn. zm., zwanej dalej k.p.a.) oraz art. 88 ust. 1 pkt 2, art. 88 ust. 2, art. 85 ust. 1 i art. 89 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (Dz. U. nr 228, poz. 2306 z późn. zm., zwana dalej u.ochr.przyr.) i pkt 2 obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006r. w sprawie stawek opłaty za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2007 (M.P. nr 73, poz. 773). W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że w sprawie wydano już kasacyjną decyzję Kolegium z dnia 16 czerwca 2007r. nr SKO- 402/E/537/07, którą uchylono decyzję Prezydenta Miasta Tarnobrzega o wymierzeniu L. C. kary pieniężnej za wycinkę 7 drzew bez zezwolenia i przekazano sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. W decyzji tej przesądzono, iż L. C. może być adresatem decyzji o wymierzeniu kary pieniężnej za wycinkę drzew bez zezwolenia, jako że jest właścicielem działki, z terenu której drzewa te usunięto, nadto był obecny na terenie działki podczas wycinki drzew. W ocenie organu odwoławczego występowały braki w postępowaniu wyjaśniającym odnośnie ilości i rodzaju wyciętych drzew. Organ odwoławczy stwierdził, że skoro usunięto pnie i kłody, to należało powołać biegłego w celu prawidłowego ustalenia jakie drzewa usunięto i jakie były obwody ich pni. Ustalenia faktyczne poczynione przez organ I instancji uznano za niewystarczające. Zdaniem SKO w Tarnobrzegu, rozpoznającego kolejne odwołanie od ponownej decyzji wymierzającej karę pieniężną L. C., organ odwoławczy uznał, że uzupełnione zostały braki w postępowaniu wyjaśniającym. Usunięcia 7 drzew, których dotyczy decyzja dokonano w dniu 24 lutego 2007r. Kolegium stwierdziło, że kwestią wymagającą ustalenia w postępowaniu było to, kto byłby uprawniony do uzyskania zezwolenia oraz zobowiązany do uiszczenia opłaty za legalne usunięcie drzew, gdyż tylko taka osoba może być adresatem decyzji wymierzającej karę. W ocenie Kolegium, zgromadzone dowody w postaci ustaleń dokonanych przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej (odzwierciedlonych w notatce z interwencji) wskazują, że władającym nieruchomością był L. C. (właściciel działki), którego Straż Miejska zastała po przybyciu na miejsce, skąd usuwane były drzewa. Zdaniem Kolegium, nie ma przy tym znaczenia, kto faktycznie dokonał ścięcia drzew, skoro z pewnością dokonało się to pod nadzorem właściciela. W toku postępowania L. C. podniósł, że jakkolwiek przysługuje mu własność działki, to nie jest jej posiadaczem, gdyż zawarł umowę dzierżawy z obywatelem Włoch – G. M.. Kolegium stanęło na stanowisku, że L. C. nie utracił jednak kontroli nad swoją nieruchomością, a o wycince drzew wiedział i się na nią godził. Kolegium stwierdziło, że od G. M. udało się tylko uzyskać oświadczenie, w którym stwierdził, że podczas pobytu w Polsce zlecił czterem robotnikom "podcięcie i obcięcie" starych i zwisających suchych gałęzi na posesji L. C.. Dzierżawca uważa, że postępowanie powinno się toczyć wobec niego, ścinka drzew nastąpiła z inicjatywy robotników. W ocenie Kolegium umowa dzierżawy została zawarta tylko po to, aby uwolnić L. C. od odpowiedzialności w toczącym się postępowaniu. Dochody z jej tytułu nie zostały nigdzie zaewidencjonowane, ani też zgłoszone. Zdaniem Kolegium okoliczność, że to L. C. włada nieruchomością wynika także z postępowań nadzorczo-budowlanych, gdzie tylko on występuje jako strona postępowań dotyczących obiektów budowlanych zlokalizowanych na przedmiotowej nieruchomości. Kolegium uznało zatem, że nie były wiarygodne twierdzenia L. C., że utracił władanie nad działką wskutek zawartej umowy dzierżawy. Kolegium wyjaśniło, że ustalenia wysokości kary oparto na dokumentacji fotograficznej, notatki Straży Miejskiej oraz opinii biegłego z zakresu dendrologii. Pnie 7 drzew (w wieku ok. 28 lat) wykarczowano po ich ścięciu, ścięcia dokonano na wysokości ok. 12 cm. Ustalenia obwodów pni dokonano w oparciu o szerokość słojów rocznych na zrębkach drewna pobranych do badań. Kolegium uznało jednak, że wysokość kary wymierzonej przez organ I instancji nie znajdowała uzasadnienia w przepisach prawa, gdyż Prezydent Miasta Tarnobrzeg błędnie zastosował art. 89 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody. Jak wynika z opinii biegłego z zakresu dendrologii wskazania co do obwodu poszczególnych drzew na wysokości 130 cm mogą być obarczone błędem 2-5%, a to oznacza, że obwód drzew należało, na korzyść odwołującego się, ustalić zgodnie z maksymalną granicą błędu ekspertyzy. Podkreślono ponadto, że współczynnik różnicujący wynikający z art. 89 ust. 1 tej ustawy powinien podlegać zastosowaniu w kształcie obowiązującym w chwili popełnienia czynu skutkującego karą, a nie w dacie orzekania przez organ, tzn. powinien być dla strony względniejszy. Do obliczeń kary przyjęto następujące dane: 1) gatunki wyciętych drzew: świerk pospolity (3 drzewa), lipa drobnolistna (3 drzewa), robinia biała (1 drzewo); 2) stawka opłat za 1 cm drzew: 31,37 zł/cm obwodu pnia (świerk), 76,32 zł/cm obwodu pnia (lipa) oraz 11,54 zł/cm obwodu pnia (robinia). Obwody poszczególnych drzew wyniosły: świerk (76 cm), lipa (152), lipca (147), lipa (133), świerk (53), świerk (40) i robinia (52). Kolegium podało, iż ostateczna wysokość kary, z uwzględnieniem w/w danych oraz 50% wzrostu, wyniosła 174.923,33 zł.
Z powyższą decyzją SKO w Tarnobrzegu, nie zgodził się L. C., składając na nią skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. W skardze pełnomocnik skarżącego zarzucił Kolegium naruszenie prawa materialnego tj. art. 336, art. 338, art. [...]2, art. 351, art. 693 § 1 i art. 696 Kodeksu cywilnego, art. 83 ust. 1 i 3, art. 84 ust. 1, art. 88 ust. 1 u.ochr.przyr., naruszenie prawa ustrojowego tj. art. 2, art. 7 i art. 10 ust. 1 Konstytucji RP oraz naruszenie przepisów postępowania tj. art. 6-8, art. 10 § 1, art. 28, art. 107 § 3 i art. 156 § 1 pkt 2 i 4 k.p.a. Skarżący zarzucił że Kolegium błędnie przyjęło, że skarżący w chwili wycinki drzew był posiadaczem nieruchomości, na których drzewa te rosły. Zdaniem skarżącego oddanie nieruchomości w dzierżawę zawsze Ł.yć się ma z utratą posiadania. Właściciel skutecznie wydał przedmiot umowy drugiej jej stronie, przez co był pozbawiony władztwa nad tą rzeczą. Skarżący mógł być dzierżycielem działki, a nie jej posiadaczem, wadliwie przeprowadzono zatem postępowanie ukierunkowane na ustalenie osoby, która była posiadaczem nieruchomości. Skarżący nie jest zatem podmiotem, który mógłby uzyskać zezwolenie, gdyż w przypadku posiadania rzeczy przez osobę niebędącą właścicielem wymagana jest zgoda właściciela nieruchomości zaŁ.ana do wniosku. Pełnomocnik skarżącego uważa, że błędnie przyjęto, że w rozpoznawanej sprawie nastąpiło skuteczne prawnie "danie zlecenia" przez L. C. osobom wycinającym drzewa (robotnikom), drzewa wycięto bowiem na zlecenie innej niż posiadacz nieruchomości osoby. Osoba taka może odpowiadać za wykroczenie jako sprawca kierowniczy, a nie za delikt administracyjny jako obciążona pieniężną karą administracyjną. Zdaniem pełnomocnika, nietrafnie przyjęto, że jednym z wymogów nałożenia kary za wycięcie drzew bez zezwolenia jest związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy działaniem (zaniechaniem) osoby i usunięciem drzew. Sama obecność właściciela podczas wycinki drzew nie daje podstaw do nałożenia na niego kary. Kolegium nie było również uprawnione do badania winy adresata decyzji polegające na niepodjęciu prób zapobieżenia nielegalnej wycince. Błędem Kolegium było też nieprzesłuchanie kluczowego świadka – G. M.. Wątpliwości pełnomocnika skarżącego wzbudził ponadto sposób, w jaki biegły dendrolog ustalił z tak znaczną dokładnością wiek i wielkość drzew, choć od chwili wycięcia upłynęło już 3 lata. Pełnomocnik skarżącego nie zgodził się też ze stanowiskiem organu, który nie neguje zeznań świadków, jacy w kolejnych zeznaniach (składanych coraz później) poświadczają coraz więcej okoliczności, w szczególności K. C. i R. M..
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Tarnobrzegu wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
W wyroku z dnia 14 grudnia 2011r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie stwierdził niezasadność zasadniczego zarzutu skargi, że decyzja o wymierzeniu kary pieniężnej została skierowana do niewłaściwego podmiotu, jako że L. C. jako właściciel działki nr A. w Tarnobrzegu, na której rosły usunięte drzewa, zawarł umowę dzierżawy z obywatelem Włoch – G. M., ten zaś miał zlecić usunięcie przedmiotowych drzew i to on winien być ewentualnym adresatem decyzji w tym zakresie. WSA w Rzeszowie wskazał, iż okoliczność taka była podnoszona przez skarżącego na etapie odwoływania się przezeń od pierwotnej decyzji organu I instancji, uchylonej przez SKO w Tarnobrzegu decyzją z dnia 19 czerwca 2007r nr. SKO-402/E/537/07. W tej decyzji organ odwoławczy wykluczył, aby L. C., jako właściciel nieruchomości, na której rosły usuwane drzewa, nie mógł skutecznie ubiegać się o zezwolenie na ich usunięcie z powodu ewentualnej umowy dzierżawy. Ta decyzja kasacyjna SKO w Tarnobrzegu z dnia 19 czerwca 2007r. nie była przedmiotem skargi L. C. Skargę na powyższą decyzję wniosła Gmina Tarnobrzeg, ale została ona prawomocnie odrzucona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie postanowieniem z dnia 20 listopada 2007r. Sąd I instancji podzielił ten pogląd podkreślając, że w niniejszej sprawie organy ponownie orzekając były już nim związane.
Sąd I instancji, odwołując się do treści art. 83 ust. 1 u. ochr. przyr. stwierdził, że na legalne usunięcie drzew z terenu nieruchomości zawsze ma wpływ właściciel, nawet gdy inny podmiot jest posiadaczem tej nieruchomości, np. posiadaczem zależnym - dzierżawcą. Inną natomiast kwestią jest ocena dopuszczalności wymierzenia kary właścicielowi, który oddał nieruchomość zadrzewioną w dzierżawę. W ocenie Sądu I instancji, odpowiedzialność właściciela w takim przypadku będzie uzależniona od wykazania, czy godził się on na wycinkę drzewa bez zezwolenia, czy też jej się przeciwstawiał. W pierwszym przypadku uznać należałoby, że dopuszczalnym jest wymierzenie kary pieniężnej na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 2 u. ochr. przyr. właścicielowi, gdy z okoliczności sprawy wynika, że to jemu można przypisać sprawstwo wycinki drzewa. Nie ma znaczenia, czy właściciel dokonałby wycinki samodzielnie, względnie posłużyłby się osobami trzecimi. Taka wykładnia tego przepisu znajduje uzasadnienie w świetle art. 86 Konstytucji RP, wedle którego każdy jest zobowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Za nieuzasadnione uznano zarzuty naruszenia art. 2, 7, 10 ust. 1 Konstytucji RP w zakresie, w jakim organy miałyby wchodzić w rolę organu prawodawczego.
Sąd I instancji stwierdził, iż z protokołów przesłuchania świadków wynika, że w dniu 24 lutego 2007r. L. C. był obecny podczas wycinki drzew na działce przy ul. M. [...] w Tarnobrzegu. Został wówczas poinformowany przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej o konieczności uzyskania uprzedniego zezwolenia na wycinkę drzew. Tłumaczenia skarżącego, że wobec faktu zawarcia przezeń umowy dzierżawy działki z G. M. nie może odpowiadać za wycinkę drzew, zleconą rzekomo przez dzierżawcę, nie zasługują na wiarygodność. Sąd I instancji wskazał, iż z przeprowadzonych w trakcie postępowania administracyjnego czynności dowodowych wynika, że to wyŁ.nie L. C. miał wpływ na zakres przeprowadzonej wycinki, kierował pracami polegającymi na usuwaniu drzew (tak zeznał np. świadek R. M. w trakcie rozprawy przed SKO w Tarnobrzegu w dniu 11.01.2011r. – k. 97 akt administracyjnych, a także świadek K. C. oraz świadek I. Ł. w trakcie rozprawy przed organem odwoławczym w dniu 14.09.2010r. – k. [...] akt administracyjnych). Z tych względów nieuzasadniony jest, zdaniem Sądu I instancji, zarzut naruszenia art. 28 k.p.a. w aspekcie skierowania decyzji do osoby, która nie może być adresatem decyzji o karze pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia.
Za chybiony Sąd I instancji uznał również zarzut naruszenia przepisów o postępowaniu w aspekcie pominięcia przesłuchania G. M., albowiem organy podjęły w tym zakresie starania, aby świadka tego przesłuchać, czego dowodem jest wezwanie do stawienia się na rozprawie (k. 41 akt administracyjnych). G. M. na tej rozprawie wyznaczonej na 7.12.2010r. nie stawił się, nadsyłając zaświadczenie lekarskie, z którego wynikać ma, iż uskarżał się na ostrą rwę kulszową (k. 61 akt administracyjnych). Zaświadczenie o tej samej treści świadek nadesłał w związku z wyznaczonym kolejnym terminem rozprawy (k. 96 akt administracyjnych). Z kolei zarzut naruszenia innych przepisów k.p.a. w zakresie prowadzenia postępowania dowodowego, w szczególności dotyczących wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, respektowania praw strony do czynnego udziału w postępowaniu nie zasługują na uwzględnienie, gdyż przeczą temu same akta sprawy, z których wynika, że organy przeprowadziły wyczerpujące postępowanie dowodowe zapewniając udział w nim skarżącego i jego pełnomocnika.
Zdaniem Sądu I instancji, zarzut naruszenia przez organ odwoławczy prawa materialnego – enumeratywnie wskazanych przepisów kodeksu cywilnego poprzez ich niezastosowanie jest chybiony, gdyż organ rozstrzygając o karze pieniężnej za wycinkę drzew bez zezwolenia nie stosował przepisów k.c. Rozumiejąc tak sformułowany zarzut jako nieuwzględnienie treści przywołanych przepisów k.c., Sąd zarzutu tego nie podzielił. Skarżący nie utracił bowiem posiadania w chwili, kiedy odbywała się wycinka drzew, przeciwnie - z zeznań świadków wynika, że tymi pracami kierował i mimo wcześniejszych uwag strażników miejskich o konieczności posiadania zezwolenia na usuwanie drzewa ostrzeżenia i informacje w tym zakresie zlekceważył.
Za nieuzasadniony uznano tez zarzut niewiarygodności opinii biegłego dendrologa Ł. Ch. w aspekcie ustalenia ilości usuniętych drzew bez zezwolenia oraz ich wieku, a także obwodu pnia. Biegły był przesłuchiwany na okoliczność podstaw sporządzenia przez siebie opinii, wyczerpujące wyjaśnienia w obecności strony złożył w trakcie rozprawy przed SKO w Tarnobrzegu w dniu 14.09.2010r. (k. [...] akt administracyjnych), a także w piśmie skierowanym do SKO w Tarnobrzegu (k. 57 akt administracyjnych). Zdaniem Sądu I instancji, zarzut pełnomocnika skarżącego poddającego w wątpliwość wiarygodność tej opinii wskazującego, iż biegły "nie zetknął się osobiście z przedmiotem oględzin" nie uwzględnia tego, że to skarżący kierując pracami polegającymi na usuwaniu drzew usunął skutecznie kłody drzew, nadto, jak wynika z treści opinii, nie udostępnił biegłemu terenu nieruchomości. W związku z powyższym Sąd I instancji uznał, że orzekające w sprawie organy nie dopuściły się naruszeń prawa materialnego ani procesowego w stopniu nakazującym eliminację zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego i skargę oddalił.
Od powyższego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie L. C. wniósł skargę kasacyjną, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Skarżący kasacyjnie wniósł również wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji SKO w Tarnobrzegu oraz o wzięcie pod rozwagę – na podstawie art. 183 § 1 w zw. z art. 183 § 2 pkt 5 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – nieważności postępowania z powodu nie brania udziału w sprawie dzierżawcy przedmiotowej nieruchomości – G. M., który jako jej posiadacz, mający interes prawny w rozstrzygnięciu sprawy, winien brać udział w toczącym się postępowaniu jako strona, gdyż brak wezwania go do udziału jako stronę pozbawiło go możliwości obrony swoich praw. Wyrokowi Sądu I instancji L. C. zarzucił:
1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody, przez błędną wykładnię tychże przepisów. Skarżący kasacyjnie wskazał, że do poniesienia odpowiedzialności za usunięcie drzew lub krzewów bez zezwolenia może być pociągnięty jedynie posiadacz (samoistny lub zależny) nieruchomości, na której one rosły. Posiadaczem nieruchomości był zaś G. M., z którym L. C. zawarł umowę dzierżawy i to on winien być adresatem zaskarżonej decyzji. W związku z powyższym skarżący kasacyjnie uważa, że zasadne jest również rozważenie przez NSA stwierdzenia nieważności postępowania z powodu niezawiadomienia G. M. o toczącym się postępowaniu w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia.
2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 336, 338, 342, 351, 693 § 1, 696 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 83 ust. 1 u. ochr. przyr., przez niezastosowanie tych przepisów prawa cywilnego przy wykładni art. 83 ust. 1 u. ochr. przyr., co skutkowało błędną wykładnią tego ostatniego. WSA w Rzeszowie nie dokonał wykładni pojęcia "posiadacz" w oparciu o obowiązujące przepisy prawa, lecz dokonał własnej wykładni w tym zakresie.
3. naruszenie przepisów prawa konstytucyjnego, a w szczególności art. 2, 7, 10 ust. 1 oraz 42 ust. 1 Konstytucji RP przez niezastosowanie, a nadto art. 86 Konstytucji RP przez niewłaściwe zastosowanie.
4. naruszenie art. 141 § 4 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej jako p.p.s.a.), poprzez brak należytego podania podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia.
5. pozbawienia prawa strony do rzetelnego procesu, poprzez niezastosowanie przepisów art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Naruszenie tego przepisu przez Sąd I instancji polegało na nieprzyznaniu skarżącemu kasacyjnie pomocy tłumacza mimo, że nie włada on w wystarczającym stopniu językiem polskim.
Postanowieniem z dnia 5 kwietnia 2012r. NSA wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji oraz odmówił przyznania tłumacza.
Postanowieniem z dnia 12 kwietnia 2013r., sygn. akt II OSK 761/12 Naczelny Sąd Administracyjny zawiesił postępowanie zainicjowane skargą kasacyjną L. C. do czasu rozpoznania przez Trybunał Konstytucyjny sprawy o sygn. akt SK 6/12, wszczętej skargami konstytucyjnymi o zbadanie zgodności m.in. art. 88 ust. 1 pkt 2 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009r. nr 151, poz. 1220 z późn. zm.) z art. 2, art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 64 ust. 1-3 oraz art. 86 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Wyrokiem z dnia 1 lipca 2014r., sygn. akt SK 6/12, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013r. poz. 627, 628 i 842) przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto orzekł, że wymienione powyżej przepisy tracą moc obowiązującą z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Nadto postanowił umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie, na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070, z 2005 r. Nr 169, poz. 1417, z 2009 r. Nr 56, poz. 459 i Nr 178, poz. 1375, z 2010 r. Nr 182, poz. 1228 i Nr 197, poz. 1307 oraz z 2011 r. Nr 112, poz. 654). Wyrok ten został ogłoszony w Dzienniku Ustaw w dniu 14 lipca 2014r. (Dz. U. z 2014r., poz. 926).
Postanowieniem z dnia 23 września 2014r., sygn. akt II OSK 761/12 Naczelny Sąd Administracyjny podjął zawieszone postępowanie w niniejszej sprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012 r., poz. 270 z późn. zm., cyt. dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania.
W niniejszej sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Skarżący dopatruje się wady nieważności polegającej na tym, że w postępowaniu nie brał udziału dzierżawca przedmiotowej nieruchomości G. M., który – zdaniem skarżącego - jako jej posiadacz, mający interes prawny w rozstrzygnięciu sprawy, winien brać udział w toczącym się postępowaniu jako strona, gdyż brak wezwania go do udziału jako stronę pozbawiło go możliwości obrony swoich praw. Zarzut ten uznać należy za nieuzasadniony. Należy zaznaczyć, że wadę nieważności mogłoby stanowić jedynie nieposiadanie przez stronę zdolności sądowej lub procesowej, a nie zarzut niebrania przez stronę udziału w postępowaniu. G. M. nie miał przymiotu strony w niniejszym postępowaniu, poprzez nieuczestniczenie w nim nie mógł zatem zostać pozbawiony możliwości obrony swoich praw. Nie doszło więc do zarzucanej w skardze kasacyjnej nieważności postępowania w rozumieniu art. 183 § 1 w zw. z art. 183 § 2 pkt 5 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Trafnie wskazał Sąd w zaskarżonym wyroku, że w niniejszej sprawie stroną postępowania, do której powinna była zostać zaadresowana decyzja o wymierzeniu kary za usunięcie drzew był skarżący L. C.. Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wykazało, że był on obecny w czasie dokonywanej wycinki drzew i na nią się godził. Nieuzasadnione są podniesione w skardze kasacyjnej zarzuty, że z powodu zawarcia umowy dzierżawy L. C. utracił posiadanie nieruchomości i to dzierżawca powinien brać udział w postępowaniu. Zgodnie z treścią art. 337 kodeksu cywilnego posiadacz samoistny nie traci posiadania przez to, że oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zależne. Prawidłowo w niniejszej sprawie uznano odpowiedzialność właściciela, gdyż z okoliczności sprawy wynika, że to jemu można przypisać sprawstwo wycinki drzewa.
Rozstrzygając niniejszą sprawę należy uwzględnić to, że po złożeniu skargi kasacyjnej zgodność zakwestionowanych w niej przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, stanowiących podstawę prawną wydanych w sprawie decyzji administracyjnych, była przedmiotem badania przez Trybunał Konstytucyjny, który opisanym powyżej wyrokiem stwierdził ich niezgodność z Konstytucją. Okoliczność ta ma wpływ na dokonywaną przez Naczelny Sąd Administracyjny ocenę legalności zaskarżonego wyroku oraz wydanych w sprawie decyzji administracyjnych. Zgodnie bowiem z poglądem wyrażonym w uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2009 r. (sygn. akt I OPS 9/09, ONSAiWSA z 2010 r. nr 2, poz. 16), fakt wydania przez Trybunał Konstytucyjny w toku postępowania kasacyjnego wyroku orzekającego o niezgodności z Konstytucją przepisów, na podstawie których zostały wydane kontrolowane w sprawie decyzje, powoduje rozszerzenie zakresu kontroli kasacyjnej wyznaczonego treścią przytoczonego powyżej art. 183 § 1 p.p.s.a. i konieczność bezpośredniego zastosowania art. 190 ust. 1 i 4 Konstytucji RP. W tym też zakresie dochodzi do wyŁ.enia zasady związania sądu kasacyjnego granicami wniesionego środka zaskarżenia z uwagi na konieczność uwzględnienia wyroku Trybunału Konstytucyjnego i przywrócenia stanu zgodności z Konstytucją RP kontrolowanych rozstrzygnięć.
Trybunał Konstytucyjny w przytoczonym powyżej wyroku odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów o 18 miesięcy, a zatem utracą one moc obowiązującą dopiero w dniu 15 stycznia 2016r. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną stoi jednakże na stanowisku, że wiążący sądy obowiązek zagwarantowania przestrzegania Konstytucji obliguje w niniejszej sprawie do uwzględnienia dokonanej przez Trybunał Konstytucyjny oceny niezgodności z Konstytucją przepisów prawnych, mimo że utratę ich mocy obowiązującej odroczono w czasie.
Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, iż na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność aktu normatywnego z Konstytucją, obalone zostaje domniemanie jego konstytucyjności. Następuje to już z momentem ogłoszenia wyroku Trybunału na sali rozpraw, niezależnie od odroczenia utraty jego mocy obowiązującej (por. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z dnia 27 kwietnia 2005r. sygn. akt P 1/05, OTK-A z 2005 r., nr 4, poz. 42; z dnia 13 marca 2007 r. sygn. akt K 8/07, OTK-A z 2007 r., nr 3, poz. 26; z dnia 11 maja 2007 r. sygn. akt K 2/07, OTK-A z 2007 r., nr 5, poz. 48). Wynikająca z art. 190 ust. 3 Konstytucji RP kompetencja Trybunału Konstytucyjnego do odsunięcia w czasie skutków prawnych wydanego wyroku odnosi się wyŁ.nie do skutku derogacyjnego. Nie dotyczy natomiast samego uznania określonej normy za niekonstytucyjną. Oznacza to, że w zakresie orzeczenia o niezgodności z Konstytucją wskazanych w wyroku TK przepisów ustawy o ochronie przyrody, skutki prawne tego wyroku mają walor orzeczenia ostatecznego i powszechnie obowiązującego z chwilą jego ogłoszenia. A zatem z dniem 1 lipca 2014r., tj. z chwilą ogłoszenia przez Trybunał Konstytucyjny wyroku o sygn. akt SK 6/12 stwierdzającego, że art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nie ma już żadnych wątpliwości, że przepisy te nie spełniają standardów konstytucyjnych.
Domniemanie zgodności przepisów niższego rzędu z Konstytucją jest wiążące dla wszystkich organów władzy publicznej, w tym sądów. Ma ono swoje uzasadnienie w zasadzie trójpodziału władzy, stanowiąc również gwarancję przyjętego w polskiej Konstytucji modelu skoncentrowanej kontroli konstytucyjności ustaw, powierzonej Trybunałowi Konstytucyjnemu. Co do zasady zatem domniemanie konstytucyjności ustaw i skoncentrowana kontrola ich konstytucyjności powodują, że sądy w procesie wykładni nie są uprawnione do stosowania reguły kolizyjnej lex superior w przypadku stwierdzonej przez siebie sprzeczności ustawy z Konstytucją RP. Co do zasady zatem, dopóki to domniemanie nie zostanie obalone, w procesie stosowania prawa sądy nie mogą samodzielnie pominąć normy ustawowej, która ich zdaniem narusza Konstytucję RP. Z chwilą natomiast gdy Trybunał Konstytucyjny, w ramach sprawowanej kontroli konstytucyjności ustaw, stwierdzi w wyroku, że dana norma ustawowa jest niezgodna z Konstytucją RP, ustaje mechanizm skoncentrowanej kontroli konstytucyjności ustaw oraz ograniczenie kompetencji wykładniczych sądu i możliwe jest stosowanie reguły kolizyjnej lex superior, znajdującej swoje potwierdzenie w treści art. 178 ust. 1 oraz art. 8 ust. 2 Konstytucji RP, co "w zasadniczy sposób wpływa na swobodę sądów w zakresie dokonywania wykładni tych przepisów" (wyrok TK z dnia 13 marca 2007 r., K 8/07, OTK-A 2007, Nr 3, poz. 26). Przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy należy zatem uwzględnić fakt obalenia domniemania konstytucyjności przepisów ustawy, która stanowiła podstawę prawną rozstrzygnięcia. Odroczenie skutku derogacyjnego powoduje wprawdzie, że do dnia 15 stycznia 2016r. niekonstytucyjne normy zawarte we wskazanych przepisach ustawy o ochronie przyrody obowiązują w systemie prawnym na równi z innymi normami, jednak sąd rekonstruując podstawę rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić wszystkie normy obowiązujące w systemie prawnym, w tym normy o charakterze konstytucyjnym, i podejmować ewentualne decyzje kolizyjne z uwzględnieniem obalenia domniemania zgodności z Konstytucją.
Należy podkreślić, że zawarcie w wyroku Trybunału Konstytucyjnego przewidzianej w art. 190 ust. 3 Konstytucji RP klauzuli odraczającej utratę mocy obowiązującej przepisu ma charakter wyjątkowy, a zasadą pozostaje wejście w życie orzeczenia Trybunału z dniem jego ogłoszenia. Realizacja przez sądy gwarancji konstytucyjnych w stanie normatywnym zakładającym obowiązywanie przez określony czas niekonstytucyjnego przepisu, stawia wyzwanie i możliwość wyboru przez same sądy takiego środka proceduralnego, który najlepiej pozwoli na osiągnięcie efektu najbliższego nakazowi wykładni i stosowania prawa w zgodzie z Konstytucją, na co zwracał uwagę sam Trybunał Konstytucyjny (por. wyrok TK z dnia 27 października 2004 r. sygn. akt SK 1/04, OTK-A z 2004 r., nr 9, poz. 96). Dokonując wyboru odpowiedniego środka procesowego, sądy zobowiązane są brać pod uwagę przedmiot regulacji objętej niekonstytucyjnym przepisem, przyczyny naruszenia i znaczenie wartości konstytucyjnych naruszonych takim przepisem, powody, dla których Trybunał odroczył termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnego przepisu, a także okoliczności rozpoznawanej przez sąd sprawy i konsekwencje stosowania lub odmowy zastosowania konstytucyjnych przepisów (por. poglądy przyjmowane w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, np. w wyrokach NSA z dnia 4 grudnia 2014r. sygn. akt II OSK 2696/14; z dnia 9 czerwca 2011 r. sygn. akt I OSK 231/11; z dnia 29 kwietnia 2011 r. sygn. akt I OSK 1070/10; z dnia 25 czerwca 2012r. sygn. akt I FPS 4/12; z dnia 23 lutego 2006 r. sygn. akt II OSK 1403/05; z dnia 17 listopada 2010r. sygn. akt I OSK 483/10; por. też pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w uchwale z dnia 27 marca 2014 r., sygn. akt I KZP 30/13, OSNKW z 2014 r., z. 5, poz. 36 oraz w wyroku SN z dnia 10 listopada 1999 r. I CKN 204/08, OSNC 2000 nr 5,poz. 94). Odroczenie utraty mocy obowiązującej przepisów uznanych za niezgodne z Konstytucją RP nie może zatem powodować prostego automatyzmu, lecz wymaga od sądów dokonania oceny okoliczności konkretnej sprawy i rozważenia ich w kontekście konieczności uwzględnienia utraty domniemania zgodności z Konstytucją przepisów stanowiących podstawę prawną dla jej rozstrzygnięcia, pomimo odroczenia terminu utraty ich mocy obowiązującej.
Dokonując z tego punktu widzenia oceny okoliczności niniejszej sprawy należy uwzględnić przyczyny uznania przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodne z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, a także przyczyny odroczenia terminu utraty przez nie mocy obowiązującej. W uzasadnieniu cytowanego wyroku z dnia 1 lipca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny eksponował przede wszystkim konieczność ochrony przyrody. Podkreślono, że Konstytucja niezwykle wysoko sytuuje wartość, jaką stanowi środowisko naturalne, umieszczając je wśród najważniejszych zadań państwa (art. 5 w związku z art. 68 ust. 4 i art. 74 Konstytucji RP). Ochrona przyrody, która stanowi element ochrony środowiska, została expressis verbis wymieniona w art. 31 ust. 3 Konstytucji RP jako wartość, która może uzasadniać ustawowe ograniczenia w korzystaniu z praw konstytucyjnych, w tym z prawa własności nieruchomości i jej poszczególnych składników. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego ograniczenia te, niezależnie od zachowania formy ustawy i motywowania celem ochrony środowiska (te wymogi spełnia zakwestionowana ustawa o ochronie przyrody), muszą jednak odpowiadać wymaganiom wynikającym z zasady proporcjonalności (sensu stricto). Trybunał, akceptując wprowadzenie i utrzymywanie mechanizmu ochrony zadrzewień i wynikające z jego stosowania ograniczenia prawa własności, jak również zagrożenie karą w przypadku naruszenia obowiązku uprzedniego uzyskania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości, uznał, iż kara ta i opłata za usunięcie drzewa za zezwoleniem mogą stanowić, w określonych okolicznościach, sankcję nieproporcjonalną do uszczerbku wywołanego w środowisku naturalnym na skutek usunięcia drzewa lub krzewu. Kwestionowane przepisy nie uwzględniają w szczególności specyfiki tych sytuacji, w których nastąpiło uszkodzenie drzewa siłami przyrody lub jego chorobą, jak również wynikało ze stanu wyższej konieczności. Analizowane przepisy przewidują za usunięcie z nieruchomości drzewa lub krzewu bez zezwolenia czysto obiektywną odpowiedzialność, oderwaną od indywidualnych okoliczności dokonania tego deliktu. Posiadacz nieruchomości, z której zostało usunięte przez niego lub za jego przyzwoleniem drzewo lub krzew, bez zezwolenia właściwego organu nie ma prawnej możliwości zwolnienia się od odpowiedzialności przez wykazanie, że doszło do tego z przyczyn, za które on nie odpowiada. Wysokość kary, określona sztywno, nie pozwala uwzględnić stopnia uszczerbku w przyrodzie (w skrajnym przypadku może nie być żadnego uszczerbku), ciężkości naruszenia obowiązku ustawowego ani sytuacji majątkowej sprawcy deliktu. W niektórych przypadkach obowiązek zapłacenia kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy złotych kary może doprowadzić sprawcę deliktu do ruiny finansowej i odjęcia mu prawa własności. Konkludując, Trybunał uznał, że ograniczenia prawa własności, wynikające z zaskarżonych przepisów, nie spełniają testu proporcjonalności i tym samym są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Przytoczone przez Trybunał Konstytucyjny argumenty uzasadniające uznanie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody za niezgodne z Konstytucją znajdują pełne zastosowanie do stanu faktycznego niniejszej sprawy. Nałożona na stronę skarżącą kara była bowiem wymierzona w sztywno określonej wysokości, bez miarkowania jej wysokości oraz bez względu na okoliczności tego czynu, co nie spełnia testu proporcjonalności w ograniczeniu prawa własności. W skardze kasacyjnej strona skarżąca zarzucała m.in. naruszenie prawa materialnego, tj. zakwestionowanego przez Trybunał Konstytucyjny przepisu art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie przyrody, wskazując między innymi na zobiektywizowany, niezależny od winy sprawcy charakter tej odpowiedzialności. W niniejszej sprawie przesłanki, na które zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny, nie były analizowane i uwzględnione ani przez orzekające w sprawie organy administracyjne, ani też przez sąd pierwszej instancji. Wysokość orzeczonej kary pieniężnej ustalono na podstawie sztywno określonych stawek, bez uwzględnienia stopnia uszczerbku w przyrodzie i ciężkości tego naruszenia oraz sytuacji majątkowej sprawcy. Te okoliczności w ogóle nie były w sprawie brane pod uwagę. Należy zatem uznać, że nałożona na stronę skarżącą kara pieniężna za wycięcie drzew nie spełnia testu proporcjonalności, naruszając art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. W niniejszej sprawie, uwzględniając jej stan faktyczny i odnosząc do niego podniesione w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego argumenty, należy uznać zapadłe dotychczas w sprawie rozstrzygnięcia za wydane z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 § 1pkt 1 litera a ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, z powodu niezgodnej z Konstytucją ustawowej podstawy prawnej do ich podjęcia.
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z kolei art. 178 ust. 1 Konstytucji przewiduje, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. W ramach tej podległości sądy "konstytucyjnie zobowiązane są do sprawiedliwego (zgodnego z prawem) rozpatrzenia sprawy oraz do zapewnienia legalności działań administracji, jest to ich konstytucyjny obowiązek (...). Ustrojodawca wykreował prawo podmiotowe jednostki do uzyskania orzeczenia o swych wolnościach, prawach i obowiązkach opartego na zgodnej z Konstytucją podstawie prawnej" (J. Sułkowski, Skutki określenia innego terminu utraty mocy obowiązującej dla postępowania ze skargi konstytucyjnej, w: M. Bernatt, J. Królikowski. M. Ziółkowski (red.), Skutki wyroków Trybunału Konstytucyjnego w sferze stosowania prawa. Studia i materiały Trybunału Konstytucyjnego, Wydawnictwo Trybunału Konstytucyjnego, Warszawa 2013, str. 152, 160). Funkcją sądów administracyjnych jest zatem przywracanie stanu konstytucyjności, co w niniejszej sprawie oznacza konieczność uchylenia zarówno zaskarżonego wyroku sądu I instancji, jak i decyzji administracyjnych wydanych na podstawie przepisów niezgodnych z Konstytucją. Obowiązywania aktu nie powinno się bowiem utożsamiać z obowiązkiem jego stosowania (por. J. Trzciński, Glosa do wyroku TK z dnia 23 października 2007r., P 10/07, ZNSA 2008, nr 1; por. także R. Hauser i J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Warszawa 2008, s. 65-86; również M. Wiącek: Pytanie prawne sądu do Trybunału Konstytucyjnego, Warszawa 2011, s. 384-386). Naruszeniem wskazanego powyżej spoczywającego na sądach obowiązku stania na straży praworządności i legalności oraz przywracania stanu konstytucyjności byłoby stosowanie przez nie przepisu, który orzeczeniem Trybunału, ostatecznym i powszechnie obowiązującym, został uznany za niezgodny z Konstytucją, nawet gdy Trybunał odroczył utratę jego mocy obowiązującej. Odmówienie sądom takiego uprawnienia naruszałoby wynikającą z art. 8 ust. 1 zasadę prymatu Konstytucji w hierarchii źródeł prawa oraz istotę sądowej kontroli administracji polegającej na badaniu zgodności zaskarżonych aktów z prawem, w tym przede wszystkim z najwyższym prawem jakim jest Konstytucja RP.
W niniejszej sprawie nie może więc mieć zastosowania zasada tempus regit actum, ze względu na pozbawienie domniemania konstytucyjności tych przepisów, które stanowiły podstawę prawną rozstrzygnięcia. Należy przyjąć, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją kontrolowanej normy umożliwia sądowi odstąpienie od zasad wyznaczanych przez reguły determinujące datę, na którą określa się stan prawny miarodajny dla orzekania. Ta autonomia interpretacyjna przysługująca sądowi znajduje swoją podstawę w art. 8 ust. 2 Konstytucji, będąc wyrazem bezpośredniego stosowania Konstytucji poprzez kierowanie się wykładnią zgodną z Konstytucją. W doktrynie podkreśla się, że przepisy uznane przez Trybunał za niekonstytucyjne nie powinny być stosowane w przyszłości, nawet jeśli za ich stosowaniem przemawiałyby ogólne reguły prawa międzyczasowego (por. K. Gonera, E. Łętowska, Wieloaspektowość następstw stwierdzania niekonstytucyjności, PiP 2008, z. 5; por też pogląd S. Wronkowskiej, że uchylenie domniemania konstytucyjności sprawia, że normy nie można stosować, mimo że nie została ona jeszcze wyeliminowana z systemu prawa, Kilka uwag o "prawodawcy negatywnym", PiP 2008, z. 10, s. 16-17). Zarówno zatem w takich przypadkach, gdy na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego przepisy tracą moc z chwilą ogłoszenia orzeczenia TK, jak i w tych przypadkach, gdy Trybunał korzystając z możliwości przewidzianej w art. 190 ust. 3 zd. 1 Konstytucji określa inny termin utraty ich mocy obowiązującej, sądy administracyjne mają prawo, po dokonaniu oceny danej sprawy, odmówić zastosowania tych przepisów (por. m.in. J. Królikowski i J. Sułkowski w glosie do postanowienia SN z dnia 16 kwietnia 2008 r., I CZ 29/08, Przegląd Sejmowy 2009, nr 1, s. 207-208; także M. Jaśkowska, Skutki orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego dla procesu stosowania prawa wobec zasady bezpośredniego stosowania konstytucji (w:) I. Skrzydło-Niżnik, P. Dobosz, D. Dąbek, M. Smaga (red), Instytucje współczesnego prawa administracyjnego, Kraków 2001, s. 282-283). Z taką sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
Z kolei uzasadniając konieczność odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów, Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014r. podkreślił, że natychmiastowa utrata mocy obowiązującej skutkowałaby powstaniem luki prawnej, pozbawiając właściwe organy samorządu terytorialnego podstaw prawnych do wymierzania administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu rosnącego na tej nieruchomości, co uniemożliwiłoby im realizację części zadań nałożonych przez ustawę. Taki stan rzeczy byłby wysoce niepożądany z uwagi na konieczność zapewniania ochrony przyrody (środowiska). Z powyższego wynika zatem, iż celem Trybunału odsuwającego w czasie utratę mocy obowiązującej niezgodnych z Konstytucją przepisów było utrzymanie ich funkcji prewencyjnej i odstraszającej wobec podmiotów dopuszczających się usuwania drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia. Odroczenie terminu utraty mocy obowiązującej przepisów spowodowane zostało koniecznością objęcia dalszą ochroną drzew lub krzewów przed zagrożeniem niekontrolowanego ich wycinania. W uzasadnieniu wyroku Trybunał wyraźnie podkreślił, że "brak obowiązku uzyskania uprzedniego zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu z nieruchomości albo ograniczenie się tylko do obowiązku, bez zagrożenia karą jego naruszenia, sprawiłoby zapewne, że właściciele (posiadacze) działek, kierując się tylko własnymi, często wyłącznie materialnymi interesami, mogliby niszczyć nawet bardzo wartościowy pod względem przyrodniczym i krajobrazowym drzewostan". Wyznaczony przez Trybunał Konstytucyjny osiemnastomiesięczny termin utraty mocy obowiązującej niekonstytucyjnych przepisów był zatem adresowany przede wszystkim do ustawodawcy, który winien wprowadzić stosowne zmiany ustawowe, co Trybunał podkreślił w końcowej części uzasadnienia, odwołując się do stanu prac legislacyjnych zmierzających do znowelizowania przepisów ustalających zasady wymierzania kar administracyjnych za usunięcie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia.
Odnosząc do niniejszej sprawy wskazane przez Trybunał Konstytucyjny przyczyny uzasadniające odroczenie utraty mocy obowiązującej niezgodnych z Konstytucją art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody należy podkreślić, że przedmiotem tej sprawy jest nałożenie kary za wycięcie drzew bez zezwolenia. Nie jest to więc sytuacja, którą analizował Trybunał Konstytucyjny w powyższym wyroku w kontekście odroczenia utraty mocy obowiązującej niezgodnych z Konstytucją przepisów. Niniejsza sprawa nie dotyczy bowiem mechanizmów ochrony przyrody, a więc odstraszenia przed potencjalnym, nieuprawnionym wycięciem drzew lub krzewów, ale stanu już po jego zniszczeniu. Uwzględnienie zatem w niniejszej sprawie faktu stwierdzenia niezgodności z Konstytucją RP przepisów art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody należy uznać za dopuszczalne, gdyż nie narusza to celu odroczenia przez Trybunał Konstytucyjny terminu utraty ich mocy obowiązującej.
Zauważyć również trzeba, iż kontrolowana w sprawie zaskarżona decyzja SKO w Tarnobrzegu nie została jeszcze wykonana. Do momentu rozpoznania niniejszej skargi kasacyjnej jej wykonanie zostało wstrzymane przez Naczelny Sąd Administracyjny postanowieniem z dnia 5 kwietnia 2012r. Sytuacja zatem, w której skarga kasacyjna mogłaby zostać oddalona przy zastosowaniu dotychczasowych przepisów, stawiałaby pod znakiem zapytania funkcjonalność i ekonomię procesową kontroli sądowoadministracyjnej. Decyzja ta bowiem i tak, chociaż w dalszej perspektywie, podlegałaby uchyleniu w trybie wznowienia postępowania administracyjnego, dodatkowo nakładając na stronę obowiązek podjęcia stosownej aktywności (złożenia wniosku), we właściwym terminie. Prowadziłoby to w efekcie również do kwestionowania skuteczności wykonywania podstawowych zadań sądownictwa administracyjnego, a więc ochrony praw podmiotowych jednostek. Nie ma logicznych przesłanek, by kończyć postępowanie na podstawie niezgodnych z Konstytucją, ale formalnie jeszcze obowiązujących przepisów, a następnie wznawiać zakończone w ten sposób postępowania. Takie działanie sądów byłoby dysfunkcjonalne (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2006 r. sygn. akt I PK 116/05, OSNP z 2006 r., z. 23- 24, poz. 353 i z dnia 5 czerwca 2007 r. sygn. akt I PK 6/07, OSNP 2008 r., z. 15- 16, poz. 213 oraz wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 lutego 2006 r. sygn. akt II OSK 1403/05; z dnia 9 marca 2010 r. sygn. akt I FSK 105/09). Odsyłanie w niniejszej sprawie na drogę wznowienia postępowania byłoby sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej z uwagi na konieczność ochrony innych wartości konstytucyjnych (por. R. Hauser, J. Trzciński, Prawotwórcze znaczenie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyd. 2, Warszawa 2010r., str. 52 i str. 102). Byłoby nielogiczne, gdyby dopuszczając - w celu przywrócenia stanu konstytucyjności - możliwość wznowienia postępowania w sprawach już rozstrzygniętych na podstawie norm uznanych za niekonstytucyjne, ustrojodawca dopuszczał dalsze naruszanie Konstytucji na przyszłość, przez bezwzględny nakaz dalszego stosowania przepisu już uznanego za niekonstytucyjny (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 marca 2007r., sygn. akt K 8/07, OTK-A 2007, nr 3, poz. 26; także wyrok TK z 23 października 2007, P 28/07, OTK-A 2007, nr 9, poz. 106). Wobec spraw będących w toku sąd administracyjny ma zatem możliwość dokonania oceny rozpatrywanej sprawy z punktu widzenia ochrony praw jednostki. Przyjęcie odmiennego poglądu prowadziłoby bowiem do sytuacji, że sąd administracyjny zadający Trybunałowi Konstytucyjnemu pytanie prawne, będąc związany zasadą tempus regit actum orzekałby na podstawie niekonstytucyjnych przepisów tylko po to, by następnie strona wniosła o wznowienie postępowania na podstawie procedur, o których mowa w art. 190 ust. 4 Konstytucji. Trudno też byłoby uznać za zgodne z zasadą ekonomiki procesowej zawieszenie postępowania przed sądem i oczekiwanie na wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego przez ustawodawcę. Jeżeli więc Trybunał Konstytucyjny orzekł o niezgodności podstawy prawnej zaskarżonej decyzji z Konstytucją RP, to obowiązkiem sądu administracyjnego jest wskazanie i tej okoliczności, mogącej być przesłanką późniejszego wniosku strony o wznowienie postępowania administracyjnego (art.145a kpa).
W tym stanie sprawy, biorąc pod uwagę funkcje i ustrojowe zadania sądów administracyjnych, zakres ich autonomii orzeczniczej w przypadku obalenia domniemania zgodności ustawy z Konstytucją oraz wyniki dokonanego w tej sprawie przez Sąd wyważenia wartości konstytucyjnych, które uzasadniały stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów ustawy o ochronie przyrody a także odroczenie przez Trybunał Konstytucyjny skutku derogacyjnego w odniesieniu do tych niekonstytucyjnych przepisów, Sąd rozpoznający niniejszą skargę kasacyjną odmówił zastosowania w sprawie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody z powodu ich niekonstytucyjności polegającej na wprowadzeniu nieproporcjonalnych ograniczeń prawa własności. Pomimo odsunięcia w czasie o 18 miesięcy utraty mocy obowiązującej tych przepisów ustawy o ochronie przyrody, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że niniejsze rozstrzygnięcie nie narusza wartości, dla której Trybunał Konstytucyjny orzekł o odroczeniu utraty ich mocy obowiązującej.
Uchylając w przedmiotowej sprawie zaskarżony wyrok, Sąd uznał również za konieczne rozpoznanie wniesionej skargi, gdyż w sprawie brak jest naruszeń przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zachodzi jedynie powyżej ujawnione naruszenie prawa materialnego (art. 188 p.p.s.a.). W skardze kasacyjnej podniesiony został tylko jeden zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. zarzut naruszenia art. 141 §4 p.p.s.a. poprzez brak należytego podania w zaskarżonym wyroku podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienia. Zarzut ten nie jest jednak uzasadniony, albowiem w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia art. 141 §4 p.p.s.a. Wbrew zarzutowi skargi kasacyjnej w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji prawidłowo wskazał i należycie wyjaśnił podstawę prawną swojego rozstrzygnięcia. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku obszernie opisano stan sprawy oraz wskazano przesłanki dokonanej przez Sąd kontroli zaskarżonej decyzji i wynikające z niej wnioski. W sprawie nie doszło zatem do naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z tych też przyczyn, przy uwzględnieniu powyżej przedstawionej oceny prawnej dotyczącej niezgodności z Konstytucją przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę wydania zaskarżonej decyzji, koniecznym stało się uwzględnienie skargi i uchylenie decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Tarnobrzegu z dnia 1 lutego 2011r. nr SKO-402/E/570/2010 oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta Tarnobrzeg z dnia 28 kwietnia 2010r., znak ŚR.IV.7635/30/07. Organy administracyjne prowadząc ponownie postępowanie administracyjne, powinny rozpoznać sprawę skarżącego na podstawie przepisów zgodnych z Konstytucją, a razie ich nieuchwalenia w terminie wskazanym przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 1 lipca 2014r. - umorzyć postępowanie w sprawie.
Mając powyższe względy na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji, działając na podstawie art. 188 w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a..
O kosztach postępowania sądowego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 p.p.s.a. w związku z §1 pkt 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 16 grudnia 2003r. w sprawie wysokości oraz szczegółowych zasad pobierania wpisu w postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2003r., Nr 221, poz. 2193 ze zm.) oraz §18 ust. 1 pkt 1 a Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu (j.t. Dz. U. z 2013r., poz. 461). Na zasądzoną kwotę składa się wpis stosunkowy od skargi oraz wynagrodzenie pełnomocnika strony skarżącej i wydatków - opłaty skarbowej od pełnomocnictwa. Odstąpiono natomiast w całości od zasądzenia zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego, uznając na podstawie art. 207 § 2 p.p.s.a., że w sprawie miał miejsce szczególnie uzasadniony przypadek, o którym mowa w tym przepisie, albowiem uwzględnienie skargi kasacyjnej nastąpiło z powodu uwzględnienia wydanego w toku postępowania kasacyjnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło