II OSK 1230/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-08-21
Skład orzekający: Wojciech Mazur, Alicja Plucińska-Filipowicz, Janina Kosowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja organu inspekcji sanitarnej o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej może zostać utrzymana mimo zarzutów skarżącej dotyczących niewłaściwej oceny materiału dowodowego i braku przeprowadzenia dodatkowych dowodów?Ratio decidendi
Sąd uznał, że decyzja o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej jest prawidłowa, gdyż opiera się na wiążących orzeczeniach lekarskich jednostek orzeczniczych obu stopni, które stwierdziły brak zawodowego pochodzenia schorzenia. Organy inspekcji sanitarnej nie mogą samodzielnie podważać tych orzeczeń, a postępowanie dowodowe było wyczerpujące i zgodne z przepisami.Stan faktyczny
Skarżąca T.S. złożyła skargę na decyzję Lubuskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, który nie stwierdził u niej choroby zawodowej – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Organ I instancji oraz organ odwoławczy oparły decyzję na orzeczeniach lekarskich jednostek orzeczniczych obu stopni, które nie potwierdziły zawodowego pochodzenia schorzenia. Skarżąca zarzuciła błędy proceduralne i merytoryczne, w tym niewłaściwą ocenę materiału dowodowego oraz brak przeprowadzenia dowodów z zeznań świadków i wizji lokalnej.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Wojciech Mazur Sędziowie NSA Alicja Plucińska-Filipowicz del. NSA Janina Kosowska (spr.) Protokolant Agnieszka Kuberska po rozpoznaniu w dniu 21 sierpnia 2012r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej T.S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 15 lutego 2012 r. sygn. akt II SA/Go 11/12 w sprawie ze skargi T.S. na decyzję Lubuskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia [...] listopada 2011 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 15 lutego 2012 r., sygn. akt II SA/Go 11/12, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę T.S. na decyzję Lubuskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia [...] listopada 2011 r., Nr [...], w przedmiocie choroby zawodowej.
Przedstawiając stan faktyczny niniejszej sprawy Sąd I instancji wskazał, iż decyzją z dnia [...] sierpnia 2011 r., Nr [...], Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Gorzowie Wielkopolskim, po kolejnym rozpoznaniu sprawy przekazanej temu organowi przez Lubuskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Gorzowie Wielkopolskim, który decyzją z dnia [...] listopada 2010 r., Nr [...], uchylił uprzednią decyzję tego organu z dnia [...] września 2010 r., Nr [...], ponownie nie stwierdził u skarżącej choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka, wymienionej w pozycji 20.1. wykazu chorób zawodowych, zawartego w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2009 r., Nr 105, poz. 869 ze zm.), zwanego dalej rozporządzeniem w sprawie chorób zawodowych. W uzasadnieniu, po wskazaniu w jaki sposób dochodzi do powstania wskazanej choroby oraz pozazawodowych i zawodowych czynników ryzyka jej powstawania podniósł, iż w postępowaniu przeprowadzonym w niniejszej sprawie nie stwierdzono warunków pracy mogących mieć znaczenie w powstaniu u skarżącej zespołu cieśni w obrębie nadgarstka na tle zawodowym. Zauważył, iż z opinii wydanej w dniu 2 sierpnia 2011 r. przez Klinikę Chorób Zawodowych i Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi wynika, iż sposób wykonywania przez skarżącą czynności na stanowisku pracy w laboratorium nie predysponował do rozwoju tego schorzenia, a z powodu istnienia wielu pozazawodowych czynników jego rozwoju nie było podstaw do zmiany orzeczenia o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Organ I instancji wskazał, iż w dniu 25 marca 2011 r. przeprowadzono w obecności skarżącej wizytację stanowisk pracy w laboratorium, ponownie zebrano dowody dotyczące zakresu wykonywanych przez nią prac oraz organizacji pracy. Na podstawie zebranego materiału dowodowego dotyczącego narażenia zawodowego oraz orzeczeń lekarskich nie stwierdzono jednak podstaw do wydania decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej.
W odwołaniu od przedmiotowej decyzji skarżąca, zarzucając organowi I instancji naruszenie art. 7 i art. 8 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), zwanej dalej w skrócie kpa, oraz art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., Nr 21, poz. 94 ze zm.), zwanej dalej w skrócie kp, podniosła, iż nie odniósł się on do twierdzenia, iż nabyta przez nią choroba zawodowa z wysokim prawdopodobieństwem wystąpiła na skutek działania szkodliwych czynników dla zdrowia występujących w laboratorium. Zebrany materiał dowodowy zinterpretowany został po raz kolejny w sposób wybiórczy i nierzetelny, tj. tak, aby poddać w wątpliwość, że praca w latach 1989-2009 na jej stanowisku w laboratorium nosiła znamiona pracy monotonicznej. Skarżąca zarzuciła ponadto spreparowanie wizji lokalnej jej stanowiska pracy w laboratorium – wskazała, iż badano zakład po akredytacji i po dwóch modernizacjach dokonanych podczas jej nieobecności w pracy. Podkreśliła, że jej praca wymagała ciągłej pracy rąk i wymuszała wykonywanie dłońmi ruchów monotypowych, tj. zginania, prostowania, trzymania przedmiotów palcami dłoni i nadgarstków. Zarzuciła także, że organ nie zrobił nic w celu wyjaśnienia sprawy w kwietniu 2010 r., kiedy przebywała w Instytucie w Łodzi i miała możliwość ustosunkowania się do oceny tej placówki na miejscu. Wskazała również, że organ pominął wskazanych przez nią świadków, których zeznania miały służyć wykazaniu, że wykonywana przez nią praca miała cechy monotoniczności i z wysokim prawdopodobieństwem przyczyniła się do powstania u niej choroby zawodowej. Organ błędnie podał też ilość wykonanych przez nią analiz.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] listopada 2011 r., Lubuski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Gorzowie Wielkopolskim utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu wskazał, iż w świetle § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Zauważył, iż organy inspekcji sanitarnej nie są upoważnione do kwestionowania treści merytorycznej orzeczenia, o ile wyczerpany został tryb postępowania, wskazany w § 7 ust. 1, 2 i 3 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Stwierdził, iż w niniejszej sprawie tryb ten został wyczerpany, a orzeczenie lekarskie wydane przez uprawnioną jednostkę orzeczniczą II stopnia w wyniku ponownego badania jest ostateczne. Brak jest zatem podstaw do stwierdzenia jego niewiarygodności i nierzetelności.
Organ odwoławczy zauważył, iż w niniejszej sprawie bezsporny jest fakt rozpoznania klinicznego u skarżącej cech obustronnego zespołu cieśni nadgarstka. Schorzenie to figuruje w obowiązującym wykazie chorób zawodowych. Wskazał jednak, iż fakt umieszczenia określonych jednostek chorobowych w wykazie chorób zawodowych nie w każdym przypadku oznacza, że są to schorzenia związane tylko i wyłącznie z warunkami pracy. Tak jest m.in. w przypadku chorób układu ruchu i chorób obwodowego układu nerwowego. Są to choroby występujące w populacji ogólnej z częstością podobną jak w grupach zawodowych, gdzie sposób wykonywania pracy może być uznany za czynnik sprawczy. Etiologia tych schorzeń jest wieloczynnikowa (zaburzenia hormonalne, przemiany materii i krążenia, choroby alergiczne, reumatoidalne, palenie tytoniu, uprawianie sportu, hobby). W konsekwencji, chociaż jednym z istotnych czynników wyzwalających chorobę może być przeciążenie podczas pracy – konieczne jest wykluczenie innych przyczyn i przeprowadzenie diagnostyki różnicowej.
Organ odwoławczy zauważył, iż w niniejszej sprawie jednostki orzecznicze obu stopni na podstawie przeprowadzonych własnych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej przedstawionej przez skarżącą, dokumentacji przebiegu zatrudnienia i uzupełnionej oceny narażenia zawodowego wskazały przyczyny, dla których nie były w stanie stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem zawodowej etiologii choroby zdiagnozowanej u skarżącej. Stwierdził, iż w trakcie dochodzenia epidemiologicznego organ I instancji prawidłowo uzupełnił i wyjaśnił kwestię narażenia skarżącej na monotypię ruchów i przeciążenie, dlatego też brak jest podstaw do kwestionowania jego wyników. Zauważył, iż z piśmiennictwa wynika, że o pracy monotypowej mówimy wtedy, gdy czynności powtarzają się w odstępach krótszych niż 5 minut. Przy częstotliwości powtarzania czynności większej niż 40 razy na minutę, mięśnie nie mają możliwości odnowy swojej zdolności do skurczu. Przykładami pracy monotypowej są prace wymagające częstego powtarzania tych samych czynności przy obsłudze pedałów, dźwigni, praca potokowa na taśmie i przy montażu ("Bezpieczeństwo pracy i ergonomia", tom 2, pod redakcją prof. dr hab. med. Danuty Koradeckiej, Warszawa 1997, s. 907). Mając na uwadze powyższe stwierdził, iż z akt sprawy (karta oceny narażenia zawodowego zał. 1 i 2) jednoznacznie wynika, że praca w laboratorium przebiegała wieloetapowo i obejmowała szereg czynności z możliwością zmiany pozycji ciała w nienarzuconym tempie – skarżąca nie wykonywała zatem pracy o charakterze monotypowym.
Organ odwoławczy wskazał również, iż dążenie do obiektywnego rozpoznania niniejszej sprawy przejawiało się wnikliwym rozpatrywaniem zgłaszanych przez stronę zarzutów. Rozważanie narażenia na czynniki biologiczne i rakotwórcze w niniejszej sprawie było bezzasadne. Informacje o sposobie wykonywania pracy będące podstawą do rozpoznania klinicznego zostały zweryfikowane podczas kontroli stanowisk pracy. Odmowa przeprowadzenia dowodu, o jaki wnosiła skarżąca (przeprowadzenie rozprawy administracyjnej i przesłuchanie świadków) jest natomiast prawnie dopuszczalna. Wydając postanowienie z dnia [...] maja 2011 r., Nr [...], o odmowie przesłuchania zawnioskowanych przez skarżącą świadków (19 osób i 109 pytań) organ I instancji szczegółowo uzasadnił swoje stanowisko stwierdzając, że w materiale dowodowym, a w szczególności w protokole z oględzin znajdują się odpowiedzi na stawiane przez nią pytania. Argumentacja organu I instancji ma odzwierciedlenie w zebranym w sprawie materiale dowodowym. Poczynione w tym zakresie ustalenia podzielił organ odwoławczy wskazując, iż wbrew zarzutom przedstawionym w odwołaniu organ I instancji, dokonując oceny narażenia zawodowego miał na uwadze przebieg całego 20-letniego okresu pracy skarżącej oraz jej charakter, czego dowodzi zwłaszcza uzupełniona karta oceny narażenia zawodowego. Skoro zaś obie jednostki orzecznicze wskazały medyczne uwarunkowania, które uniemożliwiają wykazanie zawodowego tła choroby (bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem) organy inspekcji sanitarnej nie mogły stwierdzić u skarżącej wbrew opiniom uprawnionych jednostek medycznych choroby zawodowej.
W skardze na przedmiotową decyzję, skarżąca powtórzyła zarzuty odwołania. Podniosła, iż praca wykonywana w laboratorium przy stole laboratoryjnym w pozycji stojącej i pochylonej poprzez wykonywanie czynności obiema rękami nad stołem i wielogodzinne manualne czynności z odczynnikami chemicznymi, biologicznymi i innymi truciznami, kwasami i zasadami polegające na przelewaniu, dolewaniu, mieszaniu, miareczkowaniu, pipetowaniu oraz odczytywaniu na urządzeniach wyników pomiarów, nosiły znamiona monotoniczności, co daje podstawę by domniemywać, że doprowadziły do powstania choroby zawodowej.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy, podtrzymując dotychczasowe stanowisko, wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim oddalił skargę, a uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie, po uprzednim przytoczeniu art. 2351 i art. 2352 kp, wskazał, iż pojęcie choroby zawodowej jest pojęciem prawnym. Choroba zawodowa pozostaje w związku przyczynowym z pracą, gdyż przyczyną ją wywołującą jest praca, jej rodzaj, charakter, jak też warunki jej wykonywania. Zauważył, iż stosownie do § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim wyspecjalizowanych jednostek diagnostycznych powołanych do rozpoznawania chorób zawodowych, wymienionych w § 5, oraz w formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika, sporządzonej zgodnie z § 6 ust. 4.
Mając na uwadze powyższe, Sąd I instancji stwierdził, iż organy inspekcji sanitarnej przeprowadziły kontrolowane postępowanie zgodnie ze sposobem i trybem określonym w rozporządzeniu w sprawie chorób zawodowych. Decyzję organu I instancji wydano zarówno na podstawie danych zawartych w orzeczeniach lekarskich, jak też oparto ją na ocenie narażenia zawodowego, sporządzonej na formularzu, uzyskanej od byłego pracodawcy skarżącej – [...] Sp. z o. o. w Gorzowie Wielkopolskim oraz z uwzględnieniem jej akt osobowych (zakresów czynności) w laboratorium, gdzie była zatrudniona.
Zauważył, iż w warunkach niniejszej sprawy bezsporne jest to, że u skarżącej rozpoznano schorzenie ujęte w wykazie chorób zawodowych pod poz. 20.1., tj. zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Kwestią sporną pozostaje natomiast istnienie związku przyczynowego między warunkami, w jakich skarżąca wykonywała pracę (szeroko ujętymi), a zdiagnozowanym schorzeniem.
Odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych Sąd I instancji podkreślił, iż w sprawach chorób zawodowych istotną rolę odgrywają orzeczenia lekarskie jednostek właściwych do rozpoznania chorób zawodowych, którymi organ inspekcji sanitarnej jest związany w tym znaczeniu, że nie ma on prawa do samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Stwierdził, iż podziela pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 maja 2001 r., sygn. akt I SA 1801/00, iż warunkiem koniecznym stwierdzenia przez organ inspekcji sanitarnej choroby zawodowej jest uprzednie jej lekarskie rozpoznanie przez właściwe medyczne jednostki orzecznicze, zaś orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej jest wiążące dla organów inspekcji sanitarnej i prowadzi do odmowy stwierdzenia choroby. Organy, czy sądy, nie posiadają bowiem wiedzy medycznej, a zatem nie mogą samodzielnie podważać opinii specjalistów. Pomimo zatem tego, że podlegają one ocenie stosownie do treści art. 80 kpa, to jeśli orzeczenie lekarskie jest prawidłowe pod względem formalnym, zawiera wyczerpujące uzasadnienie i jest zgodne z prawem to organ jest takim orzeczeniem związany i nie może orzec o chorobie zawodowej w sytuacji, gdy mówi ono o braku podstaw do jej stwierdzenia.
Mając na uwadze powyższe Sąd I instancji stwierdził, iż w niniejszej sprawie dwa orzeczenia lekarskie zgodnie stwierdzają brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u skarżącej. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Gorzowie Wielkopolskim w orzeczeniu z dnia 20 stycznia 2010 r. stwierdził, że na podstawie dokumentacji medycznej oraz konsultacji z zakresu neurologii i ortopedii ustalono u skarżącej stan po operacji zespołu cieśni nadgarstków obu rąk, zespół bólowy szyjny i lędźwiowy w przebiegu zmian zwyrodnieniowo-dyskopatycznych, stwierdzając brak narażenia zawodowego, które mogłoby być przyczyną wystąpienia zespołu cieśni nadgarstka. Z kolei Instytut Medycyny Pracy im. J. Nofera w Łodzi w ponownym orzeczeniu z dnia 2 sierpnia 2011 r. stwierdził w oparciu o badania neurologiczne oraz wywiad, iż praca skarżącej nie wymagała od niej wykonywania dłońmi ruchów monotypowych przez większość czasu w trakcie zmiany roboczej. Zespół bólowy szyjny i lędźwiowy nie figuruje natomiast w wykazie chorób zawodowych. W ocenie Sądu, obie wyżej wymienione opinie lekarskie zostały sporządzone prawidłowo, zawierają też przekonywujące uzasadnienia. W tych okolicznościach organ nawet przy spełnieniu przez skarżącą innych przesłanek nie mógł orzec o stwierdzeniu choroby zawodowej. Zauważył jednocześnie, iż żaden przepis nie nakłada na orzecznicze jednostki medyczne lub organy wykazania, co konkretnie było przyczyną danego schorzenia. Jednostka, czy organ ustalają jedynie, czy schorzenie powstało w związku z warunkami pracy.
Zdaniem Sądu I instancji, argumentacja zawarta w skardze, że organ odwoławczy nie dokonał w sposób wyczerpujący oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd zgodził się z organem odwoławczym, że czynności zawodowych wykonywanych przez skarżącą na stanowisku technologa, starszego technologa oraz starszego technika analityka, polegających na czynnościach opisanych w ocenie narażenia zawodowego, nie można zaliczyć do czynności o charakterze monotypowym, czyli że sposób ich wykonywania był związany z długotrwałym uciskiem na pień nerwu. Tego rodzaju czynności polegają bowiem na monotonnym, powtarzającym się w czasie zmiany roboczej ruchu zginania i prostowania rąk w stawie nadgarstkowym z towarzyszącym użyciem siły. Okoliczność wykonywania nawet przez kilkanaście lat wymienionych obowiązków, a więc czynności o zróżnicowanym charakterze, nie może przesądzać o bezspornym lub wysokim prawdopodobieństwie zaistnienia choroby zawodowej spowodowanej sposobem wykonywania pracy. W tym zakresie istotne są wyniki dochodzenia epidemiologicznego oraz stanowisko uprawnionych jednostek orzeczniczych, którym organy są związane.
Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim skargę kasacyjną złożyła skarżąca, reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika. Jako podstawy kasacyjne wskazała:
1/ naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 2351 kp w szczególności w zakresie definicji wysokiego prawdopodobieństwa poprzez przyjęcie, że stwierdzone u niej schorzenie nie stanowi choroby zawodowej w sytuacji, gdy jej osobnicza wrażliwość na czynniki panujące w zakładzie pracy nie wyklucza uznania schorzenia za chorobę zawodową oraz mimo braku wskazania innego czynnika powodującego powstanie u niej tego schorzenia,
2/ naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 145 § 1 pkt 1 lit. b i c oraz art. 134 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez utrzymanie zaskarżonej decyzji w mocy mimo naruszenia przez organ inspekcji sanitarnej art. 7, art. 8, art. 89 § 2, art. 77 § 1, art. 80, art. 84, art. 145 § 1 pkt 4 kpa oraz § 6 ust. 1, 2, 6 i § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych poprzez:
– przyjęcie, że jednostki orzecznicze wydały wiążące orzeczenia o braku podstaw do rozpoznaniu choroby zawodowej mimo niewypełnienia przez lekarzy dyspozycji przepisu § 6 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, gdyż obie opinie wydane zostały w oparciu o pierwszą niepełną ocenę narażenia, przez co uznać je należało za błędne i nie mogące służyć za podstawę wydania decyzji,
– przyjęcie, że do stwierdzenia braku choroby zawodowej wystarczające jest wydanie przez jednostki orzecznicze obu stopni jednobrzmiących orzeczeń przy jednoczesnym braku dostrzeżenia naruszenia przepisów art. 80, art. 77, art. 84 § 1 i art. 145 § 1 pkt 4 kpa oraz § 6 ust. 6 i § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych w sytuacji, gdy orzeczenia lekarskie będące podstawą zaskarżonej decyzji nie zostały wydane na podstawie uzupełnionej karty narażenia zawodowego w trybie "dwuinstancyjnym", tj. z możliwością złożenia wniosku o ponowne badanie i w sytuacji, gdy żadne z orzeczeń lekarskich nie zostało jej doręczone,
– uznanie stanu faktycznego sprawy za dostatecznie wyjaśniony w sytuacji, gdy zarówno decyzje obu instancji, jak i poprzedzające ich wydanie orzeczenia obu stopni, wydane zostały na podstawie niepełnego materiału dowodowego z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 89 § 2 kpa bez przeprowadzenia koniecznej rozprawy oraz zawnioskowanych przez nią dowodów, niezbędnych do rzetelnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w postaci zeznań świadków (na okoliczność zakresu i rodzaju czynności w pracy laboranta, natężenia tych czynności i ich charakteru monotypowego w czasie przed modernizacją laboratorium) oraz wizji lokalnej z odtworzeniem stanu sprzed modernizacji laboratorium,
b) art. 106 § 3 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z harmonogramów pracy laboratorium i zeszytów badań, które to dokumenty zostały przedstawione do wglądu w siedzibie pracodawcy i dokumentowały czynności faktycznie przez nią dokonywane, a których to odpisów brakuje w aktach sprawy.
W oparciu o przytoczone podstawy kasacyjne, skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Uzasadniając pierwszą podstawę kasacyjną wskazała, iż Sąd I instancji, przytaczając definicję choroby zawodowej, nie odniósł się w żaden sposób do jej zarzutów co do definicji "wysokiego prawdopodobieństwa" oraz podnoszonej przez nią okoliczności, iż może posiadać osobiste cechy wpływające na jej większą wrażliwość na panujące w zakładzie pracy warunki i sposób wykonywania pracy, a także argumentacji, że w jej przypadku wykonywane czynności były wystarczające dla spowodowania choroby zawodowej. Jednocześnie ani organ odwoławczy ani Sąd nie wskazały innych niż praca czynników warunkujących powstanie u niej zespołu cieśni nadgarstka, czyli choroby figurującej w wykazie chorób zawodowych. Tymczasem wobec zarzutów, że była wrażliwa na czynniki panujące u pracodawcy, konieczne było przeprowadzenie diagnostyki różnicowej oraz ustalenie innych, pozazawodowych czynników, ponieważ czynniki ją indywidualizujące nie mogą stanowić podstawy do wykluczenia u niej wystąpienia z dużym prawdopodobieństwem choroby zawodowej wywołanej pracą laborantki.
Uzasadniając drugą podstawę kasacyjną, skarżąca podniosła, iż oddalając skargę Sąd pominął szereg naruszeń prawa, którymi była obarczona zaskarżona decyzja. Zauważyła, iż ustalając brak związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zdiagnozowanym u niej schorzeniem, a pracą, Sąd w ślad za organem odwoławczym oparł się na opiniach lekarzy orzeczników, co jest w niniejszej sprawie podstawowym błędem. Po pierwsze, obie opinie sporządzone zostały na podstawie karty narażenia sporządzonej wyłącznie w zakresie kierowania przez nią pojazdem i pobierania przez nią próbek wody, co nie odzwierciedla w pełni wykonywanej przez nią pracy laborantki. Po drugie, druga uzupełniona karta narażenia zawodowego jest wewnętrznie sprzeczna. Zauważyła, iż nie wiadomo na podstawie jakich dokumentów została sporządzona, gdyż pracodawca wskazał, że potrzebne dokumenty są do wglądu, a nie ma śladu, aby ktokolwiek się z nimi zapoznał. Po trzecie, opinie lekarzy sporządzone zostały w oparciu o niekompletny materiał dowodowy. Skarżąca wskazała, iż organy nie przeprowadziły zawnioskowanych przez nią dowodów z zeznań świadków oraz z wizji lokalnej z odtworzeniem stanu sprzed modernizacji laboratorium. W tym zakresie uwzględnione zostały jedynie dowody i twierdzenia przedstawione przez pracodawcę zmierzające do wykazania, że jej praca nie miała charakteru czynności monotonicznych. Nie jest w związku z tym słuszna teza, iż okoliczności, o których mogli zeznać świadkowie zostały już dostatecznie wyjaśnione, ponieważ organ dokonał ustaleń praktycznie na podstawie twierdzeń wybiórczo przekazanych mu przez pracodawcę. W żaden sposób nie uwzględniono jej odmiennego stanowiska i twierdzeń. Nie przeprowadzono w tym celu także rozprawy administracyjnej. Tymczasem "w sytuacji gdy organ dysponował sprzecznymi twierdzeniami pracownika i pracodawcy odnośnie okoliczności zatrudnienia na stanowisku, na którym istniało narażenie na czynniki szkodliwe dla zdrowia, jego obowiązkiem było podjęcie kroków zmierzających do wszechstronnego jej wyjaśnienia. W takim przypadku, najlepszą formą postępowania wyjaśniającego jest rozprawa administracyjna" (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 24 czerwca 2010 r., sygn. akt III SA/Gd 189/10, LEX nr 584800). Zdaniem skarżącej, organ przesłuchując świadków miałby możliwość zweryfikowania spornego stanowiska wskazanego przez pracodawcę co do czynności wykonywanych na stanowisku pracy zanim nastąpiła modernizacja. Jednocześnie organ miał możliwość weryfikacji tych informacji w oparciu o dokumenty znajdujące się w siedzibie pracodawcy, które nie zostały przesłane organowi, a jedynie organ został poinformowany o ich dostępności. W aktach sprawy brak jest wzmianki, aby organ, a tym bardziej ona zapoznana została z tymi dokumentami. Po czwarte, wprawdzie w toku postępowania administracyjnego sporządzono nową kartę narażenia zawodowego, ale karta ta wbrew prawu nie została przekazana lekarzowi orzekającemu I stopnia, tak aby zachować tryb postępowania przewidziany w § 6 ust. 6 i § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych. Skarżąca podniosła, iż nie otrzymała ani jednej ani drugiej opinii-orzeczenia, nie miała też możliwości złożenia wniosku o przeprowadzenie badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. W jej ocenie, za zadośćuczynienie tym przepisom nie można uznać przekazania karty narażenia organowi II stopnia w celu uzupełnienia opinii o diagnozę różnicową. Za taką analizę trudno uznać bowiem pismo orzecznika II stopnia, które nie zawiera treści właściwej dla opinii, nie wskazuje jakie dokumenty brane były przez orzecznika pod uwagę oraz jakie są wnioski i na jakie pytania opinia miała odpowiadać. W świetle powyższego, skarżąca stwierdziła, iż nie skorzystała z pełnego trybu badań lekarskich. Przeprowadzone badania i orzeczenia wydane z naruszeniem art. 145 § 1 pkt 4 kpa oraz § 6 ust. 6 i § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych nie mogą stanowić zatem podstawy do stwierdzenia, że rozpoznana u niej choroba nie stanowi choroby zawodowej. Skarżąca zauważyła, iż przed wydaniem decyzji organ musi dokonać, w oparciu o art. 80 kpa, oceny wiarygodności opinii i nie może oprzeć swojego rozstrzygnięcia na orzeczeniu lekarskim, które niedostatecznie lub w sposób nieprzekonujący uzasadnia zajęte stanowisko lub które zostało wydane z naruszeniem trybu postępowania, a zwłaszcza na opinii wydanej w oparciu o błędną kartę narażenia, jaką była w niniejszej sprawie pierwsza karta narażenia.
Sąd I instancji z naruszeniem art. 106 § 3 i 5 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie zainteresował się również dokumentami w postaci harmonogramów pracy laboratorium i zeszytów badań, udostępnionymi do wglądu przez pracodawcę. Tymczasem mogły one przyczynić się do wyjaśnienia, jaka była częstotliwość wykonywanych przez nią czynności monotonicznych.
W świetle powyższego, skarżąca stwierdziła, iż Sąd I instancji nie dostrzegł, że organy inspekcji sanitarnej orzekły przedwcześnie o braku podstaw do stwierdzenia u niej choroby zawodowej, opierając swoje rozstrzygnięcia na niepełnym materiale dowodowym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270), zwanej dalej w skrócie ppsa, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. Jeżeli w sprawie nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania, wymienione w art. 183 § 2 ppsa, jak ma to miejsce w niniejszej sprawie, to Sąd rozpoznając sprawę związany jest granicami skargi. Związanie granicami skargi oznacza związanie podstawami zaskarżenia wskazanymi w skardze kasacyjnej oraz jej wnioskiem. W świetle art. 174 ppsa, skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1/ naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, a także 2/ naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna oparta została na obydwu podstawach ustawowych. Żadna z nich nie jest jednak usprawiedliwiona.
W pierwszej kolejności, odnosząc się do podstawy kasacyjnej opartej na zarzucie naruszenia prawa materialnego poprzez błędną wykładnię art. 2351 kp wskazać należy, iż zgodnie z tym przepisem, za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym".
Z przytoczonego przepisu wynika, iż podstawą do stwierdzenia choroby zawodowej jest, poza rozpoznaniem u pracownika lub byłego pracownika choroby, określonej w wykazie chorób zawodowych, ustalenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem istnienia związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy powstałymi objawami chorobowymi, a warunkami, w jakich świadczył on pracę. Przy ocenie warunków pracy istotne jest zatem ustalenie, czy podczas jej wykonywania był on narażony na powstanie określonej choroby zawodowej w związku z działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia, występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy. Jak słusznie zatem wskazał Sąd I instancji, pojęcie choroby zawodowej jest pojęciem prawnym i odnosi się do zachorowania pozostającego w związku przyczynowo-skutkowym z pracą. Chorobę zawodową wywołuje sama praca, a na jej rodzaj ma wpływ charakter, sposób i warunki jej wykonywania. Z tego też powodu choroby zawodowe są przewidywalne. Ocena warunków pracy pozwala natomiast na stwierdzenie, że powstałe schorzenie spowodowane zostało działaniem szkodliwych czynników środowiska pracy. Jeżeli więc określony sposób wykonywania pracy lub konkretny czynnik może być odpowiedzialny za powstanie określonej jednostki chorobowej, to występowanie tego narażenia zawodowego na stanowisku pracy daje podstawę, by domniemywać, że doprowadził on do powstania choroby zawodowej. Pomimo bowiem tego, że w warunkach narażenia zawodowego nie u każdego choroba zawodowa musi wystąpić, to przyjąć należy, iż o jej powstaniu w konkretnym przypadku decydować może osobnicza wrażliwość na działanie tego narażenia. W każdym jednak przypadku dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest ostatecznie stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem zawodowego pochodzenia zdiagnozowanego schorzenia. Wbrew stanowisku skarżącej, ani medyczne jednostki orzecznicze ani organy inspekcji sanitarnej nie są natomiast zobowiązane do ustalenia innych przyczyn powstania zdiagnozowanej choroby, jeśli wykluczono działanie czynników środowiska pracy za przyczynę choroby zawodowej. Postępowanie w sprawie choroby zawodowej nie jest bowiem ukierunkowane na ustalenie stanu zdrowia osoby badanej i pochodzenia posiadanych przez nią schorzeń, a jedynie na stwierdzenie, czy są one wymienione w wykazie chorób zawodowych. Stanowisko to wyrażone zostało w orzecznictwie sądów administracyjnych (zob. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 czerwca 2008 r., sygn. akt II OSK 234/08 i z dnia 18 maja 2011 r., sygn. akt II OSK 9/11, orzeczenia.nsa.gov.pl) i Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w niniejszej sprawie stanowisko to podziela.
W świetle powyższego, stwierdzić należy, iż zaprezentowana wyżej wykładnia art. 2351 kp odpowiada przyjętej przez Sąd I instancji, dlatego też podstawę kasacyjną opartą na zarzucie błędnej wykładni tego przepisu uznać należy za nieusprawiedliwioną. Nawiązując do okoliczności niniejszej sprawy stwierdzić natomiast należy, iż w świetle art. 2351 kp dla uznania zdiagnozowanego u skarżącej schorzenia za chorobę zawodową nie wystarczy, że figuruje ono w wykazie chorób zawodowych (pkt 1 poz. 20.), jeśli w wyniku oceny warunków pracy nie stwierdzono (bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem), że spowodowane zostało sposobem wykonywania przez nią pracy. Podkreślić jednocześnie należy, iż zgodnie z wykazem chorób zawodowych (poz. 20.), za choroby zawodowe mogą być uznane jedynie przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego, w tym zespół cieśni w obrębie nadgarstka, wywołane sposobem wykonywania pracy.
Przechodząc do oceny drugiej podstawy kasacyjnej, na wstępie zauważyć należy, iż podniesione w jej ramach zarzuty (pkt 2a) sprowadzają się do zakwestionowania prawidłowości zrealizowania przez Sąd I instancji funkcji badania legalności decyzji administracyjnych. W jej ramach skarżąca zarzuciła, iż Sąd oddalił skargę, nie dostrzegając istotnych uchybień proceduralnych, jakich dopuściły się organy inspekcji sanitarnej w toku postępowania administracyjnego zarówno w zakresie prawidłowości jego przeprowadzenia, jak i oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i jego zupełności.
Zauważyć należy, iż w istocie ustalenie stanu faktycznego w drodze zebrania i oceny materiału dowodowego jest funkcją postępowania administracyjnego. W postępowaniu administracyjnym to organy administracji publicznej zobowiązane są bowiem, zgodnie z art. 7 i 77 § 1 kpa, do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Na nich zatem spoczywa obowiązek przeprowadzenia całego postępowania co do wszystkich istotnych okoliczności rozpoznawanej sprawy i oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 kpa). W postępowaniu administracyjnym jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny (art. 75 § 1 kpa). Zależnie od okoliczności faktycznych danej sprawy, organ powinien rozważyć również konieczność przeprowadzenia rozprawy (art. 89 kpa). Organy administracji publicznej zobowiązane są prowadzić postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej (art. 8 kpa).
Stosownie do § 8 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, w postępowaniu administracyjnym w przedmiocie choroby zawodowej właściwy państwowy powiatowy inspektor sanitarny wydaje decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. Jeżeli przed wydaniem decyzji uzna, że materiał dowodowy, o którym mowa w ust. 1, jest niewystarczający do wydania decyzji, może żądać od lekarza, który wydał orzeczenie lekarskie, dodatkowego uzasadnienia tego orzeczenia lub wystąpić do jednostki orzeczniczej II stopnia o dodatkową konsultację oraz podjąć inne czynności niezbędne do uzupełnienia tego materiału (§ 8 ust. 2). Stosownie do § 6 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, lekarz właściwy do orzekania w zakresie chorób zawodowych wydaje orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego. Postępowanie przed medycznymi jednostkami orzeczniczymi jest dwuinstancyjne. Zgodnie bowiem z § 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, pracownik lub były pracownik, badany w jednostce orzeczniczej I stopnia, który nie zgadza się z treścią orzeczenia lekarskiego, może wystąpić z wnioskiem o przeprowadzenie ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia. Stosownie do § 6 ust. 6 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, orzeczenie lekarskie przesyła się właściwemu państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu, zainteresowanemu pracownikowi lub byłemu pracownikowi oraz osobie zgłaszającej podejrzenie choroby zawodowej, a w przypadku gdy orzeczenie lekarskie zostało wydane przez lekarza zatrudnionego w jednostce orzeczniczej II stopnia – również jednostce orzeczniczej I stopnia.
Mając na uwadze powyższe, zauważyć należy, iż postępowanie administracyjne w przedmiocie choroby zawodowej charakteryzuje się istotną specyfiką w zakresie postępowania dowodowego. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji zarówno organy inspekcji sanitarnej, jak i sądy administracyjne kontrolujące wydane przez te organy decyzje administracyjne, nie posiadają wysoko specjalistycznej wiedzy pozwalającej na samodzielną ocenę konkretnych przypadków lub jednostek chorobowych pod kątem ich zaliczenia do określonej choroby zawodowej. Organ wydający decyzję w sprawie choroby zawodowej nie jest zatem uprawniony do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich, ani też dokonywania w tym zakresie własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej. Orzeczenie takie jest zatem wiarygodnym środkiem dowodowym służącym stwierdzeniu lub odmowie stwierdzenia choroby zawodowej (zob. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 lipca 2012 r., sygn. akt II OSK 246/12, orzeczenia.nsa.gov.pl).
W niniejszej sprawie, przypadek chorobowy skarżącej poddany został ocenie w dwóch instancjach – zarówno przez Wojewódzki Zespół Medycyny Pracy w Gorzowie Wielkopolskim jako jednostkę orzeczniczą I stopnia, jak i Instytut Medycyny Pracy im. J. Nofera w Łodzi jako jednostkę orzeczniczą II stopnia. Z orzeczeń lekarskich wydanych przez wskazane jednostki (odpowiednio Nr 3/2010 z dnia 20 stycznia 2010 r. i Nr KZZ/54/10 z dnia 8 kwietnia 2010 r.) wynika, iż mimo rozpoznania u skarżącej obustronnego zespołu cieśni nadgarstka nie znaleziono podstaw do uznania etiologii zawodowej tego schorzenia. Analiza czynności zawodowych skarżącej wykazała bowiem, iż nie pracowała ona w warunkach mogących przyczynić się do powstania zespołu cieśni nadgarstka, nie była ona narażona na wykonywanie monotypowych (wielokrotnie powtarzających się w czasie zmiany roboczej) ruchów dłoni w maksymalnym zginaniu i prostowaniu nadgarstka, zwłaszcza połączonych z dużym naciskiem dłoni (orzeczenie Nr KZZ/54/10). Powyższe ustalenia poczynione w oparciu o zgromadzoną dokumentację medyczną i narażenia zawodowego stanowiły podstawę wydania przez wskazane jednostki orzecznicze orzeczeń o braku podstaw do rozpoznania u skarżącej choroby zawodowej. W toku ponownego rozpoznawania sprawy przez organ I instancji, na skutek uchylenia jego poprzedniej decyzji z dnia [...] września 2010 r., organ ten w związku z uzupełnieniem karty narażenia zawodowego skarżącej uzyskał dodatkowo opinię Instytutu Medycyny Pracy im. J. Nofera w Łodzi (Nr KZZ/54/10 z dnia 2 sierpnia 2011 r.), w której wskazana jednostka orzecznicza podtrzymała dotychczasowe stanowisko, stwierdzając, iż praca skarżącej nie wymagała od niej wykonywania dłońmi ruchów monotypowych przez większość czasu w trakcie zmiany roboczej. Czynności wykonywane przez skarżącą były różnorodne i wykonywane na zmianę, ponadto miała miejsce rotacja stanowisk pracy i w związku z tym zmiana wykonywanych czynności, a to nie predysponuje do rozwoju choroby o etiologii zawodowej.
W oparciu o zgromadzony w niniejszej sprawie obszerny materiał dowodowy, a w szczególności na podstawie danych zawartych we wskazanych orzeczeniach specjalistycznych jednostek medycyny pracy, w których nie stwierdzono podstaw do zdiagnozowania u skarżącej choroby zawodowej, organy inspekcji sanitarnej odmówiły stwierdzania choroby zawodowej w postaci przewlekłej choroby obwodowego układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy – zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Wobec związania organów wskazanymi orzeczeniami w okolicznościach niniejszej sprawy brak było bowiem podstaw do odmiennego rozstrzygnięcia. Wbrew stanowisku skarżącej działanie organów inspekcji sanitarnej orzekających w niniejszej sprawie spełnia standardy przewidziane na gruncie kpa, a zebrany obszerny materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, iż nie można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że schorzenie, które zostało zdiagnozowane u skarżącej zostało wywołane sposobem wykonywania przez nią pracy. Wręcz przeciwnie, specjalistyczne orzeczenia lekarskie wprost wskazały, że brak jest podstaw do uznania etiologii zawodowej tego schorzenia, a organy inspekcji sanitarnej wskazały pozazawodowe czynniki jego rozwoju. Skarżąca podjęła wprawdzie próbę zakwestionowania tych orzeczeń, lecz nie można jej uznać za uzasadnioną. Wbrew bowiem zarzutom skarżącej z treści orzeczeń lekarskich z dnia [...] stycznia 2010 r. i z dnia [...] kwietnia 2010 r. wynika wprost, iż jednostki orzecznicze uwzględniły, że wykonywana przez nią praca nie polegała jedynie na kierowaniu pojazdem i pobieraniu próbek wody, lecz również na wykonywaniu analiz i obsłudze aparatury laboratoryjnej. Opinia z dnia 2 sierpnia 2011 r. wydana została natomiast już na podstawie uzupełnionej i uszczegółowionej karty narażenia zawodowego skarżącej. Podkreślić również należy, iż w warunkach niniejszej sprawy skarżąca po otrzymaniu orzeczenia lekarskiego, wydanego przez jednostkę orzeczniczą I stopnia skorzystała z przysługującego jej prawa do ponownego badania przez jednostkę orzeczniczą II stopnia (§ 7 ust. 1 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych). Opinia z dnia 2 sierpnia 2011 r. nie uruchamiała natomiast ponownie tego trybu. Przedmiotowa opinia wydana bowiem została w trybie § 8 ust. 2 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych i wbrew twierdzeniu skarżącej została jej przesłana do wiadomości, co wynika z jej treści. Odnosząc się zaś do uzupełnionej karty oceny narażenia zawodowego wskazać należy, iż stosownie do § 6 ust. 4 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, ocenę narażenia zawodowego sporządza się na formularzu określonym w przepisach wydanych na podstawie art. 237 § 4 pkt 1 kp, przy wykorzystaniu dokumentacji gromadzonej zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 2981 kp przez pracodawców i jednostki organizacyjne Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także, jeżeli postępowanie dotyczy aktualnego zatrudnienia, na podstawie oceny przeprowadzonej bezpośrednio u pracodawcy z uwzględnieniem oceny ryzyka zawodowego. W niniejszej sprawie uzupełniona karta oceny narażenia zawodowego sporządzona została na podstawie informacji zawartych w materiale dowodowym uzupełnionym w toku postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego przez organ I instancji, w związku z uchyleniem jego poprzedniej decyzji z dnia [...] września 2010 r., w zakresie wykonywanych przez skarżącą czynności na stanowisku pracy w laboratorium, chronometrażu oraz rodzaju używanych urządzeń laboratoryjnych. Stosownie bowiem do § 6 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych, narażenie zawodowe podlega ocenie, przy dokonywaniu której uwzględnia się w odniesieniu do sposobu wykonywania pracy – określenie stopnia obciążenia wysiłkiem fizycznym oraz chronometraż czynności, które mogą powodować nadmierne obciążenie odpowiednich narządów lub układów organizmu ludzkiego. Wbrew stanowisku skarżącej zebrany w niniejszej sprawie obszerny materiał dowodowy pozwalał zatem na podjęcie decyzji w przedmiocie choroby zawodowej, gdyż odnosił się do wszystkich istotnych okoliczności rozpoznawanej sprawy. Zauważyć należy, iż organ I instancji umożliwił skarżącej uczestniczenie w oględzinach stanowisk pracy w laboratorium, podczas których miała ona możliwość składania wyjaśnień dotyczących urządzeń laboratoryjnych, sposobu ich obsługi, wykonywania analiz i organizacji pracy w laboratorium (protokół z dnia 25 marca 2011 r. i z dnia 11 maja 2011 r.), co czyniło zbędnym przeprowadzenie zarówno dowodów z zeznań świadków co do okoliczności, które zostały już w sposób dostatecznie dokładny wyjaśnione, jak i rozprawy.
W świetle powyższego, stwierdzić należy, iż podnoszone w ramach omawianej podstawy kasacyjnej zarzuty dotyczące braku dostrzeżenia przez Sąd I instancji naruszenia przez organy inspekcji sanitarnej wskazanych w niej przepisów kpa i rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych są niezasadne.
Wobec przeprowadzenia przez organy inspekcji sanitarnej postępowania co do wszystkich istotnych okoliczności rozpoznawanej sprawy oraz zgromadzenia w tym zakresie w aktach administracyjnych wyczerpującego materiału dowodowego, zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 106 § 3 ppsa (pkt 2b) uznać należy również za chybiony. Wskazać należy, iż zgodnie z tym przepisem, sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. W warunkach niniejszej sprawy z przyczyn wskazanych wyżej nie było natomiast takiej potrzeby.
W świetle powyższego, podstawę kasacyjną opartą na omówionych wyżej zarzutach naruszenia przepisów postępowania uznać należy również za nieusprawiedliwioną.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 ppsa, orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło