I OSK 1455/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-03-07
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Małgorzata Pocztarek, Jerzy Krupiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym, świadczony przez ucznia szkoły średniej w charakterze domownika, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta w celu wzrostu uposażenia zasadniczego, pomimo pobierania nauki w szkole oddalonej od miejsca zamieszkania?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że zarzuty naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania nie zostały prawidłowo sformułowane i uzasadnione. Sąd podkreślił, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie przesądził o statusie domownika, a jedynie zakwestionował pogląd organu, że nauka w szkole średniej samoistnie wyklucza możliwość zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym. Sąd wskazał na konieczność indywidualnej oceny sytuacji faktycznej i prawnej oraz prawidłowego ustalenia stanu faktycznego przed kontrolą zastosowania przepisów prawa materialnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania policjantowi prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika. Organ uznał, że okres ten nie podlega zaliczeniu, powołując się na brak wystarczających dowodów i sprzeczność zeznań świadków z innymi dowodami, w tym z faktem pobierania nauki w szkole średniej. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, zarzucając im naruszenie przepisów postępowania i brak prawidłowego ustalenia stanu faktycznego. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie : Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Rajewska Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek Sędzia del. NSA Jerzy Krupiński (spr.) Protokolant asystent sędziego Katarzyna Myślińska po rozpoznaniu w dniu 7 marca 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 marca 2012 r. sygn. akt II SA/Wa 2574/11 w sprawie ze skargi M.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 22 marca 2012 r., sygn. akt II SA/Wa 2574/11, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w sprawie ze skargi M.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2011 r., nr [...], w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] czerwca 2011 r., nr [...] i stwierdził, że zaskarżony rozkaz personalny nie podlega wykonaniu w całości.
Wyrok wydany został w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy:
Po rozpatrzeniu wniosku M.M. z dnia 18 marca 2011 r., Komendant Główny Policji, rozkazem personalnym z dnia [...] czerwca 2011 r. odmówił przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 30 października 1990 r. do dnia 19 sierpnia 1996 r. Rozstrzygnięcie zostało wydane na podstawie § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm.), zwanego dalej rozporządzeniem, w zw. z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczeniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), zwanej dalej również ustawą. Po dokonaniu oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie organ uznał, że brak jest podstaw do zaliczenia skarżącemu do wysługi lat wnioskowanego okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym.
W wyniku rozpatrzenia odwołania M.M., Komendant Główny Policji, rozkazem personalnym z dnia [...] września 2011 r. utrzymał w mocy swój wcześniejszy rozkaz. W uzasadnieniu wyjaśnił, że zaliczenie policjantowi do wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym może nastąpić w oparciu o unormowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Wskazał, że unormowania te stanowią "odrębne przepisy" w rozumieniu § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia, zgodnie z którym do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4 rozporządzenia okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od której zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organ podniósł, że w myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy, wliczeniu do stażu pracy podlegają przypadające po 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Do oceny stanu faktycznego, mającego miejsce w okresie od dnia 30 października 1990 r. do dnia 19 sierpnia 1996 r., mają zastosowanie przepisy ustawy z 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 268 z ze zm.), a następnie ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. Nr 7, poz. 24 ze zm.). Odwołując się do pojęcia domownika określonego w art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. oraz art. 6 pkt 2 obowiązującej aktualnie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Komendant Główny Policji stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie wobec braku stosownego zaświadczenia urzędu gminy o okresach pracy skarżącego w indywidualnym gospodarstwie rolnym, ustalając stan faktyczny oparto się na przedstawionych przez skarżącego, a następnie uzupełnionych przez organ, zeznaniach świadków. Przy tym zeznania świadków mające potwierdzać świadczenie przez skarżącego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika, w całym spornym okresie, należało uznać za niewiarygodne, bowiem pozostają one w sprzeczności z innymi posiadanymi przez organ dowodami, znajdującymi się w aktach sprawy. Z akt osobowych skarżącego wynika, iż zamieszkując w miejscowości [...] , w latach 1989-1995 był uczniem Liceum Ekonomicznego w [...], a następnie Policealnego Studium Ekonomicznego, co oznacza, że uczestniczył w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie 7-8 godzin lekcyjnych. Wymagało to czasochłonnych dojazdów do i ze szkoły (ponad 20 km w jedną stronę). Koniecznym było także poświęcanie przez skarżącego czasu na domowe przygotowanie się do zajęć. Zatem mało prawdopodobnym jest, aby skarżący miał możliwość świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym w pełnym wymiarze czasu pracy. Na możliwość świadczenia stałej pracy w gospodarstwie rolnym ojca nie mógł pozostawać bez wpływu udział skarżącego w postępowaniu kwalifikacyjnym, prowadzonym w stosunku do osób ubiegających się o przyjęcie do służby w Policji. Postępowanie to składało się z szeregu czasochłonnych testów i badań lekarskich. Dodatkowo organ zaznaczył, że skarżący w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji nie przedstawił żadnej informacji o prowadzeniu przez rodziców gospodarstwa rolnego, jak również o swojej pracy w tym gospodarstwie. Tym samym, bardziej prawdopodobne jest to, że skarżący świadczył w gospodarstwie rolnym ojca - we wskazanym okresie - jedynie doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika. Taką też pomoc obserwowali świadkowie, uznając ją za wykonywanie pracy w charakterze domownika. Wobec powyższego nie było podstaw do przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
W skardze na powyższy rozkaz personalny M.M. wniósł o jego uchylenie. Skarżący zarzucił zaskarżonemu rozstrzygnięciu błędną wykładnię prawa materialnego poprzez błędną interpretację pojęcia domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym oraz definicji stałej pracy w gospodarstwie rolnym, a także błąd w ustaleniach faktycznych, który miał wpływ na zaskarżone rozstrzygnięcie. Odwołując się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, podał, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest jej wykonywanie w przebiegu wszystkich prac związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Nie jest przy tym wymagane, aby domownik poświęcał cały swój czas pracy w gospodarstwie rolnym osoby bliskiej, jak też nie musi czerpać środków utrzymania wyłącznie z tej pracy. W ocenie skarżącego, dowody w postaci ankiety osobowej i oświadczenia, zawarte w podaniu o przyjęcie do służby w Policji, w żaden sposób nie kolidują ze stanem faktycznym wskazanym w zaświadczeniu Urzędu Gminy w [...], jak również w zeznaniach świadków. Niepodanie informacji o pracy w gospodarstwie rolnym rodziców wynikało bowiem z faktu, że nie była to praca zarobkowa świadczona na podstawie umowy o pracę lub na własny rachunek.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej P.p.s.a., uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz poprzedzający go rozkaz personalny z dnia [...] czerwca 2011 r., uznając, że organ nie wyjaśnił sprawy w sposób wymagany przez przepisy art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 K.p.a., które to naruszenie przepisów postępowania administracyjnego mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Uzasadniając zajęte stanowisko Sąd przytoczył mające zastosowanie w sprawie przepisy prawa materialnego, a następnie wskazał na obowiązki organu w zakresie prowadzenia postępowania wyjaśniającego. W ocenie Sądu, uzasadnienie skarżonego rozkazu personalnego nie spełnia kryteriów określonych w art. 107 § 3 K.p.a., ponieważ nie zawiera przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Organ badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia liceum ekonomicznego, a następnie policealnego studium ekonomicznego z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób stanowczy, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Stwierdził jedynie, iż łączenie powyższych obowiązków jest "mało prawdopodobnym" oraz, iż "bardziej prawdopodobnym" jest to, że skarżący świadczył jedynie doraźną pomoc w gospodarstwie rolnym rodziców. Posłużenie się przez organ w uzasadnieniu tymi pojęciami nieostrymi, nie może być uznane za równoznaczne z prawidłowym ustaleniem stanu faktycznego. Wywód organu zawiera bowiem jedynie przypuszczenia co do faktów. To zaś nie jest równoznaczne z ustaleniem faktów, który to obowiązek spoczywa na organie zgodnie z brzmieniem przepisu art. 107 § 3 K.p.a. Sąd podkreślił również, że organ powinien dokonać oceny pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym jego rodziców przy uwzględnieniu jego wielkości i charakteru i - co się z tym wiąże - zakresu niezbędnych prac. Istotne jest bowiem również i to, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Zdaniem Sądu, gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby w art. 6 pkt 1 i 2 ustawy rozróżnienia tych pojęć. Nie można zatem przyjmować, że skoro osoba, mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego. Sąd zwrócił również uwagę, że w orzecznictwie sądowoadministracyjnym bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas, wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. Tym samym, w ocenie Sądu, należało zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją, w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. We wskazaniach co do dalszego postępowania Sąd podał, że organ będzie zobowiązany do ustalenia stanu faktycznego w sposób kategoryczny, dokonując oceny zgromadzonych dowodów w taki sposób, aby ocena ta nie była dowolna. Sąd podkreślił, że organ jest uprawniony do zakwestionowania przedłożonych przez stronę dowodów, w tym zeznań świadków, lecz musi to uczynić w sposób przekonywujący. Winien także rozważyć, czy nie zachodzi potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego, pozwalająca na prawidłowe ustalenie istotnych okoliczności sprawy. Zdaniem Sądu, wyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego polega na takim ustosunkowaniu się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, aby uzyskać jednoznaczność ustaleń faktycznych.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł Komendant Główny Policji, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 ze zm.), przez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż osoba, która stale pobierała naukę w szkole średniej o statusie liceum ogólnokształcącego mogła stale pracować w gospodarstwie rolnym. Skarżący kasacyjnie podniósł także zarzut naruszenia przepisów procesowych, tj. art. art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 K.p.a., co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, odwołując się do określonej w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników definicji "domownika" i orzecznictwa sądowego dowodzono, że doraźna pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci jako członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym zaliczanej do stażu ubezpieczeniowego. Podkreślono również, że nauka w szkole średniej, w innej miejscowości niż miejsce zamieszkania, odbywana w systemie dziennym, uniemożliwia podjęcie stałej pracy w gospodarstwie rolnym w rozmiarze pozwalającym na jej zaliczenie do okresu zatrudnienia. Dalej, odwołując się do ustaleń faktycznych przedstawionych przez organ w uzasadnieniu rozkazu personalnego z dnia [...] września 2011 r. oraz zaprezentowanej tam argumentacji, wskazano, że wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, Komendant Główny Policji prawidłowo ocenił cały materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Z kolei badanie tego materiału doprowadziło organ do jednoznacznych ustaleń, których wynikiem było kategoryczne stwierdzenie, że na skutek pobierania nauki w systemie dziennym w szkole średniej skarżący nie mógł być traktowany, jako domownik stale pracujący w gospodarstwie rolnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 174 P.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszenie przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Naczelny Sąd Administracyjny związany jest podstawami skargi kasacyjnej bowiem według art. 183 § 1 P.p.s.a., rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 P.p.s.a., obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych (por. uchwała NSA z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt l OPS 10/09, opubl. w ONSAiwsa z 2010 r., nr 1, poz. 1).
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw ani nie można dopatrzeć się okoliczności wskazujących na nieważność postępowania sądowoadministracyjnego.
W pierwszej kolejności należy przypomnieć, że zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej. Z powyższego wynika, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany zawartymi w niej podstawami i wnioskami (art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 176 P.p.s.a.). Związanie wnioskami skargi kasacyjnej oznacza niemożność wyjścia poza tę część wyroku Sądu pierwszej instancji, której strona nie zaskarżyła. Związanie natomiast podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że Naczelny Sąd Administracyjny jest władny badać naruszenie jedynie tych przepisów, które zostały wyraźnie wskazane przez stronę skarżącą. Nie jest natomiast dopuszczalna w postępowaniu kasacyjnym rozszerzająca wykładnia zakresu zaskarżenia i jego kierunków oraz konkretyzowanie zarzutów skargi kasacyjnej, czy też ich uściślanie. Prawidłowe wskazanie podstaw kasacyjnych polega na podaniu konkretnych przepisów prawa, które zostały naruszone oraz wyjaśnienie na czym to naruszenie polegało (art. 176 P.p.s.a.). Nie jest natomiast wystarczające powtórzenie wyrażenia ustawowego, że uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy bez szczegółowego wyjaśnienia rzeczywistego wpływu uchybienia na wynik konkretnej, zaskarżonej skargą kasacyjną sprawy.
Wskazanie i uzasadnienie podstaw kasacyjnych należy do tzw. koniecznych cech skargi kasacyjnej (art. 176 P.p.s.a.). Przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumieć należy przede wszystkim dokładne wskazanie podstawy kasacyjnej oraz określenie tych przepisów prawa, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - uległy naruszeniu przez sąd wydający zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie kasacji ma zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni przepisu, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu, lub uzasadnienie zarzutu niewłaściwego zastosowania przepisu, zaś w odniesieniu do uchybień przepisom procesowym - wykazanie, że zarzucane uchybienie rzeczywiście mogło mieć wpływ na wynik (rozstrzygnięcie) sprawy.
Zarzut błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania prawa materialnego wymaga, aby wskazano w skardze kasacyjnej, na czym polega błędna wykładnia lub niewłaściwe zastosowanie, które zarzuca się sądowi pierwszej instancji, oraz jak powinna wyglądać w ocenie wnoszącego skargę kasacyjną prawidłowa wykładnia danego przepisu oraz jego właściwe zastosowanie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 kwietnia 2012 r., sygn. akt I OSK 1650/11, zamieszczony na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl, zwanej dalej CBOSA).
Zarzut naruszenia prawa musi być postawiony wyraźnie, to znaczy należy wskazać konkretny przepis prawa i określić sposób jego naruszenia, gdyż Naczelny Sąd Administracyjny nie powinien formułować za stronę zarzutów skargi kasacyjnej. W świetle art. 174 P.p.s.a. tworzenie niespójnej zbitki przepisów - szeregu norm prawnych, które miał rzekomo naruszyć Sąd pierwszej instancji, nie wskazując konkretnie na czym polega naruszenie każdej z tych norm, jest nieprawidłowe (pogląd ten wielokrotnie już wyraził Naczelny Sąd Administracyjny – zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia: 30 listopada 2004 r., sygn. akt FSK 440/04, 17 lipca 2009 r., sygn. akt II OSK 1704/08; 5 maja 2009 r., sygn. akt II OSK 685/08; 18 grudnia 2008 r., sygn. akt II OSK 1650/07; 23 kwietnia 2007 r., sygn. akt I FSK 815/06; 13 lipca 2010 r., sygn. akt II FSK 502/09; 28 września 2011 r., sygn. akt II FSK 653/10; 13 listopada 2012 r., II FSK 657/11; dostępne w CBOSA).
Podkreślenia wymaga, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest nie tylko zobowiązany, ale wręcz nie jest uprawniony do precyzowania za stronę zarzutów skargi kasacyjnej bądź do poszukiwania za nią naruszeń prawa, jakich mógł dopuścić się wojewódzki sąd administracyjny. Jedynie w sytuacji, gdy treść uzasadnienia skargi kasacyjnej pozwala na jednoznaczne określenie, jaką postać naruszenia prawa wnoszący skargę kasacyjną chciał powołać w zarzutach skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny może przeprowadzić kontrolę merytoryczną zarzutu. Wadliwość zarzutu jest bowiem możliwa do usunięcia w drodze rozumowania poprzez analizę argumentacji zawartej w uzasadnieniu środka odwoławczego, co nie narusza ani autonomii strony postępowania kasacyjnego do stanowienia o formie i treści zarzutów podnoszonych w postępowaniu kasacyjnym, ani związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej na mocy art. 183 § 1 P.p.s.a.
To obszerne przypomnienie ogólnych wymogów formalnych skargi kasacyjnej było konieczne, biorąc pod uwagę treść sformułowanych zarzutów.
Autor skargi kasacyjnej zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania oraz naruszenie prawa materialnego. Wobec tego w pierwszej kolejności podlegają rozpoznaniu zarzuty odnoszące się do uchybień procesowych, gdyż tylko prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy może być podstawą rozważań dotyczących podnoszonych w skardze kasacyjnej kwestii materialnoprawnych. Zarzuty te jednak wbrew obowiązkom wskazywanym na wstępie niniejszych wywodów, nie zostały jednak przez autora skargi kasacyjnej w jakikolwiek sposób uzasadnione. Jest to o tyle na gruncie rozpoznawanej sprawy istotne, że Sąd I instancji nie stosował bezpośrednio przepisów art. 7 K.p.a., art. 77 K.p.a. i art. 107 § 3 K.p.a., których naruszenie zarzucono w skardze kasacyjnej, tym samym nie mógł samoistnie dopuścić się ich naruszenia, o ile nie doszło również do naruszenia przepisów procedury sądowoadministracyjnej, regulującej zasady kontroli prawidłowości ustaleń przez organ administracyjny. W tym zakresie skarżący kasacyjnie powołał przepis art. 145 § 1 pkt 1c P.p.s.a., ale w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie zawarł wyjaśnienia w jaki sposób przepis powyższy został naruszony, co pozbawia Naczelny Sąd Administracyjny możliwości kasacyjnej kontroli tak sformułowanego (niedookreślonego) zarzutu. Pozbawia takiej możliwości także nie zawarcie w uzasadnieniu skargi kasacyjnej jakiegokolwiek wywodu co do ewentualnego wpływu naruszenia przywołanych przepisów procesowych na wynik sprawy.
Podstawa kasacyjna naruszenia przepisów prawa materialnego również nie została prawidłowo zredagowana. Zarzucono w tej mierze błędną wykładnię przepisów § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy i art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 1998 r. Nr 7, poz. 25 ze zm.), w kontekście poglądu o konieczności zastosowania tych przepisów materialnoprawnych w stosunku do skarżącego. Pogląd ten przypisano Sądowi I instancji, chociaż analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie pozwala na tak daleko idące wnioski. Sąd I instancji nie przesądził bowiem, że skarżący spełnia przesłanki pozwalające na nadanie mu statusu "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. W wywodach prawnych Sądu I instancji za nietrafny uznano jedynie wyrażony w uzasadnieniu decyzji Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2011 r. pogląd, że uczęszczanie do szkół osoby spełniającej inne ustawowe przesłanki, pozwalające na uznanie jej za domownika rolnika w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych, samo przez się wyklucza ją z kręgu osób mogących skutecznie ubiegać się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Sąd uchylając zaskarżone decyzje zwrócił przy tym jedynie uwagę na konieczność indywidualizowania sytuacji faktycznej i prawnej poszczególnych osób ubiegających się o zaliczenie takiego okresu pracy, a w tym kontekście na konieczność ścisłej oceny wiarygodności i wartości dowodowej przedstawionych przez M.M. dowodów, z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb gospodarstwa rolnego stanowiącego własność jego ojca. W piśmiennictwie przyjmuje się, że przepis art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy nie uzależnia możliwości wliczenia okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do okresu, od którego zależą uprawnienia pracownicze, od wymiaru czasu poświęconego na pracę w tym gospodarstwie. Oznacza to, że można zaliczyć i taki okres, który był łączony z nauką w stacjonarnej, wieczorowej i zaocznej szkole ponadpodstawowej. [...] Praca w gospodarstwie nie była wykonywana, jeżeli pracownik uczył się w szkole oddalonej od miejsca zamieszkania w odległości wykluczającej codzienny powrót do domu i mieszkał w internacie czy akademiku (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32). Podobnie T. Śmigiewicz-Podgórska w artykule "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14, wyraziła zasługujący na aprobatę pogląd, że "Zgodnie z przepisami ustawy, fakt łączenia pracy w gospodarstwie z nauką w szkole nie może stanowić przeszkody przy ocenie, czy dany okres pracy w gospodarstwie rolnym może być wliczony do stażu pracowniczego, pod warunkiem jednak, że praca w gospodarstwie była faktycznie wykonywana".
Dopiero zatem po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy, w tym także wielkości, struktury i rodzaju gospodarstwa rolnego, liczby osób w nim pracujących oraz rzeczywistych technicznych uwarunkowań konieczności pracy skarżącego w tym gospodarstwie, możliwa będzie kontrola prawidłowości zastosowanych w sprawie określonych przepisów prawa materialnego. Podniesiony w skardze kasacyjnej na podstawie przepisu art. 174 pkt 1 P.p.s.a. zarzut naruszenia przywoływanych przepisów prawa był zatem przedwczesny, a tym samym nie można uznać go za usprawiedliwiony.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie przepisu art. 184 P.p.s.a., z braku innych usprawiedliwionych podstaw kasacyjnych, oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło