II GSK 1270/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-10-14
Skład orzekający: Dariusz Dudra, Jan Bała, Stanisław Gronowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy, odrzucając dowody nieopatrzone datą lub opatrzone datą późniejszą niż data zgłoszenia znaku towarowego, naruszył przepisy postępowania administracyjnego, a w szczególności zasady swobodnej oceny dowodów i zasady uwzględniania istotnych wniosków dowodowych strony?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uchylił decyzję Urzędu Patentowego. Sąd pierwszej instancji niezasadnie zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania, w tym zasad swobodnej oceny dowodów, poprzez odrzucenie dowodów nieopatrzonych datą lub opatrzonych datą późniejszą niż data zgłoszenia znaku towarowego. NSA podkreślił, że zdolność rejestracyjną znaku towarowego ocenia się według stanu na dzień zgłoszenia, a uzasadnienie WSA było zbyt ogólnikowe i nie wykazało konkretnych dowodów podważających ustalenia organu. W związku z tym NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "NATURTEA". Skarżąca spółka zarzuciła, że znak ma charakter opisowy i nie posiada dostatecznych znamion odróżniających. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając znak za posiadający znamiona odróżniające. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu Patentowego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, w tym błędną ocenę dowodów. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargi kasacyjne Urzędu Patentowego i spółki.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Dariusz Dudra Sędziowie NSA Jan Bała Stanisław Gronowski (spr.) Protokolant Anna Fyda-Kawula po rozpoznaniu w dniu 14 października 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skarg kasacyjnych Z.-P.Spółki z o.o. w W. i Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 18 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1793/12 w sprawie ze skargi M. i W. Spółki jawnej w K. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 25 stycznia 2012 r. nr Sp. . w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.; 2) zasądza od M. i W. Spółki jawnej w K. na rzecz: a) Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej 1100 (słownie: tysiąc sto) złotych b) Z.-P.Spółki z o.o. w W. 1100 (słownie: tysiąc sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 18 grudnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1793/12, wydanym w sprawie ze skargi M. i Wspólnicy Spółka jawna z siedzibą w K. na decyzję Urzędu Patentowego z dnia 25 stycznia 2012 r. nr Sp.. w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uchylono zaskarżoną decyzję.
Wyrok zapadł na tle następującego stanu faktycznego sprawy:
"Z." spółka z o.o. w W., zwana dalej "spółką", w dniu 25 lutego 2005 r. zgłosiła do ochrony w Urzędzie Patentowym znak towarowy "NATURTEA", o brzmieniu "naturti", dla oznaczania herbaty w klasie towarowej 30 (zgłoszenie z-291616).
Decyzją z dnia 10 kwietnia 2007 r. Urząd Patentowy udzielił prawo ochronne na wspomniany znak towarowy.
Na powyższą decyzję, działając na podstawie art. 246 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., zwanej dalej "p.w.p."), M. i Wspólnicy Spółka jawna z siedzibą w K., zwana dalej "skarżącą", wniosła przepis, zarzucając naruszenie przez omawianą rejestrację przepisu art. 129 ust 1 pkt 2 i art. 129 ust 2 pkt 2 w związku z art. 164 p.w.p.).
W myśl art. 129 ust. 1 p.w.p., nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających.
W świetle ust. 2 pkt 2, z zastrzeżeniem art. 130, nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, składające się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności.
Zgodnie z art. 164 p.w.p., prawo ochronne na znak towarowy może być unieważnione, w całości lub w części, na wniosek każdej osoby, która ma w tym interes prawny, jeżeli wykaże ona, że nie zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do uzyskania tego prawa.
Według skarżącej oznaczenie NATURTEA w stosunku do towarów, dla których zostało zarejestrowane, tj. herbaty, herbat owocowych, czarnych, zielonych, czerwonych oraz herbat aromatyzowanych, nie wykazuje dostatecznych znamion odróżniających, gdyż ma charakter opisowy. Oznaczenie to wskazuje wyłącznie na rodzaj towaru w postaci herbaty (angielskie "tea", niemieckie "Tee", francuskie "the", hiszpańskie "te", włoskie "te", łacińskie "thea") oraz cechę tegoż towaru, jaką jest jej naturalność (niemieckie "Natur", angielskie "nature", łacińskie "natura"). Zdaniem skarżącej, powołującej się na doktrynę i orzecznictwo, użycie w spornym oznaczeniu wyrazów pochodzących z języka obcego nie powoduje, iż takie oznaczenie nabiera dostatecznych odróżniających.
Ponadto zdaniem skarżącej oznaczenie to ma charakter opisowy, czego nie zmienia okoliczność połączenia w nim dwóch odrębnych słów, opisujących dany towar. W normalnych warunkach obrotu, konsument do którego kierowany jest towar, postrzega sporne oznaczenie wyłącznie w kategoriach informacyjnych.
Urząd Patentowy oddalił sprzeciw.
Od powyższej decyzji skarżąca złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., który wyrokiem z dnia 30 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1056/10, uchylił zaskarżoną decyzję.
W świetle tego wyroku Urząd Patentowy uchybił przepisom art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Przede wszystkim, organ pominął złożone w toku postępowania przez skarżącą dowody na okoliczność występowania w obrocie pojęcia "herbata naturalna", na co wskazują wydruki internetowe, do których się nie odniesiono. Organ oparł się jedynie na twierdzeniach uprawnionego, iż skoro produkt w postaci herbaty podlega obróbce (od liści herbaty do produktu spożywczego w postaci herbat), zatem nie istnieje desygnat pojęcia "herbata naturalna". Organ nie wspomniał o tych dowodach, zatem nie wiadomo, jak zostały ocenione. Poprzestał jedynie na sformułowaniach uprawnionej spółki, zawartych w pismach procesowych, sprowadzających określenie "herbata naturalna" do kategorii oznaczeń o charakterze abstrakcyjnym, podzielając jej stanowisko.
Wspomniane powody nie pozwalały na pełne skontrolowanie legalności zaskarżonej decyzji. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając ponownie sprawę, wspomnianą na wstępie decyzją z dnia 25 stycznia 2012 r. nr Sp..Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, podtrzymując swoje wcześniejsze rozstrzygniecie.
W sprawie, jak wskazał organ, skarżąca przedstawiła następujący materiał dowodowy na okoliczność istnienia oznaczenia "herbata naturalna", jako kategoria herbaty, określenia "tea" w obrocie oraz określenia "naturalna" jako kategoria herbat, a mianowicie:
• Kolorową kserokopię Biuletynu informacyjnego z M. (wg opisu sporządzonego przez pełnomocnika strony), karta 36, akta Sp. 152/09, zawierającą ofertę reklamową w zakresie herbat. Materiał ten nie został opatrzony żadną datą, więc pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
• Kolorową kserokopię Biuletynu informacyjnego z S. (wg opisu sporządzonego przez pełnomocnika strony), karta 35, akta Sp. 152/09, zawierającą ofertę reklamową w zakresie herbat. Materiał ten nie został opatrzony żadną datą, więc pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
• Wydruk ze strony internetowej delikatesów A.24.pl, stanowiący ofertę handlową w zakresie herbat, wykonany w dniu 25 stycznia 2010 r. karty 34-30, akta Sp. 152/09. Materiał ten został sporządzony po dacie zgłoszenia spornego znaku, więc pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
• Wydruk ze strony internetowej www.przepisykulinarne.net.pl, stanowiący przepis na wykonanie napoju - Herbata naturalna, sporządzony w dniu 28 stycznia 2010 r., karta 65, akta Sp. 152/09. Materiał ten został sporządzony po dacie zgłoszenia spornego znaku, więc pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
• Wydruk ze strony internetowej www.cooking.pl, stanowiący przepis na wykonanie napoju - Herbata naturalna, sporządzony w dniu 28 stycznia 2010 r., karta 65, akta Sp. 152/09. Materiał ten został sporządzony po dacie zgłoszenia spornego znaku, więc pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
• Wydruk ze strony internetowej www.gotujemy.pl, sporządzony w dniu 28 stycznia 2010 r., będący opisem herbaty cynamonowej, gdzie zostało wskazane, że jest ona naturalną czarną herbatą, karta 67, akta Sp. 152/09. Materiał ten został sporządzony po dacie zgłoszenia spornego znaku, więc pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy.
• Gazetki reklamowe T., zawierające ofertę produktów, m.in. herbat, karty 170-166, akta Sp. 533/10, tom II. Materiał na karcie 170 stanowi ofertę handlową od dnia 30 listopada 2005 r. do 7 grudnia 2005 r., po dacie zgłoszenia spornego znaku.
• Poradnik Handlowca nr 09/115 - wrzesień 2002, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 164-161, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Poradnik Handlowca nr 09/91 - wrzesień 2000, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 160-159, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Poradnik Handlowca nr 09/79 - 1999, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 158-156, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Poradnik Handlowca nr 3/73 - 1999, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 155-154, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Poradnik Handlowca nr 2/72 - 1999, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 153-151, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Poradnik Handlowca nr 6/64 - 1998, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 150-149, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Poradnik Handlowca, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 164- 161, akta Sp. 533/10, tom II. Dokument ten nie został opatrzony żadną datą, więc pozostaje bez znaczenia dla sprawy.
• Poradnik Handlowca nr 09/127 - 2003, zawierający reklamy herbat, wraz z określeniem "tea", karty 144-143, akta Sp. 533/10, tom II. Dowód ten świadczy o fakcie używania w obrocie wyrazu "tea" w odniesieniu do herbat.
• Fragment książki "Herbata dla smakoszy" (M. N., Oficyna Wydawnicza "Kaliope", Warszawa 1993), zawierający rodzaje herbat, karty 142-140, akta Sp. 533/10, tom II. Zdaniem Kolegium Orzekającego materiał ten nie ma znaczenia w sprawie, ponieważ dotyczy ogólnie produktu herbaty.
• Fragment książki "Herbata bez tajemnic" (A. F., Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok 2004), zawierający opis różnych rodzajów herbat, karty 139-135, akta Sp. 533/10, tom II. Zdaniem Kolegium Orzekającego materiał ten nie ma znaczenia w sprawie, ponieważ dotyczy ogólnie produktu herbaty.
• Fragment książki "Herbata napój dla ciała i ducha (red. P. M., wyd. Media Publication 2002) zawierający opis różnych rodzajów herbat oraz procesu aromatyzacji, karty 134-130, akta Sp. 533/10, tom II. Zdaniem Kolegium Orzekającego materiał ten nie ma znaczenia w sprawie, ponieważ dotyczy ogólnie produktu herbaty.
W ocenie Urzędu Patentowego w zakresie materiału dowodowego, pochodzącego sprzed daty zgłoszenia spornego znaku, a dotyczącego określenia "herbata naturalna", nie potwierdza on twierdzenia skarżącej, że oznaczenie to, przed datą 25 lutego 2005 r., było powszechnie stosowane na rynku, dla określonej konkretnej kategorii herbat. Są to następujące dowody:
• wydruk ze strony internetowej www.africantea.com.pl z dnia 14 grudnia 2004 r. stanowiący ofertę A. T. Sp. z o.o., karta 180, akta Sp. 533/10, tom II;
• wydruk ze strony internetowej www.herbata.net i dnia 11 kwietnia 2004r., stanowiący ofertę handlową herbat PU ERH, karta 176, akta Sp. 533/10, tom II;
• wydruk forum internetowego umieszczonego na stronie www.gazeta.pl, z dnia 31 stycznia 2005r. karta 173, akta Sp. 533/10, tom II.
Powołane wyżej dowody w ocenie organu nie niosą żadnej spójnej informacji, co do rozumienia pojęcia "herbata naturalna". Według oferty A. T. Sp. z o.o. herbaty naturalne nie występują w połączeniu z aromatami (oddzielnie w ofercie ujęte zostały herbaty aromatyzowane). Natomiast zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie internetowej www.herbata.net są herbaty naturalne z dodatkiem aromatu. Jednocześnie z krótkiego wpisu przedstawionego na wydruku forum internetowego na stronie www.gazeta.pl nie wynika w ogóle jak należy rozumieć pojęcie herbata naturalna. W tej sytuacji nie sposób określić, co wchodzi w zakres pojęciowy określenia "herbata naturalna", jakie cechy posiada taka kategoria w odczuciu potencjalnych odbiorców i jaką konkretną informację o towarze niesie.
Tymczasem, jak podniósł organ, zgodnie z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. dla uznania braku dostatecznych znamion odróżniających danego znaku konieczne jest wykazanie, że jest on wyłącznie informacją o rodzaju towaru, czy też jego pochodzeniu, jakości, ilości wartości przeznaczeniu, sposobie wytwarzania, składzie, funkcji, przydatności lub inną jednoznacznie zdefiniowaną informacją o produkcie. W niniejszej sprawie skarżąca nie wykazała dowodami zaistnienia żadnej z tych okoliczności. Nawet gdyby zgromadzony materiał był spójny, jasny i zbieżny z twierdzeniami skarżącej, to i tak trudno byłoby, w oparciu o tak ubogi materiał (trzy wydruki pochodzące sprzed daty zgłoszenia spornego znaku dotyczące wyrażenia "herbata naturalna"), wywieść wniosek, iż oznaczenie to było wyłącznie konkretną informacją o towarze w opinii potencjalnych odbiorców.
Skarżąca dołączyła do akt sprawy wydruk z Nowego Słownika Języka Polskiego z 2002 r. zawierający definicję wyrazu "naturalny", jako zgodny z prawami natury, utworzony bez udziału człowieka, niesztuczny, prawdziwy, np. miód (karty 115-113, akta Sp. 533/10, tom I). Nie kwestionując powyższej definicji w ocenie organu przytoczona definicja również nie przesądza o istnieniu w świadomości potencjalnych odbiorców określenia "herbata naturalna", jako konkretnej kategorii towaru z uwagi na ogólne sformułowanie określenia "naturalna", które nie odnosi się wprost do analizowanych towarów.
Jak wskazał organ, przedmiotem postępowania jest znak towarowy słowny "NATURTEA", a nie "herbata naturalna", "tea", czy "naturalna". Toteż powyższy materiał nie może przesądzać o zasadności sprzeciwu. Dowody te nie wykazały, aby przeciętny odbiorca zidentyfikował produkt oznaczony "NATURTEA", jako konkretną informacją o rodzaju towarów, do oznaczania których znak został przeznaczony. Fakt, że określenie "tea" występuje na większości opakowań herbat nie wpłynęło na odmienną ocenę, bowiem sporny znak jest słownym oznaczeniem fantazyjnym, składającym się z jednego wyrazu, którego fragmentem jedynie jest wyraz "tea".
Jak zauważył organ ze wskazanych przez skarżącą znaczeń słów NATUR i TEA, składających się na sporny znak NATURTEA, wynika jednoznacznie, że słowo TEA stanowi nazwę rodzajową herbaty w języku angielskim, a słowo NATUR w znaczeniu naturalny/naturalna występuje jedynie w językach niemieckim i szwedzkim. W innych językach słowo NATUR odnosi się do słów takich, jak: "natura" w języku angielskim i "naturalne" w języku włoskim. Nie można słowa NATUR przetłumaczyć wprost z ww. języków na język polski, jako naturalna/naturalny. Nie posiada ono żadnego znaczenia w tych językach, a jedynie stanowi fragment słów, które takie znaczenie mają. Z tych względów oznaczenie NATURTEA może być rozumiane w języku polskim jako "naturalna herbata" tylko przy tłumaczeniu tej zbitki słów, jako pochodzących z różnych języków - słowa NATUR pochodzącego z języka niemieckiego lub szwedzkiego oraz słowa TEA pochodzącego z języka angielskiego. Należy zauważyć, że wnoszący sprzeciw nie wskazał języka, w którym oba człony NATUR i TEA byłyby wprost razem stosowane.
W ocenie organu nie jest możliwe, aby ogół polskich konsumentów (nabywców towaru oznaczonego spornym znakiem towarowym) w sposób natychmiastowy i bezpośredni był w stanie odczytać znaczenie słowa NATURTEA jako "naturalna herbata". Nabywca przy zakupie herbaty, która jest produktem codziennego użytku, nie dokonuje analizy leksykalnej oznaczenia NATURTEA, uwzględniając tłumaczenie poszczególnych jego części z różnych języków.
Skarżąca nie wykazała przy tym, aby oznaczenie NATURTEA było powszechnym zwrotem w języku polskim używanym do oznaczania takich towarów, jak herbaty lub opisu ich podstawowych cech.
Sporny znak towarowy, zdaniem Urzędu Patentowego, posiada dostateczne znamiona odróżniające. Oznaczenie to nie stanowi bezpośredniej informacji o towarze, czy jego cechach. Dlatego przez przeciętnego polskiego odbiorcę będzie postrzegane jako oznaczenie fantazyjne, będące słowem, które nie występuje w języku polskim. Oznaczenie NATURTEA może, co najwyżej, być odbierane jako oznaczenie w sposób aluzyjny nawiązujące do herbaty, jednak to za mało uznać je za pozbawione dostatecznych znamion odróżniających.
Rozpoznając ponownie skargę wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 18 grudnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1793/12, o czym była mowa na wstępie, ponownie uchylono wydaną w sprawie decyzję Urzędu Patentowego, oddalająca sprzeciw.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, wydając zaskarżoną decyzję, Urząd Patentowy naruszył przepisy postępowania administracyjnego, a mianowicie art. 7, art. 8, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.
Według Sądu pierwszej instancji zbyt pochopnie organ odrzucił większość ze złożonych w sprawie dowodów, jako nieprzydatnych do wyjaśnienia sprawy. Po drugie, wnioski, jakie wyciągnął z dokumentów, które pozostały po przeprowadzonej przez siebie w toku ponownego rozpoznania sprawy selekcji materiału dowodowego, są nieuprawnione i wynikają z arbitralnie przez organ przyjętych poglądów. Konieczność szczegółowego odniesienia się do dowodów przedstawionych przez skarżącą wynikała z wskazań tego Sądu, zawartych w uzasadnieniu wyroku z dnia 30 września 2010 r. Wykonując formalnie powyższe wskazania, organ popełnił błąd, polegający na odrzuceniu materiałów nie opatrzonych datą, bądź opatrzonych datą późniejszą, niż data zgłoszenia znaku spornego. Takie działanie pozostaje w sprzeczności ze wskazaniami Sądu, a także z obowiązującym prawem. Sąd, mając na uwadze zasadę oceny zdolności odróżniającej znaku w świetle okoliczności występujących w dacie jego zgłoszenia, zalecił ocenę faktyczną i prawną rejestracji na ten dzień, czyli na datę 25 lutego 2005 r. Nie implikuje to jednak uprawnienia organu do automatycznego skreślenia z listy dowodów tych wszystkich materiałów, które zostały opublikowane w dacie późniejszej, o ile mogły być przydatne do oceny okoliczności mających istotne znaczenie w sprawie. Podobny pogląd był już wyrażany orzecznictwie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (por. m.in. wyroki: z dnia 31 października 2006 r. sygn. akt: VI SA/Wa 1420/06; z dnia 14 grudnia 2006 r. sygn. akt: VI SA/Wa 1576/06).
Zdaniem Sądu, prezentowany w niniejszej sprawie automatyzm pozostaje w sprzeczności z zasadą swobodnej oceny dowodów (art. 7 i art. 77 k.p.a.), zasadą uwzględniania istotnych w sprawie wniosków dowodowych strony (art. 78 k.p.a.), jak również z normą, iż jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy (art. 75 § 1 k.p.a.). Tego rodzaju działania nie sposób zakwalifikować jako prawidłowego wypełnienia zaleceń Sądu, do czego był organ zobligowany na mocy art. 153 p.p.s.a. Powyższe naruszenia prawa, dotyczące znacznej części złożonych w sprawie dowodów, które zostały bezzasadnie zdyskwalifikowane przez organ mogły, w ocenie Sądu, w istotny sposób przyczynić się do wydania wadliwego rozstrzygnięcia.
Niezależnie od powyższego, zdaniem Sądu, w sposób niedostateczny uzasadnił Urząd Patentowy swoje poglądy prawne dotyczące opisowego charakteru oznaczenia "naturtea" w odniesieniu do towarów nim opatrywanych, tj. herbat, herbat owocowych, czarnych, zielonych, czerwonych, herbat aromatyzowanych (kl.30). Abstrahując od faktu, że błędne poglądy być może były następstwem odstąpienia od dokonania oceny materiału dowodowego, jako całości, o czym była mowa powyżej, to według Sądu pierwszej instancji, brak jest jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż przeciętny polski odbiorca herbat mógłby mieć problem ze zrozumieniem pojęcia "naturtea". Zdaniem Sądu nie ma żadnego znaczenia okoliczność, iż jest to połączenie dwóch różnych słów, wywodzących się z różnych języków (angielski, szwedzki, niemiecki), gdyż oba elementy oznaczenia są rozpoznawalne przez przeciętnego odbiorcę – a to z uwagi na powszechną znajomość słowa "tea" , wynikającą m.in. z szerokich i rozwijających się dynamicznie kontaktów społecznych i handlowych w obrębie krajów Unii Europejskiej (i nie tylko), do której należy zarówno Polska, jak i Wielka Brytania, a także słowa "natur" – które ma swój oczywisty odpowiednik w języku polskim ("naturalny", "naturalna"). Zdaniem Sądu z wywodów Urzędu Patentowego zawartych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie wynika w sposób jednoznaczny, dlaczego Urząd przyjął, jako pewnik, iż słowo "natur" nic nie znaczy dla przeciętnego odbiorcy, skoro z poszczególnych materiałów dowodowych jednoznaczny wniosek nie wypływa. Przede wszystkim, ocena tego pojęcia powinna zostać przeprowadzona w oparciu o wszystkie, a nie tylko wyselekcjonowane przez organ materiały dowodowe. Nadto, winna uwzględniać jego aspekt odróżniający w kontekście charakteru oznaczanego w ten sposób produktu. Jak bowiem wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 24 listopada 2010 r., sygn. akt: II GSK 1010/09 "Przeciętny poziom uwagi (spostrzegawczości i ostrożności) konsumenta będzie się różnić w zależności o kategorii towarów i usług (LEX nr 787119). Zatem, oceny zdolności odróżniającej oznaczenia NATURTEA należy dokonać z punktu widzenia nabywcy towaru, mając na uwadze warunki i okoliczności, w jakich towar ten trafia do kupującego.
Nie można także pominąć, iż organ nie odniósł się w żaden sposób do podnoszonej w skardze okoliczności odmowy udzielenia praw ochronnych na szereg znaków towarowych zawierających słowo "natura", "naturalna", lub "natur" dla produktów żywnościowych. Organ winien kwestię powyższą omówić. Jest przy tym rzeczą oczywistą, iż nie jest związany własnym poglądem wypowiadanym w innych sprawach, dotyczących odmiennych znaków i towarów nimi opatrywanych. Nie ulega jednak wątpliwości, iż w sytuacji podniesienia tej kwestii przez skarżącą organ winien odnieść się do niej, i w razie wyrażenia odmiennego poglądu, niż to miało miejsce we wskazanych sprawach, jest zobowiązany szczegółowo go umotywować.
Zdaniem Sądu nie sposób nie zauważyć, że herbata jest produktem o dużej popularności i to wśród wszystkich praktycznie grup społecznych. Zwłaszcza przy tak szerokiej rzeszy relewantnych odbiorców, dla przyjęcia, iż oznaczenie ma charakter informacyjny wystarczającym byłoby ustalenie, iż słowo "naturalny" jest traktowane przez odbiorców nie jako wskazanie przedsiębiorcy, od którego pochodzi produkt, lecz jako jego właściwość: odnosząca się do aromatu bądź sposobu produkcji. Dalsze rozumowanie winno odnosić się do spornego oznaczenia, jako całości, czyli połączenia słów "natur" rozumianego jako "naturalna" oraz "tea" rozumianego jako "herbata".
Funkcją znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów tego samego rodzaju pochodzących od innych przedsiębiorstw, co wprost wynika z definicji zawartej w art. 120 ust. 1 p.w.p. Zdolność do odróżniania przejawia się w tym, że znak towarowy nie może wprowadzać uczestników obrotu w błąd, co do pochodzenia towarów. Z powyższego wynika, że znakiem towarowym może być wyłącznie oznaczenie, do używania którego można przyznać prawo wyłącznie jednemu podmiotowi, gwarantując jednocześnie prawo do swobodnego dostępu pozostałym uczestnikom obrotu gospodarczego do oznaczeń ogólnoinformacyjnych. W tym znaczeniu znak towarowy pozwala odbiorcy rozpoznać towary objęte prawem wyłącznym jako pochodzące z określonego przedsiębiorstwa, a tym samym umożliwia odróżnianie tych towarów od towarów pochodzących z innych przedsiębiorstw (analogicznie do wyroku ETS-u z dnia 7 października 2004 r., C-136/02, sprawa Mag Insrtument vs. OHIM, pkt 29). Posiadanie przez znak towarowy dostatecznych znamion odróżniających jest podstawową przesłanką udzielenia ochrony na konkretne oznaczenie. Dostateczne znamiona odróżniające umożliwiają postrzeganie przez właściwy krąg odbiorców składający się z przeciętnych, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych konsumentów towarów i usług towarów nim oznaczanych, że dany towar wśród towarów tego samego rodzaju pochodzi od konkretnego podmiotu (por. wyrok ETS-u z dnia 22 czerwca 2006 r., C-24/05, sprawa August Storck KG vs. OHIM, pkt 23)
Organ winien mieć zatem na uwadze, iż pierwszoplanową funkcją znaków towarowych jest identyfikowanie towaru z konkretnym przedsiębiorstwem. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 15 czerwca 2011 r. – sygn. akt: II GSK 666/10 stwierdził, iż: "Znaki towarowe służą odróżnianiu towarów jednego przedsiębiorstwa od towarów innego przedsiębiorstwa. Tę oczywistą myśl należy mieć na względzie przy dokonywaniu wszelkich ocen dotyczących znaków towarowych. Pamiętać należy, że znaki towarowe mają ułatwiać klientom powiązanie towaru z producentem, a nie zaciemniać obraz rynku i prowadzić do dezorientacji." (LEX nr 1083344).
Reasumując, jak wskazał Sąd pierwszej instancji, rozpatrując raz jeszcze sprawę na skutek niniejszego wyroku, organ winien dokonać ponownej, pełnej i wnikliwej oceny, czy sporny znak NATURTEA posiada zdolność odróżniającą w rozumieniu art. 120 oraz 129 ust 2 p.w.p., w odniesieniu do towarów, dla których został zgłoszony i zarejestrowany. Ostateczna konstatacja w powyższym przedmiocie uprawniona będzie jednak dopiero po przeprowadzeniu prawidłowej analizy złożonych do akt materiałów dowodowych.
Od powyższego wyroku skargi kasacyjne wywiedli: Urząd Patentowy oraz spółka.
Skarga Urzędu Patentowego oparta jest na obu podstawach zaskarżenia wskazanych w przepisie art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a.
Zarzucając naruszenie w zaskarżonym wyroku przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) skarga kasacyjna zarzuca naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1, art. 78 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy w sprawie dokonał oceny dowodów z przekroczeniem granic swobodnej oceny dowodów, gdyż:
• zbyt pochopnie odrzucił, jako nieprzydatne do wyjaśnienia sprawy, materiały dowodowe nie opatrzone datą lub opatrzone datą późniejszą niż data zgłoszenia spornego znaku R - . NATURTEA,
• z pozostałych dokumentów wyciągnął wnioski nieuprawnione, wynikające z arbitralnie przyjętych przez organ poglądów, co doprowadziło Sąd do przekonania, że Urząd Patentowy naruszył prawo i nie wypełnił w sposób prawidłowy zaleceń wyrażonych w wyroku z dnia 30 września 2010 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1056/10), do czego był zobligowany na mocy art. 153 p.p.s.a., prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż przeprowadzona przez Urząd Patentowy ocena materiału dowodowego była prawidłowa i została przeprowadzona z zachowaniem zasad swobodnej oceny dowodów, w szczególności:
a) Urząd Patentowy, zgodnie z zaleceniem Sądu zawartym w wyroku z dnia 30 września 2010 r. ustosunkował się do wszystkich bez wyjątku dowodów złożonych przez strony i uwzględnił fakt, że przeprowadzona przez Urząd Patentowy ocena materiału dowodowego powinna być dokonana z uwzględnieniem stanu na dzień zgłoszenia spornego znaku towarowego, tj. 25 lutego 2005 r.;
b) Urząd Patentowy wyjaśnił na jakich dowodach oparł swoje rozstrzygnięcie oraz dlaczego niektórym dowodom odmówił mocy dowodowej, a przyjęta przez Urząd Patentowy metoda oceny materiału dowodowego odpowiadała zasadzie, iż ocena spełnienia przez zgłoszone oznaczenie ustawowych warunków wymaganych do udzielenia prawa ochronnego dokonywana jest na dzień zgłoszenia znaku towarowego, tym samym dowody nie opatrzone datą lub opatrzone datą późniejszą niż data zgłoszenia, nie mogły mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie;
• naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy w sposób niedostateczny uzasadnił swoje poglądy prawne dotyczące opisowego charakteru oznaczenia NATURTEA w odniesieniu do towarów nim opatrywanych, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż dokonana przez Urząd Patentowy ocena zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego została dokonana w sposób wnikliwy i wyczerpujący, przy uwzględnieniu kręgu odbiorców oraz zakresu towarów, do oznaczania których został przeznaczony znak towarowy, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji;
• naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a w związku z art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., poprzez bezzasadne przyjęcie, że Urząd Patentowy zobowiązany był do szczegółowego wyjaśnienia dlaczego w przedmiotowej sprawie zajął inne stanowisko, niż w innych sprawach, gdzie Urząd Patentowy odmówił udzielenia praw ochronnych na szereg znaków towarowych zawierających słowo "natura", "naturalna" lub "natur" dla produktów żywnościowych, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż w zaskarżonej decyzji Urząd Patentowy zaznaczył, że nie jest związany poglądami wypowiadanymi w innych sprawach, a ponadto zgodność decyzji Urzędu Patentowego powinna być dokonywana wyłącznie na podstawie właściwych przepisów, a nie na podstawie wcześniejszej praktyki Urzędu Patentowego, gdyż każdy znak towarowy oceniany jest w swoich konkretnych uwarunkowaniach i odniesieniach, a z faktu uznania jednego oznaczenia za nienadające się do odróżniania określonych towarów, nie można wywodzić, iż oznaczenie takie samo lub podobne również nie będzie miało zdolności odróżniającej w stosunku do innych towarów, wobec powyższego fakt, że Urząd Patentowy nie wyjaśnił w sposób szczegółowy dlaczego w przedmiotowej sprawie zajął inne stanowisko niż w przypadku innych znaków towarowych zawierających słowo "natura", "naturalna" lub "natur" dla produktów żywnościowych nie mogło mieć istotnego wpływu na treść rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.
Skarga kasacyjna zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że zdolność odróżniająca znaku towarowego jest tożsama z możliwością wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, chociaż przesłanką zastosowania tego przepisu jest ustalenie, że zgłoszone oznaczenie nie ma dostatecznych znamion odróżniających, gdyż składa się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności, a przesłanka możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd wynika z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i jest badana dopiero na etapie podobieństwa zgłoszonego oznaczenia do innego znaku towarowego po stwierdzeniu, że zgłoszone oznaczenie posiada dostateczne znamiona odróżniające.
Z powyższych względów skarga kasacyjna organu wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według to norm przepisanych.
Skarga kasacyjna spółki także jest oparta na obu podstawach zaskarżenia wskazanych w przepisach art. 174 pkt 1 i pkt 2 p.p.s.a.
W pierwszej kolejności skarga kasacyjna spółki zarzuca naruszenie prawa materialnego, tj.:
• art. 129 ust. 2 pkt 1-3 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż poszczególne elementy znaku towarowego NATURTEA R – ., tj. słowa NATUR oraz TEA są rozpoznawalne przez przeciętnego polskiego odbiorcę i kojarzone jako opisowe - w sytuacji, gdy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zgodnie z powszechnie przyjętym w literaturze przedmiotu oraz orzecznictwie poglądem, powinien był badać zdolność odróżniającą przedmiotowego znaku towarowego (badając "rozpoznawalność" przedmiotowego znaku towarowego przez przeciętnego odbiorcę) jako całość, a nie poprzez pryzmat jego poszczególnych elementów, które tworzą przedmiotowy znak towarowy;
• art. 129 ust. 2 pkt 1-3 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, iż powszechna znajomość oznaczenia TEA wśród przeciętnych polskich odbiorców - elementu znaku towarowego NATURTEA R -. prowadzi do stwierdzenia, iż cale słowo NATURTEA jest także powszechnie rozpoznawalne (a zatem jest opisowe) wśród przeciętnych polskich odbiorców, co w konsekwencji ma prowadzić do (błędnego) stwierdzenia, iż znak towarowy NATURTEA R .nie posiada dostatecznych znamion odróżniających;
• art. 129 ust. 2 pkt 1-3 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż Urząd Patentowy powinien po analizie poszczególnych elementów znaku towarowego NATURTEA R - . - słów NATUR oraz TEA dojść do konkluzji, iż znak ten nie spełnia podstawowej funkcji znaku towarowego, to jest funkcji oznaczenia pochodzenia w sytuacji, gdy znak ten - składający się z dwóch elementów słownych, pochodzenia obcojęzycznego - powinien zostać uznany, jako znak towarowy aluzyjny - bezpośrednio nie wskazujący na opis, jakość lub rodzaj produktów, którymi ma być sygnowany, a jedynie mogący budzić takie skojarzenia - to jest jako znak posiadający dostateczne (przynajmniej w stopniu minimalnym) znamiona odróżniające w rozumieniu art. 129 ust. 2 pkt 1-3 p.w.p.
Skarga kasacyjna spółki zarzuca również naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik postępowania, tj.:
• art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a., w sytuacji w której Sąd pierwszej instancji powinien był skargę oddalić, nie uwzględniając zarzutów skargi opartych na art. 7, art. 8, art 77, art. 80 k.p.a., bowiem Urząd Patentowy prawidłowo zastosował te przepisy, pomijając dowody niedatowane, zawierające datę po dacie zgłoszenia znaku towarowego, analizując (ponownie w kontekście art. 129 ust. 2 pkt 1-3 p.w.p.) zdolność odróżniającą znaku towarowego NATURTEA R – .
• art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a przez brak wystarczającego wyjaśnienia podstaw prawnych rozstrzygnięcia i jego zakresu poprzez ograniczenie się do powołania jedynie podstaw prawnych oraz zaledwie kilku zdań in meritum mających leżeć u podstawy uchylenia decyzji Urzędu Patentowego.
Skarga kasacyjna spółki wnosi o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Obie skargi kasacyjne oparte są na usprawiedliwionej podstawie naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów postępowania mogących mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Na wstępie niniejszych rozważań podkreślić należy, że zgodnie z treścią art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd pierwszej instancji.
W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlega zarzut naruszenia przepisów postępowania. Do kontroli subsumpcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przepis prawa materialnego można przejść dopiero wówczas, gdy okaże się, że stan faktyczny przyjęty w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został skutecznie podważony. Stąd, wobec postawienia w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego oraz przepisów postępowania, jako pierwszy należało poddać ocenie zarzut naruszenia przepisów postępowania. Taka kolejność jest uzasadniona tym bardziej, że Sąd pierwszej instancji ograniczył zakres kontroli zaskarżonej decyzji jedynie do kwestii procesowych, uznając naruszenie przez Urząd Patentowy przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co kwestionują obie skargi kasacyjne. Natomiast w kwestii merytorycznego rozpoznania skargi, jak już wskazano, według Sądu pierwszej instancji, ostateczna konstatacja w powyższym przedmiocie uprawniona będzie dopiero po przeprowadzeniu prawidłowej analizy złożonych do akt materiałów dowodowych.
Toteż na obecnym etapie postępowania przedwczesne jest analizowanie trafności zarzutów naruszenia w zaskarżonym wyroku przepisów prawa materialnego.
Obie skargi kasacyjne zasadnie zarzucają nietrafność stanowiska zajętego w zaskarżonym orzeczeniu, aby wydając zaskarżoną decyzję Urząd Patentowy uczynił to z naruszeniem art. 7, art. 8, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., nie odnosząc się przy tym szczegółowo do dowodów przedstawionych przez skarżącą. Uzasadnienie zaskarżonej decyzji, wbrew temu co wytknął Urzędowi Patentowemu Sąd pierwszej instancji, zawiera odniesienie się do dowodów złożonych przez skarżącą na okoliczności wskazane w hipotezach przepisów art. 129 ust 1 pkt 2 i art. 129 ust 2 pkt 2 p.w.p. Można tutaj dodać, że organ uczynił przedmiotem swoich rozważań ocenę około 20 dokumentów przedstawionych przez skarżącą. Z uwagi na kontradyktoryjny charakter postępowania spornego, w pierwszej kolejności to nie do Urzędu Patentowego należy wykazywanie dowodami zaistnienia okoliczności wskazujących na przyznanie określonego prawa o charakterze wyłącznym z naruszeniem obowiązujących przepisów. To jest obowiązek strony postępowania, a w szczególności wnioskodawcy. Urząd Patentowy ma zaś obowiązek te dowody rozpatrzyć i należycie to przedstawić w uzasadnieniu decyzji, co organ ten prawidłowo uczynił.
Uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera umotywowanej dowodami argumentacji, uzasadniającej stawiane zarzuty naruszenia przez organ przepisów postępowania. Czyniąc organowi zarzut braku rozpatrzenia dowodów przedłożonych przez skarżącą Sąd pierwszej instancji nie zauważył obszernego ustosunkowania się organu do tych dowodów, nie odniósł się do tych rozważań, a także, co wymaga podkreślenia, nie wskazał żadnego dowodu, który by podważał prawidłowość poczynionych przez organ ustaleń dla potrzeb rozstrzygnięcia sprawy. W uzasadnieniu Sądu pierwszej instancji razi ogólnikowość stawianych organowi zarzutów, bez powołania na tę okoliczność jakiegokolwiek dowodu. Natomiast w to miejsce uzasadnienie wyroku Sądu pierwszej instancji pełne jest wyciągów z orzecznictwa, zarówno krajowego, jak i wspólnotowego, jak i wysoce ogólnych rozważań co do funkcji znaku towarowego, nie mających związku z realiami rozpoznawanej sprawy, jak choćby przykładowo dla potrzeb art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p., które stanowią podstawę materialnoprawną decyzji, powoływanie przez Sąd pierwszej instancji orzecznictwa dotyczącego kwestii wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów, co sprowokowało organ do poniesienia zarzutu naruszenia prawa materialnego przez Sąd pierwszej instancji.
Nie sposób też zgodzić się z Sądem pierwszej instancji, aby stanowiło naruszenie przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, nie uwzględnienie przez organ materiału dowodowego przedstawionego przez skarżącą, nie opatrzonego datą, bądź opatrzonych datą późniejszą, niż data zgłoszenia spornego znaku do ochrony. Zdolność rejestracyjną znaku towarowego ocenia się bowiem według stanu na dzień zgłoszenia tego znaku do Urzędu Patentowego (art. 124 p.w.p.).
Z powyższych względów trafny jest także podniesiony przez spółkę w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. W szczególności uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia i wymyka się spod możliwości skontrolowania na jego podstawie poprawności rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji.
W tym stanie sprawy Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie (art. 185 p.p.s.a.).
Zważywszy, iż Urząd Patentowy prawidłowo, w zgodności z przepisami postępowania, dokonał w sprawie ustaleń faktycznych, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, rozpoznając ponownie sprawę, skontroluje zaskarżoną decyzję wyłącznie pod kątem jej zgodności z przepisami prawa materialnego wskazanymi przez skarżącą w sprzeciwie, od czego się uchylono w zaskarżonym wyroku.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie przepisu art. 203 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło