VI SA/Wa 1942/12
WyrokWSA w Warszawie2012-12-20
Skład orzekający: Jolanta Królikowska-Przewłoka, Danuta Szydłowska, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym okazjonalne przewozy osób oznaczeń w postaci napisu "przewóz osób" lub "przewóz" w połączeniu z ciągiem cyfr stanowi naruszenie zakazu umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe wykonującym okazjonalne przewozy osób napisu "przewóz osób" lub "przewóz" w połączeniu z ciągiem cyfr stanowi naruszenie zakazu umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym. Celem tego przepisu jest wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką, a także przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów. Sąd stwierdził, że organy prawidłowo zastosowały przepisy prawa materialnego i postępowania, a zebrany materiał dowodowy był wystarczający do wydania decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła kary pieniężnej nałożonej na J. G. za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym. Podczas kontroli stwierdzono, że na pojeździe wykonującym okazjonalne przewozy osób umieszczono napisy "przewóz osób" lub "przewóz" wraz z ciągiem cyfr, co zdaniem organów stanowiło naruszenie zakazu umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy. Skarżąca kwestionowała tę interpretację, argumentując, że oznaczenia te nie stanowiły nazwy przedsiębiorcy i nie upodabniały pojazdu do taksówki, a także zarzucała naruszenie przepisów postępowania. Organy administracji utrzymały w mocy decyzję o nałożeniu kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Królikowska-Przewłoka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2012 r. sprawy ze skargi J. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2012 r. o nałożeniu na J. G. (skarżącą w niniejszej sprawie) kary pieniężnej w wysokości 8000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] marca 2012 r. na terenie Portu Lotniczego [...] poddano kontroli drogowej pojazd marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. W toku kontroli stwierdzono, iż na szybie czołowej pojazdu umieszczony został napis "[...]", na prawej i lewej stronie pojazdu umieszczony został napis "[...]" oraz numer "[...]", na tylnej szybie pojazdu umieszczony został napis "[...]", w prawym dolnym rogu tylnej szyby widniał numer "[...]". Ponadto na bocznej szybie pojazdu umieszczony został cennik usług przewozowych.
Kierujący pojazdem okazał do kontroli prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu, wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, zaświadczenie o spełnieniu wymagań z ustawy o transporcie drogowym, umowę o współpracy zawartą w dniu [...] grudnia 2008 r. pomiędzy firmą "[...]" J. G. a M. S., paragon z kasy fiskalnej oraz książkę kasy fiskalnej. W wyniku kontroli stwierdzono wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym.
Dla celów dowodowych wykonano dokumentację fotograficzną kontrolowanego pojazdu oraz sporządzono kserokopie okazanych dokumentów. Z kontroli został sporządzony protokół nr [...].
Decyzją z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego na podstawie art. 93 ust 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.) oraz zgodnie z ustaleniami protokołu kontroli nałożył na J. G. karę pieniężną w wysokości 8000 zł.
Organ wskazał, że zgodnie z art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: umieszczania i używania w pojeździe taksometru, umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi. Zdaniem organu nie ma znaczenia fakt, iż umieszczone na pojeździe napisy nie maja językowego powiązania z firma przedsiębiorcy widniejącą w Centralnej Ewidencji Działalności Gospodarczej. Przedsiębiorcy, którzy nie posiadają licencji taksówkowej, nie mogą wykonywać usług pojazdem, który wyglądem przypomina taksówkę. Osoba wsiadająca do samochodu oznaczonego jako taksówka, nie może być wprowadzana w błąd.
Od powyższej decyzji skarżąca wniosła odwołanie wskazując, iż skontrolowany pojazd nie mógł być taksówką bowiem nie spełnia wymogów § 24 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz warunków. Strona podkreśliła, że najistotniejsza cechą odróżniającą taksówkę od innego pojazdu jest obligatoryjne wyposażenie jej w zainstalowaną na dachu dodatkowa lampę z napisem "taxi". Umieszczenie na pojeździe oznaczeń stwierdzonych podczas kontroli nie wypełnia dyspozycji art. 18 ust. 5 lit. b ustawy i nie może doprowadzić do ich zakwalifikowania jako nazwy, bądź adresu kontrolowanego przedsiębiorcy. Zdaniem strony uzasadnienie decyzji jest niepełne i pozorne. Organ nie wskazał w treści uzasadnienia, czy w umieszczonych na pojeździe oznaczeniach dostrzega nazwę przedsiębiorcy, jego adres, czy też numer telefonu.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] sierpnia 2012 r. [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 4 pkt 11 i 22, art. 18 ust. 5, art. 92a ust. 1, 2 i 6 ustawy o transporcie drogowym oraz lp. 2.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym utrzymał zaskarżoną decyzję organu I instancji w mocy.
W ocenie organu odwoławczego argumenty strony podniesione w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie, bowiem doszło do naruszenia przepisów dotyczących oznakowania pojazdu. W art. 18 ust. 5 lit, b ustawy o transporcie drogowym nie chodzi o to, aby wymienione w nim elementy ściśle pokrywały się z firmą przedsiębiorcy, czy też wskazywały numer telefonu zarejestrowanego akurat na tego konkretnego przedsiębiorcę. Ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. W obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym Częstą praktyką jest, że są to nazwy które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż bezsprzecznie jego działalności służą. Nie ma zatem znaczenia fakt, że umieszczony na pojeździe napis "[...] " nie pokrywa się z firmą przewoźnika zapisaną w ewidencji działalności gospodarczej. W art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym nie chodzi o to, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Interpretacja ta wynika z faktu, iż ustawodawca w powołanych przepisach nie posłużył się pojęciem firmy, które ma swą definicję w art. 43 i nast. Kodeksu cywilnego. Stwierdził, że strona umieściła na pojeździe swoją nazwę, co stanowi naruszenie zakazu wymienionego w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym. Organ podkreślił, że okoliczności istotne dla sprawy zostały udowodnione na podstawie oględzin kontrolowanego pojazdu.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na powyższą decyzję skarżąca wniosła o jej uchylenie i uchylenie decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania w sprawie zarzucając naruszenie przepisów: prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że dopuściła się popełnienia deliktu administracyjnego podczas, gdy na kontrolowanym pojeździe brak było zabronionych oznaczeń, o których mowa w ww. przepisie oraz naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.
- art. 107 § 3 kpa poprzez brak wyjaśnienia znaczenia ustalonych w toku postępowania faktów według normy prawnej znajdującej - zdaniem organu - zastosowanie w przedmiotowej sprawie,
- art. 78 § 1 kpa poprzez nieuwzględnienie wniosku dowodowego zmierzającego do ustalenia okoliczności mającej znaczenie w sprawie,
- art. 7 kpa w zw. z art. 77 § 1 kpa oraz art. 80 kpa, poprzez bezkrytyczne i niepotwierdzone zgromadzonym materiałem dowodowym ustalenie, iż umieszczony na pojeździe napis "[...] " jest nazwą przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym, a umieszczenie ww. oznaczenia na pojeździe upodabnia ten pojazd do taksówki i stanowi ominięcie przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
W uzasadnieniu skargi skarżąca stwierdziła m.in., iż w celu dokonania prawidłowej wykładni art. 18 ust. 5 lit. b za punkt wyjścia należy przyjąć treść druku Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej - Komisja Infrastruktury, nr 3930, z dnia 17 lutego 2005 roku, w którym na stronie 29 zawarte zostało uzasadnienie dla przedłożonego przez Komisję Infrastruktury projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw. Wskazała, iż w orzecznictwie Sądów Administracyjnych dominuje pogląd, iż intencją ustawodawcy nie było całkowite wyeliminowanie z rynku usługi przewozu osób wykonywanej przez przedsiębiorcę innego niż taksówkarz, a jedynie umożliwienie potencjalnemu odbiorcy usługi przewozowej jednoznaczne odróżnienie przewozów wykonywanych przez taksówki od przewozów osób wykonywanych przez innych uprawnionych do tego przedsiębiorców.
Zdaniem skarżącej z żadnego przepisu ustawy nie wynika, aby pojazdy wykonujące przewóz osób nie mogły wyróżniać się względem pozostałych. Na gruncie ustawy pojazdy te mogą wyróżniać się w sposób dowolny, o ile nie narusza to szczegółowo określonych zakazów wymienionych w art. 18 ust. 5 ustawy.
Skarżąca podkreśliła, iż najistotniejszą cechą odróżniającą taksówkę od innego pojazdu jest obligatoryjne wyposażenie jej w zainstalowaną na dachu dodatkową lampę z napisem "taxi", co przewiduje przepis § 24 ust. 1 pkt 8) cytowanego wyżej rozporządzenia, a także zainstalowanie taksometru. Nie sposób przyjąć zatem, aby kontrolowany pojazd nosił jakiekolwiek cechy przypominające, czy też sugerujące transport drogowy osób taksówką. Niebagatelne znaczenie ma tu również wyraźne i sugestywne oznakowanie pojazdu napisem "[...] ", co w sposób jednoznaczny - przy braku napisu "taxi", taksometru i lampy na dachu, wskazuje zdaniem skarżącej na przewoźnika innego niż taksówka.
Skarżąca powołała się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 czerwca 2012 r., sygn. akt: II GSK 803/11, wydanego w sprawie z jej skargi na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który zapadł w stanie faktycznym zbliżonym do sprawy niniejszej, z tą jedynie różnicą, iż we wcześniejszym okresie pojazdy świadczące usługi przewozu osób na licencji skarżącej oznaczone były również nazwą domeny internetowej, w którą wkomponowano numer telefonu. Podkreśliła, iż kwestionuje zasadność nałożenia kar pieniężnych w innych postępowaniach jednakże, dążąc do sprostania wszelkim wymogom prawnym prowadzonej działalności, podjęła racjonalną decyzję o usunięciu spornych oznaczeń, aby uniknąć negatywnych konsekwencji ewentualnego popełnienia kolejnego deliktu administracyjnego. Skarżąca nie zgadza się z twierdzeniem, iż w stanie faktycznym sprawy niniejszej dopuszczalna jest wykładnia przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy, w myśl której umieszczony na pojeździe napis jest nazwą przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b), a umieszczenie ww. oznaczenia na pojeździe upodabnia ten pojazd do taksówki i stanowi ominięcie przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Zdaniem skarżącej twierdzenie organu, iż w art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy, nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji, a zakaz umieszczania numeru telefonu nie oznacza, że numer ten musi być zarejestrowany na kontrolowanego przedsiębiorcę, nie jest w żaden sposób powiązane z ustaleniami faktycznymi dokonanymi w toku postępowania, a nadto są całkowicie bezprzedmiotowe dla dokonania oceny, czy dopuściła się deliktu administracyjnego. Brak jest bowiem jakiegokolwiek dowodu w sprawie na okoliczność, że oznaczenia umieszczone na kontrolowanym pojeździe zawierają jakąkolwiek nazwę jakiegokolwiek przedsiębiorcy, jakikolwiek adres, czy w końcu jakikolwiek numer telefonu. Nadto organ nie wyjaśnił w żaden sposób dlaczego uznaje, że napis "[...] " stanowi nazwę nadaną wyodrębnionym przez skarżącą składnikom majątkowym, jakim składnikom majątkowym skarżąca nadać miała taką nazwę, z czego wynika, że oznaczenie umieszczone na pojeździe jest nazwą wyodrębnionych przez skarżącą składników majątkowych, a w końcu w jaki sposób nazwa rzekomo nadana przez skarżącą służy jej działalności i z jakich dowodów przeprowadzonych w sprawie to wynika.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym ta kontrola, stosownie do § 2 powołanego artykułu sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, o ile ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany wnioskami i zarzutami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi p.p.s.a. - Dz. U. z 2012 r., poz. 270).
Badając skargę wg powyższych kryteriów Sąd uznał, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja, jak i decyzja organu I instancji nie naruszają przepisów prawa materialnego, na których zostały oparte, ani też nie zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Specjalnym rodzajem licencji, innym od przewidzianej w art. 5 ust. 1 u.t.d., jest licencja na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Udzielenie tej licencji wymaga spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych wymagań określonych w art. 6 u.t.d. Jednakże z mocy art. 12 ust. 1b u.t.d. licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Analiza treści wymienionych przepisów wskazuje, że przewozy wykonywane na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego osób są odrębnym rodzajem przewozów niż przewozy dokonywane w ramach transportu drogowego taksówką.
Podkreślić należy, że na gruncie ustawy o transporcie drogowym obowiązują odmienne zasady wykonywania przewozów okazjonalnych pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (pojazdem niebędącym taksówką) i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsekwencją odmienności charakteru powyższych przewozów jest wprowadzony przez art. 18 ust. 5 u.t.d. zakaz umieszczania w pojazdach przeznaczonych do przewozu okazjonalnego osób wyposażenia i oznakowania właściwego dla taksówki (taksometr, oświetlony napis na dachu, numer telefonu i nazwa przedsiębiorcy).
Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Na ten element uzasadnienia projektu skarżąca nie powoływała się uzasadniając swoje zarzuty.
Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (rozumianego jak w art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Orzecznictwo sądowe uznaje, iż w tym zakresie należy kierować się wykładnią celowościowo – funkcjonalną art. 18 ust. 5 u.t.d.
Zgodnie z art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy (por. wyroki NSA z dnia: 6 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 1217/10, 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1062/11, 26 września 2012 r., sygn. akt II GSK 1316/11, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wprowadzając omawiany zakaz ustawodawca posłużył się pojęciami "nazwa, adres oraz telefon przedsiębiorcy" nie definiując tych pojęć. Należy przy tym zauważyć, że zakaz objęty art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. zostaje naruszony w przypadku umieszczenia na pojeździe nawet jednego ze wskazanych w tym przepisie elementów (nazwa, adres, telefon), gdyż tylko takie rozumienie omawianego przepisu czyni zadość celowi, dla którego przepis ten został wprowadzony. Ustawodawca posłużył się określeniem nazwa, a nie firma. Zatem nie musi to być nazwa, pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność
gospodarczą. Zakaz obejmuje umieszczanie na pojeździe wszelkiej nazwy przedsiębiorcy, choćby była to tylko nazwa powszechnie używana, nie zaś nazwy np. wpisanej do rejestru (tak NSA w powołanym wyroku w sprawie II GSK 1316/11). Sama skarżąca podniosła w skardze, że [...] WITD wszczął przeciwko niej ponad dwadzieścia postępowań co do naruszeń, jak zarzucane w niniejszej sprawie (s. 5 skargi, k. -6 akt sądowych). Ponadto sprawa niniejsza była rozpatrywana podczas tego samego posiedzenia z czterema innymi sprawami skarżącej dotyczącymi tożsamego stanu faktycznego: VI SA/Wa 1940/12, VI SA/Wa 1941/12, VI SA/Wa 1943/12 VI SA/Wa 1978/12. W tej sytuacji należało przyjąć, że właśnie napisy: "[...]" (jak na drzwiach pojazdu) bądź "[...]" (jak na górnej części przedniej i tylnej szyby pojazdu), występujące zawsze w połączeniu z ciągiem tych samych cyfr "[...]" i w takiej samej konfiguracji (cyfry na drzwiach nad napisem, na szybach zaś napis "przewóz" pomiędzy cyframi "[...]") stanowiły oznaczenie nazwy przedsiębiorcy, przyjętej przez skarżącą na użytek wykonywanych przewozów. Organy prawidłowo przyjęły, że układ wyrażeń "przewóz osób, przewóz" w powiązaniu z tym samym ciągiem cyfr "[...]", ułożonych zawsze w tej samej konfiguracji miał potencjalnym klientom wskazywać jednoznacznie, że pojazdy tak oznakowane należały do konkretnego przedsiębiorcy taksówkowego (w tym przypadku do skarżącej). Co do możliwości upewnienia się, że pojazdy tak oznakowane należały do skarżącej, potencjalny pasażer uzyskiwał dodatkową informację, umieszczoną na szybie tylnych prawych drzwi (drzwi, z których najczęściej korzystają pasażerowie), wskazującą adres internetowy obejmujący w nazwie firmę skarżącej: [...]., jak i cennik usług przewozowych. Cennik ten w powiązaniu z nr pojazdu "[...]" i drogomierzem zamontowanym wewnątrz pojazdu wskazywały, że pojazd ten miał kojarzyć się pasażerom z taksówką.
Bezsporne bowiem było, że skarżąca wykonywała przewozy skontrolowanym pojazdem, z tym że według jej stanowiska - przewozy osób. Oznaczenie pojazdu zaś stanowiło, jej zdaniem, zadośćuczynienie obowiązkowi odróżnienia pojazdów wykonujących przewóz osób na podstawie licencji, o której mowa w art. 5 ust. 1 u.t.d. od pojazdów którymi wykonywane są przewozy na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (art. 6 u.t.d.). W tym zakresie skarżąca odwołała się do wyroku NSA z dnia 5 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 803/11.
Jak już wyżej wskazano, stanowisko skarżącej nie mogło zostać zaakceptowane. Jak podnosiły organy, oznaczenie pojazdu w zakresie nazwy (organy konsekwentnie wskazywały na naruszenie w tym zakresie) przekroczyło zakres dopuszczalnego oznakowania dla pojazdów wykonujących przewozy na podstawie licencji, o której mowa w art. 5 ust. 1 u.t.d. Napis obejmujący: zwrot "przewóz osób" lub "przewóz" łącznie z ciągiem tych samych cyfr, pisanych w takim samym układzie stanowił w rzeczywistości nazwę przedsiębiorcy, tym bardziej że w taki sam sposób skarżąca oznaczała i inne pojazdy wykonujące w jej imieniu przewozy osób (bezsporne).
Wobec powyższego, skoro argumentacja NSA w sprawie II GSK 803/11 dotyczyła innego stanu faktycznego, a nadto sąd kasacyjny zarzucił, że nie został w tamtym postępowaniu rozważony cały zebrany materiał dowodowy i stanowisko WSA było przedwczesne, nie można było tamtego stanowiska zastosować w niniejszej sprawie.
Sąd nie znalazł podstaw aby zakwestionować czynności organów administracji podejmowane w toku sprawy, a zmierzające do jej wyjaśnienia. W szczególności zostały wyczerpująco zbadane istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzono w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.). Z akt administracyjnych nie wynika, żeby skarżącej ograniczano możliwość wyrażania stanowiska w sprawie.
Dokumentacja fotograficzna skontrolowanego pojazdu oraz utrwalone w protokole kontroli stwierdzenia osoby kontrolującej, wynikające z oględzin pojazdu, stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszenia, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit b) u.t.d., bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami.
Reasumując, skoro przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą był wykonywany w dniu kontroli przez skarżącą z jednoznacznym naruszeniem zakazu umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, organ administracji prawidłowo zastosował dyspozycję przepisu art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. w zw. z lp. 2.9. pkt 2 załącznika nr 3 do tej ustawy, nakładając karę pieniężną w wysokości 8.000 zł.
Zdaniem Sądu organy oparły się na materiale prawidłowo i wyczerpująco zebranym w toku kontroli, dokonując jego odpowiedniej oceny, a swoje stanowisko uzasadniły zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a. To, że ustalenia te skarżąca interpretuje odmiennie, nie może prowadzić do wniosku o ich braku lub wadliwości. Jest bowiem poza sporem, iż pojazd był oznakowany w sposób wykazany ustaleniami kontroli. Zatem odmienna interpretacja przez skarżącą ustaleń, w świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie, sprowadza się jedynie do polemiki z organem administracji publicznej co do ich rozumienia. Innymi słowy skarżąca swoimi zarzutami zmierzała do dokonania odmiennej wykładni rozumienia przesłanek wskazanych w przepisie art. 18 ust. 5 u.t.d., których rozumienie jest ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych, a to, że nie jest ono zbieżne z poglądem skarżącej, nie mogło stanowić podstawy do uwzględnienia skargi.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło