II GSK 1985/13

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-01-15

Skład orzekający: Maria Myślińska, Magdalena Bosakirska, Stanisław Gronowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny, prawidłowo unieważniły prawo ochronne na znak towarowy "GLOK" z powodu naruszenia prawa do firmy zgłaszającego sprzeciw, mimo że zgłaszający sprzeciw wprowadził nowe podstawy prawne i faktyczne dopiero w trakcie postępowania sądowego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że zarzuty dotyczące nieuwzględnienia przez organy i sąd I instancji przepisów art. 131 ust. 5 p.w.p. są niezasadne. Sąd podkreślił, że postępowanie sporne przed Urzędem Patentowym ma charakter kontradyktoryjny, a strony wyznaczają jego granice. Wprowadzenie nowych podstaw faktycznych i prawnych przez uprawnionego do znaku dopiero w postępowaniu sądowym jest spóźnione i nie może wpływać na ocenę decyzji administracyjnej. Ponadto, sąd I instancji prawidłowo ocenił, że zakres działalności stron oraz używane oznaczenia były na tyle zbliżone, że istniało ryzyko naruszenia prawa do firmy, a koncesje wydane obu stronom na prowadzenie działalności na terenie całego kraju wykluczały zastosowanie art. 131 ust. 5 p.w.p. z uwagi na oczywisty konflikt interesów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia prawa ochronnego na słowny znak towarowy "GLOK", udzielonego M. M. na usługi w klasach 37, 39 i 45. Sprzeciw wniósł R. B., twierdząc, że używanie znaku narusza jego prawo do firmy "GLOK", którą posługiwał się od 1991 r. (najpierw jako firma spółki z o.o., a od 2004 r. jako indywidualny przedsiębiorca). Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne, uznając naruszenie prawa do firmy. WSA w Warszawie oddalił skargę M. M. na tę decyzję. M. M. wniósł skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego poprzez nieuwzględnienie art. 131 ust. 5 p.w.p. oraz brak odniesienia się do wszystkich zarzutów skargi.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Myślińska Sędzia NSA Magdalena Bosakirska (spr) Sędzia NSA Stanisław Gronowski Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 15 stycznia 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. M. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 22 kwietnia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2456/12 w sprawie ze skargi M. M. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2012 r., nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 22 kwietnia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2456/12, oddalił skargę M. M. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] kwietnia 2012 r., nr [...] o unieważnieniu prawa ochronnego na znak towarowy "GLOK". I Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia. Decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej udzielił na rzecz M. M. prawa ochronnego na słowny znak towarowy GLOK pod numerem R – 216749 z pierwszeństwem od dnia 14 listopada 2007 r. Znak ten został przeznaczony do oznaczania usług w klasie 37, tj. montaż systemów alarmowych, w klasie 39 - usługi w zakresie konwojowania wartości pieniężnych oraz w klasie 45 - usługi ochrony osób i mienia. Sprzeciw od powyższej decyzji wniósł w ustawowym terminie R. B., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą G. z siedzibą w W. Wnoszący sprzeciw stwierdził, że jego wniosek dotyczy wszystkich usług wskazanych w wykazie towarów i usług spornego znaku. W podstawie prawnej żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 132 ust. 2 pkt ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.w.p.). Wnoszący sprzeciw powołał się na fakt, iż oznaczenie G. od 1991 r. używane było jako firma spółki z o.o., której był udziałowcem, a po jej rozwiązaniu, od dnia [...] lutego 2004 r., prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą [...], używając skrótowo nazwy G. Nadto wskazał, iż od początku istnienia jego firma realizuje usługi związane z monitorowaniem obiektów, usługi ochrony osób i mienia, usługi detektywistyczne, usługi polegające na zapewnieniu bezpieczeństwa uczestnikom imprez masowych o charakterze handlowym i rozrywkowym. Prawie identyczne brzmienie oznaczeń, przy identyczności usług będzie powodować wprowadzenie odbiorców w błąd i wywoływać mylne skojarzenia, co do pochodzenia usług. Doprowadzi to do utożsamiania obu firm, co nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym. Do sprzeciwu dołączone zostały dokumenty potwierdzające długoletnie używanie oznaczenia GLOK (referencje, rekomendacje), zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej [...] z [...] maja 2007 r. ze wskazaniem rozpoczęcia działalności gospodarczej od [...] lutego 2004 r., oraz koncesja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] maja 2004 r. na wykonywanie działalności gospodarczej w ramach przedsiębiorstwa indywidualnego pod firmą [...] w zakresie usług ochrony osób i mienia, realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej W odpowiedzi na sprzeciw uprawniony do spornego prawa M. M. uznał sprzeciw za bezzasadny. W uzasadnieniu stwierdził, że prowadzi działalność od [...] października 2007 r. pod nazwą [...], a nadając swojej firmie nazwę nie wiedział o istnieniu podmiotu działającego na rynku usług ochroniarskich pod nazwą G. Uprawniony wyjaśnił, że zgłosił się do Urzędu Patentowego RP w celu sprawdzenia, czy pod taką nazwą istnieje firma ochroniarska, a po kilkumiesięcznym postępowaniu i sprawdzeniu otrzymał świadectwo ochronne. Podczas rozprawy dnia [...] grudnia 2011 r., przeprowadzonej w trybie postępowania spornego, wnoszący sprzeciw co do zasady podtrzymał wniosek, cofnął zarzuty naruszenia art. 131 ust. 1 p. 2 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 p. 3 p.w.p. i wskazał nowe zarzuty z art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 1 p. 2 p.w.p., natomiast pozostawił jako podstawę prawną sprzeciwu art. 131 ust. 1 p. 1 p.w.p. Ponadto wnoszący sprzeciw przedłożył dokumenty świadczące o tym, że firma G. funkcjonowała pod tą nazwą od 1991 r. w zakresie pokrywającym się z rejestracją znaku spornego. Uprawniony M. M. podtrzymał swoje stanowisko, złożył do akt sprawy koncesję Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia [...] grudnia 2007 r. na wykonywanie działalności gospodarczej w ramach przedsiębiorstwa indywidualnego pod firmą [...] w zakresie usług ochrony osób i mienia, realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej oraz dwie decyzje o zmianie koncesji, m. in. zmiana firmy – [...]. Decyzją z [...] kwietnia 2012 r. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "GLOK" o numerze R-216749 udzielone na rzecz M. M. Jako podstawę prawną decyzji wskazał art. 131 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 246 i art. 247 ust. 2 p.w.p. W uzasadnieniu decyzji organ powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych wyjaśnił, że zgłaszanie nowych podstaw sprzeciwu po upływie terminu 6 miesięcy, określonego przepisem art. 246 ust. 1 p.w.p., nie jest możliwe. W związku z powyższym nie było możliwe dokonanie analizy w oparciu o nowe podstawy z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., ponieważ podstawy te zostały wskazane przez wnoszącego sprzeciw podczas rozprawy w dniu [...] grudnia 2011 r., czyli po upływie terminu. Nie uwzględniono również przepisów art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., z których wnoszący sprzeciw zrezygnował na rozprawie w dniu [...] grudnia 2011 r. Jedyną regulacją, którą można było uwzględnić w zakresie oceny stanu faktycznego był zatem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., zgodnie z którym nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, których używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. Urząd Patentowy RP stwierdził, iż bezspornym jest, że wśród praw o charakterze osobistym należy wyróżnić dobra osobiste w rozumieniu art. 23 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.c.), wśród których mieści się firma, jako oznaczenie przedsiębiorcy. Wskazał przy tym, że rejestracja słownego znaku towarowego, odpowiadającego oznaczeniu innego przedsiębiorstwa, używanemu przez nie przed zarejestrowaniem znaku, narusza dobra osobiste tego przedsiębiorstwa. Ingerencja w sferę dóbr osobistych, a konkretnie prawa do nazwy przedsiębiorcy (firmy) może nastąpić także w przypadku wykorzystania części tej nazwy, jeżeli jest to część wystarczająco indywidualizująca danego przedsiębiorcę i umożliwiająca jego jednoznaczną identyfikację oraz odróżnianie od innych osób. Nadto organ wskazał, iż w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorcy a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym, priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Zdaniem organu, w przypadku kolizji pomiędzy prawem do firmy a prawem ochronnym na znak towarowy, granice wyłączności prawa do firmy wyznacza zakres działalności (terytorialny, przedmiotowy) podmiotu, któremu prawo to przysługuje. Urząd podkreślił, iż w rozpoznawanej sprawie wnoszący sprzeciw R. B. jest osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą [...] w W. Sporny znak towarowy w swojej warstwie słownej stanowi istotny element jego firmy. Zgodnie zaś z treścią art. 434 k.c. firmą osoby fizycznej jest jej imię i nazwisko, co nie wyklucza włączenia do firmy pseudonimu lub określeń wskazujących na przedmiot działalności przedsiębiorcy, miejsca jej prowadzenia oraz innych określeń dowolnie obranych. Organ stwierdził, iż wnoszący sprzeciw może skutecznie powoływać się na część (fragment) swojej nazwy (firmy) dopiero wówczas, gdy wykaże, że element ten zdolny jest per se do jego identyfikowania na rynku. W ocenie organu, w rozpoznawanej sprawie strona przedłożyła materiał dowodowy w postaci kopii pism, wystawionych przez podmioty współpracujące z wnoszącym sprzeciw, na których widnieje nazwa "[...]", będąca elementem go indywidualizującym, w oparciu o które to dowody można ustalić, że samodzielny wyraz "[...]" identyfikuje wnoszącego sprzeciw na rynku jako przedsiębiorcę. Nadto z zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] maja 2007 r. wynika, iż nazwa (firma) wnoszącego sprzeciw brzmiała "[...]". Elementem najistotniejszym w tej nazwie (firmie) pozostają zatem elementy "[...]" i "[...]", wobec czego organ uznał, iż istnieje znaczące prawdopodobieństwo, by słowo "glok" było utożsamiane z osobą wnoszącego sprzeciw działającego jako przedsiębiorca. W ocenie UP, wystąpiły podstawy do stwierdzenia, że w sprawie zachodzą przesłanki unieważnienia spornego prawa ochronnego ze względu na kolizję z prawem do firmy wnoszącego sprzeciw. Organ podkreślił, że kluczowym i zasadniczym elementem, decydującym o naruszeniu prawa osobistego lub majątkowego osób trzecich, jest niebezpieczeństwo wprowadzenia klienta w błąd, co do tożsamości przedsiębiorstwa, co z kolei determinuje terytorialny i przedmiotowy zasięg faktycznej działalności podmiotu używającego nazwy znaku towarowego, na który zostało udzielone prawo ochronne. Przedmiotem działalności wnoszącego sprzeciw jest m.in. wykonywanie instalacji elektrycznych sygnalizacyjnych, a także działalność detektywistyczna i ochroniarska, co wynika z zaświadczenia o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. Wnoszący sprzeciw uzyskał koncesję w dniu [...] maja 2004 r. w zakresie usług ochrony osób i mienia realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej. Prowadzenie działalności w tym zakresie potwierdzają też referencje i rekomendacje, wystawione przez podmioty z nim współpracujące. Organ podkreślił, że prawo ochronne udzielone na znak towarowy jest prawem formalnym, a jego zakres wyznacza wykaz towarów i usług zawarty w decyzji udzielającej takie prawo. Przedmiotem oceny w kontekście naruszenia prawa do firmy nie jest zatem faktyczna działalność uprawnionego, lecz ściśle określony w decyzji zakres prawa ochronnego do znaku towarowego oraz zakres działalności wnoszącego sprzeciw. Działalność wnoszącego sprzeciw pokrywa się z zakresem działalności uprawnionego. W ocenie organu, pojęcie "wykonywanie instalacji elektrycznych sygnalizacyjnych" odpowiada wyrażeniu "montaż systemów alarmowych", bowiem chodzi o instalowanie urządzeń (systemów), które mają zabezpieczać ludzi i mienie. Sformułowanie "działalność detektywistyczna i ochroniarska" zawiera zaś w sobie pojęcia "usługi w zakresie konwojowania wartości pieniężnych" oraz "usługi ochrony osób i mienia", gdyż w obu przypadkach chodzi o ochronę osób, mienia (w tym wartości pieniężnych), wykonywaną przez wyspecjalizowane podmioty, czyli agencje ochroniarskie i detektywistyczne. Zakres działalności tych agencji, (szczególnie detektywistycznych) jest szerszy i polega między innymi na obserwowaniu wskazanych osób i zbieraniu o nich informacji. Organ uznał zatem, iż z uwagi na bardzo zbliżony zakres przedmiotowy faktycznej działalności wnoszącego sprzeciw oraz zakres, w jakim zostało udzielone sporne prawo ochronne, istniały podstawy do stwierdzenia, że używanie spornego znaku towarowego może naruszać prawo do nazwy (firmy) wnoszącego sprzeciw w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W sprawie istotne znaczenie miał fakt posiadanie "lepszego pierwszeństwa" przez wnoszącego sprzeciw od uprawnionego. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. M. M. wniósł o uchylenie powyższej decyzji w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 77 i 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; powoływanej dalej jako: k.p.a.) poprzez niezebranie i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, a także naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., poprzez błędne zastosowanie i uznanie, że używanie oznaczenia GLOK narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich. W uzasadnieniu skarżący zakwestionował stanowisko organu, iż używanie przez niego oznaczenia GLOK w odniesieniu do prowadzonej działalności gospodarczej narusza prawa osobiste lub majątkowe wnoszącego sprzeciw. W ocenie skarżącego, organ nie wziął pod uwagę w szczególności faktu, iż skarżący wykazał należytą staranność i podjął działania zmierzające do zarejestrowania nazwy, poniósł koszty postępowania, aby zarejestrować znak i legalnie go używać. Udzielając prawa ochronnego organ winien był zbadać, czy istnieje na rynku podmiot prowadzący działalność gospodarczą w zbliżonym przedmiocie, a po stwierdzeniu możliwości potencjalnego wprowadzenia w błąd, powinien odmówić udzielania ochrony. Urząd wskutek niesprawdzenia, czy znak towarowy może naruszać czyjeś prawa, popełnił błąd. Nie ma zatem podstaw, aby strona ponosiła ujemne konsekwencje w postaci unieważnienia prawa ochronnego. Ponadto skarżący stwierdził, iż dysponując prawomocną decyzją o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy, korzysta z prawa pierwszeństwa, a wnoszący sprzeciw, używając przedmiotowego znaku narusza jego prawa wynikające z udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Zaznaczył, iż oznaczenia podmiotów uczestniczących w sprawie nie są tożsame, gdyż elementem najistotniejszym i wyróżniającym w przypadku osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą jest imię i nazwisko, a nie samoistne oznaczenie GLOK. Zdaniem skarżącego, nie może być zatem mowy o naruszaniu dóbr, czy wprowadzaniu w błąd. Element dodatkowy w postaci słowa GLOK sam w sobie nie wyróżnia firmy osoby fizycznej. Zdaniem skarżącego, organ wydając zaskarżoną decyzję skupił się jedynie na tym, że wnoszący sprzeciw prowadzi działalność gospodarczą pod zbliżoną firmą oraz na naruszeniu dobra uczestnika. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie. Wyjaśnił, że w toku postępowania zgłoszeniowego celem badania jest ocena warunków, od których uzależnia się udzielenie prawa wyłącznego. Odnosząc się do naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. organ wskazał, iż dokonał stosownej analizy, która skutkowała wydaniem decyzji o unieważnieniu spornego prawa ochronnego. W kwestii naruszenia przepisów proceduralnych organ stwierdził, że wobec lapidarnych uwag skarżącego nie mógł ustosunkować się do zarzutów. Urząd Patentowy RP podniósł, że w toku postępowania spornego dokładnie przeanalizował nadesłaną przez obie strony dokumentację i wyczerpująco zbadał wszystkie okoliczności faktyczne. Wydając zaskarżoną decyzję, kierował się obiektywizmem i konkretnymi przepisami prawa, a tym samym uczynił zadość zasadzie pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. Rozpatrując materiał dowodowy, nie pominął żadnego z dowodów zgromadzonych w sprawie i odniósł się do poszczególnych zarzutów przedstawionych przez obie strony postępowania. Pełnomocnik uprawnionego złożył załącznik do protokołu rozprawy, w którym przedstawił nową argumentację odnoszącą się do niezastosowania przez Urząd Patentowy art. 131 ust. 5 p.w.p., który to przepis przewiduje wyjątki od zakazu udzielania ochrony na znak towarowy, którym inna osoba posługuje się, jako nazwą swojej działalności gospodarczej i wskazał, że taka właśnie wyjątkowa sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej. Wyrokiem z dnia 22 kwietnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Za trafne Sąd I instancji uznał stanowisko Urzędu Patentowego, iż zgłaszanie nowych podstaw sprzeciwu po upływie wskazanego w art. 246 ust. 1 p.w.p. terminu 6 miesięcy nie jest możliwe. W konsekwencji zasadnie organ uznał, że nie było możliwe dokonanie analizy w oparciu o art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p., ponieważ zostały one wskazane przez wnoszącego sprzeciw po upływie wskazanego terminu. Sąd zgodził się zatem, iż jedyną regulacją, którą można było uwzględnić w zakresie oceny stanu faktycznego sprawy był art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W ocenie WSA, organ zasadnie uznał, nawiązując do art. 23 k.c., że w rozpoznawanej sprawie nastąpiło naruszenie dóbr osobistych wnoszącego sprzeciw, a zwłaszcza prawa do firmy, o którym stanowi art. 434 k.c. Odnośnie samej możliwości naruszenia tego prawa przez używanie spornego znaku Sąd zauważył, że znak ten składa się z jednego słowa GLOK i został przeznaczony do oznaczania usług w klasach 37, 39 oraz 45. Uprawniony używał powyższego znaku w nazwie prowadzonej działalności gospodarczej, która brzmiała: [...]. Sąd wskazał, że oznaczenie G. było używane od 1991 r. jako firma spółki z o.o., której udziałowcem był wnoszący sprzeciw R. B. Po rozwiązaniu tej spółki w 1997 r., od dnia [...] lutego 2004 r. wnoszący sprzeciw korzystał z oznaczenia GLOK prowadząc działalność gospodarczą pod nazwą [...] i używając skrótowo nazwy GLOK. W ocenie Sądu I instancji, organ trafnie ustalił, że elementem dominującym w nazwie działalności gospodarczej prowadzonej przez R. B. było słowo GLOK, stanowiące zarazem sporny znak towarowy. Urząd zasadnie też uznał, że z materiałów dowodowych przedłożonych przez wnoszącego sprzeciw jednoznacznie wynika, iż samodzielny wyraz GLOK identyfikuje wnoszącego sprzeciw na rynku jako przedsiębiorcę. Zdaniem WSA, zasadnie organ uznał, że bardzo zbliżony jest zakres przedmiotowy faktycznej działalności wnoszącego sprzeciw R. B. oraz zakres, w jakim zostało udzielone sporne prawo ochronne na rzecz M. M. Działalność wnoszącego sprzeciw (m.in. wykonywanie instalacji elektrycznych sygnalizacyjnych oraz działalność detektywistyczna i ochroniarska) pokrywa się bowiem z zakresem działalności uprawnionego do znaku towarowego (tj. montaż systemów alarmowych, usługi w zakresie konwojowania wartości pieniężnych, a także usługi ochrony osób i mienia). W konsekwencji istniały podstawy do stwierdzenia, iż używanie spornego znaku towarowego może naruszać prawo do nazwy (firmy) wnoszącego sprzeciw w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Sąd I instancji wskazał, że słowo GLOK było używane w nazwie działalności gospodarczej składającego sprzeciw najpierw (od 1991 r. do 1997r.) w nazwie spółki z o.o., której był on udziałowcem, a od 2004 r. w nazwie prowadzonej działalności gospodarczej, zatem przed zgłoszeniem do ochrony znaku towarowego GLOK przez M. M. w dniu 14 listopada 2007 r. W konsekwencji zdaniem Sądu, Urząd Patentowy RP zasadnie stwierdził, że wnoszący sprzeciw miał "lepsze pierwszeństwo" do oznaczenia GLOK niż uprawniony. Powołując się na stanowisko zaprezentowane w wyroku WSA w W. z dnia 14 listopada 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 1324/08, Sąd I instancji stwierdził m.in., że o naruszeniu prawa do firmy można mówić nie tylko wówczas, gdy osoba nieuprawniona rejestruje na swoją rzecz pełną nazwę osoby prawnej, ale także wtedy, gdy dokonuje zgłoszenia w celu uzyskania ochrony części nazwy, jeżeli ta część ma charakter wyróżniający. Używanie oznaczenia z późniejszym pierwszeństwem korzystania może przynieść nienależną korzyść lub być szkodliwe dla wartości odróżniającego charakteru bądź renomy oznaczenia z wcześniejszym pierwszeństwem korzystania. W przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z "gorszym pierwszeństwem" znakiem towarowym, priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej. Sąd podniósł również, że firma jako dobro intelektualne, niejednokrotnie o znacznej wartości majątkowej, ma przyznaną ochronę, której zakres nie jest ograniczony terytorialnie, ani też zakresem działalności uprawnionego do nazwy. W ocenie WSA, w rozpoznawanej sprawie, z uwagi na bardzo zbliżony zakres przedmiotowy faktycznej działalności wnoszącego sprzeciw oraz zakres, w jakim zostało udzielone sporne prawo ochronne, istniały podstawy do stwierdzenia, że używanie spornego znaku towarowego może naruszać prawo do nazwy (firmy) wnoszącego sprzeciw w rozumieniu art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Sąd I instancji nie podzielił zarzutów naruszenia przepisów postępowania (art. 7, 77, 107 § 3 k.p.a.), stwierdzając w tym zakresie, że organ zebrał i rozpatrzył cały niezbędny materiał dowodowy oraz sporządził uzasadnienie odpowiadającego wymogom art. 107 § 3 k.p.a. Innych uchybień, których istnienie powinien uwzględnić z urzędu, WSA nie stwierdził. II Skargę kasacyjną złożył M. M. Wyrok zaskarżył w całości i wniósł o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Powołując się na art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia miały bądź mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy: a) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez: - nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze (złożonych do akt sprawy w załączniku do protokołu na rozprawie w dniu 22 kwietnia 2013 r.), a dotyczących wydania zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 131 ust. 5 p.w.p. Zarzuty dotyczyły tutaj w szczególności kwestii niezbadania przez organ stanu faktycznego sprawy i materiału dowodowego przedłożonego przez wnoszącego sprzeciw pod kątem przesłanek wynikających z ww. art. 131 ust. 5 p.w.p., tj. na okoliczność dobrej wiary uprawnionego, lokalnego charakteru oznaczenia wnoszącego sprzeciw, braku powszechnej znajomości tego oznaczenia, a więc braku konfliktu interesów, w szczególności ze względu na lokalny zasięg działalności gospodarczej i odmienne formy używania obu oznaczeń. WSA w W. rozpoznając skargę nawet jednym zdaniem nie odniósł się do niniejszych zarzutów, które były jednym z głównych filarów tej skargi, - nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze (złożonych do akt sprawy w załączniku do protokołu na rozprawie w dniu 22 kwietnia 2013 r.), a dotyczących instytucji tzw. "używacza uprzedniego" określonej w art. 160 ust. 1 p.w.p., co stanowiło zdaniem strony skarżącej potwierdzenie zastosowania w omawianej sprawie przesłanek wynikających z art. 131 ust. 5 p.w.p. Zarzut dotyczy w szczególności braku stanowiska Sądu w odniesieniu do powyższej tematyki. WSA w W. rozpoznając skargę nawet jednym zdaniem nie odniósł się do niniejszych zarzutów, - nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów podniesionych w skardze (złożonych do akt sprawy w załączniku do protokołu na rozprawie w dniu 22 kwietnia 2013 r.), a dotyczących nieprawidłowego ustalenia przez organ ciągłości istnienia prawa do firmy wnoszącego sprzeciw. Zarzut dotyczy w szczególności braku stanowiska Sądu w zakresie wykazanych nieprawidłowości dotyczących ustalenia daty 1991 r., jako tą, od której należy mierzyć ciągłość firmy wnoszącego sprzeciw. Zarzuty dotyczyły tutaj w szczególności kwestii błędnego wzięcia pod uwagę przez Urząd Patentowy materiału dowodowego (w postaci referencji i rekomendacji klientów) pochodzącego sprzed 2004 r. jako prawidłowej daty, od której powinno się liczyć ciągłość firmy wnoszącego sprzeciw. WSA w W. rozpoznając skargę nawet jednym zdaniem nie odniósł się do niniejszych zarzutów, - ograniczenie treści uzasadnienia kwestionowanego wyroku w zasadzie do powtórzenia kwestii mających odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego, gdy tymczasem obowiązkiem Sądu jest szczegółowe i precyzyjne wskazanie, jakie ustalenia zasługują na akceptację, a jakie nie i dlaczego, jak również dlaczego argumenty podnoszone przez stronę skarżącą nie zasługują na uwzględnienie. Ten zarzut należy rozpatrywać m.in. również w odniesieniu do wszystkich twierdzeń strony skarżącej w całym obecnie omawianym zarzucie skargi kasacyjnej opartym na art. 141 § 4 p.p.s.a. b) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 131 ust. 5 p.w.p. w zw. z art. 164 p.w.p. poprzez dokonanie nieprawidłowej kontroli zaskarżonej decyzji, w wyniku której nastąpiło w szczególności błędne przyjęcie, że organ w zakresie oceny ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na sporny znak towarowy prawidłowo dokonał wykładni art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie biorąc pod uwagę okoliczności przewidzianych w art. 131 ust. 5 p.w.p. choć stan faktyczny sprawy i znajdujący się w niej materiał dowodowy wskazywały, iż zachodzą przesłanki do zastosowania tego przepisu w omawianej sytuacji, czego skutkiem było oddalenie skargi; c) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a. oraz art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez oddalenie skargi pomimo, że wydanie zaskarżonej decyzji nastąpiło z całkowitym pominięciem pełnej analizy stanu faktycznego sprawy i znajdującego się w aktach sprawy materiału dowodowego. W omawianej sytuacji organ w ogóle nie przeanalizował sprawy pod kątem przesłanek wynikających z art. 131 ust. 5 p.w.p., co miało bardzo istotne znaczenie dla przedmiotu sprawy, który dotyczył ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego na sporny znak towarowy. 2) naruszenie następujących przepisów prawa materialnego: - art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w zw. z art. 131 ust. 5 p.w.p. poprzez błędną wykładnię, że w przedmiotowej sprawie sporny znak towarowy nie spełniał ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego, gdyż jego używanie narusza prawa osobiste lub majątkowe osób trzecich i jednoczesne nieuwzględnienie art. 131 ust. 5 p.w.p., który w omawianym stanie faktycznym sprawy i przedłożonych materiałach dowodowych powinien być zastosowany. W związku z tym Sąd w szczególności pominął fakt, że w omawianej sprawie występowanie elementu słownego GLOK w spornym znaku uprawnionego i firmie składającego sprzeciw, jak również zbieżny profil działalności gospodarczej obu podmiotów, pozostają nieistotne w świetle uregulowań zawartych w art. 131 ust. 5 p.w.p. Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, zatem podlega oddaleniu. Na wstępie zauważyć należy, że wszystkie zarzuty kasacyjne dotyczą argumentacji podniesionej po raz pierwszy przez uprawnionego do znaku dopiero w załączniku do protokołu rozprawy przed WSA, nieprezentowanej natomiast ani w postępowaniu przed Urzędem Patentowym, ani w skardze. Okoliczność ta ma istotne znaczenie przy ocenie zasadności zarzutów kasacyjnych i dotyczy w istocie granic postępowania spornego zapoczątkowanego wniesieniem sprzeciwu. Zgodnie z art. 232 ust. 1 p.w.p. w "Wiadomościach Urzędu Patentowego" ogłasza się m.in. o udzielonych prawach ochronnych na znak towarowy. Zgodnie z art. 246 ust. 1 p.w.p. każdy może wnieść umotywowany sprzeciw wobec prawomocnej decyzji UP o udzieleniu prawa ochronnego w ciągu 6 miesięcy od wskazanej publikacji. Zgodnie z art. 246 ust. 2 p.w.p. podstawę sprzeciwu od udzielenia prawa ochronnego stanowią okoliczności, które uzasadniają unieważnienie prawa ochronnego, czyli brak spełnienia ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa (art. 164 p.w.p.). Przesłanki udzielenia prawa ochronnego oraz przeszkody bezwzględne i względne do uzyskania tego prawa określają odpowiednio art. 120 ust. 1 i art. 130 p.w.p. oraz art. 129 ust. 1 p.w.p., art. 131 ust. 1, 2, 4, art. 132 ust. 1 i 2 p.w.p. Zgłaszający sprzeciw już w sprzeciwie wskazuje te okoliczności, które wedle jego oceny stanowią określone w ustawie przyczyny unieważnienia prawa ochronnego. Zgodnie z art. 247 ust. 1 p.w.p. o wniesieniu sprzeciwu UP zawiadamia uprawnionego wyznaczając mu termin na ustosunkowanie się do sprzeciwu. Uprawniony zapoznaje się zatem z zarzutami jakie sprzeciwiający się skierował przeciwko udzieleniu prawa ochronnego i zajmuje procesowe stanowisko wobec sprzeciwu i zawartych w nim zarzutów. Jeżeli uprawniony uznaje sprzeciw za bezzasadny, to zgodnie z art. 247 ust. 2 p.w.p., UP przekazuje sprawę do rozstrzygnięcia w postępowaniu spornym, bowiem doszło do sporu między uprawnionym a wnoszącym sprzeciw. W istocie rzeczy granice tego sporu określają strony postępowania spornego: z jednej strony wnoszący sprzeciw - w sprzeciwie, a z drugiej strony uprawniony - w odpowiedzi na sprzeciw. Zgodnie z art. 2552 ust. 3 p.w.p. doręcza stronom odpisy ich pism i wyznacza termin do udzielenia odpowiedzi. W orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że postępowanie sporne przed Urzędem Patentowym ma charakter kontradyktoryjny, co oznacza, że choć jest to postępowanie administracyjne, które będzie zakończone wydaniem decyzji administracyjnej, to jednak zasadniczo strony swoim działaniem wyznaczają jego zakres. W wyroku z dnia 20 grudnia 2006 r. II GSK 210/06 (opublikowany na stronie internetowej: www.orzeczenia.nsa.gov.pl) NSA wyjaśnił, że zgodnie z art. 256 ust. 1 p.w.p. art. 7 i 77 k.p.a. stosuje się w postępowaniu spornym, to jednak ciężar dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi skutki prawne. Organ jest zobowiązany do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, ale strona nie jest zwolniona od lojalnego współdziałania w wyjaśnianiu okoliczności faktycznych, skoro nieudowodnienie określonego faktu może prowadzić do wydania decyzji dla niej niekorzystnej. W wyroku z dnia 11 lipca 2006 r. II GSK 82/06 NSA wskazał, że przepisy k.p.a. w postępowaniu spornym stosuje się jedynie odpowiednio, zaś organ jest zobligowany do wyczerpującego zbadania okoliczności faktycznych, których istnienie zostanie wykazane przez podmiot dochodzący unieważnienia prawa ochronnego. Odpowiednie stosowanie przepisów k.p.a. w postępowaniu spornym powinno uwzględniać specyfikę i cel tego postępowania, które ukształtowane jest na wzór postępowania cywilnego (por. wyrok NSA z dnia 20 marca 2007 r. II GSK 364/06). W wyroku z dnia 19 stycznia 2006 r. II GSK 320/05 (....) NSA wskazał, że z uwagi na kontradyktoryjność postępowania spornego na jego stronach - wnioskodawcy i uprawnionym - spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności, z których każda z nich wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Mając na uwadze poglądy powyższe, które Naczelny Sąd Administracyjny w składzie orzekającym w sprawie niniejszej w pełni akceptuje, uznać należy, że w postępowaniu spornym aktywność wymagana jest nie tylko od wnoszącego sprzeciw, bowiem również uprawniony do znaku, który nie uznaje sprzeciwu, powinien "podejmować obronę" przed twierdzeniami wnoszącego sprzeciw. Uprawniony do znaku jest zobowiązany do aktywności procesowej, w tym znaczeniu, iż powinien zajmować stanowisko wobec twierdzeń i dowodów wnoszącego sprzeciw i wykazywać, dlaczego uważa je za bezzasadne i nieskuteczne. Taka postawa jest istotna szczególnie wtedy, kiedy bezzasadność argumentacji wnoszącego sprzeciw nie jest oczywista i wymaga kontrargumentacji. Zatem, granice postępowania spornego wyznacza z jednej strony wnoszący sprzeciw określając podstawy sprzeciwu i wskazując okoliczności i dowody, które mają służyć ich uzasadnieniu oraz z drugiej strony uprawniony do znaku towarowego, który zajmuje stanowisko wobec twierdzeń wnoszącego sprzeciw i wskazuje przyczyny faktyczne i prawne ich niezasadności. Przenosząc rozważania powyższe na grunt sprawy niniejszej stwierdzić należy, że jako podstawa prawna sprzeciwu wskazany został art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. i twierdzenie, że prawo ochronne do znaku towarowego GLOK narusza wcześniejsze prawo do nazwy firmy [...]. Obie strony przedłożyły Urzędowi Patentowemu koncesje Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, z których wynika, że są uprawnione do prowadzenia działalności usługowej w zakresie ochrony osób i mienia realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej w W., z prawem świadczenia usług w całym kraju, a ich przedsiębiorstwa nazywają się "[...]" i "[...]", przy czym koncesja R. B. jest z dnia [...] maja 2004 r., zaś koncesja M. M. z dnia [...] grudnia 2007 r. Uprawniony w odpowiedzi na sprzeciw i w toku postępowania wskazywał, że nie czuje się winny zaistniałej sytuacji, gdyż to Urząd Patentowy w ramach postępowania o udzielenie prawa ochronnego powinien zbadać, czy nie koliduje on z wcześniej działającą firmą. Działając w tak zakreślonych granicach, Urząd Patentowy rozpoznawał sprzeciw. W toku postępowania spornego uprawniony do znaku nie podnosił, że w sprawie występują okoliczności opisane w art. 131 ust. 5 p.w.p., (tj. pospolitość wyrazu będącego oznaczeniem oraz dobra wiara uprawnionego przy jednoczesnym spełnieniu dalszych niezbędnych warunków dodatkowych w postaci: braku konfliktu interesów, różnym profilu działalności, lokalnym zasięgu działalności i odmiennych formach używania oznaczenia oraz nieużywaniu oznaczenia na obszarze Rzeczypospolitej jako powszechnie znanego dla towarów tego samego rodzaju), które to okoliczności umożliwiają zarejestrowanie znaku towarowego będącego nazwą cudzej działalności gospodarczej. Dodać należy, że z żadnego z przedłożonych przez strony materiałów istnienie opisanych okoliczności nie wynikało. Urząd Patentowy w tej sytuacji nie rozpatrywał szczegółowo istnienia okoliczności i warunków określonych w art. 131 ust. 5 p.w.p. pozwalających na udzielenie prawa ochronnego mimo kolizji z nazwą firmy, a jedynie wskazał wyraźnie, że profil działalności stron jest jednakowy, a formy używania oznaczenia GLOK są bardzo podobne, gdyż znak towarowy brzmi GLOK, a R. B. oznacza swoją firmę skróconą nazwą GLOK. W tym stanie rzeczy, podnoszenie przez uprawnionego nowej podstawy faktycznej i prawnej uzasadniającej bezzasadność sprzeciwu w piśmie procesowym zatytułowanym "Załącznik do protokołu rozprawy", złożonym w postępowaniu sądowym tuż przed wydaniem wyroku, nie może mieć wpływu na ocenę decyzji administracyjnej, gdyż jest spóźnione. Na marginesie tylko warto zaznaczyć, że ustalenia Urzędu Patentowego, w powiązaniu ze znajdującymi się w aktach koncesjami, uprawniającymi strony do prowadzenia działalności w całym kraju, wykluczają dopuszczalność udzielenia, na podstawie art. 131 ust. 5 p.w.p., prawa ochronnego na znak towarowy kolidujący z nazwą firmy mającą "lepsze" pierwszeństwo, z uwagi na oczywisty konflikt interesów obu stron. Jak wyjaśniono wyżej, strony w toku postępowania spornego są zobowiązane do aktywnego w nim uczestnictwa, bowiem jak wskazuje sama nazwa postępowania, wiodą one spór przed organem administracji, a organ administracji (Urząd Patentowy) spór ten rozstrzyga w formie decyzji. Zatem rozstrzygnięcie administracyjne, co do zasady, zapada w granicach zakreślonych przez strony postępowania, a w toku kontroli sądowej granice te nie mogą być już zmienione. W tym stanie rzeczy, wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej odnoszące się do naruszenia przepisów postępowania, które to naruszenie miało polegać na nierozważeniu okoliczności, do których odnosi się art. 131 ust. 5 p.w.p. oraz argumentacja związana z art. 164 p.w.p., muszą być uznane za nieusprawiedliwione, gdyż te okoliczności, na skutek biernej postawy uprawnionego nie musiały być szczegółowo badane przez Urząd Patentowy. Natomiast w zakresie niezbędnym do wydania decyzji (konflikt interesów, jednakowy profil działalności, forma używania oznaczenia, miejsce prowadzenia działalności) były rozważane przez organ przy badaniu naruszenia przez znak towarowy prawa do firmy wnoszącego sprzeciw. Za nieusprawiedliwiony uznać też należy pierwszy zarzut kasacyjny dotyczący naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nieodniesienie się do zarzutów podniesionych w skardze i załączniku do protokołu rozprawy, a dotyczących nierozważenia kolizji praw z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. w aspekcie art. 131 ust. 5 p.w.p. i 164 p.w.p. Przede wszystkim w skardze nie ma żadnych zarzutów dotyczących niezastosowania przez Urząd Patentowy art. 131 ust. 5 p.w.p., zatem zarzut nieodniesienia się do nieistniejącej części skargi jest nietrafny. Natomiast odnośnie nieustosunkowania się do wywodów zawartych w załączniku do protokołu, Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnia, co następuje. Zgodnie z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania tylko wtedy może stanowić podstawę skargi kasacyjnej, kiedy miało istotny wpływ na wynik sprawy. W orzecznictwie przyjmuje się, że naruszenie przepisów dotyczących prawidłowości uzasadnienia wyroku tylko wtedy może stanowić zarzut kasacyjny, kiedy wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej. W sprawie niniejszej, okoliczność taka nie zachodzi, bowiem wyrok Sądu I instancji odnosi się do wszystkich aspektów wydanej decyzji w zakresie określonym granicami postępowania spornego, które to granice wyznaczyły same strony. Ponieważ poszerzenie tych granic w toku postępowania sądowego jest już niedopuszczalne, brak odniesienia się do takiej próby w uzasadnieniu wyroku nie ma żadnego wpływu na wynik sprawy. Na marginesie tylko warto zaznaczyć, że tzw. "załącznik do protokołu rozprawy" stanowi pisemne końcowe podsumowanie dotychczas prezentowanego stanowiska strony i służy do lepszego wyjaśnienia dotychczas przedstawianych racji, natomiast nie służy do przedstawienia całkowicie nowej argumentacji, do której strona przeciwna nie mogłaby już się ustosunkować. Oczywiście byłoby korzystne, gdyby Sąd I instancji wyjaśnił w uzasadnieniu wyroku, że żądanie poszerzenia granic badania zasadności sprzeciwu, zamieszczone w załączniku do protokołu rozprawy sądowej, nie może być skuteczne, jednak brak takiego wyjaśnienia nie rzutuje na ocenę rozstrzygnięcia sądowego. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło