VI SA/Wa 290/13
WyrokWSA w Warszawie2013-05-15
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Magdalena Maliszewska, Dorota Wdowiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnego tonażu pojazdu, jeśli pouczył kierowcę o braku odpowiedzialności załadowcy i umieścił stosowną adnotację na dokumencie wydania towaru?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnego tonażu pojazdu, nawet jeśli pouczył kierowcę o braku odpowiedzialności i umieścił stosowną adnotację na dokumencie wydania towaru. Działania te nie są wystarczające do uwolnienia się od odpowiedzialności, ponieważ załadowca powinien podjąć dodatkowe działania organizacyjne, aby zapobiec wyjazdowi pojazdu nienormatywnego na drogę publiczną. Samo stwierdzenie przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, które ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi, uzasadnia nałożenie kary pieniężnej na załadowcę.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na skarżącego jako załadowcę za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu. Skarżący podnosił, że nie ponosi odpowiedzialności, ponieważ pouczył kierowcę i zamieścił stosowną adnotację na dokumencie wydania towaru. Organy administracji uznały, że załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia i godził się na nie, co skutkowało utrzymaniem kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Dorota Wdowiak Protokolant ref. staż. Katarzyna Skurzyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 maja 2013 r. sprawy ze skargi E. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] listopada 2012 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia oddala skargę
Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej GITD) zaskarżoną decyzją z [...] listopada 2012 r. utrzymał w całości w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej WITD) z [...] sierpnia 2012 r., którą nałożono na E. W. (dalej skarżący) karę pieniężną w kwocie 900 złotych za przekroczenie na drodze, na której dopuszczony jest ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t, dopuszczalnego nacisku osi dla pojedynczej osi napędowej oraz za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu czołowego składającego się z dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy. Jako postawę zaskarżonej decyzji wskazano art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a.; art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13 g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40 c, art. 41 ust. 4, 5 i 6 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 ze zm., Dz. U. z 2011 r. nr 222, poz. 1321), dalej u.d.p. oraz lp. 7 pkt 7 lit. b) i lp. 9 pkt 5 lit. b) załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych, a także art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 ze zm., Dz. U. z 2011 r. nr 222, poz. 1321), dalej u.r.d. i art. 5 w zw. z art. 8 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U z 2011 r. nr 222, poz. 1321), dalej ustawa zmieniająca.
Do nałożenia kary pieniężnej doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Dnia [...] kwietnia 2012 r. w miejscowości C., na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd marki S. o nr rej. [...] i naczepę marki S. o nr rej. [...], którym kierował A. F. Pojazdem wykonywany był w imieniu Z. K. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Zakład Betoniarski "H." przewóz drogowy piasku, którego załadowcą był skarżący. W trakcie kontroli pojazd został zważony, a z jej przebiegu sporządzono protokół, podpisany przez kierowcę bez uwag. Z protokołu wynika, że miejsce ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z dnia [...] listopada 2011 r., który zatwierdził stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy przenośnych wag do pomiarów statycznych typu [...] o nr fabrycznych [...] i [...]. Wagi legitymowały się w chwili kontroli ważnym świadectwem zgodności wydanym przez Okręgowy Urząd Miar w [...] w dniu [...] stycznia 2010 r. na podstawie dyrektywy 90/384/EWG. Dyrektywa ta została wdrożona do polskiego prawa rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. nr 4, poz. 23) i weszła w życie wraz z przystąpieniem Rzeczypospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Termin zgłoszenia przyrządu pomiarowego po raz pierwszy do legalizacji ponownej, po dokonaniu oceny zgodności, wynosi 3 lata, stosownie do lp. 7 załącznika nr 6, tabela nr 2 rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie prawnej kontroli metodologicznej przyrządów pomiarowych (Dz. U. nr 5, poz. 29 ze zm.). Z protokołu kontroli wynika, że powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Nadto kierowca został poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. W wyniku ważenia kontrolowanego pojazdu stwierdzono następujące naruszenia dopuszczalnych norm:
1. nacisk 10,3 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 0,3 t;
2. masa całkowita zespołu pojazdów – 40,7 t - przekroczenie dmc o 0,7 t;
3. kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych.
Wobec stwierdzenia powyższych naruszeń WITD wszczął wobec skarżącego jako załadowcy postępowanie administracyjne. Skarżący wniósł o umorzenie tego postępowania wskazując, że nie można przypisać mu odpowiedzialności za ww. naruszenia, gdyż na dokumencie Wz wyraźnie zaznaczył, że nie bierze odpowiedzialności za załadunek towaru. Nadto podniósł, że ów dokument Wz został podpisany przez kierowcę, który godził się na załadowanie piasku w ilości wskazanej w dokumencie wydania. Mając to na uwadze skarżący wniósł o przesłuchanie w charakterze świadka kierownika zmiany w jego zakładzie.
Dnia [...] sierpnia 2012 r. WITD przeprowadził dowód z przesłuchania w charakterze świadka kierownika zmiany zakładu skarżącego. Świadek zeznał, że uczestniczył podczas załadunku ww. pojazdu, który został załadowany piaskiem w ilości wskazanej przez kierowcę. Nadto wyjaśnił, że nie wiedział, że pojazd został przeładowany i podał, że kierowcy wyjaśnił mu, iż dopuszczalna masa całkowita tego pojazdu jest 42 t.
Mając powyższe ustalenia na uwadze WITD nałożył na skarżącego - jako załadowcę, karę pieniężną w łącznej kwocie 900 złotych, czyniąc to w oparciu o następujące zapisy załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych, tj.:
1. lp. 7 za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t:
pkt 7 dla pojedynczej osi napędowej pojazdów silnikowych o nacisku osi:
lit. b powyżej 10,0 t do 10,5 t – 300 złotych;
1. lp. 9 za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej:
pkt 5 dla pojazdu czołowego składającego się z dwuosiowego ciągnika i trzyosiowej naczepy:
lit. b powyżej 40,0 t do 50,0 t - 600 złotych.
W złożonym w terminie odwołaniu skarżący wskazał, iż odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. jest równoległa w stosunku do odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd, lecz karę pieniężną nakłada się na załadowcę, nadawcę lub spedytora ładunku tylko w sytuacji, gdy dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Zdaniem skarżącego w niniejszej sprawie nie sposób uznać jego odpowiedzialności jako załadowcy za przekroczenie dopuszczalnego tonażu ww. pojazdu. Wskazał, że nie posiadał on informacji jakimi drogami załadowany pojazd będzie się poruszał, gdyż zależało to wyłącznie od kierowcy. Mając na uwadze przedstawioną argumentację wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji.
GITD rozpoznając sprawę przywołał treść przepisów art. 64 ust. 1 u.r.d. ,art.. 13g ust. 1 u.d.p. oraz art. 41 ust. 4 i 5 u.d.p. Mając te przepisy na uwadze GITD ustalił, że droga krajowa – na której zatrzymano ww. pojazd, została zaliczona do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 t.
Nadto organ wskazał, że w chwili rozpatrywania sprawy zmienił się stan prawny, gdyż w życie weszła w całości ustawa z dnia 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustaw - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U z 2011 r. nr 222, poz. 1321). Stosownie do art. 5 ust. 1 ustawy zmieniającej do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Mając to na uwadze GITD wyjaśnił, że ustawodawca wprowadzając przepis art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. uznał, że krąg podmiotów odpowiedzialnych za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego może być szerszy. Dał w ten sposób sygnał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej - decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu.
GITD uznał, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie jednoznacznie wskazuje, iż skarżący - jako załadowca ww. towaru, miał wpływ oraz godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Wskazał, że
maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy może wynosić 40 t., a kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (40,7 t), co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. Mimo takiego przekroczenia skarżący - załadowca umożliwił wyjazd kontrolowanego pojazdu na drogę publiczną, co jednoznacznie dowodzi, że miał on wpływ – i to znaczący, na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu, wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny. W ten sposób skarżący - załadowca pośrednio miał swój wkład w pogorszenie nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), ale też przyczynił się do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Organ odwoławczy wskazał, że jakkolwiek załadowca nie ma możliwości ani uprawnień dotyczących wyboru i kontroli środka transportu, którym załadunek jest przemieszczany poza terenem przedsiębiorstwa to bezsprzecznym jest, iż powinien zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. To właśnie załadowca powinien zbadać możliwą dopuszczalną masę całkowitą pojazdu, na który dokonano załadunku, wziąwszy pod uwagę przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2003 r. nr 32 poz. 262). Zasada wynikająca z § 3 tego rozporządzenia wskazuje, iż dopuszczalna masa całkowita pojazdu, nie może przekraczać w przypadku dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy - 40 t. Organ zauważył, że wyjątek od tej zasady wprowadza wprawdzie art. 57 ust. 3 ww. rozporządzenia - mówiący o 42 t dla takiego zestawy pojazdów, ale pod warunkiem, że zarejestrowano je po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. Zdaniem organu w przedmiotowej sprawie ów wyjątek nie wchodzi w grę, gdyż po raz pierwszy pojazd zarejestrowano [...] kwietnia 2004 r., a naczepę [...] listopada 2004 r.
GITD wskazał jednocześnie, że wartości dmc są jednakowe dla wszystkich rodzajów dróg. Załadowca godząc się na przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej ww. pojazdu miał więc pełną świadomość, iż wypuszcza na drogę pojazd nienormatywny i pojazd ten jest nienormatywny na drogach wszystkich kategorii.
Odnośnie kwestii samego załadunku i rozmieszczenia ładunku na pojeździe organ wskazał, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym w art. 61 wyraźnie precyzuje w jaki sposób należy dokonywać załadunku. Artykuł ten nie wskazuje zaś podmiotu odpowiedzialnego za prawidłowe rozmieszczenie ładunku, jednak taki obowiązek jest nakładany na załadowcę na podstawie art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p. w zw. z załącznikiem nr 2 do ustawy o drogach publicznych, w którym zostały określone normy dotyczące dopuszczalnych nacisków osi na drogę oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów. Ustawowe zalecenia odnośnie umieszczania ładunku na pojeździe niewątpliwie dotyczą załadowcy, który wszak za odpowiedni załadunek odpowiada, stosownie do ww. przepisów.
GITD wyjaśnił, iż poprzez wprowadzenie możliwości zastosowania sankcji w stosunku do załadowcy, ustawodawca pośrednio nakłada na niego pewne obowiązki związane z przestrzeganiem przepisów o ruchu drogowym i o drogach publicznych. Nie są one zapisane wprost w prawie, co oznacza li tylko, że ustawodawca dał wolną rękę podmiotom wymienionym w art. 13g ust. 1b pkt: 2 u.d.p. w doborze środków umożliwiających zabezpieczenie się przed konsekwencjami finansowymi z tytułu zaistnienia przekroczenia parametrów pojazdu, w załadunku którego uczestniczyły. Niemniej jednak w interesie tych podmiotów (w tym załadowcy) jest poznanie stosownych regulacji z zakresu szeroko pojętego prawa transportowego i o ruchu drogowym oraz zapewnienie takiej organizacji załadunku, by do naruszeń tych norm nie dochodziło. Załadowca winien tak skonstruować relacje prawne ze swymi kontrahentami odbierającymi ładunki przewoźnikami, by normy te były przestrzegane.
GITD odwołał się również do przepisów ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (Dz. U. 2000 r., nr 50, poz. 601 ze zm.), określających obowiązki przewoźników, nadawców i odbiorców, w szczególności przywołał treść art. 43 i art. 47 Prawa przewozowego.
Skarżący wniósł w terminie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę, w której zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego celem wyjaśnienia całokształtu okoliczności sprawy oraz oparcie swojego rozstrzygnięcia wyłącznie na ustaleniach poczynionych przez WITD;
2. błędne ustalenia faktyczne mające istotny wpływ na wynik sprawy poprzez uznanie, iż okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, iż skarżący miał wpływ lub godził się na naruszenie obowiązków w przedmiocie dopuszczalnego tonażu w zakresie wynikającym z ustawy o drogach publicznych, podczas gdy z okoliczności sprawy tak jednoznacznego wniosku nie sposób wyprowadzić, a ustalenia faktyczne poczynione przez WITD oraz zgromadzone w sprawie dowody skłaniają do wyprowadzenia wniosku przeciwnego;
3. naruszenie art. 13g ust. 1b pkt. 2 u.d.p. polegające na błędnej jego wykładni poprzez przyjęcie, iż przejawem godzenia się na naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnego załadunku w świetle wymienionego przepisu jest postępowanie załadowcy, pomimo, iż załadowca pouczył kierowcę wykonującego przewóz o okolicznościach mogących stanowić podstawę do nałożenia kary pieniężnej oraz zawarł stosowne oświadczenie w treści dokumentów przewozowych.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji GITD oraz poprzedzające jej decyzji WITD.
W ocenie skarżącego postępowanie dowodowe przed GITD nie zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący, do czego zobowiązywał go art. 140 k.p.a. Nadto zarzucił, że organ odwoławczy odnosząc się do ustaleń poczynionych przez WITD oraz kształtując swoje stanowisko - w oparciu o treść odwołania, nie wziął pod uwagę wyjaśnień złożonych przez skarżącego oraz nie przesłuchał go , stojąc na stanowisku, że skoro stwierdzono przekroczenie określonych norm to odpowiedzialność z tego tytułu ponosi również załadowca. Organ oceniając zeznania świadka nie wziął pod uwagę, że w świetle okoliczności przedmiotowej sprawy kierowca był świadomy przekroczenia norm ładunkowych, jak też faktu, że stosowny zapis o braku odpowiedzialności załadowcy widnieje na fakturze.
Skarżący podniósł również, iż odpowiedzialność nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz. W przypadku podmiotów określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego. Zdaniem skarżącego samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na te podmioty. W takiej sytuacji właściwy organ musi wykazać, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują na wpływ lub zgodę nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Dowody zabrane przez organ mają być jednoznaczne.
Ponadto skarżący wskazał, że nie posiadał wiedzy zarówno w przedmiocie wyboru przez przewoźnika konkretnej trasy, a tym samym nie był w stanie przewidzieć po jakich drogach miał się poruszać skontrolowany pojazd, a także odnośnie masy ww. pojazdu oraz rozkładu ciężaru na każdą z jego osi. Skarżący wyjaśnił, że każdorazowo poucza kierowcę o tym, iż nie ponosi odpowiedzialności w zakresie ewentualnego przekroczenia masy pojazdu, co uczynił również w przedmiotowej sprawie.
Skarżący odwołując się do orzecznictwa sądów administracyjnych wskazał, że niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu. W związku z tym skarżący podkreślił, ze w przedmiotowej sprawie poinformował kierowcę o ponoszeniu odpowiedzialności za przekroczenie dopuszczalnych norm w formie ustnej, jak też stosownym zapisem na dokumencie wydanym przez siebie, lecz nie miał możliwości wyegzekwowania od kierowcy - nie posiadał ku temu środków, aby dokonać rozładunku pojazdu.
W odpowiedzi na skargę GITD wnosząc o oddalenie skargi, podtrzymał argumentację zaprezentowaną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – dalej jako p.p.s.a.
W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie analizowana pod tym kątem skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżone decyzje nie naruszają prawa.
W działaniu organu Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Zgodnie z przepisem art. 13 g ust. 1b pkt 2 u.d.p. karę pieniężną, o której mowa w ust. 1 art. 13g wspomnianej ustawy, tj. karę za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu nakłada się na: nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Odpowiedzialność w/w podmiotów, jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz oraz jest to odpowiedzialność równoległa w stosunku do przewoźnika a warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w art. 13g ust 1b pkt 2. u.t.d.
W orzecznictwie sądów administracyjnych ukształtował się pogląd, że załadowca lub nadawca, który dopuścił do przekroczenia ładowności pojazdu oraz dopuścił do wyjazdu pojazdu nienormatywnego na drogi publiczne bez zezwolenia zawsze wypełnia przesłankę wpływu. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 lutego 2012r., II GSK 1503/10 "niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podał on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu". (por. też wyrok NSA z dnia 24 sierpnia 2010 sygn. akt II GSK 717/09).
W rozpoznawanej sprawie skarżący wyjaśnił, że każdorazowo poucza kierowcę o tym, iż nie ponosi odpowiedzialności związanej z ewentualnym przekroczeniem masy pojazdu, co uczynił również w przedmiotowej sprawie. Oświadczenie o braku ponoszenia odpowiedzialności za załadunek towarów znalazło się na sporządzonym dokumencie Wz. Nadto skarżący podnosił, iż ów dokument Wz został podpisany przez kierowcę bez zastrzeżeń, a zatem kierowca godził się na załadowanie towaru w ilości wskazanej w dokumencie wydania.
Jednakże , w ocenie Sądu, działania podjęte przez skarżącego w rozpoznawanej sprawie nie były wystarczające do uwolnienia się od odpowiedzialności, jaką w myśl cytowanych wyżej przepisów ponosi załadowca. Sąd podziela stanowisko organu, że skoro maksymalna dopuszczalna przez przepisy masa całkowita dwuosiowego ciągnika siodłowego i trzyosiowej naczepy może wynosić 40 t., a kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu (40,7 t), co miało bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. miało to bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków poszczególnych osi. W przypadku takiego przekroczenia – załadowca obowiązany jest do przedsięwzięcia wszelkich możliwych działań aby zapobiec takiej sytuacji, która pozwala na wyjazd kontrolowanego pojazdu na drogę publiczną. Skoro zatem ustawodawca wprowadził możliwość nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia na załadowcę to uznać należy, iż obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru. Po drugie załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę i relację z kontrahentami, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa także w powyższym zakresie. ( vide; wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 lipca 2011 r. , sygn. akt VI SA/Wa 1013/11, Lex nr 1088523).
W ocenie Sądu, błędna jest zatem praktyka unikania odpowiedzialności jaką ponosi załadowca polegająca na zamieszczaniu na dokumentach wydania towaru stosownych adnotacji o braku odpowiedzialności załadowcy za przeładowanie pojazdu i przerzucania tej odpowiedzialności na inne podmioty. Sąd uważa , że aby uczynić zadość obowiązkom załadowcy przedsiębiorca musi podjąć dodatkowe działania organizacyjne, które pozwoliły by na pozbycie się ponadnormatywnego ładunku przed wyjazdem z miejsca załadunku.
Ustosunkowując się o zarzutów skargi dotyczących nieznajomości trasy przewozu oraz masy i rozkładu ciężaru na każdą z osi pojazdu, Sąd uznał, że w rozpoznawanej sprawie zarzuty te są bezzasadne bowiem, jak już wyżej wspomniano, obowiązki załadowcy praktycznie kończą się po opuszczeniu przez pojazd miejsca załadunku. W konsekwencji także zarzut skargi dotyczący nieuwzględnienia wniosku o przesłuchanie skarżącego jako strony nie mógł odnieść zamierzonego skutku.
Reasumując powyższe stwierdzić należy, iż zaskarżona decyzja organów nie narusza unormowań kodeksu postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Ustalony we wskazany sposób stan faktyczny i dokonana przez organ jego kwalifikacja prawna uzasadniały nałożenie na skarżącego jako załadowcę kary. Również wysokość kary została ustalona w sposób prawidłowy, na podstawie właściwego przepisu załącznika do ustawy o drogach publicznych.
Wobec niezasadności zarzutów skargi skargę należało oddalić na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło