II GSK 2017/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-12-02
Skład orzekający: Gabriela Jyż, Stanisław Gronowski, Zbigniew Czarnik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podmiot wykonujący czynności załadunku towaru na pojazd, który następnie przekracza dopuszczalną masę całkowitą lub nacisk osi, może ponosić odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli nie zleca, nie organizuje ani nie wykonuje samego przewozu?Ratio decidendi
Podmiot wykonujący czynności załadunku (załadowca) może ponosić odpowiedzialność administracyjną za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał on wpływ na powstanie naruszenia lub godził się na nie. Odpowiedzialność ta nie jest ograniczona do podmiotu zlecającego, organizującego czy wykonującego przewóz, ale obejmuje każdego, kto przyczynił się do przeładowania pojazdu lub dopuścił do wyjazdu pojazdu nienormatywnego na drogę publiczną.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na spółkę "P." P. P.-H. S.A. jako załadowcę za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Kontrola wykazała przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu o 3,9 tony oraz nacisku na osie. Spółka twierdziła, że jako sprzedawca kruszywa nie zlecała, nie organizowała ani nie wykonywała przewozu, a tym samym nie powinna ponosić odpowiedzialności. Organy administracyjne i Sąd pierwszej instancji uznały, że spółka, dokonując załadunku, miała wpływ na ilość towaru i godziła się na powstanie naruszenia, co uzasadnia nałożenie kary.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną. Zasądzono od P. P. P.-H. S.A. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 1.200 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia NSA Stanisław Gronowski (spr.) Sędzia del. WSA Zbigniew Czarnik Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. P. P.-H. S.A. w W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 6 czerwca 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 320/13 w sprawie ze skargi P. P. P.-H. S.A. w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 5 grudnia 2012 r. nr w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. oddala skargę kasacyjną, 2. zasądza od P. P. P.-H. S.A. w W. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1.200 (jeden tysiąc dwieście) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zaskarżonym wyrokiem z dnia 6 czerwca 2013 r. sygn. akt VISA/Wa 320/13 po rozpoznaniu sprawy "P." P. P.-H. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 5 grudnia 2012 r. nr w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej, oddalił skargę.
Za podstawę rozstrzygnięcia Sąd pierwszej instancji przyjął następujące ustalenia faktyczne:
W dniu 30 listopada 2011 r. w miejscowości B. na drodze wojewódzkiej 541 zatrzymano do kontroli zespół pojazdów składający się z ciągnika marki M. o nr rej. . wraz z naczepą marki S. o nr rej. .. Zespołem pojazdów kierował M. Cz., który wykonywał transport żwiru z O. do P.. Transport wykonywano w imieniu przedsiębiorcy B. R. T. – S. – M.. Załadowcą przewożonego towaru była "P." P. P.-H. S.A. (dalej: "skarżąca"). Przebieg kontroli utrwalono protokołem z dnia 30 listopada 2011 r. Stwierdzono, że masa całkowita ważonego pojazdu wyniosła 53,9 ton i została przekroczona o 3,9 tony. W wyniku ważenia pojedynczej osi napędowej uzyskano wartość 11,3 ton i stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,3 tony. Po zważeniu potrójnej osi napędowej naczepy uzyskano wartość 25, 7 ton i stwierdzono przekroczenie nacisku na oś o 3,9 tony.
W tych okolicznościach faktycznych Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 5 grudnia 2012 r. nałożył na skarżącą karę pieniężną w wysokości 14.000 zł za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Strona wniosła odwołanie od powyższego rozstrzygnięcia, którą Główny Inspektor Transportu Drogowego, wspomnianą na wstępie decyzją, oddalił.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podniósł, że stosownie do art. 64 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, ruch pojazdu lub zespołu pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, albo którego wymiary lub masa wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy, jest dozwolony tylko pod warunkiem uzyskania zezwolenia.
W myśl art. 13g ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu, wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b, powyższą karę nakłada się na:1) podmiot wykonujący przejazd; 2) nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Zgodnie z art. 40c ww. ustawy w przypadku stwierdzenia, że pojazd przekracza dopuszczalna masę całkowitą, naciski osi, wymiary lub przejazd pojazdu odbywa się bez zezwolenia wymaganego przepisami o ruchu drogowym, inspektor Inspekcji Transportu Drogowego (...) ma prawo wymierzenia i pobrania kary pieniężnej (...).
Organ drugiej instancji podkreślił, że wykaz dróg krajowych, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t oraz wykaz dróg krajowych i dróg wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 101, ustalono rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 14 lipca 2010 r. (odpowiednio: Dz. U. Nr 138, poz. 932 i poz. 933 ze zm.). Droga wojewódzka nr 541, na której przeprowadzono kontrolę, nie została wymieniona we wspomnianym akcie wykonawczym a tym samym jest to droga po której, stosownie do art. 41 ust. 6 ustawy o drogach publicznych, mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t.
W przypadku potrójnej osi pojazdów silnikowych, przyczep i naczep, przy odległości pomiędzy osiami składowymi większej niż 1,3 m i nie większej niż 1,4 m dopuszczalna jest maksymalna suma nacisków osi do 21,8 t w myśl lp. 6 pkt 6 załącznika nr 2 do ustawy o drogach publicznych. W załączniku tym określone są wysokości kar pieniężnych (o których mowa w powołanym wyżej art. 13g ust. 1 ww. ustawy), za przekroczenie dopuszczalnej masy oraz dopuszczalnych nacisków osi na drogach.
W przypadku pojazdu członowego lub zespołu złożonego z pojazdu silnikowego i przyczepy, zarejestrowanych po raz pierwszy przed dniem 13 marca 2003 r. dopuszczalna masa całkowita może wynosić do 42 t włącznie (lp. 9 pkt 11 załącznika nr 2 do u.d.p.).
Organ odwoławczy nie zgodził się z twierdzeniem strony, iż nie występuje ona w roli "załadowcy". Ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych nie definiuje pojęcia "załadowcy", w związku z czym należy w tym zakresie posiłkować się regulacjami zawartymi m.in. w ustawie z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe ( Dz. U. 2000 r. Nr 50 poz. 601 ze zm.), która w art. 43 ust. 2 wyraźnie wskazuje że nadawca, odbiorca lub inny podmiot wykonujący czynności ładunkowe jest obowiązany wykonać je w sposób zapewniający przewóz przesyłki towarowej zgodnie z przepisami ruchu drogowego i przepisami o drogach publicznych, a w szczególności niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, przekroczenia dopuszczalnej masy pojazdów lub przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi. Treść tego przepisu w sposób jednoznaczny wskazuje jak ma być załadowany towar.
Z materiału dowodowego w sprawie wynika, że to spółka "P." wydała na zewnątrz towar, żwir w ilości 32,4 t (dokument . z dnia 30 listopada 2011 r.)
Organ wskazał iż art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych, będący podstawą do nałożenia kary pieniężnej na załadowcę określa przesłanki warunkowej odpowiedzialności załadowcy za przekroczenia dopuszczalnych parametrów pojazdu tj. jego wpływ lub zgodę na powstanie naruszeń. Z dowodów zebranych w sprawie bezspornie wynika, iż "P." P. S.A. jako załadowca towaru miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Spółka "P." zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W.
Sąd pierwszej instancji oddalił skargę i podzielił stanowisko organów odnośnie wiedzy załadowcy w zakresie możliwości przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów, co jednoznacznie wynika z dokumentu WZ z dnia 30 listopada 2011 r. Wobec tego załadowca był świadomy, iż zostaną przekroczone dopuszczalne normy w zakresie masy całkowitej zespołu pojazdów i dopuszczalnych nacisków osi pojazdu.
W myśl art. 13g ust. 1 ustawy o drogach publicznych za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy, na który powołał się organ, karę pieniężną za przejazd pojazdem normatywnym bez zezwolenia nakłada się również na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W obu przypadkach jak podkreślił Sąd pierwszej instancji nałożenie kary jest dokonywane w drodze decyzji administracyjnej, przy czym przesłanki jej nałożenia są takie same – karę nakłada się, "jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego."
Z powołanych przepisów wynika ponadto, że odpowiedzialność podmiotów, o których wyżej mowa, nie powstaje z mocy samego prawa, tak jak w przypadku przedsiębiorcy wykonującego przejazd, który obiektywnie odpowiada za stwierdzone naruszenie, lecz karę pieniężną wymierza się na wymienione podmioty w przypadku jednoznacznego stwierdzenia, że miały one wpływ lub godziły się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. W świetle art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych na organie administracyjnym spoczywa więc obowiązek należytego i wszechstronnego wyjaśnienia sprawy pod kątem ewentualnej odpowiedzialności podmiotów wymienionych w tym przepisie.
Jak wynika z powołanego wyżej przepisu odpowiedzialność tych podmiotów jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do obligatoryjnej odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz. Warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w tym przepisie.
W ocenie Sądu, skarżący miał świadomość o masie ładunku jaki został załadowany na kontrolowany pojazd, co wynika z okazanego przez kierowcę dokumentu Wz i umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną, co oznacza, że godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
Sąd pierwszej instancji podzielił stanowisko organu dotyczące pojęcia załadowcy uznając, iż w tym zakresie należy posiłkować się regulacjami zawartymi w ustawie - Prawo przewozowe (art. 47 w zw. z art. 43 ust. 2 tej ustawy.).
Skargę kasacyjną złożyła "P." P. P. – H. S.A. w której zaskarżyła wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W.w całości i wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i uchylenie decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 22 listopada 2012 r. oraz poprzedzającej ją decyzji Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 20 września 2012 r.
Skarga kasacyjna, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a., zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
I. naruszenie przepisów prawa materialnego:
1. art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. w zw. z art. 43 i 44 Prawa przewozowego, poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, iż pojęcie załadowcy, o którym mowa w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. obejmuje również wydobywcę i sprzedawcę kruszywa niezlecającego, nieorganizującego i niewykonującego przewozu, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego zastosowania powyższego przepisu oraz uznania odpowiedzialności skarżącej za przejazd pojazdu nienormatywnego w sprawie będącej przedmiotem skargi.
II. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1. naruszenie przepisów art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.u.s.a.) oraz art. 3 § 1 p.p.s.a. poprzez nienależyte wykonanie obowiązku kontroli sądowoadministarcyjnej oraz art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 77 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267; powoływanej dalej jako: k.p.a.), polegające na nieuwzględnieniu zarzutu, że Główny Inspektor Transportu Drogowego nie ustalił, czy skarżąca rzeczywiście przyczyniła się do powstania naruszenia przepisów lub czy pomimo powstania naruszenia godziła się na nie, a jeśli tak, to w jakiej formie przyzwolenie to nastąpiło. Uchybienie to w konsekwencji przełożyło się na niesłuszne zastosowanie przepisu art. 151 p.p.s.a. i oddalenie skargi;
2. naruszenie przepisów art. 133 § 1 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a., polegające na pominięciu rozpoznania i oceny prawnej istotnych kwestii mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, tj: a) zakresu prowadzonej przez skarżącą działalności gospodarczej, w tym czy profesjonalnie zajmuje się ona załadunkiem towarów, b) czy skarżąca rzeczywiście "co najmniej godziła się na powstanie naruszenia" bez wyjaśnienia, czy ma ona np. możliwości techniczne ustalenia dokonania pomiaru nacisku na osie pojazdu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie ma uzasadnionych podstaw, zatem podlega oddaleniu.
Naczelny Sąd Administracyjny najpierw rozważył zarzut błędnej wykładni prawa materialnego, bowiem tylko prawidłowo rozumiane prawo materialne pozwala prawidłowo określić zakres koniecznego postępowania dowodowego.
Skarga kasacyjna zarzuciła błędną wykładnię art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., prezentując pogląd, że użyte w powołanym przepisie określenie "załadowca" nie odnosi się do wydobywcy i sprzedawcy kruszywa, który ani nie zleca, ani nie organizuje przewozu. Pogląd ten jest nietrafny.
Zgodnie z art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p., karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Przepis ten został dodany na mocy art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie niektórych ustaw (Dz. U. Nr 192, poz. 1381) i wszedł w życie z dniem 3 listopada 2007 r.
W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na wykonującego przejazd pojazdem nienormatywnym. Przewoźnicy w skargach na decyzje o nałożeniu kary wielokrotnie podkreślali swój całkowity brak wpływu na sposób załadunku, przeładowanie i wadliwe rozmieszenie w szczególności towarów sypkich. Po wprowadzeniu omawianej zmiany w ustawie, kara za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd. Nowa regulacja miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (uzasadnienie projektu ustawy zmieniającej – druk sejmowy 2106). Środkiem służącym realizacji tego celu mają być kary nakładane za przejazd pojazdem przeciążonym nie tylko na podmioty wykonujące przejazd, lecz również na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Należy zwrócić uwagę, że podmioty wymienione w art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Nie ulega zatem żadnej wątpliwości, że ustawodawca obciążył odpowiedzialnością za doprowadzenie do sytuacji, w której pojazd stał się pojazdem nienormatywnym z powodu przeciążenia, te podmioty, które przyczyniły się do jej powstania. Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. została powiązana z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. Należy zatem łączyć tę odpowiedzialność z faktyczną rolą, jaką spełniał nadawca, załadowca lub spedytor w doprowadzeniu do przeładowania pojazdu. Nie ma racji skarga kasacyjna iż wydobywca lub sprzedawca kruszywa może uniknąć odpowiedzialności, jeżeli nie zleca, nie organizuje i nie wykonuje przewozu. Wymienione podmioty mogą uniknąć odpowiedzialności tylko wtedy, gdy wykażą, iż nie miały wpływu ani nie godziły się na doprowadzenie do przejazdu pojazdu nienormatywnego.
Nieuzasadnione jest odwoływanie się przez skargę kasacyjną w uzasadnieniu omawianego zarzutu do terminologii (definicji załadowcy) i przepisów zawartych w Kodeksie morskim. Ustawodawca w u.d.p. w żaden sposób do nich nie nawiązał, a w omawianym uregulowaniu chodzi o jeden tylko aspekt załadunku, mianowicie ustanowienie odpowiedzialności administracyjnej za doprowadzenie lub przyczynienie się do przeładowania pojazdu. Omawiane uregulowanie w żadnym zakresie nie normuje stosunków między przewoźnikiem a załadowcą.
W tym stanie rzeczy zarzuty dotyczące błędnej wykładni prawa materialnego uznać należy za nieuzasadnione.
Nie są także usprawiedliwione zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania.
Skarga kasacyjna kwestionuje prawidłowość kontroli sądowoadministracyjnej, polegającej na akceptacji braku ustalenia, że skarżąca przyczyniła się do naruszenia przepisów oraz braku ustaleń co do formy jej przyzwolenia na naruszenie.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, ustalenie okoliczności istotnych dla sprawy zostało prawidłowo dokonane przez organ i zaakceptowane przez Sąd I instancji.
Wyjaśnić należy, że odpowiedzialność sprzedawcy, załadowcy i spedytora powstaje w okolicznościach ściśle określonych w art. 13g ust. 1b pkt 2 u.d.p. Okoliczności te muszą być wykazane w toku postępowania administracyjnego, prowadzonego zgodnie z zasadami rzetelnej procedury. Jest przy tym istotne, że posługując się pojęciami nieostrymi: "godzenie się" jak i "wpływ", ustawodawca wprowadził jednocześnie wymóg, aby to godzenie się na powstanie naruszenia lub wpływ na jego powstanie wynikało jednoznacznie z okoliczności sprawy i dowodów w niej zgromadzonych. Zatem z okoliczności faktycznych konkretnej sprawy administracyjnej ma w sposób jednoznaczny wynikać, iż nadawca, załadowca lub spedytor swoim zachowaniem przyczynił się (miał wpływ lub godził się) do naruszenia obowiązków lub warunków przewozu (por. wyrok NSA z dnia 8 lutego 2012r., sygn. akt II GSK 1503/10, wyrok NSA z dnia 17 czerwca 2013r., sygn. akt II GSK 2025/11).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, stanowisko Sądu I instancji co do tego, że organ ustalił przesłanki do obciążenia skarżącej odpowiedzialnością na podstawie art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy jest prawidłowe. Wskazany przepis nakłada m. in. na załadowcę odpowiedzialność za przyczynienie się do naruszeń prawa w zakresie przewozu ładunków. W interesie skarżącej było zatem dochowanie wszelkiej staranności, aby takiej odpowiedzialności uniknąć, przede wszystkim niedopuszczenie do tego, aby miejsce załadunku opuścił pojazd nienormatywny. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala przyjąć, że skarżąca, jako załadowca, miała rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika, ponieważ to ona dokonywała załadunku, w konsekwencji czego masa całkowita załadowanego pojazdu wyniosła 43,9 t, co zaś jednoznacznie świadczy o tym, że pojazd został przeładowany o 3,9 t. Skarżąca profesjonalnie wykonuje czynności załadunku kruszywa, musi zatem znać powszechnie obowiązujące przepisy prawne, określające dopuszczalną ładowność poszczególnych rodzajów pojazdów. Swoje wątpliwości w tym zakresie może przecież wyjaśniać, żądając okazania dokumentów pojazdu i warunkując tym okazaniem dokonanie załadunku. Zupełnie bezzasadne są wyjaśnienia skarżącej, że to kierowca samochodu decyduje o ilości załadowanego towaru. Jeżeli załadowca pozwala na taką praktykę, to jednocześnie zarówno przyczynia się, jak i godzi na powstanie naruszenia przepisów prawa.
Z ustalonego stanu faktycznego nie wynika, aby skarżąca podjęła jakiekolwiek działania mające na celu zapobieżenie przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu, co świadczy o przeładowaniu przez nią samochodu oraz dopuszczeniu do tego, że nienormatywny pojazd opuścił miejsce załadunku i wyjechał na drogę publiczną.
Należy wyraźnie stwierdzić, że świetle omawianych regulacji prawnych obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na teren załadunku. Załadowca jest również odpowiedzialny za dopuszczenie do wyjazdu pojazdu nienormatywnego z załadowanym przez niego towarem na drogi publiczne. Nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić podejmując próby jej przerzucenia na przewoźnika, twierdząc, że tylko on miał wpływ na ilość załadowanego towaru.
Okoliczności faktyczne sprawy niniejszej, w tym również protokół przesłuchania kierowcy wskazują, że załadowca taki bezpośredni wpływ miał, jednakże nie podjął żadnych starań mających na celu zapobieżenie przeładowaniu samochodu i w konsekwencji powstaniu naruszeń podczas przewozu. To właśnie załadowca, mając świadomość powstawania przeciążenia pojazdu, nie przerwał załadunku, a następnie dopuścił do tego, aby przeładowany pojazd opuścił miejsce załadunku.
Mając na uwadze, że w sprawie ustalono, iż doszło do przekroczenia DMC pojazdu załadowanego przez skarżącą, w okolicznościach wyżej opisanych, uznać należy, że organ nie naruszył art. 7, 77 i 80 k.p.a. ustalając, że miała ona wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia. W tym stanie rzeczy omawiany zarzut kasacyjny uznać należy za nieuzasadniony.
Nie są także zasadne pozostałe zarzuty procesowe. Art. 133 § 1 p.p.s.a. stanowi, że sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Nie ma żadnych wątpliwości, że tak właśnie stało się przy rozpoznaniu sprawy niniejszej, zaś naruszenia omawianego przepisu skarga kasacyjna bliżej nie uzasadnia, zatem uznać należy, iż zarzut ten jest nieuzasadniony.
Jako naruszony skarga kasacyjna wskazała też art. 141 § 4 p.p.s.a. Powołany przepis stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie 1/ stanu sprawy, 2/ zarzutów podniesionych w skardze, 3/ stanowisk pozostałych stron, 4/ podstawę prawną rozstrzygnięcia i jej wyjaśnienie, a jeżeli sprawa ma być ponownie rozpoznana przez organ, także 5/ wskazania co do dalszego postępowania.
Takie uregulowania nakładają na sąd rozpoznający skargę szereg obowiązków, z których podstawowym jest ustosunkowanie się do zarzutów materialnoprawnych i procesowych podniesionych w skardze, co oznacza konieczność ich oceny prawnej wraz z wyjaśnieniem przyczyn dokonania prezentowanej oceny. W orzecznictwie przyjmuje się, że wadliwość uzasadnienia wyroku tylko wtedy może być podstawą jego uchylenia, gdy rozstrzygnięcie sądu I instancji nie poddaje się kontroli, tzn. nie są jasne motywy rozstrzygnięcia (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II OSK 1620/10; wyrok NSA z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1399/10).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi ustawowe, gdyż z jego treści wynika jasno, jak zostały ocenione poszczególne zarzuty skargi oraz czym kierował się Sąd podejmując rozstrzygnięcie. W szczególności Sąd pierwszej instancji wyjaśnił skąd wywiódł przekonanie, że skarżąca miała rzeczywisty wpływ na ilość ładunku przewożonego przez przewoźnika i w żaden sposób nie przeciwdziałała przeciążeniom. Omawiany zarzut kasacyjny jest więc nieusprawiedliwiony.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uznał wszystkie zarzuty skargi kasacyjnej za nieusprawiedliwione i działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło