VI SA/Wa 2610/12

WyrokWSA w Warszawie2013-08-14

Skład orzekający: Jolanta Królikowska – Przewłoka, Pamela Kuraś – Dębecka, Danuta Szydłowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym okazjonalny krajowy transport drogowy osób oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, adresem lub telefonem stanowi naruszenie art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym, nawet jeśli pojazd nie jest taksówką i nie spełnia wymogów taksówki?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe wykonującym okazjonalny krajowy transport drogowy osób oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, adresem lub telefonem stanowi naruszenie art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym. Celem tego przepisu jest zapobieganie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów co do charakteru wykonywanej usługi przewozowej i zapobieganie omijaniu restrykcyjnych przepisów dotyczących licencji na taksówkę. Sąd podkreślił, że zakaz dotyczy wszelkich oznaczeń nazwy przedsiębiorcy, a nie tylko firmy wpisanej do rejestru.
Stan faktyczny
Skarżąca J. G. została ukarana karą pieniężną za naruszenie zakazu umieszczania na pojeździe wykonującym okazjonalny krajowy transport drogowy osób oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy. Organ uznał, że napis "[...]" wraz z numerem rejestracyjnym stanowił nazwę przedsiębiorcy, a pojazd był upodobniony do taksówki. Skarżąca kwestionowała tę interpretację, twierdząc, że pojazd nie spełniał wymogów taksówki i oznaczenia miały na celu jedynie odróżnienie jej usług od taksówek. Sąd oddalił skargę, uznając decyzję organu za prawidłową.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Królikowska – Przewłoka Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś – Dębecka Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Protokolant st. ref. Paulina Stylińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 sierpnia 2013 r. sprawy ze skargi J. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Zaskarżoną decyzją z dnia [...] października 2012 roku Główny Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 4 pkt 11 i 22, art. 18 ust. 5, art. 92a ust. 1, 2 i 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.; Dz.U. z 2011 r. Nr 244, poz. 1454) oraz lp. 2.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, po rozpatrzeniu odwołania J. G., utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] sierpnia 2012 roku o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 8000 złotych. Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie organ odwoławczy przytoczył treść przepisów mających zastosowanie w sprawie i stanowiących materialnoprawną podstawę rozstrzygnięcia. Wyjaśnił, iż w dniu [...] kwietnia 2012 r. poddano kontroli drogowej pojazd marki C. o numerze rejestracyjnym [...]. Na pojeździe na szybie czołowej widniał napis: [...]", na prawej i lewej stronie pojazdu umieszczono napis "[....]" z numerem "[...]", z tyłu pojazdu na szybie widniał numer "[...] ", na bocznej szybie pojazdu umieszczony został cennik usług przewozowych, wewnątrz pojazdu znajdowała się informacja dla klientów o możliwości otrzymania faktury. Kierujący pojazdem okazał do kontroli m.in. wypis z licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego. Dla celów dowodowych wykonano dokumentację fotograficzną. Organ uznał, iż zgromadzona w aktach dokumentacja wskazuje, iż niewątpliwie doszło do naruszenia zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym. W dalszej części uzasadnienia organ odwoławczy odniósł się do zarzutów podniesionych w odwołaniu uznając je za bezzasadne. W konsekwencji GITD uznał za zasadne nałożenie kary pieniężnej w oparciu o art. 92a ust. 1 i ustalonej na podstawie L.p. 2.9. załącznika do ustawy o transporcie drogowym. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie J. G., zwana dalej skarżącą, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji organu I instancji oraz zasądzenie kosztów postępowania w sprawie. Podniosła zarzut naruszenia przepisów: prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że dopuściła się popełnienia deliktu administracyjnego podczas, gdy na kontrolowanym pojeździe brak było zabronionych oznaczeń, o których mowa w ww. przepisie, oraz zarzut naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7 kpa w zw. z art. 77 § 1 kpa oraz art. 80 kpa, poprzez bezkrytyczne i niepotwierdzone zgromadzonym materiałem dowodowym ustalenie, iż umieszczony na pojeździe napis "[...]" jest nazwą przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b) ustawy o transporcie drogowym, a umieszczenie ww. oznaczenia na pojeździe upodabnia ten pojazd do taksówki i stanowi ominięcie przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. W uzasadnieniu skargi skarżąca stwierdziła m.in., iż w celu dokonania prawidłowej wykładni art. 18 ust. 5 lit. b za punkt wyjścia należy przyjąć treść druku Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej - Komisja Infrastruktury, nr 3930, z dnia 17 lutego 2005 roku, w którym na stronie 29 zawarte zostało uzasadnienie dla przedłożonego przez Komisję Infrastruktury projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw. Wskazała, iż w orzecznictwie Sądów Administracyjnych dominuje pogląd, iż intencją ustawodawcy nie było całkowite wyeliminowanie z rynku usługi przewozu osób wykonywanej przez przedsiębiorcę innego niż taksówkarz, a jedynie umożliwienie potencjalnemu odbiorcy usługi przewozowej jednoznaczne odróżnienie przewozów wykonywanych przez taksówki od przewozów osób wykonywanych przez innych uprawnionych do tego przedsiębiorców. Zdaniem skarżącej z żadnego przepisu Ustawy nie wynika, aby pojazdy wykonujące przewóz osób nie mogły wyróżniać się względem pozostałych. Na gruncie Ustawy pojazdy te mogą wyróżniać się w sposób dowolny, o ile nie narusza to szczegółowo określonych zakazów wymienionych w art. 18 ust. 5 Ustawy. W ocenie skarżącej bezspornym jest, iż kontrolowany pojazd taksówką nie jest, albowiem nie spełnia wymogów zawartych w § 24 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Skarżąca stanowczo podkreśliła, iż najistotniejszą cechą odróżniającą taksówkę od innego pojazdu jest obligatoryjne wyposażenie jej w zainstalowaną na dachu dodatkową lampę z napisem "taxi", co przewiduje przepis § 24 ust. 1 pkt 8) cytowanego wyżej rozporządzenia, a także zainstalowanie taksometru. Nie sposób przyjąć zatem, aby kontrolowany pojazd nosił jakiekolwiek cechy przypominające, czy też sugerujące transport drogowy osób taksówką. Niebagatelne znaczenie ma tu również wyraźne i sugestywne oznakowanie pojazdu napisem "Przewóz osób", co w sposób jednoznaczny — przy braku napisu "taxi", taksometru i lampy na dachu, wskazuje zdaniem skarżącej na przewoźnika innego niż taksówka. Skarżąca powołała się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 czerwca 2012 roku, sygn. akt: II GSK 803/11, wydanego w sprawie z jej skargi na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, który zapadł w stanie faktycznym zbliżonym do sprawy niniejszej, z tą jedynie różnicą, iż we wcześniejszym okresie pojazdy świadczące usługi przewozu osób na licencji skarżącej oznaczone były również nazwą domeny internetowej, w którą wkomponowano numer telefonu. Podkreśliła, iż, kwestionuje zasadność nałożenia kar pieniężnych w innych postępowaniach jednakże, dążąc do sprostania wszelkim wymogom prawnym prowadzonej działalności, podjęła racjonalną decyzję o usunięciu spornych oznaczeń, aby uniknąć negatywnych konsekwencji ewentualnego popełnienia kolejnego deliktu administracyjnego. Mając na względzie stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w w/w wyroku, skarżąca nie zgodziła się z twierdzeniem, iż w stanie faktycznym sprawy niniejszej dopuszczalna jest wykładnia przepisu art. 18 ust. 5 lit. b) Ustawy, w myśl której umieszczony na pojeździe napis jest nazwą przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b), a umieszczenie ww. oznaczenia na pojeździe upodabnia ten pojazd do taksówki i stanowi ominięcie przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Podkreśliła także, iż organ nie wyjaśnił w żaden sposób dlaczego uznaje, że napis "[...]" stanowi nazwę nadaną wyodrębnionym przez skarżącą składnikom majątkowym, jakim składnikom majątkowym skarżąca nadać miała taką nazwę, z czego wynika, że oznaczenie umieszczone na pojeździe jest nazwą wyodrębnionych przez skarżącą składników majątkowych, a w końcu w jaki sposób nazwa rzekomo nadana przez skarżącą służy jej działalności i z jakich dowodów przeprowadzonych w sprawie to wynika. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie podtrzymując swoją dotychczasową argumentację w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja jak i decyzja organu I instancji nie naruszają przepisów prawa materialnego na których zostały oparte, ani też nie zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia. Przechodząc do merytorycznej oceny podjętego w sprawie rozstrzygnięcia podkreślenia wymaga, że organy administracji, powołując się na prawidłowo zebrany w toku postępowania i wyczerpujący materiał dowodowy, zasadnie uznały, że w dniu kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym osób pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy co wyczerpało znamiona naruszeń określonych w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Specjalnym rodzajem licencji, innym od przewidzianej w art. 5 ust. 1 u.t.d., jest licencja na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Udzielenie tej licencji wymaga spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych wymagań określonych w art. 6 u.t.d. Jak wynika z art. 12 ust. 1b u.t.d., licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką. Analiza treści wymienionych przepisów wskazuje, że przewozy wykonywane na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego osób są odrębnym rodzajem przewozów niż przewozy dokonywane w ramach transportu drogowego taksówką. Podkreślić należy, że na gruncie ustawy o transporcie drogowym obowiązują odmienne zasady wykonywania przewozów okazjonalnych pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą (pojazdem niebędącym taksówką) i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Konsekwencją odmienności charakteru powyższych przewozów jest wprowadzony przez art. 18 ust. 5 u.t.d. zakaz umieszczania w pojazdach przeznaczonych do przewozu okazjonalnego osób wyposażenia i oznakowania właściwego dla taksówki (taksometr, oświetlony napis na dachu, numer telefonu i nazwa, adres przedsiębiorcy). Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Na ten element uzasadnienia projektu skarżąca nie powoływała się uzasadniając swoje zarzuty. Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (rozumianego jak w art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Orzecznictwo sądowe dopuszcza w tym zakresie wykładnię celowościowo – funkcjonalną art. 18 ust. 5 u.t.d. Zgodnie z art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy (por. wyroki NSA z dnia: 6 grudnia 2011 r., sygn. akt II GSK 1217/10, 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1062/11, 26 września 2012 r., sygn. akt II GSK 1316/11, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). Wprowadzając omawiany zakaz ustawodawca posłużył się pojęciami "nazwa, adres oraz telefon przedsiębiorcy" nie definiując tych pojęć. Należy przy tym zauważyć, że zakaz objęty art. 18 ust. 5 lit. b) u.t.d. zostaje naruszony w przypadku umieszczenia na pojeździe nawet jednego ze wskazanych w tym przepisie elementów (nazwa, adres, telefon), gdyż tylko takie rozumienie omawianego przepisu czyni zadość celowi, dla którego przepis ten został wprowadzony. Ustawodawca posłużył się określeniem nazwa, a nie firma. Zatem nie musi to być nazwa, pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą. Zakaz obejmuje umieszczanie na pojeździe wszelkiej nazwy przedsiębiorcy, choćby była to tylko nazwa powszechnie używana, nie zaś nazwy np. wpisanej do rejestru (tak NSA w powołanym wyroku w sprawie II GSK 1316/11). Sądowi z urzędu są znane sprawy rozpatrywane w tutejszym Wydziale Sądu ze skargi J. G., dotyczące wykonywania przewozu pojazdami oznakowanymi w sposób, jaki podlega ocenie w niniejszej sprawie. W tej sytuacji należało przyjąć, że właśnie ciąg tych samych cyfr "[...]", napis "[...]" połączony ze wskazanym wyżej numerem umieszczony na prawej i lewej stronie pojazdu stanowiły oznaczenie nazwy przedsiębiorcy, przyjętej przez skarżącą na użytek wykonywanych przewozów. Organy prawidłowo przyjęły zatem, że układ wyrażeń "[...]" w powiązaniu z tym samym ciągiem cyfr, ułożonych zawsze w tej samej konfiguracji miał potencjalnym klientom wskazywać jednoznacznie, że pojazdy tak oznakowane należały do konkretnego przedsiębiorcy taksówkowego (w tym przypadku do skarżącej). Co do możliwości upewnienia się, że pojazdy tak oznakowane należały do skarżącej, potencjalny pasażer uzyskiwał dodatkową informację, umieszczoną na bocznej szybie pojazdu wskazującą cennik usług przewozowych. Cennik ten w powiązaniu z nr pojazdu i drogomierzem zamontowanym wewnątrz pojazdu wskazywały, że pojazd ten miał kojarzyć się pasażerom z taksówką. Bezsporne bowiem było, że skarżąca wykonywała przewozy skontrolowanym pojazdem, z tym że według jej stanowiska - przewozy osób. Oznaczenie pojazdu zaś stanowiło, jej zdaniem, zadośćuczynienie obowiązkowi odróżnienia pojazdów wykonujących przewóz osób na podstawie licencji, o której mowa w art. 5 ust. 1 u.t.d. od pojazdów którymi wykonywane są przewozy na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (art. 6 u.t.d.). W tym zakresie skarżąca odwołała się do wyroku NSA z dnia 5 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 803/11 Jak już wyżej wskazano, stanowisko skarżącej nie mogło zostać zaakceptowane. Jak podnosiły organy, oznaczenie pojazdu w zakresie nazwy (organy konsekwentnie wskazywały na naruszenie w tym zakresie) przekroczyło zakres dopuszczalnego oznakowania dla pojazdów wykonujących przewozy na podstawie licencji, o której mowa w art. 5 ust. 1 u.t.d. Napis obejmujący: ciąg tych samych cyfr "[...]" wraz ze zwrotem "[...]" stanowił w rzeczywistości nazwę przedsiębiorcy, tym bardziej że w taki sam sposób skarżąca oznaczała i inne pojazdy wykonujące w jej imieniu przewozy osób. Wobec powyższego, skoro argumentacja NSA w sprawie II GSK 803/11 dotyczyła innego stanu faktycznego, a nadto sąd kasacyjny zarzucił, że nie został w tamtym postępowaniu rozważony cały zebrany materiał dowodowy i stanowisko WSA było przedwczesne, nie można było tamtego stanowiska zastosować w niniejszej sprawie. Sąd nie znalazł podstaw aby zakwestionować czynności organów administracji podejmowane w toku sprawy, a zmierzające do jej wyjaśnienia. W szczególności zostały wyczerpująco zbadane istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzono w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej (art. 7 i 77 § 1 k.p.a.). Z akt administracyjnych nie wynika, żeby skarżącej ograniczano możliwość wyrażania stanowiska w sprawie. Dokumentacja fotograficzna skontrolowanego pojazdu oraz utrwalone w protokole kontroli stwierdzenia osoby kontrolującej, wynikające z oględzin pojazdu, stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszenia, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit b) u.t.d., bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami. Reasumując, skoro przewóz okazjonalny w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą był wykonywany w dniu kontroli przez skarżącą z ewidentnym naruszeniem zakazu umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy, organ administracji prawidłowo zastosował dyspozycję przepisu art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. w zw. z lp. 2.9. pkt 2 załącznika nr 3 do tej ustawy, nakładając karę pieniężną w wysokości 8.000 zł. Zdaniem Sądu organy oparły się na materiale prawidłowo i wyczerpująco zebranym w toku kontroli, dokonując jego odpowiedniej oceny, a swoje stanowisko uzasadniły zgodnie z wymogami art. 107 § 3 k.p.a. To, że ustalenia te skarżąca interpretuje odmiennie, nie może prowadzić do wniosku o ich braku lub wadliwości. Jest bowiem poza sporem, iż pojazd był oznakowany w sposób wykazany ustaleniami kontroli. Zatem odmienna interpretacja przez skarżącą ustaleń, w świetle materiału dowodowego zebranego w sprawie, sprowadza się jedynie do polemiki z organem administracji publicznej co do ich rozumienia. Innymi słowy skarżąca swoimi zarzutami zmierzała do dokonania odmiennej wykładni rozumienia przesłanek wskazanych w przepisie art. 18 ust. 5 u.t.d., których rozumienie jest ugruntowane w orzecznictwie sądów administracyjnych, a to, że nie jest ono zbieżne z poglądem skarżącej, nie mogło stanowić podstawy do uwzględnienia skargi. Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić. Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło