I OSK 779/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-11-21
Skład orzekający: Jolanta Rajewska, Zbigniew Ślusarczyk, Olga Żurawska-Matusiak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy akta nadzoru służbowego nad postępowaniem przygotowawczym stanowią informację publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, a w konsekwencji, czy żądanie ich udostępnienia w całości jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej?Ratio decidendi
Akta nadzoru służbowego nad postępowaniem przygotowawczym, jako zbiór różnorodnych dokumentów, nie stanowią informacji publicznej w całości. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie reguluje uprawnienia polegającego na dostępie do akt jako zbioru. Żądanie udostępnienia akt w całości, bez sprecyzowania, jakie konkretne informacje publiczne są poszukiwane, nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej i nie może być rozpoznane w trybie tej ustawy. W takiej sytuacji organ nie pozostaje w bezczynności, a udzielenie pisemnej odpowiedzi jest wystarczającą formą załatwienia wniosku.Stan faktyczny
Skarżący zwrócił się do Prokuratora Okręgowego o udostępnienie informacji dotyczących korzyści majątkowych od oskarżonych, fałszowania akt sprawy oraz dokumentów z akt nadzoru Prokuratury Okręgowej. Prokurator Okręgowy poinformował, że akta nadzoru jako całość nie stanowią informacji publicznej i wezwał do sprecyzowania wniosku. Skarżący nie sprecyzował wniosku, podtrzymując żądanie udostępnienia akt. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę na bezczynność, uznając, że akta nadzoru nie są informacją publiczną. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Jolanta Rajewska sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) sędzia del. WSA Olga Żurawska-Matusiak Protokolant sekretarz sądowy Justyna Stępień po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2014 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej ze skargi kasacyjnej D. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 grudnia 2013 r. sygn. akt VIII SAB/Wa 41/13 w sprawie ze skargi D. P. na bezczynność Prokuratora Okręgowego w Radomiu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 5 grudnia 2013 r., sygn. akt VIII SAB/Wa 41/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę D. P. na bezczynność Prokuratora Okręgowego w Radomiu w sprawie udostępnienia informacji publicznej.
Wyrok powyższy zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Pismem z dnia 9 lipca 2013 r. D. P. (dalej jako "skarżący") zwrócił się do Prokuratora Okręgowego w Radomiu o przekazanie, na podstawie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 ze zm.), informacji czy pracownicy Prokuratury otrzymali dowody wdzięczności od oskarżonych w sprawie o sygn. akt I [...] Prokuratury Rejonowej R. – W. w Radomiu rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy w R. sygn. akt [...], a jeżeli tak, którzy z pracowników dowody te otrzymali, jakiego rodzaju były to korzyści i w jakiej wysokości. Ponadto na podstawie powołanej wyżej ustawy skarżący domagał się przekazania informacji czy Prokurator Okręgowy i podlegli mu pracownicy posiadają informacje odnośnie fałszowania akt sprawy nr [...], czy do sfałszowania akt doszło za wiedzą pracowników prokuratury, kto w tym uczestniczył, na czyje polecenie doszło do sfałszowania akt tej i innych spraw dotyczących wskazanych w piśmie osób. Na podstawie ww. ustawy skarżący zażądał również udostępnienia mu dokumentów z akt nadzoru sprawowanego przez Prokuraturę Okręgową w Radomiu nad sprawą [...] podnosząc, że rości sobie prawo do udostępnienia mu akt nadzoru z uwagi na interes publiczny.
Pismem z dnia 19 sierpnia 2013 r. skarżący złożył skargę skierowaną do WSA w Warszawie, w której zarzucił Prokuratorowi Okręgowemu w Radomiu bezczynność z powodu nieudzielenia mu w ustawowym terminie informacji publicznej dotyczącej korupcji i fałszowania akt przez prokuraturę w sprawie [...] oraz nieudzielania mu informacji odnośnie nadzoru sprawowanego przez Prokuraturę Okręgową nad tą sprawą.
Pismem z dnia 22 sierpnia 2013 r. skarżący został poinformowany przez Prokuratora Okręgowego, że akta zwierzchniego nadzoru służbowego nr [...]nad śledztwem nr [...] Prokuratury Rejonowej R.-W. w Radomiu stanowiące zbiór dokumentów różnego rodzaju, jako całość nie stanowią informacji publicznej, a zatem akta te jako całość nie są poddane rygorom ustawy o dostępie do informacji publicznej i z tego powodu nie mogą zostać w całości udostępnione. W treści ww. pisma zwrócono się do skarżącego o sprecyzowanie jego wniosku poprzez wskazanie jakich dokumentów domaga się udostępnienia z akt nadzoru oraz wskazanie rodzaju i zakresu informacji publicznych, które chciałby uzyskać. Jednocześnie poinformowano skarżącego, że jego wniosek, w części, w której domaga się przekazania mu informacji odnoszących się do bezpodstawnych insynuacji dotyczących przyjmowania korzyści majątkowych oraz fałszowania akt prowadzonych postępowań, nie podlega rozpoznaniu w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, jako iż wniosek w tej części stanowi jedynie wyraz niezadowolenia z rozpoznania sprawy przez sąd, a nie jest żądaniem przekazania informacji o ustawowym zakresie działania prokuratury. Nadto, skarżący został poinformowany, że Prokuratura Okręgowa w Radomiu nie posiada jakichkolwiek informacji o tego rodzaju zdarzeniach.
Do chwili sporządzenia przez organ odpowiedzi na skargę, skarżący nie sprecyzował swojego wniosku w części dotyczącej udostępnienia akt nadzoru Prokuratury Okręgowej w Radomiu.
W odpowiedzi na skargę Prokurator Okręgowy w Radomiu wniósł o oddalenie skargi. W uzasadnieniu swojego stanowiska organ podniósł, że skarżący w piśmie z dnia 9 lipca 2013 r. zawarł jedynie ogólne żądanie udostępnienia dokumentów z akt zwierzchniego nadzoru służbowego Prokuratury Okręgowej w Radomiu Skarżący nie wskazał przy tym jakich konkretnie dokumentów z akt nadzoru domaga się udostępnienia i nie określił tym samym jakie informacje publiczne z tych akt chciałby uzyskać, wskazując jedynie, że rości sobie prawo do udostępnienia mu akt tej sprawy. Dlatego też, wobec tak ogólnie sformułowanego żądania Prokurator Okręgowy uznał, że skarżący domaga się udostępnienia całości akt zakończonego zwierzchniego nadzoru służbowego nr [...] sprawowanego nad śledztwem [...]. Sprawa nr [...]została zakreślona jako zakończona w dniu 26 kwietnia 2012 r. po powiadomieniu Prokuratury Okręgowej przez Prokuraturę Rejonową o zakończeniu postępowania przygotowawczego w sprawie nr [...] i skierowaniu aktu oskarżenia do sądu. W sprawie tej rozpoznawanej w Sądzie Rejonowym w Radomiu w dniu [...] maja 2013 r. zapadł wyrok, który jest nieprawomocny. Wprawdzie obowiązujące przepisy prawa nie regulują kwestii dostępu do akt zwierzchniego nadzoru służbowego sprawowanego przez prokuraturę nadrzędną nad postępowaniem przygotowawczym prowadzonym w prokuraturze niższego rzędu, jednakże w orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje pogląd, iż akta spraw prowadzonych przez organy państwa, jako całość nie stanowią informacji publicznej. Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie reguluje uprawnienia określonego jako dostęp do akt, czy wgląd do akt. Akta spraw prowadzonych przez organy państwa, stanowiące zbiór informacji różnego rodzaju, nie mogą jako całość być udostępniane, gdyż akta jako całość nie stanowią informacji publicznej.
Zdaniem Prokuratora Okręgowego brak jest również podstaw do przyjęcia by uprawnienie do dostępu do akt sprawy wynikało z treści art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż ww. przepis normuje jedynie uprawnienie do wglądu do dokumentów urzędowych. Przepis ten nie reguluje natomiast dostępu do akt sprawy jako zbioru dokumentów, a zatem dostęp do akt spraw prowadzonych przed organami państwa pozostaje poza regulacją ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Prokurator Okręgowy podkreślił, że wniosek złożony w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej musi wskazywać o jaką informację chodzi i co ma być jej przedmiotem. Wniosek zaś domagający się udostępnienia całości akt nie wskazuje natomiast o jaki rodzaj informacji publicznej chodzi. Akta jako zbiór różnego rodzaju informacji będących zarówno informacją publiczną, jak i nie stanowiących takich informacji, nie są w całości informacją publiczną i nie powinny być co do zasady w całości udostępniane. Znajdujące się w aktach nadzoru dokumenty to w większości dokumenty o charakterze wewnętrznym. Skoro skarżący w swoim wniosku z dnia 9 lipca 2013 r. domagał się udostępnienia akt nadzoru sprawowanego nad sprawą [...], to w istocie żądał udostępnienia mu tych akt w całości. Akta nadzoru w całości nie mogą zaś zostać uznane za informację publiczną, o czym powiadomiono skarżącego w piśmie z dnia 22 sierpnia 2013 r. Nadto, jak wynika z wyroku NSA z dnia 5 maja 2013 r. sygn. I OSK 2889/12, w przypadku żądania udostępnienia akt w całości, bez sprecyzowania o jaką informację publiczną chodzi, prokurator nie jest zobligowany do analizy wszystkich znajdujących się w aktach dokumentów celem ich kwalifikacji i wyodrębnienia tych, które mają status informacji publicznej.
W konkluzji uzasadnienia swojej odpowiedzi na skargę Prokurator Okręgowy w Radomiu zauważył, że do stwierdzenia czy organ, do którego skierowano wniosek o udostępnienie informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej pozostaje w bezczynności, konieczne jest uprzednie rozstrzygnięcie czy żądane informacje są w istocie informacjami publicznymi. W sytuacji gdy żądane informacje nie mają takiego charakteru organ nie pozostaje w zwłoce w zakresie udostępnienia informacji publicznej. Mając na uwadze, że żądanie udostępnienia akt nadzoru w całości, nie stanowi informacji publicznej, jak również żądane przez skarżącego informacje dotyczące insynuowanego przez niego przyjmowania korzyści majątkowych oraz fałszowania akt postępowania przygotowawczego przez pracowników prokuratury, nie podlegają również z przyczyn oczywistych, jako nie należące do ustawowego zakresu działania prokuratury, rygorom ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie można uznać, by doszło do bezczynności organu. Udzielenie skarżącemu odpowiedzi nie podlegało rygorom ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – dalej jako p.p.s.a. ( t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270) wyjaśnił, że do stwierdzenia czy organ do którego skierowano wniosek o udostępnienie pozostaje w bezczynności, konieczne jest uprzednie rozstrzygnięcie, czy żądane informacje są informacjami publicznymi, a w sytuacji, gdy informacje nie mają takiego charakteru organ nie pozostaje w zwłoce w zakresie udostępnienia informacji publicznej. W ocenie tego Sądu żądanie udostępnienia całości akt zwierzchniego nadzoru służbowego, czy też informacji o rzekomym fałszowaniu akt postępowania przygotowawczego nie mieści się w zakresie wskazanym w przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wobec czego nie można uznać by doszło do bezczynności organu.
Sąd podzielił dominujący w orzecznictwie sądowoadministracyjnym pogląd, że akta spraw prowadzonych przez organy państwa, stanowiące zbiór informacji różnego rodzaju nie mogą jako całość być udostępniane, gdyż akta te jako całość nie stanowią informacji publicznej. W sytuacji, gdy żądane informacje nie stanowiły informacji publicznej , brak było podstaw do wszczynania trybu określonego w art. 14 ust. 2 u.d.i.p., a udzielenie wnioskodawcy pisemnej odpowiedzi, nie przybierającej formy sformalizowanej decyzji w okolicznościach sprawy należałoby uznać za dopuszczalną i wyłącznie możliwą formę załatwienia sprawy.
Sąd Wojewódzki stwierdził, iż słusznie zauważył organ, że obowiązujące przepisy prawa nie regulują kwestii dostępu do akt zwierzchniego nadzoru służbowego sprawowanego przez prokuraturę nadrzędną nad postępowaniem przygotowawczym prowadzonym w prokuraturze niższego rzędu. W orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje pogląd, że akta spraw prowadzonych przez organy państwa, jako całość nie stanowią informacji publicznej, a ustawa o d.i.p. nie reguluje uprawnienia określonego jako dostęp do akt, czy wgląd do akt. Akta spraw prowadzonych przez organy państwa, stanowiące zbiór informacji różnego rodzaju, będących zarówno informacją publiczną, jak i nie stanowiących takich informacji, nie mogą jako całość być udostępniane, gdyż akta jako całość nie stanowią informacji publicznej. Na poparcie tego poglądu Sąd powołał się na - wyroki NSA z dnia 5 marca 2013 r. sygn. I OSK 2889/12, z dnia 14 lutego 2013 r. sygn. I OSK 2662/12, z dnia 16 kwietnia 2010 r. sygn. I OSK 83/10, z dnia 28 października 2009 r. sygn. I OSK 714/09.
W związku z powyższym zdaniem Sądu Wojewódzkiego, okolicznością istotną w niniejszej sprawie jest, że skarżący do dnia wniesienia rozpoznawanej skargi na bezczynność organu, nie sprecyzował swojego wniosku w części dotyczącej udostępnienia mu akt nadzoru Prokuratury Okręgowej w Radomiu. W takiej sytuacji słusznie przyjął organ, że skarżący żąda udostępnienia mu przedmiotowych akt w całości. Naczelny Sąd Administracyjny w uchwale z 9 grudnia 2013 r., sygn. akt I OPS 7/13, zawarł pogląd zgodnie z którym: "Żądanie udostępnienia przez prokuratora akt sprawy jako zbioru materiałów zakończonego postępowania przygotowawczego nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, o którym mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej". Dlatego brak było podstaw do wszczynania trybu określonego w art. 14 ust. 2 u.d.i.p. Zatem udzielenie pisemnej odpowiedzi stanowiło prawidłową formę załatwienia wniosku. W rezultacie brak było również podstaw prawnych do uznania bezczynności Prokuratora Okręgowego.
W skardze kasacyjnej D. P. zaskarżył powyższy wyrok w całości i zarzucił Sądowi I instancji na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi naruszenie przepisów prawa materialnego, oraz prawa procesowego, mającego wpływ na wynik sprawy.
Przede wszystkim zarzucił naruszenie art. 1 ust 1, w zw. z art. 3 , w zw. z art. 4, w zw. z art. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej w zw. z art. 61 ust. 1 Konstytucji - poprzez ich błędną wykładnię i uznanie przez Sąd I instancji, że wniosek złożony przez skarżącego nie był de facto wnioskiem o udostępnienie mu informacji publicznej, podczas gdy:
- za informację publiczną uznaje się każdą wiadomość wytworzoną przez szeroko rozumiane władze publiczne, a także inne podmioty sprawujące funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej, w którym to zakresie, bez wątpienia mieszczą się czynności podejmowane przez Prokuraturę Okręgową, sprawującą zwierzchni nadzór na postępowaniem przygotowawczym prowadzonym przez jednostkę jej podrzędną, Prokuraturę Rejonową,
- według jednego z aprobowanych nurtów orzeczniczych podmiot żądający udostępnienia mu informacji publicznej, ma prawo żądać wglądu do dokumentów z akt postępowań prowadzonych przez organy państwa, które jako "wiadomości" wytworzone przez szeroko rozumiane władze publiczne, stanowią informację publiczną w rozumieniu ustawy,
- powyżej wskazane akta zwierzchniego nadzoru Prokuratury Okręgowej nad podległą jej jednostką Prokuratury Rejonowej, nie należy automatycznie utożsamiać z aktami postępowania przygotowawczego prowadzonego przez tą jednostkę, gdyż postępowania te mają odmienny charakter i przedmiot, co obliguje do uwzględnienia specyfiki pierwszego ze wskazanych postępowań.
Zarzucił również naruszenie art. 16 ust. 1, w zw. z art. 13 ustawy o dostępie do informacji publicznej poprzez ich niezastosowanie, będące wynikiem niewłaściwego ustalenia, że wniosek skarżącego nie dotyczył wniosku o udzielenie informacji publicznej i przyjęcie, że ustawowy obowiązek organu do wydania merytorycznego rozstrzygnięcia w przedmiocie złożonego wniosku, w realiach tej sprawy nie występował.
Ponadto zarzucił naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez powtórzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentacji organu, bez odniesienia się do niego w sposób wyczerpujący, a przede wszystkim bez należytego wykazania dlaczego podziela stanowisko organu, oparte tylko na jednym z aprobowanych nurtów orzeczniczych, dotyczących przedmiotu postępowania, podczas gdy prezentowane w judykaturze stanowisko jednoznacznie stwierdza, że w każdym przypadku Sąd ma obowiązek szczegółowo uzasadnić swoje stanowisko, zwłaszcza w sytuacji, gdy podzielając ocenę sprawy dokonaną przez organ w postępowaniu administracyjnym, nie podziela argumentów strony skarżącej, zaś przedstawienia w uzasadnieniu własnego stanowiska sądu nie można zastępować ogólnikową aprobatą stanowiska organów orzekających.
W oparciu o powyższe zarzuty skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz o zasądzenie na rzecz adwokat W. Z. kosztów postępowania za pomoc prawną udzielona z urzędu według norm prawem przepisanych, które nie zostały uiszczone w całości, ani w części.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prokurator Okręgowy w Radomiu wniósł o jej oddalenie, bowiem stanowisko Sądu wyrażone w zaskarżonym wyroku jest prawidłowe.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał jej w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Istota podniesionych zarzutów naruszenia prawa materialnego sprowadza się do podważania stanowiska Sądu, że wniosek D. P. w części dotyczącej udostępnienia akt nadzoru służbowego nad zakończonym postępowaniem przygotowawczym nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Natomiast z niepodważanego przez skarżącego, ustalonego przez Sąd pierwszej instancji stanu faktycznego wynika, że wnioskiem z dnia 9 lipca 2013 r. zażądał on "udostępnienia dokumentów z nadzoru nad sprawą [...], bowiem w sprawie tej został bardzo poważnie naruszony interes publiczny, który wymaga wyświetlenia i ujawnienia wszystkiego co związane jest z działaniami poszczególnych organów i instytucji w tej sprawie i dlatego rości sobie prawo do udostępnienia mu tych akt". Prokurator Okręgowy w Radomiu pismem z 22 sierpnia 2013 r. poinformował skarżącego, że akta jako całość nie stanowią informacji publicznej i z tego powodu nie mogą zostać w całości udostępnione. Związku z tym Prokurator poprosił skarżącego o sprecyzowanie wniosku poprzez wskazanie jakich dokumentów domaga się udostępnienia z akt tej sprawy oraz wskazanie rodzaju i zakresu informacji publicznych, które chciałby uzyskać. W odpowiedzi na to pismo skierowanej do WSA w Warszawie z dnia 14 września 2013 r., skarżący oświadczył, że "nie przyjmuje wywodów organu do wiadomości a jeżeli organ nie udostępni mu żądanych akt nie wycofa wniesionej skargi". Także w piśmie do Prokuratora Okręgowego w Radomiu z dnia 12 września 2013 r. podtrzymał żądanie przesłania mu akt sprawy po ich zanonimizowaniu bądź ich udostępnienia w celu samodzielnego wykonania fotokopii. W piśmie do Prokuratora Okręgowego z dnia 24 września 2013 r. skarżący nadal twierdził, że żądane akta są informacją publiczną a jeśli Prokurator nadal uważa inaczej to prosił o przesłanie karty przeglądowej tych akt. Pismem z dnia 4 października 2013 r. Prokurator Okręgowy poinformował skarżącego, że w aktach nadzoru nie zakłada się kart przeglądowych. Z przedstawionych wyżej pism wynikają dwie okoliczności mające istotny wpływ na ocenę zarzutów naruszenia prawa materialnego. Pierwsza taka, jak to słusznie uznali Prokurator i Sąd Wojewódzki, że skarżący w istocie żądał udostępniania akt nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym a druga taka, że skarżący do wniesienia skargi a nawet do wydania zaskarżonego wyroku nie wskazał udostępnienia jakich dokumentów z tych akt, bądź jakiego rodzaju informacji z tych akt żąda.
Niewątpliwe zgodnie z art. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (tj. Dz. U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599 ze zm.) zadaniem prokuratury jest strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw. W świetle powyższego nie budzi najmniejszych wątpliwości, iż prokuratura realizując zadania publiczne, jakimi są strzeżenie praworządności oraz czuwanie nad ściganiem przestępstw zalicza się do organów władzy publicznej, o jakich mowa w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 4 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, a więc takich, które obowiązane są do udostępnienia informacji publicznej.
Zgodnie z art. 10 ust. 1 u.d.i.p. informacja publiczna, która nie została udostępniona w Biuletynie Informacji Publicznej lub centralnym repozytorium, jest udostępniana na wniosek. Natomiast w świetle art. 1 ust. 1 u.d.i.p. każda informacja o sprawach publicznych jest informacją publiczną w rozumieniu tej ustawy i podlega udostępnieniu i ponownemu wykorzystaniu na zasadach i trybie określonym w u.d.i.p. Określenie "sprawa publiczna" nie zostało zdefiniowane w ustawie o dostępie do informacji publicznej, a ustalenie jego znaczenia jest kluczowe dla prawidłowego ustalenia treści zawartej w przepisie art. 1 ust. 1 tej ustawy. Ustalając znaczenie pojęcia "sprawa publiczna" należy mieć na uwadze treść art. 61 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Wskazana norma konstytucyjna prawo do informacji publicznej wiąże z działalnością organów władzy publicznej i osób pełniących funkcje publiczne, a także organów samorządu gospodarczego i zawodowego oraz osób i jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Art. 6 ust. 1 u.d.i.p. zawiera natomiast przykładowe wyliczenie rodzajów informacji będących informacjami publicznymi.
Prawo do uzyskania, tak rozumianej, informacji publicznej przysługuje zgodnie z art. 2 ust. 1 u.d.i.p. każdemu. Jednak prawo, którego realizacji domaga się wnioskodawca musi zostać we wniosku skonkretyzowane. Każdy wniosek, niezależnie od tego, jaki rodzaj postępowania ma wszczynać, musi zawierać co najmniej takie dane i być na tyle precyzyjny, aby możliwe było jego załatwienie zgodnie z prawem. Nie można uznać, że prawidłowy jest wniosek o udostępnienie informacji publicznej, jeżeli wnioskodawca nie wskazuje konkretnie określonej informacji, lecz czyni to bardzo ogólnie (np. o stanie spraw, zamierzeniach działań władzy ustawodawczej oraz wykonawczej, stanie państwa). Wnioski tak sformułowane nie są żądaniem udostępnienia informacji publicznej i nie mogą być prawidłowo rozpoznane, bowiem nie jest określony zakres żądania.
Podkreślenia wymaga, w okolicznościach niniejszej sprawy, że przedmiotem regulacji ustawy jest prawo do informacji pojmowanej jako prawo do uzyskania określonej wiadomości lub wiedzy, pewnego opisu rzeczywistości, faktu. Od pojęcia informacji odróżnia się jej nośnik, czyli formę w jakiej ta informacja występuje (np. dokument). W art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy wskazuje się, że prawo do informacji publicznej obejmuje m. in. uprawnienie wglądu do dokumentów urzędowych. Na tle przywołanych przepisów w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wyłonił się problem dostępu do akt tworzonych na potrzeby różnych postępowań w oparciu o przepisy omawianej ustawy, przy czym wątpliwości nie dotyczą sytuacji gdy w odniesieniu do pewnej kategorii akt obowiązują uregulowania szczególne (np. w kodeksie postępowania cywilnego, w kodeksie postępowania administracyjnego itd.). Wówczas stosownie do art. 1 ust. 2 ustawy przyjmuje się wyłączność stosowania odrębnej regulacji. Wątpliwości dotyczą sytuacji, gdy nie ma określonej procedury zapewniającej dostęp do akt pewnej kategorii. Istota sporu odnosi się do szerszego zagadnienia, a mianowicie czy akta jako całość w ogóle stanowią informację publiczną w rozumieniu art. 1 ust. 1 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej czy nie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznającego niniejszą sprawę akta jako całość nie stanowią informacji publicznej, a omawiana ustawa nie reguluje uprawnienia określanego jako dostęp do akt czy wgląd do akt.
Rozstrzygając powyższe zagadnienie należy przede wszystkim mieć na względzie charakter akt. Akta tworzone są w celu i na potrzeby różnych postępowań (np. cywilnych, karnych, administracyjnych). Składają się z różnego rodzaju dokumentów o rozmaitej wadze i znaczeniu, należących do rozmaitych kategorii (urzędowych, prywatnych, wewnętrznych, tajnych, poufnych, jawnych itp.). Akta i składające się na nie dokumenty są zatem nośnikiem wielu różnorodnych informacji, w tym także takich, którym można przypisać cechę publicznych. Nie zmienia to jednak charakteru akt jako całości. Pozostają one głównie źródłem wielu informacji odnoszących się przede wszystkim do indywidualnych spraw osób w nich uczestniczących, ich czynów i działań. Osoby te w zależności od rodzaju prowadzonego postępowania mają określony przepisami status (np. podejrzanego, oskarżonego, wierzyciela, dłużnika, ubezwłasnowolnionego, pokrzywdzonego i wiele innych). Uprawniony jest zatem wniosek, że akta w przeważającym zakresie są źródłem informacji odnoszących się do sfery prywatnej i osobistej, a nie publicznej. Wzgląd na ochronę tych informacji powoduje, że dostęp do akt jest odrębnie regulowany w określonych procedurach i zasadniczo jest ograniczony. To ograniczenie dostępu nie odnosi się wyłącznie do spraw w toku. Po ich zakończeniu odrębne przepisy regulują sposób przechowywania akt, ich zabezpieczenia przed dostępem osób nieuprawnionych, archiwizowania i niszczenia. Dostęp do akt postępowań karnych na etapie postępowania przygotowawczego jest również odrębnie regulowany. Za ograniczeniem ich dostępności przemawiają nie tylko względy ochrony prywatności, ale również wzgląd na dobro śledztwa lub dochodzenia.
Reasumując, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznającego niniejszą sprawę, sam charakter akt składających się z różnego rodzaju dokumentów stanowiących źródło wielu różnorodnych informacji, w większości niemających charakteru publicznych i wymagających ograniczenia dostępności, przemawia za słusznością stanowiska, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie reguluje uprawnienia polegającego na dostępie do akt. Akta jako zbiór różnego rodzaju informacji tj. takich które są informacją publiczną i takich, które jej nie stanowią nie mogą jako całość być udostępnione, chociażby ze względu na konieczność ochrony tych ostatnich. Pogląd, że akta jako całość nie stanowią informacji publicznej był już wyrażany w dominującym orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego m. in. w wyrokach z dnia 28 października 2009 r. o sygnaturze I OSK 714/09, z dnia 16 kwietnia 2010 r. o sygnaturze I OSK 83/10 i z dnia 14 lutego 2013 r. o sygnaturze I OSK 2662/12 dostępnych na stronie https://cbois.gov.pl. Jest on również aprobowany w najnowszych komentarzach do ustawy (por. Ustawa o dostępie do informacji publicznej Komentarz, Irena Kamińska i Mirosława Rozbicka-Ostrowska, LexisNexis, Warszawa 2012, str. 39-42). Stanowisko takie uzyskało także aprobatę w uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego I OPS 7/13.
Dodatkowo należy zauważyć, że zaaprobowanie odmiennego poglądu w praktyce powodowałoby zazwyczaj niemożność prawidłowego załatwienia wniosku o udostępnienie akt w sposób wymagany przez ustawę. Różnorodność informacji zawartych w aktach wymagałyby bowiem każdorazowo od podmiotu dysponującego aktami ich szczegółowej analizy, a następnie, "wyodrębnienia" tych z nich, które mają charakter publiczny od tych które takiego charakteru nie mają, przy czym podkreślenia wymaga, że chodzi o "wyodrębnienie" informacji, a nie ich nośników czyli dokumentów. Informacje niemające charakteru publicznych jako niepodpadające pod tryb objęty ustawą wymagałyby odmowy udostępnienia w formie pisma. Te publiczne z kolei, w zależności od ich rodzaju, wymagałyby bądź udostępnienia w formie czynności materialnotechnicznej (w formie kopii lub pisma), bądź wydania decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia w przypadkach określonych w art. 5 ustawy, a najczęściej obu tych form działania. Uznanie, że w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej można wnioskować o dostęp do całości akt, czy o sporządzenie kopii wszystkich dokumentów zawartych w aktach, czy tylko kopii dokumentów z akt "zawierających" informację publiczną bez sprecyzowania o jaką informację w istocie chodzi (poza wskazaniem że publiczną) każdorazowo nakładałoby na organ konieczność nie tylko analizy całości akt, ale również konieczność jednoczesnego podjęcia wielu różnych rozstrzygnięć dostosowanych odpowiednio do poszczególnych informacji, co nie wydaje się ani prawidłowe, ani też z praktycznego punktu widzenia możliwe.
Jak wyjaśniono wyżej przedmiotem regulacji ustawy jest informacja publiczna pojmowana jako pewna wiedza, wiadomość, fakt, rzeczywistość. Zatem wniosek złożony w trybie tej ustawy musi wskazywać o jaką informację tak naprawdę chodzi i co ma być jej przedmiotem. Na konieczność określenia we wniosku rodzaju informacji, jaka ma być udostępniona zwraca się również uwagę w przywołanym wyżej komentarzu autorstwa Ireny Kamińskiej i Mirosławy Rozbickiej-Ostrowskiej. "Wniosek dotyczący udostępnienia informacji publicznej znajdującej się w aktach sądowych powinien precyzować, o jaki rodzaj informacji chodzi. Pozwala to podmiotowi na udzielenie tej informacji, nawet w postaci kserokopii materiałów znajdujących się w aktach, przy zapewnieniu ochrony wszystkich dóbr ustawowo chronionych, w tym przy uwzględnieniu poszanowania prawa do prywatności. Natomiast wniosek domagający się dostępu do akt sądowych jako całości nie wskazuje, o jaki rodzaj informacji publicznej chodzi, a poza tym akta jako zbiór różnego rodzaju informacji, tj. takich, które są informacją publiczną, i takich, które jej nie stanowią, nie są w całości informacją publiczną i nie powinny być co do zasady w całości udostępniane. Nie jest przy tym przekonywujący argument, że akta zostały wytworzone przez sąd, prokuraturę lub organ administracji przez nadanie zbiorowi materiałów utrwalonych na piśmie określonej formy, np. przez ich zszycie lub połączenie w inny sposób. Nadanie bowiem zbiorowi określonej formy nie jest jego wytworzeniem, a poza tym nie zmienia to faktu, że akta takie są zbiorem informacji publicznych oraz informacji, które charakteru takiego nie mają" Autorki zwracają również uwagę, że pogląd ten nie koliduje z art. 4 rozporządzenia nr 1049/2001 Parlamentu Europejskiego i Rady z 30 maja 2001 r. (Dz. Urz. WE 2001 L 145/43 określającym wyjątki od zasady dostępu do dokumentów. Przepis ten stanowi, że instytucja odmówi dostępu do dokumentu m. in. wtedy, gdy ujawnienie go naruszałoby ochronę prywatności i integralności osoby fizycznej, w szczególności w odniesieniu do ustawodawstwa Wspólnoty związanego z ochroną danych osobowych. Ponadto instytucje odmówią dostępu do dokumentu, jeśli ujawnienie go naruszałoby ochronę interesów handlowych osoby fizycznej lub prawnej, w tym własności intelektualnej, postępowania sądowego lub porady prawnej, celu kontroli, śledztwa lub audytu. Dalej w przywołanym komentarzu wskazuje się: "Uznanie, że akta sądowe jako zbiór pewnych dokumentów i informacji nie stanowią informacji publicznej w całości nie ogranicza prawa do informacji. Wnioskodawcy bowiem nie interesują wszystkie informacje zawarte w aktach sądowych, tylko ich część, którą może wskazać i określić we wniosku, co pozwoli zobowiązanemu podmiotowi udzielić tej informacji lub wydać decyzję o odmowie" (por. op.cit. str. 42) Stanowisko to można odnieść generalnie do akt innych postępowań, w tym prokuratorskich.
W rozpatrywanej sprawie przedmiotem wniosku były akta nadzoru nad postępowaniem przygotowawczym dla których ustawodawca nie przewidział określonej procedury umożliwiającej dostęp lub prawo wglądu. Z charakteru tych akt, celu ich tworzenia, a także samej ich nazwy wynika, że mają służyć wyłącznie prokuratorowi w wykonywaniu jego zadań polegających na nadzorze służbowym. Zgodnie art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o prokuraturze Prokurator Generalny i podlegli mu prokuratorzy swoje zadania wykonują m.in. przez nadzorowanie postępowań przygotowawczych w sprawach karnych. Z wydanego na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy o prokuraturze rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 marca 2010r. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury ( Dz. U. z 2014 r. poz. 144) wynika, że zwierzchni nadzór służbowy stanowi zespół czynności podejmowanych przez prokuratora w celu zapewnienia prawidłowego i sprawnego przebiegu postępowania przygotowawczego prowadzonego w podległej jednostce organizacyjnej w sprawach które tego wymagają ze względu na ich wagę lub zawiłość ( § 78), prokurator sprawujący taki nadzór może w szczególności żądać przedstawienia mu akt sprawy w oryginale lub w postaci kserokopii albo w formie dokumentu elektronicznego ( § 80 ust 3). Natomiast stosownie do art. 18 ust. 2 tej ustawy Prokurator Generalny wydał zarządzenie nr [...] z dnia 21 marca 2010 r. w sprawie organizacji i zakresu działania sekretariatów oraz innych działów administracji w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury. Z § 42 wynika, że pisma dotyczące tej samej sprawy łączy się w akta w porządku chronologicznym. Natomiast § 43 ust. 1 tego zarządzenia stanowi, że akta główne oraz akta podręczne śledztw i dochodzeń a także akta nadzorcze w tych sprawach umieszczone są w oddzielnej okładce oznaczonej sygnaturą. Ponadto zgodnie z § 82 ust. 1 sprawy objęte zwierzchnim nadzorem służbowym wpisywane są do rejestru Dsn i tak są oznaczane.
Z przepisów rozdziału 3 (zatytułowanego zakładanie i prowadzenie akt), powyższego zarządzenia wynika, że akta nadzoru są zbiorem dokumentów lub ich kserokopii wykorzystywanych przy wykonywaniu obowiązków nadzorczych przez prokuratora i stanowią techniczny instrument mający ułatwić prowadzenie postępowania nadzorczego. W aktach tych zamieszcza się wykaz stron i uczestników postępowania z podaniem ich imion i nazwisk oraz adresów, wykaz podejrzanych wobec których zastosowano środki zapobiegawcze, odpisy postanowień, protokołów, pism o charakterze profilaktycznym, aktu oskarżenia oraz dołączonych do niego wniosków, dokumentów dotyczących dowodów rzeczowych i pism skierowanych do sądu, kopie decyzji instancyjnych podejmowanych przez sąd i prokuratorów oraz inne materiały wskazane przez prokuratora sprawującego nadzór. Z przepisów tych nie wynika aby w aktach nadzoru należało zakładać karty przeglądowe. Zatem w aktach tych znajduje się materiał w znacznej części pokrywający się z materiałem zawartym w aktach głównych postępowania przygotowawczego. Ten tylko nieco odmienny charakter akt nadzoru od akt głównych postępowania przygotowawczego, nie może wpłynąć na odmienne ich traktowanie z punktu widzenia unormowań ustawy o dostępie do informacji publicznej.
W tych okolicznościach, w niniejszej sprawie należy się też powołać na stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w uchwale z dnia 9 grudnia 2013 r. o sygn. akt I OPS 7/13, że żądanie udostępnienia przez prokuratora akt sprawy jako zbioru materiałów zakończonego postępowania przygotowawczego nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, o którym mowa w art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej. NSA w uzasadnieniu tej uchwały wskazał m.in. że, akta sądowe, administracyjne, bądź też akta postępowania przygotowawczego są zbiorem różnorodnych materiałów wytworzonych przez organ władzy publicznej lub przez inne podmioty. Zawierają informacje, które były, lub mogły być istotne przy rozpatrywaniu danej sprawy. Organ, który się tym zbiorem posługuje z reguły nie wytworzył go w całości, a jedynie uporządkował gromadzone materiały i nadał całości określony kształt. Sprawa rozpoznawana przed danym organem jest sprawą indywidualną dotyczącą określonego podmiotu, jego praw lub obowiązków lub penalizacji niezgodnego z prawem zachowania. Niewątpliwie akta spraw, w tym akta postępowania przygotowawczego, zawierają nośniki na których utrwalona została informacja publiczna, choćby dokumenty urzędowe, zdefiniowane w art. 6 ust. 2 u.d.i.p. Jednak akta konkretnej sprawy dotyczą sprawy indywidualnej i ich udostępnianie nie zawsze służy celom, które legły u podstaw tworzenia ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Żądanie udostępnienia akt sprawy jako całości, także akt zakończonego postępowania przygotowawczego, nie jest więc wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, ale żądaniem udostępnienia określonego zbioru materiałów. Tak sformułowany wniosek nie wskazuje na informacje publiczne, których udostępnienia domaga się wnioskodawca. Należy przy tym mieć na uwadze, że prawo do informacji dotyczy informacji o sprawie publicznej, a więc informacji o czymś, a nie udostępnienia zbioru materiałów jako takich. Wniosek taki nie zawiera zatem jednego z elementów niezbędnych do jego rozpoznania i nie może być załatwiony w oparciu o przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej. Można zatem uznać, że wywód prawny NSA który legł u podstaw wskazanej uchwały, z istoty rzeczy dotyczy żądania udostępnienia akt jako całości bez względu na to, czy są to akta zakończonego postępowania przygotowawczego, czy też inne akta.
Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił także uwagę na inny jeszcze ważny aspekt sprawy, mianowicie na to, że zgodnie z art. 30 Konstytucji RP przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i jej ochrona jest obowiązkiem władz publicznych. Poza tym każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym ( art. 47 Konstytucji). Ustawa o dostępie do informacji publicznej ma poddać działanie organów władzy publicznej, osób i jednostek organizacyjnych wykonujących zadania publiczne lub gospodarujących mieniem publicznym - kontroli społecznej, czynić je bardziej transparentnymi, a tym samym zapewnić prawidłowe funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego w państwie prawa. Jej celem, ponad wszelką wątpliwość, nie było narażenie obywateli na utratę prywatności i poddanie ich działań i zachowań osądowi " każdego" kto zechce zapoznać się z aktami sprawy, w której występowali jako strona czy uczestnik postępowania. W aktach sądowych i aktach postępowań przygotowawczych znajduje się szereg dokumentów i informacji, które udostępnione, nawet po uniemożliwieniu zapoznania się wnioskodawcy z danymi osobowymi, mogą zagrozić naruszeniem praw strony do ochrony jej godności, prawa do prywatności i dobrego imienia. Zwłaszcza, iż z praktyki orzeczniczej wynika, że w przeważającej liczbie spraw ( tak jak w rozpoznawanej ) wnioskodawca podając sygnaturę sprawy zna dane osobowe strony, której akta tej sprawy dotyczą. Ich zanonimizowanie nie chroni podmiotów biorących udział w postępowaniu przed ujawnieniem informacji podlegających ochronie w świetle wskazanych wcześniej norm konstytucyjnych. Odnosi się to też wprost do okoliczności niniejszej sprawy, bowiem skarżący bez trudu ustali kogo dotyczą, mogące znajdować się w aktach nadzoru służbowego informacje, nawet po ich zanonimizowaniu.
Powyższe należy uzupełnić to tym, że jak trafnie wskazano w części orzeczeń sądów administracyjnych art. 3 ust. 2 u.d.i.p. określający przedmiotowy zakres dostępu do informacji publicznej jako jedno z uprawnień wskazuje prawo wglądu do dokumentów urzędowych, a nie prawo wglądu do akt sprawy jako zbioru ( zob. wyrok NSA z dnia 14 lutego 2013 r. sygn. akt I OSK 2662/12 ). Przedstawione powyżej stanowisko umacnia brzmienie art. 6 ust. 4 lit. a u.d.i.p., w którym ustawodawca stwierdził, że udostępnieniu podlega treść i postać dokumentów urzędowych. Tak więc tylko w jednym wypadku adresat wniosku jest zobowiązany do udostępnienia nie tylko informacji publicznej zawartej na dowolnym nośniku, ale również treści i postaci tego nośnika.
D. P. żądając dostępu do akt sprawy, które jako całość tworzą zbiór materiałów, domaga się w istocie nie udostępnienia informacji publicznej, lecz dostępu do tego zbioru. Sformułowany wniosek nie wskazuje na informacje publiczne, których udostępnienia domaga się wnioskodawca. Należy przy tym mieć na uwadze, że prawo do informacji dotyczy informacji o sprawie publicznej, a więc informacji o czymś, a nie udostępnienia zbioru materiałów jako takich. Wniosek taki nie zawiera zatem jednego z elementów niezbędnych do jego rozpoznania i nie może być załatwiony w oparciu o przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej. W tej sytuacji stwierdzić trzeba, że żądanie skarżącego udostępnienia przez prokuratora akt zwierzchniego nadzoru służbowego [...]jako zbioru materiałów dotyczących zakończonego postępowania przygotowawczego, nie jest wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, o którym mowa w art. 10 ust. 1 u.d.i.p. Za takim stanowiskiem przemawiają też konstytucyjne zasady zawarte w art. 30, 32 ust. 1 i art. 47 Konstytucji oraz treść art. 1 ust. 2 u.d.i.p.
Z przepisów art. 16 ust. 1 i art. 13 u.d.i.p. wynika, że postępowanie administracyjne podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej wszczyna wówczas gdy chce wydać decyzję o odmowie udzielenia informacji publicznej, bądź o umorzeniu postępowania w sytuacji określonej w art. 14 ust. 2 tej ustawy. Zauważyć przy tym należy, że przedmiotowa ustawa ma zastosowanie wtedy tylko gdy sprawa dotyczy informacji publicznej. Zatem decyzja może być wydana wówczas gdy w grę wchodzi w ogóle zastosowanie omawianej ustawy a podmiot obowiązany do udostępnienia informacji publicznej odmawia jej udostępnienia. Skoro wniosku D. P. nie można uznać za wniosek o udostępnienie informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, to jak to trafnie przyjął Sąd pierwszej instancji wystarczającym było poinformowanie skarżącego o takim stanowisku prokuratora- pismem.
Pogląd, że akta nie stanowią informacji publicznej nie oznacza, że zawarte w nich informacje publiczne nie mogą być udostępnione w trybie omawianej ustawy. Dotyczy to również będących przedmiotem sprawy akt nadzoru. Warunkiem jednak skorzystania z uprawnienia do uzyskania informacji w oparciu o jej przepisy jest skonkretyzowanie wniosku. Ustawa nie kreuje natomiast uprawnienia polegającego na dostępie bądź wglądzie do akt.
Wniesiona skarga kasacyjna powołuje się także na podstawę kasacyjną przewidzianą w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Zarzuca się w niej Sądowi I instancji naruszenie prawa przepisów postępowania tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. Autor skargi kasacyjnej upatruje naruszenia przez Sąd I instancji art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez powtórzenie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku argumentacji organu, bez odniesienia się do niego w sposób wyczerpujący, a przede wszystkim bez należytego wykazania dlaczego podziela stanowisko organu, oparte tylko na jednym z aprobowanych nurtów orzeczniczych. Zarzut kasacyjny naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może zostać skutecznie podniesiony jedynie wówczas, gdy uzasadnienie orzeczenia nie zawiera elementów wskazanych w tym przepisie i uzasadnienie to jest na tyle wadliwe, że nie pozwala na kontrolę zaskarżonego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, tj. nie jest możliwe odtworzenie rozumowania, które przeprowadził Sąd I instancji, stosując określone normy prawne (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 10 października 2007 r., II GSK 204/07 oraz z dnia 10 lipca 2012 r., II GSK 1012/12). W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie uzasadnienie Sądu I instancji zawiera wszystkie elementy, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a., tj. zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie i poddaje się kontroli instancyjnej.
Z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że skarżący kasacyjnie zarzucając naruszenie 141 § 4 p.p.s.a. w istocie kwestionuje merytoryczne rozstrzygnięcie Sądu l instancji, a istotę naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. upatruje w tym, że Sąd I instancji nie podzielił zarzutów podniesionych w skardze opartych na odmiennej linii orzecznictwa niż przyjął Sąd. Podkreślenia wymaga, że niepodzielenie argumentacji Sądu I instancji przez stronę nie może być utożsamiane z niespełnieniem przez uzasadnienie zaskarżonego wyroku wymogów, o których mowa w art. 141 § 4 p.p.s.a. Ponadto, podnoszona przez skarżącego okoliczność, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie odniesiono się szczegółowo do wszystkich argumentów zawartych w skardze i przytoczonych w niej orzeczeń wskazanych w skardze, mogłaby stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. tylko w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 26 czerwca 2009 r., sygn. akt II FSK 470/08 LEX 513058). Autor skargi kasacyjnej takiego wpływu nie wykazał. Dlatego zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie mógł odnieść zamierzonego w skardze kasacyjnej skutku.
Z wyżej przedstawionych względów Naczelny Sąd Administracyjny skargę kasacyjną jako niemającą usprawiedliwionych podstaw na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił.
Naczelny Sąd Administracyjny nie orzekł w wyroku o przyznaniu pełnomocnikowi skarżącego wynagrodzenia na zasadzie prawa pomocy, gdyż przepisy art. 209 - 210 p.p.s.a. mają zastosowanie tylko do kosztów postępowania między stronami. Natomiast wynagrodzenie dla pełnomocnika ustanowionego z urzędu za wykonaną pomoc prawną należne od Skarbu Państwa (art. 250 p.p.s.a.) przyznawane jest przez wojewódzki sąd administracyjny w postępowaniu określonym w przepisach art. 258-261 p.p.s.a. Zatem w tym zakresie winien orzec Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło