I OSK 788/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-11-12
Skład orzekający: Izabella Kulig-Maciszewska, Małgorzata Jaśkowska, Ewa Kwiecińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres nauki w szkole ponadpodstawowej i policealnej, połączony z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta jako praca w charakterze domownika?Ratio decidendi
Okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nawet jeśli osoba jednocześnie pobierała naukę w szkole, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta jako praca w charakterze domownika, pod warunkiem spełnienia ustawowych przesłanek. Samo kształcenie się w szkole, zwłaszcza w systemie zaocznym lub w szkole położonej niedaleko miejsca zamieszkania, nie wyklucza możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym.Stan faktyczny
M. D., policjant, ubiegał się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców (1990-1994) do wysługi lat, która wpływa na wysokość jego uposażenia. Organy policji odmówiły, uznając, że nauka w szkole ponadpodstawowej i policealnej wykluczała stałą pracę w gospodarstwie. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że nauka nie wyklucza pracy domownika. Komendant Stołeczny Policji wniósł skargę kasacyjną, kwestionując wykładnię pojęcia domownika.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Izabella Kulig-Maciszewska (spr.) sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska sędzia del. WSA Ewa Kwiecińska Protokolant starszy inspektor sądowy Joanna Drapczyńska po rozpoznaniu w dniu 12 listopada 2015 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Stołecznego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 grudnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1138/13 w sprawie ze skargi M. D. na rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat oddala skargę kasacyjną.
Wyrokiem z dnia 11 grudnia 2013 r., sygn. akt II SA/Wa 1138/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po rozpoznaniu skargi M. D. uchylił rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...]kwietnia 2013 r. nr [...]oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji w przedmiocie odmowy ustalenia prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat; a także stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, że Komendant Powiatowy Policji w L. rozkazem personalnym z dnia [...]marca 2013 r. odmówił ustalenia M. D.wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 22 kwietnia 1990 r. do dnia 31 grudnia 1994 r.
Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2013 r. utrzymał w mocy rozkaz personalny Komendanta Powiatowego Policji w L. z dnia [...]marca 2013 r.
Organ ustalił, że funkcjonariusz w latach 1990-1994 uczestniczył w zajęciach szkolnych w Technikum [...]. Szkoła ponadpodstawowa była oddalona od jego miejsca zamieszkania o ok. 20 km, a zatem dojazd do niej autobusem, czy też własnym środkiem transportu musiał zajmować stronie ok. 30 min w jedną stronę. Ponadto, jak wynika z oświadczenia wnioskodawcy, zajęcia w szkole ponadpodstawowej trwały od 5 do 6 godzin lekcyjnych, a do lekcji przygotowywał się ok. 1 godziny dziennie. Natomiast w latach 1994-1996 policjant uczył się w systemie zaocznym w Policealnym Studium Informatycznym [...] oddalonym od miejsca zamieszkania o ok. 70 km, a dojazd do szkoły zajmował mu ok. 1,5 godziny.
Komendant Stołeczny Policji uznał, że brak jest podstaw do przyznania policjantowi prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym, ponieważ przyjął, że funkcjonariusz kształcąc się w szkole ponadpodstawowej był na utrzymaniu rodziców, którzy pracowali zawodowo, a jego głównym zajęciem w tym czasie była nauka w szkole i związane z nią obowiązki. Nauka w szkole ponadpodstawowej i policealnej oraz związane z nią obowiązki wymagane od uczniów, tj. lektury, lekcje, zadania domowe, przygotowanie się do zająć szkolnych oraz egzaminów wykluczają stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Oprócz bowiem czasu potrzebnego na naukę (czas spędzony w szkole oraz niezbędny na dojazd do niej, zajmował ok. 6,5 - 7,5 godziny dziennie) M. D. potrzebował także czasu na odpoczynek i posiłki. Ponadto poza nauką w szkole uczęszczał w tym czasie również na kurs prawa jazdy, gdyż w dniu 10 czerwca 1991 r. uzyskał prawo jazdy kategorii A, B i T. O powyższym świadczy również fakt, że jak wynika z zeznań świadków funkcjonariusz wykonywał prace w gospodarstwie rolnym rodziców przed dniem 22 kwietnia 1990 r., czyli przed ukończeniem 16 roku życia.
Zaznaczył, że również w ankiecie osobowej i życiorysie z dnia 26 sierpnia 1997 r. brak jest wzmianki na temat jego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, a zatem brak było psychicznego nastawienia, polegającego na wiązaniu się w pewnym okresie czasu z gospodarstwem rolnym i nieszukaniu stałego zatrudnienia poza nim.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie M. D. wniósł o uchylenie rozkazu personalnego Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r.
W odpowiedzi na skargę Komendant Stołeczny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe argumenty faktyczne i prawne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zarówno zaskarżona decyzja jak i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa materialnego.
Sąd przytoczył treść przepisów dot. uposażenia zasadniczego policjantów i stwierdził, że analiza obowiązujących w przedmiotowej materii przepisów prowadzi do wniosku, że aby zaliczyć skarżącemu do wysługi lat, uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego wnioskowany przez niego okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, należało ustalić, czy w podanym okresie wnioskodawca miał ukończone 16 lat, pozostawał z rolnikiem w gospodarstwie domowym lub zamieszkiwał na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracował w tym gospodarstwie, nie będąc związanym z rolnikiem stosunkiem pracy.
W ocenie Sądu, organy obu instancji błędnie zinterpretowali przepis art. 6 pkt 2 lit. c ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, przyjmując, że sam fakt kształcenia się osoby pozostającej z rolnikiem w gospodarstwie rolnym w szkole ponadpodstawowej oraz policealnej, wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie. W konsekwencji bezzasadnie odmówili uwzględnienia zeznań świadków, którzy zamieszkiwali we wskazanym okresie w sąsiedztwie i widzieli jak skarżący pracował stale i w pełnym wymiarze czasu pracy w gospodarstwie swoich rodziców.
Bezsporna jest okoliczność, że we wnioskowanym okresie, tj. od dnia 22 kwietnia 1990 r. do dnia 31 grudnia 1994 r. skarżący miał ukończone 16 lat i w latach 1989-1994 był uczniem Technikum [...], do którego dojeżdżał codziennie z miejsca zamieszkania ok. 20 km, a potem od października 1994 r. do czerwca 1996 r. Policealnego Studium Informatycznego [...], do którego uczęszczał w systemie zaocznym w soboty i niedziele, co 2 tygodnie, dojeżdżając ok. 70 km.
Organ, badając zagadnienie łączenia przez skarżącego obowiązków ucznia szkoły z pracą w gospodarstwie rolnym wykluczył, by mogła to być praca stała w pełnym wymiarze czasu pracy z uwagi na obciążenie obowiązkami szkolnymi. W jego ocenie była to jedynie doraźna pomoc świadczona tradycyjnie przez dzieci w gospodarstwie rolnym rodziców.
Sąd podkreślił, że wyjaśnienia pojęcia "wykonywania pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie podejmował się Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania prac w gospodarstwie. Sąd Najwyższy podkreślił, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Mając to na względzie, należy zaaprobować stanowisko, że wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem ułatwiającego te prace sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r. o sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy przyjął, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą.
Podkreślenia wymaga, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym, jak rolnik, i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje zresztą już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i pkt 2 powołanej ustawy definicji "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjąć, że skoro osoba mająca status domownika, realnie pomagając rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma z tego powodu charakteru stałego.
Powyższe stanowisko znajduje również odzwierciedlenie w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W wyroku z dnia 29 lipca 2011 r. o sygn. akt I OSK 321/11 (publ. https://cbois.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że przykładowo nauka w szkole w systemie zaocznym, niepołączona z wykonywaniem dodatkowych zajęć zarobkowych, nie stanowi przeszkody do uznania tego okresu jako pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Wskazał też, że obecnie w orzecznictwie bardziej liberalnie podchodzi się do przesłanki "stałej pracy" i przyjmuje się, że nie należy utożsamiać jej z koniecznością nieustannego, przez cały czas wykonywania prac w gospodarstwie rolnym. W związku z tym ocena "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy. Sformułowanie "stała praca", "staż pracy", "uprawnienia pracownicze" wskazują, że przy zaliczaniu do przedmiotowego stażu w rachubę mogą wchodzić tylko okresy wykonywania zajęć o charakterze i systemie przynajmniej zbliżonym do pracowniczego. Stała praca w gospodarstwie nie zawsze musi polegać na codziennym wykonywaniu czynności rolniczych, gdyż - na przykład ze względu na rodzaj produkcji - niekiedy nie będzie to nawet konieczne. Polega ona jednak na pewnej systematyczności i co najmniej gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo. Ten element dyspozycyjności domownika, potwierdza również wymóg zamieszkania domownika na terenie gospodarstwa lub w jego pobliżu, czyli w takiej odległości, która umożliwia jak najszybsze dotarcie na teren gospodarstwa, jeżeli zajdzie taka potrzeba i świadczenia na rzecz gospodarstwa osoby bliskiej pracy w wymiarze czasu niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Ten aspekt jest bardzo istotny, ponieważ stały charakter pomocy w gospodarstwie rolnym może być pojmowany w sposób o wiele bardziej racjonalny, przy rozumieniu "stałości" jako pozostawania w tym samym miejscu, trwałemu związaniu się z jakimś miejscem lub jakąś osobą, nieuleganiu zmianom (por. wyrok Sądu Najwyższego o sygn. akt II UK 42/06, publ. OSNP 2007/19-20/292). Pojmowana w ten sposób cecha "stałości" świadczy o istotnym znaczeniu nastawienia samego domownika na stałe świadczenie pracy w gospodarstwie rolnym i odpowiadającą temu nastawieniu niezmienną możliwość skorzystania z jego pracy przez rolnika prowadzącego gospodarstwo.
Wobec powyższego Sąd stwierdził, że skarżący spełnia przesłanki do uznania go za domownika, w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a w konsekwencji okres jego pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, od dnia 22 kwietnia 1990 r. do dnia 31 grudnia 1994 r., powinien zostać zaliczony do stażu służby (wysługi lat), skoro skarżący w tym okresie w gospodarstwie tym pracował. Szkoły (ponadpodstawowa i policealna - zaoczna), do których uczęszczał skarżący, znajdowały się niedaleko gospodarstwa rolnego jego rodziców, zatem fakt pobierania w nich nauki przez skarżącego nie mógł wpływać negatywnie na udzielaną rodzicom pomoc przy prowadzeniu gospodarstwa, zważywszy, że świadkowie zgodnie zeznają, iż skarżący pracę tę wykonywał. Jak już wspomniano, pojęcia "stałej pracy" nie należy utożsamiać z koniecznością ciągłego jej wykonywania i nie zawsze praca ta musi polegać na nieustannym podejmowaniu czynności rolniczych. Jeśli bowiem prawodawca wprowadza zarówno pojęcie "rolnika", jak i "domownika", to zapewne czyni to po to, by odróżnić charakter świadczonej przez każdego z nich pracy w gospodarstwie rolnym.
Zatem sam fakt pobierania przez skarżącego nauki w szkole - co istotne - pobliskiej z racji jego miejsca zamieszkania, przy jednoczesnym wykonywaniu pracy
w gospodarstwie rolnym rodziców, nie może stanowić przeszkody do uznania go za domownika, w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Stołeczny Policji.
Wyrok zaskarżono w całości, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz.U. Nr 54, poz. 310), art. 2 pkt 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. Nr 24, poz. 133), oraz art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291).
Wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie skargi, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej organ podniósł, że nie można zgodzić się z poglądem Sądu dotyczącym wykładni pojęcia domownika oraz uznaniem, że skarżący spełniał przesłanki z art. 6 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Zgodnie z art. 7 ustawy z 20 grudnia 1990 roku o ubezpieczeniu społecznym rolników, domownik podlega ubezpieczeniu wypadkowemu, chorobowemu i macierzyńskiemu z mocy ustawy. Art. 3 powoływanej ustawy stanowi, że ubezpieczenie rolników ma charakter wnioskowy i nie jest obowiązkowe. Tak więc osoba zamieszkująca z rolnikiem i pracująca w gospodarstwie rolnym, dla której praca w tym gospodarstwie stanowi podstawowe źródło utrzymania powinna być objęta ubezpieczenie wypadkowym, chorobowym i macierzyńskim. W wyroku z 20 września 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt II SA/Wa 983/2006 wskazał, że zmiana pojęcia domownika od 1 stycznia 1991 roku polega na dopuszczeniu możliwości łączenia nauki w szkole ponadpodstawowej z pracą w gospodarstwie. Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 4 października 2006 r. (sygn. akt II UK 42/2006 – Lex), wskazując jednocześnie, że domownik musi wypełniać kryteria określone w art. 6 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników /powoływanej/ w tym obowiązkowi ubezpieczenia. Jedynym wyjątkiem jest podleganie obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów.
Przyjmując wykładnię dokonaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie należałoby zaliczać do stażu pracowniczego każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, jako okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, co z punktu widzenia zasad sprawiedliwości społecznej byłoby nieuzasadnione. Dokonując wykładni przywołanych przepisów, zarówno ustawy z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy , jak i obu ustaw o ubezpieczeniu społecznym rodziców należy wskazać, że celem ustawodawcy było zrównanie okresów pracy w gospodarstwie rolnym z okresami zatrudnienia. Nie można bowiem utożsamiać pomocy rodzicom w ich pracy z zatrudnieniem.
W tym stanie sprawy Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej jako p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały określone w § 2 cytowanego przepisu. W rozpoznawanej sprawie żadna z tych przesłanek nie zachodzi, zatem sprawa mogła być przez Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznana tylko w granicach zakreślonych skargą kasacyjną.
W skardze kasacyjnej, Komendant Stołeczny Policji w ramach podniesionego zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego, zakwestionował przyjętą przez Sąd I instancji wykładnię pojęcia "domownik". Zdaniem organu Policji, uszło uwadze Sądu, że warunkiem wynikającym z art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, jest m.in. to, że praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania, a ponadto do uzyskania statusu domownika, oprócz wymogów wskazanych w powołanym przepisie, niezbędne jest również podleganie obowiązkowi ubezpieczenia i opłacanie stosownych składek na ubezpieczenie społeczne. Podniesiono także, że przyjmując wykładnię dokonaną przez Sąd, należałoby zaliczyć do stażu pracowniczego każdej osobie mieszkającej w gospodarstwie rolnym, uczącej się i pomagającej w tymże gospodarstwie, okres pracy w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, co z punktu widzenia zasad sprawiedliwości społecznej byłoby nieuzasadnione.
Odnosząc się do powyższego zarzutu wskazać należy, że stosownie do treści art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 o Policji (t.j. Dz. U. z 2001 r., Nr 297, poz. 1687 ze zm.), uposażenie zasadnicze policjanta zależy m.in. od posiadanej wysługi lat. Do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się, zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732): okresy służby w Policji (pkt 1), okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w pkt 2 i 3, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (pkt 4) oraz inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego (pkt 5). Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310). W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 wymienionej ustawy, ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zaliczenie okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika następuje na wniosek zainteresowanego, przy czym okresy te, zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. należy potwierdzić stosownym zaświadczeniem z właściwego urzędu gminy (ust. 1), bądź w sytuacji, kiedy urząd nie dysponuje odpowiednimi dokumentami, okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym mogą zostać udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne (ust. 3).
Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Z uwagi na podany przez skarżącego okres wykonywanych prac w gospodarstwie (22 kwietnia 1990 r. do dnia 31 grudnia 1994 r.) zastosowanie w sprawie znajdą przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz. U. z 2008 r., Nr 50, poz. 291 ze zm.). Zgodnie z art. 6 pkt 2 powołanej ustawy, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Z konstrukcji cytowanego przepisu wynika, że wszystkie przesłanki definiujące domownika muszą być spełnione łącznie. Należy zauważyć, że wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, ustawodawca nie zawarł w tym przepisie wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym miała stanowić główne źródło utrzymania. Przesłanka ta stanowiła natomiast jeden z elementów składowych pojęcia "domownik" zdefiniowanego w art. 2 pkt 2 obowiązującej poprzednio (do dnia 31 grudnia 1990 r.) ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i ich rodzin (Dz. U. z 1989 r., Nr 24, poz. 133 ze zm.), która nie miała już jednak zastosowania w sprawie.
Nie można ponadto zgodzić się ze skarżącym kasacyjnie, że do zaliczenia okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym na podstawie ustawy z 20 lipca 1990 r. zachodzi również konieczność wykazania faktu uiszczania składek na ubezpieczenie społeczne domownika. Zauważyć należy, że w art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. ustawodawca nie zamieścił warunku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i opłacania składek na to ubezpieczenie. Skład orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 22 października 2010 r., sygn. akt I OSK 650/10 (dostępny na https://orzeczenia.nsa.gov.pl), że analiza ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. wskazuje, iż to właśnie podleganie ubezpieczeniu społecznemu i w jego konsekwencji opłacanie składek odniesione zostało m.in. do domowników gospodarstwa rolnego, pracujących w tym gospodarstwie (art. 1 ust. 1 ustawy). To zatem dla podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu i opłacania z tego tytułu składek w ramach powołanej ustawy, należy najpierw spełniać ustawowe kryterium bycia domownikiem wykonującym pracę w gospodarstwie rolnym. Pojęcie "domownika" zostało zatem w powołanej ustawie zdefiniowane na potrzeby ustalenia obowiązku podlegania ubezpieczeniu społecznemu i nie obejmuje obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne. Do takiego właśnie rozumienia tego pojęcia ustawodawca odesłał w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 30 lipca 1990 r. (por. wyroki NSA z dnia 27 lipca 2010 r., sygn. akt I OSK 244/10 i z dnia 26 października 2012 r., sygn. akt I OSK 240/12 dostępne na https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Zatem gdy chodzi o prawo do świadczeń gwarantowanych ustawą z dnia 20 grudnia 1990 r., dla wykładni pojęcia domownika niewątpliwe niezbędne będzie odwołanie się do innych przepisów tej ustawy, w tym np. do art. 5a, który określa warunki dalszego podlegania przez domownika ubezpieczeniu, w sytuacji rozpoczęcia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Takiej sytuacji dotyczy powołany w skardze kasacyjnej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 października 2006 r., sygn. akt II UK 42/06, którego przedmiotem było rozstrzygnięcie sprawy dotyczącej wyłączenia z ubezpieczenia społecznego domownika rolnika z uwagi na podjęcie przez niego pozarolniczej działalności gospodarczej. Nie oznacza to jednak automatycznego zastosowania wymogów ustanowionych dla celów świadczeń z ubezpieczenia społecznego do spraw związanych z zaliczaniem okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do wysługi lat, od której zależy wysokość uposażenia zasadniczego policjanta, w sytuacji, kiedy przepisy na podstawie których zaliczenie to następuje, takiego odesłania nie zawierają.
Należy także zwrócić uwagę, że w orzecznictwie zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądów administracyjnych dominuje pogląd, który w pełni należy podzielić, iż inne formy aktywności domownika rolnika nie wykluczają automatycznie możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Przepisy ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują – jak wcześniej wskazano - wymogu, aby stała praca w gospodarstwie rolnym stanowiła główne źródło utrzymania czy jedyne zajęcie domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko w ściśle określonym rozmiarze. Zatem samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie może stanowić jedynej przeszkody do zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako pracy stałej domownika rolnika.
O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym z pewnością nie może być mowy wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w dużej odległości od miejsca położenia gospodarstwa rolnego, co nie pozwala na codzienny jej powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Podobna sytuacja może zachodzić również wówczas, gdy wprawdzie odległość szkoły do miejscowości, w której zamieszkuje domownik i w której znajduje się gospodarstwo, nie jest aż tak znaczna, ale jej pokonanie przez ucznia jest bardzo utrudnione z uwagi między innymi na problemy komunikacyjne. Jednakże co do zasady samo łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie wyklucza dopuszczalności zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie była przez domownika faktycznie wykonywana.
Ponadto zważyć należy, że pracy domownika nie można przyrównywać do pracy samego rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz pracuje na rzecz rolnika, wykonując wskazane przez niego czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Przy czym dla oceny, czy praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy tylko ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną. W omawianym zakresie chodzi wyłącznie o stałą pracę a nie o jakąkolwiek pomoc świadczoną na rzecz rolnika. O możliwości zakwalifikowania pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) decydować musi również zakres pomocy świadczonej przez domownika. Pomoc ta musi być świadczona w rozmiarach rzeczywiście istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej (vide wyroki NSA z dnia 24 czerwca 2015 r., sygn. akt I OSK 30/14, z dnia 30 czerwca 2015 r., sygn. akt I OSK 57/14, dostępne na http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Z tego też względu charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można zakwalifikować jako "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Należy więc w danej sprawie dokładnie przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy (jakie konkretnie wykonywał czynności w gospodarstwie, a w sytuacji jednoczesnego pobierania nauki, ile czasu w rzeczywistości domownik poświęcał na dojazd do szkoły i powrót) oraz ustalić charakter gospodarstwa i ilość osób w nim pracujących, co następnie pozwoli ocenić, czy pomoc świadczona przez domownika faktycznie odbywała się w znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa zakresie. Nie można zatem, wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, uznać, że dokonana przez Sąd wykładnia prowadzi do przyjęcia, iż każdej osobie mieszkającej z rodzicami w gospodarstwie rolnym i pomagającej w tym gospodarstwie po ukończeniu przez nią 16 roku życia do czasu podjęcia pracy zawodowej, należy zaliczyć okres pracy w tymże gospodarstwie do stażu pracowniczego. Wręcz przeciwnie - nakazuje zindywidualizowanie poszczególnych sytuacji faktycznych.
Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił zarzutów skargi kasacyjnej, co skutkuje oddaleniem skargi kasacyjnej na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło