II SA/Kr 1218/13

WyrokWSA w Krakowie2013-12-20

Skład orzekający: Agnieszka Nawara-Dubiel, Aldona Gąsecka-Duda, Waldemar Michaldo

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ odwoławczy prawidłowo uchylił decyzję organu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, gdy organ pierwszej instancji odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę z powodu braku prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a organ odwoławczy powołał się na nowe dowody w postaci orzeczeń sądowych, które nie rozstrzygnęły definitywnie sporu o prawo do dysponowania nieruchomością?
Ratio decidendi
Organ odwoławczy nieprawidłowo uchylił decyzję organu pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, ponieważ nie wykazał, jakie konkretnie przepisy postępowania zostały naruszone przez organ pierwszej instancji, ani nie uzasadnił, dlaczego nie mógł samodzielnie przeanalizować nowych dowodów. Organ odwoławczy powinien był samodzielnie ocenić nowe dowody, a jeśli spór o prawo do dysponowania nieruchomością wymagał rozstrzygnięcia cywilnoprawnego, powinien był rozważyć zawieszenie postępowania, a nie uchylenie decyzji organu pierwszej instancji.
Stan faktyczny
Prezydent Miasta odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę z powodu braku prawa inwestora do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, co zostało zakwestionowane przez właściciela nieruchomości. Wojewoda uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia, powołując się na nowe dowody w postaci orzeczeń sądowych, które nie rozstrzygnęły definitywnie sporu. Skarżąca spółka wniosła o uchylenie decyzji Wojewody, zarzucając naruszenie przepisów postępowania. Sąd administracyjny uznał, że Wojewoda naruszył przepisy postępowania, uchylając decyzję organu pierwszej instancji bez należytego uzasadnienia i nie wykorzystując własnych kompetencji do analizy dowodów.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję Wojewody.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Agnieszka Nawara-Dubiel (spr.) Sędziowie : WSA Aldona Gąsecka-Duda WSA Waldemar Michaldo Protokolant : Małgorzata Piwowar po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 grudnia 2013 r. przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w M.-P. B. sprawy ze skargi "W" Spółka z o.o. w K. na decyzję Wojewody [...] z dnia 12 lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Wojewody [...] na rzecz strony skarżącej "W" Spółka z o.o. w K. kwotę 757 zł ( słownie: siedemset pięćdziesiąt siedem złotych ) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Decyzją z dnia [...] listopada 2012 r., znak: [...] Prezydent Miasta K. - wydaną po rozpatrzeniu wniosku A. w P. - Prezydent Miasta K. odmówił zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę inwestycji pn.: "budowa samoobsługowej, dwustanowiskowej myjni samochodowej wraz z infrastrukturą techniczną obejmującą przyłącz: wodociągowy, kanalizacji deszczowej, sanitarnej, gazowej oraz instalacji elektrycznej na istniejącej stacji paliw BP przy ul. [...] w K. - na dz. nr [...] ,[...] ,[...] ,[...] ,[...] ,[...] obr [...] ". W uzasadnieniu tej decyzji organ I instancji wskazał, że spółka z ograniczoną odpowiedzialności "[...] " z siedzibą w K. (właściciel działki nr [...] , na której ma być realizowana przedmiotowa inwestycja) w piśmie z dnia 24 października 2012 r. poinformowała o wypowiedzeniu umowy dzierżawy tej nieruchomości w dniu 23 lipca 2010 r., wskutek czego inwestor utracił prawo do dysponowania tą nieruchomością na cele budowlane. Wobec wątpliwości co do przysługiwania inwestorowi prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane organ I instancji postanowieniem z dnia 14 listopada 2012 r. zobowiązał inwestora do przedłożenia oryginału aktualnej, pisemnej zgody wyrażonej przez jej właścicieli na dysponowanie nieruchomością na cele budowlane oraz oryginału oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, z datą sporządzenia nowego oświadczenia po 24 października 2012 r., tj. po dacie pisma "[...] " sp. z o.o. Termin uzupełnienia tych braków wyznaczono na dzień 21 listopada 2012 r. Inwestor braków tych nie uzupełnił, natomiast w piśmie z dnia 23 listopada 2012 r. właściciel nieruchomości podtrzymał wcześniejsze stanowisko o braku zgody na realizację inwestycji i braku po stronie inwestora prawa do dysponowania przedmiotową działką. Z tego względu organ I instancji wydał decyzję o odmowie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę. Po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez BP [...] SE Oddział w P. Wojewoda decyzją z dnia [...] lipca 2013 r., znak [...] uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. W uzasadnieniu decyzji Wojewoda powołał się na art. 32 ust. 4 ustawy Prawo budowlane, zgodnie z którym pozwolenie na budowę może być wydane wyłącznie temu, kto m.in. złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Oświadczenie to może zostać skutecznie zakwestionowane w postępowaniu administracyjnym o wydanie pozwolenia na budowę. Wówczas konieczne stanie się dostarczenie przez wnioskodawcę stosownych dowodów prawa dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Wojewoda tym samym nie podzielił stanowiska prezentowanego w odwołaniu, iż kwestia dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w sytuacji przedłożenia stosownego oświadczenia w tym zakresie, pozostaje poza sferą zainteresowania organu administracji architektoniczno-budowlanej. W dalszej części uzasadnienia Wojewoda zwrócił uwagę na dokumenty dołączone do odwołania w postaci m.in. uwierzytelnionych kopii orzeczeń sądowych, których treść nie wskazuje na definitywny brak prawa zabudowy spornych nieruchomości (m.in. postanowienie Sądu Okręgowego w Krakowie, sygn. akt IX GC 668/11 z 19 grudnia 2011 r., postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie, sygn. akt I Acz 321/12 z 1 marca 2012 r.). Materiał ten zdaniem organu odwoławczego dostarcza wątpliwości co do słuszności tezy o braku dysponowania przez inwestora legitymacją do prawa zabudowy spornych nieruchomości i winien być przedmiotem analizy w ponownym postępowaniu przed organem I instancji. Zdaniem organu odwoławczego dokumenty te wskazują, że orzeczenie o odmowie udzielenia pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji zapadło przedwcześnie, pozostawiając wątpliwości co do słuszności zajętego stanowiska. Sprawa więc winna być rozpatrzona w toku ponownego przeprowadzenia postępowania. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ I instancji powinien wyjaśnić wskazane powyżej niejasności. Ponieważ zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania, dlatego zgodnie z art. 138 § 2 ustawy k.p.a. należało decyzję tę uchylić i sprawę przekazać organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Powyższą decyzję zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie "[...] " Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w K. , zarzucając jej naruszenie art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez nieprawidłowe zastosowanie i sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego i wiedzy stwierdzenie, iż przedłożone przez wnioskodawcę orzeczenia sądowe, niebędące orzeczeniami merytorycznymi, dają podstawę do stwierdzenia, iż BP [...] Oddział w P. uprawniona jest do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Na wypadek nieuwzględnienia przez Sąd powyższego zarzutu strona skarżąca podniosła zarzut naruszenia art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. w zw. z art. 140 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i niezawieszenie postępowania z urzędu w sytuacji, gdy organ stwierdził istnienie kwestii wstępnej wymagającej wyjaśnienia. Na podstawie tych zarzutów strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie i w całości podtrzymał stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi stwierdził, że w niniejszej sprawie nie zaistniało zagadnienie wstępne, co skutkowałoby koniecznością zawieszenia postępowania administracyjnego. Istnieje jedynie konieczność ponownego przeanalizowania przez organ I instancji kwestii posiadania przez inwestora prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane - z uwzględnieniem dowodów zgromadzonych w postępowaniu odwoławczym. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Przepis art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) stanowi, iż sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną lub postanowienie z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.) - dalej określanej jako "p.p.s.a." - sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 p.p.s.a.). Dokonawszy w niniejszej sprawie kontroli zaskarżonej decyzji pod kątem tak określonych kryteriów, Wojewódzki Sąd Administracyjny doszedł do wniosku, że podlega ona uchyleniu, ponieważ narusza przepisy postępowania w sposób, który mógł mieć istotny wpływ na wynika sprawy. Zaskarżona decyzja została oparta na przepisie art. 138 § 2 k.p.a., zgodnie z którym "Organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy". W tym miejscu należy przypomnieć, że w systemie polskiej procedury administracyjnej organ odwoławczy dokonuje powtórnego rozpatrzenia sprawy, nie ograniczając się wyłącznie do kontroli prawidłowości rozstrzygnięcia wydanego przez organ I instancji. Na mocy art. 136 k.p.a. organ odwoławczy ma kompetencje do przeprowadzenia (na żądanie strony lub z urzędu) dodatkowego postępowania w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie. Tak więc sam fakt dołączenia do odwołania nowych dowodów w sprawie nie oznacza automatycznie konieczności uchylenia decyzji I instancji i przekazania sprawy organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Stanowisko to potwierdza również treść art. 140 k.p.a., zgodnie z którym w sprawach nieuregulowanych w art. 136-139 w postępowaniu przed organami odwoławczymi mają odpowiednie zastosowanie przepisy o postępowaniu przed organami pierwszej instancji. W konsekwencji do postępowania przed organem odwoławczym zastosowanie będzie miał również art. 77 § 1 k.p.a., nakładający na organ administracji publicznej obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 9 grudnia 2010 r., sygn. II GSK 1065/09 (Lex nr 746056) wskazał, że: "Wydanie decyzji kasacyjnej stanowi wyjątek od zasady merytorycznego orzekania przez organ odwoławczy. Decyzja taka może zostać podjęta przez organ wyłączenie w sytuacji, gdy z uwagi na uchybienia proceduralne organu pierwszej instancji, postępowanie wyjaśniające powinno w całości lub znacznej części zostać ponownie przeprowadzone. Istota takiego rozwiązania prawnego ma na celu zagwarantowanie stronie postępowania możliwości rozpoznania sprawy w dwóch instancjach w administracyjnym toku postępowania. Organ odwoławczy, wydając decyzję kasacyjną na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., jest zobowiązany do wykazania w uzasadnieniu swej decyzji, w jakim zakresie organ pierwszej instancji ma uzupełnić postępowanie dowodowe. Powinien także wskazać okoliczności uniemożliwiające jego uzupełnienie w trybie art. 136 k.p.a.". W niniejszej sprawie organ odwoławczy wprawdzie stwierdził, że zaskarżona do niego decyzja Prezydenta Miasta K. "wydana została z naruszeniem przepisów postępowania", nie wskazał jednak jakie konkretnie przepisy zostały naruszone. W ocenie Sądu decyzja I instancji nie była wadliwa. Prezydent Miasta K. orzekł na podstawie takiego materiału dowodowego, jakim dysponował w dacie wydawania decyzji. Materiał ten - a w szczególności pisma właściciela nieruchomości tj. "[...] " sp. z o.o. - dawał podstawy do zakwestionowania oświadczenia inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Nie można w tej sytuacji mówić o naruszeniu przepisów postępowania. Ponieważ organ I instancji nie naruszył przepisów postępowania, to nie było podstaw do uchylenia jego decyzji, przez co zaskarżona decyzja narusza powołany wyżej art. 138 § 2 k.p.a. Podstawy takie nie zostały wskazane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewoda wprawdzie bardzo szeroko omówił kwestię dopuszczalności prowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie ustalenia, czy inwestorowi przysługuje prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, jednakże bardzo lakonicznie uzasadnił konieczność uchylenia decyzji I instancji. W tym zakresie Wojewoda ograniczył się do stwierdzenia, że dołączony do odwołania materiał dowodowy "dostarcza wątpliwości co do słuszności tezy o braku dysponowania przez inwestora legitymacją do prawa zabudowy spornych nieruchomości i winien być przedmiotem analizy w ponownym postępowaniu przed organem I instancji". Co do treści dołączonych do odwołania dokumentów stwierdzono, że ich treść "nie wskazuje na definitywny brak prawa zabudowy spornych nieruchomości". Z powyższego wynika również, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji narusza art. 107 § 3 k.p.a. W myśl tego przepisu uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. Jak już wcześniej stwierdzono organ odwoławczy miał obowiązek rozważyć zebrany w sprawie materiał dowodowy i zbadać jaki wpływ mają dołączone do odwołania dokumenty na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Ograniczenie się do stwierdzenia, że materiał ten "dostarcza wątpliwości co do słuszności stanowiska organu I instancji" nie może zostać uznane za spełnienie tego obowiązku. Doszło w ten sposób do naruszenia art. 7 k.p.a., zgodnie z którym w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Organ odwoławczy w żaden logiczny sposób nie uzasadnił dlaczego nie może w ramach własnych kompetencji (wynikających choćby z powołanego wcześniej art. 136 k.p.a.) przeanalizować dokumentów dołączonych do odwołania i dlaczego konieczne jest przekazanie sprawy organowi I instancji. Niewątpliwie naruszono w ten sposób również zasadę szybkości postępowania, wyartykułowaną w art. 12 § 1 k.p.a. Stwierdziwszy naruszenie powołanych wyżej przepisów kodeksu postępowania administracyjnego tj. art. 7, art. 77 § 1, art. 107 § 3, art. 138 § 2, art. 12 § 1 Wojewódzki Sąd Administracyjny winien rozważyć, czy w danej sprawie mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Tylko bowiem takie uchybienie przepisom postępowania, niebędące jednocześnie podstawą do wznowienia postępowania administracyjnego, może skutkować uchyleniem przez Sąd zaskarżonej decyzji (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). W okolicznościach niniejszej sprawy istnieje spór co do prawa własności działki, na której planowana jest inwestycja objęta wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę. Należy zgodzić się z Wojewodą , że oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane nosi cechy środka dowodowego i może zostać zakwestionowane w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę. Stanowisko takie znajduje potwierdzenie w wielu wyrokach sądów administracyjnych. I tak w wyroku z dnia 22 lutego 2013 r., sygn. II OSK 1997/11 (LEX nr 1354916) Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że organ, do którego wpływa zgłoszenie zamiaru wykonania robót budowlanych wraz z załączonym oświadczeniem nie jest związany jego treścią, jako że oświadczenie to nosi cechy środka dowodowego przewidzianego w art. 75 § 2 k.p.a. i jako środek dowodowy podlega badaniu przez organ. Badanie to powinno zmierzać, w razie wątpliwości co do zakresu prawa inwestora, w kierunku ustalenia rzeczywistego stanu prawnego. Również w wyroku z dnia 8 września 2011 r., sygn. II OSK 1288/10 (LEX nr 966245) stwierdzono, ze oświadczenie o prawie dysponowania nieruchomością na cele budowlane zastępuje dowody istnienia tego prawa, gdyż stwarza domniemanie, że rzeczywiście przysługuje ono osobie składającej takie oświadczenie. Jest ono skuteczne do tego czasu, gdy inna osoba zakwestionuje jego zgodność z rzeczywistością i przedstawi dowody podważające jego treść. W kontrolowanym postępowaniu poprzez oświadczenie właściciela nieruchomości doszło do skutecznego zakwestionowania wiarygodności oświadczenia inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Kwestia ta wymagała więc dalszego wyjaśnienia. Prezydent Miasta K. prawidłowo wezwał inwestora do przedłożenia oryginału aktualnej, pisemnej zgody wyrażonej przez jej właścicieli na dysponowanie nieruchomością na cele budowlane oraz oryginału oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, z datą sporządzenia nowego oświadczenia po 24 października 2012 r., tj. po dacie pisma "[...] Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Ponieważ stosowne dokumenty nie zostały przedłożone, organ I instancji nie mógł wydać pozwolenia na budowę. W odwołaniu od decyzji Prezydenta Miasta K. inwestor wyjaśnił, że jego zdaniem wypowiedzenie mu umowy dzierżawy przez właściciela nieruchomości nie jest skuteczne, bowiem umowa ta została zawarta w formie pisemnej z datą pewną, co uniemożliwia dokonanie jej wypowiedzenia. Do odwołania dołączono również kopię umowy dzierżawy oraz kopie postanowienia Sądu Okręgowego w K. z dnia 19 grudnia 2011 r., sygn. akt IX GC 668/11, postanowienia Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 1 marca 2012 r., sygn. akt I Acz 321/12 oraz postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2012 r., sygn. III CSK 163/12. Z orzeczeń tych wynika, że Sąd Okręgowy odrzucił pozew o wydanie przedmiotowej nieruchomości wniesiony przez "[...]" sp. z o.o. w K. przeciwko BP [...] w P. z siedzibą w K. z uwagi na przepis art. 1165 § 1 k.p.c. Przepis ten brzmi: "W razie wniesienia do sądu sprawy dotyczącej sporu objętego zapisem na sąd polubowny, sąd odrzuca pozew lub wniosek o wszczęcie postępowania nieprocesowego, jeżeli pozwany albo uczestnik postępowania nieprocesowego podniósł zarzut zapisu na sąd polubowny przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy". Sąd Apelacyjny oddalił zażalenie na to postanowienie, a Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. W odwołaniu stwierdzono również, że spór przed sądem polubownym pozostaje na etapie ustalania składu arbitrów. Dołączone do odwołania dokumenty nie mają charakteru merytorycznego. W istocie więc - na co słusznie zwraca się uwagę w skardze - dokumenty te nie mają żadnego wpływu na ocenę, czy inwestorowi przysługuje prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Odrzucenie pozwu przez sąd powszechny w tym przypadku nie stanowi o jego definitywnej niedopuszczalności, lecz jedynie wyklucza możliwość rozpoznania sprawy przed wydaniem rozstrzygnięcia przez sąd polubowny. Na etapie wydawania zaskarżonej decyzji Wojewoda dysponował z jednej strony oświadczeniem właściciela nieruchomości, iż dokonał skutecznego wypowiedzenia umowy dzierżawy, wskutek czego inwestor utracił prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a z drugiej - twierdzeniem inwestora, że wypowiedzenie umowy jest nieskuteczne, a zatem inwestor w dalszym ciągu ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Spór o wydanie nieruchomości (a więc pośrednio również o prawo do dysponowania nią) pomiędzy inwestorem a właścicielem nieruchomości w dalszym ciągu nie był rozstrzygnięty. W tym miejscu należy podkreślić, że organy administracji architektoniczno - budowlanej nie mają kompetencji do rozstrzygania takiego sporu w ramach postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę. Dokonanie oceny, która ze stron konfliktu ma rację wykracza bowiem poza ocenę dowodów wskazaną w powołanych wyżej wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 września 2011 r., sygn. II OSK 1288/10 i z dnia 22 lutego 2013 r., sygn. II OSK 1997/11. Podmiotem uprawnionym do rozstrzygnięcia takiego sporu jest sąd polubowny, a w dalszej kolejności - sąd powszechny. Na podobnym stanowisku stanął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w wyroku z dnia 10 stycznia 2013 r., sygn. II SA/Op 382/12 (LEX nr 1274578) stwierdzając: "W sytuacji, gdy dołączona do wniosku o udzielenie pozwolenia na budowę umowa korzystania z nieruchomości pochodzi od właściciela terenu i inwestora, organ administracji nie ma podstaw do uznania przedłożonej umowy za nieważną. Kompetencja w tym zakresie należy do sądu powszechnego". Podkreślenia wymaga, że prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane jest niezbędne do wydania inwestorowi pozwolenia na budowę. Jeżeli domniemanie posiadania takiego prawa, wynikające ze złożonego przez inwestora oświadczenia, zostanie obalone, to organ prowadzący postępowanie musi odmówić wydania pozwolenia na budowę - chyba, że inwestor w inny sposób wykaże, że prawo takie mu przysługuje. W istocie więc to na inwestorze spoczywa ciężar wykazania, że przysługuje mu prawo zabudowy. Z tego względu wadliwe pod względem logicznym było zawarte w zaskarżonej decyzji stwierdzenie o "wątpliwościach co do słuszności tezy o braku dysponowania przez inwestora legitymacją do prawa zabudowy", czy też stwierdzenie, że treść dołączonych do odwołania dokumentów "nie wskazuje na definitywny brak prawa zabudowy spornych nieruchomości". Organ rozstrzygający sprawę administracyjną w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę nie musi bowiem udowodnić definitywnego braku prawa do dysponowania nieruchomością przez inwestora. To inwestor powinien wykazać, że prawem takim dysponuje. Jeżeli zaś istnieją wątpliwości co do tej okoliczności, a organ prowadzący postępowanie mimo zgromadzenia pełnego materiału dowodowego nie jest w stanie rozstrzygnąć tej kwestii we własnym zakresie, to nie może wydać inwestorowi pozwolenia na budowę. Taki też pogląd wyraził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 18 maja 2011 r., sygn. II SA/Gd 167/11 (LEX nr 992894), gdzie stwierdzono, że "W sytuacji zakwestionowania przez uczestnika postępowania będącego współwłaścicielem nieruchomości prawa inwestora do dysponowania jego nieruchomością na cele budowlane, inwestor składający oświadczenie winien udowodnić istnienie takiego prawa". W niniejszej sprawie inwestor nie wykazał, że prawo do dysponowania nieruchomością mu przysługuje, a więc wydanie mu pozwolenia na budowę nie jest dopuszczalne. W zakresie wskazań co do dalszego postępowania (art. 141 § 4 p.p.s.a.) należy stwierdzić, że ponownie rozpoznając sprawę Wojewoda winien we własnym zakresie - bez przekazywania sprawy organowi I instancji - przeanalizować dokumenty dołączone do odwołania, uwzględniając rozważania zawarte powyżej. W dalszym przebiegu postępowania organ winien rozważyć konieczność zawieszenia postępowania do czasu rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego, jakim jest spór o charakterze cywilnoprawnym, obejmujący między innymi prawo zabudowy przedmiotowej nieruchomości (art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a.). Jeżeli spór ten zostanie rozstrzygnięty na korzyść inwestora, to będzie można w dalszym ciągu prowadzić postępowanie o wydanie pozwolenia na budowę, w którym zbadane zostaną pozostałe przesłanki wydania pozwolenia. Jeżeli zaś okaże się, że rację ma właściciel nieruchomości, to organ administracji architektoniczno - budowlanej będzie musiał przyjąć brak prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane po stronie inwestora, a co za tym idzie wydać decyzję o odmowie wydania pozwolenia na budowę. Reasumując należało dojść do wniosku, że stwierdzone przez Sąd naruszenia przepisów postępowania miały wpływ na wynik sprawy. Z tego względu Sąd uchylił zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. "c" p.p.s.a. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a., zasądzając od Wojewody na rzecz strony skarżącej kwotę 757 zł, na którą składa się wpis od skargi (500 zł), wynagrodzenie dla pełnomocnika strony skarżącej (240 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło