II GSK 1289/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-07-15

Skład orzekający: Jan Bała, Joanna Kabat-Rembelska, Joanna Sieńczyło-Chlabicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo oddalił sprzeciw wobec rejestracji znaku towarowego, nie badając renomy wcześniejszych znaków towarowych, mimo że towary były identyczne, a znaki zawierały wspólny element słowny "RED"?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Urzędu Patentowego, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Urzędu. Sąd I instancji zasadnie wskazał, że Urząd Patentowy nie zbadał renomy wcześniejszych znaków towarowych, co jest kluczowe przy identyczności towarów i podobieństwie znaków, nawet jeśli podobieństwo jest niewielkie, ale może prowadzić do skojarzeń lub nienależnej korzyści dla zgłaszającego. NSA podkreślił, że badanie renomy jest niezbędne dla prawidłowej oceny podobieństwa znaków w kontekście ochrony renomowanych znaków towarowych.
Stan faktyczny
R. B. GmbH złożyła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "RED PUMA ENERGY DRINK", wskazując na podobieństwo do swoich wcześniejszych znaków "RED" i "RED BULL". Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając znaki za niepodobne i nie badając renomy wcześniejszych znaków. WSA uchylił decyzję Urzędu, uznając, że brak zbadania renomy był istotnym uchybieniem. Urząd Patentowy złożył skargę kasacyjną, kwestionując sposób uzasadnienia wyroku WSA i zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Jan Bała (spr.) Sędziowie NSA Joanna Kabat-Rembelska Joanna Sieńczyło-Chlabicz Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 15 lipca 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 30 grudnia 2013 r. sygn. akt VI SA/Wa 1489/13 w sprawie ze skargi R. B. GmbH, F. a. S., A. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz R. B. GmbH, F. a. S., A. 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 30 grudnia 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 1489/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., po rozpoznaniu skargi R. B. GmbH w F. A. S. (A.), uchylił decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] lipca 2012 r. w przedmiocie odmowy unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, stwierdził że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu oraz zasądził zwrot kosztów postępowania. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy: R. B. GmbH w F. A. S. (dalej skarżąca) [...] października 2010 r. złożyła sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu K. V. Spółki z o.o. w W. (dalej uczestnik, uprawniony) prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "RED PUMA ENERGY DRINK" R-221326, przeznaczonego do oznaczania napojów energetycznych zawartych w klasie 32. Jako podstawę prawną swojego żądania skarżący wskazał art. 246 w związku z art. 164 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 ustawy z 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 20103 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej p.w.p.), wskazując, że posiada prawa do następujących znaków towarowych: - słownego "RED" o numerze CTM-001187301, przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 32, tj.: innych napojów bezalkoholowych, w szczególności napojów energetycznych; - słownego "RED BULL" o numerze IR-961854, przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 32, tj.: napoje bezalkoholowe, włączając napoje energetyczne; - słowno-graficznego "RED BULL ENERGY DRINK" o numerze IR-789927, przeznaczonego do oznaczania towarów z klasy 32, tj.: napoje bezalkoholowe, napoje energetyczne. W ocenie wnoszącego sprzeciw, znak sporny jest podobny do znaków towarowych wskazanych w sprzeciwie w sposób wywołujący ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmujące w szczególności ryzyko skojarzenia znaków i może przynieść uprawnionemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku towarowego wnoszącego sprzeciw. Znak sporny oraz znaki wnoszącego sprzeciw są łudząco podobne z wizualnego, fonetycznego i koncepcyjnego punktu widzenia. Uprawniony uznał sprzeciw za bezzasadny, stwierdzając, że między porównywanymi znakami istnieją poważne różnice, które wykluczają wprowadzenie w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów, a sprzeciw ma na celu bezpodstawne usunięcie konkurencji z rynku i jego zmonopolizowanie. Urząd Patentowy decyzją z [...] lipca 2012 r. oddalił sprzeciw skarżącego wobec udzielenia na rzecz K. V. Spółka z o.o. z siedzibą w W. prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny RED PUMA ENERGY DRINK o numerze R-221326. Organ uznał, że wobec stwierdzenia identyczności towarów kluczowa jest analiza porównawcza znaków towarowych, a ta prowadzi do wniosku, że porównywane znaki nie są podobne. Na podstawie analizy znaków wskazanych w sprzeciwie ze spornym znakiem Urząd Patentowy stwierdził, że porównywane oznaczenia nie wykazują podobieństwa, które powodowałoby ryzyko wprowadzania odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Różnią się bowiem na wszystkich płaszczyznach ich postrzegania. Znak sporny jest tak dalece odmienny od znaków wnoszącego sprzeciw, że nie zachodzi obawa, że nastąpi przeniesienie na niego pozytywnych wyobrażeń ze znaków wnoszącego sprzeciw. Oznaczenia różni kolorystyka, zastosowane motywy graficzne oraz warstwa słowna. Organ nie dostrzegł między porównywanymi znakami związku koncepcyjnego wskazanego przez wnoszącego sprzeciw, chociaż przyznał, że byk i puma to dwa silne agresywne zwierzęta, ale tak dalece odmienne, że trudno dostrzec między nimi jakiekolwiek podobieństwo. Ponadto byk i puma przedstawione są w odmiennych pozycjach. Uznając za wystarczające porównanie znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., Urząd Patentowy uznał za bezcelową ocenę renomy powołanych przez skarżącą znaków towarowych z uwagi na niespełnienie niezbędnej przesłanki do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Uznał za zbędne ustalenie, czy wcześniejszym znakom towarowym wnoszącego sprzeciw można przypisać walory renomy oraz badanie szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaków z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskanie przez uprawnionego ze spornego znaku towarowego nienależnej korzyści. Nawet gdyby przyznać wnoszącemu sprzeciw, że jego twierdzenie o renomie znaków jest prawdziwe, porównywane znaki, jak wskazano powyżej, nie są do siebie podobne. Tymczasem dopiero ustalenie, że sporny znak jest podobny do renomowanego chociaż w takim stopniu, że może powodować skojarzenia potencjalnych odbiorców, warunkuje kolejny etap badania zmierzający do ustalenia przynajmniej hipotetycznej możliwości naruszenia praw do znaku renomowanego. WSA w W. uwzględnił skargę na powyższą decyzję, ponieważ zaskarżona decyzja narusza prawo w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem Sądu, skarżąca trafnie zarzuciła, że organ uchylił się od wnikliwego rozpatrzenia jej wniosku w granicach żądania, ze względu na wskazane w nim obie podstawy prawne, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. oraz przeciwstawienie spornemu znakowi trzech znaków – służących do oznaczania identycznych towarów w klasie 32: słownego "RED" o numerze CTM-001187301, przeznaczonego do oznaczania innych napojów bezalkoholowych, w szczególności napojów energetycznych; słownego "RED BULL" o numerze IR-961854, przeznaczonego do oznaczania napojów bezalkoholowych, włączając napoje energetyczne oraz słowno-graficznego "RED BULL ENERGY DRINK" o numerze IR-789927, przeznaczonego do oznaczania napojów bezalkoholowych i energetycznych. W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP badając, czy w sprawie zachodzi podstawa do unieważnienia, sformułowana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wprawdzie uwzględnił i ustalił okoliczność, że znaki towarowe skarżącej i uczestnika postępowania służą do oznaczania tych samych towarów, tzn. napojów bezalkoholowych i energetycznych, ale z okoliczności tej nie wyciągnął należytych wniosków. Okoliczność identyczności towarów determinuje dalsze postępowanie, bowiem w przypadku stwierdzenia jednorodzajowości towarów stosuje się surowe kryterium odnośnie zachowania dystansu pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami. Z mocy art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wynika bowiem wola ustawodawcy szczególnej ochrony znaków renomowanych i dlatego, przystępując do badania zarzutów objętych podstawą z art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p., kwestia renomy na wstępie powinna być przez organ ustalona i oceniona. W przypadku bowiem przyjęcia renomy znaku towarowego inaczej zachodzi proces przeprowadzania analizy porównawczej znaku spornego ze znakiem renomowanym, bowiem inaczej zachodzi proces kojarzenia znaku rozpoznawalnego na rynku ze znakiem nierozpoznawalnym. Wobec tego Sąd przyznał rację skarżącej, że Urząd Patentowy uchylając się od zbadania zasadniczej okoliczności, podnoszonej w podstawie prawnej i faktycznej sprzeciwu: renomy znaków skarżącej i dopuścił się uchybienia, które może mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, co uzasadnia uwzględnienie skargi. Tymczasem, okoliczność, że wcześniejsze znaki towarowe mają status znaków renomowanych ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takich znaków do oznaczenia późniejszego. W przypadku znaków towarowych renomowanych nie chodzi o podobieństwo konfuzyjne towarów, ale podobieństwo polegające na niebezpieczeństwie samego skojarzenia z nim innego znaku, to w odniesieniu do jakichkolwiek towarów, a nie tylko podobnych czy identycznych. Powołując się na stanowisko orzecznictwa i doktryny, Sąd nie zaakceptował zaprezentowanego przez Urząd Patentowy poglądu, że wystarczające jest porównanie znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., bo dopiero ustalenie, że sporny znak jest podobny do renomowanego chociaż w takim stopniu, że może powodować skojarzenia potencjalnych odbiorców, warunkuje kolejny etap badania zmierzający do ustalenia przynajmniej hipotetycznej możliwości naruszenia praw do znaku renomowanego. Z tego względu Urząd Patentowy wadliwie uznał za bezcelową ocenę renomy powołanych przez skarżącą znaków towarowych, z uwagi na niespełnienie niezbędnej przesłanki do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. W ocenie Sądu I instancji organ naruszył prawo materialne, tzn. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na dowolnym uznaniu, że samo porównanie znaków z pominięciem wszystkich okoliczności sprawy (takich jak wysoka zdolność odróżniająca znaków wcześniejszych, warunki zbytu towarów, dla których znaki są przeznaczone), wystarczy do przyjęcia braku ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Sąd I instancji stwierdził, że Urząd Patentowy błędnie uznał, że przeciwstawione znaki towarowe, pomimo identycznego elementu słownego "red", postrzegane jako całość różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, iż wywołują całkowicie odmienne wrażenie na przeciętnym odbiorcy. Sąd wskazał, że organ, ponownie rozpoznając sprawę, przeprowadzi postępowanie dowodowe w kierunku wskazanym przez Sąd, a następnie po ustaleniu stanu faktycznego w sprawie dokona oceny zasadności sprzeciwu strony skarżącej pod kątem istnienia przesłanek przewidzianych w art. 132 ust. 2 pkt 2 i 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył organ, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy WSA do ponownego rozpoznania oraz o zwrot niezbędnych kosztów postępowania. Zarzucił, na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a): 1. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez sporządzenie uzasadnienia z naruszeniem wskazanego przepisu, w szczególności z uwagi na: 1) skonstruowanie uzasadnienia w sposób niezrozumiały, pełny niedokończonych wątków, a obszerne cytaty wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, tj. wyroku z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1379/11 oraz 4 grudnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1793/11, nie zostały uzupełnione o czytelne odniesienie przytaczanych poglądów do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy i w istocie zastępują rozważania Sądu w niniejszej sprawie, 2) ograniczenie się do zarzucenia Urzędowi Patentowemu, iż "badając czy w sprawie zachodzi podstawa do unieważnienia, sformułowana w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wprawdzie uwzględnił i ustalił okoliczność, że znaki towarowe skarżącej i uczestnika postępowania służą do oznaczania tych samych towarów, tzn. napojów bezalkoholowych i energetycznych, ale z okoliczności tych nie wyciągnął należytych wniosków" (s. 15 wyroku), nie wskazując przy tym, jakich konkretnie uchybień dopuścił się Urząd Patentowy, co pominął lub czego nie rozważył w stopniu dostatecznym, które z wyciągniętych przez Urząd wniosków były w przekonaniu Sądu prawidłowe, a które nie, 3) postawienie Urzędowi zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. błędnej wykładni art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., stwierdzając, iż Urząd wadliwie wyłożył przesłankę "oceny ryzyka wprowadzenia w błąd", po to, by w kolejnym zdaniu jednak zarzucić Urzędowi, że "błędnie uznał, że przeciwstawione znaki towarowe, pomimo identycznego elementu słownego "red" postrzegane jako całość różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, że wywołują całkowicie odmienne wrażenie na przeciętnym odbiorcy" (s. 20 wyroku), a więc wadliwie dokonał analizy podobieństwa znaków, przy czym rozważania Sądu w tym zakresie zostały również zastąpione przytoczeniem poglądu Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartego w ww. wyroku sygn. akt II GSK 1379/11, 4) skonstruowanie wskazówek, co do dalszego postępowania w sposób bardzo ogólny, ograniczający się do stwierdzenia, że "ponownie rozpoznając sprawę organ przeprowadzi postępowanie dowodowe w kierunku wskazanym przez Sąd a następnie po ustaleniu stanu faktycznego w sprawie dokona oceny zasadności sprzeciwu strony skarżącej pod kątem istnienia przesłanek przewidzianych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p." (s. 21 wyroku), prowadzące do uwzględnienia skargi uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż uzasadnienie zaskarżonego wyroku prowadzone jest w sposób niespójny, nie precyzuje jakich konkretnie uchybień dopuścił się Urząd Patentowy, przytacza poglądy orzecznictwa i co prawda Sąd wyjaśnił, iż zacytowane uzasadnienie "jest adekwatne na gruncie niniejszej sprawy" (s. 17 wyroku), ale nie odnosi przytoczonych poglądów do stanu faktycznego rozpoznawanej sprawy, a w zasadzie zastępuje nimi rozważania Sądu, co z kolei nie pozwala na odtworzenie logicznej operacji wykonanej przez Sąd i poznanie motywów rozstrzygnięcia, jak również poddaje w wątpliwość prawidłowość przeprowadzonej przez Sąd kontroli zaskarżonej decyzji. Ponadto wskazówki co do dalszego postępowania są bardzo ogólne, co zwłaszcza w świetle zarzutów podniesionych wobec uzasadnienia, wprowadza niepewność Urzędu Patentowego, co do kierunku dalszych czynności postępowania podejmowanych przy ponownym rozpoznawaniu sprawy i uniemożliwia realizację zasady wyrażonej w art. 153 p.p.s.a.; 2. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.; dalej p.u.s.a.) w zw. z art. 3 § 1 p.p.s.a oraz z art. 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm.; dalej k.p.a.), poprzez stwierdzenie, że "Urząd Patentowy błędnie uznał, że przeciwstawione znaki towarowe, pomimo identycznego elementu słownego "red" postrzegane jako całość różnią się na wszystkich płaszczyznach tak, iż wywołują całkowicie odmienne wrażenie na przeciętnym odbiorcy" (s. 20 wyroku), czym de facto przesądził o podobieństwie badanych znaków, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż Sąd w ramach swojej właściwości dokonuje kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem zarówno materialnym, jak i procesowym, wskazując poczynione przez Urząd błędy i nie dokonując własnych ustaleń. Sąd rozstrzygając o podobieństwie znaków poczynił własne ustalenia, a tym samym przekroczył zakres kognicji oraz na podstawie art. 153 p.p.s.a. związał Urząd Patentowy dokonaną oceną; 3. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c) p.p.s.a w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., poprzez bezzasadne przyjęcie, że: 1) Urząd Patentowy odstąpił od oceny renomy przeciwstawionych znaków towarowych z uwagi na to, iż uznał, że porównywana znaki nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., 2) niezbadanie renomy przeciwstawionych znaków towarowych mogło mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, prowadzące do uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż: —dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. konieczne jest łączne wystąpienie wszystkich przesłanek, tj. podobieństwa znaków towarowych, w stopniu skutkującym kojarzeniem (łączeniem) znaków przez relewantnych odbiorców, renomy znaku wcześniejszego oraz możliwości czerpania przez zgłaszającego nienależnych korzyści lub szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku wcześniejszego, a brak którejkolwiek z przesłanek wyklucza możliwość zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., — w toku postępowania Urząd Patentowy ocenił podobieństwo badanych znaków towarowych mając na uwadze, "że dla stwierdzenia podobieństwa oznaczeń jako przesłanki naruszenia prawa ochronnego na renomowany znak towarowy wystarczający jest taki stopień podobieństwa, który prowadzi do kojarzenia (łączenia) znaków przez relewantnych odbiorców" (s. 13 decyzji), ale doszedł do przekonania, że "między porównywanymi znakami nie zachodzi takie podobieństwo, które determinowałoby zastosowanie przepisu zawartego w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., bowiem między znakami nie istnieje taka zbieżność, która mogłaby wywoływać opisany mechanizm psychologiczny" (s. 13 decyzji) i z uwagi na niespełnienie niezbędnej przesłanki do zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. odstąpił od badania renomy przeciwstawionych znaków towarowych, — brak podobieństwa między znakami w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. wykluczał możliwość zastosowania wskazanego przepisu w niniejszej sprawie, a co za tym idzie, brak oceny renomy przeciwstawionych znaków towarowych nie mógł mieć wpływu wynik sprawy; 4. naruszenie przepisów postępowania mogące mieć istotny wpływ na wynik postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c) p.p.s.a w zw. z art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a., poprzez bezzasadne przyjęcie, że "Urząd Patentowy także naruszył prawo materialne tzn. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię, polegającą na dowolnym uznaniu, że samo porównanie znaków z pominięciem wszystkich okoliczności sprawy (takich jak wysoka zdolność odróżniająca znaków wcześniejszych, warunki zbytu towarów, dla których znaki są przeznaczone), wystarczy do przyjęcia braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym" (s. 20 wyroku), prowadzone do uwzględniani skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji, chociaż: — dla zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. konieczne jest łączne spełnienie trzech przesłanek, tj. podobieństwa lub identyczności oznaczeń, podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe oraz istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów lub usług oznaczanych tymi znakami, — oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd należy dokonywać w sposób kompleksowy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności istotnych w danej sprawie, takich jak: stopień podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami oraz towarami, do oznaczania których są one przeznaczone, skojarzenia jakie mogą wystąpić pomiędzy przeciwstawionymi znakami oraz stopień rozpoznawalności na rynku wcześniejszych znaków, — Urząd Patentowy zbadał, czy z niniejszej sprawie zostały spełnione ww. przesłanki, tj. ustalił, że porównywane znaki są przeznaczone do oznaczania identycznych towarów, ocenił podobieństwo znaków (dokonał oceny podobieństwa znaków na trzech płaszczyznach postrzegania, mając na uwadze, że decydujące znaczenie, ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie znaki wywierają na przeciętnym odbiorcy), wskazał w jaki sposób ocenia ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, ustalił charakter towarów do oznaczania których przeznaczone są porównywane znaki towarowe oraz właściwy krąg odbiorców tych towarów i doszedł do przekonania, że badane znaki towarowe są na tyle zróżnicowane, że wywierają odmienne wrażenie na obiorach i "brak podobieństwa znaków wyklucza możliwość wprowadzenia w błąd odbiorców pomimo stwierdzonej identyczności towarów. Ze względu na brak podobieństwa między znakami nie można mówić o niebezpieczeństwie, że odbiorca może błędnie uznać sporny znak za odmianę wcześniej zarejestrowanego oznaczenia, pochodzącą od tego samego podmiotu lub też mylnie przyjmie, że istnieją związki organizacyjno-prawne łączące odrębnych przedsiębiorców." (s. 12-13 decyzji) co prowadzi do wniosku, że Urząd Patentowy prawidłowo wyłożył art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i ocenił możliwość jego zastosowania w niniejszej sprawie, co znalazło odzwierciedlenie w zaskarżonej decyzji. 5. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że brak spełnienia jednej z przesłanek wynikających z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie wyklucza możliwości jego zastosowania, chociaż przesłanki te muszą być spełnione łącznie, a niespełnienie jednej z nich przesądza o braku możliwości zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.; 6. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że kwestia renomy wcześniejszego znaku towarowego powinna być badana w pierwszej kolejności również w przypadku podniesienia zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., gdyż w przypadku "przyjęcia renomy znaku towarowego inaczej zachodzi proces przeprowadzania analizy porównawczej znaku spornego ze znakiem renomowanym, bowiem inaczej zachodzi proces kojarzenia znaku rozpoznawalnego na rynku ze znakiem nierozpoznawalnym" (s. 15 wyroku), podczas gdy znaki renomowane chronione są na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., a na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. chronione są tzw. znaki zwykłe, które nie cieszą się renomą, a przesłankami podlegającymi badaniu jest: w pierwszej kolejności identyczność lub podobieństwo towarów (usług), do oznaczania których przeznaczone są znaki towarowe, następnie identyczność lub podobieństwo oznaczeń oraz ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym i przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd brany jest pod uwagę m.in. stopień rozpoznawalności znaków wcześniejszych. W uzasadnieniu przedstawiono argumenty na poparcie zarzutów. W odpowiedzi na skargę kasacyjną skarżąca wniosła o jej oddalenie oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Skarga ta została oparta na obydwu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się naruszenie zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, to – co do zasady – w pierwszej kolejności należy rozpoznać ten drugi z zarzutów, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Ustosunkowując się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów postępowania zauważyć należy, iż dla skuteczności tych zarzutów niezbędne jest wykazanie, iż uchybienia w tym zakresie mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Tymczasem kasator powołując się na liczne mankamenty w zakresie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, tych okoliczności nie wykazał. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej, Sąd I instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku spełnia wymogi określone w tym przepisie, w szczególności w zakresie, w jakim odnosi się do podstawy prawnej i faktycznej rozstrzygnięcia oraz ich wyjaśnienia. Wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu opartego na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku sporządzone jest w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku (por. wyrok NSA z 26 marca 2013 r., I GSK 1064/11). Taka zaś sytuacja w przedmiotowej sprawie nie występuje. Ponadto należy podkreślić, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie Sądu I instancji nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia (zob. uchwała składu 7 sędziów NSA z 15 lutego 2010 r., II FPS 8/09). Brak jest podstaw, aby w rozpoznawanej sprawie uznać, iż Sąd I instancji uchybił tym wymogom. Samo zaś zawarcie w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku fragmentów innego wyroku nie świadczy o uchybieniu art. 141 § 4 p.p.s.a., gdyż z treści tego wyroku jednoznacznie wynika, iż Sąd I instancji dokonał kontroli zaskarżonej decyzji pod względem zgodności z prawem i przytoczył stan faktyczny wynikający z zaskarżonej decyzji, a cytując fragmenty uzasadnienia wyroku wydanego w sprawie II GSK 1379/11 stwierdził, iż to ostatnie uzasadnienie "jest adekwatne na gruncie niniejszej sprawy". Samo zaś wskazanie przez Sąd I instancji, iż "ponownie rozpoznając sprawę organ przeprowadzi postępowanie dowodowe w kierunku wskazanym przez Sąd, a następnie po ustaleniu stanu faktycznego w sprawie dokona oceny zasadności sprzeciwu strony skarżącej pod kątem istnienia przesłanek przewidzianych w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p." jest wprawdzie dość ogólnikowe, lecz ten "kierunek", o jakim mowa w tym fragmencie uzasadnienia, wynika z wcześniejszych rozważań Sądu, w których Sąd odniósł się m.in. do prawidłowości badania przez UP kwestii podobieństwa przeciwstawionych znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz braku badania przeciwstawionych znaków w zakresie ich renomy, o jakiej mowa w art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Podkreślić przy tym należy, że ewentualne merytoryczne wady w argumentacji Sądu, mające uzasadniać przyjęte stanowisko Sądu, nie usprawiedliwiają zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, stwierdzić należy, iż Sąd I instancji z jednej strony (w ślad za ustalonym orzecznictwem NSA – por. wyrok NSA z 24 czerwca 2008 r., sygn. II GSK 261/08) przyjął, iż kwestia podobieństwa bądź niepodobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, lecz przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa. Z drugiej jednak strony Sąd I instancji uznał, że UP naruszył prawo materialne, a mianowicie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez błędną wykładnię polegającą na dowolnym uznaniu, iż samo porównanie znaków z pominięciem wszystkich okoliczności sprawy (takich jak wysoka zdolność odróżniająca znaków wcześniejszych, warunki zbytu towarów, dla których znaki są przeznaczone) wystarczy do przyjęcia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, obejmującego w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Naczelny Sąd Administracyjny podziela pogląd, że badanie podobieństwa znaków towarowych nie należy do sfery prawa materialnego, które określa jedynie skutki ustaleń dowodowych i ocen w postaci niedopuszczalności rejestracji znaków w razie zaistnienia określonych przesłanek. O podobieństwie znaków towarowych decydują zatem wyłącznie ustalenia faktyczne. Jeżeli zaś chodzi o ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, o jakim mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., to nie ulega wątpliwości, iż oceny w tym zakresie należy dokonywać w sposób kompleksowy przy uwzględnieniu wszystkich istotnych okoliczności w danej sprawie, takich jak stopień podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami towarów, do oznaczania których są przeznaczone, skojarzenia, jakie mogą wystąpić pomiędzy przeciwstawionym znakami oraz stopień rozpoznawalności na rynku wcześniejszych znaków. Stąd też – jeżeli zdaniem Sądu I instancji – Urząd Patentowy przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd nie uwzględnił wszystkich okoliczności sprawy, takich jak wysoka zdolność odróżniająca znaków wcześniejszych (przeciwstawionych do znaku uprawnionego) oraz warunki zbytu towarów, dla których są przeznaczone, mógł uznać, iż ocena ta nie była wystarczająca. Należy podzielić pogląd, iż sąd administracyjny w ramach swojej właściwości dokonuje kontroli aktów z zakresu administracji publicznej z punktu widzenia ich zgodności z prawem zarówno materialnym, jak i procesowym, wskazując na poczynione przez Urząd błędy i nie dokonuje własnych ustaleń faktycznych, lecz akceptuje bądź też nie ustalenia poczynione przez organ. Stąd też stwierdzenie Sądu I instancji, iż "przeciwstawione znaki towarowe, pomimo identycznego elementu słownego "Red" postrzegane jako całość różnią się na wszystkich płaszczyznach", należy odczytywać jedynie jako podważenie oceny organu z uwagi na wątpliwości Sądu I instancji, czy przeciwstawione znaki nie są jednak podobne z uwagi na to, iż pierwsze słowo w znaku towarowym "Red" jest identyczne z pierwszym członem znaków przeciwstawionych, w których elementy słowne mają charakter dominujący. Dotyczy to również oceny, że drugie słowo "Puma" odnosi się do silnego zwierzęcia podobnie jak słowo "Bull" w znaku przeciwstawionym. Należy podzielić zarzut skargi kasacyjnej, iż Sąd I instancji błędnie uznał, iż organ odstąpił od badania renomy znaków przeciwstawionych w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., dlatego, iż uznał, iż porównywalne znaki nie są podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd Patentowy dokonał bowiem oceny podobieństwa znaków w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 3 i uznał, iż z uwagi na brak takiego podobieństwa "bezcelowa pozostaje ocena renomy powołanych przez wnoszącego sprzeciw znaków towarowych" (str. 15 zaskarżonej decyzji UP). Rzecz jednak w tym, że skoro uzasadnione wątpliwości Sądu I instancji budziła dokonana przez organ ocena podobieństwa znaków na gruncie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., to tym bardziej taką wątpliwość mogła również budzić ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Jak już była o tym mowa, podobieństwo znaków jest kategorią obiektywną i ustala się je porównując znaki na różnych płaszczyznach w sposób wypracowany przez doktrynę i orzecznictwo. Natomiast znaczenie ustalonego stopnia podobieństwa znaków jest różne w zakresie skutków określonych w art. 132 ust. 2 pkt 2 i pkt 3 p.w.p. W orzecznictwie często określa się sytuację z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. jako "podobieństwo szczególnego rodzaju" czy też "ustalone na podstawie łagodniejszych kryteriów". W istocie rzeczy chodzi jednak o niedopuszczalne, specyficzne skutki podobieństwa, jakie dla funkcjonowania znaków renomowanych i powszechnie znanych może wywołać nawet podobieństwo niewielkiego stopnia. Nie ulega bowiem wątpliwości, że znakom renomowanym i powszechnie znanym szkodzi nawet podobieństwo niewielkiego stopnia, o ile może prowadzić do nienależnej korzyści lub szkody dla renomy bądź odróżniającego charakteru znaku (por. wyrok NSA z dnia 20 marca 2014 r., II GSK 2005/12). Stosownie do art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy: "identyczny lub podobny do renomowanego znaku towarowego zarejestrowanego lub zgłoszonego z wcześniejszym pierwszeństwem do rejestracji (o ile znak taki zostanie zarejestrowany) na rzecz innej osoby dla jakichkolwiek towarów, jeżeli mogłoby to przynieść zgłaszającemu nienależną korzyść lub być szkodliwe dla odróżniającego charakteru bądź renomy znaku wcześniejszego. Przepis ten stosuje się odpowiednio do znaku powszechnie znanego." Przepis ten stanowi odrębną od art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego, gwarantując szerszy zakres ochrony znaków towarowych, które korzystają z renomy. Uzyskanie tej szerszej ochrony uzależnione jest od łącznego zaistnienia trzech przesłanek, tj. podobieństwa znaków towarowych, renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem oraz szkodliwości dla odróżniającego charakteru lub renomy znaku z wcześniejszym pierwszeństwem lub uzyskania przez zgłaszającego nienależnej korzyści. Naczelny Sąd Administracyjny w swym orzecznictwie konsekwentnie podkreśla, iż - w kontekście art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. - okoliczność, że wcześniejszy znak towarowy ma status znaku renomowanego, ma istotne znaczenie dla zastosowania właściwych kryteriów oceny podobieństwa takiego znaku do oznaczenia późniejszego. Prawidłowa wykładnia powołanego przepisu wymaga zatem na wstępie ustalenia, czy znak wcześniejszy ma status znaku renomowanego, a jeśli tak - ocena podobieństwa powinna zostać dokonana przy pomocy innych, znacznie subtelniejszych kryteriów, niż ocena dokonana na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (zob.: wyrok z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1379/11; wyrok z dnia 24 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1195/13 oraz wyrok z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 560/14). Sąd w obecnym składzie to stanowisko podziela. Trafnie Sąd I instancji przywołał orzecznictwo, zgodnie z którym stopień podobieństwa znaków towarowych, jako przesłanka naruszenia znaku renomowanego, jest sytuowany na niskim poziomie, któremu odpowiadają określenia: łączenie, kojarzenie, przywodzenie odbiorcy na myśl. Nie zachodzi potrzeba ustosunkowania się do zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, gdyż o takim naruszeniu można ewentualnie mówić dopiero w przypadku niewadliwie ustalonego stanu faktycznego, co dotychczas – jak już o tym była mowa wcześniej -nie miało miejsca. Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, iż zaskarżony wyrok mimo pewnych uchybień w ostatecznym wyniku odpowiada prawu i dlatego orzekł jak w wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 tej ostatniej ustawy.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło