II GSK 1963/12

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-02-24

Skład orzekający: Gabriela Jyż, Krystyna Anna Stec, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uzasadnienie wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego było wystarczające do kontroli instancyjnej, w szczególności w zakresie oceny poziomu wynalazczego wynalazku?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok, uznając, że uzasadnienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego było wadliwe. Sąd I instancji nie przedstawił wystarczająco szczegółowej analizy stanu faktycznego, nie wyjaśnił podstawy prawnej rozstrzygnięcia i nie odniósł się do większości zarzutów skargi, co uniemożliwiło kontrolę instancyjną. W szczególności Sąd I instancji nieprawidłowo ocenił niedostateczny sposób odniesienia się przez organ patentowy do kwestii oceny poziomu wynalazczego wynalazku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła unieważnienia patentu na wynalazek "Układ dosilania wewnętrznej wodnej instalacji gaśniczej z zaworami hydrantowymi". Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej wniósł sprzeciw, zarzucając brak poziomu wynalazczego i nowości. Urząd Patentowy RP unieważnił patent, uznając brak poziomu wynalazczego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki na decyzję Urzędu Patentowego. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania przez wadliwe uzasadnienie wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia NSA Krystyna Anna Stec Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Konrad Piasecki po rozpoznaniu w dniu 11lutego 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej P. H. – U. H. Spółki z o.o. w Cz. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 19 lipca 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 850/12 w sprawie ze skargi P. H. – U. H. Spółki z o.o. w Cz. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2011 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia patentu na wynalazek 1. uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz P. H. – U. H. Spółki z o.o. w Cz. 1.050 (jeden tysiąc pięćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. objętym skargą kasacyjną wyrokiem oddalił skargę P. H. – U. "H." Spółki z o.o. w Cz. na Decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2011 r. w przedmiocie unieważnienia patentu na wynalazek. Stan sprawy przyjęty przez Sąd I instancji przedstawiał się następująco: Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lipca 2009 r. udzielił na rzecz skarżącej Spółki patentu na wynalazek pt: "Układ dosilania wewnętrznej wodnej instalacji gaśniczej z zaworami hydrantowymi", nr [...] z pierwszeństwem od dnia 23 czerwca 2005 r. Według opisu przedmiotem wynalazku był układ dosilania wewnętrznej wodnej instalacji gaśniczej z zaworami hydrantowymi, zainstalowanej wewnątrz budynku. W dniu 16 czerwca 2010 r. Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej wniósł sprzeciw do tej decyzji, powołując jako podstawę żądania unieważnienia patentu art. 24, art. 25 i art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j.: Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej: prawo własności przemysłowej lub p.w.p.) i wskazując, że sporny wynalazek nie posiadał poziomu wynalazczego gdyż wynika on dla znawców tematyki ochrony przeciwpożarowej wprost ze stanu techniki jak również i nie był to nowy wynalazek albowiem jest on częścią techniki wynikającą z krajowych i zagranicznych norm ([...], [...], [...]). Organ uwzględniając sprzeciw orzekł w oparciu o art. 246, art. 247 ust. 2 w zw. z art. 24 oraz art. 26 ust. 1 ustawy prawo własności przemysłowej o unieważnieniu patentu udzielonego skarżącej Spółce. Organ uznał, że rozwiązanie problemu technicznego w spornym patencie nie było zaskakujące ani nieoczekiwane gdyż wszystkie cechy znamienne spornego wynalazku były znane z wymienionych przez Komendanta GPSP norm. W ocenie organu przeciętny znawca w danej dziedzinie techniki wykorzystując w sposób standardowy dostępną wiedzę, bez dokonań twórczych, a jedynie w oparciu wymienione normy i rutynę zawodową mógł połączyć znane z tych dokumentów cechy techniczne i osiągnąć rezultat taki jak w spornym wynalazku. W zakresie przesłanki braku nowości wynalazku organ stwierdził, że wobec ustalenia braku poziomu wynalazczego zbędnym było badanie czy sporny wynalazek nie spełnia wymogu nowości. Stwierdził, odnosząc się do zarzutu dotyczącego tej kwestii, że zarzut braku nowości był niezasadny gdyż przedstawione przez wnoszącego sprzeciw dokumenty nie przedstawiały za pomocą takich samych symboli graficznych całego schematu instalacji przeciwpożarowej, który charakteryzowałby się takim samym zestawieniem wszystkich cech technicznych budowy co badany wynalazek. Sąd I instancji oddalając skargę na tę decyzję podzielił stanowisko organu, że część materiału dowodowego złożonego przez Komendanta GPSP potwierdzała w sposób jednoznaczny zarzut sprzeciwu braku poziomu wynalazczego w dacie zgłoszenia spornego wynalazku (23 czerwca 2005 r.). Sąd nie podzielił przy tym stanowiska organu co do braku konieczności badania spełnienia wymogu nowości. Sposób sformułowania zarzutów sprzeciwu, w ocenie Sądu I instancji, nakazywał zbadanie w pierwszej kolejności właśnie tego zarzut. Wobec niewykazania w sprzeciwie zasadności zarzutu braku nowości, prawidłowo organ dokonał badania zarzutu braku poziomu wynalazczego. Sąd wskazał w tym zakresie, że zgłoszone rozwiązanie może być uznane za nieposiadające poziomu wynalazczego, jeżeli można przedstawić dowody określające stan techniki w zakresie uzasadniającym stwierdzenie, że realizacja lub stosowanie wynalazku wynika bezpośrednio z tego stanu, przy uwzględnieniu przeciętnej wiedzy właściwej dla znawcy danej dziedziny techniki. Nie mógł być uznany za wynalazek nadający się do opatentowania pomysł polegający na wykorzystaniu znanych środków technicznych, dający efekt oczywisty i możliwy do przewidzenia. O poziomie wynalazczym rozwiązania opatentowanego decydował stan techniki istniejący w dacie pierwszeństwa. Sąd wskazał, że z opisu spornego wynalazku wynikało, że jego celem było doprowadzenie z zewnętrznego źródła (np. zbiornika wozu gaśniczego) dodatkowej ilości wody do istniejącej instalacji gaśniczej zasilanej w wodę przez istniejącą przeciwpożarową wodociągową sieć zasilającą. Zestawienie cech w ściśle wyspecyfikowanych dokumentach uwzględnionych jako dowody wskazujące, że sporne rozwiązanie problemu technicznego nie jest zaskakujące i nieoczekiwane oraz zastrzegane w spornym patencie połączenia, umożliwiało w ocenie Sądu przyjęcie stanowiska, że dla znawcy w dziedzinie ochrony przeciwpożarowej sporny wynalazek wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki, gdyż został dokonany przez skojarzenie kilku znanych rozwiązań. Ujawnienie opatentowanego wynalazku nie spowodowało, że stan techniki wzbogacił się również o to rozwiązanie. Za niezasadny Sąd I instancji uznał zarzut związany z częściowym przetłumaczeniem istotnych dla sprawy fragmentów publikacji w języku obcym, gdyż skarżąca nie wykazała w żadne sposób, że fragmentaryczne przetłumaczenie złożonych wraz ze sprzeciwem materiałów uniemożliwiło jej odniesienie się do nich w aspekcie podniesionych w sprzeciwie zarzutów. Za również niezasadny Sąd I instancji uznał zarzut nieprzeprowadzenia przez organ z urzędu dowodu z opinii biegłego. W ocenie Sądu fakt wcześniejszego udzielenia patentu a następnie jego unieważnienia sam w sobie nie stanowi podstawy do obligatoryjnego powoływania biegłego i przeprowadzania dowodu z opinii na okoliczność posiadania przez sporne rozwiązanie poziomu wynalazczego. W podstawie prawnej Sąd I instancji podał art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.). W wywiedzionej od tego wyroku skardze kasacyjnej P. H. – U. "H." Spółka z o.o. w Cz., zaskarżyło wyrok Sądu I instancji w całości, zarzucając mu naruszenie: I. przepisów postępowania: 1. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku, w szczególności polegając na braku prawnego uzasadnienia w zakresie wyjaśnienia toku rozumowania Sądu, które pozwoliłoby zrozumieć skarżącej dlaczego Sąd uznał za słuszne stanowisko organu, że wynalazek objęty patentem [...] nie posiadał poziomu wynalazczego; 2. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku, w szczególności polegające na braku prawnego uzasadnienia dlaczego Sąd przyjął za organem, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie potwierdza jednoznacznie, iż wynalazek objęty patentem nie posiada poziomu wynalazczego; 3. art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nieprawidłowe uzasadnienie wyroku, w szczególności polegające na braku wyjaśnienia w jego treści, w oparci o jakie konkretnie dowody Sąd przyjął, że wynalazek objęty patentem nie posiada poziomu wynalazczego; 4. art. 141 § 4 p.p.s.a. przez brak jakiegokolwiek uzasadnienia zaskarżonego wyroku w zakresie dotyczącym zarzutów skargi w przedmiocie braku określenia przez organ w zaskarżonej decyzji poziomu wiedzy znawcy z dziedziny w dacie zgłoszenia wynalazku oraz w zakresie braku analizy przez organ okoliczności, czy w stanie techniki istniała dla przeciętnego specjalisty zachęta do stworzenia rozwiązania objętego patentem; 5. art. 133 § 1 p.p.s.a. przez wadliwe odwołanie się w rozstrzygnięciu do akt sprawy, co skutkowało dokonaniem ustaleń nie mających potwierdzenia w materiale dowodowym, że dokumenty znajdujące się w aktach sprawy potwierdzają brak poziomu wynalazczego wynalazku objętego patentem; 6. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez brak jego zastosowania w sytuacji naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej: k.p.a.) z uwagi na brak wyczerpującego rozpatrzenia materiału dowodowego oraz zupełny brak zbadania czy w stanie techniki istniała dla przeciętnego specjalisty zachęta do stworzenia rozwiązania objętego patentem; 7. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez brak jego zastosowania w sytuacji naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak określenia przez organ w decyzji wiedzy przeciętnego specjalisty w dziedzinie, co jest przesłanką niezbędną dla oceny poziomu wynalazczego danego wynalazku; 8. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak jego zastosowania w sytuacji, gdy organ w zaskarżonej decyzji będącej przedmiotem badania przez Sąd nie przedstawił merytorycznych rozważań dotyczących najbliższego stanu techniki, co jest konieczne do oceny poziomu wynalazczego wynalazku oraz nie wyjaśnił, w oparci o jakie konkretnie cechy z szeregu wymienionych dokumentów uznał brak poziomu wynalazczego rozwiązania objętego patentem; 9. art. 151 p.p.s.a. polegającego na jego zastosowaniu w niniejszej sprawie w sytuacji gdy nie istniały przesłanki do oddalenia skargi; II. prawa materialnego: 1. art. 26 ustawy prawo własności przemysłowej poprzez wadliwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie zostały spełnione przesłanki wskazane w treści tego przepisu, a mianowicie, że wynalazek nie wynikał w sposób oczywisty dla znawcy z dziedziny ze stanu techniki, co skutkowało oddaleniem skargi. Podnosząc te zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji a w przypadku uznania, ze wskazane zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie miały wpływu na wynik sprawy, uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie w trybie art. 188 p.p.s.a. skargi poprzez jej uwzględnienie i uchylenie decyzji organu z dnia 9 września 2011 r. Skarżąca wniosła również o zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę kasacyjną uczestnik postępowania Komendant Główny Państwowej Straży Pożarnej wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, ponieważ ma usprawiedliwione podstawy. Zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Oznacza to związanie NSA zarzutami i wnioskami skargi kasacyjnej, które mogą dotyczyć wyłącznie ocenianego wyroku Sądu I instancji, a nie postępowania administracyjnego i wydanych w nim rozstrzygnięć. Natomiast stosownie do treści art. 176 p.p.s.a. skarga kasacyjna powinna czynić zadość wymaganiom określonym dla pisma w postępowaniu sądowym oraz zawierać oznaczenie zaskarżonego orzeczenia ze wskazaniem, czy jest ono zaskarżone w całości czy w części, przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie, wniosek o uchylenie lub zmianę orzeczenia z oznaczeniem zakresu żądanego uchylenia lub zmiany. Przepis art. 174 p.p.s.a stanowi z kolei, iż skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: a) naruszenia prawa materialnego poprzez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) lub b) naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). W świetle cytowanych przepisów do autora skargi kasacyjnej należy wskazanie konkretnych przepisów prawa materialnego lub przepisów procesowych, które w jego ocenie naruszył Sąd I instancji i precyzyjne wyjaśnienie na czym polegało ich niewłaściwe zastosowanie lub błędna interpretacja - w stosunku do prawa materialnego, bądź wykazanie istotnego wpływu naruszenia prawa procesowego na rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd I instancji – w odniesieniu do przepisów postępowania. A zatem Naczelny Sąd Administracyjny, z uwagi na ograniczenia wynikające ze wskazanych regulacji prawnych, nie może we własnym zakresie konkretyzować zarzutów skargi kasacyjnej, ani uściślać bądź w inny sposób ich korygować. Gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, to w pierwszej kolejności należy rozpoznać ten drugi z zarzutów, ponieważ dopiero po przesądzeniu, że stan faktyczny przyjęty przez sąd w zaskarżonym wyroku jest prawidłowy albo nie został dostatecznie podważony, można przejść do skontrolowania procesu subsumcji danego stanu faktycznego pod zastosowany przez sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego (por. wyrok NSA z 9 marca 2005 t., FSK 618/04, ONSAiWSA 2005, nr 6, poz. 120; zob. szerzej J. P. Tarno: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz. Warszawa 2010, s. 419). Ustosunkowując się w pierwszej kolejności do zarzutów naruszenia przepisów postępowania, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że zarzut naruszenia tych przepisów, jest uzasadniony. Skarga kasacyjna została oparta na usprawiedliwionej podstawie, o której stanowi art. 174 pkt 2 p.p.s.a.. Zgodnie z tym przepisem skargę kasacyjną można oprzeć na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego usprawiedliwionym w stopniu, o którym mowa w powołanym przepisie jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis art. 141 § 4 zd. 1 p.p.s.a. stanowi, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Szczególne miejsce w uzasadnieniu wyroku zajmuje wskazanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Podstawa prawna rozstrzygnięcia obejmuje wskazanie zastosowanych przepisów oraz wyjaśnienie przyjętego przez sąd sposobu ich wykładni i zastosowania. Powołanie podstawy prawnej rozstrzygnięcia powinno mieć charakter zwięzły, ale pozwalający na skontrolowanie przez stronę postępowania i ewentualnie przez sąd wyższej instancji czy sąd orzekający nie popełnił w swoim rozumowaniu błędów. Znaczenie procesowe uzasadnienia wyroku uwidacznia się bowiem w tym, że: - ma ono dać rękojmię, iż sąd dołoży należytej staranności przy podejmowaniu rozstrzygnięcia, - ma umożliwić sądowi wyższej instancji ocenę czy przesłanki, na których oparł się sad niższej instancji, są trafne, - ma w razie wątpliwości umożliwić ustalenie granic powagi rzeczy osądzonej i innych skutków prawnych wyroku (por. W. Siedlecki: Postępowanie cywilne. Zarys wykładu. Warszawa 2003, s. 282). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego podkreśla się, że ograniczenie się w uzasadnieniu wyroku do przytoczenia przepisu prawnego, czy też ogólnikowego powoływania się na poglądy doktryny czy judykatury, bez gruntownego odniesienia się do okoliczności konkretnego stanu faktycznego sprawy, nie może zastąpić opisu przebiegu operacji logicznej, rezultatem, której jest przyjęty konkretny kierunek interpretacji i zastosowania konkretnego przepisu prawnego w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego sprawy (por. wyroki NSA z dnia 11 stycznia 2011 r. sygn. akt I GSK 685/09, z dnia 9 stycznia 2013 r. II GSK 1934/11). Podkreśla się również, że jeżeli w uzasadnieniu wyroku wojewódzki sąd administracyjny ogranicza się w dużym stopniu do powielenia stanowiska zajętego w sprawie przez organy administracji lub jego prostej akceptacji, nie służy to realizacji celów sądowej kontroli administracji publicznej. Kontrola ta obejmuje: kontrolę rekonstrukcji norm proceduralnych stanowiących podstawę oceny realizacji przez organ administracji prawnych wymogów ustalania faktów, kontrolę sposobu prawnej kwalifikacji tych faktów, co odnosi się do materialnoprawnych podstaw rozstrzygnięcia administracyjnego, w tym również w zakresie dotyczącym kontroli wykładni prawa przeprowadzonej przez organ; przez pryzmat zaś przepisów ustaw procesowych określających prawne wymogi odnośnie uzasadnienia decyzji administracyjnej, kontrolę konkretnego sposobu ustalenia w konkretnej sprawie faktycznych i prawnych podstaw rozstrzygnięcia (por. L. Leszczyński: Orzekanie przez sądy administracyjne a kontrola wykładni prawa. Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2010). Wśród niezbędnych składników uzasadnienia wyroku przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. wymienia obowiązek przedstawienia zwięzłego stanu sprawy. Obowiązek zwięzłego przedstawienia stanu sprawy obejmuje nie tylko przytoczenie ustaleń dokonanych przez organ administracji publicznej, ale także ich ocenę pod względem zgodności z prawem (art. 3 § 1 p.p.s.a.). Ocena pozytywna oznacza, że ustalony w postępowaniu administracyjnym stan faktyczny stał się stanem faktycznym przyjętym przez sąd. Obowiązek przyjęcia określonego stanu faktycznego przez sąd pierwszej instancji wynika bezpośrednio ze zdania drugiego art. 188 p.p.s.a., a także art. 183 § 1 w związku z art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Jeżeli bowiem w skardze kasacyjnej nie podniesiono zarzutu naruszenia przepisów postępowania albo zarzut ten okazał się bezzasadny, to zgodność wyroku z prawem materialnym sąd kasacyjny bada w oparciu o stan faktyczny, który przyjął sąd pierwszej instancji. Uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego powinno w związku tym zawierać ocenę stanu faktycznego ustalonego przez organ administracji publicznej (por. wyrok NSA z dnia 24 stycznia 2014 r., sygn. akt II GSK 1830/12). W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego nie budzi już wątpliwości, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Kwestię tę przesądziła uchwała siedmiu sędziów NSA z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 (ONSAiWSA z 2010 r. Nr 3 (36), poz. 39). Jak podkreślono w uzasadnieniu powołanej uchwały dokonując kontroli legalności sąd administracyjny nie może bezkrytycznie przyjmować ustaleń poczynionych w postępowaniu administracyjnym, zwłaszcza, jeżeli ustalenia te są kwestionowane przez stronę postępowania. Stanowisko sądu co do prawidłowości ustalenia stanu faktycznego w przypadku sporu w tym zakresie pomiędzy stronami postępowania sądowoadministracyjnego, powinno zawierać odniesienia do argumentów prezentowanych zarówno przez organ administracji, jak i skarżącego oraz wyjaśniać, dlaczego argumenty jednej ze stron uznaje za prawidłowe, a inne nie. Tak przeprowadzona ocena stanu faktycznego sprawy pozwala stronom postępowania sądowego poznać sposób rozumowania i argumentacji sądu, a w dalszej perspektywie umożliwi dokonanie przez Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutów zawartych w skardze kasacyjnej. Wskazać także należy, że do ustawowych wymogów uzasadnienia wyroku należy przedstawienie zarzutów podniesionych w skardze. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wymóg przedstawienia zarzutów podniesionych w skardze nie może ograniczać się jedynie do ich przytoczenia, ale oznacza także konieczność odniesienia się do nich przy wyjaśnianiu podstawy prawnej rozstrzygnięcia. Przenosząc te uwagi na treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że w sposób niewystarczający został przedstawiony stan sprawy, nie wyjaśniono podstawy rozstrzygnięcia i nie odniesiono się do większości zarzutów skargi. Uchybienia te są na tyle istotne, że uniemożliwiają dokonanie kontroli instancyjnej objętego skargą kasacyjną rozstrzygnięcia. Przede wszystkim Sąd I instancji nieprawidłowo ocenił niedostateczny sposób odniesienia się przez organ patentowy do kwestii oceny poziomu wynalazczego (tzw. kryterium nieoczywistości lub doniosłości) przedmiotowego wynalazku. Należy przypomnieć, iż w doktrynie i judykaturze podkreśla się, że pojęcie poziomu wynalazczego rozwiązania technicznego jest pojęciem nieostrym, z uwagi na brak precyzyjnej definicji ustawowej tego pojęcia, nie jest bowiem taką definicja stwierdzenie, że za posiadające poziom wynalazczy uważa się rozwiązanie, które dla znawcy nie wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki. Organ patentowy może uznać wynalazek za oczywisty jeśli może wskazać dowody określające stan techniki w zakresie uzasadniającym stwierdzenie, że realizacja lub stosowanie wynalazku wynika bezpośrednio z tego stanu, przy uwzględnieniu przeciętnej wiedzy właściwej dla znawcy danej dziedziny techniki. W orzecznictwie sądowym podkreśla się, iż mimo nieostrości pojęcia poziom wynalazczy postawienie danemu rozwiązaniu technicznemu zarzutu oczywistości wymaga oparcia się na określonych dowodach o stanie techniki, które należy wskazać i konkretnie wywieźć zasadność takiego zarzutu. Brak przeprowadzenia przez organ patentowy wszechstronnego postępowania dowodowego w tym zakresie, np. poprzez przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, a oparcie się tylko na własnym przekonaniu co do niespełnienia przez wynalazek kryterium poziomu wynalazczego, uzasadnia zarzut naruszenia przez Urząd Patentowy RP w toku postępowania art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. (por.: np. wyroki WSA w Warszawie: z dnia 18 maja 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 2259/04; z dnia 10 września 2008 r., sygn. akt VI SA/Wa 926/08). Wątpliwości Urzędu Patentowego RP, czy spełnione zostały warunki wymagane do uzyskania patentu, w tym warunek poziomu wynalazczego, mogą być jedynie podstawą do żądania dokumentów i wyjaśnień – w postępowaniu spornym od wnioskodawcy kwestionującego poziom wynalazczy, ponieważ w tym postępowaniu na nim spoczywa przede wszystkim obowiązek wykazania, że ta przesłanka nie została spełniona. Takie rozłożenie ciężaru dowodu w postępowaniu spornym, które co do zasady ma charakter kontradyktoryjny, nie zwalnia jednak organu patentowego od stosowania w tym postępowaniu zasady ogólnej prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), a także zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa (art. 8 k.p.a.), oraz przestrzegania art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. Jak zasadnie podkreśla się w orzecznictwie sądowoadministracyjnym z przepisu art. 256 ust. 1 p.w.p. wynika, że w postępowaniu administracyjnym prowadzonym w przedmiocie unieważnienia wynalazku (lub znaku towarowego) nie jest wyłączony obowiązek organu wyjaśnienia okoliczności sprawy, o których mowa w art. 7 i 77 k.p.a. W doktrynie i judykaturze uznaje się, iż za nieoczywistością rozwiązania technicznego przemawia istnienie jednej z następujących cech: 1) zaskoczenie dla znawcy z określonej dziedziny techniki, 2) rozwiązanie zagadnienia było bezskutecznie podejmowane przez fachowców (por. wyrok NSA z dnia 9 października 2007 r., sygn. akt II GSK 147/07), 3) projekt zaspokaja od dawna uświadomioną potrzebę społeczną, 4) następuje wyraźna poprawa efektywności (sukces handlowy), jeśli wynika z cech technicznych wynalazku, 5) dochodzi do przełamania istniejących dotychczas uprzedzeń (przesądów) technicznych, 6) rozwiązanie wywołuje szczególny efekt, 7) wykorzystanie w rozwiązaniu znanych elementów należących do istotnie odrębnych dziedzin techniki (poziomowi wynalazczemu nie może szkodzić odpowiednie zastosowanie rozwiązania znanego już z innej dziedziny techniki, jeżeli dziedziny te są dostatecznie odległe od siebie, 8) zastosowanie znanego środka technicznego w celu rozwiązania zagadnienia należącego do innej dziedziny techniki, jeżeli różnią się one tak dalece, że znawca jednej dziedziny nie może być uznany za znawcę drugiej, 9) zastosowanie znanej metody postępowania do innego surowca niż dotychczas, jeżeli prowadzi do osiągnięcia nowego, nieznanego efektu technicznego. Chociaż jak wskazano wyżej przyjmuje się, iż nie ma obiektywnych kryteriów pozwalających na ustalenie czy wynalazek nie wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki i ustalenia w tym zakresie są w znacznym stopniu subiektywne, to jednak w praktyce działania organu patentowego powinno się przyjmować takie sposoby badania rozwiązań, aby w maksymalnym stopniu ocenę tę zobiektywizować. W praktyce służy temu stosowanie metody "problem i jego rozwiązanie". Wyróżnia się w tej metodzie trzy stadia: 1) ustalenie "najbliższego stanu techniki", na tle którego specjalista z danej dziedziny techniki najłatwiej doszedłby do rozwiązania technicznego stanowiącego wynalazek; najbliższym stanem techniki jest zespół informacji będący kombinacją znanych cech, które stanowią najbardziej obiecujący punkt wyjścia prowadzący do dokonania wynalazku. Zwykle jest to dokument, w świetle którego dostosowanie wynikającego z niego poziomu techniki do poziomu, który wyznacza wynalazek, wymagałoby minimum konstrukcyjnych i funkcjonalnych modyfikacji. Dokument ten powinien dotyczyć tego samego bądź podobnego problemu technicznego albo przynajmniej tej samej lub bardzo zbliżonej dziedziny techniki, której dotyczy wynalazek; 2) ustalenie "obiektywnego technicznego problemu" wymagającego rozwiązania (poprzez określenie cech zastrzeganego wynalazku, które nie występują w najbliższym stanie techniki, co pozwala na ocenę postępu technicznego wnoszonego przez wynalazek); 3) ustalenie – czy specjalista znający najbliższy stan techniki i problem techniczny, którego dotyczył wynalazek, miałby możliwość bez dokonań twórczych, w sposób zawodowo-rutynowy dojść do zastrzeganego rozwiązania. Za oczywiste uważa się bowiem w szczególności rutynowe dostosowanie znanego rozwiązania do danych warunków, proste wykorzystanie znanej zasady dla osiągnięcia oczywistego w świetle tej zasady celu, proste zastąpienie znanych środków technicznych w znanym rozwiązaniu ich ekwiwalentami lub proste skojarzenie kilku znanych rozwiązań. W tym stadium istotne jest także ustalenie czy ze stanu techniki jako całości wynika, że fachowiec doszedłby do rozwiązania będącego przedmiotem zgłoszenia (tzn. czy niejako samo by się mu ono narzucało), czy tylko mógłby do niego dojść (co bynajmniej nie byłoby pewne, a jedynie prawdopodobne). Zatem gdyby w konkretnym przypadku okazało się, że znawca jedynie "mógłby" dojść do rozwiązania zgłoszonego jako wynalazek, wówczas należałoby je uznać za posiadające poziom wynalazczy (por: du Vall M. [w:] Prawo własności przemysłowej. T. 14a. Red. R. Skubisz. System prawa prywatnego. Warszawa 2012, s. 323 i nast. oraz powołana tam literatura przedmiotu i orzecznictwo sądowe). Przenosząc te rozważania na grunt rozpatrywanej sprawy należy przyznać rację skarżącemu kasacyjnie, iż: 1) Sąd I instancji nie wskazał i nie wyjaśnił które z wymienionych przez organ patentowy w zaskarżonej do tego Sądu decyzji dokumentów potwierdzają w sposób jednoznaczny zarzut braku poziomu wynalazczego rozwiązania objętego patentem nr [...]. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd I instancji stwierdził jedynie, że: "Zdaniem Urzędu Patentowego, część materiału dowodowego zaoferowana przez wnoszącego sprzeciw potwierdza w sposób jednoznaczny, zarzut braku poziomu wynalazczego w dacie zgłoszenia spornego wynalazku, tj. na dzień 23 czerwca 2005 r. Z tym stwierdzeniem należy się zgodzić." (s. 21 zaskarżonego wyroku WSA). Poza tym lakonicznym i bardzo ogólnikowym stwierdzeniem Sąd I instancji nie zamieścił w uzasadnieniu swego wyroku żadnego konkretnego wywodu dotyczącego materiału dowodowego, którym dysponował Urząd Patentowy i jego oceny dokonanej przez ten organ. Sąd I instancji nie zwrócił uwagi na fakt, iż organ patentowy w swojej decyzji wskazał na grupę materiałów dowodowych, na podstawie których jedynie stwierdził, że: "rozwiązanie problemu technicznego w spornym patencie nie jest zaskakujące ani nieoczekiwane, albowiem wszystkie cechy znamienne spornego wynalazku są znane z wyżej wymienionych dokumentów." (s.8 uzasadnienia decyzji UP RP z dnia 9 września 2011 r.). W tejże decyzji organ nie przeprowadził jednak wywodu, na podstawie której konkretnej cechy technicznej, z którego z przeciwstawionych materiałów, w ocenie organu patentowego, wynika, że sporne rozwiązanie jest oczywiste; 2) Sąd I instancji nie odniósł się do zarzutu skarżącego, iż Urząd Patentowy w zaskarżonej decyzji nie określił najbliższego stanu techniki oraz wiedzy przeciętnego znawcy z dziedziny na dzień zgłoszenia wynalazku. Sąd I instancji poprzestał na następujących stwierdzeniach: "Biorąc pod uwagę zestawienie cech w ściśle wyspecyfikowanych dokumentach uwzględnionych przez Urząd Patentowy jako dowody wskazujące, że sporne rozwiązanie problemu technicznego nie jest zaskakujące i nieoczekiwane a nadto uwzględniając zastrzegane w spornym patencie połączenia należy podzielić stanowisko organu, iż dla znawcy w dziedzinie ochrony przeciwpożarowej sporny wynalazek wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki, gdyż został dokonany przez skojarzenie kilku znanych rozwiązań. (...). To prawda, że Urząd Patentowy RP nie dokonał w decyzji zestawienia cech w postaci np. tabeli. Tym niemniej, analiza rozważań organu nie nasuwa żadnych wątpliwości, co do prawidłowości przyjętego przez Urząd Patentowy stanowiska w zakresie braku poziomu wynalazczego zgłoszonego rozwiązania." (s. 24 zaskarżonego wyroku WSA); 3) Sąd I instancji nie ustosunkował się w uzasadnieniu swojej decyzji do całej grupy zarzutów pomieszczonych w skardze, w których skarżący analizuje szczegółowo poszczególne dokumenty złożone przez wnoszącego sprzeciw wskazując na niedostatki analizy przeprowadzonej przez organ patentowy i jego zdaniem błędy jakie popełnił Urząd Patentowy badając te dokumenty. Np. skarżący wskazał, że w jego ocenie układ przeciwstawiony jest rozwiązaniem zbliżonym tylko do spornego patentu ponieważ jest stosowany w przypadku zaistnienia pożaru w wysokim budynku. Jednakże to rozwiązanie w przypadku braku zasilania elektrycznego powoduje problem z uruchomieniem pomp w wyniku czego nie można będzie wykorzystać takiego układu w czasie pożaru. Tymczasem jedną z idei spornego patentu jest wyeliminowanie problemu zasilania wodą w przypadku awarii zasilania, inną jest ulepszenie systemów pożarowych w starych budynkach mieszkalnych, a jeszcze inną szybsze dostarczenie wody do sieci pionu przeciwpożarowego. Ważnym aspektem patentu jest również radykalne zmniejszenie kosztów eksploatacyjnych związanych z zabezpieczeniem wody w budynkach wysokich w przypadku zaistnienia pożaru. Wskazane na schematach (Fig. E.2 str. 152 oraz E.02 str. 200) układy tryskaczowe posiadały połączenia ze zbiornikami wody, których konserwacja i utrzymanie w należytym stanie technicznym było kosztowne. Ponadto układy tryskaczowe były stosowane w budynkach, w których były one montowane w trakcie ich wykańczania. Rozwiązanie natomiast ujawnione w spornym patencie przeznaczone jest do stosowania w budynkach mieszkalnych, często w starych modernizowanych budynkach mieszkalnych. Rozwiązanie zgodne z patentem umożliwia błyskawiczne dosilenie wewnętrznej wodnej instalacji przeciwpożarowej, poprzez podłączenie przez nasadę tłoczną, woda dodatkową pochodzącą z wozu bojowego straży pożarnej. Układ zgodny z patentem zabezpiecza dodatkowo, dzięki zamontowanemu zaworowi zwrotnemu antyskażeniowemu, przed skażeniem wody w rurociągu. "Na uwagę zasługuje fakt, iż w decyzji Urzędu Patentowego RP odnosząc się do rozwiązania ujawnionego na rysunku E.02 str. 200 wskazano (strona 8 wiersze 8-9), że rysunek zawiera "rurę wznośną połączoną poprzez zawór zwrotny (5) z przeciwpożarową wodociągową siecią zasilająca", podczas gdy zgodnie z opisem umieszczonym pod tym rysunkiem oznaczenie 5 wskazuje stanowisko kontrolno-pomiarowe. Zgodnie z wiedzą zawór zwrotny służy do zapewnienia przepływu płynu tylko w jednym kierunku, zaś stanowisko kontrolno-pomiarowe może służyć do kontroli i pomiaru przepływu wody. Pomimo, że są to dwa różne urządzenia stosowane w układach hydraulicznych, to Sąd nawet nie zwrócił uwagi na rozbieżności pomiędzy materiałem dowodowym i decyzją Urzędu, a jedynie uznał rację Urzędu podtrzymując jego decyzję unieważniającą patent skarżącego." (s. 7 uzasadnienia skargi kasacyjnej). Skarżący zarzucił, iż w swojej decyzji UP RP poprzestał jedynie na wymienieniu istniejących w stanie techniki poszczególnych urządzeń będących częściami składowymi opatentowanego układu, ale nie wskazał braku poziomu wynalazczego całego układu. Oczywiście Sąd I instancji ma prawo nie zgodzić się z wnioskami skarżącego, ale nie odniesienie się wnikliwe do tych wniosków i argumentów jest naruszeniem prawa, przede wszystkim art. 141 § 4 p.p.s.a. Takie działanie Sądu I instancji powoduje, iż jego wyrok wymyka się spod kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego, powodując niemożność oceny przesłanek jakimi kierował się Sąd I instancji uznając ustalony w tej sprawie przez organ patentowy stan faktyczny za prawidłowy i odpowiadający prawu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z wymienionych wyżej powodów zasadne zatem są zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji w tej sprawie, w stopniu istotnym mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. ze wskazanymi w tych zarzutach art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., które naruszył organ patentowy prowadząc przedmiotowe postępowanie. A w konsekwencji Sąd I instancji naruszył w tej sprawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. przez brak jego zastosowania. Prowadząc ponowne postępowanie w tej sprawie zarówno Sąd I instancji jak i organ patentowy winny uwzględnić stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyartykułowane wyżej. Przechodząc do analizy zarzutu naruszenia prawa materialnego, pomieszczonego w skardze kasacyjnej, tj. naruszenia art. 26 ustawy prawo własności przemysłowej poprzez jego wadliwe zastosowanie polegające na błędnym uznaniu, że w stanie faktycznym tej sprawy nie zostały spełnione przesłanki wskazane w treści tego przepisu, należy stwierdzić iż odnoszenie się do tego zarzutu byłoby przedwczesne wobec tego, że stan faktyczny przyjęty przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku został dostatecznie podważony przez autora skargi kasacyjnej, a zatem Naczelny Sąd Administracyjny nie może przejść do skontrolowania procesu subsumcji tego stanu faktycznego pod zastosowany przez Sąd pierwszej instancji przepis prawa materialnego. Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. uchylił zaskarżony wyrok Sądu I instancji. O kosztach orzeczono w oparciu o art. 203 pkt 1) p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło