I OSK 2081/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-03

Skład orzekający: Monika Nowicka, Jolanta Rajewska, Iwona Bogucka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, świadczony w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej lub w okresie zarejestrowania jako osoba bezrobotna, może być zaliczony do wysługi lat policjanta w celu ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że wyrok WSA w Warszawie, uchylający decyzje organów obu instancji, odpowiada prawu, mimo częściowo błędnego uzasadnienia. Sąd stwierdził, że organy błędnie zinterpretowały przepisy prawa materialnego dotyczące zaliczania pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracy oraz naruszyły standardy procedury administracyjnej, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W szczególności, organy nie zebrały wystarczającego materiału dowodowego do jednoznacznego ustalenia, czy praca świadczona przez policjanta w gospodarstwie rolnym rodziców miała charakter stałej pracy w rozumieniu przepisów, a także nieprawidłowo oceniły zeznania świadków.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy zaliczenia M. S., policjanta, okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat w celu ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego. Organy administracyjne odmówiły zaliczenia tego okresu, uznając, że praca świadczona przez M. S. miała charakter jedynie pomocy rodzicom, a nie stałej pracy w gospodarstwie rolnym, zwłaszcza w kontekście jego nauki w szkole oraz późniejszej rejestracji jako bezrobotny. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że naruszyły one prawo materialne i procesowe. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Monika Nowicka sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) sędzia del. WSA Iwona Bogucka Protokolant starszy asystent sędziego Wojciech Latocha po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 lutego 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1887/13 w sprawie ze skargi M. S. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 26 lutego 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1887/13 po rozpoznaniu skargi M. S. uchylił zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji w przedmiocie odmowy ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy. [...] Komendant Wojewódzki Policji w [...] rozkazem personalnym z dnia [...] czerwca 2013 nr [...], wydanym na podstawie art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.- dalej "ustawa o Policji") oraz § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732 ze zm. - dalej jako "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r.") w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 57, poz. 310 - dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r."), odmówił przyznania M. S. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od dnia 27 grudnia 1986 r. do dnia 17 czerwca 1991 r. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że we wnioskowanym okresie M. S. pracował w gospodarstwie rolnym w wymiarze niezbędnym do zaliczenia tego okresu do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego. Komendant Główny Policji, po rozpatrzeniu odwołania M. S., rozkazem personalnym z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. rozkaz personalny organu I instancji utrzymał w mocy. W uzasadnieniu rozkazu Komendant Główny Policji stwierdził, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, jeżeli ma podlegać zaliczeniu do wysługi lat, powinna być oceniana z punktu widzenia tych przepisów, które obowiązywały w całym czasie jej wykonywania. W niniejszej sprawie mają zatem zastosowanie przepisy obowiązującej do dnia 31 grudnia 1990 r. ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (Dz. U. z 1989 r., Nr 24, poz.133 ze zm.) oraz ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r., Nr 50, poz. 291- dalej jako "ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r."). Zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy ubezpieczeniowej z dnia 14 grudnia 1982 r. przez domownika należało rozumieć członków rodziny rolnika i inne osoby pracujące w gospodarstwie rolnym, jeżeli pozostawały we wspólnym gospodarstwie domowym z rolnikiem, ukończyły 16 lat, nie podlegały obowiązkowi ubezpieczenia na podstawie innych przepisów, a ponadto praca w gospodarstwie rolnym stanowiła ich główne źródło utrzymania. Natomiast zgodnie z treścią art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. istotnym elementem definicji domownika jest wykonywanie stałej w gospodarstwie rolnym. Powołane ustawy wprowadzają więc wymóg pracy stanowiącej główne źródło utrzymania bądź stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownicze, zaliczeniu podlegają wyłącznie okresy prowadzenia gospodarstwa rolnego lub pracy w takim gospodarstwie. W tym zakresie nie uwzględnia się natomiast okresów pomocy świadczonej w gospodarstwie rolnym. Doraźnej pomocy w wykonywaniu typowych obowiązków domowych nie można utożsamiać z pracą w gospodarstwie rolnym. Stała praca lub praca stanowiąca główne źródło utrzymania polega na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do wykonywania pracy rolnej, gdy jest to niezbędne rolnikowi prowadzącemu gospodarstwo, a nie wyłącznie wówczas, gdy pomoc taką deklaruje domownik. Praca stanowiąca główne źródło utrzymania lub stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego nastawienia psychicznego polegającego na wiązaniu się przez określony czas z gospodarstwem rolnym. Ponadto praca w gospodarstwie rolnym polega na wykonywaniu określonych czynności wynikających z aktualnych potrzeb tego gospodarstwa, które to potrzeby determinowane są np. wielkością gospodarstwa, rodzajem upraw i hodowli, czy też porą roku. O pracy w gospodarstwie rolnym można mówić tylko wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie pracującej w gospodarstwie osoby. W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie występuje. M. S. w gospodarstwie rolnym rodziców miał określone obowiązki. Jednakże wykonywanie tych obowiązków nie jest wystarczające do uznania, iż wymieniony świadczył w gospodarstwie rolnym rodziców stałą pracę lub pracę stanowiącą główne źródło jego utrzymania. M. S., zamieszkując w miejscowości W., w latach 1985-1991 był uczniem Zespołu Szkół Zawodowych, a następnie Technikum Mechanicznego w [...]. Uczestniczył w zajęciach szkolnych trwających przeciętnie 7 godzin dziennie. Ponadto musiał dojeżdżać do i ze szkoły (ok. 5 km w jedną stronę) oraz poświęcać czas na domowe przygotowanie się do zajęć szkolnych. Wypełnianie obowiązków szkolnych, w tym konieczność przygotowania się do egzaminu z przygotowania zawodowego, złożonego w 1991 r., było wówczas głównym zadaniem i celem wnioskodawcy. Czynności w gospodarstwie rolnym mógł więc wykonywać jedynie w czasie wolnym od zajęć szkolnych oraz od innych zajęć dodatkowych (np. kurs prawa jazdy zakończony złożonym w grudniu 1987 r. egzaminem uprawniającym do wydania prawa jazdy kategorii A, B oraz T). Powyższe znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków, którzy wskazali, że widywali, jak M. S. pomagał w gospodarstwie rolnym w godzinach popołudniowych (w czasie wolnym od szkoły) oraz w dniach wolnych od szkoły. M. S. nie mógł zatem wykonywać pracy w gospodarstwie rolnym stosownie do potrzeb tego gospodarstwa i w czasie istotnym dla osób prowadzących to gospodarstwo. Mógł on jedynie świadczyć pomoc i to wyłącznie wówczas, gdy nie przebywał w szkole, nie dojeżdżał do szkoły, nie przygotowywał się do zajęć szkolnych czy egzaminów oraz nie uczestniczył w innych zajęciach. Z tych względów oraz mając na względzie fakt, że gospodarstwo rolne rodziców wnioskodawcy miało powierzchnię jedynie 7,81 ha, nie można uznać, że prawidłowe funkcjonowanie gospodarstwa wymagało stałej pracy nie tylko rodziców prowadzących to gospodarstwo rolne, ale również stałej pracy M. S., zwłaszcza, że dodatkową pomoc w wykonywaniu prac w gospodarstwie zobowiązani byli zapewnić także dwaj bracia skarżącego (zgodnie z art. 91 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dziecko, które pozostaje na utrzymaniu rodziców i mieszka u nich, jest obowiązane pomagać im we wspólnym gospodarstwie). Dodatkowo organ zauważył, że skarżący zarejestrował się w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna bezpośrednio po zakończeniu nauki w Technikum Mechanicznym w [...] (jak wskazał w pkt 16 ankiety osobowej z dnia 31 października 1996 r. "Biuro Pracy" stanowiło jego źródło utrzymania od dnia 25 maja 1991 r., a zatem w czasie, gdy, jak obecnie twierdzi, stale pracował w gospodarstwie rolnym) i pobierał zasiłek dla bezrobotnych w okresie od dnia 18 czerwca 1991 r. do dnia 30 czerwca 1991 r. i od dnia 27 sierpnia 1991 r. do dnia 26 kwietnia 1992 r. Brak jest więc przesłanek do przyjęcia, że zaprzestał wykonywania czynności, które wykonywał w okresie uczęszczania do szkoły, a przed rozpoczęciem pobierania zasiłku dla bezrobotnych. Nie można uznać, że wykonywanie wspomnianych czynności w okresie, gdy zasiłek nie był pobierany, stanowiło stałą pracę w gospodarstwie rolnym, natomiast w okresie otrzymywania zasiłku przysługującego osobie bezrobotnej już stałą pracą nie było. Przyjmując zatem, że M. S. pobierał zasiłek dla bezrobotnych w sposób uprawniony, wykonywane przez niego w gospodarstwie rolnym rodziców czynności, zarówno w okresie uczęszczania do szkoły, jak i w okresie pobierania zasiłku dla bezrobotnych, można zakwalifikować jedynie jako pomoc rodzicom a nie pracę w gospodarstwie. Nie bez znaczenia jest również fakt, że M. S. w dokumentacji związanej z przyjęciem do służby w Policji przedstawiał wyłącznie informację o służbie wojskowej i okresie zarejestrowania się w urzędzie pracy. Nie wspomniał natomiast o pracy w gospodarstwie rolnym, co może świadczyć o tym, że sam nie traktował zajęć wykonywanych w gospodarstwie rolnym jako stałej pracy, stanowiącej jego główne źródło utrzymania. Dopiero możliwość przyznania prawa do wzrostu uposażenia z tytułu wysługi lat sprawiła, że skarżący zmodyfikował treść swoich oświadczeń, uznając, że świadczona przez niego w gospodarstwie rolnym rodziców pomoc miała charakter stałej pracy. Powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji M. S. zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wnosząc o uchylenie kwestionowanej decyzji. W skardze zarzucił rażące naruszenie art. 6 pkt 2 c ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. poprzez błędną wykładnię pojęcia "domownik" w aspekcie stałego świadczenia pracy w gospodarstwie rolnym. Wskazał również na naruszenie przepisów procedury administracyjnej, tj. art. 80 k.p.a. poprzez dowolną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, art. 7 i art. 77 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności faktycznych oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez wadliwe uzasadnienie zaskarżonej decyzji. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Powołanym na wstępie wyrokiem z dnia 26 lutego 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1887/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. – dalej jako "P.p.s.a."), uchylił zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W pisemnych motywach orzeczenia Sąd I instancji wyjaśnił, że w rozpoznawanej sprawie nie budzi wątpliwości fakt, że we wnioskowanym okresie M. S. – jak tego wymaga art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. - miał ukończone 16 lat życia. W tym czasie pobierał naukę w Szkole Zawodowej a następnie w Technikum Mechanicznym w [...]. Nie można się zgodzić z organem, że łączenie przez skarżącego obowiązków ucznia szkoły z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców wyklucza wykonywanie pracy o charakterze stałym w tym gospodarstwie z uwagi na obowiązki szkolne. Pojęcie "wykonywanie pracy o charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. o sygn. akt II UK 42/06 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd Najwyższy wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania pracy w gospodarstwie. Istota działań domownika sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez osobę prowadzącą gospodarstwo. Zatem wystarczające dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za stałą pracę jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem sprzętu ułatwiającym te prace. Charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika prowadzącego gospodarstwo. Domownik nie prowadzi bowiem zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, stąd też nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik, a w konsekwencji może sobie pozwolić na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje odrębne zdefiniowanie w art. 6 pkt 1 i 2 pojęć "rolnika" i "domownika". Gdyby zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Dlatego nie można przyjąć, że jeśli osoba mająca status domownika, która realnie pomaga rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie nie ma charakteru stałego. Takie stanowisko jest prezentowane także w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjny (między innymi wyroku z dnia 29 lipca 2011 r. sygn. akt I OSK 321/11) Z powyższych względów, zdaniem Sądu I instancji, stwierdzić należy, że M. S. spełnia przesłanki domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. oraz że wnioskowany przez niego okres pracy w indywidualnym gospodarstwie od dnia 8 października 2004 r. do dnia 27 czerwca 2007 r. powinien być mu zaliczony do stażu służby. Oceniając natomiast okres, kiedy skarżący po ukończeniu nauki w Technikum zarejestrował się jako bezrobotny, Sąd zauważył, że zgodnie z art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu (Dz. U. Nr 1, poz. 1), za bezrobotnego uważało się osobę, o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 1 i 2, niezatrudnioną i niewykonującą innej pracy zarobkowej, z zastrzeżeniem art. 26 ust. 1, zdolną i gotową do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie lub służbie, z zastrzeżeniem lit. g, nieuczącą się w szkole w systemie dziennym, zarejestrowaną we właściwym dla miejsca zameldowania (stałego lub czasowego) rejonowym urzędzie pracy, jeżeli: a) ukończyła 18 lat, z wyjątkiem młodocianych absolwentów; b) kobieta nie ukończyła 60 lat, a mężczyzna 65 lat; c) nie nabyła prawa do emerytury lub renty inwalidzkiej albo po ustaniu zatrudnienia nie pobiera świadczenia rehabilitacyjnego, zasiłku chorobowego, macierzyńskiego lub wychowawczego; d) nie jest właścicielem lub posiadaczem (samoistnym lub zależnym) nieruchomości rolnej, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego, o powierzchni użytków rolnych powyżej 2 ha przeliczeniowych albo gospodarstwa stanowiącego dział specjalny produkcji rolnej w rozumieniu przepisów podatkowych, chyba że dochód z działów specjalnych produkcji rolnej obliczony dla celów podatku dochodowego od osób fizycznych nie przekracza wysokości przeciętnego dochodu z pracy w rolnictwie nieuspołecznionym z 2 ha przeliczeniowych, ustalonego przez Ministra Pracy i Polityki Socjalnej na podstawie przepisów o podatku rolnym; e) nie podlega ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu z tytułu stałej pracy jako domownik w gospodarstwie rolnym o powierzchni użytków rolnych przekraczającej 2 ha przeliczeniowe lub stanowiącym dział specjalny produkcji rolnej, z którego podatek dochodowy od osób fizycznych przekracza dochody z 2 ha przeliczeniowych, o których mowa w lit. d; f) nie podjęła pozarolniczej działalności gospodarczej od dnia wskazanego w zgłoszeniu do ewidencji do dnia wyrejestrowania tej działalności albo nie podlega – na podstawie odrębnych przepisów – obowiązkowi ubezpieczenia społecznego lub zaopatrzenia emerytalnego; g) jest osobą niepełnosprawną, której stan zdrowia pozwala na podjęcie zatrudnienia co najmniej w połowie wymiaru czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie lub służbie; h) nie jest osobą tymczasowo aresztowaną lub nie odbywa kary pozbawienia wolności. Analiza powyższego przepisu w zestawieniu z definicją domownika w rozumieniu przepisów ubezpieczeniowych świadczy o tym, że mimo zarejestrowania się w charakterze bezrobotnego, skarżący nadal nie był zatrudniony i nie wykonywał innej pracy zarobkowej. Fakt, że był wówczas domownikiem rolnika nie oznacza, iż nie był on zdolny i gotowy w każdym czasie do podjęcia zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującego w danym zawodzie lub służbie. Ponadto o tym, że posiadając status bezrobotnego, można było być równocześnie domownikiem w gospodarstwie rolnym przesądził sam ustawodawca, na co wskazuje brzmienie lit. e powyższego przepisu ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu. WSA w Warszawie zwrócił również uwagę na to, że organ podejmując w omawianych sprawach decyzję administracyjną jest związany rygorami procedury administracyjnej. Musi więc przestrzegać zasad określonych w art. 7, art. 75, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami przewidzianymi w art. 107 § 3 k.p.a. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie z akt sprawy i z uzasadnienia zaskarżonego rozkazu personalnego nie wynika, aby Komendant Główny Policji sprostał powyższym wymogom i zbadał wszystkie okoliczności faktyczne oraz dokonał obiektywnej i wnikliwej ich oceny pod kątem pracy skarżącego w gospodarstwie rolnym rodziców. W zaskarżonym rozkazie personalnym nie dokonano żadnej syntezy form zakresu prac, które skarżący wykonywał w gospodarstwie rolnym swych rodziców oraz czasochłonności tych prac z uwzględnieniem charakteru, struktury i wielkości gospodarstwa, a także podziału pracy pomiędzy poszczególne osoby tam zamieszkujące. Zatem sugestie organu o niewielkim nakładzie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców skarżącego, są całkowicie gołosłowne, bowiem nie zostały poparte jakąkolwiek analizą. Ponadto wbrew tezie organu nie można wykluczyć, że to na M. S. w znacznej części opierało się prowadzenie gospodarstwa, skoro jego rodzice byli zatrudnieni oraz że po zaprzestaniu przez skarżącego pracy w gospodarstwie zlikwidowali hodowlę bydła i trzody. W tym zakresie organ także nie poczynił żadnych ustaleń, podobnie jak nie zbadał czasu dojazdu skarżącego do i ze szkoły. Tymczasem taka symulacja dałaby odpowiedź na pytanie, jaki był w cyklu dziennym czasokres pracy skarżącego w gospodarstwie. Ponadto organ nie dokonał analizy zeznań świadków potwierdzających oświadczenia skarżącego, poprzestając jedynie na ogólnikowym stwierdzeniu, iż są one niewiarygodne. Nie dokonując oceny tych zeznań oraz analizy w ich wzajemnym powiązaniu, a następnie nie uzasadniając, dlaczego jednym dowodom dano wiarę, zaś innym nie, organ naruszył art. 107 § 3 k.p.a. Nie do przyjęcia jest też stanowisko organu, że fakt niezgłoszenia przez skarżącego pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w trakcie powoływania do służby w Policji, należy uznać za okoliczność świadczącą przeciwko niemu. Takie oświadczenie nie było bowiem wymagane w trakcie ubiegania się o przyjęcie do służby. Z powyższych względów, zdaniem WSA w Warszawie, należy uznać, że rozkazy personalne organów obu instancji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, a także z naruszeniem przepisów prawa procesowego, to jest art. art. 7, art. 75, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a., co miało wpływ na wynik sprawy. Od powyższego wyroku WSA w Warszawie skargę kasacyjną złożył Komendant Główny Policji, zaskarżając kwestionowany wyrok w całości oraz wnosząc o uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania lub w przypadku uznania, że WSA w Warszawie naruszył jedynie przepisy prawa materialnego, uchylenie wyroku i rozpoznanie sprawy poprzez oddalenie skargi. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: 1) naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: • art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) oraz w zw. z art. 7, art. 75, art. 9, art. 77 § 1 i art. 80 oraz art. 107 § 3 k.p.a. poprzez bezzasadne przyjęcie, iż uchylone rozkazy personalne są obarczone wadami polegającymi na naruszeniu wskazanych przepisów prawa, a zatem, że przeprowadzone przez organ postępowanie było wadliwe; • art. 145 § 1 ust. 1 lit. c w zw. z art. 133 § 1 w zw. z art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez uznanie na podstawie zebranego materiału dowodowego, że skarżący pracował w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców jako domownik podczas, gdy zebrany materiał dowodowy wskazuje na tezę przeciwną i nie pozwala na przyjęcie, iż czynności przez niego podejmowane stanowiły pracę, 2) naruszenie prawa materialnego, tj.: • art. 2 ust. 2 lit. e ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu w zw. z art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. poprzez błędną wykładnię, że posiadając status bezrobotnego można być jednocześnie domownikiem, podczas gdy z przepisu tego wynika wniosek przeciwny, • art. 6 ust. 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. w zw. art. 91 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu, iż skarżący pracował w gospodarstwie rolnym rodziców, a nie jedynie świadczył obligatoryjną pomoc we wspólnym gospodarstwie. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że Sąd I instancji i organ orzekały w niezmienionym stanie faktycznym, mając na uwadze ten sam zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Zatem Sąd - za organem - przyjął, że w latach 1985-1991 M. S. uczęszczał do Technikum Mechanicznego w [...]. Zajęcia w szkole trwały 7 godzin. Szkoła była oddalona od domu skarżącego o 5 km. Gospodarstwo rolne rodziców liczyło 7,81 ha i mieszkało na nim 5 osób zdolnych do pracy na roli, w tym także dwóch braci skarżącego. Ponadto bezpośrednio po ukończeniu Technikum skarżący zarejestrował się jako bezrobotny i pobierał zasiłek od dnia 18 czerwca 1991 r. do dnia 30 czerwca 1991 r. i od dnia 27 sierpnia 1991 r. do dnia 26 kwietnia 1992 r. Status bezrobotnego od dnia 25 maja 1991 r., zgodnie z dokumentacją zawartą w aktach osobowych policjanta oraz złożonym tam oświadczeniem, stanowił jego źródło dochodu. Z zeznań świadków wynika, że skarżący był widywany przy pracach w godzinach popołudniowych i w czasie wolnym od zajęć. Natomiast wyjaśnienia strony wskazują, że gospodarstwo było zmechanizowane. Prowadzono w nim produkcję zwierzęcą (trzoda chlewna -100 sztuk, bydło -15 sztuk oraz drób), a także w pewnym zakresie produkcję roślinną (uprawa zboża, tytoniu i buraków oraz łąka). Sąd nie dokonał odmiennych ustaleń co do wyżej wymienionych okoliczności faktycznych, a pomimo to uznał, że zgromadzony materiał dowodowy nie ma charakteru kompleksowego, albowiem organ nie dokonał ustalenia, jakie konkretnie prace były przypisane poszczególnym członkom rodziny skarżącego. Zdaniem skarżącego kasacyjnie organu to strona ubiegająca się o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym winna wykazać, iż we wnioskowanym czasie pracowała w gospodarstwie, tj. wykonywała takie czynności i w takim rozmiarze, że bez jej wkładu gospodarstwo to nie mogłoby prawidłowo funkcjonować. Skoro świadkowie zeznali, a strona tego nie zanegowała, że pracowała w dni wolne od nauki oraz w godzinach popołudniowych (wraz z pozostałym rodzeństwem), to dowód co do podziału konkretnych prac lub ustalania ich czasochłonności jest całkowicie nieprzydatny. Skarżący kasacyjnie zaznaczył, że nie przeprowadza się dowodu co do faktów powszechnie znanych. Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne ewidentnie eliminują skarżącego z wykonywania prac, które można wykonywać w godzinach rannych lub w okresie przeznaczonym na naukę. W okresie objętym wnioskiem podstawowym obowiązkiem M. S. była nauka. Rodzice nie mogli więc skarżącemu oraz jego rodzeństwu przydzielić takich prac, które by z tym obowiązkiem kolidowały. Natomiast pomoc udzielana w dni wolne od nauki mieści się w dyspozycji art. 91 k.r.o. Zdaniem Komendanta Głównego Policji w sprawie na podstawie zeznań świadków i wyjaśnień samej strony ustalono profil gospodarstwa oraz zakres prowadzonych w nim prac. Zachodzi zatem pytanie co jeszcze organ miałby ustalić i w ramach, jakich środków dowodowych. Organ ustalił także powierzchnię gospodarstwa, ilość osób w nim zamieszkujących, ich wiek, stopień pokrewieństwa oraz jakie maszyny rolnicze posiadał rolnik. Należy zwrócić również uwagę na tzw. kalendarz prac polowych, który określa co i kiedy się sieje, zbiera lub dokonuje innych prac pomocniczych. Trzeba też zauważyć, że rodzice M. S. będąc rolnikami i pracując wyłącznie w gospodarstwie, mieli obowiązek daleko większego wkładu w jego prowadzenie niż ich dzieci. Tym samym, to rodzice skarżącego winni byli pracować w tzw. pełnym wymiarze czasu pracy, a nie skarżący i jego rodzeństwo, których wkład mógł być jedynie pomocniczy. Rozróżnienie kiedy pomoc może i powinna stanowić pracę w charakterze domownika winna więc być dokonywana w aspekcie jej niezbędności dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa. Organ dokonał tej oceny, uznając, że w związku z dużą mechanizacją gospodarstwa, szczególnym jego profilem, ilością osób w nim zamieszkujących, a także faktem, iż rolnicy nie wykonywali żadnych innych zajęć poza prowadzeniem gospodarstwa, prace, jakie wykonywał skarżący mieściły się wyłącznie w kategorii pomocy świadczonej w ramach obowiązków wynikających z Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zakres przeprowadzonego postępowania dowodowego był więc wyczerpujący. Bez znaczenia jest ustalanie czasu dojazdu do i ze szkoły, skoro odległość między szkołą a domem skarżącego była nieznaczna i możliwa do przejścia. Wydaje się, iż zlecenie przeprowadzenia tego dowodu ma jedynie na celu uzasadnienie postawionej przez Sąd tezy o tym, że wyłączną przyczyną odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat było zanegowanie możliwości łączenia nauki w szkole z pracą w charakterze domownika. Teza taka nie ma jednakże potwierdzenia w decyzji organu. Fakt uczestniczenia w zajęciach szkolnych strony jest niepodważalny. Sama strona przyznała, iż w szkole spędzała 7 godzin dziennie. Oznacza to, iż z wielu prac polowych i gospodarskich była wyłączona. Wobec powyższego nie można przyjąć, aby organ dopuścił się naruszenia przepisów art. 7, art. 9, art. 75, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Organ zebrał kompleksowo materiał dowodowy, dokonał jego prawidłowej oceny i w ustalonym stanie faktycznym wyciągnął prawidłowe wnioski oparte na prawidłowej wykładni prawa. Zarzucone Sądowi uchybienia przepisom postępowania miały istotny wpływ na wynik sprawy. Gdyby Sąd dokonał prawidłowej oceny dowodów zebranych przez organ, to uznałby, że rozstrzygnięcie organu jest prawidłowe. W ocenie organu skarżącego kasacyjnie Sąd naruszył także przepisy prawa materialnego, przede wszystkim art. 6 ust. 2 ustawy z 20 grudnia 1990 r. poprzez bezkrytyczne przyjęcie, że każda czynność skarżącego wykonana w ramach prowadzonego gospodarstwa stanowi pracę w rozumieniu tego przepisu. Sąd nie zróżnicował takich czynności, które podejmowane w ramach art. 91 § 2 k.r.o., były jednocześnie czynnościami polegającymi na pracy w gospodarstwie rolnym, lecz nie stanowiłyby pracy w charakterze domownika. Nie można jakiejkolwiek aktywności dziecka zamieszkującego z rolnikiem na terenie gospodarstwa traktować jako stałą pracę. Przepisy umożliwiające zaliczenie pracy w charakterze domownika w indywidualnym gospodarstwie rolnym winny być interpretowane restrykcyjnie, bowiem mają wpływ na ustalenie wysokości wynagrodzenia, a w konsekwencji na pobierane w przyszłości świadczenia emerytalne. Skoro ustawodawca w dwóch różnych reżimach prawnych wskazuje na pracę osoby w wieku powyżej 16 roku życia jako pracę stałą, zaś z drugiej przewiduje obowiązek dziecka świadczenia pomocy w gospodarstwie, w którym wraz z rodzicami mieszka, to wyraźnie wskazuje on na konieczność rozdzielenia pracy stałej od pomocy. WSA w Warszawie, zdaniem Komendanta Głównego Policji, dokonał także błędnej wykładni art. 2 ust. 2 lit. e ustawy z dnia 14 grudnia 1994 r. o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu. Przepis ten winien być interpretowany wraz z art. 16 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, który reguluje przypadki obligatoryjnego objęcia domownika ubezpieczeniem społecznym. Zestawienie tych dwóch przepisów wskazuje, że pracując jako domownik w gospodarstwie, którego powierzchnia przekracza 1 ha przeliczeniowy (art. 16 ust. 1 pkt 1 w zw. z pkt 2), nie można zarejestrować się jako osoba bezrobotna, bowiem podlega się obligatoryjnemu ubezpieczeniu jako domownik. Innymi słowy dochodzi do wyboru statusu bezrobotnego albo domownika. Nie jest możliwym połączenie tych dwu statusów. Przy czym pojęcie "nie podlega" należy odnosić do powinności ustawowej, a nie do faktycznego odprowadzania składek. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona. Zaskarżony wyrok, którym WSA w Warszawie uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji, mimo częściowo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Rozpoznawana sprawa dotyczyła odmowy przyznania M. S. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. W związku z tym należy przede wszystkim przypomnieć, że uposażenie zasadnicze policjanta zależy między innymi od posiadanej przez funkcjonariusza wysługi lat (art. 101 ust.1 ustawy o Policji). Do przedmiotowej wysługi zalicza się głównie okresy służby w Policji (§ 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.) oraz okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w § 4 ust. 1 pkt 2 i 3 powołanego rozporządzenia. W omawianym zakresie uwzględnia się również wcześniejsze, zakończone okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 4 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. W myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. do ogólnego stażu służby zalicza się ponadto inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego. Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Z przytoczonych unormowań wynika, że zasadą jest, iż przy ustalaniu stażu mającego wpływ na wysokość uposażenia zasadniczego uwzględnia się okresy służby w Policji i w innych formacjach mundurowych, a także okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Odstępstwem od powyższej zasady jest możliwość zaliczenia do wysługi lat także okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Warunki wprowadzające takie możliwości muszą być przestrzegane i interpretowane w sposób ścisły. Nie jest zatem dopuszczalna nie tylko rozszerzająca wykładnia takich unormowań ale także ich wykładnia zawężająca (restrykcyjna), czego oczekuje organ skarżący kasacyjnie. Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., ilekroć przepisy prawa (...) przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym następuje na wniosek zainteresowanego, a zatem to on decyduje kiedy skorzysta z przysługującego mu uprawnienia. Ujawnienie przez funkcjonariusza pracy w gospodarstwie rolnym dopiero po wielu latach od podjęcia służby może utrudniać zainteresowanemu należyte udokumentowanie charakteru i okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Jednakże sama ta okoliczność nie dyskwalifikuje jeszcze zasadności zgłoszonego roszczenia. W omawianej kategorii spraw istotne jest przede wszystkim to czy wnioskodawca w dostateczny sposób wykaże, że pracował w gospodarstwie rolnym oraz że z uwagi na charakter tej pracy okres jej świadczenia powinien być mu zaliczony do łącznego stażu służby, a nie dlaczego takiego okresu zatrudnienia nie ujawnił, ubiegając się o przyjęcie do służby w Policji. Przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie "domownika" definiuje między innymi powołany w skardze kasacyjnej art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, to należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W niniejszej sprawie spełnienie przez M. S. dwóch z pierwszych warunków nie budziło jakichkolwiek wątpliwości. Spór sprowadzał się natomiast do sposobu interpretacji określenia "stała praca" oraz oceny czy ta przesłanka zachodziła w przypadku wymienionego policjanta. Ustawodawca posługując się określeniem "stała praca", w żadnym przepisie prawa go nie zdefiniował. Pojęcie to było natomiast wielokrotnie wyjaśniane w orzecznictwie i w piśmiennictwie prawniczym. Przyjęto tam, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym wcale nie wyklucza innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy ubezpieczeniowej z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują bowiem wymogu, aby stała praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne zajęcie domownika, a także by była ona wykonywana tylko w określonej porze dnia i jedynie w ściśle określonym wymiarze czasowym. Dlatego też nie można przyjąć, że sam fakt kształcenia się w szkole ponadpodstawowej automatycznie wyklucza możliwość zakwalifikowania świadczonej przez domownika pomocy jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Nawet codzienne przeznaczanie kilku godzin na naukę i dojazdy do pobliskiej szkoły nie pozbawia jeszcze domownika realnej możliwości świadczenia kilkugodzinnej pracy w gospodarstwie rolnym. O wykonywaniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa i swego miejsca zamieszkania. Nie pozwala to bowiem na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Oznacza to, że łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym – co do zasady – nie stanowi przeszkody do zaliczenia do stażu pracowniczego okresu pracy w gospodarstwie, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz - Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14). W orzecznictwie zwraca się ponadto uwagę na to, że domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz pracuje na rzecz rolnika. Pracy domownika – co trafnie zaakcentował Sąd I instancji - nie można zatem oceniać taką samą miarą jak pracy samego rolnika. Domownik dysponując czasem wolnym dopiero po zajęciach szkolnych, może – co do zasady – wykonywać wówczas wskazane mu przez rolnika czynności niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego. Takich możliwości nie jest też pobawiona osoba zarejestrowana w urzędzie pracy w charakterze bezrobotnego. W sprawie nie ma bowiem znaczenia czy M. S. prawidłowo w określonym czasie przyznano status bezrobotnego. Istotne jest jedynie to, że samo posiadanie statusu bezrobotnego w żaden sposób nie uniemożliwiał w tym samym czasie wykonywania przez wnioskodawcę stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Skoro ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie definicji pojęcia "stałej pracy", to oczywistym jest, że ocena spełnienia tej przesłanki musi być oparta na obiektywnych kryteriach a nie subiektywnym przeświadczeniu wnioskodawcy czy też organu prowadzącego postępowanie w danej sprawie. Charakter pomocy świadczonej przez domownika na rzecz rolnika należy więc ustalać indywidualnie i na tle okoliczności konkretnej sprawy analizować czy taką pomoc można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Tym samym oceniając, czy praca domownika w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie można poprzestać jedynie na stwierdzeniu, że osoba bliska rolnikowi mogła wykonywać różne czynności związane z produkcją rolną. Nie chodzi tu bowiem o potencjalne możliwości lecz realnie i stale świadczoną pracę w gospodarstwie. O możliwości zakwalifikowania przedmiotowej pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) musi decydować także zakres pomocy świadczonej przez domownika. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika, by każdą pomoc domownika w gospodarstwie rolnym bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r. sygn. akt II UKN 318/97 Lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 37/10 Lex 852536 oraz NSA z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt I OSK 1234/13 Lex 1578853). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone profity pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym lecz z jakąkolwiek pomocą udzielaną osobie prowadzącej takie gospodarstwo. Zakres czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta rzeczywiście może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobnych czynności, nawet systematycznie wykonywanych w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz innych, ale świadczonych okazjonalnie, nie można kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko w przypadku pracy o istotnym znaczeniu dla prowadzonej w gospodarstwie działalności rolniczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r. sygn. akt I UK 349/13 – Lex 1477426). Dlatego też nie każda pomoc udzielana rolnikowi lecz wyłącznie stała praca w omawianym znaczeniu podlega zaliczeniu do stażu pracowniczego, z którym prawodawca wiąże określone uprawnienia pracownicze, w tym wymierne profity finansowe. W rozpoznawanej sprawie zebrany materiał dowodowy nie był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. Z akt sprawy wynika bowiem, że w istocie organy dysponowały jedynie oświadczeniem i zeznaniami zainteresowanego policjanta oraz ogólnikowymi, niemal identycznej treści zeznaniami dwóch świadków, a ponadto – o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia – pozbawionymi wartości dowodowej pisemnymi odpowiedziami tych świadków na pytania zadane im przez osobę prowadzącą postępowanie. Taki materiał dowodowy nie pozwalał na jednoznaczne ustalenie, jakie konkretnie czynności w całym ponad 4,5 letnim wnioskowanym okresie M. S. miał wykonywać w gospodarstwie rolnym swych rodziców, a w konsekwencji na ocenę czy dopuszczalne jest uznanie pomocy świadczonej przez wnioskodawcę na rzecz rolników za stałą pracę w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Z powyższych względów zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego na obecnym etapie niniejszej sprawy stanowisko Sądu I instancji, że M. S. spełniał przesłanki do uznania go za domownika w rozumieniu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. oraz że cały wnioskowany okres powinien być mu zaliczony do wysługi lat dla celów uposażeniowych, uznać należy za stanowczo przedwczesne. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy, wbrew przekonaniu WSA w Warszawie, nie dawał podstaw do tak kategorycznych stwierdzeń. W sprawie nie wiadomo nawet, jaką dokładnie powierzchnię miało gospodarstwo rodziców M. S., czy jedynie 7,61 ha – jak przyjęły to organy orzekające w sprawie i jak w swym oświadczeniu z dnia 23 lutego 2009 r. podał sam wnioskodawca, czy też łącznie ok. 15-16 ha, na co strona powołała się w swych zeznaniach z dnia 4 grudnia 2012 r. Z akt sprawy nie wynika ponadto, ile domowników nie tylko zamieszkiwało ale faktycznie (i w jakim zakresie) pracowało na terenie gospodarstwa oraz czy w przypadku młodszych braci M. S. w całym analizowanym okresie można w ogóle mówić o ich stałej pracy na rzecz rolników. Nie ma też żadnych danych dotyczących między innymi rodzaju zabudowań gospodarczych istniejących na terenie gospodarstwa. Nie pozwala to na weryfikację twierdzeń wnioskodawcy co do rodzaju i wielkości prowadzonej przez Z. i H. S. działalności hodowlanej, a pośrednio także co do charakteru pomocy wymaganej między innymi w tym zakresie od strony. W sprawie niezbędne są zatem dodatkowe ustalenia oraz rzetelna ocena całości zgromadzonego materiału dowodowego. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie oraz czy zachodzą przesłanki do zaliczenia M. S. wnioskowanego okresu do stażu służby mającego wpływ na wysokość jego uposażenia. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym można potwierdzić albo stosownym zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zatem zasadnicze ustalenia bezwzględnie muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są ogólnikowe i lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Ustalenie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta następuje w ramach postępowania administracyjnego, które musi być prowadzone z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, z wyjątkiem kwestii odmiennie uregulowanych w przepisach szczególnych. Organ prowadząc takie postępowanie, powinien więc rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, a nie z góry dyskwalifikować wartość dowodową przedstawionych zeznań świadków. Niedopuszczalna jest też dość powszechna praktyka organów Policji polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawców jedynie dodatkowych informacji i pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia omawianej kategorii spraw. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie a nie do osób przesłuchiwanych w charakterze świadków. Z powyższych względów wyrok WSA w Warszawie uchylający na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c P.p.s.a. decyzje organów orzekających w sprawie odpowiada prawu. Organy dokonały bowiem błędnej wykładni omówionych przepisów prawa materialnego oraz przeprowadziły swe postępowania z naruszeniem standardów procedury administracyjnej, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Dlatego też skarga kasacyjna złożona przez Komendanta Głównego Policji nie mogła odnieść zamierzonego skutku. W tym stanie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło