II GSK 246/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-07-05
Skład orzekający: Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Gabriela Jyż, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może zostać zwolniony z odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, jeśli wykaże, że dołożył należytej staranności w organizacji pracy i nadzorze, a naruszenia wynikły z okoliczności niezależnych od niego?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli kierowca sam dopuścił się naruszenia. Zwolnienie z odpowiedzialności jest możliwe tylko w sytuacjach wyjątkowych i nadzwyczajnych, niezależnych od przedsiębiorcy, którym nie mógł zapobiec mimo dołożenia należytej staranności. Obowiązek organizacji pracy i nadzoru spoczywa na przedsiębiorcy, a nie na kierowcy.Stan faktyczny
Kontrola drogowa wykazała naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, przerw i odpoczynków przez kierowcę. Organ pierwszej instancji nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną, którą Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę przedsiębiorcy, uznając, że nie wykazał on okoliczności zwalniających go z odpowiedzialności. Skarga kasacyjna została wniesiona z zarzutem naruszenia przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędzia NSA Gabriela Jyż Sędzia del. WSA Magdalena Maliszewska Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 5 lipca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku z dnia 16 października 2014 r. sygn. akt II SA/Bk 257/14 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 16 października 2014 r., sygn. akt II SA/Bk 257/14, oddalił skargę A. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 6 września 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
W dniu 8 sierpnia 2012 r. przeprowadzono kontrolę drogową zespołu pojazdów składającego się z ciągnika siodłowego marki R. o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr rej. [...] na drodze krajowej nr [...] w O. Stwierdzono przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, skrócenie dziennego czasu odpoczynku, przekroczenie maksymalnego dziennego okresu prowadzenia pojazdu. Pojazdem kierował [...] . Zespołem pojazdów wykonywano krajowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorcy [...] (dalej: strona lub skarżący).
Decyzją z dnia 1 października 2012 r. Warmińsko – Mazurski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na [...] karę pieniężną w wysokości 6.700 zł z tytułu naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym. odwołanie od powyższej decyzji. Decyzją z dnia 21 grudnia 2012 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił zaskarżone rozstrzygnięcie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W uzasadnieniu wskazano, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego, w tym art. 7, art. 75, art. 77, art. 80 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem nie przesłuchano w sprawie kierowcy pojazdu.
Warmińsko – Mazurski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego – po przeprowadzeniu dodatkowego postępowania wyjaśniającego - decyzją z dnia 24 maja 2013 r. nałożył na [...] karę pieniężną w wysokości 6.700 zł za ww. naruszenia.
Orzekając na skutek odwołania skarżącego Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 6 września 2013 r. utrzymał zaskarżoną decyzję w całości w mocy.
W uzasadnieniu organ II instancji podniósł, że analiza wykresówek kierowcy datowanych na 5/6 oraz 6/7 sierpnia 2012 r. wykazała, że w dniu 5 sierpnia 2012 r. o godzinie 23:25 kierowca rozpoczął 24 godzinny okres rozliczeniowy. W okresie tym kierowca odebrał 3 godziny i 20 minut nieprzerwanego czasu odpoczynku od godziny 12:55 do godziny 16:15 dnia 6 sierpnia 2012 r. Powyższe oznacza, że kierowca skrócił wymagany 9 godzinny dzienny czas odpoczynku o 5 godzin i 40 minut. Na odwrocie tarcz nie zawarto adnotacji określonej w art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz. UE L 102 z 11.04.2006, dalej: rozporządzenie (WE) nr 561/2006). Mając na uwadze opisany powyżej stan prawny oraz faktyczny organ odwoławczy stwierdził, że fakt skrócenia dziennego czasu odpoczynku przez kierowcę jest bezsporny oraz potwierdzony materiałem dowodowym. Z uwagi na powyższe, w ocenie organu odwoławczego, zasadnym było nałożenie na stronę kary pieniężnej w wysokości 1.100 zł z tytułu naruszenia lp. 5.3 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Odnośnie naruszenia lp. 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym organ podał, że analiza wykresówki kierowcy datowanej na 5/6 sierpnia 2012 r. wykazała, że w okresie od godziny 23:25 dnia 5 sierpnia 2012 r. do godziny 09:05 dnia 6 sierpnia 2012 r. prowadził on pojazd przez 9 godzin i 40 minut nie wykonując wymaganej przerwy w jeździe. Kierowca przekroczył dopuszczalny 4,5 godzinny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o 5 godzin i 10 minut. Z uwagi na powyższe organ I instancji nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 2.150 zł.
Analiza wykresówki datowanej na 7 sierpnia 2012 r. wykazała, że w okresie od godziny 22:30 dnia 7 sierpnia 2012 r. do godziny 03:30 dnia 8 sierpnia 2012 r. kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin nie wykonując wymaganej przerwy w jeździe. Kierowca przekroczył dopuszczalny 4,5 godzinny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o 30 minut. Z uwagi na powyższe, w ocenie organu odwoławczego, zasadnym było nałożenie na stronę kary pieniężnej w wysokości 2.300 zł z tytułu naruszenia lp. 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Odnośnie naruszenia lp. 5.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym organ podał, że analiza wykresówek kierowcy datowanych na 5/6, 6/7, 7, 7/8 sierpnia 2012 r. wykazała, że dniu 5 sierpnia 2012 r. o godzinie 23:25 kierowca rozpoczął dzienny okres prowadzenia pojazdu (okres pomiędzy każdymi dwoma okresami dziennego odpoczynku lub między okresem dziennego i tygodniowego odpoczynku), który zakończył się o godzinie 11:35 dnia 8 sierpnia 2012 r. W okresie tym kierowca prowadził pojazd przez 26 godzin i 50 minut. Kierowca przekroczył dopuszczalny 10 godzinny okres prowadzenia pojazdu o 16 godzin i 50 minut. W trakcie kontroli nie okazano wydruku sporządzonego w sposób wskazany w art. 12 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Z uwagi na powyższe, w ocenie organu odwoławczego, zasadnym było nałożenie na stronę kary pieniężnej w wysokości 3.300 zł. z tytułu naruszenia lp. 5.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Nadto, w ocenie GITD w sprawie nie zaistniały okoliczności wymienione w art. 92c ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.; dalej: u.t.d.). Okoliczności sprawy i dowody nie wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, które nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Organ odwoławczy nie znalazł również podstaw do zastosowania art. 92b u.t.d. Skarżący nie wykazał, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Z zeznań kierowcy wynika że popełnione naruszenia powstały w związku z terminowością zleconych zadań przewozowych. Przesłuchany w charakterze świadka w dniu 7 maja 2012 r. [...] zeznał m.in., że: "(...) Jestem zawodowym kierowcą i znam podstawową wiedzę z zakresu norm czasu pracy oraz używania urządzeń rejestrujących. Miałem świadomość popełniania naruszeń. Stwierdzone naruszenia popełniłem, gdyż miałem wyznaczoną godzinę na którą miałem podstawić pojazd pod załadunek w O., po uprzednim rozładunku za O. Każdorazowo o godzinie na jaką mam podstawić pojazd pod załadunek, informował mnie [...]osobiście, bądź dzwonił do mnie spedytor. Nie pamiętam, kto podał mi godzinę na jaką mam się podstawić pod załadunek w O., ale zapewne zostałem poinformowany o terminie drogą telefoniczną (...)". O fakcie przesłuchania kierowcy w charakterze świadka przedsiębiorca został skutecznie poinformowany pismem z dnia 18 kwietnia 2013 r. (doręczonym w dniu 22 kwietnia 2013 r.). Przedsiębiorca jednak nie był obecny podczas przesłuchania.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku wyrokiem z dnia 16 października 2014 r. oddalił skargę [...] na zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 6 września 2013 r.
Uzasadniając oddalenie skargi [...] na powyższą decyzję WSA w Białymstoku podkreślił, że stan faktyczny nie był sporny. Skarżący nie kwestionuje tego, że kierowca, wykonując przewóz drogowy, przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy, skrócił dzienny czas odpoczynku, przekroczył maksymalny dzienny okres prowadzenia pojazdu. Skarżący kwestionuje ocenę prawną tych zdarzeń przez organy i wywiedziony skutek w postaci nałożenia kary pieniężnej.
Sąd I instancji wskazał, że przepisy art. 92b oraz art. 92c u.t.d. nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy o transporcie drogowym. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Nie można zatem uznać, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92a u.t.d. Treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Prawodawca wyraźnie wskazał cel podejmowanych przez przedsiębiorcę działań, tj. zorganizowanie pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006. Obowiązkiem przedsiębiorcy jest zatem nadzór nad odpowiednimi zachowaniami ludzkimi. W zdecydowanej większości przypadków kierowca samodzielnie prowadzi pojazd, a wtedy trudno jest o osobisty nadzór pracodawcy. Jednakże tej okoliczności nie można kwalifikować w kategoriach "braku wpływu" czy okoliczności których "nie można przewidzieć", bowiem przedsiębiorca ma obowiązek organizowania kierowcom pracy w taki sposób, aby nie dochodziło do naruszeń w zakresie czasu pracy.
Zdaniem WSA, organy trafnie oceniły, że w sprawie nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Takie zwolnienie może mieć miejsce, gdy wyłączną winę za powstanie naruszenia ponosi osoba trzecia (kierowca) lub gdy naruszenie prawa jest wynikiem okoliczności całkowicie niezależnych od przewoźnika. Przedsiębiorca musi wykazać, że dołożył należytej staranności, tzn. że organizując przewóz uczynił wszystko, czego można od niego rozsądnie wymagać, a jedynie wskutek niezależnych okoliczności lub nadzwyczajnych zdarzeń doszło do naruszenia prawa. Istnieje domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców, przeciwdziałając naruszeniom prawa.
Sąd I instancji podniósł, że to na skarżącym ciążył obowiązek ustalenia, czy zatrudniony przez niego kierowca dopuszcza się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub działań świadomych, konsekwencją których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej.
Sąd I instancji podkreślił, że podnoszone przez skarżącego argumenty dotyczące: pouczenia kierowcy o normach czasu pracy, maksymalnych okresach prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerwach i odpoczynkach, oświadczenia kierowcy, że zna i rozumie te normy, wielokrotnego kontaktowania się telefonicznego z kierowcą celem ustalenia jego aktualnej lokalizacji i dopasowania kolejnych zleceń transportowych, zapewnień kierowcy, że z czasem pracy jest wszystko w porządku, braku wywierania na kierowcy presji w zakresie czasu pracy, priorytetowego wymagania przestrzeganie czasu pracy, nieprawdziwości obciążających zeznań kierowcy, że przyczyną naruszeń była konieczność wykonania narzuconego przez skarżącego kolejnego zadania przewozowego, które były zemstą za zwolnienie go z pracy nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Nie są to okoliczności nadzwyczajne a zatem nie mogą stanowić przesłanek egzoneracyjnych odpowiedzialność przewoźnika.
II
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył [...] wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku oraz zasądzenie od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów prawa procesowego mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 7 ustawy z dnia 17 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.) w zw. z art. 8 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., w zw. z art. 80 k.p.a., oraz w zw. z art. 107 § 3 k.p.a., poprzez nieuwzględnienie skargi w sytuacji w której decyzja organu administracji została wydana z naruszeniem szeregu przepisów postępowania administracyjnego mających istotny wpływ na wynik sprawy i uznaniu przez Sąd I instancji, że organ administracji orzekający w niniejszej sprawie, wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do bezpodstawnego oddalenia skargi, podczas gdy organ administracji nie zebrał w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, pomiął zgłaszane przez skarżącego okoliczności i zarzuty, w szczególności w zakresie przesłanek zastosowania art. 92b ust. 1 i 92c ust 1 pkt 1 u.t.d., w konsekwencji czego stan faktyczny niniejszej sprawy nie został ustalony należycie, nie wszystkie okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia sprawy zostały wyjaśnione, ponadto sporządzone przez organ administracji uzasadnienie nie odnosiło się do podnoszonych przez skarżącego okoliczności przez co pomijało istotne aspekty sprawy;
2. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nieustosunkowanie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do argumentów podnoszonych z skardze na zaskarżoną decyzję, w konsekwencji przeprowadzenie niedostatecznej kontroli legalności zaskarżonej decyzji i bezzasadne przyjęcie, że w postępowaniu administracyjnym w sposób właściwy zebrano i oceniono materiał dowodowy, podczas gdy zostały pominięte argumenty i dowody skarżącego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnych ustaleń w zakresie odpowiedzialności przedsiębiorcy za stwierdzone podczas kontroli naruszenia. Ponadto poprzez brak odniesienia w uzasadnieniu wyroku, do wszystkich zarzutów skarżącego i jego stanowiska w sprawie przedstawionych w skardze, a także nieuprawnione stwierdzenie o bezsporności stanu faktycznego, mimo że postępowanie dowodowe przeprowadzone przez organ administracji i jego wynik do takich wniosków doprowadzić nie mogło, co w konsekwencji uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia.
Argumentację na poparcie zarzutów skarżący przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach i nie zasługuje na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Z powyższego wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania (por. wyrok NSA z dnia 30 marca 2014 r., sygn. akt II GSK 430/14).
W rozpoznawanej sprawie skarga kasacyjna oparta została wyłącznie na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., tj. naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W pierwszej kolejności oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego objęty został zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., jego zasadność bowiem wykluczałaby możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej nieprawidłowości (por. wyroki NSA: z dnia 4 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1293/13; z dnia 16 października 2013 r., sygn. akt II GSK 937/12).
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie brak jest podstaw aby uznać, że uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych przepisem art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne przewidziane w tym przepisie. W uzasadnieniu Sąd I instancji przedstawił bowiem opis tego, co działo się w sprawie w postępowaniu przed organami administracji publicznej oraz przedstawił stan faktyczny przyjęty za podstawę wyroku, wskazując z jakich przyczyn i na podstawie jakich przepisów zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie, co umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej ustaleń Sądu I instancji w kwestionowanym zakresie.
Z treści uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika zaś, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. skarżący w istocie polemizuje ze stanowiskiem Sądu I instancji co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia, czego skutecznie uczynić nie można (por. wyrok NSA z dnia 23 września 2014 r., sygn. akt II GSK 1099/13).
Zamierzonego skutku nie może również odnieść zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. w zw. z art. 8 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., w zw. z art. 80 k.p.a., oraz w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. Według autora skargi kasacyjnej Sąd I instancji nieprawidłowo uznał, że organ administracji, wyjaśnił wszystkie okoliczności istotne dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, co w konsekwencji doprowadziło do bezpodstawnego oddalenia skargi, podczas gdy organ nie zebrał w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, pomiął zgłaszane przez skarżącego okoliczności i zarzuty, w szczególności w zakresie przesłanek zastosowania art. 92b ust. 1 i 92c ust 1 pkt 1 u.t.d.
Odnosząc się do tak postawionych zarzutów należy w pierwszej kolejności przypomnieć, że przedmiotem rozpoznania przez Sąd I instancji była skarga na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
Zakres ustaleń faktycznych, jakie powinny być poczynione w rozpoznawanej sprawie wyznaczały obowiązujące w dacie wydania zaskarżonej decyzji przepisy prawa materialnego.
Stosowanie do art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem może się jednak uwolnić od odpowiedzialności administracyjnej w sytuacji zaistnienia przesłanek, o których mowa w art. 92b oraz art. 92c u.t.d.
Jak słusznie podkreślił Sąd I instancji, ww. przepisy nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, w celu przeciwdziałania naruszeniom wymogów ustawy. Wyrazem tego obowiązku jest m.in. art. 10 ust. 2 i ust. 3 zdanie 1 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, który nakłada na przedsiębiorstwo transportowe obowiązek organizowania pracy kierowcom w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II rozporządzenia nr 561/2006 (art. 10 ust. 2 rozporządzenia). W myśl art. 10 ust. 3 cyt. rozporządzenia przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim.
Nie można zatem uznać, że brak możliwości bieżącej kontroli kierowcy zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności wynikającej z art. 92b u.t.d. Jak podkreśla się w orzecznictwie, przyjęcie takiego poglądu oznaczałoby, że przedsiębiorca mógłby się na tego rodzaju okoliczności powoływać właściwie w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę przepisów prawa, co w konsekwencji oznaczałoby w istocie zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku jaki został określony w art. 10 ust. 2 i 3 rozporządzenia. Dlatego treść przepisów art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy nie może być interpretowana w sposób, który dopuszczałby zwolnienie przedsiębiorcy z obowiązku określonego m.in. w art. 10 ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 (por. m.in. wyrok NSA z 2 czerwca 2009 r., II GSK 989/08).
Z treści powołanej regulacji wynika, że wyłączenie odpowiedzialności administracyjnej jest uwarunkowane zaistnieniem zdarzeń lub okoliczności, którym podmiot wykonujący przewozy nie mógł zapobiec, mimo dołożenia ze swojej strony należytych starań wymaganej w tego rodzaju działalności. W literaturze przedmiotu podobnie jak w orzecznictwie przyjmuje się, że wykazanie tych zdarzeń lub okoliczności obciąża przewoźnika, a nie organ. Ponieważ to na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek takiego zorganizowania funkcjonowania przedsiębiorstwa, aby nie dochodziło do naruszeń przepisów u.t.d. (por. np. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 112/13). Należy wprawdzie podzielić pogląd, że nie zwalnia to organu od jego powinności podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego sprawy oraz oceny przedstawionych w sprawie dowodów (art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a.), niemniej jednak nie powinno to być utożsamianie z zobowiązaniem organu do inicjowania postępowania w celu wykazania okoliczności uwalniających przedsiębiorcę od odpowiedzialności. W tym wypadku obowiązek organu ogranicza się jedynie do umożliwienia stronie przedstawienia stosownej argumentacji popartej dowodami, co w niniejszej sprawie organ uczynił. Jak bowiem wynika z akt administracyjnych sprawy pismem z dnia 11 lutego 2013 r. organ I instancji zawiadomił skarżącego o treści art. 92b i art. 92c u.t.d. oraz o możliwości składania wyjaśnień, zgłaszania żądań, a także możliwości zapoznania się z materiałem dowodowym. Powyższe zawiadomienie zostało skarżącemu doręczone w dniu 18 lutego 2013 r.
Udowodnienie okoliczności objętych hipotezą art. 92c ust. 1 pkt.1 u.t.d spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tego przepisu, w postaci uwolnienia się od odpowiedzialności za naruszenie przepisów przez kierowcę (por. wyrok NSA z dnia 2 czerwca 2009 r., sygn. akt II GSK 989/08). Z kolei niezbędnym elementem odstąpienia od nałożenia kary pieniężnej z tytułu stwierdzonych nieprawidłowości jest wykazanie przez przedsiębiorcę, że nie przyczynił się on swoim zachowaniem do ich powstania, co oznacza, że musi on wykazać takie okoliczności i zdarzenia, które nie są przewidywalne, a więc typowe i zwyczajne w działalności polegającej na wykonywaniu przewozu w transporcie drogowym.
Przenosząc to na grunt niniejszej sprawy należy uznać, że organ prawidłowo przeprowadził postępowanie wyjaśniające, w wyniku którego wydał zaskarżoną decyzję, co słusznie zaakceptował Sąd I instancji. Rozstrzygnięcie to zostało oparte na założeniu, że skarżący nie przedstawił okoliczności, które uzasadniałyby zwolnienie go z odpowiedzialności. Zasadnie przyjął Sąd I instancji, że podnoszone przez skarżącego argumenty dotyczące pouczenia kierowcy o normach czasu pracy, maksymalnych okresach prowadzenia pojazdu oraz wymaganych przerwach i odpoczynkach, oświadczenia kierowcy, że zna i rozumie te normy - nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b ust. 1 lub art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. W tym miejscu wymaga podkreślenia, że funkcjonowanie wewnętrznej organizacji pracy, stosunki panujące w przedsiębiorstwie i postępowanie kierowców w zakresie czasu pracy - nie są co do zasady, przesłankami egzoneracyjnymi w rozumieniu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. i obciążają przedsiębiorcę. Należy bowiem wskazać, że w dyspozycji art. 92c ust. 1 pkt.1 u.t.d. nie mieszczą się takie sytuacje, które są wynikiem zachowań kierowców, ale które bezpośrednio wynikają z braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. wyrok NSA z dnia 17 listopada 2010 r., sygn. akt II GSK 967/09; opubl. LEX 746376 oraz powołany tam wyrok TK z dnia 31 marca 2008 r. w sprawie SK 75/06; opubl. OTK-A 2008/2/30).
Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie stwierdzał w orzecznictwie, że przedsiębiorca powinien tak kształtować swoje relacje z pracownikami wykonującymi na jego rzecz transport drogowy, aby – przy użyciu odpowiednich środków kontroli i nadzoru – nie dochodziło do łamania przepisów znajdujących w tym zakresie zastosowanie. Warunkiem zwolnienia się z odpowiedzialności administracyjnej jest nie tylko brak możliwości przewidzenia zdarzeń i okoliczności, powodujących naruszenie, ale ponadto występujący jednocześnie brak wpływu na powstanie naruszenia. Dlatego też wyłączenie odpowiedzialności przedsiębiorcy w sytuacji, gdy naruszenie wynika z zawinionego działania kierowcy, którym się on posługuje przy wykonywaniu transportu drogowego, prowadziłoby w istocie do każdorazowego uniknięcia sankcji przez ten podmiot za błędy w szkoleniu, nadzorze i doborze pracowników. Za prawidłową należy więc przyjąć taką wykładnię art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., według której przepis ten dotyczy okoliczności wyjątkowych i nadzwyczajnych oraz niezależnych od przedsiębiorcy. Wpływ przedsiębiorcy na pracę kierowców przezeń zatrudnionych nie polega tylko na odbieraniu oświadczeń od kierowców o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów, itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń tych nie dochodziło (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 11 lipca 2013 r., sygn. akt II SA/Gl 104/13).
Powoływanie się co prawda przez autora skargi kasacyjnej na okoliczność, iż kierowca miał interes w tym, aby przerzucić odpowiedzialność na przedsiębiorcę jest w pewnym zakresie uzasadnione, jednakże z uwagi na powyżej powołaną argumentacje ocena ta nie stanowi okoliczności uzasadniających uchylenie decyzji, w sytuacji gdy faktycznie doszło do naruszenia przepisów u.t.d. (por. wyrok NSA z dnia 14 kwietnia 2016 r., sygn. akt II GSK 2527/14).
Podsumowując, organ przeprowadził postępowanie w sposób nie budzący wątpliwości, i dający podstawę do wymierzenia kary skarżącemu za stwierdzone naruszenia.
W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło