II GSK 937/12
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2013-10-16
Skład orzekający: Andrzej Kuba, Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy znak towarowy słowny, będący neologizmem powstałym z połączenia słów "mix" i "ełko", może zostać uznany za posiadający zdolność odróżniającą i nie być znakiem opisowym lub mylącym w odniesieniu do towarów takich jak jadalne oleje i tłuszcze, mleko oraz wyroby mleczne?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż sporny znak towarowy, będący neologizmem, posiada abstrakcyjną i konkretną zdolność odróżniającą. Sąd uznał, że znak nie jest opisowy ani mylący, ponieważ stanowi fantazyjne połączenie słów, które nie wskazuje bezpośrednio na skład ani cechy towarów, a wnioskodawca nie przedstawił dowodów na brak zdolności odróżniającej lub mylący charakter znaku pochodzących sprzed daty zgłoszenia.Stan faktyczny
Wnioskodawca złożył wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy "[...]", argumentując, że znak ten jest opisowy, nie posiada zdolności odróżniającej i może wprowadzać w błąd co do składu produktów takich jak jadalne oleje i tłuszcze oraz wyroby mleczne. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając znak za fantazyjny i posiadający zdolność odróżniającą. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę wnioskodawcy, podzielając stanowisko Urzędu. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną wnioskodawcy od wyroku WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Kuba Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Szymon Janik po rozpoznaniu w dniu 16 października 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 9 stycznia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1800/11 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 9 stycznia 2012 r., o sygn. akt VI SA/Wa 1800/11, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lipca 2010 r. nr Sp. [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
W dniu 20 czerwca 2007 r. do Urzędu Patentowego RP działającego w trybie postępowania spornego wpłynął wniosek [...] (dalej: wnioskodawca) o unieważnienie prawa ochronnego udzielonego na znak towarowy [...]. Powyższe prawo ochronne udzielone zostało na rzecz [...] (dalej: uprawniony), z pierwszeństwem od 13 kwietnia 1996 r., a znak przeznaczony został do oznaczania jadalnych olejów i tłuszczy, mleka, wyrobów z mleka, serów żółtych, białych i topionych, towarów sklasyfikowanych w klasie 29.
Wnioskodawca jako podstawę prawną swojego wniosku wskazał art. 7 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. z 1985 r., Nr 5 poz. 17 ze zm., dalej jako u.z.t.) w związku z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej jako p.w.p.). Wnioskodawca dołączył do akt sprawy opinię językoznawców [...]. Ponadto wnioskodawca załączył do akt sprawy wydruki ze stron internetowych (dotyczących wypowiedzi prezentowanych na forach internetowych oraz przepisów kulinarnych) na okoliczność, że słowo [...] kojarzy się z masłem z różnymi dodatkami, bądź z mieszaniną masła z innymi tłuszczami. Wnioskodawca podniósł, że w swobodnych wypowiedziach różnych osób słowo [...] pada w kontekście produktu masłopodobnego, mieszaniny masła czy też produktu zawierającego masło. Jak wynika z treści ww. wydruków część z nich dotyczy wypowiedzi z lat 2003, 2006 – 2010. Natomiast z pozostałych wydruków nie sposób wywnioskować jakiego okresu dotyczą.
Na rozprawie w dniu 21 stycznia 2009 r. wnioskodawca rozszerzył podstawę prawną wniosku o unieważnienie o art. 4 i art. 8 pkt 3 u.z.t. Uzasadniając interes prawny wnioskodawca podniósł, że w oparciu o sporny znak towarowy prowadzone jest przeciwko niemu postępowanie sądowe. Ponadto wskazał, że prawo ochronne na sporny znak towarowy ogranicza swobodę jego działalności gospodarczej gwarantowaną przepisami Konstytucji RP (art. 20) oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (art. 6). Dotyczy to w szczególności znaków opisowych, które należą do domeny publicznej i nie mogą być zawłaszczane i monopolizowane przez jeden podmiot gospodarczy. Odnosząc się do wskazanych we wniosku podstaw prawnych sprecyzował, że brak zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego pozostaje aktualny w odniesieniu do takich towarów, jak: jadalne tłuszcze oraz wyroby z mleka. Natomiast w odniesieniu do pozostałych towarów objętych przedmiotową rejestracją, tj. jadalnych olejów, mleka, serów żółtych, białych i topionych sporny znak towarowy jest oznaczeniem zawierającym dane niezgodne z prawdą.
Zdaniem wnioskodawcy z treści art. 4 u.z.t. wynika, że funkcję wyróżniania towarów na podstawie ich pochodzenia może realizować tylko taki znak, który ma zdolność odróżniającą w odniesieniu do konkretnych towarów i usług. Przywołując treść art. 7 u.z.t. podniósł, że sporny znak towarowy nie posiada zdolności odróżniającej. Odbiorcy nie wiążą bowiem z nim informacji o pochodzeniu produktu, lecz o produkcie jako takim, a mianowicie o określonym rodzaju mieszanki masła z innymi tłuszczami. Rodzi on zatem jednoznaczne skojarzenia z masłem, konkretnie zaś z mieszaniną tłuszczów, w której składzie znajduje się masło. W ocenie wnioskodawcy znak ten został stworzony dla oznaczenia konkretnego produktu o konkretnym składzie, a mianowicie mieszaniny masła i innych tłuszczów. Stwierdził, że o rodzajowym charakterze znaku [...] świadczy także sposób jego używania przez odbiorców. Ponadto oznaczenie [...] było i jest stosowane przez wielu producentów.
W zakresie zarzutu naruszenia art. 8 pkt 3 u.z.t. wnioskodawca wskazał, że sporny znak może wywoływać fałszywe wyobrażenie przeciętnego odbiorcy z uwagi na oczywiste skojarzenia z wyrazem "masełko".
Uprawniony do prawa ochronnego w piśmie z dnia 5 września 2007 r. wniósł o oddalenie wniosku jako pozbawionego uzasadnionych podstaw. Uprawniony zakwestionował interes prawny wnioskodawcy, ponieważ wnioskodawca nie wskazał normy materialnoprawnej, która uzasadniałaby interes prawny w żądaniu unieważnienia spornego znaku towarowego. W szczególności uprawniony podniósł, że okolicznością uzasadniającą interes prawny wnioskodawcy nie może być "postępowanie sądowe przeciwko wnioskodawcy oparte na przedmiotowej rejestracji". Uprawniony podkreślił ponadto, że w przywołanych przez wnioskodawcę przykładach występowania słowa "mix" w znakach towarowych, słowo to stanowi samodzielny (oddzielny) element tych znaków. Poza tym zdaniem uprawnionego, użycie w znakach towarowych słowa "mix" przemawia za zdolnością odróżniającą tego słowa.
Po rozpoznaniu niniejszej sprawy, Urząd Patentowy RP decyzją z dnia 13 lipca 2010 r. oddalił wniosek o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy [...]. Odpierając zarzut naruszenia przy spornej rejestracji art. 4 u.z.t. organ wskazał, że przepis ten zawiera definicję znaku towarowego jako znaku spełniającego funkcję odróżniającą. Zdolność odróżniania w świetle tego przepisu ma charakter abstrakcyjny. Znak taki może być wyrażony między innymi jako wyraz.
Dokonując analizy spornego znaku, Kolegium Orzekające uznało, że realizuje on abstrakcyjną funkcję odróżniającą. Przedmiotowe oznaczenie to znak słowny. Jest to więc typowy, najczęściej spotykany w praktyce znak towarowy, przedstawiony i postrzegany w obrocie zmysłem wzroku i słuchu. Niewątpliwie zatem na gruncie art. 4 u.z.t. i w oderwaniu od konkretnych towarów oznaczenie [...] może być znakiem towarowym, zaś podnoszony zarzut opisowości oznaczenia może świadczyć o braku konkretnej, a nie abstrakcyjnej zdolności odróżniającej znaku towarowego.
Zdaniem Urzędu Patentowego ustalenia dotyczące konkretnej zdolności odróżniającej powinny dotyczyć dnia zgłoszenia spornego znaku towarowego i okresu jego poprzedzającego. Istotne zatem jest ustalenie, czy przed datą zgłoszenia, czyli przed dniem 13 kwietnia 1996 r. oznaczenie [...] funkcjonowało w obrocie jako nazwa rodzajowa lub czy termin taki istniał w publikacjach encyklopedycznych, słownikach lub pismach specjalistycznych. W ocenie organu, wnioskodawca nie przedstawił dowodów świadczących o braku konkretnej zdolności odróżniającej znaku towarowego [...]. Nie udowodnił by słowo [...] występowało w jakimkolwiek słowniku języka polskiego i że słowu temu należy przypisać znaczenie wskazane przez wnioskodawcę. Uprawniony przecząc twierdzeniom wnioskodawcy podniósł natomiast, że nazwa [...] nie pojawia się w żadnym z ogólnych zbiorów leksykalnych współczesnego języka i nie jest odnotowywane przez korpus języka polskiego. Wnioskodawca nie wykazał, by twierdzenia te były niezgodne ze stanem faktycznym.
Według organu wnioskodawca nie udowodnił, że sporny znak towarowy nie posiada konkretnej zdolności odróżniającej dla wskazanych w powyższym zakresie towarów. Zdaniem UP należy uznać także, że znak ten nie zawiera danych niezgodnych z prawdą w odniesieniu do pozostałych towarów. Tym samym z uwagi na ustalenie, że znak towarowy [...] jest znakiem fantazyjnym zarzut udzielenia prawa wbrew przepisowi art. 8 pkt 3 u.z.t. w ocenie organu należało oddalić.
Decyzja ta została następnie zaskarżona przez wnioskodawcę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W., który wyrokiem z dnia 9 stycznia 2012 r., o sygn. akt VI SA/Wa 1800/11, oddalił skargę
Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że sporny znak słowny realizuje abstrakcyjną funkcję odróżniającą (art. 4 u.z.t.), gdyż przedmiotowe oznaczenie spełnia warunek jednolitości i samoistności. W tym kontekście WSA podkreślił, że znak ten przedstawiony jest za pomocą zbioru liter znanych przeciętnemu odbiorcy. Oznaczenie postrzegane jest przy uwzględnieniu przeciętnej percepcji zmysłem wzroku i słuchu w sposób ani nadmiernie prosty ani nazbyt skomplikowany. Niewątpliwie zatem oznaczenie [...] może być znakiem towarowym w rozumieniu art. 4 u.z.t., a więc w oderwaniu od konkretnych towarów.
Sąd I instancji podzielił również twierdzenia Urzędu Patentowego, że ustalenie w zakresie konkretnej zdolności odróżniającej należy czynić na dzień zgłoszenia, tj. 13 kwietnia 1996 r.
Według WSA wnioskodawca nie wykazał braku konkretnej zdolności odróżniającej spornego oznaczenia. Nie udowodnił bowiem, że słowo [...] występowało w jakimkolwiek słowniku i że słowu temu należy przypisać znaczenie wskazane przez wnioskodawcę. Wyraz [...] jest typowym znakiem aluzyjnym. Zestawienie w jeden wyrazu "mix" oraz końcówki "ełko", która może kojarzyć się z częścią wyrazu "masełko" dla mieszanin masła i olejów oraz innych towarów wskazanych przez wnioskodawcę w kontekście naruszenia art. 7 u.z.t. należy uznać za fantazyjne.
Sąd I instancji zaakceptował także stanowisko Urzędu Patentowego, według którego oznaczenie [...] nie ma charakteru opisowego w stosunku do towarów dla jakich go zarejestrowano, w tym - w szczególności dla wskazanych we wniosku o unieważnienie tzn. jadalne oleje i tłuszcze, wyroby z mleka, zwłaszcza zaś mieszczące się w tych grupach towarowych produkty jak: masło, mieszanki olejów i masła. Oznaczenie to stanowi neologizm wyrazowy nadający temu znakowi konkretną zdolność odróżniającą.
Zdaniem WSA, sporne oznaczenie [...] jest oznaczeniem fantazyjnym, oryginalnym i nie określającym wprost ani towarów, ani jego walorów. Słowo [...] jest nazwą wymyśloną, ponieważ połączenie słów "mix" i "ełko" jest niezwyczajne. Prefix "mix" może być rozszyfrowany jako mieszanina, a końcówka -"ełko" może ewentualnie kojarzyć się ze zdrobnieniem wyrazu masło. Należy ponadto dodać, że w toku postępowania nie podważono ustalenia Urzędu Patentowego, iż słowo [...] nie jest nazwą rodzajową dla mieszaniny masła i innych tłuszczów.
W ocenie Sądu, sporny znak jest wymysłem leksykalnym niemającym jako całość charakteru opisowego. Neologizm [...] charakteryzuje się nietypową strukturą, nie należącą do powszechnych. Nie stanowi oznaczenia na które składają się wyłącznie wskazówki mogące służyć jako opis pewnych cech rozpatrywanych towarów. Rozpatrywane jako całość nie wykazuje wystarczająco bezpośredniego i konkretnego związku z towarami objętymi zgłoszeniem dlatego nie było podstaw do jego unieważnienia na podstawie art. 7 u.z.t.
Za niezasadny Sąd I instancji uznał również zarzut naruszenia art. 8 pkt 3 u.z.t. Wskazał, że przez znak mylący rozumiemy takie oznaczenie, które w odniesieniu do towaru dla którego jest przeznaczone mogłoby wprowadzać odbiorców w błąd, co do miejsca pochodzenia towarów lub innych – istotnych dla nabywcy - jego właściwości. Stwierdził, że przedstawiona argumentacja wnioskodawcy opiera się na wadliwym założeniu, iż sporny znak informuje nabywców o składniku towaru nim oznaczonego, jak masło. Podczas, gdy w sposób niepodważony przez wnioskodawcę ustalono, że słowo [...] stanowi fantazyjny neologizm zaś skojarzenie z opisem towarów nie jest oczywiste. W tym stanie rzeczy Urząd Patentowy zasadnie uznał, że sporny znak nie zawiera danych niezgodnych z prawdą w odniesieniu do towarów wskazanych w przedmiotowym wniosku.
II
[...] wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W.
Ponadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła naruszenie:
1) art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.), polegające na zaniechaniu przez WSA obowiązku kontroli decyzji Urzędu Patentowego RP zaskarżonej skargą do WSA, bowiem doprowadziło do bezpodstawnego oddalenia skargi na decyzję Urzędu Patentowego RP;
2) art. 134 § 1 p.p.s.a. poprzez zawężenie granic rozpoznania sprawy, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem doprowadziło do rozpatrzenia przez Sąd i objęcia wyrokiem tylko części sprawy;
3) art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez brak wyjaśnienia zasadniczych elementów podstawy prawnej zaskarżonego wyroku, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, uniemożliwiło bowiem kontrolę zaskarżonego wyroku przez Naczelny Sąd Administracyjny, a także pozbawiło skarżącego możliwości odniesienia się do treści tego wyroku;
4) art. 4 u.z.t. poprzez jego błędną, zawężającą interpretację, wyrażającą się w ograniczeniu treści tego przepisu wyłącznie do unormowanego w art. 4 ust. 2 u.z.t. zagadnienia abstrakcyjnej zdolności odróżniającej znaku towarowego przy jednoczesnym pominięciu unormowanej w art. 4 ust. 1 u.z.t. funkcji znaku towarowego, a także - poprzez niewłaściwe zastosowanie tego przepisu wyrażające się w pominięciu art. 4 ust. 1 u.z.t.;
5) art. 7 u.z.t. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, wyrażające się w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd, że znak towarowy [...] posiada dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do takich towarów jak: jadalne oleje i tłuszcze oraz wyroby z mleka, w tym masło, mieszanki jadalnych olejów i masła, mieszanki tłuszczów jadalnych i masła, podczas gdy w rzeczywistości znamion tych nie posiada, gdyż informuje tylko o składzie tych towarów;
6) art. 8 pkt 3 u.z.t. poprzez błędną interpretację wyrażające się w przyjęciu, że możliwość rozstrzygnięcia zarzutu opartego na tym przepisie wymaga uprzedniego potwierdzenie zasadności zarzutu naruszenia art. 7 u.z.t., podczas gdy przepis art. 8 pkt 3 u.z.t. wymogu takiego nie przewiduje;
7) art. 8 pkt 3 u.z.t. poprzez brak jego zastosowania, podczas gdy wypełnione zostały wszystkie przesłanki zastosowania tego przepisu, a w szczególności przesłanka mylącego charakteru znaku towarowego [...] w odniesieniu do takich towarów, jak: mleko, sery żółte, białe i topione oraz wyroby z mleka inne niż masła i mieszanki tłuszczów jadalnych i masła;
8) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie, pomimo tego iż przy podejmowaniu decyzji Urzędu Patentowego doszło do naruszenia przepisów art. 7, 77, 80 k.p.a. i art. 256 ust. 1 p.w.p., co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem spowodowało bezpodstawne oddalenie skargi na decyzję Urzędu Patentowego;
9) art. 145 § 1 pkt 1) lit. a) p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie, będące wynikiem bezpodstawnego przyjęcia iż nie doszło do naruszenia przez Urząd Patentowy art. 4 u.z.t., 7 u.z.t. oraz 8 pkt 3 u.z.t., co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż spowodowało, iż Sąd bezpodstawnie oddalił skargę na decyzję Urzędu Patentowego;
10) art. 151 p.p.s.a. przez jego bezpodstawne zastosowanie, bowiem nie zaistniały przesłanki oddalenia skargi, która była oparta na usprawiedliwionych podstawach zasługujących na uwzględnienie.
Argumentację na poparcie zarzutów kasator przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną [...] wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie kosztów postępowania.
W piśmie z dnia 8 października 2013 r. kasator podtrzymał zarzuty i argumentację zawartą w skardze kasacyjnej.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Wniesiona skarga kasacyjna powołuje obydwie podstawy kasacyjne przewidziane w art. 174 p.p.s.a. Zarzuca się w niej Sądowi pierwszej instancji zarówno naruszenie prawa materialnego (pkt 1), jak i naruszenie przepisów prawa procesowego, które - w ocenie strony - miało istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2).
Jak akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Na wstępie wymaga podkreślenia, że w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy zasada działania Urzędu Patentowego z urzędu w kwestiach dotyczących ustalania i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy podlega odpowiedniej modyfikacji z uwagi na treść art. 164 p.w.p., który stanowi, że ciężar dowodu, że nie zostały spełnione ustawowe warunki do uzyskania prawa ochronnego spoczywa na wnioskodawcy. Ogólna zasada postępowania spornego zawarta w art. 255 ust. 4 p.w.p. w myśl której Urząd Patentowy rozstrzyga sprawy w postępowaniu spornym w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę, odróżnia to postępowania od klasycznego postępowania administracyjnego, dla którego wyłączną podstawą są przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Z tej przyczyny w art. 256 ust. 1 p.w.p. przyjęta została w odniesieniu do postępowania spornego zasada odpowiedniego stosowania przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, nie zaś zasada stosowania tychże przepisów wprost. Organ w tym postępowaniu powinien przede wszystkim wyczerpująco rozpatrzeć i ocenić materiał dowodowy przedstawiony przez strony, a zwłaszcza przez wnioskodawcę, który już we wniosku o unieważnienie prawa, jak wynika expressis verbis z art. 2551 ust. 3 pkt 5 p.w.p, wskazuje środki dowodowe i zobowiązany jest do wykazania zasadności zgłoszonych podstaw unieważnienia.
W pierwszej kolejności oceną Naczelnego Sądu Administracyjnego objęty został zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., wskazany w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej - jego zasadność wykluczałaby bowiem możliwość merytorycznego odniesienia się do pozostałych, objętych zarzutami skargi kasacyjnej nieprawidłowości. Zarzut ten okazał się chybiony.
Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. można naruszyć wtedy, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia, lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu, albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia (por. wyroki NSA: z dnia 26 czerwca 2009 r., sygn. akt II FSK 366/08, z dnia 8 października 2009 r., sygn. akt II FSK 784/08, LEX nr 555594). Zgodnie natomiast z uchwałą składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09, art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska, co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (publ. ONSAiWSA 2010/3/39, ZNSA 2010/2/122). Żadna z opisanych sytuacji nie wystąpiła w tej sprawie, a podnoszona w zarzucie okoliczność, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku nie analizowano merytorycznie wszystkich zarzutów podniesionych w skardze, mogłaby stanowić naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a. tylko w sytuacji wykazania wpływu tego uchybienia na wynik sprawy (por. wyrok NSA z dnia 26 czerwca 2009 r., sygn. akt II FSK 470/08 LEX 513058). Autor skargi kasacyjnej takiego wpływu nie wykazał.
Nie jest również zasadny zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. wskazany w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej.
Przepis ten stanowi, że Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Z art. 134 § 1 p.p.s.a. wynika, że wojewódzki sąd administracyjny nie jest wprawdzie związany granicami skargi, ale jest związany granicami sprawy administracyjnej. Stosownie zaś do przepisów art. 61 i 63 § 2 k.p.a. granice sprawy administracyjnej wyznacza zgłoszone do organu administracji żądanie strony. Zakres żądania strony identyfikujący sprawę administracyjną, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, a w konsekwencji także granice sprawy sądowoadministracyjnej (art. 1 i art. 134 § 1 p.p.s.a.), wynika przede wszystkim z podstawy faktycznej żądania opisanej w podaniu strony, tj. w postępowaniu spornym z podstawy wskazanej we wniosku o unieważnienie (por. wyrok NSA z 19 stycznia 2006 r., sygn. akt II GSK 320/05).
Podkreślenia wymaga, że jak słusznie zaznaczył Sąd I instancji - Urząd Patentowy RP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę (art. 255 ust. 4 p.w.p.). Oznacza to, że w postępowaniu spornym w sprawie o unieważnienie prawa wyłącznego Urząd Patentowy RP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną. Tylko w sprawach nieuregulowanych w ustawie p.w.p. – stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego – na co trafnie zwrócił uwagę Sąd I instancji.
Sąd I Instancji prawidłowo zakreślił granice sprawy administracyjnej. Sąd I instancji zasadnie określił granice postępowania spornego przed Urzędem Patentowym RP o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy, które według art. 255 ust. 4 p.w.p. określa treść wniosku o unieważnienie z wyraźnie wskazanym żądaniem oraz wskazaną podstawą prawną. Zakres żądania wnioskodawcy identyfikuje sprawę administracyjną, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, a w konsekwencji także granice sprawy sądowoadministracyjnej (art. 1 i 134 § 1 p.p.s.a.).
Ponadto Sąd I instancji:
1) słusznie stwierdził istnienie interesu prawnego wnioskodawcy w żądaniu unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy;
2) prawidłowo określił, że do oceny spełnienia przez sporny znak towarowy ustawowych warunków wymaganych do uzyskania prawa ochronnego mają zastosowanie z mocy art. 315 ust. 3 p.w.p. – przepisy ustawy o znakach towarowych;
3) słusznie zaakceptował postępowanie UP RP, który wezwał wnioskodawcę do uzupełnienia braków wniosku w zakresie wyraźnie określonego żądania na zasadzie art. 2551 ust. 6 w zw. z art. 2551 ust. 5 p.w.p. w terminie 30 dni pod rygorem umorzenia postępowania; we wniosku o unieważnienie, który wpłynął do UP RP w dniu 20 czerwca 2007 r. żądanie było sformułowane alternatywnie, a mianowicie wniesiono w nim o unieważnienie spornego prawa ochronnego, względnie stwierdzenie jego wygaśnięcia;
4) uwzględnił kwestię rozszerzenia podstaw unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, a mianowicie nie tylko o art. 7 u.z.t. wskazany we wniosku o unieważnienie, lecz również o podstawy z art. 4 i 8 pkt 3 u.z.t., które wskazał wnioskodawca na rozprawie w dniu 21 stycznia 2009 r.;
5) dokonał oceny spornego znaku towarowego pod kątem wskazanych przez wnioskodawcę podstaw unieważnienia, tj. art. 4, 7 oraz 8 pkt 3 u.z.t. ustosunkowując się do materiału dowodowego zebranego w rozpoznawanej sprawie i rozpatrzenia i oceny przez UP RP.
Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej Sąd I instancji dokonał oceny spornego znaku towarowego pod kątem wskazanych przez wnioskodawcę podstaw unieważnienia, tj. art. 4, 7 oraz 8 pkt 3 u.z.t. Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku rozważył wszystkie kwestie istotne dla rozstrzygnięcia rozpoznawanej sprawy, przy czym decyzja organu oceniona została wszechstronnie. Podkreślić należy, że Sąd I instancji nie stwierdził naruszeń postępowania ze strony organu, a stanowisko Sądu w tej kwestii jest trafne. Sąd I instancji uzasadnił również swoje stanowisko w sposób wystarczający pod względem prawnym. Zatem nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. polegający zdaniem wnioskodawcy na tym, iż Sąd I instancji zawęził granice rozpoznania sprawy, pominął zarzuty naruszenia art. 4 u.z.t. i 8 pkt 3 u.z.t., czy ograniczył się do pojedynczych dowodów kontrolując rozpatrzenie i ocenę materiału dowodowego przez organ.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. zarzutów naruszenia art. 4, 7 i 8 pkt 3 u.z.t., wskazanych w punktach 4 – 7 petitum skargi kasacyjnej, należy stwierdzić, że są one niezasadne.
Nie można podzielić zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 4 uz.t. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, art. 7 u.z.t. poprzez niewłaściwe zastosowanie, czy art. 8 pkt 3 u.z.t. poprzez brak jego zastosowania przez Sąd I instancji.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 4 u.z.t. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, sformułowanego w punkcie 4 petitum skargi kasacyjnej należy wskazać, że naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię polega na mylnym zrozumieniu treści określonej normy prawnej, tj. na wadliwym zrozumieniu treści przepisów. Natomiast uchybienie prawu materialnemu przez niewłaściwe zastosowanie polega na tzw. błędzie subsumcji, co wyraża się w tym, że stan faktyczny ustalony w sprawie błędnie uznano za odpowiadający stanowi hipotetycznemu przewidzianemu w normie prawnej albo że ustalonego stanu faktycznego błędnie nie podciągnięto pod hipotezę określonej normy prawnej.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w uzasadnieniu skargi kasacyjnej wnioskodawca nie wykazał, na czym polega wadliwe zrozumienie przez Sąd I instancji treści przepisu art. 4 u.z.t. Wbrew bowiem twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarówno Sąd I instancji, jak i Urząd Patentowy RP nie zawęzili swoich rozważań jedynie do treści art. 4 ust. 2 u.z.t., tj. do rodzajów oznaczeń, które mogą być zarejestrowane jako znak towarowy. Sąd I instancji podzielił stanowisko organu, że sporny znak słowny [...] realizuje abstrakcyjną funkcję odróżniającą (art. 4 ust. 1 u.z.t.), gdyż przedmiotowe oznaczenie spełnia warunek jednolitości i samoistności. Należy również zgodzić się ze stanowiskiem organu zaakceptowanym przez Sąd I instancji, że w doktrynie trafnie w związku z tym podkreśla się, że art. 4 u.z.t. może być samodzielną podstawą odmowy rejestracji w tych wszystkich przypadkach, gdy w ogóle nie ma znaku jako samodzielnego bytu i, że z tego właśnie powodu w praktyce przepis ten jako podstawa odmowy rejestracji ma niewielkie znaczenie (zob. R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Wyd. Prawnicze, Wa-wa 1997r. Wyd. II, s. 33-34). Abstrakcyjną zdolność odróżniania, o której mowa w art. 4 u.z.t. należy odróżniać od konkretnie ujętej w art. 7 u.z.t. zdolności odróżniającej. Dopiero po ustaleniu, że mamy do czynienia ze znakiem towarowym (art. 4 u.z.t.) badaniu podlega jego zdolność odróżniania in concreto (art. 7 u.z.t.). A zatem artykuł 4 ust. 1 u.z.t. zawiera definicję znaku towarowego jako znaku spełniającego funkcję odróżniającą.
Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji oraz organu, że sporne oznaczenie słowne [...] może być znakiem towarowym w rozumieniu art. 4 u.z.t., a więc w oderwaniu od konkretnych towarów.
Kasator nie uzasadnił w skardze kasacyjnej, na czym polegało niewłaściwe zastosowanie przez Sąd I instancji art. 4 u.z.t. Podkreślenia wymaga, że jeżeli podstawę kasacji stanowi zarzut niewłaściwego zastosowania wskazanego przepisu prawa materialnego, to uzasadnieniem takiego zarzutu jest wyjaśnienie, dlaczego przyjęty za podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia przepis prawa materialnego, nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jaki inny przepis powinien Sąd I instancji zastosować. Zatem również w tym zakresie zarzut naruszenia art. 4 u.z.t. nie jest trafny.
Odnosząc się do zarzutu wskazanego w punkcie 5 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzutu naruszenia art. 7 u.z.t. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie wyrażające się - jak podnosi kasator - w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że sporny znak towarowy [...] posiada dostateczne znamiona odróżniające w odniesieniu do towarów z klasy 29, dla których został zarejestrowany, tj. jadalne oleje i tłuszcze, mleko, wyroby z mleka, sery żółte, białe i topione – podczas, gdy w rzeczywistości znamion tych nie posiada, gdyż informuje tylko o składzie tych towarów.
Kwestia konkretnej zdolności odróżniającej znaku towarowego należy przede wszystkim do sfery przepisów o postępowaniu administracyjnym, gdyż dotyczy stanu faktycznego, a nie prawa. Jeśli podstawę kasacji stanowi zarzut niewłaściwego zastosowania wskazanego przepisu prawa materialnego, to uzasadnieniem takiego zarzutu jest wyjaśnienie dlaczego przyjęty za podstawę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia przepis prawa materialnego nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jaki inny przepis powinien Sąd I instancji zastosować. Zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczania ustaleń faktycznych, gdyż próba ta mogłaby ewentualnie odnieść zamierzony skutek wyłącznie w ramach drugiej podstawy kasacyjnej (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Już tylko z tych powodów należało tak sformułowany zarzut prawa materialnego uznać za niezasadny.
Wnioskodawca podnosił zarówno na etapie postępowania administracyjnego, jak i sądowoadministracyjnego, że sporny znak towarowy [...] jest nazwą rodzaju produktu, tj. mieszaniny masła i tłuszczów jadalnych zwłaszcza oleju. Nazwa ta informuje zatem o składzie produktu. W ocenie wnioskodawcy słowo to ma charakter opisowy i nie posiada zdolności odróżniającej dla następujących towarów: jadalne oleje i tłuszcze, wyroby z mleka, zwłaszcza zaś mieszczące się w tych grupach towarowych takie produkty jak: masło, mieszanki jadalnych olejów i masła.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko zarówno Sądu I instancji, jak i organu, że sporny znak towarowy [...] posiada konkretną zdolność odróżniającą, tj. ma dostateczne znamiona odróżniające w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego w myśl art. 7 ust. 1 u.z.t. Ponadto, sporny znak towarowy nie jest znakiem opisowym wskazującym na nazwę rodzajową lub skład towarów dla których oznaczenia został zarejestrowany. Należy podzielić stanowisko Sąd I instancji, że za opisowe można uważać jedynie te oznaczenia, które z punktu widzenia odbiorców są wyraźną i bezpośrednią wskazówką na cechy towarów lub usług. Nie mają natomiast opisowego charakteru te oznaczenia, które dopiero drogą pośredniego wnioskowania mogą stanowić oznaczenie takich cech. Przepis art. 7 ust. 2 u.z.t. wyraźnie stanowi, że nie ma dostatecznych znamion odróżniających znak, który stanowi tylko nazwę rodzajową towaru, nie zaś nazwę, która wskazuje lub może wskazywać na rodzaj towaru, ale nie jest nazwą rodzajową (por. R. Skubisz, prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 61). Za znaki opisowe w rozumieniu ustawy o znakach towarowych należy uznać takie znaki, które składają się wyłącznie z oznaczeń służących w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów. Należy poprzeć stanowisko Sądu I instancji, że sporne oznaczenie [...] jest oznaczeniem fantazyjnym, oryginalnym i nie określającym wprost ani towarów, ani ich składu czy cech.
Sąd I instancji słusznie poparł stanowisko organu, który uznał, że ustalenia w zakresie zarówno konkretnej zdolności odróżniającej, jak i charakteru opisowego znaku powinny dotyczyć dnia zgłoszenia spornego znaku towarowego i okresu poprzedzającego datę zgłoszenia.
Zarówno Sąd I instancji, jak i organ zasadnie stwierdzili, że wnioskodawca nie przedstawił dowodów świadczących o braku konkretnej zdolności odróżniającej znaku towarowego [...]. Wnioskodawca nie udowodnił by słowo [...] występowało w jakimkolwiek słowniku języka polskiego i że słowu temu należy przypisać znaczenie wskazane przez wnioskodawcę. Uprawniony przecząc twierdzeniom wnioskodawcy podniósł natomiast, że nazwa [...] nie pojawia się w żadnym z ogólnych zbiorów leksykalnych współczesnego języka i nie jest odnotowywane przez korpus języka polskiego, w tym przez Korpus Języka Polskiego PWN. Wnioskodawca nie wykazał, by twierdzenia te były niezgodne ze stanem faktycznym. Potwierdziły to również wszystkie opinie przedstawione przez językoznawców, a sporządzone na zamówienie stron, zarówno dwie opinie sporządzone na zamówienie wnioskodawcy, jak i uprawnionego.
Również załączone przez wnioskodawcę wypowiedzi osób wyszukane w zasobach internetowych, które w części dotyczą wypowiedzi z lat 2003, 2006 – 2010, a w pozostałych wypadkach nie posiadają konkretnej daty, z której pochodzą, nie mogą stanowić podstawy do oceny podstaw unieważnienia zawartych we wniosku.
Należy również przyznać rację zarówno Sądowi I instancji, jak i organowi, że wnioskodawca nie przedstawił żadnych dowodów pochodzących sprzed daty zgłoszenia spornego znaku towarowego na okoliczność, iż oznaczenie [...] funkcjonowało w obrocie jako nazwa rodzajowa, jak również na okoliczność używania spornego oznaczenia w obrocie przez podmioty działające w branży mleczarskiej w okresie poprzedzającym zgłoszenie znaku towarowego.
Nie można zgodzić się z zarzutem kasatora, że Sąd I instancji pominął dowody w postaci faktury VAT 1042/C z 11 kwietnia 1996 r. na [...] oraz zamówienie na opakowania [...] z 15 marca 1996 r. (załącznik Nr 7 do pisma wnioskodawcy z 19 stycznia 2009 r.). Jak bowiem stwierdził Sąd I instancji, Urząd Patentowy wskazał w decyzji, że dowód odnoszący się do stosowania wyrazu [...] przez wnioskodawcę na miesiąc przed zgłoszeniem spornego znaku towarowego, nie dowodzi, że oznaczenie [...] nie miało konkretnej zdolności odróżniającej. Z powyższego wynika – jak stwierdził Sąd I instancji, że organ odniósł się do przedłożonego dowodu oceniając jego znaczenie dla prowadzonego postępowania.
Wymaga podkreślenia, że dowody były oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny w odniesieniu do tych samych stron i spornego znaku towarowego [...] w wyroku z 19 stycznia 2006 r. o sygn. akt II GSK 320/05. Jak wynika z uzasadnienia wyroków NSA i WSA w W-wie - faktury te dotyczyły jedynie przygotowania do wprowadzenia tego produktu na rynek i rozpoczęciu wprowadzania go do obrotu przez wnioskodawcę, o czym – jak wynika z treści orzeczeń – nie mógł wiedzieć uprawniony. Faktura VAT 1042/C jest opatrzona datą 11 kwietnia 1996 r., a więc na jeden dzień przed zgłoszeniem przez uprawnionego spornego znaku towarowego dotyczyła wezwania do zapłaty wnioskodawcę za określoną partię towaru określonego jako [...]. Należy potwierdzić za Sądem I instancji oraz za organem, że nie jest ona wystarczającym dowodem na okoliczność faktycznego używania spornego oznaczenia [...] w obrocie przez wnioskodawcę. Nie stanowi ona również, że oznaczenie [...] nie miało konkretnej zdolności odróżniającej na dzień przed jego zgłoszeniem, czy było znakiem opisowym.
Za niezasadne należy uznać również zarzuty wskazane w punktach 6-7 petitum skargi kasacyjnej polegające na naruszeniu art. 8 pkt 3 u.z.t. poprzez błędną wykładnię i brak zastosowania przez Sąd I instancji tego przepisu w zaskarżonym wyroku.
Takie sformułowanie przez kasatora zarzutów jest całkowicie nielogiczne i niezrozumiałe, gdyż nie można jednocześnie zarzucać dokonania przez Sąd I instancji błędnej wykładni art. 8 pkt 3 u.z.t. i jednocześnie zarzucać, że Sąd niezastosował tego przepisu.
Jak wynika z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jak również z uzasadnienia decyzji UP RP w przedmiocie oddalenia wniosku o unieważnienie (s. 16 uzasadnienia decyzji UP RP), zarówno Sąd I instancji, jak i oraz organ zastosowali ten przepis i dokonali jego prawidłowej wykładni oraz odnieśli zarzut mylącego charakteru spornego znaku towarowego [...] do takich towarów, jak: mleko, sery żółte, białe i topione.
Oznaczenie zawiera dane niezgodne z prawdą, gdy może wywołać fałszywe wyobrażenie przeciętnego odbiorcy co do przeznaczenia, działania, cech użytkowych towaru itp. W doktrynie przyjęto, że nie można uznać oznaczenia za mylące, gdy z całokształtu okoliczności wynika, że oznaczenie zostało użyte w sposób fantazyjny, a elementy treściowe nie mają znaczenia (R. Skubisz, Prawo znaków towarowych. Komentarz, Warszawa 1997, s. 78). Z taką właśnie sytuacją mamy do czynienia w rozpoznawanej sprawie. Jak stwierdził Sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, oznaczenie [...] stanowi fantazyjny neologizm, które to ustalenia nie zostały podważone przez wnioskodawcę jakimikolwiek dowodami. Wnioskodawca powinien był wykazać dowodami pochodzącymi sprzed daty zgłoszenia spornego znaku towarowego, że choćby niewielka grupa konsumentów może być wprowadzona w błąd co do cech towaru. Wnioskodawca nie przedstawił na okoliczność mylącego charakteru spornego znaku towarowego żadnych dowodów.
W konsekwencji, zarówno Sąd I instancji, jak i organ zasadnie uznali, że sporny znak nie jest znakiem mylącym, tj. nie zawiera danych niezgodnych z prawdą w odniesieniu do w/w towarów.
Nie są również zasadne zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w punkcie 8 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie, pomimo iż przy podejmowaniu decyzji Urzędu Patentowego doszło do naruszenia przepisów art. 7, 77, 80 k.p.a. i art. 256 ust. 1 p.w.p., co miało istotny wpływ na wynik sprawy, bowiem spowodowało bezpodstawne oddalenie skargi na decyzję UP RP.
Wymaga podkreślenia, że generalnym mankamentem skargi kasacyjnej jest brak wykazania, na czym polegały naruszenia przepisów postępowania oraz czy te uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak to wymaga przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. W świetle utrwalonego orzecznictwa, nie każde naruszenie przepisów postępowania może stanowić podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Obowiązkiem wnoszącego skargę kasacyjną jest wykazanie, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów nie doszło, wyrok Sądu I instancji byłby inny (por. m.in. wyrok NSA z dnia 4 października 2012 r., II FSK 437/11; LEX nr 1233849). Takich dowodów autor skargi kasacyjnej nie przeprowadził.
Reasumując należy stwierdzić, że dowody przedstawiane przez wnioskodawcę na uzasadnienie wskazanych podstaw unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, powinny być opatrzone konkretną datą i pochodzić sprzed daty zgłoszenia spornego znaku do Urzędu Patentowego RP. Dowody pochodzące z okresu po dacie rejestracji spornego znaku, tj. po udzieleniu ochrony na sporny znak towarowy, nie mogą stanowić podstawy do oceny przez organ wskazanych we wniosku przesłanek unieważnienia.
Przenosząc te rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić, że wnioskodawca nie wykazał za pomocą dowodów pochodzących sprzed daty zgłoszenia spornego znaku towarowego, tj. przed datą 13 kwietnia 1996 r., że znak nie spełnia ustawowych przesłanek unieważnienia określonych w art. 4, 7 i 8 pkt 3 u.z.t.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego orzekającego w rozpoznawanej sprawie, Sąd I instancji rozpoznający skargę nie uchybił obowiązkom wynikającym z omawianych przepisów i zasadnie skargę oddalił na zasadzie art. 151 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny przeprowadził wnikliwą kontrolę zaskarżonej decyzji i na tej podstawie zasadnie przyjął, iż w sprawie nie nastąpiło naruszenie przepisów postępowania, które uzasadniałoby jej uchylenie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
17.10.2013 r.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło