II GSK 1099/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-09-23
Skład orzekający: Zofia Przegalińska, Hanna Kamińska, Joanna Sieńczyło- Chlabicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oznaczenie, które od lat jest powszechnie używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako oznaczenie techniczne towarów, może zostać uznane za znak towarowy posiadający dostateczne znamiona odróżniające?Ratio decidendi
Oznaczenie, które w wyniku powszechności używania przez kilku przedsiębiorców utraciło funkcję oznaczania źródła pochodzenia i jest rozumiane jako nazwa rodzajowa, nie posiada dostatecznych znamion odróżniających i nie może być zarejestrowane jako znak towarowy. Powszechność używania takiego oznaczenia, nawet jeśli wykracza poza terytorium Polski, potwierdza jego utratę funkcji odróżniającej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na słowny znak towarowy "[...]", udzielonego na rzecz skarżącego na oznaczenie wentylatorów. Wnioskodawca twierdził, że oznaczenie to jest od ponad 30 lat zwyczajowo używane w uczciwych praktykach handlowych jako oznaczenie techniczne produkowanych przez niego wentylatorów, przez co nie posiada znamion odróżniających. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne, co zostało utrzymane w mocy przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną wniesioną przez uprawnionego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Zofia Przegalińska Sędziowie NSA Hanna Kamińska Joanna Sieńczyło- Chlabicz (spr.) Protokolant Sylwia Nerkowska po rozpoznaniu w dniu 23 września 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 17 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1953/12 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 17 grudnia 2012 r. o sygn. akt VI SA/Wa 1953/12, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na słowny znak towarowy "[...]".
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
Decyzją z dnia [...] czerwca 2009 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz [...] (dalej: uprawniony, skarżący) prawa ochronnego na znak towarowy słowny [...] z pierwszeństwem od dnia [...] lutego 2008 r., przeznaczony do oznaczania towarów w klasie [...] określane jako: obudowy dźwiękochłonne maszyn, tłumiki hałasu, części zamienne do wentylatorów przemysłowych oraz na towary w klasie 11 określane jako: instalacje do klimatyzacji, urządzenia do klimatyzacji, aparatura do wentylacji, wentylatory przemysłowe.
W dniu [...] października 2011 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął wniosek [...] (dalej: wnioskodawca) o unieważnienie prawa ochronnego objętego ww. decyzją. W podstawie prawnej wskazano naruszenie art. 129 ust 1 pkt 2, art. 129 ust 2 pkt 1 i 3 oraz art. 131 ust 1 pkt 2 i art. 131 ust 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm., dalej jako p.w.p.).
Swój interes prawny wnioskodawca wywodził z możliwości ograniczenia jego działalności gospodarczej, w odniesieniu do prowadzonej produkcji towarów oznaczonych zgłoszonym do rejestracji spornym znakiem towarowym stanowiącym oznaczenie techniczne produkowanych przez wnioskodawcę wentylatorów.
Zdaniem wnioskodawcy, sporny znak służący do oznaczania szeroko rozumianych urządzeń technicznych i ich części przeznaczonych do wentylacji i sklasyfikowanych w klasach [...], nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów, gdyż oznaczenie to jest od ponad 30 lat zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako oznaczenie techniczne produkowanych przez wnioskodawcę wentylatorów.
Uprawniony w odpowiedzi na wniosek wskazał, że w ramach Zjednoczenia [...] miał prawo do produkcji wentylatorów typu [...]. Natomiast używanie tego oznaczenia przez inne podmioty nie może być uznane za używanie w uczciwych praktykach handlowych. Posługiwał się tym oznaczeniem od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, natomiast wnioskodawca istnieje na rynku przez 15 lat.
Decyzją z dnia 11 czerwca 2012 r. nr [...] Urząd Patentowy RP -działając w trybie postępowania spornego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust 2 pkt 3 p.w.p. oraz art. 98 k.p.c. w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p. - unieważnił prawo ochronne na znak towarowy [...] udzielony na rzecz uprawnionego.
Zdaniem Urzędu Patentowego RP sporny znak towarowy [...], służący do oznaczania szeroko rozumianych urządzeń technicznych i ich części przeznaczonych do wentylacji i sklasyfikowanych w klasach [...], nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów. Oznaczenie to jest od ponad 30 lat zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako oznaczenie techniczne produkowanych przez wnioskodawcę wentylatorów. Organ uznał, że znajdujące się w aktach sprawy materiały w postaci:
- kopii wybranych stron Katalogu [...]" Wydawnictwa Przemysłu Maszynowego "WEMA", Warszawa 1980;
- wydruków ofert internetowych przedsiębiorstw "[...]" dotyczące oferowanych wentylatorów typu [...];
- kopii wybranych stron "Branżowego Informatora [...]", Katowice 1976,
stanowią niezależne od siebie dowody świadczące, że oznaczenie [...] stosowane było przez wiele podmiotów – zakładów [...]" od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako oznaczenie techniczne wentylatorów produkowanych przez zakłady "[...]". W związku z tym oznaczenie to nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust 2 pkt 3 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów, do których oznaczania został przeznaczony sporny znak.
W ocenie organu, pozostałe materiały przedłożone przez wnioskodawcę i uprawnionego okazały się nieprzydatne do oceny zdolności ochronnej spornego znaku towarowego, gdyż zawierają odniesienia do stosowania wentylatorów [...] przed datą pierwszeństwa spornego prawa ochronnego na znak towarowy. Nadto uprawniony nie wykazał, iż tylko jemu i jego poprzednikowi przysługiwało wyłączne prawo do posługiwania się oznaczeniem [...], a ze zgromadzonego w sprawie materiału wynika, że oznaczeniem tym posługiwały się na równych prawach [...] oraz inne podmioty ww. Zjednoczenia, wykonujące prace badawcze, naukowe, projektowe lub doświadczalne dla Zjednoczenia. Lista takich podmiotów zamieszczona jest we wstępie do Katalogu [...] pochodzącego z 1980 r., czyli co najmniej od 32 lat oznaczenie [...] stosowane było i rozumiane jako wskazujące na typ wentylatora.
Z uwagi na powyższe, zdaniem organu sporne oznaczenie na skutek używania, nie będzie w obrocie łączone przez potencjalnych odbiorców z jednym tylko podmiotem, a więc nie realizuje ono podstawowej funkcji oznaczania pochodzenia z jednego źródła i jako takie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających.
Decyzja ta została następnie zaskarżona przez uprawnionego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 17 grudnia 2012 r. o sygn. akt VI SA/Wa 1953/12 oddalił skargę.
Zdaniem Sąd I instancji rozpoznawana sprawa mieści się w grupie spraw występujących w następstwie likwidacji dawnych zjednoczeń (zrzeszeń) przedsiębiorstw państwowych, w ramach których określone oznaczenia – zwłaszcza oznaczenia o charakterze branżowo-technicznym – używane były przez szereg przedsiębiorstw (głównie zrzeszonych w zjednoczeniu) w uczciwych praktykach handlowych, bez ich rejestracji w Urzędzie Patentowym RP. Jak wynika bowiem ze zgromadzonego w sprawie materiału, w ramach [...]oznaczeniem [...] posługiwały się na równych prawach [...] oraz inne podmioty ww. Zjednoczenia, wykonujące prace badawcze, naukowe, projektowe lub doświadczalne dla Zjednoczenia. Organ wskazał, iż lista takich podmiotów zamieszczona jest we wstępie do Katalogu [...]", pochodzącego z 1980 r., czyli co najmniej od 32 lat oznaczenie [...] było stosowane i rozumiane jako wskazujące na typ wentylatora (jego części). W tej sytuacji organ trafnie uznał, że skarżący nie wskazał żadnego wcześniejszego prawa wyłącznego, ani żadnych innych dowodów na okoliczność wyłączności do prawa używania spornego znaku.
Według Sądu I instancji twierdzenie skarżącego, że to tylko on jako członek w/w zjednoczenia miał prawo do produkcji wentylatorów oznaczonych znakiem [...], a co za tym idzie – do wyłącznego używania znaku [...], nie odpowiada ustalonemu w sprawie stanowi faktycznemu. Bezpodstawny jest również zarzut, że wobec wskazanej wyżej wyłączności skarżącego do używania znaku [...], używanie spornego znaku przez inne podmioty nie może być uznawane za używanie w uczciwych praktykach handlowych. Organ zasadnie wskazał, że z materiałów przedłożonych przez skarżącego i uczestnika wynika, że oznaczenie [...] stosowane było przez wiele podmiotów – zakładów Zjednoczenia, od lat 70-tych ubiegłego wieku w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych jako oznaczenie techniczne wentylatorów produkowanych przez zakłady [...]. Organ właściwie dokonał powyższych ustaleń w odniesieniu do daty, według której oznacza się pierwszeństwo spornego znaku, tj. [...] lutego 2008 r. – w odniesieniu do lat 70-tych ubiegłego wieku i okresów późniejszych (aż do chwili obecnej).
Sąd I instancji podkreślił, że powoływanie się przez uprawnionego na fakt, iż używanie nie miało charakteru używania uczciwego przez inne podmioty, nie zostało udowodnione. Urząd Patentowy RP zasadnie przyjął, że wnioskodawca ma interes prawny w domaganiu się unieważnienia spornego prawa ochronnego na znak towarowy. Produkuje i wprowadza on bowiem do obrotu gospodarczego w Polsce wentylatory, a w szczególności wentylatory promieniowe jednostrumieniowe [...], dla których sporny znak towarowy stanowi oznaczenie techniczne. Sporne prawo prowadzi do ograniczenia zagwarantowanej swobody działalności gospodarczej wnioskodawcy. Strony są ponadto konkurentami na rynku w zakresie wentylatorów, w szczególności w zakresie wentylatorów promieniowych jednostrumieniowych [...].
Zdaniem Sądu I instancji znak [...] jest oznaczeniem, które w wyniku powszechności używania przez kilku przedsiębiorców utraciło funkcję oznaczania źródła pochodzenia, a powszechność jego używania nie ograniczyła się jedynie do terytorium Polski, ale była i jest obecnie znacznie szersza, dotyczy terytoriów, na które towar tak oznaczony jest eksportowany. W związku z tym, sporne oznaczenie na skutek używania przez wiele podmiotów nie będzie w obrocie łączone przez potencjalnych odbiorców z jednym tylko podmiotem, a więc nie realizuje ono podstawowej funkcji oznaczania pochodzenia z jednego źródła i jako takie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających.
Reasumując, Sąd i instancji wskazał, że sporny znak towarowy [...], służący do oznaczania szeroko rozumianych urządzeń technicznych i ich części przeznaczonych do wentylacji i sklasyfikowanych w klasach [...], nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów. Sporny znak towarowy stanowi więc w istocie nazwę rodzajową, a nie znak towarowy.
II
Uprawniony wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Ewentualnie w przypadku stwierdzenia jedynie naruszeń prawa materialnego, o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi. Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
1. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a to :
a) art. 1 § 1 i 2, art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.; dalej p.u.s.a.) oraz art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej: p.p.s.a.) w związku z art. 7 ustawy z dnia 4 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (k.p.a.) w zw. z art. 256 ust. 1 Ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej - poprzez błędne ustalenie (przyjęcie za Urzędem Patentowym RP) okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. ustalenie, że używanie znaku [...] miało miejsce w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych, w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy na takowe ustalenie nie zezwala, zwłaszcza jeżeli wziąć pod uwagę, że ustalenie takowe winno odnosić się do daty, według której oznacza się pierwszeństwo (a nie jedynie na podstawie katalogów z lat 70-tych i 80-tych XX wieku) oraz przy oddaleniu wniosku dowodowego dotyczącego zeznań świadka [...],
b) art. 141 § 4 oraz art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie wniosku dowodowego dotyczącego zeznań świadka [...], który to dowód (zaoferowany przez Skarżącego) umożliwiłby ustalenie czy używanie w/w oznaczenia miało miejsce w uczciwych praktykach handlowych, przy jednoczesnym braku odniesienia się przez Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku i braku wyjaśnienia kwestii nie uwzględnienia przez Sąd I instancji zarzutu zawartego w skardze, dotyczącego oddalenia wniosku dowodowego dotyczącego zeznań świadka [...], a zatem poprzez oddalenie skargi przez Sąd I instancji pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisów prawa, tj. naruszenia art. 7 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p.
2. Naruszenie prawa materialnego, tj. art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, że znak słowny [...], na który udzielone zostało prawo ochronne nr [...] nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, jako, że jest oznaczeniem zwyczajowo używanym w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.
Argumentację na poparcie zarzutów kasator przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Wnioskodawca w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Wniesiona skarga kasacyjna powołuje obydwie podstawy kasacyjne przewidziane w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Jak akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Nieuzasadniony jest zarzut naruszenia art. 1 §1 i 2 p.u.s.a. wskazany w punkcie 1 lit. a) petitum skargi kasacyjnej.
Zgodnie z art. 1 §1 i 2 p.u.s.a. sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem ich zgodności z prawem. Zakres takiej kontroli działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje między innymi orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. O naruszeniu tych przepisów można mówić tylko wówczas, gdy sąd wyjdzie poza zakres przedmiotowy postępowania sądowoadministracyjnego (tzn. poza kontrolę działalności administracji publicznej, rozpoznając skargę na akt lub czynność nieobjęte jego kognicją), bądź w sprawach należących do jego właściwości uchyli się od badania legalności działalności administracji, ewentualnie zastosuje środki ustawie nieznane oraz posiłkować się przy tym będzie innym kryterium niż zgodność z prawem. Żadna z takich sytuacji nie zaistniała w rozpoznawanej sprawie.
Nie można dopatrywać się naruszenia powołanych przepisów w tym, że sąd wydał orzeczenie o treści niezgodnej z oczekiwaniami strony skarżącej kasacyjnie. Jeżeli sąd administracyjny stosuje środki określone w ustawie, to każde jego orzeczenie, zarówno korzystne jak i niekorzystne dla skarżącego, jest realizacją obowiązku przeprowadzenia kontroli działalności administracji publicznej. W takich przypadkach nie może być mowy o naruszeniu dyspozycji ani art. 1 § 1 i 2 p.u.s.a. (por. wyrok NSA z dnia 29 lipca 2014 r., sygn. akt I OSK 2074/13). To natomiast, że autor skargi kasacyjnej nie zgadza się z oceną ustalonego stanu faktycznego dokonaną przez Sąd I instancji, nie oznacza, że doszło do naruszenia ww. przepisów.
Całkowicie bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 3 ust. 2 p.u.s.a., gdyż ustawa - Prawo o ustroju sądów administracyjnych nie zawiera takiego przepisu. Wskazanie w skardze kasacyjnej nieistniejącego przepisu w obowiązującym akcie prawnym powoduje, że nie spełnia ona w tym zakresie wymagań art. 176 p.p.s.a., a w konsekwencji uniemożliwia kontrolę kasacyjną (por. wyrok NSA z dnia 17 lutego 2005 r., sygn. akt OSK 1735/04).
Za niezasadny należy uznać zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a., sformułowany w punkcie 1 lit. a) petitum skargi kasacyjnej.
Zgodnie z utrwalonym już w tym względzie orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną, jeżeli uzasadnienie wojewódzkiego sądu administracyjnego nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (wyrok NSA z dnia 11.05.2012 r., sygn. II OSK 335/11, Lex nr 1252022). Przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. można naruszyć wtedy, gdy uzasadnienie orzeczenia nie pozwala jednoznacznie ustalić przesłanek, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie, a wada ta nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia lub brak jest uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu albo gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia (wyrok NSA z dnia 10.07.2012 r., sygn. II GSK 1012/12, lex nr 1225696). Zarzut naruszenia przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. może być skuteczny tylko wtedy, gdy uzasadnienie wyroku sporządzone jest w sposób uniemożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności gdy nie zawiera któregoś z elementów konstrukcyjnych wymienionych w powyższym przepisie (wyrok NSA z dnia 10.07.2012 r., sygn. II GSK 1807/11, lex nr 1219231). I co najistotniejsze, za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego (por. wyrok NSA z dnia 01.08.2012 r., sygn. II OSK 2012/11, lex nr 1225725).
Wbrew odmiennemu w tym względzie stanowisku skarżącego, Sąd I instancji nie naruszył art. 141 § 4 p.p.s.a. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zostało sporządzone w sposób umożliwiający kontrolę instancyjną, w szczególności zawiera wszystkie elementy konstrukcyjne wymienione w powyższym przepisie prawa i pozwala jednoznacznie ustalić przesłanki, jakimi kierował się wojewódzki sąd administracyjny podejmując zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera też stanowisko co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. skarżący w istocie próbuje zwalczać prawidłowość przyjętego przez Sąd I instancji stanu faktycznego, czego jak wskazano wyżej, a co wynika ze stanowiska zajętego przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 1 sierpnia 2012 r., sygn. II OSK 2012/11 (lex nr 1225725) skutecznie uczynić nie może (por. też wyrok NSA z dnia 27.07.2012 r., sygn. I FSK 1467/11, lex nr 1217333). Zauważyć należy, że w ramach zarzutu naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. skarżący w istocie polemizuje ze stanowiskiem Sądu I instancji co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Polemika ta, z przyczyn wyżej wskazanych, nie może odnieść zamierzonego skutku.
Nietrafne są również sformułowane w punkcie 1 lit. a) i b) zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a. Autor skargi kasacyjnej upatruje naruszenia tych przepisów poprzez błędne ustalenie (przyjęcie za Urzędem Patentowym RP) okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. ustalenie, że używanie znaku [...] miało miejsce w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy na takowe ustalenie nie zezwala, zwłaszcza jeżeli wziąć pod uwagę, że ustalenie takowe winno odnosić się do daty, według której oznacza się pierwszeństwo (a nie jedynie na podstawie katalogów z lat 70-tych i 80-tych XX wieku) oraz przy oddaleniu wniosku dowodowego dotyczącego zeznań świadka [...].
Odnosząc się do tych zarzutów na wstępie stwierdzić należy, że generalnym mankamentem skargi kasacyjnej jest brak wykazania, iż uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik sprawy, jak to wymaga przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Bowiem w świetle utrwalonego orzecznictwa, nie każde naruszenie przepisów postępowania może stanowić podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Obowiązkiem wnoszącego skargę kasacyjną jest wykazanie, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów nie doszło, wyrok Sądu I instancji byłby inny (por. m.in. wyrok NSA z dnia 4 października 2012 r., II FSK 437/11; LEX nr 1233849). Takich dowodów skarga kasacyjna nie przeprowadziła. Zatem już z tego względu zarzuty te są niezasadne.
Sąd I instancji słusznie przyjął, że Urząd Patentowy RP trafnie stwierdził, że powoływanie się przez uprawnionego na fakt, iż używanie oznaczenia [...] nie miało charakteru używania uczciwego przez inne podmioty, nie zostało przez niego udowodnione w postępowaniu spornym przed organem.
Wbrew twierdzeniom skarżącego kasacyjnie, jak stwierdził NSA w orzecznictwie dowody przedstawiane przez wnioskodawcę na uzasadnienie wskazanych podstaw unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, powinny być opatrzone konkretną datą i pochodzić sprzed daty zgłoszenia spornego znaku do Urzędu Patentowego RP (por. m. in. wyrok NSA z 16 października 2013 r., sygn. akt II GSK 937/12). Dowody, na których oparł swoje rozstrzygnięcie Urząd Patentowy RP pochodziły z okresu przed zgłoszeniem spornego znaku, tj. sprzed daty 4 lutego 2008 r., w której nastąpiło zgłoszenie spornego znaku.
Pomimo zarzutów skarżącego kasacyjnie, organ słusznie odmówił, co potwierdził Sąd I instancji, dopuszczenia dowodu z zeznań świadka [...] na okoliczności wskazane (jak powstało oznaczenie [...], jak powstała dokumentacja Projektowa produktów [...], jak przebiegały badania produktów [...] oraz na okoliczność posiadania przez skarżącego prawa do wytwarzania produktów [...]), gdyż okoliczności te nie mają związku z oceną zdolności odróżniającej spornego znaku towarowego.
Z uwagi na powyższe, Sąd I instancji słusznie stwierdził, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, które zarzucił autor skargi kasacyjnej.
Przechodząc do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, sformułowanych w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzutów naruszenia art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p., należy uznać je za niezasadne.
Należy podzielić stanowisko Sądu I instancji, że organ prawidłowo unieważnił prawo ochronne na słowny znak towarowy [...] o nr [...] na podstawie art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p.
W świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego znak towarowy musi dla uzyskania ochrony wykazywać się przynależnymi tylko jemu, szczególnymi cechami, które pozwolą nabywcom wyróżnić towar nim oznaczony jako pochodzący z określonego źródła od innych towarów tego samego rodzaju mających inne pochodzenie. Podkreślenia wymaga, że część oznaczeń będzie jednak zawsze pozbawiona zdolności odróżniającej, ze względu na treści, które te oznaczenia będą niosły ze sobą (por. m. in. wyrok NSA z dnia 16 marca 2011 r. sygn. akt II GSK 369/10, LEX nr 1080128).
Podkreślenia bowiem wymaga, że słowny znak towarowy [...] zarejestrowany na rzecz skarżącego jest oznaczeniem, które w wyniku powszechności używania przez kilku przedsiębiorców utraciło funkcję oznaczania źródła pochodzenia, a powszechność jego używania nie ograniczyła się jedynie do terytorium Polski, ale była i jest obecnie znacznie szersza, dotyczy terytoriów, na które towar tak oznaczony jest eksportowany. Należało zatem podzielić stanowisko Sądu I instancji i organu, że sporne oznaczenie na skutek używania przez wiele podmiotów, nie będzie w obrocie łączone przez potencjalnych odbiorców z jednym tylko podmiotem, a więc nie realizuje ono podstawowej funkcji oznaczania pochodzenia z jednego źródła i jako takie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy RP - co zaakceptował Sąd I instancji - trafnie uznał, że sporny znak towarowy [...], służący do oznaczania szeroko rozumianych urządzeń technicznych i ich części przeznaczonych do wentylacji i sklasyfikowanych w klasach [...], nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 3 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów. Sporny znak towarowy stanowi więc w istocie nazwę rodzajową, a nie znak towarowy. Mianowicie, jak słusznie stwierdził Urząd Patentowy RP, co najmniej od 32 lat oznaczenie [...] było stosowane i rozumiane jako wskazujące na typ wentylatora.
Znajduje to potwierdzenie w doktrynie, gdzie podkreśla się, że nazwy rodzajowe są przeciwstawieństwem znaków towarowych, w tym sensie, że znak towarowy powoduje niejako "prywatyzację" oznaczenia, zaś nazwa rodzajowa jest uosobieniem wolności pewnego zasobu języka. Nazwa rodzajowa musi zatem pozostawać w domenie publicznej, dostępnej wszystkim przedsiębiorcom. Bez tej nazwy przedsiębiorcy byliby pozbawieni fundamentalnego sposobu komunikowania odbiorcom, jakiego rodzaju towary lub usługi im oferują. Ponadto, przyznanie jednemu przedsiębiorcy monopolu na nazwę rodzajową działałoby również przeciwko konsumentom, bowiem utrudniałoby drastycznie ich orientację w rynku konkurencyjnych produktów. Zatem, pozostawienie wszystkim przedsiębiorcom swobodnego dostępu przez unikanie "prywatyzowania" nazw rodzajowych jako znaków towarowych, jest szczególnie ważne (J. Mordwiłko-Osajda, Znak towarowy. Bezwzględne przeszkody rejestracji, Warszawa 2009, s. 226-227).
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło