II GSK 2205/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-03-23

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło - Chlabicz, Magdalena Bosakirska, Mirosław Trzecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia może zostać nałożona, jeśli przekroczenie dotyczyło nacisku osi, a nie masy całkowitej pojazdu, a procedura ważenia była przeprowadzona przy użyciu przenośnych wag statycznych?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym została nałożona prawidłowo. Sąd stwierdził, że odpowiedzialność przewoźnika ma charakter obiektywny i nie zależy od winy. Podkreślono, że protokół kontroli drogowej, sporządzony z udziałem kierowcy i na zalegalizowanych urządzeniach pomiarowych, stanowił wystarczający dowód naruszenia. Sąd uznał również, że użyte przenośne wagi statyczne były dopuszczone do pomiarów nacisków osi i masy całkowitej, a miejsce ważenia spełniało wymagane normy.
Stan faktyczny
Podczas kontroli drogowej stwierdzono, że zespół pojazdów przekroczył dopuszczalny nacisk pojedynczej osi napędowej o 3,8 tony, a kierowca nie posiadał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na przewoźnika karę pieniężną, którą następnie utrzymał w mocy Główny Inspektor Transportu Drogowego. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę przewoźnika, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło - Chlabicz Sędzia NSA Magdalena Bosakirska Sędzia NSA Mirosław Trzecki (spr.) Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej G. G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 11 kwietnia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 2600/13 w sprawie ze skargi G. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od G. G. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1800 (tysiąc osiemset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 11 kwietnia 2014r. wydanym w sprawie ze skargi G. G. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII oddalił skargę. Zaskarżona wyrok został wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu 10 kwietnia 2013 r. w miejscowości K., na drodze wojewódzkiej nr [...], inspektorzy [...] Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli samochód marki Scania o numerze rejestracyjnym [...] wraz z naczepą marki Schmitz o nr rej. [...], którym kierował H. G. Powyższym zespołem pojazdów wykonywano krajowy transport drogowy rzeczy (ładunku podzielnego w postaci płyt wiórowych) z miejscowości K. do miejscowości Z. Przewóz wykonywano na rzecz skarżącego G. G. - przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Z. W trakcie kontroli kierowca okazał wypis z licencji transportowej i stosowny dokument przewozowy. Z protokołu kontroli wynika, że podczas czynności kontrolnych wykonano pomiary rzeczywistej masy całkowitej oraz nacisków osi zespołu pojazdów. Pomiarów dokonano w obecności kierowcy, który uczestnicząc w czynności ważenia pojazdu, widział wyniki poszczególnych pomiarów. Z protokołu wynika, że kierowcę pouczono o procedurze ważenia, a także poinformowano o sposobie postępowania podczas ważenia pojazdu. Kierowca oświadczył do protokołu, że był on obecny podczas załadunku przewożonego towaru. Z akt administracyjnych sprawy wynika, że inspektorzy dokonali ważenia zatrzymanego zespołu pojazdów wraz z ładunkiem za pomocą przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C o numerach fabrycznych CH953197 i CH953139. W trakcie kontroli stwierdzono, że rzeczywista masa całkowita zestawu pojazdów wyniosła 37,4 t, a nacisk drugiej pojedynczej osi napędowej pojazdu samochodowego wynosił 11800 kg. Wskazano, że na odcinku drogi, na którym zatrzymano zespół pojazdów dopuszczony jest ruch pojazdów o nacisku pojedynczej osi do 8 t., a zatem stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,8 t. Podczas kontroli kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Z protokołu przesłuchania kierowcy wynika, że pojazd po załadowaniu, a przed wyjazdem na drogę wojewódzką - nie był zważony. Kierowca stwierdził jednocześnie, że przejazdy po drodze wojewódzkiej nr [...] odbywają się kilka razy w miesiącu, ponieważ jest to najkrótsza droga do miejsca rozładunku i to skarżący G. G. nakazuje jechać tą trasą, aby było najbliżej i po to, aby koszty transportu były najniższe. Świadek zeznał ponadto, że ważenia dokonuje się tylko przy przewozie towarów załadowanych w miejscowości S. Powyższe czynności kontrolne zostały znalazły odzwierciedlenie w protokole kontroli z dnia 10 kwietnia 2013 r., nr [...] (w aktach administracyjnych sprawy). [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na przepisy art. 104 § 1 k.p.a. oraz art. 61 ust. 1 i 2 pkt 1, art. 64, art. 140aa ust. 1 – 3, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym - decyzją z dnia [...] maja 2013 r., nr [...], nałożył na skarżącego G. G. karę pieniężną w wysokości 15.000 złotych za przejazd po drodze publicznej pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia kategorii VII. W uzasadnieniu tej decyzji organ pierwszej instancji stwierdził, że skarżący wykonywał przejazd po drodze publicznej pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia kategorii VII, bowiem w trakcie przedmiotowej kontroli stwierdzono, że rzeczywista masa całkowita zespołu pojazdów wyniosła 37,4 t, zaś nacisk drugiej pojedynczej osi napędowej pojazdu samochodowego wynosił 11.800 kg. Stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,8 t. Organ podkreślił, że kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego, a w trakcie postępowania strona nie udokumentowała faktu jego posiadania. Organ zauważył ponadto, że zgodnie z art. 140aa ust. 1-3 oraz art. 140 ab ust. 1 pkt. 3 lit. c P.r.d., za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej, której wysokość określa art. 140 ab ust. 1 w/w ustawy. Zatem, w konsekwencji stwierdzonego naruszenia, organ pierwszej instancji, powołując się na przepis art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c ustawy – P.r.d. uznał, że zachodzą pełne podstawy do wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, ustosunkowując się do wniosku skarżącego o ponowne przesłuchanie kierowcy stwierdził, że nie widzi konieczności ponownego przeprowadzania tego dowodu, bowiem świadek ten został przesłuchany w trakcie kontroli drogowej, o czym świadczy protokół z przesłuchania świadka z dnia 10 kwietnia 2013 r. podpisany przez kierowcę bez żadnych uwag. W wyniku rozpatrzenia odwołania strony skarżącej, Główny Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie przepisów art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 64d, art. 140aa ust. 1, ust. 3 i ust. 4, art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) i ust. 2 P.r.d., a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych decyzją z dnia [...] lipca 2013r. utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2013 r. o nałożeniu na skarżącego kary pieniężnej w wysokości 15.000 złotych z tytułu przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII. W uzasadnieniu wydanej decyzji administracyjnej organ odwoławczy, ustosunkowując się do zarzutów odwołania stwierdził, że do pomiarów nacisków osi pojazdu użyto przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C, które w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej. Główny Inspektor Transportu Drogowego podkreślił, że w związku z powyższym, miejsce gdzie przeprowadzano pomiary nie musi podlegać pod katem oceny warunków zawartych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 25 września 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać wagi samochodowe do ważenia pojazdów w ruchu, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych (Dz. U. Nr 188, poz. 1345). Główny Inspektor Transportu Drogowego uznał, że wniosek skarżącego dotyczący przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, na okoliczność poprawności przeprowadzenia pomiaru oraz wpływu miejsca ważenia i okoliczności istniejących w chwili ważenia na możliwość powstania błędu pomiaru jest bezzasadny. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że pomijając sam fakt, że wspomniane miejsce ważenia spełniało wszelkie normy do dokonywania na nim pomiarów, to mając na uwadze niepowtarzalność czynności kontrolnych nie ma możliwości odtworzenia stanu istniejącego podczas kontroli, jak i zbadania okoliczności istniejących w chwili ważenia na możliwość powstania błędu pomiaru. Organ odwoławczy dodał ponadto, że od uzyskanego wyniku pomiaru każdej osi pojazdu odjęto 2% zaokrąglone do 0,1 t w górę, pomimo automatycznego "błędu" pomiaru odejmowanego przez samą wagę. Organ wyjaśnił, że tolerancja ta została przyjęta wewnętrznymi regulacjami Inspekcji Transportu Drogowego, gdyż rzeczywisty wynik jest zawsze wyższy i miała swoje umocowanie w Zarządzeniu nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Główny Inspektor Transportu Drogowego za bezpodstawny uznał również wniosek strony skarżącej o przesłuchanie w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy - H. G., który - jak wskazał organ - został już przesłuchany w tym charakterze podczas czynności kontrolnych i zeznał m.in., że prowadził pojazd po drodze wojewódzkiej nr W 182 z polecenia szefa, mając na uwadze konieczność optymalizacji kosztów przejazdu. Główny Inspektor Transportu Drogowego zwrócił uwagę, że ustawodawca przewidział w przepisie art. 140aa ust. 4 P.r.d. możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności za stwierdzone za naruszenie. Organ odwoławczy, powołując się na treść przepisu art. 140aa ust. 4 P.r.d. - stwierdził, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeśli rzeczywista masa całkowita pojazdu nienormatywnego nie przekracza dopuszczalnej wielkości lub wielkości określonej w zezwoleniu, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy, a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojazdu w przypadku przewozu ładunków sypkich oraz drewna. Organ odwoławczy zauważył, że w niniejszej sprawie przewożone w dniu kontroli płyty wiórowe nie stanowią ładunku sypkiego, ani nie są drewnem. Wobec powyższego, organ uznał, że w niniejszej sprawie nie można było zastosować przepisu art. 140aa ust. 4 pkt 2 P.r.d. Organ odwoławczy wskazał ponadto, że ustawa - Prawo o ruchu drogowym nie definiuje ani pojęcia "ładunek sypki", ani "drewno" (które należy analizować każdorazowo), ani też pojęć: "należyta staranność", czy też "brak wpływu" (przy definiowaniu których należy posiłkować się regulacjami zawartymi w Kodeksie cywilnym). Organ uznał, że protokół kontroli, jako podstawowy dowód w sprawie, sporządzony przez organ kontrolny przy udziale osoby kontrolowanej z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kierowcę własnej wizji zdarzeń, jest dokumentem urzędowym, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., i jako taki stanowi podstawę do wydania decyzji administracyjnej. Organ uznał, że obalenie ustaleń zawartych w protokole kontroli wymaga przedstawienia przez stronę skarżącą jakichkolwiek dowodów. Zdaniem organu odwoławczego, strona skarżąca nie przedstawiła w toku postepowania, ani też w odwołaniu, żadnych dowodów, czy też okoliczności mogących podważyć ustalenia poczynione przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Główny Inspektor Transportu Drogowego stwierdził, że w toku postepowania skarżący nie wykazał, że dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem oraz że nie miał wpływu na powstanie stwierdzonych naruszeń. W tej sytuacji, zdaniem organu odwoławczego, nie zachodzi możliwość uwolnienia się podmiotu wykonującego przejazd od odpowiedzialności, gdyż brak wpływu na powstanie naruszenia musi realnie istnieć, a więc nie wystarczy tylko zakwestionować swojej odpowiedzialności. Zdaniem organu, to podmiot wykonujący przejazd decyduje o wyborze trasy, czy też zachowaniu się na drodze podczas wykonywania transportu, a więc musi on uwzględniać w swych rachubach, bezpieczeństwo zarówno kierowców, jak i innych uczestników ruchu drogowego. Organ stwierdził jednocześnie, iż dopracowanie się sprawnego systemu załadunku pojazdów, w którym uczestniczy zarówno załadowca, jak i podmiot wykonujący przewóz, tak by nie były przekraczane normy wymagane przepisami o drogach publicznych, leży niewątpliwie w interesie podmiotu wykonującego przejazd. Ustosunkowując się do zarzutów obrazy przepisu art. 77 k.p.a., organ odwoławczy stwierdził, że w przedmiotowej sprawie organ pierwszej instancji wypełnił obowiązek wynikający z przepisów art. 7 oraz 77 k.p.a. i zgromadził w aktach sprawy dowody, które są konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił - jako dowód - wszystko, co może przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie jest sprzeczne z prawem. Organ stwierdził ponadto, że podstawową zasadą postępowania dowodowego jest zasada swobodnej oceny dowodów, a więc organ administracji publicznej, ustalając prawdę, nie jest związany żadnymi przepisami co do wartości poszczególnych dowodów i może zgodnie z własną oceną wyników postępowania dowodowego w danej sprawie ustalić stan faktyczny. Skarżący G. G., reprezentowany przez radcę prawnego, złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na skargę decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r., w której wniósł o jej uchylenie oraz zasądzenie kosztów postępowania sądowego. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga G. G. nie zasługuje na uwzględnienie. Zdaniem Sądu, organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając sporne decyzje administracyjne, nie dopuściły się naruszenia zarówno przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności powołanych przez stronę skarżącą art. 6 k.p.a., art. 7 k.p.a., art. 8 k.p.a., art. 75 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 k.p.a., art. 79 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 84 § 1 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a., jak również przepisów prawa materialnego, w tym w szczególności art. 64 ust. 1 i ust. 2, art. 140aa ust. 1-4 oraz art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) i ust. 2 P.r.d., a także art. 41 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych. W działaniu organów wydających wspomniane decyzje administracyjne Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa materialnego. Sąd uznał, że w uzasadnieniu spornych rozstrzygnięć organów Inspekcji Transportu Drogowego wyjaśnione zostały w sposób dostatecznie jasny motywy podjętych decyzji, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca. Sąd przytoczył treść przepisów art. 2 ust. 35a, art. 64 ust. 1 i 2, art. 140aa P.r.d. oraz art. 41 ustawy o drogach publicznych, a następnie stwierdził, że droga wojewódzka nr W-182, na której doszło w dniu 10 kwietnia 2013r. do spornej kontroli zespołu pojazdów należących do skarżącego przedsiębiorcy, została zaliczona do dróg, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 t. Z protokołu kontroli wynika, że podczas czynności kontrolnych wykonano pomiary rzeczywistej masy całkowitej oraz nacisków osi zespołu pojazdów. Pomiarów dokonano w obecności kierowcy H. G., który będąc obecnym przy czynnościach ważenia pojazdu, a także pouczony przez inspektora Inspekcji Transportu Drogowego o procedurze ważenia, nie zgłaszał uwag do wspomnianej procedury ważenia. Inspektorzy dokonali ważenia zatrzymanego zespołu pojazdów wraz z ładunkiem za pomocą przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C o numerach fabrycznych CH953197 i CH953139, które w dniu kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w P. Z kolei miejsce spornego ważenia legitymowało się protokołem z pomiaru równości terenu na stanowiskach kontroli pojazdów z dnia 9 lutego 2013 r. (k. 22 akt administracyjnych). W trakcie kontroli stwierdzono, że rzeczywista masa całkowita zestawu pojazdów wyniosła 37,4 t, a nacisk drugiej pojedynczej osi napędowej pojazdu samochodowego wynosił 11.800 kg. Wskazano, że z uwagi na fakt, iż na odcinku drogi publicznej, na którym zatrzymano zespół pojazdów, dopuszczony jest ruch pojazdów o nacisku pojedynczej osi do 8 t., stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,8 t. Podczas kontroli kierowca nie okazał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, Sąd stwierdził, że działania kontrolne przeprowadzane przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego uregulowane zostały w rozdziale 9 i 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm. - dalej także: "u.t.d."), a dodatkowo w rozdziale 11 tej ustawy dotyczącym kar pieniężnych. Zawarte we wskazanych rozdziałach przepisy, określając przedmiotowo zadania kontrolne Inspekcji Transportu Drogowego oraz kompetencje jej organów, wyszczególniając podmioty podlegające kontroli Inspekcji, precyzując tryb dokonywania kontroli oraz obowiązki, jakie spoczywają na kontrolowanych podmiotach pozwalają przyjąć, że procedura kontrolna dotycząca materii wykonywania transportu drogowego znalazła swoje wyczerpujące, odrębne i niezależne od przepisów k.p.a. uregulowanie. Za tą tezą przemawia brak w ustawie o transporcie drogowym generalnego odesłania do przepisów k.p.a., jako znajdujących zastosowanie w procedurze kontrolnej oraz zawarte w ustawie o transporcie drogowym pojedyncze odesłania do kodeksu postępowania administracyjnego, jak w przypadku nieusprawiedliwionego niestawienia się świadka lub biegłego na wezwanie inspektora - art. 73 ust. 2 u.t.d. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 czerwca 2008 r., sygn. akt II GSK 153/08). Zdaniem Sądu, należy wyraźnie podkreślić, że podstawowe znaczenie mają ustalenia dotyczące stanu faktycznego, stwierdzone w toku kontroli, w protokole kontroli. Zasadniczo bowiem jedynie na tym etapie postępowania strona ma możliwość wpływu na ocenę, czy nastąpiło określone naruszenie przepisów powołanej wyżej ustawy oraz na kwalifikację tego przekroczenia. Sporządzenie protokołu z kontroli znajduje umocowanie w przepisie art. 74 ustawy o transporcie drogowym. Z powołanego przepisu cyt. ustawy wynika, że z przeprowadzonych czynności kontrolnych inspektor sporządza protokół, a jego kopię doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 1) Protokół podpisują inspektor i kontrolowany. Do protokołu kontroli, kontrolowany może wnieść zastrzeżenia (art. 74 ust. 2). Odmowę podpisania protokołu przez kontrolowanego odnotowuje się w protokole (art. 74 ust. 3). Jako dokument urzędowy, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe, w ich zakresie działania, protokół stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Protokół kontroli korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzany jest z udziałem przedstawiciela podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia. Protokół obrazuje stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobę kontrolowaną protokołu stanowi dowód w sprawie. Orzecznictwo sądowe przywiązuje istotne znaczenie do funkcji dowodowej protokołu z kontroli drogowej. Odnosząc się w do zarzutu naruszenia art. 76 § 1 k.p.a., Sąd wskazał, że protokół kontroli, będący podstawowym dowodem w spawie, jest sporządzony przez organ kontrolny przy współudziale kontrolowanego kierowcy, z zapewnieniem możliwości przedstawienia przez kontrolowanego własnej wersji zdarzeń. Nie bez znaczenia jest również to, że przepis art. 74 ust. 2 ustawy o transporcie drogowym przewiduje możliwość odmowy podpisania protokołu przez kontrolowanego, z czego skontrolowany w niniejszej sprawie kierowca nie skorzystał, nie wnosząc jednocześnie żadnych uwag i zastrzeżeń do protokołu kontroli. Ustosunkowując się do zarzutu strony skarżącej, jakoby inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego przeprowadzili ważenie niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, a także ustalili ich wyniki na podstawie czynności opartych na procedurach, które nie mają jakichkolwiek normatywnych podstaw, należy na wstępie zauważyć, że skoro do pomiarów nacisków osi kontrolowanego zespołu pojazdów użyto przenośnych wag do pomiarów statycznych typu SAW 10C, Sąd przyjął, że miejsce, w którym przeprowadzano przedmiotowe pomiary, nie musiało podlegać ocenie pod katem spełniania warunków zawartych w rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 25 września 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać wagi samochodowe do ważenia pojazdów w ruchu, oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych. Sąd uznał za słuszny pogląd organu odwoławczego że w obowiązujących przepisach brak jest regulacji prawnej ważenia za pomocą wag nieautomatycznych przez organy kontrolne, co nie czyni dokonanych w toku kontroli pomiarów nieważnymi. Miejsce przeprowadzenia spornego ważenia w miejscowości Klempicz legitymowało się dokumentem zatwierdzającym, wydanym po przeprowadzeniu pomiarów przez uprawnionego geodetę. Niewątpliwie, pomiary zawarte w treści wspomnianego dokumentu wskazują, że pomierzone spadki mieszczą się także w normie, przewidzianej również dla wag do pomiarów dynamicznych (do ważenia pojazdów w ruchu). Zdaniem Sądu, istota sporu sprowadza się do wyjaśnienia, czy brak regulacji prawnej odnośnie procedury ważenia pojazdów przy zastosowaniu przenośnych wag do pomiarów statycznych - powoduje, ż inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego, wykonując czynności pomiaru, zasadnie stosują się do wytycznych zawartych w instrukcjach wag dołączonych przez ich producentów. Sąd uznał, że obydwie wagi użyte podczas kontroli w niniejszej sprawie legitymowały się ważnym świadectwem ponownej legalizacji. Z treści Świadectwa Homologacji dołączonego do instrukcji wag SAW 10C wynika, że wagi te są zgodne z wymaganiami dyrektywy nr 90/384/EWG (obecnie zastąpionej dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2009/23/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r. w sprawie wag nieautomatycznych), wdrożonej do prawa polskiego rozporządzeniem Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla wag nieautomatycznych podlegających ocenie zgodności (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 23), którego przepisy stosuje się od dnia akcesji Polski do UE. Zgodnie z § 2 pkt 2 tego rozporządzenia jego przepisy stosuje się do wag nieautomatycznych służących do określania masy będącej podstawą obliczania (...) kar (...) lub podobnych typów opłat. Zatem za pomocą wag użytych w trakcie kontroli organ administracji mógł ustalić także masę całkowitą kontrolowanego pojazdu (DMC). W art. 1 ust. 2 lit. a pkt 2 i art. 3 dyrektywy nr 90/384/EWG m.in. wyróżniono wagi dla określania masy dla obliczenia (...) kary (...) lub podobnych typów opłat. Muszą one spełniać zasadnicze wymogi wymienione w załączniku I do dyrektywy. Przepisy art. 1 ust. 2 lit. a pkt 2 w zw. z ww. załącznikiem I "wymogi metrologiczne" lp. 2.1 dyrektywy dopuszczają wagi o dokładności IIII do dokonywania ważenia wykorzystywanego dla ustalenia masy do obliczania kary. Również przepisy art. 1 ust. 2 lit. a pkt ii dyrektywy nr 2009/23/WE i załącznika I do dyrektywy przewidują wykorzystywanie wag nieautomatycznych o dokładności IIII do określania m.in. masy do obliczania kary. Nie ulega wątpliwości, że ważenie kontrolowanego zespołu pojazdów odbyło się z zachowaniem procedury określonej w instrukcji obsługi przeznaczonej dla wag SAW 10C. Aby zapobiec powstawaniu błędów w pomiarach spowodowanych tarciem spoczynkowym zawieszenia kół, producent wag SAW (w uwagach do pkt 2.4 instrukcji) zalecił jednoczesny pomiar dla wszystkich kół w zamocowanej części pojazdu przy zastosowaniu odpowiedniej liczby połączonych wag. Wskazał też, że jeżeli niemożliwe jest jednoczesne zważenie kół mostów dwu- lub trzyosiowych, należy zrównoważyć różnicę wysokości przy pomocy płyt pomocniczych. Z wykorzystania podkładek można zrezygnować, jeżeli istnieją odpowiednie wgłębienia w nawierzchni w miejscu przeprowadzania pomiarów, w których można umieścić wagę SAW. Jak wynika z treści pkt 2.4 instrukcji, dopuszczalne jest także dokonywanie pomiarów nacisków osi (bez ograniczeń co do liczby osi) za pomocą jednej pary wag. Ponadto w pkt 5.1 załącznika do wzmiankowanego Świadectwa Homologacji (Warunki lokalizacji) wskazano m.in., iż powierzchnia wagi pomostowej w obszarze osi (3 m z przodu i z tyłu wagi) musi znajdować się w tej samej płaszczyźnie, co podłoże, szczególnie podczas ważenia pojazdów wieloosiowych, a w razie potrzeby należy użyć podkładek wyrównujących. Taki zapis oznacza brak ograniczeń zastosowania wag typu nieautomatycznego do pomiaru obciążenia (nacisku) kół i osi pojazdu determinowanych ilością osi. Natomiast § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz. 951 ze zm.) definiuje oś wielokrotną, jako zespół złożony z dwóch lub więcej osi zwanych "osiami składowymi", natomiast nie wskazuje maksymalnej liczby osi. Z tych wszystkich powodów Sąd uznał, że zastosowane przez organ w wykonaniu ww. czynności kontrolnych wagi typu SAW 10C mogły służyć do pomiarów nacisków osi skontrolowanego pojazdu i określenia jego masy całkowitej. Ponadto Sąd wskazał, że instrukcja obsługi wag typu SAW stanowi, że eksploatacja tych wag bez wykorzystania żadnych środków możliwa jest na wszystkich normalnych nawierzchniach drogi, a w przypadku nawierzchni nierównej, należy zwrócić uwagę na konieczność zachowania co najmniej 5 mm odległości przy nawierzchni drogi wskutek pomiaru odchylenia (ugięcia) nawierzchni przy obciążeniu. Główny Inspektor Transportu Drogowego zasadnie wskazał więc, że tabela w pkt 2.5 wspomnianej instrukcji obsługi wag typu SAW przedstawia propozycje ustawienia wag dla różnych pojazdów i nie wyklucza to ważenia pojazdu 4 i 5 osiowego dwoma wagami. Organ odwoławczy nadmienił ponadto, że każdą oś waży się osobno, a wyniki osi wielokrotnych uzyskuje się przez ich sumowanie. W ocenie Sądu, zarzuty w kwestii niespełnienia wymogów przez miejsce ważenia pojazdu są nietrafne. Sąd uznał, że wiarygodnym i rzeczywistym obrazem parametrów zatrzymanego zespołu pojazdu jest pomiar dokonany w toku kontroli drogowej, na zalegalizowanych urządzeniach pomiarowych, w miejscu ważenia legitymującym się dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów. Tylko taki tryb kontroli parametrów pozwala stwierdzić nienormatywność kontrolowanego pojazdu w chwili jego zatrzymania. Zatem inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego weryfikują stan faktyczny zastany w chwili kontroli drogowej, używając wyłącznie urządzeń o ważnej legalizacji. Mając to na uwadze, Sąd uznał, na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach administracyjnych sprawy, że sporna kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia zespołu pojazdów, została przeprowadzona sposób prawidłowy, albowiem pomiarów dokonano za pomocą wag przenośnych do pomiarów statycznych posiadających stosowną legalizację Urzędu Miar, przed rozpoczęciem czynności kontrolnych kierowca miał możliwość sprawdzenia zgodności numerów fabrycznych wagi ze świadectwami legalizacji, został zapoznany z instrukcją ważenia, zaś odczytu wskazań dokonano w jego obecności. Ponadto miejsce, w którym dokonano kontroli, legitymuje się odpowiednim dokumentem potwierdzającym spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków na osi. Nie bez znaczenia jest również to, że kierowca, po przeprowadzonym ważeniu, nie skorzystał z prawa powtórnego ważenia, ani nie zgłosił żadnych uwag do protokołu. Zdaniem Sądu, ustosunkowując się do kwestii nieprzeprowadzenia dowodu z opinii biegłego metrologa, Główny Inspektor Transportu Drogowego zasadnie wskazał, że sporna kontrola odbyła się przyrządami zalegalizowanymi w miejscu, które dawało rękojmię prawidłowego wyniku. Ponadto, procedura kontrolna została opisana w protokole kontroli, a kierowca nie zgłosił żadnych uwag do przeprowadzonego ważenia. Wyjaśnić również należy, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - procedura odjęcia dopuszczalnych odchyłek od wyniku ważenia, tj. 2%, miała umocowanie prawne, albowiem § 23 pkt 7 zarządzenia nr 50/2011 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 9 września 2011 r. w sprawie zasad prowadzenia kontroli przez inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, stanowi wyraźnie, że ze względu na możliwe błędy wskazań wag wynikające z pochylenia nawierzchni na stanowisku ważenia i błędy wynikające z cząstkowego ważenia pojazdów wieloosiowych, od ustaleń miernika wagi odejmuje się 2% wartości wskazanej przez wagę zaokrąglone w górę do każdych pełnych 100 kg. Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, że zarzuty strony skarżącej odnoszące się do samej procedury ważenia, nie dawały podstawy do zasięgnięcia opinii biegłego metrologa, a więc organ nie dopuścił się obrazy normy prawnej wyrażonej w przepisie art. 84 § 1 k.p.a. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu naruszenia przez organ przepisów postępowania z uwagi na zaniechanie przeprowadzenia wnioskowanego przez stronę skarżącą ponownego przesłuchania kierowcy w charakterze świadka, należy zauważyć, że przepis art. 73 ust. 1 pkt 4 u.t.d. daje inspektorowi możliwość przesłuchiwania świadków i zasięgania opinii biegłych w toku kontroli. Z możliwości tej skorzystano, przesłuchując kierowcę kontrolowanego pojazdu w charakterze świadka. Protokół przesłuchania włączono do akt sprawy, w związku z czym strona mogła się z nim zapoznać. Z protokołu przesłuchania kierowcy jednoznacznie wynika, że kierowca wykonywał przejazdy drogą wojewódzką nr W-182 na zlecenie skarżącego przedsiębiorcy. W tej sytuacji, Sąd uznał, że powtórzenie czynności w postaci ponownego przesłuchania kierowcy było bezcelowe. Sąd uznał również, że z uwagi na brzmienie przepisu art. 73 ust. 1 pkt 4 u.t.d. niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 79 k.p.a., albowiem specyfika kontroli drogowej bezwzględnie wyklucza obowiązek zawiadomienia strony skarżącej o miejscu i terminie przeprowadzenia dowodu ze świadków, przynajmniej na siedem dni przed terminem tej czynności. Trudno również przyjąć, aby w postępowaniu kontrolnym na drodze, prowadzonym przez Inspekcję Transportu Drogowego strona skarżąca miała prawo brać udział w przeprowadzeniu dowodu z przesłuchania kierowcy. Przechodząc do kwestii braku odpowiedzialności skarżącego za powstałe naruszenie, Sąd stwierdził, że strona skarżąca nie wykazała okoliczności uzasadniających uwolnienie jej od tej odpowiedzialności Skarżący opiera swoje twierdzenie na treści art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a i b P.r.d., podnosząc , że - wbrew zarzutom organów obu instancji - dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Ustosunkowując się do powyższych twierdzeń, Sąd stwierdził, że należy wyjść od wynikającej z przytoczonych wyżej przepisów reguły, że podmiotu wykonującego przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym i że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje i to niezależnie od charakteru stosunku prawnego łączącego przedsiębiorcę z taką osobą. Odpowiedzialność przedsiębiorcy prowadzącego usługi w zakresie transportu drogowego za czyny osób wykonujących transport drogowy w jego imieniu nie jest odpowiedzialnością absolutną za cudze czyny. Okoliczności uwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi z skutki prawne z wynikające przepisu regulującego tę kwestię. Istnieje tutaj domniemanie odpowiedzialności przewoźnika za naruszenie prawa przez kierowcę. Przewoźnik organizuje bowiem pracę kierowców i sprawuje nad nimi nadzór. Ponosi on ryzyko prowadzenia przedsiębiorstwa transportowego oraz posiada instrumenty prawne i faktyczne, aby zapewnić należyte wykonywanie obowiązków przez kierowców tak, aby nie dochodziło do naruszenia prawa. Domniemanie odpowiedzialności przewoźnika może być obalone i ciężar udowodnienia okoliczności to uzasadniające spoczywa na przedsiębiorcy. Oba orzeczenia dotyczą wprawdzie naruszeń przepisów ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, ale mają znaczenie również na gruncie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd stwierdził, że skarżący przedsiębiorca nie wykazał przesłanki uwolnienia do odpowiedzialności przewoźnika w postaci dołożenia należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, w związku z czym organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji, wydając w niniejszej sprawie sporne decyzje administracyjne, nie naruszyły art. 140aa ust. 4 P.r.d. W kontrolowanym postępowaniu nie naruszono, w ocenie Sądu, zasad postępowania administracyjnego, w szczególności wynikających z art. 7, art. 8 oraz art. 77 § 1 k.p.a. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał wystarczające podstawy do podjętych przez organy rozstrzygnięć, co oznacza również, że organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję wydaną w pierwszej instancji - nie naruszył przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wniósł, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, G. G., który zarzucił mu naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na wynik sprawy, a mianowicie art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 6 k.p.a., 7 k.p.a., art. 75 k.p.a. oraz art. 77 k.p.a., art. 78k.p.a., a także art. 84 § 1 k.p.a. - w zw. z art. 136 k.p.a., polegające na tym, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie (uchylenie decyzji) w sytuacji, gdy organy administracji publiczne I i II instancji naruszyły w sposób rażący wskazane wyżej przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, a w szczególności bezpodstawnie odmówiły dopuszczenia wnioskowanych przez stronę dowodów z zeznań świadka oraz z opinii biegłego, nie dokonały wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego, jak również oparły rozstrzygnięcie na okolicznościach pozanormatywnych, naruszając tym samym zasadę legalizmu. Składając powyższe zarzuty G. G. wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie i zasądzenie od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a., skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez Sąd I instancji kontroli zaskarżonej decyzji w zakresie wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów postępowania. Zarzuty te sprowadzają się do kwestionowania prawidłowości ważenia pojazdu - tak w zakresie związanej z tym procedury, jak i samej czynności. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę skarżącą naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zatem sam autor skargi kasacyjnej wyznacza zakres kontroli instancyjnej wskazując, które normy prawa zostały naruszone. Naczelny Sąd Administracyjny nie ma obowiązku ani prawa do domyślania się i uzupełniania argumentacji autora skargi kasacyjnej (por. wyrok NSA z dnia 6 września 2012 r., sygn. akt I FSK 1536/11, LEX nr 1218336). Przechodząc do oceny zarzutów zgłoszonych w ramach podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 p.p.s.a. należy przypomnieć, że powołując się na naruszenie wskazanych w petitum skargi kasacyjnej przepisów prawa, w ramach określonej wyżej podstawy kasacyjnej, skarżący kasacyjnie winien wykazać, że naruszenie tych przepisów prawa miało istotny wpływ na wynik rozstrzygnięcia Sądu I instancji. Podkreślić bowiem należy, że zamierzony skutek skarga kasacyjna może odnieść tylko wówczas, gdy wykazane zostanie takie naruszenie przez Sąd I instancji przepisów postępowania, któremu można zasadnie przypisać możliwy istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia. Oznacza to, że niezależnie od wskazania istoty zarzutu, autor skargi kasacyjnej winien przeprowadzić argumentację, w której wykaże wpływ tego naruszenia na treść orzeczenia oraz wykaże, że wpływ ten mógł być istotny dla zaskarżonego rozstrzygnięcia Sądu I instancji. Wniesiona skarga kasacyjna nie spełnia wskazanego wyżej wymogu. Przed przystąpieniem do omówienia zarzutów skargi kasacyjnie przypomnieć należy ogólne zasady odpowiedzialności przewoźnika za wykonywanie przejazdów pojazdami nienormatywnymi bez zezwolenia. Stosownie do art. 140aa ust. 1 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej. W myśl ust. 3 pkt 1 karę pieniężną, o której mowa w ust. 1, nakłada się na podmiot wykonujący przejazd. W świetle orzecznictwa sądów administracyjnych ta administracyjna odpowiedzialność ma charakter obiektywny i znajduje zastosowanie względem podmiotu wykonującego przewóz w razie wystąpienia skutku zakazanego ustawą i niezależnie też od tego, kto przyczynił się do powstania naruszenia. W razie stwierdzenia naruszeń, obowiązkiem organu jest nałożenie stosownej kary pieniężnej. Oznacza to, że odpowiedzialność administracyjna przewoźnika jest niezależna od winy i dlatego, co do zasady, nie mają znaczenia okoliczności w jakich doszło do powstania naruszeń. Odpowiedzialność za przekroczenie dopuszczalnych nacisków na osie jest odpowiedzialnością za skutek, a zatem sam wynik ważenia potwierdzający przekroczenia parametrów ustawowych wystarcza do nałożenia kar pieniężnych. W przypadku stwierdzenia podczas kontroli drogowej, że pojazd jest nienormatywny, służby kontrolujące mają obowiązek nałożyć karę pieniężną, a jej wysokość, odnoszona do wielkości stwierdzonego przekroczenia, jest ściśle określona. Konkludując, wypada zatem podkreślić, że także w rozpatrywanej sprawie dla odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz pojazdem nienormatywnym i w konsekwencji nałożenia nań z tego powodu kary pieniężnej istotny jest sam fakt powstania naruszenia. Co do zasady odpowiedzialność ta nie jest zaś zależna od winy, jak i okoliczności faktycznych stanowiących przyczyny powstałego naruszenia Niewątpliwie, odpowiedzialność przedsiębiorcy w sprawach, jak niniejsza, łagodzi wspomniany przepis art. 140aa ust. 4 P.r.d. Wyłączenie tej odpowiedzialności może mieć miejsce, gdy dochował on należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem, a także, gdy nie miał wpływu na powstanie naruszenia (art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i lit. b) P.r.d. ). W zaistniałych w sprawie okolicznościach faktycznych nie można uznać, że przewoźnik dochował należytej staranności, jak i że nie miał wpływu na powstanie naruszenia. W myśl bowiem art. 61 ust. 1 p.r.d. ładunek nie może powodować przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej lub dopuszczalnej ładowności pojazdu. Zgodnie zaś z art. 61 ust. 2 pkt 1 powołanej ustawy ładunek na pojeździe umieszcza się w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę. Natomiast ust. 3 tego artykułu stanowi, że ładunek umieszczony na pojeździe powinien być zabezpieczony przed zmianą położenia (...). Wobec przywołanej regulacji należy zatem przyjąć, że to na przewoźniku, który ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym spoczywa obowiązek zadbania o to, aby transportowany ładunek został umieszczony na pojeździe w taki sposób, aby nie powodował przekroczenia dopuszczalnych nacisków osi pojazdu na drogę, jak i zabezpieczenie tego ładunku przed przemieszczeniem. W orzecznictwie sądów administracyjnych na tle omawianego zagadnienia prezentowany jest pogląd, że przewoźnik przed rozpoczęciem przejazdu powinien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom. Dopracowanie sprawnego systemu załadunku pojazdów, tak by nie przekraczane były normy wymagane przepisami o drogach publicznych, leży niewątpliwie w interesie przewoźnika, albowiem to on jest odpowiedzialny za ewentualne naruszenia tych regulacji (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 7 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 640/10, LEX nr 759736). Każdy podmiot zajmujący się przewozem ładunku po drogach publicznych powinien z należytą starannością, bardzo dokładnie, sprawdzać nie tylko sam proces załadunku towaru na pojazd, ale również wybierać drogę swego przejazdu w taki sposób, aby nie naruszyć jakichkolwiek norm prawa drogowego oraz przepisów dotyczących warunków technicznych pojazdu (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 21 maja 2004 r., sygn. akt II SA 53/03, LEX nr 148939). Należy w tym miejscu podnieść, że po załadowaniu samochód nie był ważony i udał się w trasę wyznaczoną przez samego przedsiębiorcę, co wynika wprost z zeznań złożonych przez kierowcę pojazdu H. G. Mając na uwadze odpowiedzialność wynikającą z art. 140aa ust. 1 i ust. 3 pkt 1 P.r.d. oraz ogólną zasadę wynikającą z istoty przewozu - pieczy przewoźnika nad transportowanym towarem stwierdzić wypada, że zabezpieczenie i przygotowanie przesyłki na czas przewozu spoczywa na podmiocie wykonującym przejazd. Skarżący podczas postępowania nie wskazał, że odpowiedzialność powinien ponieść załadowca towaru. Skarżący kasacyjnie, dążąc do wykazania dołożenia należytej staranności w kwestii prowadzenia przedsiębiorstwa, zgodnie z wymogami określonymi w przepisach prawa, ograniczył się jedynie do postawienia tezy, że organy uniemożliwiły mu wykazanie owych przesłanek z uwagi na nieprzesłuchanie w charakterze świadka - kierowcy H. G. Autor skargi kasacyjnie nie wskazał, poza ogólnymi stwierdzeniami, żadnych konkretnych, szczegółowych okoliczności, które w jego ocenie powodowałyby zwolnienie go z odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym w dniu 10 kwietnia 2013r. Stąd też słusznie Sąd I instancji uznał, że "brak jest jakichkolwiek dowodów, które uwiarygadniałyby, że świadek miał potwierdzić wspomnianą okoliczność, skoro z jego jednoznacznych zeznań złożonych w toku kontroli wynika, iż wykonywał on sporny przewóz drogą wojewódzką nr W-182 właśnie na polecenie skarżącego przedsiębiorcy, przy jego pełnej świadomości braku ważenia pojazdu po załadowaniu, a przed wyjazdem na drogę". Skarżący kasacyjnie w toku postępowania administracyjnego i sądowoadministarcyjnego nie sprecyzował również zarzutów dotyczących okoliczności związanych z ważeniem pojazdu. Słusznie zatem organ odwoławczy, a następnie Sąd I instancji uznały, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z dziedziny metrologii na okoliczność przeprowadzenia pomiaru i wpływu miejsca ważenia oraz okoliczności istniejących w chwili ważenia na możliwość powstania błędu pomiaru, jest bezzasadne. Stwierdzić należy, że prawidłowo Sąd I instancji uznał, że ustalenia poczynione przez organ w toku prowadzonego postępowania administracyjnego mogły stanowić podstawę dla ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy. Istotne bowiem elementy stanu faktycznego zostały przez organ wyjaśnione. Ustalenia dotyczące przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia znalazły odzwierciedlenie w wydanym przez organ rozstrzygnięciu i wynikały jednoznacznie ze zgromadzonego materiału dowodowego, przeprowadzone zaś dowody prowadziły do określenia okoliczności podlegających udowodnieniu. Należy podkreślić, że art. 75 § 1 k.p.a. stanowi, iż jako dowód należy dopuścić wszystko co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych, oraz oględziny. Wskazać również należy, że co prawda strona, zgodnie z art. 78 k.p.a., posiada uprawnienie do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu, jednakże uprawnienie to podlega ograniczeniom, które pod względem celowości i konieczności zapewnienia szybkości postępowania, organ powinien każdorazowo rozważyć zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń. W niniejszej sprawie w przekazanych Sądowi aktach znajduje się protokół kontroli z dnia 10 kwietnia 2013r., w którym stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu o 3,8 t. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 ustawy o transporcie drogowym). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym. iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 kpa. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy, który - tak jak w niniejszej sprawie - podpisał go bez. zastrzeżeń, nie korzystając z możliwości wniesienia uwag, co do treści ustaleń. Odpowiadający wymaganiom art. 68 kpa, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Skład orzekający w tej sprawie w pełni podziela pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 7 grudnia 2010 r. sygn. akt II GSK 1062/09 (oraz w powołanych w uzasadnieniu tego wyroku orzeczeniach), że dowód z dokumentu urzędowego - jakim jest prawidłowo sporządzony protokół kontroli - ma znaczenie szczególne, bowiem zostaje w nim utrwalony stan rzeczy, jaki kontrolerzy zastali podczas kontroli. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Z protokołu kontroli w sprawie niniejszej wynika, że ważenie miało miejsce w obecności kierowcy, który był pouczony o przebiegu ważenia. Okazano mu dokumenty dotyczące legalizacji wag i protokół nachylenia terenu. Do powyższych dokumentów nie zgłosił zastrzeżeń. Użyte do ważenia pojazdu urządzenie pomiarowe, jak i protokół kontroli nie zostały przez autora skargi kasacyjnej skutecznie podważone. Organy, a także Sąd pierwszej instancji w sposób szczegółowy ustosunkowały się do podnoszonych przez skarżącego zarzutów. Słusznie zaakcentowano, że pojazd został zważony przy pomocy legalizowanej wagi, a miejsce w którym przeprowadzono ważenie pojazdu skarżącego kasacyjnie legitymowało się dokumentem zatwierdzającym, wydanym przez uprawnionego geodetę. Podnoszone w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzuty dotyczące użycia niewłaściwych urządzeń do dokonanych w dniu 10 kwietnia 2013r. pomiarów statycznych pojazdu skarżącego kasacyjnie nie mogą przynieść zamierzonego skutku. Zauważyć bowiem trzeba, że do ważenia zestawu pojazdów zastosowano wagi przenośne nieautomatyczne SAW 10 C/II, posiadające świadectwo homologacji do dokonywania pomiarów nacisków kół i osi ( w układzie dwóch połączonych wag ), a właśnie w czasie kontroli przy użyciu tych wag stwierdzono przekroczenie nacisk na pojedynczą oś napędową, za co wymierzono skarżącemu kasacyjnie karę pieniężną w wysokości 15.000 zł. Mając na uwadze powyższe okoliczności Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 i 204 pkt 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło