II SA/Ol 162/14
WyrokWSA w Olsztynie2014-04-17
Skład orzekający: Alicja Jaszczak-Sikora, Marzenna Glabas, Adam Matuszak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości sąsiedniej do nieruchomości podlegającej podziałowi, który nie posiada do niej żadnego tytułu prawnego, posiada interes prawny do żądania stwierdzenia nieważności postanowienia opiniującego projekt podziału nieruchomości?Ratio decidendi
Sąd podzielił pogląd organu, że skarżący, jako właściciel nieruchomości sąsiedniej, nie posiadał interesu prawnego do żądania stwierdzenia nieważności postanowienia opiniującego projekt podziału nieruchomości, ponieważ nie posiadał żadnego tytułu prawnego do dzielonej nieruchomości, a sam podział nie wpłynął na jego prawa własności. Interes prawny musi wynikać z normy prawa materialnego i bezpośrednio dotyczyć sfery prawnej podmiotu, a nie być jedynie interesem faktycznym.Stan faktyczny
Skarżący E.S. domagał się stwierdzenia nieważności postanowienia opiniującego projekt podziału nieruchomości, twierdząc, że podział narusza jego interes prawny i konstytucyjną ochronę prawa własności, pozbawiając go dostępu do drogi publicznej. Samorządowe Kolegium Odwoławcze umorzyło postępowanie, uznając, że skarżącemu nie przysługuje legitymacja procesowa, ponieważ nie był właścicielem ani użytkownikiem wieczystym działki podlegającej podziałowi. WSA oddalił skargę, podzielając stanowisko SKO.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora Sędziowie Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Wojtyszek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 kwietnia 2014 r. sprawy ze skargi E.S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie stwierdzenia nieważności postanowienia opiniującego projekt podziału nieruchomości oddala skargę. WSA/wyr.1 – sentencja wyroku
Postanowieniem z dnia "[...]", znak: "[...]", Wójt Gminy "[...]" pozytywnie zaopiniował projekt podziału nieruchomości położonej w obrębie "[...]", Gmina "[...]", oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr "[...]", stanowiącej własność Gminy "[...]", a następnie decyzją z dnia "[...]", znak: "[...]", organ zatwierdził projekt podziału powyższej nieruchomości na działki nr "[...]" i "[...]".
Wnioskiem z dnia "[...]" (data wpływu do organu) E. Ś. zwrócił się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego o stwierdzenie nieważności postanowienia z dnia "[...]", znak: "[...]". Jako podstawę stwierdzenia nieważności podał art. 156 § 1 pkt 2 i 6 k.p.a. Zarzucił ponadto, że decyzja podziałowa narusza art. 93 ust. 1, 2, 3 i art. 94 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Podał, iż w wyniku podziału działki nr "[...]", nieruchomości oznaczone jako działki nr "[...]","[...]","[...]", "[...]" - za budynkami gospodarczymi - utraciły dostęp do drogi publicznej. Wskazał, iż dokonany podział pozostaje w sprzeczności z wydanymi na rzecz S. W. decyzjami o warunkach zabudowy, w których wskazano, że budowa nie może utrudniać dostępu do drogi publicznej. Podniósł, że uprawnienie do korzystania z działek nr "[...]", "[...]", "[...]" i "[...]" za budynkami gospodarczymi zostało przez podział nieruchomości naruszone, gdyż dostęp do drogi publicznej jest praktycznie niemożliwy. Dodatkowo wskazał,
iż dojazd do działek nr "[...]", "[...]", "[...]" i "[...]" za budynkami gospodarczymi stanowiącymi jego własność był zapewniony poprzez działkę nr "[...]" (stanowiącą drogę) przy zabudowaniach S. W. Podał, że nie jest prawdą, iż dostęp do tych działek został udostępniony poprzez działkę nr "[...]", bowiem działka ta jest użytkowana rolniczo, zaś osoba, która jest w posiadaniu tej działki może w każdej chwili wystąpić o jej zasiedzenie. Stwierdził, że w wyniku podziału działki nr "[...]" i utworzenia nowych działek pozbawiono jego i żonę konstytucyjnej ochrony prawa własności i naruszono ochronę praw nabytych. Dodał, że dokonany podział ingeruje w wykonywanie prawa własności poprzez uniemożliwienie korzystania z nieruchomości, jego rodzice nie mają dostępu do nieruchomości, którą mogą dożywotnio użytkować, zaś przy podziale i sprzedaży działki nr "[...]" doszło do wykorzystania stanowisk publicznych.
Postanowieniem z dnia "[...]" Samorządowe Kolegium Odwoławcze umorzyło postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia z dnia "[...]", znak: "[...]". W uzasadnieniu
wyjaśniono, że E. Ś. nie przysługuje legitymacja procesowa domagania się stwierdzenia nieważności postanowienia opiniującego podział nieruchomości. Wskazano, że właścicielem działki nr "[...]" objętej postępowaniem w sprawie podziału nieruchomości jest Gmina "[...]". Na skutek tego
podziału wyodrębniono dwie działki o nr "[...]" i "[...]". W wyniku umowy zamiany własność działki o nr "[...]" została przeniesiona na rzecz S. W. Kolegium wskazało, że E. Ś. nie przysługiwał żaden tytuł prawny do działki nr "[...]". Nie był on jej właścicielem, ani użytkownikiem wieczystym, nie przysługiwały mu także do tej nieruchomości żadne ograniczone prawa rzeczowe. Kolegium przywołało regulacje art. 97 ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz art. 28 Kodeksu postępowania administracyjnego.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy E. Ś. zarzucił
postanowieniu Kolegium naruszenie art. 28 w zw. z art. 30 k.p.a. oraz naruszenie ustaleń zawartych w decyzji o warunkach zabudowy. Wskazał, że postanowienie Kolegium jest sprzeczne z pojęciem "dróg wewnętrznych", które to czynią dostęp do drogi publicznej i w tym pojęciu nabył "prawa strony". Zakwestionowanemu rozstrzygnięciu zarzucił także sprzeczność z przepisami kodeksu cywilnego, ustawy o gospodarce nieruchomościami i prawami, które mu przysługują. Wskazał, że postanowienie SKO oparte jest o fałszywe zapisy w dokumentach Wójta. Podniósł, że urząd gminy jest organem państwowym, ma zobowiązania wobec mieszkańców gminy i nie może doprowadzać do strat finansowych i zdrowotnych. Wskazał ponadto, że "wymieniony odcinek drogi" jest najbliższym dostępem do działek, dostępem istniejącym od wielu lat, uzyskanym z mienia państwowego nieodpłatnie jako droga, więc w związku z tym gmina podlega ograniczeniom w dysponowaniu tą nieruchomością. Stwierdził, że ingerencja Wójta w pozbawienie go tego odcinka drogi narusza jego interes prawny, a także ma wpływ na niszczenie środowiska, które
powstanie w wyniku większego zużycia paliwa i eksploatacji maszyn. Podniósł również, iż twierdzenie, że z nowej drogi korzystają mieszkańcy jest fałszywe i bezczelne, gdyż nikt z niej nie korzysta, bo nie ma tam działek, a dla niego też jest bezużyteczna. Dodatkowo zarzucił, iż rozstrzygnięcie jest sprzeczne z postanowieniem z dnia "[...]", w którym Kolegium stwierdziło uchybienie terminu, co w jego ocenie oznacza, iż Kolegium przyznało mu przymiot strony, gdyż gdyby nie był stroną, nie mógłby uchybić terminowi do złożenia zażalenia z powodu niemożności złożenia zażalenia. Stwierdził także, że postanowienie jest sprzeczne z wyrokiem WSA w Olsztynie z dnia 4 czerwca 2013 r. (sygn. II SA/Ol 284/13).
Po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, Samorządowe Kolegium Odwoławcze postanowieniem z dnia "[...]", Nr "[...]", działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3, art. 157 § 1 i art. 126 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 – k.p.a.), utrzymało w całości w mocy postanowienie będące przedmiotem wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Argumentowało m.in., że stroną postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji lub postanowienia jest jedynie ten kto posiada interes prawny w kwestionowaniu danego rozstrzygnięcia. Interes prawny ma charakter materialoprawny. Musi więc istnieć norma prawa materialnego, która przewiduje w określonym stanie faktycznym i w odniesieniu do konkretnego podmiotu możliwość wydania określonego aktu. Ustalenie interesu prawnego sprowadza się do ustalenia związku o charakterze
materialnoprawnym między obowiązującą normą prawa administracyjnego materialnego, a sytuacją prawną konkretnego podmiotu polegającą na tym, że akt stosowania tej normy może mieć wpływ na sytuację prawną tego podmiotu w zakresie jego pozycji materialnoprawnej. Od tak określonego interesu prawnego należy odróżnić interes faktyczny, to jest taką sytuację, w której dany podmiot jest wprawdzie bezpośrednio zainteresowany rozstrzygnięciem sprawy administracyjnej, nie może jednak tego interesu poprzeć przepisami prawa mającego stanowić podstawę skierowania żądania w zakresie podjęcia stosownych czynności przez organ. Kolegium wskazało, że zgodnie z art. 97 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2010 r., Nr 102,. poz. 651 ze zm.) podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek i koszt osoby, która ma w tym interes prawny. Nie można przy tym pominąć tego, że podziału nieruchomości można dokonać z urzędu, jeżeli nieruchomość stanowi własność gminy i nie została
oddana w użytkowanie wieczyste (art. 97 ust. 3 pkt 2 ustawy). Na podstawie tej regulacji należy zatem doszukiwać się odpowiedzi na pytanie, kto może być stroną w tzw. postępowaniu podziałowym. Dalej Kolegium argumentowało, że problematyka związana z przymiotem strony postępowania o podział nieruchomości była
wielokrotnie przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego, który prezentuje w tym zakresie zgodny pogląd, iż wnosić o dokonanie podziału i brać udział w postępowaniu w tym przedmiocie może podmiot dysponujący prawem rzeczowym do określonej nieruchorności (tak w wyroku z dnia 7 lutego 2002 r., sygn. I SA 1710/00; publ.: LEX nr 82813) Sąd przyjął, iż w żadnym razie
stronami postępowania o podział nieruchomości nie są osoby, które nie mają do niej żadnego tytułu prawnego, lecz zainteresowane są uzyskaniem użytkowania wieczystego przedmiotowego gruntu. Zdarzenia przyszłe, a w pewnym sensie nawet niepewne nie mogą stanowić o interesie prawnym, a jedynie o interesie faktycznym, który nie daje uprawnień strony. W uzasadnieniu powyższego wyroku wyjaśniono,
iż w przypadku podziału nieruchomości na podstawie przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami - zgodnie z ustalonym orzecznictwem sądowym - o zatwierdzenie projektu podziału nieruchomości mógł wystąpić jej właściciel (współwłaściciel lub użytkownik wieczysty, współużytkownik wieczysty), gdyż tylko te podmioty są władne dysponować nieruchomością w ramach przysługującego im prawa, mają więc interes prawny, aby żądać czynności organu. Podmioty te są tym samym stronami postępowania administracyjnego. Te podmioty również - jako strony
postępowania podziałowego - mogą żądać stwierdzenia nieważności decyzji podziałowej i uczestniczyć w postępowaniu nadzorczym. W żadnym razie stronami postępowania o podział nieruchomości nie są osoby, które nie mają do niej żadnego tytułu prawnego. Kolegium wskazało, iż z materiału dowodowego sprawy wynika, że działka, do której odnosiło się postępowanie podziałowe, oznaczona numerem "[...]", położona w obrębie geodezyjnym "[...]", stanowi własność Gminy "[...]". Z kolei skarżący posiada prawo własności/współwłasności do nieruchomości, położonych w obrębie "[...]", oznaczonych jako działki nr "[...]", "[...]", "[...]" i "[...]". Z dołączonego do postanowienia z dnia "[...]" projektu podziału wynika, iż działka nr "[...]" ma dostęp do drogi nr "[...]" za pośrednictwem nowo urządzonej drogi wewnętrznej oznaczonej jako działka nr "[...]", a nadto od strony graniczącej z działką nr "[...]" także dostęp do drogi wewnętrznej nr "[...]". Natomiast działka nr "[...]" i "[...]"
ma zapewniony dostęp do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]" prowadzącej do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]", zaś działka nr "[...]" ma zapewniony bezpośredni dostęp także do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]". Z uwagi na powyższe, w postanowieniu wydanym w pierwszej instancji zasadnie przyjęto, że E. Ś. nie ma interesu prawnego w kwestionowaniu postanowienia z dnia "[...]". Ponadto, wydane postanowienie, jak i sam podział nieruchomości oznaczonej numerem "[...]" nie wpłynął w żadnej mierze na prawo własności składającego wniosek. Dopiero na skutek następczych czynności o charakterze cywilnoprawnym doszło do przeniesienia własności działki nr "[...]", którą wydzielono na mocy decyzji z dnia "[...]". Jednakże, nie winno budzić wątpliwości, że negatywne - jak podaje wnioskodawca - konsekwencje związane z kwestią dostępu do drogi publicznej (de facto brak możliwości korzystania z dotychczasowego, szybszego dojazdu i konieczność korzystania z innych wydzielonych dróg) wiążą się nie z faktem samego podziału nieruchomości, lecz następczego przeniesienia własności jednej z wydzielonych działek. Z tego faktu nie można jednak wywodzić uprawnienia E. Ś. do skutecznego żądania przeprowadzenia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności postanowienia opiniującego projekt podziału
nieruchomości. Skutki prawne ewentualnego stwierdzenia nieważności tego rozstrzygnięcia w żadnej mierze nie mogą dotyczyć interesu prawnego zainteresowanego. Reasumując Kolegium podniosło, że nie przesądziło, iż skarżący jest stroną postępowania podziałowego. Także w wyroku Wojewódzkiego
Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 4 czerwca 2014 r. Sąd nie przesądził tej kwestii. Stąd też zarzut ten jest chybiony.
Skargę na postanowienie Kolegium z dnia "[...]" wywiódł E. Ś. żądając jego uchylenia. Podniósł, że zakwestionowane rozstrzygnięcie narusza prawo, a funkcjonariusze publiczni, którzy je wydali są zagrożeni karą z art. 271, 231 Kodeksu karnego, "również za posłużenie się nieprawidłową dokumentacją z art. 273 k.k". Wskazał, że postanowienie podtrzymuje nieprawidłowości, które powstały w postanowieniu nr "[...]" i jest sprzeczne z art. 156 k.p.a. Stwierdził, że nieprawidłowym było uznanie, iż nie jest on stroną postępowania, jak również powołanie się na wyrok, który nie ma zastosowania w sprawie. Podniósł, że właścicielem nie jest Wójt, tylko Gmina, na rzecz której działka nr "[...]" została przekazana za darmo, co powoduje pewne ograniczenia względem tej
drogi dla gminy, tj. ma być ona wykorzystana na ten cel. Wskazał, że darmowe przekazanie drogi nr "[...]" z mienia narodowego dla gminy nie upoważnia do handlu tą nieruchomością i droga ta ma zapewnić dojazd do działek, do których zapewniała dojazd przed przejęciem przez gminę. Dodał, że z całą pewnością jest stroną, co wynika z ustaw.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, ze zm.) sąd administracyjny kontroluje legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia administracyjnego, czyli jego zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i procesowego. Jednocześnie zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 270, dalej jako: p.p.s.a.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zaskarżona decyzja (postanowienie) może być uchylona tylko wówczas, gdy sąd stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego albo inne naruszenie prawa procesowego, które mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcie (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.).
W wyniku przeprowadzenia kontroli zaskarżonego postanowienia pod względem zgodności z prawem Sąd stwierdził, że przy jego wydaniu nie zostały naruszone przepisy prawa materialnego ani też przepisy postępowania administracyjnego.
W ocenie skarżącego, jego interes prawny wynika z okoliczności, że jest on właścicielem/współwłascicielem nieruchomości sąsiadujących z działką będącą przedmiotem podziału.
Sąd podziela pogląd wyrażony w zaskarżonej postanowieniu, że skarżący nie był stroną w zwykłym postępowaniu w sprawie zatwierdzenia podziału nieruchomości. Obowiązkiem organu administracji publicznej jest bowiem prawidłowe ustalenie stron postępowania administracyjnego. Ustawodawca określił definicję strony w art. 28 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem, stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Trzeba wskazać, że o tym, czy określonemu podmiotowi przysługuje uprawnienie strony, przesądzają przepisy prawa materialnego. Wobec tego interes prawny wyraża się w możliwości zastosowania normy prawa materialnego w konkretnej sytuacji skonkretyzowanego podmiotu prawa.
Interes prawny powinien się więc wyrażać w możliwości zastosowania określonej normy prawa materialnego w konkretnej sytuacji w odniesieniu do ściśle określonego podmiotu. "Pojęcie interesu prawnego może być rozumiane jako obiektywna, czyli rzeczywiście istniejąca potrzeba ochrony prawnej. Interes ten musi być osobisty, własny, indywidualny i konkretny, dający się obiektywnie stwierdzić, oraz aktualny, a nie ewentualny" (zob. wyrok NSA z dnia 20 kwietnia 1998 r., sygn. akt IV SA 1106/97, publ. LEX 43360, podobnie postanowienie NSA z dnia 5 lutego 1998 r., sygn. akt I SA/Po 1247/97, publ. LEX 32727).
Wskazać należy, że w przypadku podziału nieruchomości w oparciu o przepisy ustawy o gospodarce nieruchomościami, zgodnie z jej art. 97 ust. 1 i 1a podziału nieruchomości dokonuje się na wniosek osoby, która ma w tym interes prawny, przy czym wnioskujący powinien dołączyć do wniosku m.in. dokument stwierdzający tytuł prawny (ust. 1a pkt 1). Oznacza to, że o zatwierdzenie projektu podziału nieruchomości mógł wystąpić jej właściciel, współwłaściciel, użytkownik wieczysty lub współużytkownik wieczysty, gdyż są to podmioty władne do dysponowania nieruchomością w ramach przysługującego im prawa, a tym samym mają interes prawny, aby żądać czynności organu. Podmioty te są tym samym stronami postępowania administracyjnego. Te podmioty również - jako strony postępowania podziałowego - mogą żądać wszczęcia postępowania w przedmiocie wznowienia decyzji podziałowej i uczestniczyć w tym postępowaniu. Przedstawiony wyżej pogląd od dawna ugruntowany jest w orzecznictwie sądowym (por. np. wyrok WSA w Warszawie z dnia 1 lutego 2005 r., sygn. akt I SA 1016/03, Legalis; wyrok NSA z dnia 24 września 2003 r., sygn. akt I SA 2515/01, LEX nr 159259; wyrok NSA z dnia 7 lutego 2002 r., sygn. akt I SA 1710/00, LEX nr 82813; wyrok NSA z dnia 21 grudnia 2001 r., sygn. akt I SA 1289/00, Legalis).
W przedmiotowej sprawie zaś brak jest takiej normy prawnej, z której skarżący mógłby wywodzić swoje prawa do dzielonej nieruchomości. Interes prawny, którego istnienie warunkuje przyznanie osobie przymiotu strony, musi bezpośrednio dotyczyć sfery prawnej podmiotu. Brak bezpośredniości wpływu na sferę prawną osoby nie pozwala na uznanie jej za stronę. Sam fakt podziału nieruchomości nie miał żadnego wpływu na zakres praw, którymi dysponował skarżący. Z tych względów nie mógł być on uznany za stronę postępowania podziałowego w rozumieniu art. 28 k.p.a.
W zasadzie o tym, w jaki sposób będzie podzielona nieruchomość, decyduje jej właściciel. Jeżeli projektowany podział nieruchomości jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nikt poza właścicielem nieruchomości nie może decydować o sposobie przebiegu granic działek na jego nieruchomości (por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 września 2001 r., sygn. akt II/Gd 941/99, ONSA 2002/4/155; z dnia 17 sierpnia 2000 r., sygn. akt II SA/Gd 2248/98, ONSA 2002/2/69; z dnia 24 września 2003 r., sygn. akt I SA 2515/01, niepubl. w zbiorze urzędowym, dostępny w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 159259; z dnia 7 lutego 2002 r., sygn. akt I SA 1710/00, niepubl. w zbiorze urzędowym, dostępny w Systemie Informacji Prawnej Lex nr 82813; z dnia 13 lipca 2000 r., sygn. akt II SA/Gd 1024/99, niepubl. w zbiorze urzędowym).
W konsekwencji zaś osoba nie będąca właścicielem lub użytkownikiem wieczystym nie może być stroną postępowania podziałowego, a zatem nie może skutecznie ani uczestniczyć w tym postępowaniu, ani przeciwdziałać zatwierdzeniu projektu podziału nieruchomości, a w konsekwencji nie może żądać stwierdzenia nieważności postanowienia podziałowego. Skarżący jest właścicielem działek nr "[...]", "[...]", "[...]", która jedynie sąsiadują z nieruchomością objętą podziałem. Zatem nie był on stroną postępowania podziałowego. Wbrew stanowisku skarżącego sam fakt posiadania nieruchomości sąsiedniej nie daje mu legitymacji do udziału w postępowaniach dotyczących podziału nieruchomości, których właścicielem lub wieczystym użytkownikiem jest inny podmiot. Takie stanowisko jest już w orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowane. Właściciel nieruchomości przyległej (sąsiedniej) do nieruchomości podlegającej podziałowi nie jest stroną postępowania o podział nieruchomości, gdyż brak jest podstaw do uznania, aby posiadał interes prawny do występowania w tym postępowaniu w rozumieniu art. 28 k.p.a. (wyrok NSA z dnia 28 stycznia 1997 r., sygn. akt SA/Gd 3467/95, publ. ONSA 1997/4/180; wyrok NSA z dnia 21 października 1999 r., sygn. akt I SA 285/99 - niepubl.; wyrok NSA z dnia 17 sierpnia 2000 r., sygn. akt II SA/Gd 2248/98, publ. ONSA 2002/2/69).
Co istotne, podział inicjowany przez właściciela (wieczystego użytkownika) ma na celu wyłącznie wydzielenie z nieruchomości nowych działek geodezyjnych, które następnie będą mogły być wprowadzone do obrotu prawnego jako odrębne nieruchomości. W postępowaniu o podział nieruchomości nie przesądza się przeznaczenia nowo wydzielonych działek, sposobu ich zagospodarowania ani dalszego łączenia z innymi nieruchomościami. Oznacza to, że stronami postępowania podziałowego nie są osoby, które nie mają do nieruchomości objętej podziałem żadnego tytułu prawnego (wyrok WSA w Rzeszowie z 21 kwietnia 2010 r., sygn. akt II SA/Rz 81/10).
Decyzja podziałowa wydana w niniejszej sprawie (z dnia "[...]") dotyczyła tzw. podziału geodezyjnego. Podział ten nie wywoływał zmian podmiotowych w przedmiocie prawa własności, które następują w przypadku podziału prawnego, a jedynie dokonywał podziału ewidencyjnego dzielonej działki. Była to zatem kwestia czysto wewnętrzna, dotycząca jedynie interesu prawnego właściciela podzielonej działki.
Wyjątkowo, w postępowaniu podziałowym właścicielom działek sąsiadujących z działką podlegającą podziałowi przysługują prawa strony w takim przypadku, gdy dokonanie podziału nieruchomości wywrze wpływ na zakres ich uprawnień wynikających z przepisów prawa. W orzecznictwie wskazano, że sytuacja taka może nastąpić w przypadku posiadania służebności na działce podlegającej podziałowi, bądź w przypadku, gdy w wyniku dokonania podziału zaistnieje konieczność ustanowienia służebności na działce sąsiedniej, wówczas właściciel tej działki może mieć interes w postępowaniu podziałowym, bowiem podział nieruchomości skutkować będzie ograniczeniem jego prawa własności poprzez ustanowienie służebności. Skarżącemu nie przysługuje żadne prawo do nieruchomości podlegającej podziałowi, a dokonanie podziału nie wpłynie na ograniczenie przysługującego mu prawa własności nieruchomości. Z wydanej w tej sprawie decyzji nie wynikają dla skarżącego bezpośrednio żadne uprawnienia lub obowiązki.
Skarżący wskazywał, że dokonany podział nieruchomości pozbawił go dostępu do drogi publicznej. Na gruncie powyższego wskazać należy, że nieruchomości skarżącego mają zapewniony dostęp do drogi publicznej – działka nr "[...]" ma dostęp do drogi nr "[...]" za pośrednictwem nowo urządzonej drogi wewnętrznej oznaczonej jako działka nr "[...]", a nadto od strony graniczącej z działką nr "[...]" także dostęp do drogi wewnętrznej nr "[...]", działka nr "[...]" i "[...]" mają zapewniony dostęp do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]" prowadzącej do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]", zaś działka nr "[...]" ma zapewniony bezpośredni dostęp także do drogi oznaczonej jako działka nr "[...]". Sytuacja mogłaby być natomiast inna, gdyby podział nieruchomości rzeczywiście pozbawił skarżących dostępu do drogi publicznej. Taka sytuacja nie miała jednak miejsca.
Wskazać również należy, że wszelkie ograniczenia sposobu zagospodarowania terenów – a więc takie, których źródłem nie są konkretne przepisy prawa – nie dają podstawy do uznania ich właścicieli, użytkowników wieczystych, zarządców, czy sąsiadów za stronę postępowania w tego typu sprawie. Osoby takie mogą mieć w takim postępowaniu wyłącznie interes faktyczny, który jednak nie daje przymiotu strony postępowania. Przymiot strony w postępowaniu o podział nieruchomości nie przysługuje zgodnie z kryterium geograficznym – a więc z samej racji bycia właścicielem, użytkownikiem wieczystym bądź zarządcą nieruchomości położonej w sąsiedztwie działki, która ma ulec podziałowi.
W świetle powyższego brak było jakiejkolwiek podstawy prawnej do przyznania skarżącemu przymiotu strony w toczącym się postępowaniu. W konsekwencji stwierdzić należy, że rozstrzygnięcie zapadłe w kontrolowanym postępowaniu administracyjnym było zasadne. W sytuacji bowiem, gdy skarżący twierdzi, że kwestionowana przez niego decyzja podziałowa narusza prawo cywilne, bo narusza jego prawo – jako właściciela nieruchomości sąsiednich – to może on jednie rozważyć celowość wystąpienia ze stosownym powództwem cywilnym.
Mając na uwadze powyższe stwierdzić trzeba, że wszystkie zarzuty zawarte w skardze z uwagi na to, iż zmierzały do wykazania istnienia po stronie interesu prawnego, nie mogły zostać uznane za zasadne. W tym stanie rzeczy skarga podlegała na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło