I SA/Wa 1756/13
WyrokWSA w Warszawie2014-05-29
Skład orzekający: Jolanta Dargas, Dariusz Chaciński, Tadeusz Nowak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pismo organu administracji, nazwane "zaświadczeniem", które zawiera stwierdzenie o braku możliwości zawarcia umowy o własność czasową, może być traktowane jako decyzja administracyjna, której nieważność podlega stwierdzeniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że pismo nazwane "zaświadczeniem", które zawiera stwierdzenie o braku możliwości zawarcia umowy o własność czasową, nie jest decyzją administracyjną w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego ani przepisów rozporządzenia o postępowaniu administracyjnym z 1928 r. Zaświadczenie jest jedynie urzędowym poświadczeniem określonych faktów lub stanu prawnego, nie rozstrzyga sprawy administracyjnej i nie podlega kontroli w trybie nadzwyczajnym dotyczącym stwierdzenia nieważności aktów administracyjnych.Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności zaświadczenia Zarządu Miejskiego, traktując je jako orzeczenie administracyjne odmawiające przyznania prawa własności czasowej do gruntu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze odmówiło wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności zaświadczenia, uznając je za czynność materialno-techniczną, a nie decyzję administracyjną. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów KPA i nieustosunkowanie się do wszystkich zarzutów. Sąd administracyjny rozpoznał skargę na postanowienie SKO.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jolanta Dargas Sędziowie: WSA Dariusz Chaciński WSA Tadeusz Nowak (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Artur Dobrowolski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 maja 2014 r. sprawy ze skargi T. B., A.G., D. A., J. B., J. B., K.W. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności zaświadczenia oddala skargę.
Działając w imieniu T.B., J.B. D.A., K.W., J.B. i A.G. radca prawny K.W. wniósł o stwierdzenie nieważności zaświadczenia Zarządu Miejskiego w [...] z dnia [...] nr L.dz. [...] (k. 10), traktując je jako orzeczenie administracyjne, odmawiające przyznania byłym właścicielom nieruchomości prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości położonej w [...] przy ul. [...] z powodu rażącego naruszenia art. 7 ust. 2 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze [...] (Dz. U. Nr 50, poz. 279 z późn. zm.) zwanego dalej dekretem.
Z akt sprawy wynika, że w dniu [...] (data wpływu do Zarządu Miejskiego w [...]) byli właściciele nieruchomości (A.S., Z.S. i W. M.) złożyli w terminie wynikającym z art. 7 ust. 1 dekretu wniosek o przyznanie prawa własności czasowej nieruchomości.
Pismem z dnia [...] (data wpływu do Zarządu Miejskiego w [...]) A.S. zwrócił się do Zarządu [...] z pytaniem, kiedy i komu zostały przydzielone grunty pod zabudowę na obszarze nieruchomości położonej przy ul. [...]. W piśmie tym podkreślono również, że do dnia dzisiejszego nie otrzymał odpowiedzi na wniosek z dnia [...] o przyznanie prawa własności czasowej nieruchomości.
W dniu [...] Zarząd Miejski [...] wydał zaświadczenie nr [...], w którym stwierdził, że: wniosek o przyznanie prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości został złożony przez dotychczasowych właścicieli nieruchomości w ustawowym terminie, promesą z dnia [...] L. dz. [...] Zarząd Miejski [...] przyrzekł przyznanie prawa własności czasowej do terenu nieruchomości na rzecz instytucji państwowej oraz skonstatował, że "W tym stanie rzeczy umowa o własność czasową z dotychczasowymi właścicielami nie zostanie zawarta". W zaświadczeniu Zarząd Miejski stwierdził również, że zaświadczenie wydaje się dla przedstawienia go władzom skarbowym.
Zdaniem wnioskodawców w przedmiotowej sprawie nie mamy do czynienia z "zaświadczeniem", lecz z orzeczeniem administracyjnym. Użycie tej czy innej nazwy nie ma znaczenia dla charakteru prawnego danego aktu jako decyzji, jeżeli jest to zgodnie z art. 104 k.p.a. akt rozstrzygający merytorycznie indywidualną sprawę należącą do właściwości organu administracji państwowej (wyrok SN z dnia 18 października 1985 r. II CR 320/85, OSNCP 1986/10 158). Po pierwsze, "zaświadczenie" z dnia [...] zostało wydane niewątpliwie przez organ administracji właściwy w sprawie. Po drugie, "zaświadczenie" zawiera rozstrzygnięcie, którym jest stwierdzenie, że "(...) umowa o własność czasową z dotychczasowymi właścicielami nie zostanie zawarta". Zważywszy więc, że stwierdzenie to pochodzi od organu właściwego do rozpatrywania wniosków z art. 7 dekretu, to należy uznać, że stwierdzenie to ma niewątpliwie charakter władczy. Po trzecie, pod "zaświadczeniem" widnieje podpis "Dyrektora Wydziału".
Wnioskujący o stwierdzenie nieważności zaświadczenie przypomnieli, że w dniu wydania zaświadczenia obowiązywało rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz.U. Nr 36, poz. 341 z późn. zm.). Zgodnie z art. 72 ust. 1 "w toku postępowania władza wydaje decyzje (orzeczenia i zarządzenia) (...)". Zaświadczenie z [...] stanowi właśnie decyzję w rozumieniu wyżej wymienionego przepisu, która z powodu rażącego naruszenia art. 7 ust. 2 dekretu wymaga stwierdzenia nieważności.
Postanowieniem z dnia [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] zwane dalej SKO, na podstawie art. 61a § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 267) zwanej dalej k.p.a., odmówiło wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności zaświadczenia Zarządu Miejskiego w [...] - Wydział Polityki Budowlanej, L.dz. [...] z dnia [...].
SKO stwierdziło, że zaświadczenie, którego stwierdzenia nieważności domagają się wnioskodawcy, nie jest decyzją administracyjną w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego ani też w rozumieniu przepisów rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.), obowiązującego w dacie jego wydania.
Zaświadczenie to nie jest rozstrzygnięciem indywidualnej sprawy administracyjnej, podjętej przez uprawniony organ administracji publicznej, na podstawie jednoznacznego upoważnienia, wynikającego z powszechnie obowiązującej normy prawnej, która dla ustalenia skutków prawnych danego stanu faktycznego przewiduje formę właśnie decyzji administracyjnej, dlatego też brak jest podstaw do wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia jego nieważności.
SKO przywołało wyrok WSA w Warszawie z dnia 19 lipca 2006 r. (I SA/Wa 2276/05, LEX nr 258371) i stwierdziło, że zaświadczenie, w tym badane zaświadczenie Zarządu Miejskiego, jest czynnością materialno-techniczną, która przyjęła postać dokumentu urzędowego. Wywołała skutek prawny stanowiąc dowód w postępowaniu wyjaśniającym jako rodzaj dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 k.p.a. Zaświadczenie to dokument, który ma moc dowodową o tyle, o ile jest zgodny z prawdą, a jego moc dowodowa trwa tak długo, dopóki nie zostanie obalona za pomocą innych dowodów.
SKO stwierdziło, powołując się na ww. wyrok, że postępowanie w sprawie wydawania zaświadczeń nie jest postępowaniem administracyjnym, o którym stanowi art. 1 pkt 1 k.p.a., a jedynie ma charakter administracyjny. Z tych też względów nie jest możliwe, co do zasady, wszczęcie postępowania o stwierdzenie nieważności zaświadczenia.
Jednocześnie SKO wskazało, że na wniosek W.M. oraz spadkobierców A. S. i Z. S. toczyło się postępowanie o przyznanie odszkodowania pieniężnego lub przydzielenie działek zastępczych za przejęty grunt w trybie dekretu, a w wyniku rozpoznania wniosku Naczelnik Wydziału Geodezji i Gospodarki Gruntami Urzędu [...] decyzją Nr [...] z dnia [...] orzekł o odmowie ustalenia odszkodowania. Decyzja ta została uchylona decyzją Wojewody [...] Nr [...] z dnia [...]. W decyzji tej stwierdzono: "Wymienieni byli współwłaściciele złożyli w dniu [...] wniosek o przyznanie na ich rzecz prawa własności czasowej do gruntu przedmiotowej nieruchomości. Wniosek ten nie został dotychczas rozpatrzony".
Pismem z dnia [...] skierowanym do Starostwa Powiatu [...] M. B. i T. B. w imieniu spadkobierców byłych właścicieli nieruchomości złożyli wniosek o rozpatrzenie złożonego dnia [...] wniosku o przyznanie prawa własności czasowej.
Z akt własnościowych nieruchomości wynika, że wniosek o przyznanie prawa własności czasowej z dnia [...] do czasu przekazania akt nie został rozpoznany.
W świetle powyższego SKO stwierdziło, że żądanie stwierdzenia nieważności dotyczyło zaświadczenia, niebędącego decyzją administracyjną, dlatego Kolegium działając na podstawie art. 61 a § 1 k.p.a. wydało postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania .
Postanowieniem z dnia [...] SKO po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymało w mocy postanowienie SKO z dnia [...] o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności zaświadczenia Zarządu Miejskiego w [...] - Wydział Polityki Budowlanej, L.dz. [...], z dnia [...].
Kolegium nie podzieliło stanowiska pełnomocnika stron, iż wskazany dokument powinien być traktowany jako decyzja.
Zdaniem SKO wskazany dokument nie zawiera, wbrew stanowisku pełnomocnika, wszystkich elementów decyzji, w szczególności nie zawiera zaś pouczenia o możliwości odwołania od zawartego rozstrzygnięcia. Należy także mieć na uwadze, że decyzja zawierać powinna podstawę prawną rozstrzygnięcia. Zgodnie z art. 7 dekretu o użytkowaniu i własności gruntów na obszarze [...], uwzględnienie wniosku dekretowego albo odmowa przyznania prawa własności czasowej następowało w trybie art. 7 ust. 2. W omawianym zaświadczeniu art. 7 dekretu przywołany został jedynie w kontekście złożonego wniosku o przyznanie prawa własności czasowej, natomiast treścią zaświadczenia było udzielenie informacji o fakcie objęcia terenu nieruchomości w posiadanie w trybie art. 4 dekretu, który stanowi jedynie, że terminy i tryb obejmowania w posiadanie przez gminę [...] gruntów, określonych w art. 1, ustali w rozporządzeniu Minister Odbudowy w porozumieniu z Ministrem Administracji Publicznej i był jedynie podstawą do wydania przepisów wykonawczych, regulujących zasady obejmowania gruntów w posiadanie, nie zaś podstawą odmowy ustanowienia prawa własności czasowej do gruntu.
Zaświadczenie potwierdza także fakt złożenia wniosku przez dotychczasowych właścicieli, nie stwierdza zaś faktu odmowy w trybie art. 7 dekretu, a jedynie informuje o braku możliwości zawarcia umowy o własności czasowej.
Powyższe okoliczności wskazują, zdaniem SKO, że dokument, którego stwierdzenia nieważności domagają się wnioskodawcy, nie spełnia przesłanek pozwalających na uznanie go za decyzję w świetle przepisów prawa z uwagi na brak niezbędnych elementów.
W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 lutego 2012 r., II GSK 186/11, LEX nr 1137908 sąd wskazał, że w przeciwieństwie do decyzji administracyjnej, zaświadczenie, zważywszy na jego charakter i funkcje, nie wiąże organu i może być zawsze uchylone lub zmienione w sytuacji, gdy dojdzie do zmiany faktów lub stanu prawnego. Nie posiada więc ono waloru res iudicata, albowiem wraz ze zmianą faktów lub stanu prawnego staje się nieaktualne, co umożliwia wydanie nowego zaświadczenia odpowiadającego aktualnemu stanowi prawnemu lub faktycznemu, bez uprzedniego korygowania czy unieważnienia zaświadczenia pierwotnie wydanego. Wartość zaświadczenia oceniać należy więc w kategoriach wyrażania prawdy obiektywnej co do faktów lub prawa, co oznacza, że można zanegować jego wartość, wykazując, że potwierdza ono stan niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy.
Nie może być ono jednocześnie - w przeciwieństwie do aktu administracyjnego - oceniane w kategoriach ważności rozstrzygnięcia organu.
W skardze pełnomocnik stron zaskarżonemu postanowieniu zarzucił naruszenie:
1. art. 61a § 1 k.p.a. poprzez bezzasadną odmowę wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności aktu administracyjnego (zwanego "zaświadczeniem") Zarządu Miejskiego w [...] - Wydział Polityki Budowlanej, L.dz. [...] z dnia [...].
2. art. 107 § 3 w zw. z art. 126 k.p.a. oraz art. 15 k.p.a. poprzez nieustosunkowanie się w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia do wszystkich zarzutów i argumentów skarżących.
Strona skarżąca zauważyła, że SKO w zaskarżonym postanowieniu zawarło praktycznie tę samą argumentację co w postanowieniu pierwszej instancji. Skarżący podkreślili, że wbrew twierdzeniom SKO, w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z zaświadczeniem. Brak wszystkich elementów wymienionych w przywołanym przez SKO art. 107 § 3 k.p.a. lub analogicznym art. 75 ust. 1 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 2 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 36, poz. 341) nie oznacza automatycznie, że dane pismo nie ma charakteru decyzji, ponieważ w orzecznictwie podkreśla się, że o istnieniu decyzji administracyjnej przesądza jej treść, a nie forma czy nazwa.
Zdaniem skarżących:
1. po pierwsze, w niniejszej sprawie "zaświadczenie" z dnia [...] zostało wydane niewątpliwie przez organ administracji właściwy w sprawie. Organem, który wydał "zaświadczenie", jest Zarząd Miejski w [...],
2. po drugie, "zaświadczenie" zawiera rozstrzygnięcie, którym jest stwierdzenie, że "(...) umowa o własność czasową z dotychczasowymi właścicielami nie zostanie zawarta". Zważywszy więc, że stwierdzenie to pochodzi od organu właściwego do rozpatrywania wniosków z art. 7 dekretu, to należy uznać, że stwierdzenie to ma niewątpliwie charakter władczy. W "zaświadczeniu", przed owym stwierdzeniem o charakterze władczym, zawarto wzmiankę o złożeniu w terminie wniosku o przyznanie własności czasowej. Stanowi to więc kolejny dowód na to, że organ właściwy do rozpatrywania wniosku - Zarząd Miejski w [...] nawiązał do tego wniosku i we władczym oświadczeniu woli negatywnie odniósł się do przyznania własności czasowej. Ma przy tym drugorzędne znaczenie, że organ wypowiedział się jedynie w sprawie niemożliwości zawarcia z wnioskodawcami umowy o własność czasową, a nie przyznania własności czasowej w formie decyzji, bowiem zgodnie z art. 7 ust. 3 dekretu umowa o własność czasową musiała być poprzedzona decyzją administracyjną o uwzględnieniu wniosku złożonego w trybie art. 7 ust. 1 dekretu, a z drugiej strony ta decyzja sama przez się nie wywierała skutków cywilnoprawnych,
3. po trzecie, pod "zaświadczeniem" widnieje podpis "Dyrektora Wydziału". Należy przy tym podkreślić, że nawet gdyby okazało się, że owo "zaświadczenie" zostało podpisane przez nieupoważnioną do tego osobę, to fakt ten stanowić będzie o jedynie o dodatkowej wadliwości "zaświadczenia" stanowiącego w istocie akt administracyjny wydany przez właściwy organ administracji. W dniu wydania zaświadczenia, jeśli chodzi o stronę proceduralną, obowiązywało rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz.U. Nr 36, poz. 341 z późn. zm.). Zgodnie z art. 72 ust. 1 "w toku postępowania władza wydaje decyzje (orzeczenia i zarządzenia) (...)". Zaświadczenie z dnia [...] stanowi właśnie decyzję w rozumieniu wyżej wymienionego przepisu.
Zdaniem skarżących, z takich sformułowań zawartych w owym tzw. "zaświadczeniu" wynika jasno, że ten sam organ, który był właściwy w sprawie rozpatrywania wniosku dekretowego, zawarł władcze jednostronne oświadczenie woli w sprawie niemożliwości zawarcia z wnioskodawcami umowy o własność czasową, co stanowi konsekwencję odmowy przyznania własności czasowej do przedmiotowej nieruchomości. Gdyby bowiem tenże organ - co należy z naciskiem powtórzyć: Zarząd Miejski w [...] właściwy także w sprawie rozpatrywania wniosku dekretowego – miał wolę przyznania byłym właścicielom prawa własności czasowej do gruntu przedmiotowej nieruchomości, nie wydawałby owego tzw. "zaświadczenia", w którym władczo oświadczył, że umowa o własność czasową nie będzie zawarta.
W odpowiedzi na skargę SKO podtrzymało swoje stanowisko i wniosło o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Podkreślenia przy tym wymaga, że zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 (dalej: p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Analizując skargę przy zastosowaniu powyższych kryteriów należy stwierdzić, że nie zasługuje ona na uwzględnienie, gdyż zaskarżone postanowienie jest zgodne z prawem.
O tym, czy dany akt administracyjny jest decyzją, przesądza nie jego nazwa, lecz charakter sprawy oraz treść przepisu będącego podstawą działania organu załatwiającego sprawę. Podnieść należy, że przepisy prawa materialnego przewidują decyzyjną formę załatwiania danej sprawy nie tylko w sposób bezpośredni, ale także przez określenie w formie czasownikowej kompetencji organu do rozstrzygania sprawy poprzez użycie takich określeń, jak np. zezwala, przydziela, stwierdza.
Istotnym elementem decyzji, jako przejawu woli organu administracyjnego, jest stanowcze rozstrzygnięcie sprawy objętej wnioskiem wszczynającym postępowanie.
W niniejszej sprawie wnioskiem wszczynającym postępowanie administracyjne było pismo o przyznanie prawa własności czasowej, złożone przez A.S., Z. S. i W. M. w dniu [...].
Jak wynika z akt sprawy, wniosek ten nie został rozpoznany. Pismem z dnia [...] skierowanym do Starostwa Powiatu [...], M.B. i T.B. w imieniu spadkobierców byłych właścicieli nieruchomości złożyli pismo o rozpatrzenie złożonego dnia [...] wniosku o przyznanie prawa własności czasowej. Z akt własnościowych nieruchomości, przesłanych z Biura Gospodarki Nieruchomościami Urzędu [...] – [...] do SKO wynika, że wniosek o przyznanie prawa własności czasowej z dnia [...] do czasu przekazania akt nie został rozpoznany.
Z akt sprawy wynika również, że dnia [...] A.S. wystąpił do Zarządu [...] z wnioskiem o "wydanie zaświadczenia stwierdzającego: komu i w jakim terminie zostały wspomniane wyżej grunty przydzielone".
W wyniku rozpoznania wniosku Zarząd Miejski w [...] dnia [...] wydał zaświadczenie L.dz. [...], w którym stwierdza, że wniosek o przyznanie prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości został złożony przez dotychczasowych właścicieli nieruchomości w ustawowym terminie, że promesą z dnia [...] L. dz. [...] Zarząd Miejski [...] przyrzekł przyznanie prawa własności czasowej do terenu nieruchomości na rzecz instytucji państwowej oraz że zaświadczenie wydaje się dla przedstawienia go władzom skarbowym (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 2 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym, obowiązujące w dacie wydania zaświadczenia). W zaświadczeniu tym Zarząd Miejski stwierdził również, że "w tym stanie rzeczy umowa o własność czasową z dotychczasowymi właścicielami nie zostanie zawarta"".
W świetle powyższych uwag należy stwierdzić, że ocena dokonana przez SKO w [...] w zakresie zakwalifikowania ww. pisma Zarządu Miejski w [...] jako zaświadczenia była prawidłowa.
Istotnym elementem decyzji, jako przejawu woli organu administracyjnego, jest stanowcze rozstrzygnięcie sprawy objętej wnioskiem wszczynającym postępowanie.
W niniejszej sprawie nie można wydanego na wniosek A. S. z dnia [...] zaświadczenia z dnia [...] L.dz. [...] traktować jako ostateczne rozstrzygnięcie wniosku o przyznanie prawa własności czasowej złożonego przez A. S., Z. S. i W. M. w dniu [...]. Zaświadczenie, którego stwierdzenia nieważności domagają się wnioskodawcy, nie jest decyzją administracyjną ani w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, ani też w rozumieniu przepisów rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym (Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.), obowiązującego w dacie jego wydania.
Zaświadczenie jest czynnością organu administracji publicznej o cechach całkowicie odrębnych od typowych aktów administracyjnych, poddanych kontroli sądów administracyjnych, jak decyzje czy postanowienia, jest urzędowym poświadczeniem określonych faktów lub stanu prawnego. Przy jego pomocy organ administracji publicznej stwierdza, co mu jest wiadome, nie rozstrzyga jednak żadnej sprawy. Zaświadczenie jest pochodną istniejących faktów lub stanu prawnego i wraz ze zmianą tych faktów lub stanu prawnego zaświadczenie staje się nieaktualne i może być wydane nowe, odpowiadające aktualnemu stanowi prawnemu lub aktualnym faktom. Możliwe jest ponowne wydanie zaświadczenia w tej samej sprawie, bez uprzedniego korygowania czy unieważnienia pierwotnie wydanego zaświadczenia, z tego względu, że jest ono rodzajem czynności faktycznej, a te nie korzystają z powagi rzeczy osądzonej. Kwestia ta nie podlega dyskusji, albowiem wartość zaświadczenia należy oceniać w kategoriach wyrażania prawdy obiektywnej co do faktów lub prawa. Zatem można zanegować jego wartość wykazując, że potwierdza ono fałsz. Natomiast nie może ono - w przeciwieństwie do aktu administracyjnego - być oceniane w kategoriach ważności rozstrzygnięcia organu.
Z powyższych wywodów jednoznacznie wynika, że treść zaświadczenia wymyka się spod kontroli jego legalności dokonywanej przez organy administracyjne w trybie nadzwyczajnym. Zaświadczenie może być oceniane w kategoriach prawdy, ale już nie - zgodności bądź niezgodności z prawem. Zaświadczenie nie wywołuje bowiem żadnych skutków prawnych, które mogłyby być oceniane z punktu widzenia legalności. Stanowi jedynie oświadczenie wiedzy organu administracji publicznej na temat pewnych faktów lub stanu prawnego. Chodzi przy tym o wiedzę, którą organ dysponuje z urzędu na podstawie posiadanych przez siebie danych, informacji i dokumentów.
Fakt, iż weryfikacja zaświadczenia w trybie nadzwyczajnym przez organ nie jest dopuszczalna nie oznacza, że osoba, która nie zgadza się z treścią wydanego jej zaświadczenia, pozostaje bez środków ochrony prawnej. Przede wszystkim osoba taka może żądać wydania nowego zaświadczenia, ale o innej treści. Jeżeli organ uwzględni żądanie - winien wydać nowe zaświadczenie, nie stoi bowiem temu na przeszkodzie zasada powagi rzeczy osądzonej. Jeżeli zaś organ nie znajdzie podstaw do uwzględnienia żądania wydania nowego zaświadczenia, winien wydać postanowienie odmowne, na podstawie art. 219 k.p.a., które po wyczerpaniu środków zaskarżenia przewidzianych w kodeksie będzie mogło być przedmiotem skargi do sądu administracyjnego. Jeżeli zaświadczenie ma być wykorzystane w postępowaniu administracyjnym zainteresowany, który nie zgadza się z jego treścią, może żądać przeprowadzenia przeciwdowodu przeciwko treści otrzymanego zaświadczenia, na podstawie art. 76 § 3 k.p.a., aby obalić urzędowe potwierdzenie faktów bądź stanu prawnego zawartego w kwestionowanym zaświadczeniu (por. M. Jaśkowska [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, wyd. II, Zakamycze 2005, s. 1065, J. Borkowski [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, 6. wydanie, Warszawa 2006, s. 821).
W tym stanie rzeczy należy uznać, że wniosek stron o stwierdzenie nieważności w przedmiotowej sprawie został wniesiona na czynność organu, polegającą na wydaniu zaświadczenia, niemieszczącą się w przywołanym katalogu czynności i aktów poddawanych nadzorowi tak jak inne akty administracyjne.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło