II FSK 3559/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-12-21

Skład orzekający: Jacek Brolik, Sławomir Presnarowicz, Alina Rzepecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez niewłaściwe uzasadnienie wyroku, nie odnosząc się do wszystkich zarzutów skargi, w szczególności dotyczących odmowy powołania biegłego oraz niekonsekwencji organów w kwalifikacji strat na transakcjach opcyjnych?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez nieodniesienie się do wszystkich zarzutów skargi, w tym dotyczących odmowy powołania biegłego z zakresu ekonomii i rynku finansowego oraz niekonsekwencji organów podatkowych w kwalifikacji strat na transakcjach opcyjnych. Brak należytego uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji, który nie wyjaśnił stanowiska w tych kwestiach, stanowiło podstawę do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
Spółka G. S.A. zaskarżyła decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy dotyczącą podatku dochodowego od osób prawnych za 2010 r., kwestionując zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów wydatków związanych z transakcjami opcyjnymi. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Spółka wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów postępowania, w tym art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez wadliwe uzasadnienie wyroku, nieodniesienie się do zarzutu odmowy powołania biegłego oraz niekonsekwencji organów w kwalifikacji strat na transakcjach opcyjnych.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy. Zasądził od Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy na rzecz G. S.A. kwotę 6972 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący - Sędzia NSA Jacek Brolik, Sędzia NSA Sławomir Presnarowicz, Sędzia WSA (del.) Alina Rzepecka (sprawozdawca), Protokolant Katarzyna Kwaśniewska-Ciesielska, po rozpoznaniu w dniu 21 grudnia 2016 r. na rozprawie w Izbie Finansowej skargi kasacyjnej G. S.A. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 3 czerwca 2014 r. sygn. akt I SA/Bd 342/14 w sprawie ze skargi G. S.A. z siedzibą w G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z dnia 13 stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2010 r. 1) uchyla zaskarżony wyrok w całości i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Bydgoszczy, 2) zasądza od Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy na rzecz G. S.A. z siedzibą w G. kwotę 6972 (słownie: sześć tysięcy dziewięćset siedemdziesiąt dwa) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 3 czerwca 2014 r. sygn. akt I SA/Bd 342/14 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy (zw. dalej: WSA, Sądem I instancji) oddalił skargę G.S.A. w G. (zw. dalej: Spółką, skarżącą, stroną) na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy (zw. dalej: Dyrektorem IS, organem odwoławczym, organem II instancji) z 13 stycznia 2014 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób prawnych za 2010 r. Z uzasadnienia orzeczenia Sądu I instancji wynika, że Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w B. (zw. dalej: Dyrektorem UKS, organem I instancji) wszczął wobec Spółki postępowanie kontrolne w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych za 2010 r. W trakcie postępowania stwierdzono, że Spółka zawyżyła w 2010 r. koszty uzyskania przychodów poprzez zaliczenie do nich wydatków, związanych z realizacją zawartego 14 sierpnia 2008r. kontraktu opcyjnego i jego przedterminowego rozliczenia o kwotę 1.062.000 zł oraz kwoty 487.412,12 zł stanowiącej sumę zapłaconych odsetek, wynikających z zawartego w 2009r. porozumienia i umowy restrukturyzacyjnej. Łącznie, zdaniem organu, Spółka zawyżyła w 2010r. koszty uzyskania przychodów o kwotę 1 549 414,12 zł. W związku z powyższym, decyzją z 14 października 2013 r. Dyrektor UKS określił stronie wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2010 r. w kwocie 1.220. Po rozpatrzeniu wniesionego odwołania, Dyrektor IS decyzją z 13 stycznia 2014r. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie organu I instancji. W uzasadnieniu podał, że głównym przedmiotem działalności Spółki w 2010 r. była produkcja: pasz, koncentratów dla zwierząt i sprzedaż tego towaru wyłącznie na rynek krajowy. Ponadto zajmowała się ona uprawą zbóż oraz handlem surowcami i produkcją gorzelniczą. Ustalono, że w dniu 14 sierpnia 2008r. skarżąca zawarła z X Bank [...] transakcję na 214 operacji walutowych, których terminy wygaśnięcia następowały cyklicznie przez okres dwóch lat. Umowa przewidywała również nabycie barierowej opcji walutowej (opcje PUT), dającej nabywcy prawo do otrzymania kwoty różnicy kursowej z rozliczenia w dniu "Termin" - ekwiwalentu kwoty 150 000 Euro oraz sprzedaży barierowej Opcji walutowej (opcje CALL), dającej nabywcy prawo do otrzymania kwoty różnicy kursowej z rozliczenia w dniu "Termin" ekwiwalentu kwoty 300.000,00 Euro. Rozliczenie waluty odbywało się w formie nierzeczywistej, tj. przez wypłatę różnicy pomiędzy kwotą wynikającą z przyjętego przez strony kursu Euro w wysokości 4,09 zł, a rzeczywistym kursem Euro. Nabyte przez Spółkę opcje PUT, a więc gwarantujące jej prawo do sprzedaży waluty, były opcjami z barierą, tj. wygasały, gdy rzeczywisty kurs Euro przekroczył 3,2335 zł. podkreślił, że z kolei opcje typu CALL, a więc zobowiązujące Spółkę do sprzedaży waluty nie posiadały bariery i nie mogły wygasać. Podał, że zawarte w taki sposób transakcje stanowiły barierę ograniczającą ewentualne zyski Spółki, stanowiły więc zabezpieczenie wyłącznie dla banku przed ponoszeniem nadmiernych strat, nie zabezpieczając tym samym interesów Spółki przed stratą. W ocenie organu, strategie opcyjne są produktem bankowym, który z założenia przeznaczony jest zabezpieczeniu przychodów, wyrażonych w walutach obcych. Skoro więc Spółka takich przychodów nie osiągała, bo nie prowadziła eksportu, a import produktów których płatność następowała w Euro wynosił zaledwie 4,8 % ogółu zakupów surowców, to nie można uznać, że strata z tytułu realizacji transakcji opcyjnych może być traktowana, jako związana z działalnością gospodarczą. W konsekwencji nie można mówić, że strata została poniesiona w celu osiągnięcia przychodów z działalności albo zabezpieczenia przychodów. Jak podkreślił, to stwierdzenie zostało przyznane przez samą skarżącą, która stwierdziła, że zawarcie transakcji z 14 sierpnia 2008r. nie miało na celu zabezpieczenia przed ryzykiem zmian kursowych w prowadzonej działalności gospodarczej. Odnosząc się do zarzutu braku powołania biegłego z dziedziny rynku walutowego organ stwierdził, że do oceny racjonalności działania Spółki w momencie zawarcia transakcji opcyjnych z dnia 14 sierpnia 2008r. oraz możliwości osiągnięcia dochodu z tej operacji, nie są potrzebne wiadomości specjalne. Według organu potrzebne informacje wynikają z całego materiału dowodowego zebranego w sprawie. To, że Spółka mogła osiągnąć dochód z zawarcia przedmiotowych transakcji, w sytuacji, w której zupełnie zbagatelizowała możliwość poniesienia nieograniczonej straty – zdaniem organu - jednoznacznie świadczy o nieracjonalności jej działań. Organ podkreślił, że skarżąca zawarła transakcje opcji walutowych na dwa lata, nie posiadając stosownych prognoz na ten okres. To, że Spółka na podobnych transakcjach opcji walutowych, zawartych z bankiem przed rokiem 2008 uzyskała zysk, nie świadczy o tym, że zawieranie kolejnych transakcji opcyjnych, które nie uwzględniały możliwości zmiany warunków rynkowych i możliwości wystąpienia kryzysu było działaniem racjonalnym. W jego ocenie, zawarcie takich transakcji miało spekulacyjny charakter. Organ wskazał, że aby inwestowanie w opcje walutowe było efektywne, niezbędna jest wiedza na temat działania danego instrumentu, doświadczenie oraz doskonała znajomość zagadnień finansowych, dotyczących instrumentów pochodnych. W przypadku transakcji opcji walutowych, ich podstawowym elementem jest - ryzyko, wynikające ze zmiany kursu wymiany walut. Sytuacja gospodarcza w 2008 i 2009 roku i związana z nią deprecjacja złotego nie była zdarzeniem wyjątkowym. W ocenie organu, możliwe by było uznanie zakwestionowanych wydatków, zgodnie z kryteriami z art. 15 ust. 1 ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz.U. z 2011 r. Nr 74, poz. 397) dalej: updop, za koszt uzyskania przychodów - tylko w takim przypadku gdyby, Spółka przyjęła strategię zabezpieczającą przed ryzykiem walutowym, stosowała zasady rachunkowości zabezpieczeń i wykazała racjonalność działań. Tych cech zdaniem organu, działaniom Spółki nie da się przypisać. Dyrektor IS nie uznał, że w dniu 15 maja 2009 r. zawarto nową umowę, w wyniku której doszło w tym dniu do nabycia nowych opcji X Banku[...]. Przeczy tej tezie strony wskazanie tego samego numeru referencyjnego transakcji oraz innych danych, które są tożsame z danymi w transakcji z dnia 14 sierpnia 2008r. Według organu potwierdzenie transakcji z dnia 15 maja 2009r. stanowi jedynie potwierdzenie przedterminowego rozliczenia części transakcji zawartych uprzednio w dniu 14 sierpnia 2008r., tj. opcji, których termin zapadalności następował po dniu 15 maja 2009r. W ocenie organu, z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym przesłuchań osób odpowiedzialnych za sprawy finansowe Spółki wynikało, że zarządzający jej finansami, nie zdołali dopasować zawartych transakcji do przychodów i wydatków walutowych Spółki. W konsekwencji Spółka w roku 2009 nie była w stanie wywiązywać się ze zobowiązań, wynikających z transakcji opcyjnych, zawartych 14 sierpnia 2008r. Wskutek negocjacji z bankiem doszło do przedterminowego rozliczenia przedmiotowych transakcji i umorzenia części zobowiązań. Organ podał, że zadłużenie Spółki na dzień 18 maja 2009r. wynosiło 25 472 124,23 zł. W wyniku porozumienia bank zwolnił spółkę z długu w wysokości 15 472 124,23 zł, umarzając wskazaną kwotę, a pozostałą część długu w wysokości 10 000 000 zł spółka zobowiązała się spłacić bankowi w ciągu kolejnych 10 lat, poczynając od 31 stycznia 2010r. do 30 kwietnia 2019r. płacąc bankowi 112 rat tj. miesięcznie po 88 500 zł oraz 1 ratę w wysokości 88 000 zł płatną w dniu 25 maja 2019r. Od długu skarżąca zobowiązała się również do zapłaty odsetek w wysokości stopy procentowej, opartej na bazie stawki WIBOR i marży banku w wysokości 1,5 punktu procentowego, w okresach miesięcznych, płatnych w ostatnim dniu kalendarzowym każdego miesiąca. W skardze do WSA strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji, zarzucając, że przy jej wydaniu doszło do naruszenia: -/ art. 7 ust. 1, art. 12 ust. 1, art. 15 ust. 1 i art. 16 ust. 1 pkt 8b u.p.d.o.p. poprzez nieuznanie za koszt uzyskania przychodu wydatków związanych z transakcjami opcyjnymi; -/ art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej poprzez ustalenie stanu faktycznego w sposób sprzeczny z zebranym w sprawie materiałem dowodowym; -/ art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej poprzez odmowę powołania biegłego z zakresu ekonomii i rynku finansowego na okoliczność, czy transakcja opcyjna zawarta dnia 14 sierpnia 2008r. mogła przynieść przychód. Zdaniem skarżącej nieuprawnione było również samodzielne poczynienie przez organ ustaleń w tym zakresie, mimo, że dla ustalenia tej okoliczności konieczne są wiadomości specjalne; -/ art. 120 Ordynacji podatkowej poprzez odmowę opodatkowania, osiągniętego w 2009r. przez podatnika przychodu w kwocie 15 472 124,23 zł.; -/ art. 121 § 1 ww. ustawy poprzez uznanie, że część straty na transakcji opcyjnej z dnia 14 sierpnia 2008r. stanowi koszt uzyskania przychodu w 2008r. i jednoczesne uznanie, że strata z tej samej transakcji opcyjnej, która ujawniła się w 2010r. nie stanowi takiego kosztu. W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Sąd I instancji oddalając wyrokiem z 3 czerwca 2014 r. skargę podkreślił, że nie ma sporu co do poniesienia kosztu, jak i co do katalogu z art. 16 ust. 1 cyt. ustawy. A zatem, ocenie została poddana celowość działań podatnika i jego racjonalność. Powołując się na stanowisko wyrażone w piśmiennictwie a także orzecznictwie zwrócił uwagę, że nie można zatem zwrotu "koszty poniesione w celu uzyskania przychodów" zawężać tylko i wyłącznie do wystąpienia przychodu. Związek między kosztem a przychodem należy rozpatrywać w kontekście uzasadnionych oczekiwań uzyskania przychodu, czyli czy w sensie potencjalnym istnieje możność przyczynienia się do danego wydatku do osiągnięcia przychodu. WSA wskazał, że zatem ocenie podlegać musi racjonalność zamiaru strony. Stwierdził, że działalność na rynku walutowym nie miała związku z działalnością Spółki. Przedmiotem jej działalności w badanym roku była bowiem produkcja i sprzedaż pasz zwierzęcych na rynku krajowym, uprawa zbóż i ich sprzedaż oraz produkcja gorzelnicza. Spółka nie była eksporterem, a import surowców wyniósł zaledwie 4,8 % wszystkich zakupów. Oceniając działalność strony na rynku walutowym wskazał, że wiedza zarządu o tej działalności była znikoma. Spółka zatrudniała jednego doradcę finansowego w osobie G.L., który działał samodzielnie w imieniu Spółki od roku 2002 r. a z zeznań którego wynika, że w 2008 r. nie posiadał uprawnień w zakresie doradztwa finansowego, lecz posiadał spore doświadczenie nabyte podczas pracy w bankach i w instytucjach finansowych; rekomendował spółce zawarcie transakcji walutowych w roku 2008 w celu osiągnięcia zysku, posiłkując się analizą techniczną i informacjami z X Banku [...]; nie robił pisemnych analiz dla spółki. WSA zwrócił uwagę, że w sprawie ustalono też, że przedłożona dokumentacja do akt sprawy, co do prognoz kursu walut - nie dotyczyła okresu najbliższych dwóch lat tj. 2008 – 2010 , gdyż były to prognozy krótkoterminowe i bieżące analizy. Zasadnie zdaniem Sądu I instancji organ uznał zatem, że Spółka nie wskazała, na podstawie jakich informacji uznała, że kurs Euro będzie utrzymywać się przez okres dwóch lat poniżej 4,09 zł. W ocenie WSA o braku racjonalności strony świadczą też zeznania członków zarządu firmy. Wiceprezes spółki J.S. zeznała bowiem, że tylko G. L. miał doświadczenie i wiedzę o rynkach walutowych. Zarząd nie miał takiej wiedzy, nawet nie wnikał w szczegóły umów z bankiem. Decyzje w sprawie zawarcia poszczególnych kontraktów, zawierano telefonicznie, w oparciu o publikacje prezentowane przez banki, pozostawiając inicjatywę doradcy. Zeznająca przyznała, że nie dokonywała oceny projektów umów na instrumenty finansowe ani pod względem formalnoprawnym, nie ingerowała również w treść umowy, nie analizowała jej skutków przed zawarciem umowy, czyli nie kontrolowała zawieranych transakcji w aspekcie prawnym i finansowym (protokół przesłuchania świadka w dniu 3 listopada 2011 roku). Natomiast prezes firmy A. W. zeznał, że Spółka działała na konkurencyjnym rynku paszowym. Podał, że w strukturze działalności spółki ponad 80 % kosztów ogólnych, stanowiły koszty surowcowe, z których znaczna część, bo ponad 50% pochodziła z importu, co zdaniem zeznającego oznaczało, że transakcje te związane były z kursem Euro i USD. Sąd stwierdził jednak, że powyższe zeznania prezesa Spółki nie znalazły odzwierciedlenia w zebranym materiale dowodowym ustalono bowiem, że w roku 2008 zakupy surowców w Euro stanowiły tylko 4,8 % wszystkich zakupów. To oznacza, zdaniem Sądu, że celem działań Spółki nie było zabezpieczenie spółki przed zmianą kursów walut przy imporcie surowca, a jedynie działanie skierowane na zysk. Sąd podzielił pogląd organu, że zarząd Spółki winien mieć świadomość ryzyka, z jakim miał do czynienia w roku 2009, zważywszy na recesję na rynku światowym. Za nieracjonalne uznał inwestowanie bez zabezpieczeń, zakładając, że kurs Euro w stosunku do złotego się nie zmieni. W opinii WSA Spółka nie zachowała należytej staranności w celu niedopuszczenia do powstania straty, a negatywnych skutków swych działań nie może, w takiej sytuacji przerzucać na Skarb Państwa. To, że poprzednie kontrakty przynosiły zysk nie tłumaczy zaangażowania środków na kolejne lata bez sporządzania fachowych prognoz i zabezpieczeń. Odnosząc się do oceny charakteru umowy z 17 lipca 2009 r., na podstawie której bank umorzył Spółce ponad 15 ml zł, a Spółka miała spłacić 10 mln zł w przeciągu kolejnych 10 lat wraz z odsetkami, liczonymi w wysokości stopy procentowej opartej na bazie stawki WIBOR i przy zastosowaniu marży banku w wysokości 1,5 punktu procentowego miesięcznie Sąd podkreślił, że twierdzenie strony o zawarciu nowej umowy nie ma odzwierciedlenia w materiale zebranym w sprawie. Brak jest bowiem dowodów potwierdzających nabycie przez nią nowych opcji od X Bank [...]. Świadczy o tym wskazanie tego samego numeru referencyjnego transakcji oraz innych danych, które są tożsame z danymi w transakcji z 14 sierpnia 2008 r. Zauważył, że do złożonego odwołania, Spółka nie załączyła żadnych nowych dowodów na poparcie swego stanowiska, a opis dokonany przez bank na wyciągu rachunku bankowego prowadzonego dla skarżącej, przy pozycji obciążającej na kwotę 21.999.990,00 zł zaksięgowanej w dniu 18 maja 2009r. dotyczy premii odkupu strategii opcyjnej, a nie nabycia nowych opcji CALL, jak twierdzi spółka. WSA oddalił wniosek o przeprowadzenie dowodu z pisma X Banku [...] z 4 kwietnia 2014r., gdyż pismo to zostało sporządzone przez bank dopiero w dniu 4 kwietnia 2014r., już po wydaniu decyzji przez organ odwoławczy, tj. po 13 stycznia 2014r., co oznacza, że nie istniało w tej dacie. W efekcie Sąd przyznał rację organom podatkowym, że kwoty wynikające z rozliczenia pochodnych instrumentów finansowych, nie spełniają warunku ich poniesienia w celu uzyskania bądź zabezpieczenia źródła przychodów, o czym stanowi przepis art. 15 ust. 1 updop. Zgodził się z organami, że zaproponowane transakcje miały charakter czysto spekulacyjny i były nastawione na szybki zysk. Spółka nie zabezpieczyła się przed ryzykiem mimo, że możliwość potencjalnej straty wynikającej z zastosowanych instrumentów była nieograniczona, a zaoferowana przez bank transakcja nie nosiła znamion zabezpieczenia walutowego (klient nie był zabezpieczony wraz ze spadkiem kursu walutowego). Zabezpieczony był wyłącznie bank. W opinii Sądu, organy podatkowe zebrały materiał dowodowy z poszanowaniem art. 122 i art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, oceniając tak zebrany materiał w zgodzie z art. 191 ww. ustawy. Za niezasadny uznał też zarzut naruszenia art. 16 ust. 1 pkt 8b updop uznając, że sytuacja, z jaką mamy do czynienia w przedmiotowej sprawie nie wypełnia wskazanych w nim przesłanek. W skardze kasacyjnej wywiedzionej od ww. wyroku, strona wniosła o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie zwrotów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Zarzuciła: I. na podstawie art. 174 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. dalej: P.p.s.a.) naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynika sprawy a mianowicie: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z 187 § 1 oraz art. 191 Ordynacji podatkowej, poprzez oddalenie skargi mimo naruszenia przez organ wskazanego wyżej przepisu polegającego na wadliwym ustaleniu stanu faktycznego, a mianowicie: a) na ustaleniu, że zawierając transakcję opcyjną działała nieracjonalnie, gdyż nie była ona adekwatna do rzeczywistych potrzeb skarżącej. Skarżąca nie miała wiedzy na temat funkcjonowania transakcji opcyjnej, zaś jej zawarcie nie było konieczne dla osiągnięcia lub zabezpieczenia przychodu, b) na ustaleniu, ze transakcja z dnia 15 maja 2009 r. nie była transakcją opcyjną, odwrotną do zawartej dnia 14 sierpnia 2008 r., lecz transakcją w ramach której doszło do przedterminowego rozliczenia tej ostatniej transakcji; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej, poprzez oddalenie skargi mimo naruszenia przez organ podatkowy wskazanego wyżej przepisu i nieuzasadnioną odmowę powołania biegłego z zakresu ekonomii i rynku finansowego na okoliczność, czy transakcja opcyjna zawarta 14 sierpnia 2008 r. mogła przynieść przychód i samodzielne poczynienie ustaleń w tym zakresie, mimo, że dla ustalenia tej okoliczności konieczne są wiadomości specjalne; 3. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) P.p.s.a. w zw. z art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej poprzez oddalenie skargi mimo naruszenia przez organ podatkowy wskazanego wyżej przepisu i uznanie, że część straty na transakcji opcyjnej z dnia 14 sierpnia 2008 r. stanowi koszt uzyskania przychodu w 2008 r., a jednoczesne uznanie, że strata z tej samej transakcji opcyjnej, która ujawniła się w 2010 r. nie stanowi takiego kosztu; 4. art. 141 § 4 P.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie i brak należytego i kompletnego uzasadnienia zaskarżonego wyroku, w szczególności nieodniesienie się do wszystkich zarzutów i argumentów podniesionych w skardze, a mianowicie dotyczących: braku powołania biegłego (zarzut naruszenia art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej) oraz niekonsekwencji organów podatkowych w kwalifikacji strat na transakcjach opcyjnych z dnia 14 sierpnia 2008r., ujawnionych w roku 2008 oraz 2010 (zarzut naruszenia art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej); II. naruszenie przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 P.p.s.a.), a mianowicie: art. 15 ust. 1 updop, poprzez nieuznanie za koszt uzyskania przychodu wydatków związanych z transakcjami opcyjnymi, mimo ustalenia przez Sąd, że transakcje te były zawierane w celu osiągnięcia zysku. W uzasadnieniu Spółka podniosła, że to, że członkowie zarządu skarżącej nie znali dogłębnie mechanizmów rynku finansowego nie oznacza, że działania podejmowane przez skarżącą były nieracjonalne. Jak wynika z akt sprawy, skarżąca, obok szeregu osób z wykształceniem ekonomicznym, które zajmowały się jej sprawami księgowymi i finansowymi, zatrudniała osobę, której wyłącznym zadaniem było zajmowanie się właśnie rynkiem finansowym oraz transakcjami na nim. Przy tym osoba ta miała duże doświadczenie w zakresie rynków finansowych, bowiem zanim została zatrudniona u skarżącej, była przez szereg lat zatrudniona w bankach oraz instytucjach finansowych właśnie na stanowiskach związanych z operacjami na rynkach finansowych. To zaś dawało gwarancję, że podejmowane przez nią działania na tym rynku będą przebiegały zgodnie z zasadami wiedzy i doświadczenia i potrzebnego w tego rodzaju działalności. Twierdzenie Sądu, że skarżąca działała bez odpowiedniego rozeznania i nieracjonalnie, gdyż nie miała podstaw do ustalenia, iż kurs euro przez dwa lata będzie wynosił 4,09 zł, wskazuje, że Sąd bezkrytycznie przejął fragmenty uzasadnienia organów podatkowych, bez wniknięcia w istotę samych transakcji opcyjnych, które zawierała skarżąca. Zdaniem Spółki, z prognoz analityków finansowych, w tym również z Biuletynów I., które znajdują się w aktach sprawy, wynikało, że kurs euro w krótkim okresie obniży się do 3,2 zł. To zaś oznacza, że w momencie zawierania transakcji istniało duże prawdopodobieństwo, że cała transakcja zawarta 14 sierpnia 2008 r. bardzo szybko wygaśnie. Tak więc skarżąca nie musiała przewidywać kursu euro na okres od 2008 r do 2010 r. Dodała, że nie jest możliwe ustalenie kursu waluty na cały okres obowiązywania, natomiast analitycy rynkowi są w stanie określić pewne tendencje dotycząc kursu w krótszym bądź dłuższym okresie, opierając się na danych statystycznych z przeszłości i ustalając tzw. zmienność kursów (volatility). Ustalenie tych tendencji opiera się zatem na danych statystycznych oraz na pewnych, przyjmowanych powszechnie założeniach. Ponieważ w normalnych warunkach rynkowych wzrost kursu euro od 3,28 zł do 4,09 zł w krótkim, czy też średnim okresie czasu nie powinien mieć miejsca, na co wskazują statystyki, to też skarżąca miała podstawy do oczekiwania, że nawet jeśli kurs wzrośnie, to mimo wszystko osiągnie ona zysk. W ocenie kasatora, Sąd I instancji wadliwie ustalił stan faktyczny sprawy, w szczególności zaś datę zawarcia transakcji, która spowodowała stratę. Transakcja ta została zawarta w 2008 r., nie zaś - jak twierdzi Sąd - w 2009 r. Zatem, w momencie zawierania transakcji skarżąca nie mogła mieć świadomości okoliczności, które wystąpiły znacznie później, niż została zawarta transakcja. Co więcej, w okresie, w którym była zawierana transakcja trwał znaczny wzrost gospodarczy, z czego skarżąca od długiego czasu korzystała, dokonując transakcji walutowych. To, że transakcja z dnia 14 sierpnia 2008 r. mogła przynieść dochód świadczy to, że dwie poprzednie transakcje zawierane w takich samych warunkach rynkowych, jak ta transakcja, przyniosły dochód, który został opodatkowany. Nadto, sama transakcja z 14 sierpnia 2008 r. przyniosła przychód w łącznej kwocie 588.120 zł., który został opodatkowany. Odnosząc się do umowy z 15 maja 2009 r. wskazał, że umowa była zawierana w oparciu o umowę ramową, która została zawarta przez skarżącą z X Bankiem [...]. Wynika to z pierwszego zdania potwierdzenia transakcji z 15 maja 2009 r. A więc już to wskazuje, że przedmiotem umowy nie mogło być jakaś bliżej nieokreślona transakcja przedterminowego rozliczenia transakcji z 14 sierpnia 2008 r., jak ją określiły organy podatkowe, lecz była to transakcja dotycząca nabycia opcji walutowych. Po drugie, w potwierdzeniu transakcji z 15 maja 2009 r. wskazano jaki typ transakcji został zawarty. Również z pierwszego zdania tego potwierdzenia wynika, że została zawarta transakcja strategii opcyjnej rynku OTC. Wynika stąd, że w ramach tej transakcji skarżąca zawarła umowę, której treścią była strategia opcyjna, a więc "nabycie i zbycie opcji", nie zaś bliżej nieokreślona transakcja przedterminowego rozliczenia umowy. Autor skargi kasacyjnej dodał, że skoro z potwierdzenia transakcji wynika, że strony ustaliły między sobą "Premię", to po uwzględnieniu definicji tego ostatniego terminu sformułowanego w umowie ramowej zawartej miedzy X i skarżącą wynika, że skarżąca nabyła od banku uprawnienie do żądania wykonania opcji, którą wystawił ten bank, zaś nabyła je skarżąca. Zaznaczył, że sformułowanie, że "transakcja ta kompensuje w całości prawa i zobowiązania wynikające z operacji pierwotnych zawartych w pierwotnej dacie transakcji", odnosiło się nie do wszystkich opcji wystawionych i nabytych w ramach transakcji z dnia 14 sierpnia 2008 r., lecz jedynie do tych, których termin wykonania w dniu 15 maja 2009 r. jeszcze nie nadszedł. Tymczasem, w dniu zawarcia transakcji z 15 maja 2009 r. opcje, których dotyczyła umowa z 14 sierpnia 2008 r. dawały stronom jedynie prawo żądania, by druga strona w dniu nadejścia terminu wygaśnięcia nabyła określoną ilość waluty obcej po z góry ustalonym kursie. Inne prawa z umów zawartych w sierpniu 2008 r. nie przysługiwały stronom. Kasator zarzucając Sądowi nierozpoznanie zarzutu naruszenia art. 197 § 1 Ordynacji podatkowej poprzez nie powołanie biegłego z zakresu nauk ekonomicznych podniósł, że uzasadnienie decyzji wskazuje, że organy podatkowe nie posiadały dostatecznej wiedzy na temat funkcjonowania barierowych opcji walutowych, które były przedmiotem sporu w sprawie. Świadczy o tym choćby fakt, że według poglądu organów podatkowych, zawierając umowy dotyczące tego rodzaju opcji strona powinna znać kurs euro przez cały okres, na jaki te umowy zostały zawarte. Zwrócił uwagę, że organy podatkowe w niniejszej sprawie stanęły na innym stanowisku, niż w odniesieniu do transakcji opcyjnych z 14 sierpnia 2008 r. Nie kwestionując, że przychody osiągnięte z transakcji opcyjnych z 14 sierpnia 2008 r. stanowią przychód podlegający opodatkowaniu, uznały bowiem, że wydatki związane z rozliczeniem tej samej transakcji, które ujawniły się w 2010r. nie stanowią kosztu uzyskania przychodu. Tego rodzaju postępowanie, w ramach którego jeden stan faktyczny jest przez ten sam organ podatkowy oceniany w różny sposób i wyciągane są z niego dwie różne konsekwencje prawne, stoi - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - w sprzeczności z zasadą wyrażoną w art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej. Następnie podniósł, że skoro celem zawarcia przez skarżącą transakcji opcyjnych było osiągnięcie przychodu, który zresztą w praktyce został osiągnięty i poddany opodatkowaniu, to Sąd powinien uznać wydatki związane z wykonaniem transakcji opcyjnych za koszt uzyskania przychodu. Sąd nie uznając wydatków związanych z wykonaniem przez skarżącą transakcji opcji walutowych za koszt uzyskania przychodów przywołał natomiast okoliczności, które w świetle dokonanej przez niego wykładni art. 15 ust. 1 updop, nie mają znaczenia normatywnego. Taką okolicznością jest to, że umowy zawierane przez skarżącą były nieadekwatne do jej potrzeb, gdyż nie zabezpieczały jej przychodu z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej. Tymczasem, w świetle updop, nie ma podstaw do wiązania w jakikolwiek sposób przedmiotu opodatkowania, którym jest dochód podatnika, oraz składowych służących do jego odliczania, z działalnością gospodarczą. Oceny, czy dla ustalenia dochodu podatkowego przez podatnika, który musiał ponieść określone wydatki w związku z realizacją zawartej przez siebie transakcji opcyjnej, należy dokonywać wyłącznie przez pryzmat okoliczności, które są związane z tą transakcją, nie zaś z całokształtem działalności podatnika, w szczególności zaś z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. W odpowiedzi na skargę kasacyjną, Dyrektor IS wniósł o jej oddalenie. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (jednolity tekst ustawy - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. W niniejszej sprawie podstawy nieważności wskazane w art. 183 § 2 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie zachodzą, zaś granice skargi kasacyjnej zostały wyznaczone przez jej wnioski (uchylenie zaskarżonego wyroku w całości) i podstawy (naruszenie prawa materialnego oraz przepisów postępowania). Rozpoznając skargę kasacyjną w tak określonych granicach Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zasługuje ona na uwzględnienie, z uwagi na zasadność zarzutu opisanego w punkcie 4 skargi kasacyjnej (a który wiąże również z argumentami sformułowanymi w ramach zarzutów wymienionych w pkt 2 i 3 skargi kasacyjnej) . Przede wszystkim koniecznym jest podkreślenie, że zobowiązanie w art. 134 § 1 P.p.s.a. sądu administracyjnego do rozstrzygnięcia sprawy w jej granicach, a nie tylko w ramach sformułowanych zarzutów i wniosków skargi, wskazuje na to, że sąd ten obowiązany jest szczególnie skrupulatnie ocenić zarzuty skargi, co – na podstawie art. 141 § 4 P.p.s.a. – wymaga odzwierciedlenia tej oceny w sporządzonym przez niego uzasadnieniu wyroku, a uchybienie temu obowiązkowi stanowi naruszenie przepisów prawa procesowego mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy (por. wyrok NSA z 23 czerwca 2008 r., sygn. akt I OSK 249/07 - LEX nr 496177). Zgodnie z art. 141 § 4 P.p.s.a, uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowisk pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Prawidłowo skonstruowane uzasadnienie daje rękojmię, że sąd administracyjny dołożył należytej staranności przy podejmowaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Pozwala poznać przesłanki podjęcia rozstrzygnięcia oraz prześledzić tok rozumowania sądu. Uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji ma przy tym charakter informacyjny względem stron postępowania sądowoadministracyjnego, stanowiąc dla nich niezbędną płaszczyznę dla należytego wywiedzenia zarzutów skargi kasacyjnej, a ponadto umożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ocenę zasadności przesłanek, na których oparto zaskarżone orzeczenie, co jest niezbędne dla przeprowadzenia prawidłowej kontroli instancyjnej. Prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku powinno zawierać ustosunkowanie się do wszystkich zarzutów skargi i ocenę ich zasadności w aspekcie wpływu na legalność kontrolowanych aktów. Brak ustosunkowania się do wszystkich zarzutów skargi uznaje się często za naruszenie art. 141 § 4 P.p.s.a. w stopniu uzasadniającym uchylenie zaskarżonego orzeczenia (por. wyroki NSA z 15 maja 2007 r., sygn. akt II FSK 670/06, LEX nr 339405, z 18 września 2007 r., sygn. akt I FSK 1206/06, LEX nr 385407, z 29 stycznia 2008 r., sygn. akt I FSK 142/07, LEX nr 462963 i z 19 czerwca 2008 r., sygn. akt I OSK 973/07, LEX nr 496220). Z taka sytuacja mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Sąd I instancji, opisując treść skierowanej do niego skargi, wskazał, że Spółka podobnie jak w odwołaniu zarzuciła naruszenie: " [...], - art. 197 § 1 O.p. poprzez odmowę powołania biegłego z zakresu ekonomii i rynku finansowego na okoliczność, czy transakcja opcyjna zawarta dnia 14 sierpnia 2008 r. mogła przynieść przychód. Zdaniem skarżącej nieuprawnione było również samodzielne poczynienie przez organ ustaleń w tym zakresie, mimo, że dla ustalenia tej okoliczności konieczne są wiadomości specjalne, [............], - art. 121 § 1 O.p. poprzez uznanie, że część straty na transakcji opcyjnej z dnia 14 sierpnia 2008 r. stanowi koszt uzyskania przychodu w 2008r. i jednoczesne uznanie, że strata z tej samej transakcji opcyjnej, która ujawniła się w 2010 r. nie stanowi takiego kosztu". Z akt sądowych winnika, że w treści skargi strona uzasadniając podniesione zarzuty (k: 7-8) wywodziła, że by wykazać, że okoliczności faktyczne towarzyszące zawieraniu transakcji w dniu 14 sierpnia 2008 r. pozwalały na racjonalne przejęcie, że transakcja może przynieść dochód, złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego, posiadającego wiedzę ekonomiczną. Organ odmówił przeprowadzenia wnioskowanego dowodu pozbawiając ją w ten sposób możliwości ustalenia okoliczności faktycznej istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy. W konsekwencji, jej zdaniem, doszło do szeregu błędów w ocenie zawartych transakcji. Zaliczyła do nich między innymi ustalenie, że dla oceny ryzyka takiej transakcji nie wystarczy znać krótkotrwałą analizę kształtowania się kursów walut, lecz należy znać analizę długookresową, pokrywającą się z okresem w jakim będzie wykonywana ta transakcja - co jak jej zdaniem wykazała – przy zawieraniu transakcji na warunkach na jakich je zawierała, nie było konieczne. Innym błędnym ustaleniem, w jej ocenie, było przyjęcie, że transakcja z 15 maja 2009 r. była transakcją rozliczającą transakcję z 14 sierpnia 2008 r. gdy tymczasem nie mogła to być tego rodzaju transakcja choćby z tej przyczyny, że została ona zawarta na podstawie umowy ramowej oraz umowy dodatkowej z 2006 r., zaś te ostanie umowy nie przewidują tego rodzaju transakcji. W skardze do WSA Spółka kwestionowała stanowisko organu wyrażające się w stwierdzeniu o nieracjonalności jej działań. Aspekt racjonalności podejmowanych działań miał m. in. wpływ na nieuznanie w/w straty za koszt uzyskania przychodu. W przekonaniu strony składane przez nią wnioski pozwalałoby wyjaśnić wszelkie powstałe na tym tle zastrzeżenia. Biegły z zakresu nauk ekonomicznych miał ocenić, czy założenia ekonomiczne, w oparciu o które były zawierane umowy, były tego rodzaju, że możliwe było osiągnięcie przychodu. Niezależnie co było tego przyczyną stwierdzić należy, że Sąd I instancji do w/w zarzutu i jego szczegółowego uzasadnienia w ogóle się nie odniósł. Nadto, przedmiotem analizy i oceny Sądu I instancji powinna być w tej sprawie także jeszcze jedna kwestia wiążąca się z oceną prawidłowości prowadzonego przez organy postępowania, a którą strona również wyartykułowała w skardze do WSA. Rzecz dotyczy zarzucanej przez skarżącą organom podatkowym niekonsekwencję w kwalifikacji strat na transakcjach opcyjnych z 14 sierpnia 2008r., ujawnionych w 2008r. oraz 2010 r. (zarzut naruszenia art. 121 § 1 O.p.). Mianowicie, skarżąca w skardze wskazała, że "...w 2008 r. poniosła również częściową stratę na transakcji opcyjnej z 14 sierpnia 2008 r., którą zaliczyła w tym roku do kosztów uzyskania przychodów. Strata ta nie została zakwestionowana przez organ kontroli skarbowej, który prowadził kontrolę za 2008 r. co wynika ze znajdującego się w aktach sprawy protokołu kontroli. Tymczasem w trakcie kontroli skarbowej dotyczącej 2010 r. uznano, że strata z tej samej transakcji nie stanowi kosztu uzyskania przychodu." Sąd I instancji w żaden sposób nie odniósł się do argumentacji skargi podnoszonej w powyższym zakresie. Jedynie w sposób ogólny stwierdził: "To, że poprzednie kontrakty przynosiły zysk nie tłumaczy zaangażowania środków na kolejne lata bez sporządzania fachowych prognoz i zabezpieczeń". Co do zasady należy się z takim stwierdzeniem zgodzić, aczkolwiek, nie może z pola widzenia umykać fakt, że strona obok powoływania się na wcześniejsze kontrakty przynoszące jej zysk, wyraźnie wskazała na transakcje opcyjne z 14 sierpnia 2008 r. i działania organów, które w ramach jednego stanu faktycznego przyjęły różne konsekwencje prawnopodatkowe (w 2008 r. i 2010 r.). Sąd I instancji stwierdzając, że skarga strony nie ma uzasadnionych podstaw, nie ustosunkował się w ogóle do powyższych zarzutów i ich uzasadnienia. W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że sporządzone w ten sposób uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie spełnia wymogów określonych w art. 141 § 4 p.p.s.a. Na tym etapie postępowania nie jest znane stanowisko Sądu I instancji odnośnie zarzutów naruszenia przepisów postępowania podatkowego przez organy obu instancji w wymienionym zakresie. Ponownie rozpatrując sprawę Sąd i instancji zobowiązany będzie do uwzględnienia wszystkich zarzutów oraz argumentacji skargi. W sytuacji zasadności zarzutu naruszenia przepisów postępowania, bezpodstawne jest odnoszenie się do zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego, który może być przedmiotem analizy przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy. Przyjmuje się bowiem, że dopiero po przesądzeniu, że stan sprawy przyjęty przez sąd został ustalony prawidłowo, można przejść do skontrolowania odniesienia tego ustalonego stanu faktycznego pod odpowiedni przepis prawa materialnego (por. B. Gruszczyński [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, 2006 r., s. 425). Mając to wszystko na względzie skarga kasacyjna podlegała uwzględnieniu z powodu naruszenia przepisów postępowania w stopniu, który miał wpływ na wynik sprawy - uzasadnienie Sądu I instancji nie spełnia wymogów art. 141 § 4 P.p.s.a. (w zw. z art. 197 § 1 i art. 121 § 1 O.p.). Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w pkt 1 sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 209 w związku z art. 205 § 2 oraz art. 203 pkt 1 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło