II OZ 1206/14
PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2014-11-18
Skład orzekający: Grzegorz Czerwiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego może zostać uwzględniony, jeśli strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, a jedynie podniosła argumenty dotyczące wadliwego doręczenia przesyłki, które nie zostały jednoznacznie potwierdzone?Ratio decidendi
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ Sąd I instancji zasadnie przyjął, że argumentacja skarżącego nie uprawdopodobniła okoliczności, z których wynikałoby, że nie ponosi on winy za uchybienie terminowi do złożenia skargi. Brak winy wymaga wykazania szczególnej staranności i niemożności usunięcia przeszkody nawet przy największym wysiłku, a strona nie wykazała takich okoliczności, kwestionując jedynie prawidłowość doręczenia przesyłki, co nie zostało jednoznacznie potwierdzone.Stan faktyczny
O. W. złożył skargę na decyzję administracyjną z uchybieniem terminu. Wniósł o przywrócenie terminu, twierdząc, że bez własnej winy przekroczył go, ponieważ zaskarżoną decyzję odebrała jego matka pod swoim adresem, podpisując się nazwiskiem skarżącego. Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie na postanowienie WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono zażalenie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Czerwiński po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2014 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia O. W. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 9 września 2014 r., sygn. akt II SA/Sz 608/14 odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi O. W. na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Szczecinie z dnia [...] maja 2014 r., nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki postanawia: oddalić zażalenie
Decyzją z dnia [...] maja 2014 r. Zachodniopomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Szczecinie utrzymał w mocy decyzję organu I instancji nakazującą K. W. i O. W. rozbiórkę dziewięciu domków letniskowych wybudowanych na terenie działki nr [...] przy ul. Kołobrzeskiej [...] w M., w sposób istotnie odbiegający o pozwolenia na budowę.
Decyzja ta została doręczona O. W. w dniu 9 maja 2014 r. wraz z pouczeniem o sposobie i terminie jej zaskarżenia do sądu administracyjnego. Przesyłkę odebrała w jego imieniu osoba o nazwisku W., co wynika z adnotacji listonosza. Listonosz doręczając pisma dotyczące kilku spraw zaznaczył odręcznie poprzez dopisanie imienia w nawiasie, że pismo zostało doręczone skarżącemu (O.) oraz uczestnikowi postępowania (K.).
Na powyższą decyzję O. W. wniósł, w dniu 12 czerwca 2014 r. (data stempla pocztowego), skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.
Postanowieniem z dnia 30 lipca 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie odrzucił skargę O. W. jako wniesioną z uchybieniem terminu, określonego w art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - zwanej dalej "P.p.s.a.".
Wnioskiem, z dnia [...] sierpnia 2014 r., O. W. zwrócił się do Sądu o przywrócenie jej terminu do wniesienia skargi podnosząc, że bez własnej winy przekroczył trzydziestodniowy okres na złożenie skargi pocztą. Skarżący wyjaśnił, że to nie on potwierdził odbiór sześciu zaskarżonych decyzji. Wskazał, że przesyłki wysyłane przez Sąd, na adres skarżącego w M., listonosz przekazał jego matce, obecnie noszącej nazwisko M. W., która mieszka w T.. Fakt ten, jego zdaniem, potwierdzała pieczęć pocztowa Urzędu Pocztowego w T., a nie placówki pocztowej w M.. Wskazano, że skarżący nie wiedząc, że jego matka potwierdziła jego nazwiskiem odbiór decyzji kilka dni wcześniej niż to podała, pozostawał w przekonaniu, że nadając pocztą skargę w dniu 12 czerwca 2014 r. dochował terminu do jej złożenia. Dopiero z treści postanowienia sądu dowiedział się, że przekroczył termin o 3 dni.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie postanowieniem z dnia 9 września 2014 r., sygn. akt II SA/Sz 608/14, odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi albowiem przedstawione we wniosku argumenty, jak i okoliczności tej konkretnej sprawy, nie uzasadniały w sposób dostateczny konieczności przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Sąd I instancji zaznaczył, że przy ocenie winy strony lub jej braku w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej, należy brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły stronie dokonanie tej czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub nie podjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu.
Mając na uwadze oświadczenie skarżącego, że zaskarżoną decyzję otrzymał w innej dacie, niż podana na zwrotnym poświadczeniu odbioru decyzji nr [...], gdyż decyzję tą odebrała jego matka, pod własnym adresem zamieszkania w T., podpisując się nazwiskiem "W." i dopiero po kilku dniach kwestionowana decyzja została jemu przekazana. Sąd I instancji wskazał, że wskazana przez skarżącego okoliczność nie znajduje logicznego wytłumaczenia. Sąd wyraził wątpliwość co do rzeczywistego zaistnienia opisanej przez skarżącego sytuacji doręczenia przez pracownika placówki pocztowej w M., przesyłki kierowanej na adres skarżącego ul. K. M., pod całkiem inny adres, w innej miejscowości, osobie o innych danych osobowych.
Sąd wskazał, że fakt, iż na potwierdzeniu odbioru znajduje się pieczątka Urzędu Pocztowego w T., co miałoby świadczyć o dokonaniu doręczenia przesyłki w tej miejscowości matce skarżącego M. W., w żaden sposób nie może być potwierdzeniem zaistnienia takiej sytuacji. Sąd ustalił, że placówka Poczty Polskiej w M. nosi nazwę FUP T.i stąd też taką pieczątką posługują się pracownicy tej placówki. Jak wynika z akt administracyjnych, w identyczny sposób została doręczona także decyzja organu I instancji.
W ocenie Sądu I instancji nie znajduje też uzasadnienia w świetle okoliczności sprawy twierdzenie skarżącego, że doręczyciel przekazał sporną przesyłkę pocztową innej osobie, nie upoważnionej do jej odbioru i nie będącej dorosłym domownikiem adresata. Sąd wskazał na uregulowania prawne dotyczące doręczania przesyłek w postępowaniu administracyjnym zawarte w rozdziale VIII ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U z 2013 r., poz. 267) zatytułowanym "Doręczenia" a ponadto przywołał szczególne regulacje ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. Prawo pocztowe (Dz. U. z 2012 r., poz. 1529) oraz rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego (Dz. U. z 2013 r., poz. 545), określające zasady doręczeń przesyłki przez operatora pocztowego.
Na podstawie analizy przepisów powyżej wskazanych aktów prawnych Sąd I instancji doszedł do wniosku, że pracownik poczty tylko w sytuacji wspólnego zamieszkiwania skarżącego z matką, co w tej sprawie nie miało miejsca, bądź na podstawie odpowiednich upoważnień, co wobec wskazywanego przez skarżącego konfliktu interesów pomiędzy nimi pozwala domniemywać, że M. W. nie dysponowała takimi pełnomocnictwami, miałby prawo doręczyć przesyłkę rejestrowaną tej osobie.
Sąd stwierdził, że okoliczność potwierdzenia odbioru przesyłki podpisem złożonym tylko z nazwiska nie miała wpływu na skuteczność doręczenia przesyłki nadanej za potwierdzeniem odbioru.
Ponadto w zaskarżonym postanowieniu stwierdzono, że skarżący nie uprawdopodobnił również, by podpis "W." na potwierdzeniu odbioru został złożony przez jego matkę. Sąd zaznaczył, że przy doręczaniu przesyłek pracownik poczty ma obowiązek sprawdzić tożsamość odbiorcy na podstawie odpowiednich dokumentów. Trudno zatem przyjąć, choćby ze względu na możliwe konsekwencje prawne naruszenia przepisów prawa, by pracownik poczty dokonując akurat tego doręczenia, zezwolił odbiorcy na użycie innego nazwiska, niż to wynika z dokumentów potwierdzających tożsamość tej osoby.
Sąd zauważył, że na zwrotnych poświadczeniach odbioru decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gryficach z dnia [...] marca 2014 r. przez O. W. i K. W. (karta 54 i 55 akt administracyjnych organu I instancji) również widnieje podpis "W.", a charakter i wzór tego podpisu (nazwisko), nie odbiega od podpisów, które zostały złożone na potwierdzeniach odbioru zaskarżonej decyzji. Także korespondencja sądowa w postaci postanowienia o odrzuceniu skargi w niniejszej sprawie została doręczona skarżącemu w taki sam sposób, jak decyzje obu organów. Odbiór postanowienia potwierdzony został podpisem "W.", którego charakter nie różni się od pozostałych podpisów, w tym również podpisu na zwrotnym potwierdzeniu odbioru zaskarżonej decyzji. Jedynie z adnotacji doręczającego można wnosić, że pismo odebrał dorosły domownik, zobowiązujący się do przekazania przesyłki adresatowi. Ta osobą, jak wskazuje doręczający, była siostra skarżącego K. W..
Ponadto Sąd zaznaczył, że charakter zwrotnego potwierdzenia odbioru przesyłki (pocztowy dowód doręczenia przesyłki stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone) uzasadnia przyjęcie, że dokument ten korzysta z domniemania prawdziwości. Ciężar obalenia domniemania prawdziwości pocztowego dowodu doręczenia pisma spoczywa na zainteresowanym.
Sąd stwierdził, że z akt sprawy nie wynika, by skarżący podjął działania mające na celu wyjaśnienie sposobu doręczenia jemu zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu wniosku brak jest również informacji o podjęciu jakichkolwiek działań mających na celu podważenie prawidłowości zwrotnego poświadczenia odbioru (np. reklamacja poczty), czy informacji o podjęciu działań mających zapobiegać nieprawidłowościom w przyszłości. Sąd I instancji wyjaśnił, że ani sąd administracyjny, ani organ nie są kompetentne do badania autentyczności podpisów. To na stronie spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności, o których mowa w art. 87 § 1 P.p.s.a.
Zażalenie na powyższe postanowienie złożył O. W. wnosząc o jego uchylenie i przywrócenie terminu do wniesienia skargi na decyzję Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Szczecinie z dnia [...] maja 2014 r., nr [...].
Skarżący wskazał na kuriozalność zaistniałej w jego sprawie sytuacji. Stwierdził, że w rzeczywistości korespondencję z WINB w Szczecinie i WSA w Szczecinie odbierała jego matka, co potwierdza złożone przez matkę oświadczenie z dnia 8 sierpnia 2014 r. dołączone do wniosku z dnia 18 sierpnia 2014 r. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. Skarżący nie zgodził się z twierdzeniem Sądu dotyczącym korzystania przez poświadczenie odbioru z domniemania prawdziwości tego co w nim stwierdzono. Jego zdaniem waloru tego nie może mieć potwierdzenie odbioru, na którym widnieje czyjś podpis, a listonosz nie będący urzędnikiem nigdy nie sprawdza dowodu tożsamości osoby odbierającej pocztę. Co do tożsamości nazw urzędów pocztowych w T. i M. skarżący wskazał, że ów fakt nie podważa jego twierdzenia, że przesyłkę odebrano w T.. W tych okolicznościach Sąd z urzędu powinien wystąpić do Poczty Polskiej S.A. o wyjaśnienie tej okoliczności. Skarżący powołał się na oświadczenie kontrolera pocztowego z T. załączone do zażalenia, z którego wynika, jego zdaniem, że cała korespondencja WINB w Szczecinie była odebrana w T.. To świadczy także o dokonywaniu reklamacji na poczcie.
Skarżący stwierdził, również że podobieństwo podpisów na potwierdzeniach odbioru korespondencji z WINB w Szczecinie i z WSA w Szczecinie wynikało, z tego, że odbioru dokonywała matka skarżącego w T.. Otrzymując korespondencję z WINB w Szczecinie za pośrednictwem matki nic nie mógł poradzić na to, że została ona jemu dostarczona z kilkudniowym opóźnieniem. Zaznaczono, że matka skarżącego odbierając korespondencję kierowaną do jej dzieci i podpisując ją w ich imieniu błędnie uważała, że nie robi nic nieprawidłowego.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zażalenie nie zasługuje na uwzględnienie.
Stosownie do art. 86 § 1 w zw. z art. 87 § 2 P.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu wydając postanowienie o przywróceniu terminu albo odmowie jego przywrócenia na posiedzeniu niejawnym. W piśmie tym należy m.in. uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu.
W orzecznictwie przyjmuje się, że przywrócenie terminu może nastąpić, gdy spełnione zostało łącznie 5 przesłanek: wniosek o przywrócenie terminu został złożony w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; zainteresowany uprawdopodobnił, że uchybił terminowi bez swojej winy; jednocześnie z wnioskiem dopełniona została czynność, dla której określony był termin; uchybienie terminu wywoła ujemne dla strony skutki. Brak jednej z tych przesłanek uniemożliwia przywrócenie terminu (postanowienie NSA z 12 czerwca 2014 r., sygn. akt I GZ 129/14 dostępne: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Jak wynika z treści skarżonego postanowienia Sąd I instancji nie dopatrzył się jedynie uprawdopodobnienia przez skarżącą braku jej winy w uchybieniu terminowi do złożenia skargi.
W tym miejscu należy podkreślić, że brak winy wiąże się z obowiązkiem dołożenia szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej (składania skargi). Jedynie, gdy strona nie mogła usunąć przeszkody nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku, można mówić o braku winy. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, przy zastosowaniu obiektywnego miernika staranności, jakiego można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (postanowienie NSA z dnia 18 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OZ 295/14, dostępne: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Oceniając prawidłowość stanowiska Sądu I instancji zawartego w skarżonym postanowieniu należy przywołać ustalenia dokonane przez ten Sąd. I tak nieuprawdopodobnienie braku winy skarżącego w uchybieniu terminowi do złożenia skargi według tegoż Sądu wynikać miało z wadliwości twierdzeń skarżącego, iż przesyłka do niego kierowana została przesłana do Urzędu Pocztowego w T. zamiast do Urzędu Pocztowego w M.. Sąd nie zgodził się z tym twierdzeniem albowiem Urząd Pocztowy w M. posługuje się pieczątką z nazwą "T.".
NSA uważa, że stanowisko to jest zasadne albowiem na wszystkich zwrotnych potwierdzeniach odbioru korespondencji wysyłanej przez WINB w Szczecinie i WSA w Szczecinie widnieje właśnie taka pieczęć z nazwą urzędu pocztowego. A zatem należało przyjąć, że kierowana do skarżącego korespondencja trafiała do właściwego urzędu pocztowego ze względu na jego adres do korespondencji. To, że kontroler poczty oświadczył, że przesyłka kierowana do skarżącego na jego adres w M. nadeszła do placówki w T. nie świadczy o tym, że zamiast na adres w M. listonosz dostarczył przesyłkę pod adres w T., gdzie mieszka matka skarżącego o innym niż ona nazwisku i adresie. Jak wynika z ogólnie dostępnych danych Urząd Pocztowy w T. jest jednostką nadrzędną dla Filii Urzędu Pocztowego w M. toteż należy uznać, że przesyłki tam kierowane następnie są przewożone do poczty w M. i tam dostarczane. Odległość miedzy miejscowościami nie jest duża (około 5,3 km) i dostarczenie przesyłki może nastąpić tego samego dnia.
Następnie Sąd po analizie przepisów odpowiednich aktów prawnych doszedł do wniosku, że pracownik poczty tylko w sytuacji wspólnego zamieszkiwania skarżącego z matką, co w tej sprawie nie miało miejsca, bądź na podstawie odpowiednich upoważnień, co wobec wskazywanego przez skarżącego konfliktu interesów pomiędzy nimi pozwala domniemywać, że M. W. nie dysponowała takimi pełnomocnictwami, miałby prawo doręczyć przesyłkę rejestrowaną tej osobie. Sąd zaznaczył, że przy doręczaniu przesyłek pracownik poczty ma obowiązek sprawdzić tożsamość odbiorcy na podstawie odpowiednich dokumentów. Trudno zatem było przyjąć, choćby ze względu na możliwe konsekwencje prawne naruszenia przepisów prawa, by pracownik poczty dokonując akurat tego doręczenia, zezwolił odbiorcy na użycie innego nazwiska, niż to wynika z dokumentów potwierdzających tożsamość tej osoby. NSA w pełni podziela ten pogląd. Nie do zaakceptowania jest sytuacja kiedy pracownik poczty mając wskazany konkretny adres i osobę adresata wedle własnego uznania wbrew obowiązującym przepisom doręcza przesyłkę pod inny adres, innemu adresatowi kierując się własną wiedzą o koligacjach rodzinnych pomiędzy adresatem a osobą, której przesyłkę faktycznie dostarczono. Znaną NSA jest negatywna praktyka doręczania przesyłek rejestrowanych przez listonoszy bez legitymowania adresata z dowodu tożsamości aczkolwiek to nie może wskazywać na to, że doręczają oni przesyłki pod adresy skrajnie różne.
Idąc dalej Sąd I instancji zauważył, że na zwrotnych poświadczeniach odbioru decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Gryficach z dnia [...] marca 2014 r. przez O. W. i K. W. (karta 54 i 55 akt administracyjnych organu I instancji) również widnieje podpis "W.", a charakter i wzór tego podpisu (nazwisko), nie odbiega od podpisów, które zostały złożone na potwierdzeniach odbioru zaskarżonej decyzji. Także korespondencja sądowa w postaci postanowienia o odrzuceniu skargi w niniejszej sprawie została doręczona skarżącemu w taki sam sposób, jak decyzje obu organów. Odbiór postanowienia potwierdziła siostra skarżącego (dorosły domownik wskazanie doręczającego) podpisem "W.", którego charakter nie różni się od pozostałych jej podpisów, w tym również podpisu na zwrotnym potwierdzeniu odbioru zaskarżonej decyzji. NSA analizując wskazane powyżej dokumenty zawarte w aktach sprawy doszedł do takich samych wniosków co Sąd I instancji. Słusznie stwierdzono w skarżonym postanowieniu, że Sąd nie może prowadzić analizy autentyczności podpisu. W tej sytuacji to na skarżącym a nie na sądzie ciąży obowiązek dowiedzenia, że podpis złożyła za nią inna osoba. Oświadczenia matki skarżącego o zaistnieniu takiej sytuacji nie można uznać za wiarygodne.
Należy zauważyć, że skarżący wbrew temu co twierdzi w zażaleniu, mógł dokonać czynności, które uchroniłyby go przed ponoszeniem skutków niewłaściwego doręczenia przesyłki. Konsekwencjom niewłaściwego doręczenia przesyłki w postaci uchybienia terminowi do złożenia środka zaskarżenia w postępowaniu sądowoadministracyjnym skarżący mógł zapobiec zastrzegając na poczcie, by przesyłki rejestrowane były dostarczane jedynie jemu i tylko pod wskazanym adresem do korespondencji. W sytuacji konfliktu interesów dziwi fakt, że skarżący dopiero na etapie złożenia skargi kwestionuje prawidłowość dostarczania przesyłek jak twierdzi za pośrednictwem matki. Regułą w takich sytuacjach jest, że zwaśnione strony w pierwszej kolejności eliminują możliwość odbioru korespondencji przez stronę przeciwną. Brak takiej przezorności już na etapie postępowania administracyjnego, godzenie się z taka sytuacją wskazuje z jednej strony na zaniedbania w prowadzeniu własnych spraw a nadto poddaje w wątpliwość rzeczywiste wystąpienie okoliczności, na które wskazuje skarżący domagając się przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Podsumowując NSA stwierdza, że Sąd I instancji zasadnie przyjął, że argumentacja skarżącego nie uprawdopodobniała okoliczności, z których wynikać miałoby, że nie ponosi on winy za uchybienie terminowi do złożenia skargi, co skutkować musiało oddaleniem jego wniosku.
Mając powyższe na względzie, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 w związku z art. 197 § 2 P.p.s.a. postanowił zażalenie
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło