II GSK 873/13
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2014-08-27
Skład orzekający: Marzenna Zielińska, Joanna Sieńczyło - Chlabicz, Zbigniew Czarnik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił brak podobieństwa między znakiem towarowym słowno-graficznym a wcześniejszymi znakami towarowymi, co skutkowało oddaleniem wniosku o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił brak istotnego podobieństwa między spornym znakiem towarowym a wcześniejszymi znakami. Sąd podzielił stanowisko organu i Sądu I instancji, że mimo identyczności lub podobieństwa towarów, znaki te różnią się na tyle istotnie pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów.Stan faktyczny
Wnioskodawczyni wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny, powołując się na podobieństwo do swoich wcześniejszych znaków towarowych dla identycznych towarów (maseczki do włosów) i ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów. Urząd Patentowy RP oddalił wniosek, uznając znaki za niepodobne. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę na decyzję Urzędu. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Marzenna Zielińska Sędzia NSA Joanna Sieńczyło - Chlabicz (spr.) Sędzia del. WSA Zbigniew Czarnik Protokolant Paweł Gorajewski po rozpoznaniu w dniu 27 sierpnia 2014 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 grudnia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 1580/12 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 grudnia 2012 r., sygn. akt VI SA/Wa 1580/12, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
I
[...] prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą P.w M. (dalej: skarżąca lub wnioskodawczyni) w dniu [...] maja 2011 r. wniosła o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "[...]" o numerze [...]udzielonego z pierwszeństwem od dnia [...] sierpnia 2006 r. na rzecz [...] z siedzibą w Sopocie (dalej: uprawnieni). Jako podstawę unieważnienia wnioskodawczyni powołała art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.; dalej jako: p.w.p.).
W uzasadnieniu wnioskodawczyni stwierdziła, że jest właścicielem praw ochronnych na trzy znaki słowno-graficzne: "[...]. Znaki te zostały zastrzeżone dla towarów z klasy 3 obejmującej środki do pielęgnacji włosów. Prawa ochronne na powyższe znaki towarowe trwają od dnia [...] stycznia 2003 r. Wskazała, że w wyniku udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy jej klienci nieświadomie wybierają identyczne towary oferowane przez uprawnionych w przekonaniu, że pochodzą one od wnioskodawcy. Sporny znak jest na tyle podobny do ww. znaków towarowych, że przy identyczności towarów nim oznaczonych (w obu przypadkach są to maseczki do włosów), wprowadza w błąd odbiorców, co do źródła pochodzenia danego towaru, pomimo że znaki te zawierają odmienną warstwę słowną.
W dniu [...] sierpnia 2011 r. uprawnieni do spornego znaku wnieśli o oddalenie wniosku, podnosząc, że sama identyczność towarów występujących na rynku, pochodzących od różnych przedsiębiorców nie oznacza, że odbiorcy mogą zostać wprowadzeni w błąd, co do pochodzenia towarów. Ponadto stwierdzili, że inne elementy są dominujące w rozpatrywanych znakach, a same znaki różnią się na płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej. Poza tym, towary oznaczane znakiem spornym oraz przeciwstawionymi nie są rozprowadzane w supermarketach, lecz w aptekach, gdzie nabywcy towarów są bardziej uważni.
Urząd Patentowy RP decyzją z [...] stycznia 2012 r. nr [...]- działając na podstawie art. 164 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. oraz art. 98 k p c w związku z art. 256 ust. 2 ustawy p.w.p. - oddalił wniosek.
Organ stwierdził, że wnioskodawca posiada interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy.
Urząd Patentowy RP podkreślił, że dokonując oceny podobieństwa towarów Urząd Patentowy RP wskazał, że przeciwstawione znaki towarowe, tj.: znak "[...]– zostały przeznaczone do oznaczania m. in. towarów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej, tj. środków do pielęgnacji włosów. Podobnie sporny znak towarowy "[...]został zaś przeznaczony do oznaczania środka do pielęgnacji włosów z klasy 3 klasyfikacji nicejskiej.
Urząd Patentowy RP stwierdził, że z zestawienia wykazów towarów porównywanych znaków towarowych wynika, że są one przeznaczone do oznaczania identycznych towarów jakimi są środki do pielęgnacji włosów. Jednakże organ podkreślił, że nie każde podobieństwo pomiędzy znakami powoduje niedopuszczalność udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, lecz tylko podobieństwo w takim stopniu, które mogłoby stwarzać ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd.
Sporny znak towarowy oraz przeciwstawione mu znaki towarowe są znakami słowno-graficznymi. Sporny znak towarowy składa się z 3 połączonych ze sobą wieloboków, położonych jeden nad drugim, obramowanych potrójną linią. Wewnątrz górnego wieloboku umieszczony został napis "[...]". Wyraz "[...]" w tym napisie został zapisany dużą czcionką, a litery W i A połączone motywem graficznym w kształcie liścia. W środkowym wieloboku został umieszczony napis [...], a dolny zawiera puste pole. Natomiast przeciwstawione znaki towarowe składają się z dwóch połączonych ze sobą wieloboków położonych jeden nad drugim, przy czym dolny wielobok jest większy i obramowany podwójną linią. Wszystkie przeciwstawione znaki zawierają w górnym wieloboku napis "[...]", a w środkowej części wieloboku napis "[...]". Ponadto znaki towarowe [...] zawierają w górnej części większego wieloboku napis [...], zapisany większą czcionką niż pozostałe wyrazy, pod którym znajduje się motyw graficzny w postaci łodygi z liśćmi. Dodatkowo znak [...] jest znakiem barwnym, chronionym w kolorach zielonym, pomarańczowym i białym. Natomiast znak towarowy [...]w górnej części większego wieloboku zawiera napis [...]i jest także znakiem barwnym chronionym w kolorach białym, czarnym i zielonym.
Porównywane znaki towarowe posiadają jeden wspólny element, tj. słowo "[...]". Należy przy tym zauważyć, że o ile w spornym znaku słowo to zostało wyeksponowane w grafice w taki sposób, że stanowi dominujący element tego znaku, o tyle w przeciwstawionych znakach towarowych zajmuje ono równorzędną pozycję z tymi elementami słownymi, obok których zostało umieszczone, tym samym trudno go uznać za zasadniczy element tych znaków decydujący o ich zdolności odróżniającej. Należy zauważyć, że oprócz wspólnego elementu słownego "[...]" znaki te posiadają także szereg innych całkowicie odmiennych elementów. Każdy z przeciwstawionych znaków zawiera zestawienia słowne [...], które w języku angielskim oznacza "naturalnie klasyczny" oraz [...], które w języku angielskim oznacza "terapia za pomocą wosku". Tak też będą one rozumiane przez odbiorców znających język angielski. Dla pozostałych odbiorców będą to określenia fantazyjne. Ponadto znak [...]zawiera określenie słowne [...], w którym słowo [...] oznacza w języku angielskim "wosk", a słowo [...] jest skrótem od wyrazu ecological i oznacza "ekologiczny". Przez odbiorców znających język angielski będzie ono rozumiane jako "wosk ekologiczny". Dla pozostałych odbiorców będzie to określenie fantazyjne. Ponadto znaki towarowe [...]zawierają dodatkowo słowo [...], które pochodzi z języka arabskiego i oznacza barwnik roślinny dający kolor ciemnobrązowy lub czarny. Natomiast sporny znak składa się z napisów w języku polskim "moc natury, maseczka intensywnie regenerująca'' oraz słowa "[...]" oznaczającego w języku angielskim "wosk".
W ocenie organu porównywane znaki towarowe wywierają odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej ze względu na odmienną kompozycyjnie ekspozycję elementów słownych, odmienny krój czcionki jakimi elementy te zostały zapisane, a także występującymi różnicami w elementach graficznych tych znaków, tj. przede wszystkim ukształtowaniem obramowania, użyciem odmiennych elementów graficznych w porównywanych znakach (gałązka w dwóch znakach wnioskodawczyni oraz listek w znaku spornym), a także kolorystykę. Wobec powyższego porównywane znaki różnią się istotnie pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym.
Zdaniem Urzędu Patentowego RP porównywane znaki towarowe nie są do siebie podobne, gdyż wywierają odmienne ogólne wrażenie, Kolegium Orzekające stwierdziło, że nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakami wcześniejszymi, tym bardziej, że w rozpatrywanej sprawie mamy do czynienia z dobrze poinformowanymi i uważnymi odbiorcami.
Organ stwierdził, że co prawda towary oznaczane znakiem spornym oraz znakami przeciwstawionymi można nabyć w tych samych miejscach - a mianowicie w aptekach oraz drogeriach, jednakże ta okoliczność, zdaniem organu, nie sprawie, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców tych towarów w błąd, ponieważ są one oznaczane niepodobnymi znakami, a w niniejszej sprawie odbiorcami tych towarów są z reguły kobiety, fryzjerzy, a więc osoby dbające o swój wygląd, o kondycję włosów. Osoby te rozważnie i ostrożnie dokonują wyboru zakupywanych środków do pielęgnacji włosów, a przed zakupem dokładnie analizują treści znajdujące się na opakowaniach towarów oraz ich wygląd.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 13 grudnia 2012 r. oddalił skargę wnioskodawczyni.
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP prawidłowo przyjął o identyczności lub podobieństwie towarów do oznaczania, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki. Zasadnie przyjął organ, że towary do oznaczenia, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki są identyczne lub podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Towary te mogą mieć bowiem tożsame przeznaczenie i sposób użytkowania, mogą być rozprowadzane przez te same kanały dystrybucji, tożsamy krąg odbiorców, a nadto towary te mogą być wobec siebie komplementarne.
Sąd I instancji stwierdził, że zaskarżona decyzja zawiera analizę podobieństwa przeciwstawionych znaków zarówno pod kątem ich elementów wspólnych, jak i odmiennych, analiza ta w ocenie Sądu uwzględnia wszystkie płaszczyzny postrzegania, a mianowicie: wizualną, fonetyczną oraz znaczeniową.. Sąd podzielił ocenę organu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość nie są w takim stopniu podobne, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
W szczególności Sąd podziela ocenę organu, że porównywane znaki towarowe posiadają jeden wspólny element, tj. słowo "[...]". W spornym znaku słowo to zostało wyeksponowane w grafice w taki sposób, że stanowi dominujący element tego znaku, a w przeciwstawionych znakach zajmuje ono równorzędną pozycję z tymi elementami słownymi, obok których zostało umieszczone, tym samym trudno go uznać za zasadniczy element tych znaków decydujący o ich zdolności odróżniającej. Jednakże oprócz wspólnego elementu słownego "[...]" znaki te posiadają także szereg innych całkowicie odmiennych elementów. Przykładowo, sporny znak towarowy składa się z napisów w języku polskim "moc natury, maseczka intensywnie regenerująca" oraz słowa "[...]" oznaczającego w języku angielskim "wosk", zaś przeciwstawione znaki tworzą wyrażenia w języku angielskim. Natomiast zawarte w skardze wywody, wskazujące, że słowo "[...]" stało się nazwą obiegową produktów skarżącej pozbawione są zasadnych podstaw.
Zasadnie zatem Urząd Patentowy RP stanął na stanowisku, że porównywane znaki towarowe posiadają szereg odmiennych słów, które powodują, że znaki te jako całość będą odmiennie wymawiane, a przez polskich odbiorców znających język angielski także odmiennie rozumiane.
Sąd podzielił również stanowisko organu, że porównywane znaki towarowe wywierają również odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej ze względu na odmienną kompozycyjnie ekspozycję elementów słownych, odmienny krój czcionki jakimi elementy te zostały zapisane, a także występujące różnice w elementach graficznych tych znaków, tj. przede wszystkim ukształtowanie obramowania, użycie odmiennych elementów graficznych w porównywanych znakach gałązka w dwóch znakach wnioskodawczym oraz listek w znaku spornym), a także kolorystykę.
W konkluzji Sąd I instancji wskazał, że porównywane znaki różnią się istotnie pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym, że znaki te oceniane całościowo wywierają odmienne ogólne wrażenie i nie wywołują ryzyka skojarzeń co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
II
[...] prowadząca działalność gospodarczą pod nazwą [...] wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. Ponadto wniosła o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:
I. Naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy z art. 174 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012 r., poz. 270, z późn. zm.; dalej: p.p.s.a.), tj.:
1) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. przez niedostrzeżenie naruszenia prawa materialnego, to jest naruszenia art. 132 ust 2 pkt 2 p.w.p poprzez jego niezastosowanie przez Organ i uznanie, iż znak towarowy "[...], nie jest podobny do znaku towarowego "[...], na które to znaki udzielono prawa ochronnego z wcześniejszym pierwszeństwem dla towarów identycznych, w stopniu uzasadniającym ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd;
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. przez niedostrzeżenie naruszenia prawa materialnego, to jest naruszenia art. 130 p.w.p, poprzez jego niezastosowanie przez Organ i nieuwzględnienie wszelkich okoliczności związanych z oznaczaniem danego towaru w obrocie znakiem towarowym "[...] 3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w związku z art. 151 p.p.s.a. przez niedostrzeżenie naruszenia prawa materialnego, to jest naruszenia art. 164 p.w.p., poprzez jego niezastosowanie przez Organ i uznanie, iż w sprawie nie zostały wykazane ustawowe warunki unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "[...], udzielonego na rzecz [...]
4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. przez niedostrzeżenie naruszenia prawa procesowego, to jest naruszenia art. 7 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.) poprzez ich niezastosowanie przez Organ i niewszechstronne, niewyczerpujące rozpatrzenie zebranego w sprawie materiału dowodowego;
5) art. 149 § 1 p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie skargi, podczas gdy w kontekście podniesionych zarzutów skarga powinna zostać uwzględniona.
Argumentację na poparcie zarzutów skarżąca przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej.
Uprawniony w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie w całości.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie, gdyż zawarte w niej zarzuty okazały się nieusprawiedliwione.
Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji.
Wniesiona skarga kasacyjna powołuje obydwie podstawy kasacyjne przewidziane w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. Jak akcentuje się w orzeczeniach sądów administracyjnych w sytuacji, gdy w skardze kasacyjnej zarzuca się zarówno naruszenie prawa materialnego, jak i naruszenie przepisów postępowania – jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie - w pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje zarzut naruszenia przepisów postępowania.
Całkowicie bezzasadny jest zarzut naruszenia art. 149 § 1 p.p.s.a. poprzez jego niezastosowanie i nieuwzględnienie skargi, podczas gdy w kontekście podniesionych zarzutów skarga powinna zostać uwzględniona.
Odnosząc się do tego zarzutu należy stwierdzić, że nie był on stosowany przez Sąd I instancji, a zatem nie mógł być naruszony. Artykuł 149 § 1 p.p.s.a. stosowany jest przez sądy administracyjne w przypadku uwzględnienia skargi na bezczynność organu w sprawach wymienionych w tym przepisie i polega na zobowiązaniu organu administracji publicznej do wydania w określonym terminie decyzji, postanowienia lub innego aktu bądź dokonania czynności lub stwierdzenia albo uznania uprawnień lub obowiązków wynikających z przepisów prawa.
W rozpoznawanej sprawie nie została wniesiona skarga na bezczynność organu, zaś Sąd I instancji oddalił skargę skarżącej wniesioną od zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego, zatem wskazany w petitum skargi kasacyjnej art. 149 § 1 p.p.s.a. nie mógł być naruszony przez Sąd I instancji.
Niezasadne są również zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w punkcie 4 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. przez niedostrzeżenie naruszenia prawa procesowego, tj. naruszenia art. 7, art. 77 § 1 k.p.a. poprzez niewszechstronne i niewyczerpujące rozpatrzenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Jak wynika z uzasadnienia skargi kasacyjnej jej autor upatruje naruszenia tych przepisów w tym, że Sąd I instancji nie ocenił prawidłowo braku rozważenia przez organ znaczenia autentycznych opinii faktycznych klientów wypowiadających się na forach internetowych i skarżących się na wprowadzanie w błąd przez sporny znak.
Odnosząc się do tych zarzutów na wstępie stwierdzić należy, że generalnym mankamentem skargi kasacyjnej jest brak wykazania, iż uchybienia te mogły mieć wpływ na wynik sprawy, jak to wymaga przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Bowiem w świetle utrwalonego orzecznictwa, nie każde naruszenie przepisów postępowania może stanowić podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Obowiązkiem wnoszącego skargę kasacyjną jest wykazanie, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów nie doszło, wyrok sądu pierwszej instancji byłby inny (por. m.in. wyrok NSA z dnia 4 października 2012 r., II FSK 437/11; LEX nr 1233849). Takich dowodów skarga kasacyjna nie przeprowadziła. Zatem już z tego względu zarzuty te są niezasadne.
Przedłożone przez skarżącą wydruki zawierające wypowiedzi konsumentów na forach internetowych nie stanowią dowodu w postępowaniu o unieważnienie prawa. Ponadto, jak stwierdził NSA w orzecznictwie dowody przedstawiane przez wnioskodawcę na uzasadnienie wskazanych podstaw unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, powinny być opatrzone konkretną datą i pochodzić sprzed daty zgłoszenia spornego znaku do Urzędu Patentowego RP (por. m. in. wyrok NSA z 16 października 2013 r., sygn. akt II GSK 937/12).
Załączone do pisma procesowego pełnomocnika skarżącego z [...] września 2011 r. wydruki z Internetu – nie mogą być uznane za dowody w postępowaniu spornym o unieważnienie prawa przed Urzędem Patentowym RP. Poza tym, pochodzą one z 2007 r., zaś sporny znak towarowy został zgłoszony do Urzędu Patentowego w dniu [...] sierpnia 2006 r., a zatem nie mogą one stanowić podstawy do oceny przez organ wskazanych we wniosku przesłanek unieważnienia. Ponadto, treść wypowiedzi konsumentów zawartych w wydrukach internetowych nie dotyczy jakiegokolwiek ryzyka kojarzenia przez nich znaków przeciwstawionych ze spornym znakiem towarowym.
Z uwagi na powyższe, Sąd I instancji słusznie stwierdził, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się naruszenia przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a.
Przechodząc do zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, sformułowanych w punktach 1-3 petitum skargi kasacyjnej, należy uznać je za niezasadne.
Chybiony jest zarzut autora skargi kasacyjnej wskazany w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 130 p.w.p.
Artykuł 130 p.w.p., który dotyczy bezwzględnej podstawy odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy i odnosi się do nabycia przez znak wtórnej zdolności odróżniającej, nie mógł być i nie był stosowany przez Sąd I instancji, przepis ten nie był wskazany jako podstawa unieważnienia we wniosku o unieważnienie. Wskazać bowiem należy, że Urząd Patentowy RP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę (art. 255 ust. 4 p.w.p.). Oznacza to, że w postępowaniu spornym w sprawie o unieważnienie prawa wyłącznego Urząd Patentowy RP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną. To na wnioskodawcy spoczywa ciężar dowodu w zakresie wykazania przesłanek stanowiących podstawę do unieważnienia prawa (por. m. in. wyroki NSA: z 28 lutego 2007 r., sygn. akt II GSK 272/06, z 14 stycznia 2014 r., II GSK 1560/12).
Podkreślenia wymaga, że Sąd I instancji słusznie nie stosował art. 130 p.w.p., gdyż - stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. - nie jest wprawdzie związany granicami skargi, ale jest związany granicami sprawy administracyjnej. Stosownie zaś do przepisów art. 61 i 63 § 2 k.p.a., które w postępowaniu spornym mają odpowiednie zastosowanie na mocy art. 256 ust. 1 p.w.p., granice sprawy administracyjnej wyznacza zgłoszone do organu administracji żądanie strony. Zakres żądania strony identyfikujący sprawę administracyjną, w tym przedmiot postępowania administracyjnego, a w konsekwencji także granice sprawy sądowoadministracyjnej wynikają z podstawy prawnej wskazanej przez wnioskodawcę we wniosku o unieważnienie prawa wyłącznego (por. wyrok NSA z 14 stycznia 2014 r., II GSK 1560/12).
Za nieuzasadniony należy również uznać zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Skarżąca kasacyjnie - jako podstawę prawną wniosku o unieważnienie - wskazała art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. względną podstawy unieważnienia, dotyczącą przeszkody określanej mianem kolizji praw.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego - wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie - Urząd Patentowy RP dokonał prawidłowej oceny porównawczej przeciwstawionych znaków towarowych stwierdzając brak podobieństwa znaków na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w oparciu o wyczerpująco rozpatrzony i oceniony materiał dowodowy przedstawiony przez wnoszącą sprzeciw i uprawnioną do spornego znaku towarowego. Organ dokonał całościowej oceny powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd – w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. – która wymagała ustalenia: 1) identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami; 2) identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków, którą należy badać w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, przy czym dokonując porównania należy wziąć pod uwagę rodzaj porównywanych znaków towarowych; 3) istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd.
Nie jest sporne w rozpoznawanej sprawie, co słusznie zaakceptował Sąd I instancji, że towary do oznaczenia, których zostały przeznaczone przeciwstawione znaki są identyczne lub podobne w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Towary te mogą mieć bowiem tożsame przeznaczenie i sposób użytkowania, mogą być rozprowadzane przez te same kanały dystrybucji, tożsamy krąg odbiorców, a nadto towary te mogą być wobec siebie komplementarne.
Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie dotyczącym braku oceny znaków opartej na ogólnym wrażeniu należy stwierdzić, że taka ocena była dokonana przez UPRP i słusznie zaakceptował ją Sąd I instancji. WSA w Warszawie prawidłowo przyjął, że znak powinien być oceniany jako integralna całość, przy czym to założenie nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. Na taką możliwość wskazuje ETS m. in. w wyroku z dnia 15 września 2005 r. w sprawie C-37/03, w którym Trybunał stwierdził, że owszem, w przypadku znaku złożonego z kilku elementów należy rozpatrywać znak jako całość, ale nie stoi to na przeszkodzie badaniu po kolei poszczególnych jego elementów.
Co słusznie podkreślił Sąd I instancji, organ dokonał oceny ogólnego wrażenia i zasadnie stwierdził, że porównywane znaki towarowe posiadają szereg odmiennych słów, które powodują, że znaki te jako całość będą odmiennie wymawiane, a przez polskich odbiorców znających język angielski również odmiennie rozumiane. Porównywane znaki towarowe wywierają odmienne ogólne wrażenie w warstwie wizualnej ze względu na odmienną kompozycyjnie ekspozycję elementów słownych, odmienny krój czcionki, jakimi elementy te zostały zapisane, a także występującymi różnicami w elementach graficznych tych znaków, tj. przede wszystkim ukształtowaniem obramowania, użyciem odmiennych elementów graficznych w porównywanych znakach (gałązka w dwóch znakach skarżącej oraz listek w znaku spornym), a także kolorystykę. Z powyższego wynika, że porównywane znaki różnią się istotnie pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym. Zdaniem organu porównywane znaki towarowe jako całość różnią się istotnie tak, że wywierają odmienne całościowe wrażenie i nie wywołują podobnych, czy zbliżonych skojarzeń.
Co do podnoszonego w skardze kasacyjnej podobnego elementu występującego w przeciwstawionych znakach, tj. "natury" i "natural", Sąd I instancji słusznie stwierdził, iż elementy te pod względem fonetycznym są różne, natomiast ich zbieżność znaczeniowa sprawdza się do opisu towarów, nie ma zatem funkcji identyfikowania źródła pochodzenia towaru. W konsekwencji ocena tych elementów nie mogła podważyć stanowiska organu o braku podobieństwa przedmiotowych oznaczeń.
Natomiast w odniesieniu do występowania w spornym znaku i w znakach przeciwstawionych jednego wspólnego elementu "[...]" stwierdzić należy, że o ile w spornym znaku słowo to zostało wyeksponowane w grafice w taki sposób, że stanowi dominujący element tego znaku, o tyle w przeciwstawionych znakach towarowych zajmuje ono równorzędną pozycję z tymi elementami słownymi, obok których zostało umieszczone, tym samym trudno go uznać za zasadniczy element tych znaków decydujący o ich zdolności odróżniającej. Należy zauważyć, że oprócz wspólnego elementu słownego "[...]" znaki te posiadają także szereg innych całkowicie odmiennych elementów. Ponadto, co słusznie zauważył Sąd I instancji, i całkowicie bezpodstawne są twierdzenia, że słowo "[...]" stało się nazwą obiegową produktów skarżącej, bowiem skarżącą kasacyjnie tego nie wykazała w postępowaniu przed UPRP, zaś złożone przez nią wydruki internetowe nie mogą być uznane za dowód w postępowaniu o unieważnienie prawa.
Ponadto, wbrew stanowisku skarżącej kasacyjnie, Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji, że UPRP słusznie stwierdził, znaki towarowe powinny być oceniane w postaci chronionej, a nie używanej przez strony w obrocie, więc twierdzenie skarżącej, że znak w praktyce rynkowej jest oglądany jako bryła, figura geometryczna, pozostaje bez znaczenia dla sprawy. Natomiast kwestia podobieństwa opakowań, na których umieszczone są przedmiotowe oznaczenia nie może być oceniana w niniejszej sprawie, gdyż opakowania w przypadku zarówno spornego znaku, jak i znaków przeciwstawionych - nie były objęte przedmiotem ochrony.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji i organu, iż przeciwstawione znaki oceniane jako całość nie są w takim stopniu podobne, że istnieje niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów nimi oznaczonych.
Biorąc pod uwagę powyższe rozważania, za niezasadny należy uznać zarzut wskazany w punkcie 3 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 164 p.w.p., ponieważ Sąd I instancji zasadnie oddalił skargę, gdyż skarżąca nie wykazała, że została spełniona podstawa unieważnienia z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. wskazana we wniosku o unieważnienie prawa.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło