II OSK 516/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-11-29

Skład orzekający: Małgorzata Masternak - Kubiak, Jerzy Stelmasiak, Piotr Korzeniowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel nieruchomości, na której znajdują się odpady, jest zobowiązany do ich usunięcia, nawet jeśli nie jest ich wytwórcą i nie udało się ustalić faktycznego sprawcy zaśmiecenia?
Ratio decidendi
Właściciel nieruchomości, na której znajdują się odpady, jest domniemanie posiadaczem tych odpadów i zobowiązanym do ich usunięcia na podstawie art. 26 ustawy o odpadach. Domniemanie to może być obalone jedynie poprzez wskazanie innego podmiotu, który faktycznie włada odpadami. W przypadku braku możliwości ustalenia wytwórcy lub innego posiadacza odpadów, ciężar dowodu przerzuca się na właściciela nieruchomości, który nie może zwolnić się z odpowiedzialności, jeśli nie wskaże innego posiadacza odpadów.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu usunięcia odpadów z nieruchomości należącej do skarżącego L.K. Po kilku postępowaniach administracyjnych, w których organy nie były w stanie ustalić faktycznego sprawcy zaśmiecenia, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach ostatecznie nakazało L.K. usunięcie odpadów, uznając go za posiadacza odpadów na podstawie domniemania prawnego wynikającego z faktu władania powierzchnią ziemi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę L.K., podzielając stanowisko organu odwoławczego. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Masternak - Kubiak Sędziowie Sędzia NSA Jerzy Stelmasiak (spr.) Sędzia del. WSA Piotr Korzeniowski Protokolant starszy inspektor sądowy Wioletta Lasota po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej L.K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 14 listopada 2014 r. sygn. akt II SA/Ke 834/14 w sprawie ze skargi L.K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach z dnia [...] sierpnia 2014 r. znak: [...] w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów z nieruchomości oddala skargę kasacyjną. Wyrokiem z 14 listopada 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę L.K. (dalej jako "skarżący") na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach z [...] sierpnia 2014 r. w przedmiocie nakazu usunięcia odpadów z nieruchomości. W uzasadnieniu Sąd I instancji wskazał, że na skutek wniosku K.K. i L.K. z 17 września 2012 r. Burmistrz Ćmielowa wszczął postępowanie administracyjne w sprawie usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania lub magazynowania na działce nr [...]. Decyzją z [...] grudnia 2012 r. organ I instancji nakazał skarżącemu – właścicielowi tej nieruchomości – usunięcie zgromadzonych w tym miejscu odpadów o charakterze komunalnym, tj. pojedynczych butelek szklanych, plastikowych, resztek odzieży, elementów gumowych opon rowerowych, puszek metalowych, elementów żelaznych i plastikowych niesprecyzowanego pochodzenia – w terminie do 30 kwietnia 2013 r. Decyzją z [...] kwietnia 2013 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach uchyliło powyższą decyzję w całości i przekazało sprawę organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. W uzasadnieniu wskazano, że w dacie rozpatrywania odwołania weszła w życie nowa ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2013 r. poz. 21 – dale jako "ustawa o odpadach") w związku z czym przed wydaniem nakazu usunięcia odpadów należy wezwać posiadacza odpadów do ich usunięcia. Decyzją z [...] października 2013 r. Burmistrz Ćmielowa umorzył postępowanie w sprawie usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania lub magazynowania na działce o nr [...] w Ćmielowie. W uzasadnieniu wskazano, że w toku ponownie przeprowadzonego postępowania nie udało się ustalić faktycznego właściciela porzuconych śmieci. Decyzją z [...] stycznia 2014 r. organ odwoławczy po raz kolejny uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Decyzją z [...] maja 2014 r. Burmistrz Ćmielowa ponownie umorzył postępowanie w sprawie usunięcia odpadów z miejsc nieprzeznaczonych do ich składowania lub magazynowania – z uwagi na to, że kilkukrotnie przeprowadzane postępowanie w niniejszej sprawie nie pozwoliło ustalić sprawcy zaśmiecenia. Odwołanie od powyższej decyzji złożyli L. i K.K. Decyzją z [...] sierpnia 2014 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Kielcach uchyliło decyzję Burmistrza Ćmielowa z [...] maja 2014 r. i nakazało skarżącemu usunięcie z nieruchomości odpadów w postaci: butelek plastikowych (kod: 15 01 02), butelek szklanych (kod: 15 01 07), stłuczonych świetlówek (kod: 20 01 21), zużytych opon – motorowerowych i samochodowych (kod 16 01 03), stalowego baku oraz złomu metalowego (kod: 17 04 05), resztek ubrań (kod 15 02 03), odpadowej masy roślinnej, tj. uschniętych gałęzi z drzew (kod: 20 02 01), pustaków (kod: 17 01 01) oraz zderzaka samochodowego (kod 16 01 19), w terminie do dnia 1 września 2014 r. Ponadto organ odwoławczy nakazał przekazać odpady do odzysku lub unieszkodliwiania podmiotom posiadającym stosowne zezwolenia. Organ odwoławczy wskazał, że decyzja na podstawie art. 26 ustawy o odpadach, jest decyzją wydawaną z urzędu i ma charakter obligatoryjny. Odnosząc się do definicji "posiadacza odpadów", zawartej w art. 3 ust. 3 pkt 19 ustawy o odpadach, organ odwoławczy podkreślił, że posiadaczem odpadów jest osoba władająca powierzchnią ziemi, na której zgromadzone są odpady. Domniemanie to może być obalone w przypadku, kiedy możliwe jest ustalenie innego podmiotu odpowiedzialnego za składowanie odpadów. Organ odwoławczy zakwestionował stanowisko organu I instancji, że z uwagi na brak ustalenia sprawcy zaśmiecenia działki brak jest podstaw do wydania decyzji w trybie art. 26 ust. 2 ustawy. Jednym ze skutków domniemania prawnego wskazanego w art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy jest przerzucenie ciężaru dowodu na osobę władająca powierzchnią ziemi, na której znajdują się odpady. W ocenie organu odwoławczego, L. i K.K. nie przedstawili wiarygodnych dowodów na tę okoliczność, a składane wnioski dowodowe mają potwierdzić tezę anonimowego, nieoznaczonego wytwórcy odpadów. Ponadto przesłuchani w sprawie świadkowie nie potrafili wskazać, kto jest posiadaczem odpadów znajdujących się na spornej nieruchomości. Z zeznań A.Z. i D.P. wynika, że odpady zostały umieszczone na działce przez nieokreślone osoby na przestrzeni ostatnich kilku lat. Natomiast zdaniem organu odwoławczego, dla rozstrzygnięcia sprawy nie ma znaczenia dowodzenie, że władający powierzchnią ziemi nie wytworzył odpadów, skoro nie prowadzi to do ustalenia tożsamości innego ich posiadacza. Organ odwoławczy wyjaśnił przy tym, że jak wynika z rejestru gruntów, właścicielem tej nieruchomości jest skarżący. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach wniósł skarżący. Oddalając skargę Sąd I instancji odwołał się do orzecznictwa sądów administracyjnych i stanął na stanowisku, że prawidłowa wykładnia art. 26 ustawy o odpadach wymaga odniesienia się do pojęcia "posiadacza odpadów", zdefiniowanego w art. 3 ust. 1 pkt 19 tej ustawy. Regulacja ta ustanawia domniemanie, zgodnie z którym władający powierzchnią ziemi jest posiadaczem odpadów znajdujących się na nieruchomości. Pojęcie "władający powierzchnią ziemi" zostało zdefiniowane w art. 3 pkt 44 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. – Prawo ochrony środowiska (Dz.U. z 2012 r. poz. 1232 ze zm., obecnie Dz.U. z 2016 r. poz. 672, dalej jako "p.o.ś."). Przez władającego powierzchnią ziemi rozumie się właściciela nieruchomości, a jeżeli w ewidencji gruntów i budynków prowadzonej na podstawie ustawy – Prawo geodezyjne i kartograficzne ujawniono inny podmiot władający gruntem – podmiot ujawniony jako władający. Ujawnienie w ewidencji gruntów i budynków skarżącego jako wyłącznego właściciela działki nr [...] oznacza zatem, że nie mógł odnieść skutku zarzut skargi o braku skierowania nakazu do K.K., pomimo że przedmiotowa nieruchomość pozostaje także w jej użytkowaniu. Sąd I instancji podzielił ponadto stanowisko organu odwoławczego, że domniemanie, na podstawie którego nakaz wydany na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy o odpadach może być skierowany do właściciela nieruchomości (gdzie znajdują się odpady), może być obalone wyłącznie w przypadku, kiedy możliwe jest ustalenie innego podmiotu odpowiedzialnego za składowanie odpadów – to jest innej osoby fizycznej, osoby prawnej, czy też jednostki organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej będącej w posiadaniu odpadów. W sytuacji braku możliwości ustalenia wytwórcy odpadów (co ma miejsce w niniejszej sprawie) władający powierzchnią ziemi może się zwolnić z odpowiedzialności za odpady tylko wykazując, że odpadem włada lub władał faktycznie inny podmiot, czyli wskazać wyraźnie na innego posiadacza odpadów. Sąd I instancji odwołał się do ustaleń organu I instancji, wskazując jakiego rodzaju odpady zgromadzone są na działce będącej własnością skarżącego. W ocenie Sądu I instancji, organ I instancji przeprowadził wyczerpujące i szczegółowe postępowanie dowodowe, przesłuchując kilkukrotnie nie tylko strony – to jest K.K., L.K. oraz J.W., ale również mieszkających na sąsiednich posesjach A.Z. oraz D.P. W konsekwencji K.K. i L.K. wyjaśnili, że nieżyjący W.W., mąż J.W., wywoził ziemię i zbędne części po remontach samochodów na sporną skarpę pomiędzy sąsiednimi działkami. Teren pomiędzy działkami nie jest i nigdy nie był ogrodzony, również teren od strony pól nie jest i nigdy nie był ogrodzony. Strony te nie widziały żeby ktokolwiek inny wysypywał śmieci na sporną działkę. W ich ocenie J.W. czuła się właścicielem skarpy i wyrzucała tam śmieci również po śmierci swojego męża. Natomiast J.W. oświadczyła, że śmieci znajdujące się na działce nr [...] były tam wysypywane przez kilkadziesiąt lat przez różnych sprawców, w tym także przez L.K., który wraz z żoną wynosił śmieci do wąwozu kończącego ulicę Polną. A.Z. zeznała, że śmieci leżące na działce nr [...] nie są jej własnością i nie wie, kto je wysypywał – co potwierdziły D.P. i J.Z. Analizując powyższy materiał dowodowy Sąd I instancji uznał za prawidłowe stanowisko organów, że nie jest możliwe ustalenie wytwórcy odpadów. Sąd I instancji wskazał przy tym, że jednym ze skutków domniemania prawnego wskazanego w art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach jest przerzucenie ciężaru dowodu na osobę władającą powierzchnią ziemi, na której znajdują się odpady. Skarżący nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów potwierdzających tożsamość wytwórcy odpadów, zwłaszcza w świetle zeznań pozostałych osób. Odnosząc się do twierdzeń skarżącego podnoszonych w postępowaniu administracyjnym o tym, że skarżący nie wytworzył odpadów ani nie ponosi odpowiedzialności za ich złożenie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, Sąd I instancji wyjaśnił, że art. 26 ustawy o odpadach nakłada na organy administracji powinność zobowiązania posiadacza odpadów do ich usunięcia. Obowiązek usunięcia odpadów ciąży na ustalonym zgodnie z ustawą posiadaczu odpadów, a jego odpowiedzialność oparta jest na obiektywnym fakcie zalegania odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie miało zatem znaczenia dowodzenie, że władający powierzchnią ziemi nie wytworzył odpadów, skoro nie prowadzi to do ustalenia tożsamości innego ich posiadacza. W rezultacie to skarżący, jako właściciel nieruchomości jest posiadaczem odpadów i podmiotem zobowiązanym do ich usunięcia. Zdaniem Sądu I instancji, nie mają znaczenia podnoszone w skardze zarzuty związane z wydzieleniem granic działki ewid. nr [...]. Jak wynika bowiem z wypisu z mapy ewidencyjnej gruntów, działka ta, wbrew twierdzeniom skarżącego, ma prawnie wydzielone granice, a zatem ich faktyczne wytycznie i ewentualne ogrodzenie zależne jest wyłącznie od woli właściciela. Sąd I instancji uznał za prawidłowe uchylenie przez organ odwoławczy decyzji Burmistrza Ćmielowa o umorzeniu postępowania, ponieważ decyzja ta została wydana z rażącym naruszeniem art. 26 ust. 1 i 2 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 19 ustawy o odpadach. Z tego też względu nie mogły odnieść skutku zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów art. 78 Konstytucji RP, art. 16 oraz 139 k.p.a. Wyjątkiem od zakazu wydania przez organ odwoławczy decyzji na niekorzyść strony odwołującej się jest m.in. rażące naruszenie prawa. Zakaz reformationis in peius w postępowaniu odwoławczym dotyczy szczególnie istotnych wartości, wynikających wprost Konstytucji. Dopuszczalność pogorszenia sytuacji prawnej strony odwołującej się jest uzasadniona ze względu na konieczność ochrony obiektywnego porządku prawnego (zasada praworządności). Istotą postępowania odwoławczego nie jest wyłącznie kasacyjna kontrola zaskarżonej decyzji organu I instancji, ale ponowne rozpoznanie i rozstrzygnięcie tożsamej przedmiotowo i podmiotowo sprawy administracyjnej w granicach, wyznaczonych wyłącznie rozstrzygnięciem decyzji organu I instancji. Odnosząc się do zarzutów skargi o naruszeniu przepisów postępowania Sąd I instancji wskazał, że w toku prowadzonego postępowania zabezpieczono realizację zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.), podejmując wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia niniejszej sprawy, jak również zbierając i rozpatrując w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.). Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł skarżący. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania. Po pierwsze, art. 133 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r. poz. 270, obecnie Dz.U. z 2016 r. poz. 718 – dalej jako "p.p.s.a.") przez rozpoznanie sprawy bez oparcia się na całości akt sprawy, a wyłącznie na treści decyzji będącej przedmiotem skargi. Po drugie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. przez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący wykazał, że postępowanie organu administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie. Po trzecie, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 15, art. 77 § 1, art. 107 § 1 i 3 oraz art. 139 k.p.a. przez przyjęcie przez Sąd I instancji uchybień Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Kielcach polegających na braku wszechstronnego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych sprawy, jak i dokonanie dowolnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie. W konsekwencji nastąpiło wydanie przez organ odwoławczy rozstrzygnięcia w oparciu o błędne ustalenia faktyczne i prawne. Ponadto, zdaniem skarżącego, decyzja organu odwoławczego została wydana na jego niekorzyść, w sytuacji gdy nie zaszły okoliczności do odstąpienia od zakazu reformationis in peius, jak również, że decyzja została wydana z naruszeniem zasady dwuinstancyjności postępowania. Skarżący zarzucił ponadto naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i zastosowanie art. 26 ustawy o odpadach polegające na uznaniu, że jest możliwe wydanie decyzji w oparciu o ten przepis w toku postępowania wszczętego na wniosek strony. Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Kielcach oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Ewentualnie, przy stwierdzeniu przez Sąd przesłanek z art. 188 p.p.s.a., skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, z uwzględnieniem kosztów zastępstwa procesowego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw. W świetle art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie, 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Podkreślić przy tym trzeba, że Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, ponieważ w świetle art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Jeżeli zatem nie wystąpiły przesłanki nieważności postępowania wymienione w art. 183 § 2 p.p.s.a. (a w rozpoznawanej sprawie przesłanek tych brak), to Sąd związany jest granicami skargi kasacyjnej. Oznacza to, że Sąd nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów skargi kasacyjnej, a upoważniony jest do oceny zaskarżonego orzeczenia wyłącznie w granicach przedstawionych we wniesionej skardze kasacyjnej. Po pierwsze, na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a., Sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Orzekanie "na podstawie akt sprawy" oznacza, że sąd przy ocenie legalności decyzji bierze pod uwagę okoliczności, które z akt tych wynikają i które wystąpiły u podstaw zaskarżonego aktu. Podstawą orzekania przez sąd administracyjny jest zatem materiał dowodowy zgromadzony przez organ administracji publicznej w toku postępowania. Skoro wyrok wydawany jest na podstawie akt sprawy, to badając legalność zaskarżonej decyzji Sąd I instancji ocenia jej zgodność z prawem materialnym i procesowym w aspekcie całości zgromadzonego w postępowaniu administracyjnym materiału dowodowego (por. wyrok NSA z 9 lipca 2008 r., sygn. akt II OSK 795/07, LEX nr 483232). Powołany przepis może więc zostać naruszony, jeżeli Sąd wyszedłby poza ten materiał i dopuścił na przykład w postępowaniu sądowym dowód z przesłuchania świadków. Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy oznacza więc tylko zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w aktach sprawy (por. wyrok NSA z dnia 7 marca 2013 r., sygn. akt II GSK 2374/11, LEX nr 1296049). Należy zatem odróżnić poddanie sądowej kontroli działalności administracji publicznej na podstawie innego materiału niż akta sprawy od wydania wyroku na podstawie akt sprawy, z przyjęciem np. odmiennej oceny materiału dowodowego zawartego w tych aktach. Przepis art. 133 § 1 p.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny przyjętego w sprawie stanu faktycznego. W rozpoznawanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach odniósł się do ustaleń faktycznych wynikających z akt sprawy, a swoją ocenę wyczerpująco uzasadnił. Nie może zatem odnieść zamierzonego skutku zarzut rozpoznania sprawy bez oparcia się na całości akt sprawy, a wyłącznie na treści decyzji będącej przedmiotem skargi. To, że ocena przedstawiona przez Sąd I instancji nie odpowiada oczekiwaniom skarżącego nie daje podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 133 § 1 p.p.s.a. Po drugie, na uwzględnienie nie zasługuje zarzut naruszenia przez oddalenie skargi w sytuacji, gdy skarżący stwierdza, że postępowanie organu administracji publicznej dotknięte było wadami, które uniemożliwiły prawidłowe ustalenie stanu faktycznego w sprawie. Formułując zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. przez oddalenie skargi, skarżący nie powiązał tego przepisu z jakimkolwiek innym przepisem, którego naruszenie było w ocenie autora skargi kasacyjnej przyczyną wadliwego zastosowania normy zawartej w tym przepisie. Przepis art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. ma charakter normy wynikowej i warunkiem jego zastosowania jest spełnienie także hipotezy tej normy w postaci stwierdzenia przez Sąd I instancji naruszenia określonych przepisów prawa przez organ administracji publicznej. Naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. jest więc zawsze następstwem naruszenia innych przepisów i nie może być samoistną podstawą skargi kasacyjnej. Oznacza to, że art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Ponadto strona skarżąca formułując zarzut jego naruszenia zobowiązana jest bezpośrednio powiązać taki zarzut z naruszeniem konkretnych przepisów, którym – jej zdaniem – uchybił Sąd I instancji w toku rozpatrywania sprawy. Brak tego rodzaju powiązania powoduje nieskuteczność zarzutu naruszenia w tym zakresie zaskarżonego wyroku art. 145 § 1 pkt 1 lit. c/ p.p.s.a. (por. wyroki NSA z 19 stycznia 2012 r., sygn. akt II OSK 2077/10, LEX nr 1125504 oraz z 7 maja 2014 r., sygn. akt II OSK 2886/12). Po trzecie, chybiony jest również w stania faktycznym i prawnym tej sprawy zarzut naruszenia przepisu art. 139 k.p.a., tj. zasady reformationis in pius. Wynika to z tego, co Sąd I instancji słusznie stwierdził, że decyzja organu I instancji o umorzeniu postępowania została wydana z rażącym naruszeniem przepisu art. 26 ust. 1 i 2 w związku z art. 3 ust. 1 pkt 19 cyt. ustawy o odpadach. Stąd Sąd I instancji także właściwe orzekł, że prawidłowo organ odwoławczy z tej przyczyny uchylił powyższą decyzję organu I instancji zgodnie również z dyspozycją art. 7 k.p.a. jak i art. 15, art. 77 § 1 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. biorąc pod uwagę ustalony w tej sprawie stan faktyczny i stan prawny. Dlatego też nawet zgodnie z przepisem art. 139 k.p.a. właściwy organ odwoławczy może wydać decyzję na niekorzyść strony odwołującej się jeżeli zaskarżona decyzja rażąco narusza prawo. Po czwarte, chybiony jest również zarzut kasacyjny, który podnosi naruszenie przez Sąd I instancji art. 26 ustawy o odpadach z powodu jego błędnej wykładni i zastosowania. Na wstępie należy podkreślić, że nie może jednak jednocześnie wystąpić błędna wykładnia i błędne zastosowanie danego przepisu materialnego prawa administracyjnego, co błędnie podniesiono w tym zarzucie kasacyjnym. Ponadto nie budzi żadnej wątpliwości, co jednoznacznie wynika z dyspozycji art. 26 ust. 1 ustawy o odpadach, że to posiadacz odpadów jest obowiązany do niezwłocznego usunięcia przedmiotowych odpadów z miejsca, które nie jest przeznaczone do ich składowania lub magazynowania. Natomiast obalenie tego domniemania prawnego może nastąpić tylko poprzez wskazanie, że odpadem faktycznie władał inny podmiot (por. wyrok NSA z 26 września 2013 r. sygn. akt II OSK 330/12). W tej sprawie posiadaczem tych odpadów w świetle prawidłowych ustaleń stanu faktycznego został słusznie uznany skarżący, tj. L.K. i domniemanie to nie zostało w skuteczny sposób podważone. Z kolei w świetle dyspozycji art. 3 pkt 19 ustawy o odpadach za posiadacza odpadów rozumie się każdego, kto faktycznie włada odpadami, czyli domniemywa się, że władający powierzchnią ziemi w rozumieniu art. 3 pkt 44 p.o.ś. jest posiadaczem odpadów będących na tej nieruchomości. Ponadto w tej sprawie nie został ustalony wytwórca odpadów ani inna osoba, która nimi faktycznie włada. W tej sytuacji organy prawidłowo przyjęły, że domniemanie z art. 3 ust. 3 pkt 19 zdanie 2 ustawy o odpadach przemawia za tym, że posiadaczem spornych odpadów jest władający nieruchomością, na której zostały one zgromadzone, czyli jej właściciel – to jest skarżący L.K. Oznacza to, że w stanie prawnym i faktycznym sprawy ma zastosowanie przepis art. 26 ust. 2 ustawy o odpadach. Stanowi on, że w przypadku nieusunięcia odpadów zgodnie z ust. 1 tego przepisu, wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w drodze decyzji, którą wydaje z urzędu, nakazuje posiadaczowi odpadów usunięcie odpadów z miejsca nieprzeznaczonego do ich składowania lub magazynowania, za wyjątkiem przypadków, w których obowiązek usunięcia odpadów jest skutkiem wydania decyzji o cofnięciu decyzji związanej z gospodarką odpadami, co w tej sprawie nie wystąpiło. Należy także ubocznie podkreślić, że sąd administracyjny nie posiada żadnej kognicji do ustalenia prawa własności nieruchomości, ponieważ jest to wyłączna właściwość rzeczowa sądu powszechnego w postępowaniu cywilnym. Z tych względów i na podstawie art. 184 ustawy p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło