II SA/Gl 1612/14

WyrokWSA w Gliwicach2015-04-01

Skład orzekający: Łucja Franiczek, Elżbieta Kaznowska, Artur Żurawik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej ma obowiązek wydać zezwolenie na usunięcie drzewa, jeśli właściciel nieruchomości zamierza rozpocząć budowę domu jednorodzinnego, a drzewo rośnie na tej nieruchomości?
Ratio decidendi
Wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa ma charakter uznaniowy. Organ administracji publicznej musi wyważyć interes publiczny (ochrona przyrody, bezpieczeństwo) z interesem indywidualnym strony. Nawet uzyskanie pozwolenia na budowę nie obliguje organu do wydania zezwolenia na wycinkę drzewa, gdyż są to odrębne postępowania. W przypadku, gdy drzewo posiada wyjątkowe walory przyrodnicze, a jego usunięcie wiązałoby się z dużą stratą, organ może odmówić wydania zezwolenia, nawet jeśli istnieją przesłanki związane z planowaną inwestycją, pod warunkiem należytego uzasadnienia decyzji.
Stan faktyczny
Właściciel nieruchomości wystąpił o zezwolenie na usunięcie dębu szypułkowego w celu budowy domu jednorodzinnego, wskazując na zagrożenie bezpieczeństwa. Po kilku odmownych decyzjach organu I instancji i uchyleniach przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze, ostatecznie SKO utrzymało w mocy decyzję odmawiającą zezwolenia, powołując się na ekspertyzę dendrologiczną stwierdzającą dobry stan drzewa i brak zagrożenia. Właściciel zaskarżył tę decyzję do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym brak wyważenia interesu publicznego i indywidualnego oraz pominięcie norm konstytucyjnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Łucja Franiczek, Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska, Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Protokolant specjalista Beata Bieroń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2015 r. sprawy ze skargi P. L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie zezwolenia na usunięcie drzewa oddala skargę. P. L. w dniu 13 listopada 2012 r. wystąpił do Burmistrza M. z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa rosnącego na nieruchomości nr 1 (obecnie 2) przy ul. [...] w M., tj. dębu szypułkowego o obwodzie pnia 345 cm (na wysokości 130 cm od podłoża). Podał, że strona, będąc właścicielem przedmiotowej nieruchomości, zamierza rozpocząć budowę domu jednorodzinnego. Przedmiotowa inwestycja realizowana będzie zgodnie z decyzją nr [...] wydaną przez Starostę [...]. Jako przyczynę zamierzonego usunięcia strona wskazano, że kształt i wielkość działki pozwoliły na maksymalne odsunięcie projektowanego domu od drzewa tylko na odległość 6m. Tymczasem wielkość, położenie i stan drzewa zagrażają bezpieczeństwu osób i mienia znajdujących się nie tylko w obrębie nieruchomości, ale również na działce sąsiedniej oraz na drodze publicznej. Biorąc pod uwagę powyższe, a także fakt, że - z uwagi na wiek i stan zdrowotny - nie istnieje możliwość przesadzenia drzewa, strona zobowiązała się jednocześnie do przeprowadzenia nasadzeń zastępczych. Decyzją z [...] r. Burmistrz M. odmówił stronie wydania zezwolenia na usunięcie drzewa. Na skutek odwołania strony z 7 marca 2013 r. od wskazanej decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. (dalej SKO), decyzją z [...] r., nr [...], uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Decyzją z [...] r. Burmistrz M. ponownie odmówił stronie wydania zezwolenia na usunięcie drzewa. Od powyższej decyzji strona odwołała się ponownie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K., które decyzją z [...] r., nr [...] po raz kolejny uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Decyzją z [...] r., znak [...], organ I instancji po raz kolejny odmówił zezwolenia na usunięcie wnioskowanego drzewa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K., po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z dnia [...] r. [...] utrzymało w mocy decyzję Burmistrza M. z dnia [...] r., którą odmówiono wydania zezwolenia P. L. na usunięcie drzewa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. nie uznało za uzasadnione obaw wnioskodawcy, wyrażonych w odwołaniu od decyzji oraz podnoszonych w trakcie prowadzonego przed organem I instancji postępowania, iż wielkość, położenie oraz stan drzewa zagrażają bezpieczeństwu osób i mienia, znajdujących się nie tylko w obrębie nieruchomości, ale również na działce sąsiedniej oraz na drodze publicznej. Kolegium powołało się przy tym na ekspertyzę dendrologiczną stwierdzającą stan zdrowotny drzewa, sporządzoną przez biegłego P. K. w lipcu 2013 r., z której wynika, iż drzewo nie stanowi obecnie zagrożenia dla bezpieczeństwa. Nadto biegły w ekspertyzie dendrologicznej wskazał, iż drzewo jest w średnim wieku dla tego gatunku i w dobrej kondycji zdrowotnej. Z ekspertyzy wynika także, iż dęby szypułkowe należą do drzew długowiecznych i żyją nawet 700 lat, ponadto dzięki swoim długim i mocnym korzeniom drzewa z tego gatunku potrafią oprzeć się nawet bardzo silnym wichurom. Kolegium podniosło, że brak jest podstaw prawnych do zastosowania art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (j.t. Dz. U z 2013 r., poz. 627 ze zm. – dalej u.o.p.) w przedmiocie wydania zezwolenia na usunięcie drzewa z terenu danej nieruchomości z powodu hipotetycznych przesłanek ewentualnego zagrożenia dla mienia strony skarżącej, czy też zdrowia lub życia ludzi z powodu np. potencjalnego pojawienia się silnych wiatrów, opartych tylko na twierdzeniach zainteresowanej strony. Nadto Kolegium stwierdziło, iż wydana w sprawie decyzja w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę nie obliguje organu do wydania decyzji zezwalającej na usunięcie drzewa. Postępowanie w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę i postępowanie w przedmiocie udzielenia zezwolenia na wycięcie drzew to dwa odrębne i niezależne postępowania administracyjne. Tylko konkretne uzasadnienie każdego przypadku wycięcia drzewa może stanowić podstawę do uwzględnienia wniosku strony. Uzasadnieniem może być właśnie pozwolenie na budowę, choć nawet uzyskanie pozwolenia na budowę w szczególnych przypadkach może nie zagwarantować uzyskania zezwolenia na wycięcie drzew. W ocenie Kolegium, w okolicznościach niniejszej sprawy mamy do czynienia z takim szczególnym przypadkiem, gdyż drzewo będące przedmiotem wniosku posiada wyjątkowe walory przyrodnicze, a jego ewentualne usunięcie wiązałoby się z ogromną stratą przyrodniczą i krajobrazową. Skargę na decyzję SKO w K. z dnia [...] broku, wniósł pełnomocnik P. L., zaskarżając ją w całości. Podniósł, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem: I. przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 83 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, poprzez jego: a) niewłaściwe zastosowanie: - w zakresie, w jakim organ odwoławczy, podobnie jak i organ I instancji, poprzestał wyłącznie na analizie wystąpienia w sprawie przesłanki interesu publicznego, w sytuacji gdy zobligowany był do przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego (oceny zgromadzonego materiału dowodowego) również w kontekście występującego w sprawie interesu strony oraz w zakresie relacji między interesem publicznym a interesem strony, - polegające na przyjęciu, że zgromadzony materiał dowodowy oraz wskazywane przez stronę okoliczności faktyczne nie dają podstaw do wydania rozstrzygnięcia zgodnego z wnioskiem strony, podczas gdy w stanie faktycznym sprawy zachodziły przesłanki do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa, - polegające na braku rozważenia przez organ, czy w stanie faktycznym sprawy istnieje możliwość wydania zezwolenia na usunięcie drzewa, przy zastosowaniu art. 83 ust. 3 powołanej ustawy, poprzez nakazanie stronie zastąpienia usuniętego drzewa innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów; b) błędną wykładnię, prowadzącą w konsekwencji do niewłaściwego zastosowania ww. przepisu ustawy o ochronie przyrody w stanie faktycznym sprawy, polegającą na interpretowaniu przez organ II instancji, podobnie jak i organ I instancji, przesłanek interesu strony oraz interesu publicznego z pominięciem norm konstytucyjnych obowiązujących w demokratycznym państwie prawa, które powinny znaleźć odniesienie do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, m. in. art. 2, 21 ust. 1, art. 31 ust. 3 oraz art. 64 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, co miało wpływ na sposób i kierunek prowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz na ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności na ocenę występujących w sprawie: interesu publicznego oraz interesu prawnego strony oraz na rozważenie występujących między nimi relacji; II. przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: 1) art. 15 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz. U. z 2013 r., poz. 267 – dalej k.p.a.), poprzez dokonanie przez organ II instancji wyłącznie kontroli prawidłowości rozstrzygnięcia organu I instancji, bez ponownego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz ponownego rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy; 2) art. 77 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i nieuwzględnienie przy wydawaniu decyzji, wskutek czego doszło do wydania rozstrzygnięcia: a) bez zgromadzenia pełnego materiału dowodowego (m. in. wobec braku podjęcia przez organ wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy), b) bez oceny (rozpatrzenia) całokształtu materiału dowodowego oraz z pominięciem dowodów istotnych dla rozstrzygnięcia (wyjaśnienia) sprawy, c) w oparciu o ustalenia nieznajdujące potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym, d) bez wypowiedzenia się organu odnośnie poszczególnych dowodów stanowiących materiał dowodowy sprawy, w tym: - bez wskazania przez organ I instancji stopnia wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów, - bez wypowiedzenia się w zakresie dowodów i stanowiska strony prezentowanego w toku postępowania wyjaśniającego, w szczególności z uwagi na brak należytego odniesienia do zastrzeżeń strony zawartych w piśmie z 19 sierpnia 2013 r. (w tym załączonych do niego dowodów oraz powołanych w jego treści wniosków dowodowych), a także zarzutów strony zawartych w odwołaniu z 10 czerwca 2014 r., - bez uwzględnienia przy wydawaniu rozstrzygnięcia (ale również w toku samego postępowania wyjaśniającego) treści decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z [...] r. oraz zawartych w niej wytycznych w zakresie obowiązków organu przy ponownym rozpoznaniu sprawy, czy też kierunku i zakresu prowadzenia postępowania dowodowego oraz czynności dowodowych niezbędnych do należytego ustalenia stanu faktycznego i wydania w sprawie prawidłowego - opartego na wszechstronnej ocenie materiału dowodowego sprawy - rozstrzygnięcia, co z kolei skutkowało dowolną i niewszechstronną oceną materiału dowodowego, sprzeczną z zasadami wnioskowania i logiki, a także doświadczenia życiowego, a także nieprawidłowym i dowolnym (a co najmniej przedwczesnym) uznaniem przez organ, że w zaistniałym stanie faktycznym sprawy nie zachodzą przesłanki do uwzględnienia wniosku strony i wydania zezwolenia na usunięcie drzewa, w sytuacji, gdy zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, że przedmiotowe przesłanki obiektywnie istnieją i pozwalają na udzielenie zezwolenia na usunięcie wnioskowanego drzewa, a w konsekwencji również naruszeniem 3) podstawowych zasad postępowania administracyjnego oraz niewystarczającym uzasadnieniem faktycznym i prawnym zaskarżonej decyzji (art. 7 k.p.a. oraz art. 107 § 1 i 3 k.p.a. w zw. z art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a.), przejawiającym się w: a) przytoczeniu w treści decyzji przepisów prawa materialnego (ustawy o ochronie przyrody) oraz stanowiska judykatury w oderwaniu od stanu faktycznego sprawy, b) braku należytego wyjaśnienia stronie zasadności przesłanek, którymi kierował się organ odwoławczy, uznając, że brak w sprawie podstaw do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa. Pełnomocnik wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, a ponadto o uchylenie poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Jednocześnie wniósł o zasądzenie na rzecz Skarżącego od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu podał m. in. że organ zobowiązany był - zgodnie z własnymi wytycznymi (zawartymi w poprzednich decyzjach Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K.) - do wyważenia w toku postępowania wyjaśniającego oraz podczas oceny zgromadzonego materiału dowodowego interesu strony występującej z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa oraz interesu publicznego. Wskazane uchybienia miały niewątpliwie istotny wpływ na wynik sprawy. Organ odwoławczy nie rozważył w ogóle, czy w stanie faktycznym sprawy istnieje możliwość wydania zezwolenia na usunięcie drzewa przy zastosowaniu art. 83 ust. 3 u.o.p., poprzez nakazanie zastąpienia usuniętego drzewa innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów. Organ przyjmując, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do wydania zezwolenia na usunięcie drzewa dopuścił się zatem zastosowania przepisów prawa materialnego w oderwaniu od przepisów prawa procesowego, a przede wszystkim w oderwaniu od zaistniałego stanu faktycznego. Doszło tym samym do wydania rozstrzygnięcia w sposób dowolny i arbitralny. Uznanie administracyjne jest uprawnieniem organu administracji do kształtowania w danej sprawie i w danym stanie faktycznym skutków prawnych w ramach pewnej swobody, którą pozostawiają przepisy prawa materialnego oraz w ramach obowiązujących reguł proceduralnych, co oznacza, że decyzje uznaniowe nie mogą być decyzjami dowolnymi. Organ administracji, by uniknąć zarzutu dowolności, winien rozważyć wszystkie okoliczności faktyczne i prawne, a następnie wykazać, jakie powody przemawiały za takim, a nie innym rozstrzygnięciem. Powyższe uchybienia wynikały m. in. z błędnej wykładni art. 83 ust. 1 i 3 ustawy o ochronie przyrody, polegającej na interpretowaniu przez organ II Instancji, podobnie jak organ I Instancji, przesłanek interesu publicznego oraz interesu strony z pominięciem norm konstytucyjnych obowiązujących w demokratycznym państwie prawa, które powinny znaleźć odniesienie do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, m. in. art. 2, 21 ust. 1, art. 31 ust. 3 oraz art. 64 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (znajdującego swe rozwinięcie w treści art. 140 Kodeksu cywilnego). Dokonana przez organ błędna wykładnia miała z kolei wpływ na sposób i kierunek prowadzenia postępowania wyjaśniającego oraz na ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności na ocenę występujących w sprawie interesu publicznego oraz interesu prawnego strony oraz na rozważenie występujących między nimi relacji. Strona zarzuca, że również badanie przez organy obu instancji występującego interesu publicznego nie powinno ograniczać się wyłącznie do norm prawnych odnoszących się do zachowania jak największej liczby obiektów przyrodniczych (przepisów ustawy o ochronie przyrody), ale również do oceny, czy inne okoliczności sprawy, w tym w szczególności realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mienia i osób, ochrona zdrowia i życia ludzkiego, obowiązek przeciwdziałania zagrożeniom i szkodom, nie przemawiają - z uwagi na treść norm konstytucyjnych, np. art. 31 ust. 3 Konstytucji - za uwzględnieniem wniosku strony o udzielenie zezwolenia na usunięcie wnioskowanego drzewa. Niezależnie od powyższego organy powinny ustalić również, czy o zachowaniu interesu publicznego w sprawie nie będzie stanowić możliwość dokonania nasadzeń zastępczych. Powyższe kwestie nie były jednak przedmiotem rozważań podczas rozstrzygania sprawy przez organ odwoławczy. Organ II Instancji oparł tymczasem zaskarżone rozstrzygnięcie wyłącznie na przesłance (kryterium) odnoszącej się do obowiązku ochrony elementów przyrody ("wyjątkowych walorach przyrodniczych" drzewa), pomijając całkowicie podstawy wniosku o zezwolenie na usunięcie drzewa, okoliczności faktyczne sprawy, wnioski dowodowe i argumentację strony. Logika zaprezentowana przez organy w przedmiotowej sprawie prowadzić powinna do wniosku, zgodnie z którym zawsze (niezależnie od zgromadzonego materiału dowodowego i jego wszechstronnej oceny) istniałaby konieczność odmownego załatwienia sprawy i nakazania wnioskodawcy, jak uczynił to organ I instancji rozważenia technologii budowy, która pozwoliłaby na maksymalną ochronę tego cennego obiektu przyrodniczego i zrozumienia z jakim cennym okazem mamy do czynienia. Taka wykładnia przepisów ustawy o ochronie przyrody jest, zdaniem Skarżącego, nieuprawniona i stanowi o niezrozumieniu istoty sprawy, a z pewnością o pominięciu przez organy, podczas rozstrzygania sprawy, przesłanki interesu strony. O złożoności postępowania w przedmiotowej sprawie świadczy choćby treść art. 71 ust. 1 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (j.t. Dz. U. 2013 r. poz. 1232 ze zm. – dalej p.o.ś.), oraz art. 71 ust. 3 powołanej ustawy. Brak jakichkolwiek rozważań organu w przedmiotowym zakresie i lakoniczne stanowisko o zbieżności celów ustawy o ochronie przyrody z przewidzianymi w Konstytucji postulatami ochrony środowiska nie stanowią z pewnością o wszechstronnym - popartym należycie zgromadzonym i ocenionym materiałem dowodowym - rozważeniu okoliczności faktycznych sprawy, które pozwalałoby organowi na uznanie, że zarzuty Skarżącego dotyczące bezzasadnego naruszenia jego interesu jako właściciela nieruchomości nie zasługują na uwzględnienie. Dodatkowo, ostatnie oględziny w sprawie oraz sporządzona w oparciu o poczynione wówczas ustalenia ekspertyza miały miejsce 16 lipca 2013 r. Organy obu instancji w żaden sposób nie wyjaśniły, czy upływ tak długiego okresu czasu miał wpływ na stan faktyczny sprawy i ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, tj. nie ustaliły czy zgromadzone dowody pozostawały w dalszym ciągu aktualne w dacie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Powyższe uchybienia stanowią o jednoczesnym pominięciu przez organ obowiązku należytego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji (art. 107 § 1 i 3 k.p.a.) prowadzącego również do naruszenia podstawowych zasad postępowania administracyjnego wyrażonych przede wszystkim w art. 8, 9 i 11 k.p.a., ale również w art. 7 k.p.a. Strona zarzuca ponadto, że organ odwoławczy nie wyjaśnił w decyzji, dlaczego w stanie faktycznym sprawy nie istniała możliwość nakazania stronie dokonania nasadzeń zastępczych. SKO w odpowiedzi na skargę wniosło o jej nieuwzględnienie, potwierdzając prawidłowość zaskarżonej decyzji i wcześniejszą argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 roku, poz. 270 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. W wyniku analizy akt sprawy Sąd stwierdził, że skarga nie jest uzasadniona. Zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza bowiem ani prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź skutkującym wznowieniem tego postępowania. Tymczasem, zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., dopiero stwierdzenie tego rodzaju naruszenia prawa uzasadnia uwzględnienie skargi. Skarżący zarzuca przede wszystkim organowi brak wystarczających analiz w zakresie relacji pomiędzy jego interesem indywidualnym, a interesem publicznym. Należy więc tego rodzaju zagadnienie poruszyć w pierwszej kolejności, a w szczególności omówić zagadnienie kolizyjności obu interesów i sposobu jej rozwiązywania. Pierwotne koncepcje opierały się tu na zestawieniu interesów jednostki i interesu publicznego. Interes publiczny, jako pojęciowo przeciwstawny interesowi indywidualnemu, przeciwstawiany był mu również w sferze normatywnej i politycznej, nie tylko językowej. Dopiero doktryna liberalnego państwa prawnego oraz koncepcja publicznych praw podmiotowych stworzyły bazę dla analizy pozycji jednostki w państwie i charakteru jej interesów. Zauważono też, że w praktyce występują sytuacje nie tyle przeciwstawiania, ile równoległości, a nawet łączenia interesu indywidualnego i interesu publicznego (zob. szerzej np. R. Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel [red.], System Prawa Administracyjnego. Publiczne Prawo Gospodarcze, tom 8a, Warszawa 2013, s. 410 - 434, J. Nawrot, hasło "Interes publiczny", [w:] A. Powałowski [red.], Leksykon prawa gospodarczego publicznego, Warszawa 2009, s. 66–72). Dotychczasowe dyskusje na temat interesu publicznego determinowane były przez dwa główne podejścia: 1) z punktu widzenia dobra ogółu, dobra wspólnego, uwzględniające przede wszystkim fakt, że człowiek musi dostosować się do interesów innych osób, grupy w której żyje; 2) z punktu widzenia indywidualistycznego, zakładającego przewagę interesu indywidualnego, kładącego nacisk na realizację osobistych celów (podejścia te opisuje np. M. Wyrzykowski, Pojęcie interesu społecznego w prawie administracyjnym, Warszawa 1986, s. 31.) W. Jakimowicz w tym kontekście zauważał, że w ujęciu indywidualistycznym interes publiczny interpretuje się z punktu widzenia interesu indywidualnego, który jest punktem wyjścia, a zasadność interesu indywidualnego niekoniecznie musi korespondować z interesami ogółu. W ujęciu uniwersalistycznym interes publiczny ocenia się z punktu widzenia dobra wspólnego, dobra ogółu, a działanie jednostki jest oceniane w aspekcie zgodności z interesami innych podmiotów, zwłaszcza z interesami całego społeczeństwa. "Charakterystyczny dla ujęcia uniwersalistycznego był pogląd, wyrażony w jednym z pierwszych orzeczeń NSA, że ochrona interesu indywidualnego i jej zakres sięgają do granic kolizji z interesem społecznym (...)" (W. Jakimowicz, Wykładania w prawie administracyjnym, Kraków 2006, s. 118, wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., SA 820/81, ONSA 1981, nr 1 poz. 57). Te dwa podejścia co do zasady pozostają – choć często w zmodyfikowanej postaci – aktualne do dnia dzisiejszego i determinują w zasadniczy sposób rozumienie pozycji jednostki w społeczeństwie i państwie, przy czym skrajne przeciwstawianie interesów jednostki i interesu publicznego stało się anachronizmem. Istnieją bowiem przypadki zgodności interesu indywidualnego i publicznego, choć nie w każdym przypadku, czego wyrazem jest niniejsze postępowanie. Obecnie nie budzi jednak większych wątpliwości to, że nie można arbitralnie przypisywać wyższości interesu publicznego nad indywidualnym, choć odmienne stanowiska w piśmiennictwie także pojawiają się, m. in. w zakresie rozważań dotyczących ochrony środowiska (np. J. Ciechanowicz – McLean, Prawo i polityka ochrony środowiska, Warszawa 2009, s. 57; por. też M. Smolak, Uzasadnienie sądowe jako argumentacja z moralności politycznej, Kraków 2003, s. 141 – 142; szerzej zob. np. R. Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel [red.], System Prawa Administracyjnego. Publiczne Prawo Gospodarcze, tom 8a, Warszawa 2013, s. 410 - 434). Powyższe rozważania mają również przełożenie na kwestię relacji interesu publicznego oraz interesu społecznego, o którym mowa w art. 7 k.p.a., a który jest przywoływany w skardze. Zgodnie z nim w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Problem relacji pomiędzy interesem publicznym, a interesem społecznym poruszany był też w literaturze prawniczej w odniesieniu do stanu prawnego, który zrodził się po przemianach 1989 r. J. Zimmermann, odnosząc się do art. 7 k.p.a. pisał, że "(...) organy administracji publicznej w swojej działalności mają mieć na względzie interes społeczny (jest to określenie interesu publicznego używane w dawniejszym ustawodawstwie PRL – dziś nie ma przeszkód, żeby utożsamiać te pojęcia i posługiwać się pojęciem interesu publicznego) i (słuszny) interes obywateli (interes indywidualny)" (J. Zimmermann, Prawo administracyjne, Warszawa 2012, s. 276; podobnie np. A. Duda, Interes prawny w polskim prawie administracyjnym, Warszawa 2008, s. 24;). Inne podejście przedstawił W. Sokolewicz. Stwierdzał on bowiem, że o ile łatwo wyjaśnić dlaczego interesu publicznego nie utożsamia się – jako pojęcia – z interesem państwa, rozumianym w szczególności jako interes całokształtu struktur i instytucji państwowych (aparatu państwowego), o tyle mniej wyraźna jest dystynkcja między interesem publicznym (powszechnym i ogólnym) a interesem społecznym. A jednak, jego zdaniem, mimo bliskości znaczeniowej, nie są to synonimy. Interes publiczny jest bowiem w pewnym stopniu bliższy zagregowanym w nim interesom partykularnym, z kolei interes społeczny wtapia je bez reszty w ogólny interes społeczeństwa jako całości. W tym sensie interes publiczny można charakteryzować jako węższy (bo "bliższy" interesowi partykularnemu, a zwłaszcza pojedynczych podmiotów) od społecznego. Wprawdzie jest to – jak dalej stwierdza – zaledwie różnica akcentów, ale warta podkreślenia, gdy zauważy się, że pojęcie interesu publicznego bardziej odpowiada liberalno-indywidualistycznej wizji organizacji społeczeństwa, podczas gdy pojęcie interesu społecznego – wszelkim wersjom wizji kolektywistycznej. Zauważa również, że ustawodawca konstytucyjny wymienił uprzednio zawartą w prawie konstytucyjnym nazwę "interesu społecznego" na bardziej adekwatną do nowej aksjologii politycznej nazwę "interesu publicznego" (W. Sokolewicz, Komentarz do art. 213 Konstytucji, [w:] L. Garlicki [red.], Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, t. III, Warszawa 2003, s. 14). Zdaniem Sądu obie klauzule, mimo ich bliskości znaczeniowej, należy jednak odróżniać. Można to uzasadniać faktem, że ustawodawca niekiedy posługuje się obydwoma klauzulami w ramach jednego uregulowania prawnego i wręcz tego samego przepisu. Przykładem jest ustawa z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 1118 ze zm.). W art. 11b stwierdzono, że Prezes Rady Ministrów, jeżeli jest to niezbędne ze względu na ochronę życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na ważny interes społeczny lub ważny interes publiczny, może zlecać organizacjom pozarządowym oraz podmiotom wymienionym w art. 3 ust. 3 realizację zadań publicznych z pominięciem otwartego konkursu ofert. Gdyby ustawodawca traktował obie klauzule synonimicznie, posłużyłby się jedną z nich, a tymczasem odróżnia oba interesy i wiąże określone skutki prawne zarówno z jedna klauzulą, jak i z drugą. Zatem, obie klauzule należy odróżniać, mając na uwadze np. możliwość odniesienia pewnych interesów bezpośrednio do pewnych podmiotów publicznych, w tym np. jednostek samorządu terytorialnego, kiedy to interes samego społeczeństwa, w tym przypadku lokalnego, realizowany jest wyłącznie pośrednio. Tego rodzaju podmioty publiczne są powołane, by służyć społeczeństwu, jednak mają pewną samodzielność, wręcz osobowość prawną, jak Skarb Państwa, gminy, powiaty i województwa. Stanowią zatem odrębne "byty prawne", a co za tym idzie, realizują też swoje interesy, które – co do zasady – powinny być zgodne z interesami poszczególnych społeczności (czy są, jest to zagadnienie odrębne). Tak rozumiane interesy publiczne mogą nawet między sobą kolidować, np. interesy dwóch różnych gmin, bądź interesy państwa z interesami jednostki samorządu terytorialnego. Zauważał to nawet Trybunał Konstytucyjny w swoich orzeczeniach (np. wyroki TK: z 25 listopada 2003 r., K 37/02, OTK-A 2003, Nr 9, poz. 96; z 30 czerwca 2003 r., K 8/02, OTK-A 2003, Nr 6, poz. 57; z 4 listopada 2003 r., K 1/03, OTK-A 2003, Nr 8, poz. 85; zob. też R. Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel [red.], System Prawa Administracyjnego. Publiczne Prawo Gospodarcze, tom 8a, s. 433 – 434 oraz A. Wilczyńska, Interes publiczny w prawie stanowionym i orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, s. 48–55). Skoro wymienione samodzielne podmioty są bez wątpienia podmiotami prawa publicznego, to tym samym realizują interesy "publiczne", a interesy społeczności ("społeczne") są tu realizowane jedynie w sposób pośredni. Sposób i stopień realizacji takich interesów społecznych weryfikowany jest każdorazowo na zasadzie odpowiedzialności politycznej, przez wyborców. Zatem, podsumowując powyższe rozważania, interes publiczny nie zawsze przeważa nad interesem indywidualnym, oba są bowiem chronione konstytucyjnie i powinny być wyważane, a interes publiczny nie zawsze znaczy to samo, co interes społeczny, do którego odnosi się np. art. 7 k.p.a., nakazując organom administracyjnym wzgląd zarówno na interes społeczny, jak i słuszny interes obywateli. Skarżący odnosi się także do zagadnień konstytucyjnych. Rozważania w tym zakresie nie mogą jednak pomijać problematyki dotyczącej ochrony środowiska. Polska Konstytucja z 1997 r. do tych zagadnień nawiązuje w sposób bezpośredni lub pośredni w kilku przepisach, czyli w art. 5, 31 ust. 3, art. 68 ust. 4, art. 74 i 86. W art. 5 czytamy, że Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju. Jest to uregulowanie niezmierne istotne, o czym świadczy jego umiejscowienie we wstępnej części Konstytucji. Przywołany przepis zawiera wskazanie najbardziej doniosłych celów politycznych i społecznych, konstruowanych przez ustrojodawcę. Ma on charakter programowy, wymagający od każdego czynnika władzy publicznej włączenia się, za pomocą wszelkich posiadanych przez nie kompetencji, we wskazane tu działania (P. Sarnecki, Komentarz do art. 5 Konstytucji RP, [w:] L. Garlicki [red.], Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, t. V, Warszawa 2007, s. 1–2). Obowiązek zapewnienia ochrony środowiska ma więc charakter zasady konstytucyjnej. P. Sarnecki słusznie dodaje, że każda ingerencja w środowisko powinna być jak najmniejsza, najmniej szkodliwa i należy zadbać o to, by osiągane korzyści społeczne były co najmniej proporcjonalne, społecznie adekwatne do strat, jakie wówczas się ponosi (P. Sarnecki, Komentarz do art. 5 Konstytucji RP, j.w. s. 6). Artykuł 31 ust. 3 Konstytucji RP jest natomiast podstawowym przepisem dotyczącym ingerencji w sferę wolnościową, a znajduje rozwinięcie w art. 68 ust. 4. To samo dotyczy art. 74 Konstytucji, zgodnie z którym: 1. władze publiczne prowadzą politykę zapewniającą bezpieczeństwo ekologiczne współczesnemu i przyszłym pokoleniom, 2. ochrona środowiska jest obowiązkiem władz publicznych, 3. każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie środowiska, 4. władze publiczne wspierają działania obywateli na rzecz ochrony i poprawy stanu środowiska. L. Garlicki, omawiając przywołany przepis, stwierdza, że "(...) obowiązkiem władz publicznych jest zapewnienie poszanowania środowiska przez podmioty niepubliczne, co wymaga przede wszystkim działań ograniczających korzystanie z wolności i praw konstytucyjnych, zwłaszcza prawa własności i swobody działalności gospodarczej. (...) Rodzi to po stronie ustawodawcy obowiązek przyjęcia stosownych regulacji prawnych, a po stronie pozostałych władz publicznych – obowiązek ich konsekwentnego egzekwowania" (L. Garlicki, Komentarz do art. 74 Konstytucji RP, [w:] L. Garlicki [red.], Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, t. III, Warszawa 2003, s. 4). Powyższe ustalenie w pełni zgodne jest z treścią art. 86 Konstytucji RP, który mówi, że każdy jest obowiązany do dbałości o stan środowiska i ponosi odpowiedzialność za spowodowane przez siebie jego pogorszenie. Obecnie ogromne znaczenie mają także uregulowania unijne dotyczące ochrony środowiska. Przykładowo, art. 191 ust. 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (dalej TFUE) stwierdza, że polityka Unii w dziedzinie środowiska stawia sobie za cel wysoki poziom ochrony. Przepis ten nawiązuje do art. 114 ust. 3 TFUE, wymagając przyjęcia w omawianym zakresie wskazanego wyżej "wysokiego poziomu ochrony", jako celu polityki Unii. Przy tym Trybunał Sprawiedliwości zakazuje tu stosowania wykładni zawężającej, co znalazło wyraz w wielu orzeczeniach (np. wyrok ówczesnego Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości [obecnie Trybunał Sprawiedliwości UE] z 18 grudnia 2007 r. w sprawie C-195/05 Komisja Wspólnot Europejskich przeciwko Republice Włoskiej, Zbiór Orzeczeń z 2007 r., s. I-11699; wyrok ETS z dnia 15 czerwca 2000 r. w sprawach połączonych C-418/97 i C-419/97 ARCO Chemie Nederland Ltd i in., Zbiór Orzeczeń z 2000 r., I-04475, pkt 36–40). W tym kontekście należy stwierdzić, że skarga będąca przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie nie jest zasadna. Zarówno analiza przepisów unijnych, jak i konstytucyjnych, jak również z ustaw zwykłych, nie daje żadnych podstaw, by zaakceptować stanowisko prezentowane w skardze, że w niniejszym przypadku zachodzą podstawy do uznania prymatu indywidualnego interesu Skarżącego nad interesem publicznym. Wniosek tego rodzaju może być już wyciągnięty na podstawie okoliczności bezspornych, także wskazywanych przez samego Skarżącego, jak i jego pełnomocnika. Zgodnie z art. 83 ust. 1 i 3 u.o.p. usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2 i 2a, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta. Wydanie zezwolenia może być uzależnione od przesadzenia drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów. Decyzja w przedmiocie usunięcia drzew ma charakter uznaniowy. Organ orzekający musi zatem kierować się w pierwszym rzędzie zasadami ogólnymi wskazanymi w k.p.a. a więc dążyć do załatwienia sprawy uwzględniając interes społeczny oraz słuszny interes strony (art. 7). Określając ramy interesu publicznego (czy społecznego) trzeba mieć także na względzie, iż w świetle regulacji normatywnych rośliny nie objęte formami ochrony przyrody mogą być niszczone m. in. jedynie w związku z racjonalną gospodarką (art. 125 pkt 3 ustawy o ochronie przyrody). Pojęcie "niszczenia" występuje tu w znaczeniu odnoszącym się do wszystkich przypadków unicestwienia, czy przetwarzania zasobów przyrodniczych, także w związku z ich prawidłową eksploatacją, w tym usuwaniem drzew (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 marca 2007 r., IV SA/Wa 108/07, LEX nr 339425; K. Gruszecki, Komentarze do art. 83 i 125 ustawy o ochronie przyrody, LEX-el.). "Decyzja w przedmiocie zezwolenia na usunięcie drzew zależy od uznania organu, którego obowiązkiem jest dbałość o przyrodę, ochrona składników przyrody, w tym zieleni w miastach i wsiach." (zob. wyrok WSA w Warszawie z dnia 16 lutego 2007 r., IV SA/Wa 2017/06, LEX nr 316625). Rację ma Skarżący, że własność jest chroniona konstytucyjnie, jednak jest to prawo, które może być ograniczane ze względu na ważny interes publiczny. Trybunał Konstytucyjny - trafnie zaznaczając, że prawo własności stanowi najszersze przedmiotowo (zawierające otwarty katalog uprawnień właścicielskich) i najsilniejsze prawo do rzeczy, skuteczne erga omnes, i powołując się na art. 140 k.c. - przyjmuje jednak klasyczną konstrukcję, że właściciel może czynić z rzeczą wszystko, z wyjątkiem tego, co zakazane; co jednak istotniejsze, twierdzi, że: "art. 140 k.c. wymienia jedynie podstawowe uprawnienia składające się na prawo własności, które jednakże nie wyczerpują jego treści (...)" (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 kwietnia 2011 r., sygn. Kp 7/09; OTK-A 2011/3/26). W tym samym orzeczeniu TK zauważa również, że granice prawa własności wynikają zarówno z norm prawa cywilnego (stanowiącego część prawa prywatnego), jak i z prawa administracyjnego (stanowiącego część prawa publicznego). Normy administracyjnoprawne, wyznaczające granice prawa własności nieruchomości gruntowej, zawarte są głównie w przepisach z zakresu szeroko pojętego prawa budowlanego (wraz z przepisami techniczno-budowlanymi) oraz przepisach o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a także w aktach prawnych dotyczących ochrony: przyrody, środowiska, gruntów rolnych i leśnych i zabytków, jak również w prawie wodnym, geologicznym i górniczym. Znaczna część tych przepisów odnosi się wyłącznie lub głównie do sposobu korzystania z prawa własności nieruchomości. Organy administracyjne dokonały w postępowaniu wszystkich niezbędnych ustaleń, aby możliwe było dokonanie wszechstronnej analizy sprawy, tak pod kątem argumentów strony, jak i pod kątem konieczności zapewnienia wymagań ochrony przyrody i realizacji interesu społecznego. Pełnomocnik Skarżącego zarzuca organom naruszenie szeregu przepisów proceduralnych, które doprowadziły do wydania błędnych – jego zdaniem – decyzji. Podnosi m. in., że decyzją z [...] r. organ I instancji po raz kolejny odmówił zezwolenia na usunięcie wnioskowanego drzewa, nie przeprowadzając żadnych dodatkowych czynności w sprawie, a organ odwoławczy – z niezrozumiałych przyczyn – uznał tym razem, że rozstrzygnięcie organu I instancji było prawidłowe. Zarzucił także niewszechstronną analizę wystąpienia w sprawie przesłanki interesu publicznego i całkowite pominięcie w swych rozważaniach występowania w sprawie interesu prawnego strony, zastosowanie przepisów prawa materialnego w oderwaniu od przepisów prawa procesowego, a przede wszystkim w oderwaniu od zaistniałego stanu faktycznego, czyli wydanie rozstrzygnięcia w sposób dowolny i arbitralny. Zarzucił dalej pomijanie w interpretacji norm konstytucyjnych dotyczących prawa własności (m. in. art. 2 oraz 21 ust. 1, 31 ust. 3 i 64 Konstytucji RP), pominięcie podstawy wniosku o zezwolenie na usunięcie drzewa, okoliczności faktycznych sprawy, wniosków dowodowych i argumentacji strony, dokonanie przez organ odwoławczy wyłącznie kontroli prawidłowości rozstrzygnięcia organu I instancji bez ponownego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, a co za tym idzie poprzestanie jedynie na weryfikacji decyzji pierwszoinstancyjnej, przy jednoczesnym powieleniu argumentacji (oceny) w niej zawartej. Podniósł także brak ustosunkowania się do każdego ze zgromadzonych w sprawie dowodów, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań między nimi, nieustosunkowanie się do wniosku o wyłączenie biegłego (art. 84 k.p.a.) i niektórych zarzutów odwołania (m. in. co do naruszenia art. 79 § 1 k.p.a. w zw. z art. 50 k.p.a., art. 32 k.p.a. oraz art. 68 § 1 k.p.a.), naruszenie art. 7 – 11 k.p.a., art. 77 k.p.a., art. 80 k.p.a., art. 107 § 1 i 3 k.p.a., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie i braki w postępowaniu dowodowym oraz błędy w rozumowaniu, dokonywanie ustaleń nieznajdujących potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym, brak uwzględnienia przy wydawaniu rozstrzygnięcia treści decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z [...] r. oraz zawartych tam wytycznych w zakresie obowiązków organu w toku postępowania. Zarzucił również, że ostatnie oględziny w sprawie oraz sporządzona w oparciu o poczynione wówczas ustalenia ekspertyza miały miejsce 16 lipca 2013 r. Organy obu instancji w żaden sposób nie wyjaśniły tymczasem, czy zgromadzone dowody pozostawały w dalszym ciągu aktualne w dacie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Organ, wydając rozstrzygnięcie, winien wziąć pod uwagę zagrożenia, jakie niesie za sobą dalsze utrzymywanie przedmiotowego drzewa, a ten wymóg zlekceważył. Przez wszystkie te okoliczności, doprecyzowane w uzasadnieniu skargi, doszło – zdaniem Skarżącego – do przekroczenia uznania administracyjnego, a zatem uchybienia proceduralne spowodowały również błędne zastosowanie prawa materialnego. Zarzutów tych sformułowano zatem bardzo dużo. Organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji oraz w odpowiedzi na skargę zauważa, że do pewnych uchybień proceduralnych doszło, jednak – jego zdaniem – nie miało to żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia. Również zdaniem Sądu żadne z uchybień proceduralnych nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy w rozumieniu art. 145 §1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., bowiem zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do podjęcia decyzji i już nawet analiza pewnych okoliczności, które są bezsporne, daje podstawę do oddalenia skargi. Na wniosek strony z dnia 2 lipca 2014 r. przeprowadzono w dniu 28 sierpnia 2014 r. rozprawę administracyjną przed organem odwoławczym, zatem strona, jak i pełnomocnik, mieli prawo przedstawienia pełnej swej argumentacji przed wydaniem rozstrzygnięcia. Pełnomocnik wnosił tam o wydanie orzeczenia co do istoty, stwierdzając, że "(...) przeprowadzenie ponownego postępowania przez organ I instancji byłoby bezcelowe." Co więcej, wskazał, że "(...) strona nie kwestionuje walorów przyrodniczych drzewa (...)", co przyznano także w skardze. Protokół ten został podpisany, m. in. przez pełnomocnika Skarżącego. Zatem strona walorów przyrodniczych tego konkretnego drzewa nie zakwestionowała, a te stanowiły m. in. podstawę wydania decyzji odmawiającej wycinki. Co więcej, na rozprawie przed Sądem Skarżący, na poparcie swego stanowiska, odwołał się do "koreferatu" do ekspertyzy dendrologicznej, sporządzonego na jego zlecenie. Taki dokument został sporządzony przez W. L. Jest tam jednak wyraźne stwierdzenie we wnioskach końcowych, odnoszące się do prawdopodobieństwa złamania się drzewa lub gałęzi, że "z uwagi na brak wystarczających środków finansowych na stałą i właściwą pielęgnację drzewa ze strony jego właściciela możliwość uniknięcia skutków zdarzenia jest niewielka (...)." To ma znowuż uzasadniać wycinkę drzewa. Rzeczoznawca, na którego powołuje się Skarżący, zatem sam przyznaje, że jest możliwa stała i właściwa pielęgnacja drzewa, która mogłaby zapobiec jego uszkodzeniu na skutek działania sił natury. Za wycinką przemawiają jednak m. in. względy finansowe i konieczność ich ponoszenia przez Skarżącego, a takich środków ten nie posiada. Na rozprawie Skarżący podał tymczasem, że "(...) przedmiotową nieruchomość zakupił ok. 1997 r. (...)." Zatem, dokonując zakupu miał pełną świadomość charakteru nieruchomości i tego, co konkretnie na niej się znajduje. Wiedział, że kupuje nieruchomość z dużym, starym drzewem i do tego stwierdzenia wcale nie jest konieczne dokładne oszacowanie jego wieku, z dużą precyzją, przez biegłego. Ze zdjęć zdeponowanych w aktach wynika nadto, że drzewo to żyje, a liści ma bardzo dużo. Takie stwierdzenie również nie wymaga dokonywania analiz przez biegłych. Przy tym, co należy powtórzyć, nawet rzeczoznawca powołany przez samego Skarżącego widzi możliwość utrzymywania tego drzewa w stanie niezagrażającym ludziom i mieniu, aczkolwiek stwierdza, iż konieczne będzie dokonywanie tu nakładów finansowych. Kupując przedmiotową nieruchomość Skarżący winien był zatem liczyć się z niedogodnościami wynikającymi z zadrzewienia działki. Drzewo to stało i stoi w tamtymi miejscu od wielu pokoleń i nie ma obecnie żadnych racjonalnych powodów, by ten stan rzeczy miał się zmienić (por. art. 125 pkt 3 u.o.p.). Jest to okaz w tej konkretnej miejskiej okolicy bardzo cenny i skoro jest możliwość jego zachowania oraz bezpiecznego użytkowania działki, nawet po budowie domu przez Skarżącego, który ma już pozwolenie, to należy okaz ten chronić. Jeśli jest tylko możliwość ochrony dobra przyrodniczo cennego, a przy tym można pogodzić różne dobra chronione konstytucyjnie, to nie ma żadnych możliwości prawnych, by jedno z tych dóbr poświęcać, zgodnie z życzeniem Skarżącego. Wydana w innej sprawie decyzja w przedmiocie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę na przedmiotowej działce nie obliguje organu do wydania decyzji zezwalającej na usunięcie drzewa. Jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 5 stycznia 2011 r., sygn. II SA/Sz 764/10 "Postępowanie w przedmiocie udzielenia pozwolenia na budowę i postępowanie w przedmiocie udzielenia zezwolenia na wycięcie drzew to dwa odrębne i niezależne postępowania administracyjne. (...) uzyskanie pozwolenia na budowę w szczególnych przypadkach może nie zagwarantować uzyskania zezwolenia na wycięcie drzew." Także fakt przeprowadzenia oględzin i zebrania niektórych dowodów wiele miesięcy przed wydaniem decyzji nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia, bowiem drzewa tego typu są długowieczne i starzeją się bardzo powoli. Przy tym, co można powtórzyć, sam pełnomocnik na rozprawie administracyjnej przed SKO wnosił o wydanie decyzji co do istoty, a nie o uzupełnienie postępowania, a rzeczoznawca, na którego powołuje się Skarżący, także dostrzegał możliwość utrzymania drzewa w należytym stanie. Decyzje uznaniowe, jakkolwiek podlegają kontroli przez sądy administracyjne, to jednak kontrola ta jest specyficzna, bowiem Sąd nie może odbierać organowi prawa do uznania administracyjnego. Zostało ono bowiem nadane administracji przez ustawodawcę (por. wyrok TK z 29 września 1993 r., sygn. K 17/92, OTK 1993, nr 2, poz. 33). Kontrola ta może dotyczyć kwestii, czy granice uznania nie zostały przekroczone (zob. np. wyrok NSA z 3 marca 2015 r., sygn. II OSK 1864/13). W niniejszej sprawie tak się nie stało. Już nawet analiza okoliczności bezspornych oraz oparcie się na dokumentacji przedłożonej przez samego Skarżącego daje podstawy do przyjęcia, iż decyzje te – co do zasady – były słuszne, mimo pewnych uchybień proceduralnych, które sam organ odwoławczy zauważył. Procedura ma służyć dochodzeniu praw materialnoprawnych, a zatem ma charakter służebny. Uchybienie pewnym wartościom proceduralnym, w tym wskazanym w skardze i w części zauważonym przez organ, nie może dawać podstaw do uwzględnienia skargi, jeśli tylko uchybienia te nie miały wpływu na wynik sprawy, tak jak w niniejszym przypadku. Organy prawidłowo ustaliły, że brak jest podstaw do wydania zezwolenia na wycinkę drzewa, a zasadzenia zastępcze nie mogłyby zrekompensować straty dla okolicy, spowodowanej jego unicestwieniem. Powołane wyżej orzecznictwo sądowo-administracyjne znajduje się w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem internetowym http://orzeczenia.nsa.gov.pl. Z powyższych względów skarga, wręcz jako oczywiście bezzasadna, nie mogła odnieść skutku i podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło