VI SA/Wa 3190/14
WyrokWSA w Warszawie2015-05-29
Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Aneta Lemiesz, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o dzieło na wykonanie tłumaczenia, w której nie określono indywidualnych cech rezultatu i która nie pozwala na weryfikację pod kątem wad fizycznych, może być zakwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, skutkując obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa o dzieło wymaga doprowadzenia do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Jeśli umowa, mimo nazwy "o dzieło", nie określa indywidualnych cech rezultatu, nie pozwala na weryfikację pod kątem wad fizycznych i skupia się na starannym działaniu wykonawcy, a nie na osiągnięciu konkretnego dzieła, należy ją zakwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. W konsekwencji, osoba wykonująca pracę na podstawie takiej umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję dyrektora OW NFZ, która stwierdzała, że Pan C. N. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego od maja do grudnia 2009 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług (nazwanej umową o dzieło) na rzecz firmy M. S. ZUS uznał, że umowy nazwane przez płatnika umowami o dzieło są w rzeczywistości umowami o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. Skarżąca M. S. wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, twierdząc, że umowa była umową o dzieło, a nie umową zlecenia, co wyłączało obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant ref. staż. Piotr Czyżewski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 maja 2015 r. sprawy ze skargi M. T. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Decyzją z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: "Prezes NFZ"), na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r., Nr 164, poz. 1027, z późn. zm., dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez M. S. prowadzącą działalność gospodarczą pod nazwą [...] (dalej: "skarżąca" lub "strona"), utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] listopada 2013 r., uznającą, że Pan C. N. od dnia [...] maja 2009r. do dnia [...] grudnia 2009r. podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług na rzecz płatnika, tj. M. S. prowadzącą działalność pod nazwą [...].
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] (dalej też jako "ZUS"), pismem z dnia [...] sierpnia 2013 r. zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym Pana C. N. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług (nazwanej przez płatnika umowa o dzieło) od dnia [...] maja 2009r. do dnia [...] grudnia 2009r.
Poinformował, że przeprowadzono kontrolę w firmie [...], zwanej dalej "płatnikiem składek". Kontrolą objęto okres od stycznia 2009 r. do grudnia 2011 r. ZUS wskazał, że płatnik składek w okresie objętym kontrolą nie zgłosił Pana C. N. do ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na rzecz płatnika składek na podstawie umowy cywilnoprawnej o świadczenie usług, zawartej w zakresie czynności polegającej na tłumaczeniu. Do swojego wniosku ZUS załączył:
- kopię protokołu kontroli z dnia [...] stycznia 2013 r. przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] u płatnika składek w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenia społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest Zakład oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego. W protokole ZUS stwierdził, że umowy nazwane przez płatnika umowami o dzieło są umowami o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy o zleceniu mając na uwadze, że o rodzaju stosunku prawnego nie przesądza nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków;
- kserokopię umowy o dzieło nr [...] z dnia [...] maja 2009 r. zawartej z Panem C. N., której przedmiotem były tłumaczenia.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia zawiadomił płatnika o wszczętym postępowaniu, ten nie skorzystał z prawa do złożenia wyjaśnień w sprawie. Ubezpieczony zaś - w odpowiedzi na wezwanie organu z dnia [...] sierpnia 2013 r. – potwierdził, że pracował na rzecz firmy [...]. Wskazał jednak, że trudno mu udzielić informacji jakich projektów sporna umowa dotyczyła ("Najprawdopodobniej był to jeden lub dwa projekty z góry ściśle określone"). Zdaniem Ubezpieczonego było to wykonywanie tłumaczenia w kombinacji polsko – francuskiej po wcześniejszym uzgodnieniu stawki za stronę rozliczeniową i terminu realizacji tłumaczenia danego tekstu. Współpraca ta nie miała pomiędzy stronami charakteru ciągłego.
W rezultacie postępowania przed organem I instancji – w decyzji z dnia [...] listopada 2013 r. nr [...] wskazano, że w umowie zawartej pomiędzy Panem C. N. a płatnikiem składek na okres od [...] maja 2009 r. do [...] grudnia 2009 r. - nazwanej "umową o dzieło" - nie określono dzieła, którego cechy unormowane są w art. 627-646 Kodeksu cywilnego, gdyż przy tłumaczeniu tekstu przez tłumacza nie jest tworzone żadne nowe "dzieło". Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat.
Od decyzji tej Pan C. N. nie wniósł odwołania. Odwołanie takie wniósł natomiast płatnik składek.
Rozpoznając odwołanie skarżącej Prezes NFZ w zaskarżonej decyzji z dnia [...] lipca 2014 r. podzielił stanowisko organu pierwszej instancji. Wskazał, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach stanowi, że za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Organ odwoławczy odwołał się do ustaleń faktycznych wskazując, że w dniu [...] maja 2009 r. została zawarta umowa nr [...] na okres od [...] maja 2009 r. do [...] grudnia 2009 r., nazwana przez strony "umową o dzieło" pomiędzy firmą [...] a Panem C. N. Przedmiotem umowy były tłumaczenia. Odwołał się do treści wyjaśnień T. S., osoby upoważnionej do reprezentowania płatnika składek podczas kontroli, znajdujących się w protokole kontroli przekazanego przez ZUS, wskazujących, że: "firma zajmuje się sprzedażą i świadczeniem usług tłumaczeniowych na rzecz różnych podmiotów gospodarczych. Osoby zatrudnione na umowy o dzieło wykonywały konkretne i zamknięte tłumaczenia pisemne np. przetłumaczenie 30-slronicowego dokumentu z języka polskiego na język angielski. Tłumaczenia miały charakter niepowtarzalnego i zamkniętego dzieła i nigdy nie dotyczyły tego samego przedmiotu. W głównej mierze odnosiły się one do tłumaczeń umów spółek, instrukcji obsługi dokumentów handlowych firm, ale również książek oraz utworów literackich". Ponadto, jak wynika z przesłuchania "tłumaczenia były wykonywane poza siedzibą firmy. Wynagrodzenia uzależnione były od trybu realizacji i stopnia trudności danego dzieła. Za wady wykonywanych dziel odpowiedzialność ponosiła firma".
Dokonując analizy prawnej art. 734 § 1 k.c., organ II instancji wskazał, że kryterium pozwalającym odróżnić umowę o dzieło od umowy zlecenia jest również możliwość poddania umówionego rezultatu dzieła sprawdzeniu na istnienie wad fizycznych. Ocenił, że wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy nazwanej "umową o dzieło", nie może zostać zakwalifikowane jako umowa o dzieło, gdyż polegała ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Sporna umowa była nakierowana na podjęcie działań i dokonywanie określonych czynności przez Pana C. N. Natomiast przedmiotem umowy o dzieło może być dzieło materialne (rzecz określona co do tożsamości, powstała jako rezultat indywidualnej działalności twórczej przyjmującego zamówienie) oraz dzieło niematerialne (np. utwór w rozumieniu prawa autorskiego).
Zdaniem organu, w przypadku wykonania czynności tłumaczenia tekstu nie występuje żaden rezultat wyrażony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia. Ponadto, przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich niezbędnych czynności, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Organ uznał, że umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz ukrywała świadczenie pracy z zachowaniem staranności i jej istotą było wykonywanie określonych czynności, a nie wykonanie dzieła. Istotne były określone działania dla realizacji umowy i z tych działań Pan C. N. był rozliczany.
Organ odwoławczy ocenił, że w przypadku zwykłego tłumaczenia tłumacz nie tworzy żadnego dzieła, lecz tylko dokonuje zwykłej czynności translatorskiej. Powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyroku z dnia 3 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00 SNC 2001/4/63 wskazujące, iż jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istnieje, tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej umowy z Ubezpieczoną jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło.
Z tego względu na gruncie rozpatrywanej sprawy Prezes NFZ, uznał, że brak jest podstaw prawnych do uchylenia decyzji nr [...] Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] września 2013 r.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję skarżąca M. S. zarzuciła naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych( Dz. U. 2008 r. Nr 164 poz. 1027 z późn.zm.) w zw. z art. 734 § 1 k.c. i 750 k.c. poprzez błędną wykładnię przepisów o umowie zlecenia, a następnie błędną subsumpcję, że umowa zawarta pomiędzy skarżącą a Panem C. N. należała do umów o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdowały przepisy o zleceniu, a w konsekwencji przyjęcie, że uczestnik podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, w sytuacji, gdy podlega zwolnieniu ustawowemu;
b) art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek;
c) art. 627 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni i jego niezastosowanie w sprawie, pomimo zaistnienia ku temu wszelkich przesłanek;
d) art. 734 §1 k.c. i 750 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek;
e) art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych poprzez jego błędne zastosowanie w sprawie, pomimo braku przesłanek.
f) art. 353 (1) k.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, a w konsekwencji niedopuszczalną ingerencję w umowę stron, która nie sprzeciwia się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.
2) przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
a) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niepodjęcie prze/ organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w szczególności w zakresie charakteru umów łączących skarżącą z uczestnikiem - nie przesłuchanie uczestnika, który był wykonawcą dzieła, jak również nie zbadanie załączników do wystawianych rachunków;
b) art. 77 §1 k.p.a. w zw. z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach opiekli zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, poprzez niezbadanie przez organ w sposób wyczerpujący materiału dowodowego, w szczególności nieprzeprowadzenie dowodu z zeznań uczestnika oraz skarżącej, jak również poprzez brak samodzielnego zebrania materiału dowodowego, w miejscu którego oparto się na ustaleniach poczynionych przez ZUS;
Wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu oraz decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] listopada 2013 r. oraz zasądzenie na rzecz skarżącej zwrotu kosztów postępowania.
Ponadto wniosła o:
1) przeprowadzenie dowodu z pisma Pana C. N. na okoliczność przedmiotu umów zawieranych ze skarżącą, sposobu współpracy, braku stosunku podległości pomiędzy stronami, niezależności w zakresie sposobu, miejsca i czasu wykonywania dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych;
2) przeprowadzenie dowodu z dokumentu protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek na okoliczność: przedmiotu umów zawieranych pomiędzy skarżącą a wykonawcami dzieł, sposobu współpracy, braku stosunku podległości pomiędzy stronami umowy, niezależności wykonawcy w zakresie sposobu, miejsca i czasu wykonywania dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych
Skarżąca podnosiła w uzasadnieniu skargi, że Prezes NFZ nie poczynił żadnych własnych ustaleń dla wyjaśnienia stanu faktycznego, lecz w całości oparł się na ustaleniach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy nie przeprowadzili wszelkich czynności, które umożliwiają zweryfikowanie jaka umowa została zawarta pomiędzy Panem C. N., a skarżącą. W tej mierze organ odwoławczy przede wszystkim nie przesłuchał w charakterze uczestnika postępowania ubezpieczonego na okoliczność przedmiotu umowy zawartej ze skarżącą, rezultatu jaki miał być osiągnięty w wyniku wykonania zawartej ze skarżącą umowy o dzieło, charakterystyki i rodzaju wykonanego dzieła, niezależności w wykonaniu dzieła, sposobu wypłaty wynagrodzenia za wykonanie umówionego dzieła, możności poddania dzieła weryfikacji pod względem wad fizycznych i prawnych.
Zarzuciła, ze Prezes NFZ oparł się w powyższym zakresie wyłącznie na dokumencie protokołu przesłuchania T. S. w charakterze pełnomocnika płatnika składek, który ogólnie wypowiadał się na okoliczność działalności prowadzonej przez płatnika składek, umów zawieranych z wykonawcami tłumaczeń, jak również odpowiedzialności ponoszonej przez płatnika składek w stosunku do kontrahentów za wady wykonanych dzieł. Ponadto, jak już wyżej wspomniano protokół ten sporządzono podczas kontroli przeprowadzanej u płatnika składek przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Zarówno organ I instancji, jak i organ odwoławczy nie przeprowadzili dowodu z przesłuchania T. S. ani C. N., pomimo obiektywnych przesłanek do jego przeprowadzenia.
Zdaniem skarżącej powyższe błędy proceduralne doprowadziły do popełnienia wpierw przez organ I instancji, a w ślad za nim organ odwoławczy błędu subsumpcji, polegającego na uznaniu, że strony umowy o dzieło zawarły w istocie umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie znajdują przepisy o umowie zlecenia, a w konsekwencji, że Pan C. N. spełniał przesłanki do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym
Skarżąca wskazuje, że sporna umowa o dzieło, o wykonanie tłumaczenia, której przedmiot konkretyzował się poprzez osiągnięcie określonego rezultatu w postaci dokonania konkretnego i zamkniętego tłumaczenia np. instrukcji obsługi, umów, wielostronicowego dokumentu, utworów literackich itp. Zawarte umowy nie rodziły obowiązku wypłaty wynagrodzenia w miesięcznych odstępach czasu, lecz za wykonanie określonego dzieła. Z punktu widzenia stron istotny był rezultat w postaci kompletnego, zamkniętego i zmaterializowanego w formie pisemnej tłumaczenia. Dopiero osiągnięcie rezultatu aktualizowało zobowiązanie zamawiającego do wypłaty wykonawcy wynagrodzenia. Dzieło w postaci przetłumaczonego w formie pisemnej tekstu stanowiło odrębny od jego wykonawcy zmaterializowany byt, posiadający wartość w obrocie gospodarczym. Umowę zawartą w tej sprawie przez [...] od umów o świadczenie usług zasadniczo różniło więc to, iż strony uzgadniały konkretny rezultat, jaki ma zostać osiągnięty wskutek aktywności tłumacza, nie zaś wyłącznie dokonywanie określonej czynności faktycznej.
Jej zdaniem spełnione zostało kryterium odróżnienia umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług, tj. możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Z ustaleń poczynionych w toku przeprowadzonego przez organ rentowy postępowania, w tym dokonanego przez ten organ przesłuchania w charakterze pełnomocnika płatnika składek T. S. wynika, że rezultaty aktywności uczestnika dawały się sprawdzić pod względem ewentualnych wad dzieła, bowiem powstawały jako swego rodzaju przeróbki oryginału, a więc przeróbki powierzonego materiału. Tym samym wadliwy jest pogląd organu odwoławczego, że taka możliwość w przypadku spornej umowy nie istnieje, a tym samym nie ma możliwości zakwalifikowania zawartej umowy z Ubezpieczonym jako umów rezultatu w myśl przepisów o umowie o dzieło.
W ocenie skarżącej istnieje możliwość weryfikacji ewentualnych wad fizycznych w tłumaczeniu, co przemawia za tym, iż tłumaczenie będące przedmiotem zawartej umowy było dziełem w rozumieniu treści art. 627 k.c. Zawarta umowa wypełnia także wszelkie znamiona, na które wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 listopada 2013r. (sygn. akt III AUa 458/2013, LexPolonica nr 8240213), który zauważył "że realizacja oznaczonego dzieła jest zwykle określonym procesem wykonawczym, o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez strony w momencie zawierania umowy. Dzieło nie musi mieć przy tym cech indywidualności w takiej mierze jak utwór, nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności. Tym niemniej zawsze musi być jednorazowym efektem, zindywidualizowanym już na etapie zawierania umowy i możliwym do jednoznacznego zweryfikowania po wykonaniu"
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Stosownie do dyspozycji art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r. poz. 1647) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej jedynie pod względem zgodności z prawem, a więc prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafności ich wykładni. Uwzględnienie skargi następuje tylko w przypadku stwierdzenia przez Sąd naruszenia przepisów prawa materialnego lub istotnych wad w prowadzonym postępowaniu (art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm. - zwanej dalej "p.p.s.a.").
W ocenie Sądu, zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] lipca 2014 roku oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] listopada 2013 r. nie narusza prawa w sposób mogący mieć wpływ na rozstrzygnięcie. W działaniu organów w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się bowiem nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Istotą sporu pomiędzy stronami jest kwestia prawidłowej oceny organu co do występowania obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego Pana C. N. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy dotyczącej tłumaczeń zawartej z firmą [...] w okresie od [...] maja 2009 r. do [...] grudnia 2009 r.
Zdaniem Prezesa NFZ zawarta umowa stanowi umowę zlecenia, co skutkuje obowiązkiem objęcia uczestnika postępowania obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresie wykonywania tych umów. Skarżąca zaś konsekwentnie w toku postępowania przed organami NFZ obu instancji oraz w wywiedzionej do tut. Sądu skardze stoi na stanowisku, że charakter relacji pomiędzy skarżącą jako zamawiającym, a Panem C. N. – wykonawcą przyjmującym zamówienie, był właściwy dla umowy o dzieło.
Należy w tym miejscu wskazać, że art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 Kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umowa o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy.
Zgodnie z art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego w umowie o dzieło - "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, pozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej, o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu ("rezultatu usługi"), ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Tak więc sporządzenie określonego tłumaczenia można uznać za dzieło, pod warunkiem, że zapisy umowy o dzieło spełniałyby warunki umowy rezultatu.
Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia.
Skoro w myśl art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami" - pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązku odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, że bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło.
Innymi słowy, umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że sporządzanie tłumaczeń bliżej nieokreślonych tekstów nie stanowiło umowy o dzieło. Tłumaczenie testów polega na starannym działaniu wykonawcy umowy, który zgodnie ze swoją wiedzą, ma rzetelnie dokonać tłumaczenia.
W ocenie Sądu, wykonanie tego rodzaju pracy, mimo tytułu umowy - tj. "o dzieło" - wskazuje na świadczenie usług, bowiem już w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Sąd orzekający podziela - i przyjmuje za własny - pogląd wyrażony w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2013 r., II UK 103/13 (LEX nr 1455433), że "Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w czasie zawierania umowy. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Dlatego też jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło."
Analiza zaś treści spornej w tej sprawie umowy w cytowanym zakresie, prowadzi do wniosku, że nie zawiera ona określenia indywidualnych cech "rezultatu", jaki miałby być osiągnięty w wyniku umowy, pozwalających na jego weryfikację w kontekście ewentualnych wad fizycznych. Nie wynikał z niej obiektywnie uchwytny i pewny rezultat.
Tak więc w tym przypadku elementem przedmiotowo istotnym umowy było działanie w celu osiągnięcia skutku w postaci prawidłowego dokonywania czynności, a nie zrealizowania rezultatu. Umowa ta była nakierowana na podjęcie wymienionej w niej działań i dokonywanie określonych czynności.
Ponadto z zawartej umowy wynika, że wynagrodzenie przysługujące tłumaczowi określono w umowie jeszcze przed osiągnięciem jej celu w postaci przetłumaczonego tekstu.
Organ orzekający słusznie zatem ocenił, że z uwagi na określenie zakresu realizacji usług tłumaczenia tekstów ze wskazaniem daty rozpoczęcia i zakończenia świadczenia usług, wynagradzania za pracę, umowa ta miała charakter umowy o świadczenie usług - umowy zlecenia, określonej w art. 734-750 k.c., a nie umowy o dzieło, której cechy określone są w art. 627-646 k.c. Zatem organy dokonały prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że Pan C. N. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywał pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 6 maja 2013 r., VI SA/Wa 106/13, z 28 maja 2014 r. VI SA/Wa 3519/13 oraz z dnia 19 sierpnia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 1011/14, CBOSA). Należy też dodać, że w świetle przepisów o świadczeniach z zasady ubezpieczeniem zdrowotnym objęte zostały wszystkie tytuły prawne, na podstawie których osoba fizyczna świadczy na rzecz innego podmiotu czynności za określonym wynagrodzeniem (umowa o pracę, agencyjna, zlecenia, o świadczenie usług, etc.). Wyjątkiem od tej zasady jest wykonywanie umowy o dzieło i jako wyjątek wymaga precyzyjnego i jednoznacznego stosowania przepisów prawa.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło