II GSK 3537/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-09-21

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Małgorzata Rysz, Urszula Wilk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy diagnosta samochodowy, który przeprowadził badanie techniczne pojazdu niezgodnie z zakresem i sposobem jego wykonania, podlega obligatoryjnemu cofnięciu uprawnień, nawet jeśli uchybienia wynikają z błędów lub niedyspozycji, a pojazdy były wcześniej w serwisie?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że diagnosta samochodowy, który przeprowadził badanie techniczne pojazdu niezgodnie z przepisami, podlega obligatoryjnemu cofnięciu uprawnień. Sąd podkreślił, że art. 84 ust. 3 Prawa o ruchu drogowym ma charakter sankcyjny i nie daje organowi prawa do miarkowania konsekwencji, co oznacza, że każde wykonanie badania technicznego pojazdu sprzecznie z wymogami prawa i stanem faktycznym rodzi obowiązek cofnięcia uprawnień. Okoliczności takie jak wcześniejsze naprawy w serwisie czy niedyspozycja zdrowotna nie zwalniają diagnosty z obowiązku przeprowadzenia badania zgodnie z procedurą.
Stan faktyczny
Diagnosta K. O. został oskarżony o przeprowadzenie badań technicznych dwóch pojazdów (Toyota Avensis i Fiat Albea) niezgodnie z przepisami, w tym o nieprzeprowadzenie wymaganych pomiarów i kontroli. W wyniku kontroli stwierdzono szereg uchybień, co doprowadziło do wszczęcia postępowania administracyjnego. Prezydent m.st. Warszawy cofnął diagnoście uprawnienia, a decyzję tę utrzymało w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę diagnosty, a następnie Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia NSA Małgorzata Rysz Sędzia del. WSA Urszula Wilk Protokolant Beata Osińska po rozpoznaniu w dniu 21 września 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. O. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 czerwca 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 4162/14 w sprawie ze skargi K. O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] września 2014 r. nr [...] w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty do wykonywania badań technicznych pojazdów 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od K. O. na rzecz Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie 180 (sto osiemdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 3 czerwca 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 4162/14, oddalił skargę K. O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] września 2014 r., w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty do wykonywania badań technicznych pojazdów. I Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął za podstawę rozstrzygnięcia następujące ustalenia. W dniu [...] marca 2013 r. pracownicy Urzędu m.st. Warszawy przeprowadzili w imieniu Prezydenta m.st. Warszawy kontrolę przedsiębiorcy: A. z siedzibą w W. przy ul. W. [...], prowadzącego stację kontroli pojazdów. Na podstawie protokołu kontroli ustalono, że diagnosta K. O. przeprowadzając badanie techniczne pojazdu marki Toyota Avensis, nr rej. [...]: - dokonał pomiaru sił hamowania niezgodnie z § 2 ust. 1 pkt 1 i 3 działu II załącznika nr 1 do rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. z 2012 r., poz. 996; powoływanego dalej jako: rozporządzenie w sprawie badań technicznych), ponieważ nie użył miernika siły nacisku na pedał hamulca oraz nie zmierzył ciśnienia w ogumieniu pojazdu; - nie dokonał kontroli i sprawdzenia działania spryskiwaczy szyby przedniej, tj. czynności określonych w pkt 3.5 załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie badań technicznych; - nie sprawdził działania sygnału dźwiękowego, tj. nie dokonał czynności określonych w pkt 7.7 załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie badań technicznych; - nie dokonał sprawdzenia pasów bezpieczeństwa, tj. czynności określonych w pkt 7.1.1 - 7.1.4 załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie badań technicznych; - nie dokonał sprawdzenia otwierania drzwi i zamków, tj. czynności określonych w pkt 6.2.3 załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie badań technicznych. Diagnosta określił wynik badania jako pozytywny oraz zamieścił odpowiedni wpis w dowodzie rejestracyjnym pojazdu w dniu [...] marca 2013 r. W odniesieniu zaś do badania technicznego pojazdu marki Fiat Albea, nr rej. [...] ustalono, że diagnosta K. O. dopuścił się tych samych uchybień, które wystąpiły przy kontroli ww. pojazdu Toyota Avensis, a ponadto nie dokonał porównania zapisów w dowodzie rejestracyjnym ze stanem faktycznym w zakresie numeru identyfikacyjnego pojazdu (VIN) - tj. czynności z pkt 0.2 - załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie badań technicznych. Diagnosta wydał zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu nr [...] w dniu [...] marca 2013 r. W dniu [...] marca 2013 r. wszczęto z urzędu postępowanie w sprawie cofnięcia uprawnienia diagnosty nr [...]. K. O., zeznając jako strona potwierdził, że przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Toyota Avensis nr rej. [...] oraz wystawił zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym, nie dokonując wskazanych powyżej pomiarów (ciśnienia w ogumieniu, działania spryskiwaczy szyby przedniej czołowej, sygnału dźwiękowego, pasów bezpieczeństwa), ponieważ w dniu [...] marca 2013 r. kontrolowany pojazd był w serwisie i wówczas odbyła się jego kontrola, w tym pełna kontrola zawieszenia i sprawdzano ciśnienie, uzupełniano płyn do spryskiwaczy w układzie i układ ten sprawdzano. Ponadto podmiot stwierdził, że nie dokonał pomiaru sił hamowania zgodnie z przepisami, ponieważ wskutek swojego błędu nie użył miernika siły nacisku na pedał hamulca. Nie sprawdził też otwierania drzwi i zamków w pojeździe, a jedynie drzwi kierowcy i pasażera. Podniósł również, że pozostałe elementy pojazdu nie zostały sprawdzone z powodu niedyspozycji zdrowotnej, potwierdzonej wizytami lekarskimi w dniach [...] i [...] marca 2013 r. K. O. wskazał też, że przeprowadził badanie techniczne pojazdu marki Fiat Albea nr rej. [...] oraz wystawił zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym. Nie dokonał jednak pomiaru ciśnienia w ogumieniu, ponieważ w dniu [...] marca 2013 r. pojazd ten przyjęto do serwisu w celu dokonania przeglądu rocznego, przeglądu usterek i dokonania badania technicznego po jego naprawie. Wyjaśnił, iż pomiaru sił hamowania zgodnie z przepisami nie dokonano, gdyż w dniu [...] marca 2013 r. wszystko było sprawdzane na linii diagnostycznej. Nieprzeprowadzenie porównania zapisów w dowodzie rejestracyjnym z numerem identyfikacyjnym pojazdu spowodowane zaś było sprawdzeniem takim w dniu [...] marca 2013 r. przed przyjęciem pojazdu do warsztatu. Organ przywołał treść art. 81 ust. 6 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.) oraz § 2 ust. 1 rozporządzenia w sprawie badań technicznych i wskazał na zakres okresowych badań technicznych, którym podlegają pojazdy. Na podstawie dokumentacji z wyników kontroli oraz zeznania strony stwierdził, że diagnosta K. O. przeprowadzał badania techniczne pojazdów niezgodnie z zakresem i sposobem wykonania tj: § 2 ust. 1 pkt 1 i 3 działu II załącznika nr 1 do rozporządzenia w sprawie badań technicznych oraz pkt 3.5, 7.7, pkt 7.1.1 – 7.1.4, pkt 6.2.3 i pkt 0.2 załącznika nr 1 do tego rozporządzenia. Mając na uwadze powyższe, Prezydent m.st. Warszawy decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. cofnął diagnoście K. O. uprawnienie do wykonywania badań technicznych, uznając zaistnienie przesłanek z art. 84 ust. 1 p.r.d. Decyzją z dnia [...] września 2014 r., po rozpatrzeniu odwołania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie utrzymało w mocy decyzję I instancji. W uzasadnieniu SKO podniosło, że nawet wcześniejsze usunięcie wszystkich usterek w serwisie nie zwalniało skarżącego od dokonania w tym zakresie sprawdzenia pojazdu podczas badania technicznego i obowiązku podjęcia wszystkich czynności kontrolnych, których podczas badania strona zaniechała. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie K. O. zaskarżył w całości powyższą decyzję, domagając się uchylenia decyzji administracyjnych obu instancji oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podnosząc, że w sprawie istotne było to, czy skarżący wykonał badanie zgodnie z procedurą. Organ stanął na stanowisku, że każde odstępstwo, zarówno z uwagi na niemożność przewidzenia przyszłych skutków niesprawności układu pojazdu, jak i z uwagi na ponowną nieweryfikowalność pozytywnego orzeczenia diagnosty, jest wysoce naganne i winno skutkować cofnięciem uprawnień. Wyrokiem z dnia 3 czerwca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Zdaniem Sądu I instancji, organ prawidłowo ustalił, że diagnosta w trakcie zapowiedzianej kontroli dopuścił się istotnych uchybień procedur kontrolnych w przypadku aż dwóch pojazdów, oraz, że zaniechał sprawdzenia więcej niż jednego mechanizmu (układu) pojazdu. Tym samym w sposób istotny naruszył zakres badania okresowego dwóch samochodów. WSA podkreślił, że okoliczności stanu faktycznego sprawy nie są sporne w niniejszej sprawie. Spór dotyczy zaś oceny konsekwencji dokonanych naruszeń. Usprawiedliwieniem naruszenia procedury była okoliczność, że oba pojazdy były wcześniej w serwisie i wszystko było sprawdzone, wobec czego nie musiało być kontrolowane podczas badania technicznego. Sąd wskazał, że skarżący stoi na stanowisku, iż za odstępstwa od procedury badania o mniejszej wadze organ nie powinien cofać uprawnienia diagnoście i w tym upatruje naruszenia prawa przez organ. Za prawidłową WSA uznał dokonaną przez organ wykładnię art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. Podkreślił, że skarżący nie kwestionował zarzucanych mu uchybień, wyjaśniając jedynie przyczyny stwierdzonych okoliczności, usprawiedliwiające – w jego ocenie – dokonane zaniechanie. Sąd zaznaczył, że kontrola diagnostyczna była zapowiedziana. Organ nie ma zaś podstawy do miarkowania konsekwencji w sytuacji, jeżeli w wyniku kontroli, o której mowa w art. 83 ust. 6, stwierdzono przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania. WSA podzielił stanowisko organu, iż art. 84 ust. 3 p.r.d. jest przepisem o charakterze sankcyjnym i z tego powodu musi być stosowany ściśle. Przepis ten nie daje organowi prawa do miarkowania konsekwencji, co oznacza, że wykonanie badań technicznych pojazdów sprzecznie z wymogami prawa i stanem faktycznym zawsze będzie rodziło obowiązek cofnięcia przez organ uprawnień. Sąd I instancji wskazał, że z wyjaśnień złożonych przez skarżącego wynika, iż w dniu [...] marca 2013 r. rozpoczął badanie techniczne samochodu Toyota, natomiast badanie techniczne samochodu Fiat rozpoczęło się w dniu [...] marca 2013 r. Pracownicy Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m.st. Warszawy rozpoczęli kontrolę [...] marca 2013 r., czyli już w trakcie dokonywania przez skarżącego badania technicznego, a co za tym idzie byli świadkami jedynie jego części. Twierdził zatem, że stan faktyczny sprawy wykracza poza wyniki przeprowadzonej kontroli [...] marca 2013 r., dlatego nie można mu zarzucić, że dopuścił się zaniedbań w zakresie i w sposobie przeprowadzenia badania technicznego. Z powyższą argumentacją nie zgodził się Wojewódzki Sad Administracyjny, stwierdzając, że w toku postępowania skarżący nie kwestionował ustaleń faktycznych, a ich ocenę prawną. Procedura badań technicznych, do której zachowania był obowiązany diagnosta nie podlega zmianom. Kontrolujący w zapowiedzianej kontroli sprawdzali jej dochowanie, działanie diagnosty zgodnie z uprawnieniami. Modyfikacje procedury badania technicznego – w obecności kontrolujących, nie były niczym uzasadniane i skarżący czynił je na własne ryzyko. Sąd I instancji stwierdził, że w przypadku stwierdzenia w toku kontroli nieprawidłowości przy przeprowadzaniu badania okresowego, organ zobowiązany był do wydania decyzji cofającej uprawnienia, która ma charakter związany i nie jest oparta na uznaniu administracyjnym. Bez znaczenia jest przy tym charakter nieprawidłowości, organ nie ma obowiązku badania czy są istotne czy też nie. Za niezasadny WSA uznał zatem zarzut naruszenia art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. Zdaniem WSA, na uwzględnienie nie zasługiwały również zarzuty naruszenia przepisów postępowania, tj. błąd w ustaleniach faktycznych (art. 7, art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego /t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; powoływanej dalej jako: k.p.a./). W decyzji organ wyjaśnił stronie zasadność przesłanek, którymi kierował się przy załatwieniu sprawy oraz wskazał fakty, na których oparł rozstrzygnięcie. Podał też przyczyny, dlaczego twierdzeniom skarżącego odmówił znaczenia i mocy dowodowej. W ocenie Sądu, w rozpoznawanej sprawie nie można zarzucić organom naruszenia przepisów postępowania, które mogłoby spowodować uchylenie decyzji obu instancji. Organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny sprawy, a uzasadnienie decyzji wskazuje, na jakich ustaleniach faktycznych oparte zostało rozstrzygnięcie oraz zawiera analizę okoliczności faktycznych mogących mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Zawiera też wyjaśnienie zastosowania art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. w stanie faktycznym sprawy. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł K. O., zaskarżając to orzeczenie w całości. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie: 1. art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. poprzez błędne przyjęcie, iż skarżący dopuścił się istotnych uchybień procedur kontrolnych w przypadku badania technicznego samochodu Toyota Avensis oraz Fiat Albea oraz zaniechał sprawdzenia więcej niż jednego mechanizmu (układu) pojazdów naruszając w ten sposób zakres badania okresowego ww. pojazdów podczas gdy badania techniczne ww. samochodów zostały przeprowadzone zgodnie z zakresem i sposobem wykonania, gdyż niektóre czynności zostały przez skarżącego wykonane już wcześniej; 2. art. 80 k.p.a. poprzez swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. protokołu kontroli oraz nieuzasadnione pominięcie zeznań skarżącego wskazujących, iż niektóre czynności wchodzące w zakres badań technicznych samochodów Toyota Avensis oraz Fiat Albea zostały przeprowadzone w dniach wcześniejszych, co doprowadziło do niewyjaśnienia stanu faktycznego sprawy w zakresie istnienia i podstawy faktycznej wydanego rozstrzygnięcia i błędne rozstrzygnięcie, iż zaistniały przesłanki uprawniające organ do cofnięcia skarżącemu uprawnień diagnosty. Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. Skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz poprzedzających go decyzji obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych prawem za postępowanie przed NSA. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do przepisu art. 183 § 1 p.p.s.a Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznając sprawę na skutek wniesienia skargi kasacyjnej związany jest granicami tej skargi, a z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której w niniejszej sprawie nie stwierdzono. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości zaskarżonego orzeczenia determinują zakres kontroli dokonywanej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd ten - inaczej niż wojewódzkie sądy administracyjne - zobligowany jest do zbadania zasadności zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym – zdaniem skarżącego – uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego – wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami, sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko-radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi II instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. Skarga kasacyjna sporządzona przez profesjonalnego pełnomocnika nie zawiera właściwego przytoczenia podstaw kasacyjnych z art. 174 p.p.s.a. Zgodnie z tym przepisem skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Autor skargi kasacyjnej zarzucając zaskarżonemu wyrokowi Sądu I instancji naruszenie art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. oraz art. 80 k.p.a. nie wskazał dostatecznie precyzyjnie, które z nich dotyczą naruszenia prawa materialnego, a które naruszenia przepisów postępowania. Zarzuty skargi kasacyjnej nie zostały podzielone na zarzuty o charakterze materialnym i procesowym. Skarżący kasacyjnie w ogóle nie wymienił przepisów p.p.s.a. jakich naruszenia miał dopuścił się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wydając zaskarżony wyrok, poprzestając jedynie na zarzutach zastosowania bądź też niezastosowaniu wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów mających charakter materialnoprawny, a także procesowy. Autor skargi kasacyjnej nie zauważył, że sąd administracyjny nie stosuje przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a jedynie kontroluje, czy organ przepisy te prawidłowo stosował. Tym niemniej niepełne wskazanie podstawy kasacyjnej nie dyskwalifikuje skargi kasacyjnej, a Naczelny Sąd Administracyjny ma obowiązek odniesienia się do zawartych w niej zarzutów. Takie stanowisko jest zgodne z uchwałą Naczelnego Sądu Administracyjnego w pełnym składzie z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09 (ONSAiWSA 2010, nr 1, poz. 1), w której wyjaśniono, że "Przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny, stosownie do art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych". Mając na uwadze ogólną moc wiążącą powołanej uchwały (art. 269 § 1 p.p.s.a.), Naczelny Sąd Administracyjny po przeprowadzeniu analizy zarzutów skargi kasacyjnej i ich uzasadnienia stwierdza, że wszystkie zarzuty w istocie zmierzają do podważenia prawidłowości ustalenia odpowiedzialności skarżącego kasacyjnie z tytułu stwierdzonych nieprawidłowości podczas wykonywania badań okresowych pojazdów mechanicznych. Odnosząc się do zarzutów naruszenia prawa procesowego sformułowanych w skardze kasacyjnej należy w pierwszej kolejności wskazać, że w ramach tej podstawy kasacyjnej strona wnosząca skargę kasacyjną powinna powołać przepisy postępowania sądowoadministracyjnego, którym uchybił sąd pierwszej instancji, uzasadnić ich naruszenie i wykazać, że wytknięte uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Co istotne, nie każde naruszenie przepisów postępowania może stanowić podstawę kasacyjną, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy przed sądem pierwszej instancji. Oznacza to, że obowiązkiem autora skargi kasacyjnej jest wykazanie, że gdyby do zarzucanego naruszenia przepisów postępowania nie doszło, to wyrok sądu pierwszej instancji byłby inny (wyrok NSA z dnia 11 marca 2014 r., II GSK 2103/12, LEX nr 1447212). Jako zarzuty naruszenia przepisów postępowania Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty naruszenia art. 80 k.p.a. Podtrzymując stanowisko, że brak powiązania w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przez Sąd I instancji przepisów k.p.a. z naruszeniem stosowanych przez ten Sąd przepisów p.p.s.a. nie dyskwalifikuje samej skargi kasacyjnej i nie może prowadzić do nierozpoznania merytorycznego jej zarzutów, Naczelny Sąd Administracyjny pragnie zauważyć, że taki sposób prezentacji zarzutów kasacyjnych ogranicza w istotnym stopniu ich skuteczność z powodu braku możliwości nałożenia samej kontroli kasacyjnej oraz jej wyniku dokonanej na określoną i wskazaną w skardze kasacyjnej argumentację, "zwalczającą" argumentację przeprowadzoną w tym zakresie przez Sąd I instancji. Wadliwość zgłoszonej podstawy kasacyjnej była zatem możliwa do usunięcia w drodze rozumowania poprzez analizę argumentacji zawartej w uzasadnieniu środka odwoławczego, co nie naruszyło ani autonomii strony postępowania kasacyjnego do stanowienia o formie i treści zarzutów podnoszonych w postępowaniu kasacyjnym, ani związania Naczelnego Sądu Administracyjnego granicami skargi kasacyjnej na mocy art. 183 § 1 p.p.s.a. Tym samym może być zrealizowany obowiązek, nałożony na Naczelny Sąd Administracyjny, a zawarty w art. 174 pkt 1 i 2 oraz art. 183 § 1 p.p.s.a., w myśl którego w procesie kontroli kasacyjnej należy odnieść się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych. Odnosząc się zatem do zarzutu skargi kasacyjnej dotyczącego naruszenia art. 80 k.p.a. stwierdzić należy, że wbrew temu zarzutowi Sąd I instancji słusznie uznał, że organy w sposób wyczerpujący rozpatrzyły cały materiał dowodowy i na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Należy podkreślić, że odpowiedzialność wynikająca z przepisu art. 84 ust. 3 p.r.d. ma charakter obiektywny, o czym świadczy wprost treść tego przepisu: uprawniony organ "cofa" diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych w razie stwierdzenia okoliczności określonych w art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. Organ nie ma więc swobody w podjęciu decyzji, lecz jest zobligowany do cofnięcia uprawnień, gdy zaistnieją okoliczności, o których mowa w ww. przepisie. Art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. nie daje również organowi prawa do miarkowania sankcji, co oznacza, że uchybienia o dużym ciężarze gatunkowym są traktowane na równi z uchybieniami o mniejszych skutkach. Wykonanie badań technicznych pojazdów sprzecznie z wymogami prawa i stanem faktycznym zawsze będzie rodziło po stronie organu obowiązek cofnięcia uprawnień. Żadne inne okoliczności, w tym również intencje, jakimi kierował się diagnosta poświadczając nieprawdę, nie mogą być brane pod uwagę (por. wyroki NSA: z dnia 12 września 2012 r., sygn. akt II GSK 422/11; z dnia 27 czerwca 2012 r., sygn. akt II GSK 619/11, z dnia 12 stycznia 2012 r., sygn. akt II GSK 1395, z dnia 25 lutego 2015 r., sygn. akt II GSK 46/14; z dnia 12 kwietnia 2013 r., sygn. akt II GSK 60/12, publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl). W okolicznościach rozpoznawanej sprawy brak było zatem podstaw, aby organy oceniały stopień naruszenia prawa przez skarżącego i powodów wystąpienia nieprawidłowości podczas badania technicznego pojazdów mechanicznych. Prawidłowe sformułowanie podstawy skargi kasacyjnej opierającej się na podstawie z art. 174 pkt 1 p.p.s.a. - naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie - musi polegać na wskazaniu postaci naruszenia prawa materialnego. Błędna wykładnia to mylne zrozumienie treści przepisu, mylne odczytanie dyspozycji lub sankcji. Z kolei, naruszenie prawa przez niewłaściwe zastosowanie to błąd subsumcji, czyli wadliwe uznanie, że ustalony w sprawie stan faktyczny odpowiada hipotezie określonej normy prawnej. Niewłaściwe zastosowanie prawa jest często konsekwencją jego błędnej wykładni. Ze sposobu, w jaki skonstruowane i uzasadnione zostały pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpoznawanej sprawie dotyczy kwestii oceny przeprowadzonej przez Sąd I instancji kontroli zastosowania art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d., Zarzuty skargi kasacyjnej zmierzają w tym zakresie do zakwestionowania oceny prawnej przyjętej przez Sąd I instancji, że stwierdzone uchybienia w pracy skarżącego kasacyjnie jako diagnosty wypełniają normę art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji słusznie zaakceptował zastosowanie ww. przepisu przez organy administracji w rozpatrywanej sprawie. Jak już wskazano niewłaściwe zastosowanie przepisu to dokonanie wadliwej subsumcji przepisu do ustalonego stanu faktycznego. Stan faktyczny sprawy - przyjęty przez Sąd I instancji przy wyrokowaniu jako prawidłowy - nie został w skardze kasacyjnej skutecznie zakwestionowany, a zatem należy przyjąć, że dla oceny prawidłowego zastosowania prawa materialnego miarodajny jest stan faktyczny, który był podstawą wydania zaskarżonego wyroku. Ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego przez niewłaściwe jego zastosowanie (czy niezastosowanie) może być bowiem dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por.: B. Dauter i in.: Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz. Lex 2011, teza 12 i powołane tam przeczenia NSA). Naczelny Sąd Administracyjny przyjął zatem, że z bezspornego stanu faktycznego sprawy wynika, że skarżący kasacyjnie zatrudniony jako uprawniony diagnosta, dokonując badań diagnostycznych nie użył miernika siły nacisku na pedał hamulca oraz nie dokonał pomiaru ciśnienia w ogumieniu pojazdu Toyota, nie dokonał kontroli i sprawdzenia działania spryskiwaczy szyby przedniej tego pojazdu, nie sprawdził działania sygnału dźwiękowego, nie dokonał sprawdzenia pasów bezpieczeństwa, nie dokonał sprawdzenia otwierania drzwi i zamków, zaś w pojeździe Fiat nie użył miernika siły nacisku na pedał hamulca oraz nie dokonał pomiaru ciśnienia w ogumieniu, nie dokonał kontroli i sprawdzenia działania spryskiwaczy szyby przedniej, nie sprawdził działania sygnału dźwiękowego, nie dokonał sprawdzenia pasów bezpieczeństwa, nie dokonał sprawdzenia otwierania drzwi i zamków, nie dokonał porównania zapisów w dowodzie rejestracyjnym ze stanem faktycznym w zakresie numeru identyfikacyjnego VIN. W obu przypadkach, diagnosta przeprowadził zatem badanie techniczne pojazdów oraz wystawił zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym niezgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. 2012, poz. 996). Zasadnie zatem Sąd I instancji zaakceptował stanowisko organów dotyczące ustalenia, że skarżący kasacyjnie za naruszenie ww. przepisów ponosi odpowiedzialność administracyjnoprawną w postaci cofnięcia uprawnień diagnosty. Odnosząc się natomiast do kwestii nieprawidłowej wykładni art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. Sąd zauważa, iż przepis ten spełnia funkcję zapobiegawczą i sankcyjną jednocześnie. Jego celem jest więc odsunięcie nierzetelnych diagnostów od czynności kontroli stanu technicznego pojazdów. Wydanie przez diagnostę zaświadczenia niezgodnego ze stanem faktycznym lub przepisami, jak i przeprowadzenie wadliwego badania może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, a przez to godzić w życie i zdrowie ludzkie. Ważkość obowiązków i odpowiedzialność spoczywające na diagnoście pozostaje zatem w proporcjonalnym związku z sankcją za ich uchybienie. Surowość prawa w tym zakresie, odnoszona właśnie do wskazanych obowiązków i skutków ich zaniedbania przez diagnostę, a przez to możliwych następstw takiego działania, na tle niniejszej sprawy nie przemawia za prezentowanym przez stronę skarżącą stanowiskiem. Przepis art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. nie pozostawia wątpliwości co do obligatoryjnego charakteru cofnięcia uprawnień, w sytuacji stwierdzenia opisanych w nim uchybień. Naczelny Sąd Administracyjny zwraca także uwagę, iż na ocenę meritum sprawy nie ma wpływu rozpatrywane przez Trybunał Konstytucyjny pytanie prawne dotyczące art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. (sprawa o sygn. akt P 16/16). Podziela bowiem wyrażony w orzecznictwie NSA pogląd, iż istotna jest tu ważkość naruszonych przez diagnostę obowiązków (podobnie wyrok NSA z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt II GSK 2988/15 oraz wyrok NSA z 24 stycznia 2017 r., sygn. akt II GSK 2832/15, publ. na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Reasumując, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). Koszty postępowania kasacyjnego należne organowi obejmują wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego organ (180 zł za udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym radcy prawnego, który nie występował przed Sądem I instancji, a przedmiotem zaskarżenia nie jest należność pieniężna).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło