II SA/Gl 1195/13

WyrokWSA w Gliwicach2014-01-23

Skład orzekający: Maria Taniewska-Banacka, Iwona Bogucka, Włodzimierz Kubik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność administracyjną za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowców, jeśli kierowca samowolnie manipulował urządzeniem rejestrującym, a przedsiębiorca wykazał, że podjął kroki organizacyjne i szkoleniowe zapobiegające takim naruszeniom?
Ratio decidendi
Odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy transportowego za naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców ma charakter obiektywny (odpowiedzialność na zasadzie ryzyka), co oznacza, że nie jest uzależniona od winy przedsiębiorcy. Jednakże, ustawa przewiduje sytuacje wyłączające odpowiedzialność, uregulowane w art. 92b i 92c ustawy o transporcie drogowym. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, wskazując, że organ odwoławczy nie zbadał argumentów strony skarżącej w kontekście przesłanek z art. 92b u.t.d., a jedynie skupił się na art. 92c u.t.d. (zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne). Konieczne jest rozważenie, czy fałszowanie zapisu urządzenia rejestrującego powinno być kwalifikowane jako nierejestrowanie wskazań (pkt 6.2.1 załącznika nr 3), a następnie zbadanie, czy przedsiębiorca zachował standardy organizacji i dyscypliny pracy zapobiegające naruszeniom.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono, że kierowca międzynarodowego transportu drogowego rzeczy, zatrudniony przez "A" Sp. z o.o., używał magnesu do zakłócania sygnału urządzenia rejestrującego, rejestrując odpoczynek podczas faktycznej jazdy. Kierowca przyznał się do manipulacji, tłumacząc chęcią szybszego dojazdu do siedziby firmy. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Spółkę karę pieniężną. Spółka w odwołaniu argumentowała, że kierowca działał samowolnie, a ona podjęła kroki zapobiegawcze (nagana, szkolenie). Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał karę w mocy, uznając odpowiedzialność przedsiębiorcy za naruszenia popełnione przez kierowcę.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego i orzekł, że nie podlega ona wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku sądu.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka, Sędziowie Sędzia WSA Iwona Bogucka (spr.),, Sędzia WSA Włodzimierz Kubik, Protokolant sekretarz sądowy Marta Zasoń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 stycznia 2014 r. sprawy ze skargi "A" Sp. z o.o. w P. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym uchyla zaskarżoną decyzję i orzeka, że nie podlega ona wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku. W dniu [...] r. na drodze krajowej nr [...] w miejscowości M. inspektorzy transportu drogowego dokonali kontroli ciągnika marki [...] o nr rej. [...] wraz z naczepą o nr rej. [...], kierowanego przez P. S. Kierowca odbywał międzynarodowy transport drogowy rzeczy, przewoził słomę z P. do P. w imieniu przedsiębiorcy "A" Spółka z o.o. Stwierdzono, że w momencie zatrzymania o godz. [...] w cyfrowym urządzeniu rejestrującym znajdowała się karta kierowcy, na której zarejestrowano odpoczynek kierowcy, mimo że pojazd się poruszał. Sporządzony wydruk kontrolny potwierdził ten fakt. Kontrola urządzenia wykazała, że do nadajnika sygnału przy skrzyni biegów został przyłożony magnes, który powodował zakłócenie sygnału i rejestrację odpoczynku w czasie faktycznej jazdy. Kierowca przesłuchany w czasie kontroli podał, że w spółce pracuje od sierpnia 2011 r. na umowie o pracę na czas nieokreślony. Potwierdził, że w momencie zatrzymania od 43 minut rejestrował odpoczynek. Przed bramkami na autostradzie [...] założył magnes na czujnik ruchu, albowiem chciał dojechać do siedziby firmy w Pszczynie mimo kończącego się okresu jazdy. Podał, że nikt go do tego nie namawiał, magnes miał z domu, pracodawca nie zmusza go do przekraczania norm czasu pracy, przy zatrudnieniu był przeszkolony z przepisów dotyczących wykonywania przewozu drogowego, jego pensja zależy od przejechanych kilometrów. Za stwierdzone naruszenie kierowca został ukarany mandatem karnym [...] w kwocie 2 000 zł za nierejestrowanie wskazań urządzenia w zakresie prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Pismem z dnia [...] r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił "A" Spółkę z o.o. w P. o wszczęciu postępowania w stosunku do przedsiębiorcy, dotyczącego zgodności wykonywania przewozu drogowego z przepisami prawa. Pouczono stronę o jej prawach i wezwano do złożenia pisemnych wyjaśnień dotyczących naruszeń stwierdzonych w czasie kontroli. Zawiadomienie doręczono Spółce [...] r. Decyzją z dnia [...] r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na Spółkę kwotę pieniężną w wysokości 5000 zł, podając w podstawie prawnej art. 92a ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2007 r., Nr 125, poz 874 ze zm., zwanej dalej u.t.d.) oraz lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy. W odwołaniu od tej decyzji Spółka zwróciła uwagę, że w terminie 7 dni od otrzymania zawiadomienia, zgodnie z wezwaniem złożyła pismo i wyjaśnienia, do których organ wydając decyzję w ogóle się nie odniósł. Do odwołania dołączono kopię pisma Spółki z [...] r., w którym wyjaśniono, że kierowca samowolnie naruszył przepisy, za co udzielono mu naganę. Z wyjaśnień kierowcy wynika, że zabrakło mu czasu na przekroczenie 30 km do domu, a chciał ze względu na zbliżające się święta jak najszybciej dojechać. Decyzją z [...] r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił rozstrzygnięcie organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Ponownie prowadząc postępowanie organ I instancji pismem z [...] r. poinformował Spółkę o treści art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. oraz wezwał do dostarczenia dowodów wykazujących spełnienie określonych w nich przesłanek. W reakcji na pismo organu Spółka udzieliła pisemnych wyjaśnień. Stwierdziła, że zaplanowany z [...] transport słomy był tak zorganizowany, aby kierowca mógł go wykonać bez naruszenia przepisów o czasie pracy. Trasa z bazy do miejsca załadunku w [...] zajęła około 4 godzin i 15 min. W drogę powrotną kierowca wyjechał mając do dyspozycji 4 godz. 30 min., a także dodatkową godzinę jazdy po odbyciu 45 minut odpoczynku. Kierowca samowolnie naruszył przepisy. Takim sytuacjom jak stwierdzona, system monitoringu GPS, ani kontrole telefoniczne nie zapobiegają. Pracodawca nie miał wobec tego wpływu na powstanie naruszenia i nie mógł go przewidzieć. Kierowca przeszedł stosowne szkolenie. Do pisma dołączono wydruk tygodniowej aktywności kierowcy na okoliczność wykazania, że miał on możliwość przedłużyć jazdę do 10 godz. po odbyciu 45 min. odpoczynku, a także oświadczenie od kierowcy z [...] r. i z dnia [...] r., a także protokół okresowego szkolenia z [...] r. dotyczącego czasu pracy kierowców. Nadesłano także kopię prawomocnego wyroku SR w P. z [...] r. sygn. [...], którym uniewinniono M. K. jako zarządzającego transportem w Spółce, od zarzutu naruszenia przepisów o stosowaniu urządzeń rejestrujących tj. o popełnieniu wykroczeniu z art. 92 ust. 3, zał. nr 2, lp. 16 u.t.d. Decyzją z dnia [...] r. nr [...] [...] Wojewódzki Transportu Drogowego nałożył na Spółkę karę pieniężną w wysokości 5 000 zł z tytułu rejestrowania za pomocą urządzeń rejestrujących na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W podstawie prawnej podano przepisy art. 92a ust. 1-3, art. 92b, art. 92c, art. 93 ust. 1 u.t.d., a także art. 15 Rozporządzenia nr 561/2006 (Dz.Urz. UE 1.102 z 11 kwietnia 2006 r.) W uzasadnieniu opisano dotychczasowy przebieg postępowania i wydane rozstrzygnięcie. Przytoczono brzmienie przepisów art. 15 ust. 8 Rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (DZ.Urz. WE L 370 z 31 grudnia 1985 r.) oraz art. 10 ust. 2 i ust. 3 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego Rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz. WE nr L 102/1 z 11 kwietnia 2006 r.) Stwierdzono, że bezsporne jest, iż kierowca nie rejestrował na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości jazdy, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Powołano się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 31 marca 2008r., sygn. TK SK 75/06, w którym Trybunał stwierdził, iż regulacje ustawy zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny, bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem, czy to na zasadzie stosunku pracy, czy nawet na zasadzie samozatrudnienia. Strona w żaden sposób nie wykazała, że w przedmiotowej sprawie zostały spełnione przesłanki przewidziane w art. 92a ust. 1, art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek znajomości przepisów prawa w danym zakresie działalności i stosowania się do wynikających z niego obowiązków. Za działalność przedsiębiorstwa na zasadzie ryzyka zawsze ponosi odpowiedzialność osoba, która je prowadzi. W art. 92 ustawy o transporcie drogowym, przewidziano odpowiedzialność kierującego pojazdem, zarządzającego transportem oraz przedsiębiorcy. Zgodnie z powyższym przepisem odpowiedzialność tych osób jest niezależna. Ponadto, stosownie do art. 417 Kc, dłużnik odpowiedzialny jest jak za własne działanie lub zaniechanie, za działania i zaniechania osób, z których pomocą zobowiązanie wykonywa, jak również osób, którym wykonanie zobowiązania powierza. Przepis powyższy stosuje się także w wypadku, gdy zobowiązanie wykonuje przedstawiciel ustawowy dłużnika. Stosownie do 120 § 1 Kp, w razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. Z przepisu art. 10 ust. 2 rozporządzenia 561/2006 wynika, że to przedsiębiorca organizuje pracę w taki sposób, aby kierowcy przestrzegali czasu pracy. Rzeczą przedsiębiorcy jest zatrudnianie takich kierowców, którzy stosują się do zasad czasu pracy, w przeciwnym wypadku, to przedsiębiorca jest odpowiedzialny za ich działanie i zaniechanie. Przerzucanie odpowiedzialności za ujawnione naruszenia na kierowców nie stanowi przesłanki do umorzenia postępowania. Przedsiębiorca jest zobowiązany do bieżącego nadzoru na kierowcami, przede wszystkim wtedy, gdy wykonują oni pracę poza siedzibą przedsiębiorstwa. To strona ponosi konsekwencje działań swoich pracowników. Oświadczenie Pana P. S. z dnia [...] r. nie stanowi wystarczającego dowodu do umorzenia postępowania, gdyż w przypadku odpowiedzialności administracyjnej to przedsiębiorca odpowiada za działanie swoich podwładnych. W kwestii odpowiedzialności przedsiębiorcy na podstawie ustawy o transporcie drogowym wypowiedział się Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06 (Z.U.30/2A/2008). W powyższym wyroku Trybunał wskazał, że sankcje administracyjne - stosowane automatycznie, z mocy ustawy - mają przede wszystkim znaczenie prewencyjne (zob. wyrok z 24 stycznia 2006 r., sygn. SK 52/04, OTK ZU nr 1/A/2006, póz. 6). Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Proces wymierzania kar pieniężnych należy zatem postrzegać w kontekście stosowania instrumentów władztwa administracyjnego. Kara ta nie jest konsekwencją dopuszczenia się czynu zabronionego, lecz skutkiem zaistnienia stanu niezgodnego z prawem, co sprawia, że ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej" (sygn. P 19/06). Wyrok uniewinniający zarządzającego pozostaje bez wpływu na niniejsze postępowanie, które toczy się wobec przedsiębiorcy "A"Spółka z o.o., gdyż odmienny jest cel, przedmiot oraz zasady postępowania w sprawach o wykroczenia, a postępowania administracyjnego oraz ustawy o transporcie drogowym w kwestii odpowiedzialności przedsiębiorcy. Odpowiedzialność zarządzającego oparta jest na zasadzie winy, natomiast odpowiedzialność administracyjna przedsiębiorcy jest odpowiedzialnością obiektywną, która nie zna pojęcia winy. W konsekwencji stwierdzono, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92b ust. 1 oraz 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym. W odwołaniu od decyzji Spółka zarzuciła brak odniesienia się do złożonych wyjaśnień i dowodów. Organ oparł się na argumentach dotyczących złej organizacji czasu pracy kierowcy i braku dostatecznej jego kontroli. Przesłany wydruk tygodniowej aktywności kierowcy temu przeczy. Nie został on jednak uwzględniony przy wydaniu decyzji i nie odniesiono się w uzasadnieniu do argumentów podanych w złożonym wyjaśnieniu Zaskarżoną decyzję z [...] r. nr [...] Główny inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W uzasadnieniu wyjaśniono, że okoliczności faktyczne naruszenia nie budzą wątpliwości. Podstawę prawną decyzji stanowią przepisy art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. oraz art. 13 i 15 ust. 2 Rozporządzenia Rady EWG nr 3821/85 z 20 grudnia 1985 r. Wysokość kary określa natomiast załącznik nr 3 do ustawy w pkt 6.2.1. Wskazano, że zgodnie z wyrokiem TK z 31 marca 2008 r., sygn. TK SK 75/06, sprawą przedsiębiorcy jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Strona w odwołaniu od zaskarżonej decyzji podniosła, iż przewóz z dnia kontroli był zorganizowany przez nią w taki sposób, aby kierowca mógł wykonać zlecone zadanie przewozowe bez naruszenia przepisów o czasie pracy kierowców. Wskazała jednak, że nie ma wpływu na postępowanie kierowcy w tym zakresie, jak i nie dysponuje narzędziami monitorującymi jego pracę, które pozwoliłoby na wykrycie ewentualnych naruszeń. Organ stwierdził, że w sprawie brak jest podstaw do uznania, że strona jest zwolniona od odpowiedzialności za naruszenia jakich dopuścił się kierowca kontrolowanego przewozu. W ocenie organu odwoławczego w dyspozycji art. 92c ustawy o transporcie drogowym nie zawierają się sytuacje, które wynikają z zachowania kierowcy, lecz są bezpośrednim wynikiem braku właściwych rozwiązań organizacyjnych w zakresie dyscyplinowania osób wykonujących na rzecz przedsiębiorcy usługi kierowania pojazdem. Wskazano, że przy zachowaniu właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego oraz innych środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów ustawy o transporcie drogowym. Ryzyko osobowe nie mieści się w regulacji art. 92c ww. ustawy. W przedmiotowym przepisie chodzi o zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne, lecz nie związane z doborem pracowników. Przedsiębiorca korzysta z pełnej swobody w wyborze osób (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, sygn. akt. VI SA/Wa 2227/10 z dnia 22 lutego 2011 r.). Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. akt II GSK 989/08 z dnia 2 czerwca 2009 r. "(...) na zachowanie kierowcy naruszającego prawo przedsiębiorca miał wpływ, jeżeli mógł to przewidzieć, a nie zapobiegł temu. I odwrotnie, jeżeli przedsiębiorca mógł przewidzieć naruszające prawo zachowanie kierowcy, którym posługiwał się przy wykonywaniu transportu drogowego, to zapewne miał wpływ na to wykroczenie, jeśli nie podjął działań zapobiegającym takim naruszeniom". Oceniono, że przedłożone przez stronę oświadczenia kierowcy Pana P.S. o znajomości przepisów i obowiązków dotyczących czasu pracy kierowców oraz jego oświadczenia, zgodnie z którym w dniu [...] r. samowolnie i bez zgody strony dopuścił się ingerencji w zapisy tachografu cyfrowego nie stanowią podstawy do umorzenia postępowania administracyjnego. Szkolenia organizowane przez stronę nie odniosły zamierzonego celu, gdyż stworzony system motywacyjny nie został zrealizowany przez Pana P. S. Do protokołu przesłuchania z dnia kontroli kierowca zeznał, że jego pensja jest uzależniona od wykonywanych kilometrów. Względy doświadczenia życiowego przemawiają więc za tym, że pracownik nie ma żadnego interesu w tym, by ukrywać przed pracodawcą faktycznie realizowany przez siebie czas pracy, zwłaszcza jeśli od przejechanej trasy uzależnione jest jego wynagrodzenie. Zgodnie z treścią art., 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające Rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.Urz. UE L Nr 102, str. 1) "Przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców, o których mowa w ust. 1 w taki sposób, aby kierowcy ci mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II niniejszego rozporządzenia". Wobec tego, strona ponosi konsekwencje działań swoich pracowników, a rzeczą przedsiębiorcy jest zatrudnianie takich kierowców, którzy stosują się do zasad czasu pracy. W skardze do Sądu Administracyjnego Spółka podniosła, że ze względu na brak winy po stronie przedsiębiorcy, nie można jej przypisać odpowiedzialności z art. 92a u.t.d. Podstawą odpowiedzialności za wykroczenia jest wina. Osoba zarządzająca transportem w Spółce nie dopuściła się żadnych zaniedbań w zakresie stosowania w przedsiębiorstwie przepisów o urządzeniach rejestrujących, a zachowania kierowcy nie można było przewidzieć. Powołując się na wyrok WSA w Warszawie z 27 marca 2010 r. VI SA/Wa 448/10 wskazano, że przedsiębiorca może zostać zwolniony z odpowiedzialności, jeżeli dołożył należytej staranności i uczynił wszystko, czego można było od niego rozsądnie wymagać, organizując przewóz, a do naruszenia doszło na skutek nadzwyczajnych okoliczności. Zarzucono też, że uzasadnienie decyzji zawiera błędy dotyczące nazwiska kierowcy i nr rejestracyjnych ciągnika oraz naczepy. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko i podkreślając, że w sprawie nie było podstaw do zastosowania art. 92c u.t.d., a odpowiedzialność przedsiębiorcy nie jest oparta na zasadzie winy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozważył, co następuje: Ustawa o transporcie drogowym przewiduje stosowanie kar za naruszenie przepisów drogowych w stosunku do trzech grup podmiotów. Na podstawie art. 92 ust. 1 i ust. 3 na kierującego pojazdem oraz na osoby zarządzające przedsiębiorstwem lub transportem w przedsiębiorstwie mogą być nakładane kary grzywny. Orzekanie w sprawie nałożenia tych grzywien następuje w trybie określonym w kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia (art. 92 ust. 5 u.t.d.), a wykazy naruszeń i grzywien określają odpowiednio załączniki nr 1 i 2 do ustawy. Uniewinniający wyrok SR w P. z [...] r. dotyczył odpowiedzialności M. K. jako osoby zarządzającej transportem w Spółce za wykroczenie z art. 92 ust. 3 i kary grzywny określonej w załączniku nr 2 poz. 16. Na innej podstawie prawnej odpowiedzialność za naruszenie przepisów ustawy ponoszą podmioty wykonujące przewóz drogowy, których dotyczy art. 92a u.t.d. Za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego podlegają oni karze pieniężnej, w trybie odpowiedzialności administracyjnej. W tym zakresie należy zgodzić się ze stanowiskiem organów, że odpowiedzialność ta nie jest oparta na zasadzie winy, lecz ryzyka, ma charakter obiektywny w tym sensie, że jest warunkowana faktem stwierdzenia naruszenia. Odpowiedzialność ta nie ma jednak charakteru absolutnego, ustawa przewiduje sytuacje, w których do wszczęcia postępowania lub nałożenia kary nie dochodzi. Sytuacje te uregulowane są w przepisach art. 92b i 93c u.t.d. Uzasadnienie decyzji organu odwoławczego wskazuje, że w postępowaniu ustosunkowano się do przesłanki z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. stwierdzając, że ryzyko osobowe nie mieści się w zakresie nim objętym. Zgodnie z tym przepisem nie wszczyna postępowania, a wszczęte umarza, gdy okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć. Ma rację organ II instancji twierdząc, ze zakres tego przepisu obejmuje zdarzenia nieoczekiwane i nadzwyczajne. Redakcja przepisu art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. wskazuje, że brak wpływu na powstanie naruszenia nie sprowadza się do braku związku przyczynowego między działaniem przedsiębiorcy, a zachowaniem kierowcy i powstaniem naruszenia, ale polega na zaistnieniu sytuacji determinującej naruszenie, niezależnie od działań przedsiębiorcy. Takich okoliczności niewątpliwie w sprawie nie wykazano. Zasadnie jednak skarżący wskazuje, że powoływane przez niego okoliczności skierowane były na wykazanie, iż ze swej strony stworzył takie warunki wykonywania przewozów, które gwarantowały przestrzeganie przepisów w czasie prowadzenia pojazdów. Natomiast organ pominął regulację art. 92b u.t.d., nie poddając jej analizie i nie kwalifikując argumentów strony na podstawie przesłanek tego przepisu. Przepis art. 92b dotyczy kar za naruszenie przepisów o czasie prowadzeni pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku. Stwierdzone naruszenie zostało przez organy zakwalifikowane jako odpowiadające przypadkom przewidzianym w załączniku nr 3 pod pozycją 6.2.1. czyli nierejestrowanie na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Stwierdzony przy kontroli stan faktyczny polegał wedle protokołu zaś na tym, że kierowca rejestrował zapis niezgodny z rzeczywistością, czyli rejestrował odpoczynek, co motywował chęcią kontynuowania jazdy mimo kończącego się czasu jazdy. Skutkiem było w konsekwencji naruszenie przepisów o czasie pracy kierowcy. W tej sytuacji rozważenia i uzasadnienia wymaga przez organ w pierwszej kolejności prawidłowość dokonanej kwalifikacji naruszenia i odniesienie się do kwestii, czy rejestrowanie stanu niezgodnego z rzeczywistością, czyli fałszowanie zapisu, winno być uznane za przypadek z pkt 6.2.1 załącznika nr 3, dotyczącego nierejestrowania wskazań. Dla rozstrzygnięcia tej kwestii, oprócz wykładni ustawy, konieczne jest zweryfikowanie zapisów urządzenia, co nie leży w gestii Sądu. W zależności od ustaleń, winno dojść do rozważenia argumentów strony w kontekście przesłanek określonych w art. 92b u.t.d., czyli zbadania zachowania przez przedsiębiorcę standardów organizacji i dyscypliny pracy oraz wynagradzania zapobiegających naruszeniom przepisów i zagrażających bezpieczeństwu ruchu. Z podanych względów Sąd Administracyjny w Gliwicach, na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 lit a) i c) oraz art. 152 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (DZ.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania nie postanowiono ze względu na brak stosownego wniosku skarżącej (art. 209 p.p.s.a.). bu

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło