II GSK 1655/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-09-17

Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Joanna Sieńczyło-Chlabicz, Małgorzata Grzelak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zgłoszenie znaku towarowego zawierającego nazwę, pod którą inny podmiot prowadzi działalność gospodarczą, może być uznane za dokonane w złej wierze, jeśli zgłaszający używał tej nazwy wcześniej i konflikt interesów ma charakter lokalny?
Ratio decidendi
Zgłoszenie znaku towarowego zawierającego nazwę, pod którą inny podmiot prowadzi działalność gospodarczą, nie stanowi samoistnej podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego, jeśli zgłaszający działał w dobrej wierze, a nazwa nie jest powszechnie znana lub w chwili zgłoszenia nie było konfliktu interesów. W przypadku, gdy zgłaszający używał nazwy wcześniej, a konflikt interesów ma charakter lokalny, nie można zarzucić złej wiary, co potwierdza możliwość rejestracji znaku.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wobec decyzji Urzędu Patentowego RP o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "M.". Skarżąca podnosiła, że prowadzi działalność pod tą nazwą wcześniej niż uprawniona, a zgłoszenie znaku nastąpiło w złej wierze i w warunkach konfliktu interesów. Urząd Patentowy RP oddalił sprzeciw, uznając, że uprawniona działała w dobrej wierze, a konflikt interesów miał charakter lokalny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Joanna Sieńczyło-Chlabicz (spr.) Sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak Protokolant Anna Ważbińska-Dudzińska po rozpoznaniu w dniu 17 września 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 24 stycznia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 2605/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 stycznia 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2605/13, oddalił skargę [...] na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu w sprawie o unieważnienie prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "M.". Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I W dniu [...] czerwca 2008 r. do Urzędu Patentowego RP (dalej: UPRP lub organ) wpłynął sprzeciw [...], prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą [...] (dalej: wnosząca sprzeciw lub skarżąca) wobec decyzji UPRP z dnia [...] maja 2007 r. o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny [...], na rzecz [...], prowadzącej działalność gospodarczą pod nazwą [...] (dalej: uprawniona). Powyższy sporny znak został przeznaczony do oznaczania towarów i usług zawartych w klasach 25, 35, 40 i 42 Międzynarodowej Klasyfikacji Towarów i Usług, a mianowicie: sukni, garsonek, odzieży, obuwia, galanterii ślubnej, stroików, rękawiczek, bielizny; usług w zakresie prowadzenia salonów mody ślubnej, szycia odzieży oraz usług projektowania mody. Jako podstawę prawną swojego żądania wnosząca sprzeciw początkowo wskazała art. 131 ust. 1 pkt 1 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.; dalej: p.w.p.). Uzasadniając zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. wnosząca sprzeciw podniosła, że od dnia [...] października 2002 r. rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej pod nazwą - [...] Stwierdziła, że od początku lat dziewięćdziesiątych prowadziła działalność pod nazwą "[...]". W dniu zgłoszenia spornego znaku towarowego do ochrony jej firma była już rozpoznawalna na rynku i kojarzona ze sprzeciwiającą. Zarówno wnosząca sprzeciw, jak i uprawniona do spornego znaku towarowego konkurują ze sobą na rynku mody ślubnej. Uprawniona ze spornego prawa ochronnego uznała sprzeciw za bezzasadny. Podniosła, że prowadzona przez nią firma "[...]" istnieje od dnia [...] listopada 1990 r., a już od 1981 r. posługiwała się nazwą "[...]", gdy prowadziła zakład krawiecki w ramach umowy ajencji ze spółdzielnią [...]. Zdaniem uprawnionej wnosząca sprzeciw do 2004 r. zajmowała się szyciem firan. Dopiero od roku 2004 r. uprawniona zmieniła profil działalności i zaczęła szyć suknie ślubne, a następnie w 2006 r. rozszerzyła swoją działalność na teren miasta [...]. Zdaniem uprawnionej jeśli dwa podmioty prowadzą działalność pod tą samą nazwą, decydujące znaczenie ma zasada pierwszeństwa. Podkreśliła, że prawo do posługiwania się nazwą "[...]" uzyskała wcześniej niż wnosząca sprzeciw, a wykorzystanie takiej samej nazwy przez wnoszącą sprzeciw w prowadzonej działalności gospodarczej narusza jej prawa osobiste i majątkowe. W chwili zaś obecnej wnosząca sprzeciw narusza także prawo do znaku towarowego. Postanowieniem z dnia [...] stycznia 2010 r. nr [...]Urząd Patentowy RP zawiesił z urzędu postępowanie w przedmiotowej sprawie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym zagadnienia wstępnego o ustalenie prawa do oznaczenia "[...]" będącego jednocześnie istotnym elementem znaku towarowego [...]. Postanowieniem z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...] Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 2 lutego 2011 r. sygn. akt VI SA/Wa 2071/10 oddalił skargę wnoszącej sprzeciw w przedmiocie zawieszenia postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem dnia 27 listopada 2012 r. (sygn. akt II GSK 1647/11) uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz postanowienie Urzędu Patentowego z dnia 17 czerwca 2010 r. wraz z poprzedzającym je postanowieniem z dnia 8 stycznia 2010 r. W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że powody dla których nastąpiło zawieszenie niniejszego postępowania nie stanowią zagadnienia wstępnego, ponieważ Urząd Patentowy RP sam był kompetentny rozstrzygnąć sprawę, opierając się na unormowaniach zamieszczonych w art. 131 ust. 5, art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Podniósł także, że w analizowanej sprawie nie można podzielić argumentacji Sądu pierwszej instancji, iż wyjaśnienie kwestii pierwszeństwa do nazwy "[...]" jest sprawą determinującą rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy, z uwagi na fakt, iż można łatwo to ustalić na podstawie dat wpisów do ewidencji działalności gospodarczej, w związku z domniemaniem, iż z tą datą działalność gospodarcza została podjęta. Urząd Patentowy RP jest w stanie samodzielnie ocenić pozostałe kwestie, tj. istnienie lub nie, konfliktu interesów między stronami, działanie lub nie w złej wierze, ewentualne naruszenie praw osobistych lub majątkowych stron. Na rozprawie w dniu [...] czerwca 2013 r. wnosząca sprzeciw oświadczyła, że podstawami sprzeciwu są: art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 1 pkt 2, art. 131 ust. 5 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Urząd Patentowy RP decyzją dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...]oddalił sprzeciw [...]. Organ, przytaczając treść art. 131 ust. 5 p.w.p. podniósł, że sporny znak towarowy jest znakiem słowno-graficznym, którego elementem dominującym jest wyraz "[...]". Pozostałe elementy słowne mają wyłącznie charakter informacyjny i wskazują na charakter i pochodzenie usług. W znak ten wpisane są bowiem wyrazy: [...]adres uprawnionej, pod którym prowadzi działalność gospodarczą oraz adres jej strony internetowej. Natomiast elementy graficzne nie odwołują się do żadnego konkretnego desygnatu, mają charakter drugorzędny i służą jedynie wyeksponowaniu elementu słownego "[...]". Użyty w znaku towarowym dominujący element słowny "[...]" należy uznać za wyraz pospolity. Jest to bowiem imię żeńskie powszechnie występujące w Polsce, zaś imiona są częstymi elementami znaków towarowych oraz nazw, pod którymi prowadzona jest działalność gospodarcza. Organ wskazał, że rozstrzygnięcie sprawy w oparciu o przepisy art. 131 ust. 5 p.w.p. wymaga oceny, czy uprawniona zgłaszając znak towarowy działała w złej wierze. Ustalenia te mają także bezpośredni wpływ na ocenę zarzutu naruszenia art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., jako że wnosząca sprzeciw podniosła powyższy zarzut jako samodzielną podstawę prawną unieważnienia prawa ochronnego. Organ uznał, że uprawniona zgłaszając znak towarowy celem uzyskania ochrony działała w dobrej wierze. Mając na uwadze domniemanie dobrej wiary wnoszący sprzeciw powinien zatem wykazać, że okoliczności istniejące w dacie zgłoszenia znaku towarowego lub istniejące przed powyższą datą dowodzą, że uprawniony działał w złej wierze. Dla przyjęcia złej wiary konieczne jest jej faktyczne wykazanie, a nie domniemywanie. Do okoliczności o jakich mowa powyżej można zaliczyć zgłoszenie znaku towarowego w celu zablokowania zgłoszenia lub używania znaku przez osobę dysponującą tym znakiem, a zatem z zamiarem przejęcia pozycji danego znaku towarowego. Ponadto, okolicznością taką może być zgłoszenie w celach spekulacyjnych, gdy wcześniej nie występuje używanie znaku przez inny podmiot, lecz zgłaszający liczy na potencjalne zainteresowanie znakiem. Zgłoszenie takie może być zatem połączone z zamiarem zaoferowania go - już po udzieleniu prawa - innym podmiotom. Wreszcie zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze może mieć miejsce, gdy zgłoszenie to dokonane zostało przez osobę, którą łączy z podmiotem faktycznie używającym ten znak szczególny stosunek zaufania. Zdaniem organu w niniejszej sprawie żadne z powyższych okoliczności nie miały miejsca. Brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o tym, że uprawniona zgłosiła sporny znak towarowy w innym celu niż jego używanie. Przeciwnie, jako że znak towarowy jest zasadniczo tożsamy z nazwą, pod którą uprawniona faktycznie prowadzi od wielu lat działalność gospodarczą, zgłoszenie znaku towarowego o takiej treści ("znak firmowy") nie może podważać domniemania dobrej wiary. Zamieszczone w znaku towarowym informacje identyfikujące uprawnioną dodatkowo potwierdzają, że zgłoszenie znaku towarowego miało na celu identyfikację źródła pochodzenia towarów i usług. W ocenie organu oznaczenie, o jakim mowa w art. 131 ust. 5 p.w.p. jest wyrazem pospolitym, uprawniona zgłosiła sporny znak towarowy do Urzędu Patentowego w dobrej wierze, a w chwili zgłoszenia spornego znaku towarowego istniał jedynie lokalny konflikt interesów, co umożliwia zastosowanie przepisu art. 131 ust. 5 p.w.p. jako wyłączającego zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Konflikt interesów mimo iż był w niniejszej sprawie bezsporny, a jego istnienie potwierdza treść wyroku NSA wydanego w niniejszej sprawie, to należy podkreślić, iż obie strony prowadziły działalność o tym samym profilu i na tym samym obszarze (miasto Kraków i okolice). Istniejący między stronami konflikt interesów - nie stanowi zatem wystarczającej przesłanki do unieważnienia prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. W ocenie organu fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnioną pod nazwą "[...]" wcześniej od rozpoczęcia takiej działalności przez wnoszącą sprzeciw czyni zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. bezzasadnym. Zgłoszenie spornego znaku towarowego przez uprawnioną było bowiem konsekwencją prowadzenia działalności gospodarczej pod nazwą zawierającą słowny element "[...]" wcześniej od wnoszącej sprzeciw. Jak wynika z załączonych do akt sprawy dowodów wnosząca sprzeciw rozpoczęła działalność gospodarczą z wykorzystaniem nazwy "[...]" w dniu [...] października 2002 r. (akta adm. sprawy, tom I, karta 1). Natomiast uprawniona rozpoczęła działalność gospodarczą z wykorzystaniem nazwy [...] w dniu [...] listopada 1990 r. (tom I, karta 14). Uznano także, że zarzut zgłoszenia znaku towarowego z naruszeniem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. nie znajduje uzasadnienia w okolicznościach prawnych i faktycznych niniejszej sprawy. Organ nie podzielił także stanowiska skarżącej o zgłoszeniu spornego znaku towarowego wbrew art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Zgodnie z art. 131 ust. 1 pkt 2 p.w.p. nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które są sprzeczne z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami. Organ wskazał, że określony w powyższym przepisie zakres oceny zdolności ochronnej dotyczy znaku towarowego jako takiego, a więc jego treści i formy przedstawieniowej, a nie ewentualnego rezultatu jego stosowania. A zatem w powyższym zakresie nie podlegają ocenie ani działania uprawnionej, ani ich charakter. Wojewódzki Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 24 stycznia 2014 r. oddalił skargę [...] na powyższą decyzję. Sąd I instancji wskazał, zgodnie z art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm. dalej: p.p.s.a.), związany jest wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny, co ma miejsce w przypadku rozpoznawanej sprawy. Należy podkreślić, iż art. 131 ust. 5 p.w.p. nie statuuje przeszkody do udzielenia prawa ochronnego. Reguluje przesłanki, których spełnienie nie wyklucza rejestracji znaku zawierającego oznaczenie, którym inna osoba posługuje się jako nazwą, pod którą prowadzi działalność gospodarczą. Rejestracja znaku towarowego zawierającego w sobie nazwę przedsiębiorstwa prowadzonego przez przedsiębiorcę jest dopuszczalna, jeżeli są spełnione następujące przesłanki. Po pierwsze, jeżeli nazwa nie jest używana jako znak powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju. Po drugie, w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów, w szczególności za względu na różny profil działalności, lokalny jej charakter lub odmienne formy używania obu oznaczeń. Wspólnym dla nich mianownikiem jest to, że nazwa, pod którą inna osoba prowadzi działalność, jest w szczególności nazwą pospolitą i zgłoszenie znaku zawierającego taka nazwę jest dokonane w dobrej wierze. Dokonując analizy prawnej regulacji z art. 131 ust. 5 p.w.p., należy zwrócić uwagę przede wszystkim na bardzo wąsko ujęty zakres dopuszczalności udzielenia prawa ochronnego na znak zawierający nazwę używaną wcześniej przez innego przedsiębiorcę. Wymaga się w takim przypadku, aby nazwa była używana w funkcji identyfikującej prowadzoną działalność, a jeżeli była wcześniej używana także dla oznaczenia pochodzenia towaru. Może nią być w szczególności nazwa pospolita, a więc taka, do której w zasadzie nie można mieć wyłączności. Ponadto regulacja ta wymaga, aby był wyłączony konflikt interesów. Występuje on z reguły wówczas, gdy istnieje ryzyko wprowadzenia nabywcy towarów lub usług w błąd. Jednocześnie wobec wskazania, że będzie on wyłączony w szczególności wtedy, gdy różny jest profil działalności, jej lokalny charakter lub odmienne formy używania obu oznaczeń należy badać wszystkie okoliczności danej spraw w sposób kompleksowy ( por. E.n Nowińska, U. Promińska, M. du Vall: Prawo własności przemysłowej. Warszawa 2007,s. 208-209). Odnosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy Sąd I instancji podziela stanowisko Urzędu Patentowego RP zaprezentowane w uzasadnieniu skarżonej decyzji, ukształtowane zgodnie z potwierdzonymi uprawnieniami organu do samodzielnego ustalenia faktów i dokonania prawnej oceny zebranego w tej sprawie materiału dowodowego. W ich ramach organ ustalił, czy sporny znak towarowy narusza prawa osobiste lub majątkowe oraz czy też został zgłoszony w złej wierze, jak również czy występuje w tym przypadku konflikt interesów, o których mowa w powołanych wyżej przepisach art. 131 ust. 5 p.w.p. Istotna dla rozstrzygnięcia powstałego zagadnienia prawnego kwestia pierwszeństwa do nazwy "[...]" została ustalona na podstawie dat wpisów do ewidencji działalności gospodarczej, w związku z domniemaniem, iż z tą datą działalność gospodarcza została podjęta. Urząd Patentowy RP wnikliwie ocenił także pozostałe istotne dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy kwestie, tj. istnienie lub nie konfliktu interesów między stronami, działanie zgłaszającej w złej wierze w kontekście naruszenia praw osobistych lub majątkowych skarżącej. W szczególności wskazał na fakt, iż konflikt między skarżącą, a uprawnioną istniał na długo przed udzieleniem prawa ochronnego, która wystąpiła o zarejestrowanie spornego znaku z pełną świadomością, iż nie jest on jej bezsporną własnością, lecz kierując się potrzebą zalegalizowania tego stanu pod kątem ochrony prawnej, a nie wywołania negatywnych skutków w sytuacji prawnej skarżącej. Zdaniem Sądu I instancji, odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa, w tym Trybunału Sprawiedliwości UE (patrz wyrok z dnia 11 czerwca 2009 r. w sprawie C-529/07, jak również wyroki w sprawach C-569/08 i C-320/12), nie można zarzucić dokonania zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, gdy zgłaszający używał wcześniej swojego znaku, niż znak przeciwstawiony. Powyższe wynika z definicji pojęcia złej wiary sformułowanej przez instytucje unijne – Urząd Harmonizacji w ramach rynku Wewnętrznego (OHIM) i jest rozumiane jednolicie, zarówno w prawie unijnym, jak i polskim. Wynika z niego, iż istotne znaczenie dla stwierdzenia złej wiary stanowi okoliczność nieuczciwego działania zgłaszającego znak towarowy, niespełniającego standardów akceptowanej polityki handlowej w danej dziedzinie, gdy zgłaszający kieruje się nagannym motywem w celu nieuczciwego konkurowania z konkurentem. Taka okoliczność w rozpatrywanej sprawie nie ma jednak miejsca, gdyż uprawniona do znaku kierowała się odmiennymi przesłankami, co stwierdził organ w ramach przeprowadzonego postępowania. W ocenie Sądu I instancji podniesione zarzuty naruszenia art. 131 ust. 5 p.w.p. nie znajdują potwierdzenia także w przypadku wskazanego konfliktu interesów obu stron, z uwagi na sensu stricte lokalny charakter działalności skarżącej oraz uprawnionej do znaku, która to okoliczność stanowi negatywną przesłankę dla unieważnienia prawa do znaku towarowego. W przyjętym rozstrzygnięciu organ prawidłowo kierował się także zasadą pierwszeństwa do spornego znaku, którą w tym przypadku wywiódł per analogiam z dokonanych wpisów w ewidencji działalności gospodarczej, zgodnie ze wskazaniem zawartym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 listopada 2012 r. (sygn. akt II GSK 1647/11), który to pogląd skład orzekający Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie podziela. II [...] w skardze kasacyjnej domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku w całości oraz zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] czerwca o nr [...] i przekazanie sprawy Urzędowi Patentowemu do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach postępowania. Wniosła także o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. Naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.), bowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie dostrzegł naruszenia przez UPRP przepisów: 1. art. 7 k.p.a. i art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie, co miało wpływ na wynik sprawy; 2. art. 153 oraz art. 190 p.p.s.a. poprzez wybiórcze i błędne zastosowanie oceny prawnej i wskazań do dalszego postępowania przedstawionej przez NSA w wyroku z dnia 27 listopada 2012 r. sygn. akt II GSK 1647/11 przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, co w istocie stanowi naruszenie wykładni dokonanej przez NSA i prowadzi do błędnego rozstrzygnięcia; II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 3. art. 131 ust. 1 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie; 4. art. 131 ust 2 pkt. 1 p.w.p. poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i błędną wykładnię; 5. art. 131 ust 5 p.w.p. a contrario poprzez jego nieprawidłowe zastosowanie i błędną wykładnię prowadzące do błędnego ustalenia, że uprawniona do spornego znaku towarowego pierwsza zarejestrowała działalność gospodarczą, jak również do błędnego ustalenia, iż znaczenie ma fakt, iż wcześniej zarejestrowano działalność uprawnionej, a nie fakt, iż skarżąca [...] nabyła prawo do firmy przed zgłoszeniem znaku towarowego przed uprawnioną, jak również iż prowadziła tą działalność pod sporną nazwą w latach 80-tych, oraz całkowite pominięcie faktu, iż w dacie zgłoszenia pomiędzy stronami istniał konflikt interesów, a co za tym idzie WSA błędnie ocenił, iż decyzja UPRP jest prawidłowa pod względem prawa materialnego i przepisów postępowania. Argumentację na poparcie zarzutów skarżąca kasacyjnie przedstawiła w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Uprawniona do spornego znaku towarowego w odpowiedzi na skargę kasacyjną, wniosła o jej oddalenie. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie ze względu na brak usprawiedliwionych podstaw. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. Skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach kasacyjnych wymienionych w art. 174 p.p.s.a., tj. zarówno na naruszeniu przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W pierwszym rzędzie należy rozważyć zarzuty procesowe, bowiem dopiero przesądzenie o prawidłowości ustaleń faktycznych pozwala na ocenę subsumcji tegoż stanu faktycznego pod znajdujące w sprawie zastosowanie przepisy materialnoprawne. Na wstępie stwierdzić należy, że generalnym mankamentem skargi kasacyjnej w zakresie powołanych zarzutów naruszenia przepisów postępowania jest brak wykazania, iż uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, jak to wymaga przepis art. 174 pkt 2 p.p.s.a. Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania zawartych w punkcie I ppkt 2 petitum skargi kasacyjnej, tj. naruszenia przez Sąd I instancji art. 190 oraz art. 153 p.p.s.a., należy stwierdzić, że są one niezasadne. Autor skargi kasacyjnej wiąże naruszenie tych przepisów z wybiórczym i błędnym zastosowaniem oceny prawnej i wskazań do dalszego postępowania przedstawionej przez NSA w wyroku z dnia 27 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1647/11 przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Chybiony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 190 p.p.s.a., który stanowi, że Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Związanie wykładnią prawa dokonaną w danej sprawie przez NSA oznacza, że sąd pierwszej instancji, ponownie rozpoznając sprawę nie może nie dostosować się do zapatrywania prawnego wyrażonego przez Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok NSA z 26 czerwca 2014 r., sygn. akt II GSK 830/13). Sąd I instancji w rozpoznawanej sprawie przy ponownym jej rozpoznaniu zastosował się do wykładni prawa dokonanej przez NSA w wyroku z dnia 27 listopada 2012 r. Dokonał kontroli zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP stosując się do wykładni dokonanej przez NSA dotyczącej w szczególności: kwestii pierwszeństwa do nazwy "[...]", istnienia lub nie konfliktu interesów pomiędzy stronami, kwestii zgłoszenia spornego znaku przez uprawnioną w złej wierze w kontekście naruszenia praw osobistych lub majątkowych skarżącej. Całkowicie nieuzasadniony jest zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 153 p.p.s.a., gdyż ten przepis nie miał w sprawie zastosowania z uwagi na związanie Sądu I instancji i organu wyrokiem NSA - stosownie do art. 190 p.p.s.a. - uchylającym wyrok WSA i rozstrzygnięcia organu oraz kierującym sprawę do ponownego rozpoznania. Za niezasadne należy również uznać zarzuty naruszenia przepisów postępowania wskazane w punkcie I ppkt 1 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 7 oraz art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z Odnosząc się do tak sformułowanych zarzutów na wstępie podkreślenia wymaga, że autor skargi kasacyjnej nie powiązał tych przepisów z art. 256 ust. 1 p.w.p., w którym ustawodawca przewiduje odesłanie do unormowań Kodeksu postępowania administracyjnego. Ponadto, autor skargi kasacyjnej zarzucił naruszenie ww. przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego przez niezastosowanie ich przez Sąd I instancji, podczas gdy przepisy k.p.a. mają generalnie zastosowanie w postępowaniu przed organami administracji publicznej i nie zostały powiązane z odpowiednimi przepisami procedury sądowoadministracyjnej naruszonymi przez Sąd I instancji. Ponieważ postępowanie przed sądami administracyjnymi reguluje wyłącznie ustawa z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w związku z tym podnoszonym w skardze kasacyjnej zarzutom powinno nieodłącznie towarzyszyć wskazanie naruszonych przez Sąd I instancji przepisów tej ustawy. Jednakże stosownie do postanowień uchwały NSA z 26 października 2010 r. (sygn. akt I OPS 10/09), wskazanie przepisów, które zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznający ten środek odwoławczy obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych podstawach kasacyjnych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji słusznie stwierdził, że UP RP w postępowaniu administracyjnym nie naruszył żadnego ze wskazanych w petitum skargi kasacyjnej przepisów, ti. art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. Organ w sposób wyczerpujący rozpatrzył materiał dowodowy sprawy oraz dokonał jego wnikliwej, szczegółowej analizy i oceny, nie przekraczając przy tym granic swobodnej oceny dowodów, a zatem dokładnie wyjaśnił stan faktyczny sprawy w niezbędnym dla jej rozstrzygnięcia zakresie. Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie, Urząd Patentowy RP słusznie stwierdził, co zaakceptował Sąd I instancji, kierując się zasadą pierwszeństwa do spornego znaku towarowego, którą w tym przypadku wywiódł per analogiam z dokonanych wpisów w ewidencji działalności gospodarczej uprawnionej i skarżącej, zgodnie ze wskazaniami zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1647/11, że - jak wynika z załączonych do akt sprawy dowodów - skarżąca rozpoczęła działalność gospodarczą z wykorzystaniem nazwy "[...]" w dniu [...] października 2002 r. (akta adm. sprawy, tom I, karta 1), natomiast uprawniona rozpoczęła działalność gospodarczą z wykorzystaniem nazwy "M." w dniu [...] listopada 1990 r. (tom I, karta 14). Natomiast przedłożone przez skarżącą w postępowaniu spornym dowody na prowadzenie działalności gospodarczej już w latach 90-tych są nadal dowodami czasowo późniejszymi niż data rozpoczęcia działalności gospodarczej przez uprawnioną. Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazanych w punkcie II ppkt 3-5 petitum skargi kasacyjnej należy stwierdzić, że są one niezasadne. Na wstępie podkreślenia wymaga, że nie doszło do naruszenia przez Sąd I instancji przepisów prawa materialnego, tj. art. 131 ust. 1 pkt. 1, art. 131 ust 2 pkt. 1 oraz art. 131 ust. 5 p.w.p. poprzez ich błędną wykładnię i nieprawidłowe zastosowanie, ponieważ zostały one zinterpretowane i zastosowane zarówno przez organ, jak i przez Sąd I instancji, zgodnie z wykładnią i oceną dokonaną przez NSA w wyroku z dnia 27 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1647/11. Sąd I instancji – wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie – dokonał prawidłowo zinterpretował i zastosował art. 131 ust. 5 p.w.p. uznając za organem, iż w rozpoznawanej sprawie nie zostały spełnione przesłanki uzasadniające odmowę udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Zgodnie z art. 131 ust. 5 p.w.p. zgłoszenie w charakterze znaku towarowego oznaczenia, którym inna osoba posługuje się jako nazwą, pod którą prowadzi działalność gospodarczą, w szczególności jeżeli jest ona wyrazem pospolitym, nie stanowi samoistnej podstawy do odmowy udzielenia prawa ochronnego, jeżeli zgłaszający działał w dobrej wierze, a: 1) nazwa ta nie jest używana jako znak towarowy powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej dla towarów tego samego rodzaju lub 2) w chwili zgłoszenia znaku nie było konfliktu interesów, w szczególności ze względu na różny profil działalności, lokalny jej zasięg lub odmienne formy używania obu oznaczeń. Podkreślenia wymaga, że art. 131 ust. 5 p.w.p. stanowi przeszkodę do udzielenia prawa ochronnego w przypadku zgłoszenia do rejestracji znaku pomimo istnienia wcześniejszego cudzego prawa do nazwy przedsiębiorstwa (por. E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, Warszawa 2003, s. 202 oraz K. Szczepanowska-Kozłowska (w:) System Prawa Prywatnego. Tom 14B. Prawo własności przemysłowej, red. R. Skubisz, Warszawa 2012, s. 644). W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z całkowicie odmienną sytuacją, gdyż uprawniona – co zostało wykazane w postępowaniu przed organem – używała spornego oznaczenia w obrocie wcześniej niż skarżąca, a następnie zgłosiła je do rejestracji jako znak towarowy. Ponadto, w rozpoznawanej sprawie nie zostały spełnione pozostałe przesłanki, o których mowa w art. 131 ust. 5 p.w.p. Wspólnym dla nich mianownikiem jest to, że nazwa, pod którą inna osoba prowadzi działalność, jest w szczególności nazwą pospolitą i zgłoszenie znaku zawierającego tę nazwę jest dokonane w dobrej wierze. Odnosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że sporne oznaczenie nie było używane jako znak powszechnie znany na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej, tylko stanowiło nazwę pospolitą, gdyż użyty w znaku towarowym dominujący element słowny "M." jest imieniem żeńskim dosyć powszechnie występującym w Polsce. Dodatkowo, jak prawidłowo stwierdził organ - co zaakceptował Sąd I instancji – uprawniona zgłaszając sporne oznaczenie do rejestracji jako znak towarowy, działała w dobrej wierze. Jak trafnie stwierdził Sąd I instancji - odwołując się do poglądów doktryny i orzecznictwa, w tym Trybunału Sprawiedliwości UE (por. wyrok z dnia 11 czerwca 2009 r. w sprawie C-529/07, jak również wyroki w sprawach C-569/08 i C-320/12) - nie można zarzucić uprawnionej dokonania zgłoszenia znaku towarowego w złej wierze, gdy uprawniona jako zgłaszający używała wcześniej swojego znaku w obrocie gospodarczym w porównaniu ze skarżącą. Dla stwierdzenia złej wiary istotne znaczenie stanowi okoliczność nieuczciwego działania zgłaszającego znak towarowy, niespełniającego standardów akceptowanej polityki handlowej w danej dziedzinie, gdy zgłaszający kieruje się nagannym motywem w celu nieuczciwego konkurowania z konkurentem. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie podziela stanowisko Sądu I instancji, iż taka okoliczność w rozpatrywanej sprawie nie ma jednak miejsca, gdyż uprawniona do znaku kierowała się odmiennymi przesłankami, co stwierdził organ w ramach przeprowadzonego postępowania. Tym samym nie doszło do naruszenia przez Sąd I instancji art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Ponadto, nie została spełniona ostatnia przesłanka odnosząca się do istnienia konfliktu interesów. W rozpoznawanej sprawie występował wprawdzie konflikt pomiędzy uprawnioną a skarżącą, ale nie był to konflikt interesów, o którym stanowi art. 131 ust. 5 pkt 2 p.w.p. Konflikt taki występuje z reguły wówczas, gdy istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd, przy czym będzie on wyłączony zwłaszcza wtedy, gdy różny jest profil działalności, jej lokalny charakter lub odmienne formy używania obu oznaczeń. Jak stwierdził Urząd Patentowy RP, co zaakceptował Sąd I instancji - kierując się w tym zakresie oceną prawną dokonaną przez NSA w wyroku z dnia 27 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1647/11 - konflikt między skarżącą a uprawnioną istniał na długo przed udzieleniem prawa ochronnego, jednakże nie odnosił się on do sporów w zakresie prawa do nazwy (firmy). Żadna ze stron mimo długotrwałego konfliktu interesów nie wystąpiła do sądu z powództwem o ustalenie, który z podmiotów jest uprawniony do nazwy "M" z uwagi na fakt, iż nie było to przedmiotem ich sporów. Ponadto, jak słusznie stwierdził Sąd I instancji, w rozpoznawanej sprawie taki konflikt jest wyłączony z uwagi na lokalny charakter działalności skarżącej oraz uprawnionej do znaku. Nieusprawiedliwiony jest również zarzut nieprawidłowego zastosowania art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., tj. bezwzględnej podstawy unieważnienia odnoszącej się do zarzutu naruszenia praw osobistych lub majątkowych osób trzecich. Sąd I instancji słusznie podzielił stanowisko organu, że fakt prowadzenia działalności gospodarczej przez uprawnioną pod nazwą "M" wcześniej od rozpoczęcia takiej działalności przez wnoszącą sprzeciw czyni zarzut naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. bezzasadnym. Zgłoszenie spornego znaku towarowego przez uprawnioną było bowiem konsekwencją prowadzenia działalności gospodarczej pod nazwą zawierającą słowny element "M" wcześniej od wnoszącej sprzeciw. W tym stanie rzeczy, skoro żaden z zarzutów nie może być uznany za usprawiedliwiony, wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku nie mógł zostać uwzględniony. Z uwagi na powyższe, na podstawie art. 184 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło