VI SA/Wa 1686/15

WyrokWSA w Warszawie2015-10-08

Skład orzekający: Andrzej Czarnecki, Aneta Lemiesz, Jacek Fronczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo oddalił sprzeciw dotyczący unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy, uznając brak podobieństwa między towarami i usługami oraz brak ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Urząd Patentowy prawidłowo ocenił brak podobieństwa między towarami (wyroby ze skóry w klasie 18 a odzież w klasie 25) oraz usługami (pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwem w klasie 35 a sprzedaż detaliczna/hurtowa odzieży), a także brak ryzyka wprowadzenia konsumentów w błąd. W konsekwencji, nie stwierdzono naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 Prawa własności przemysłowej.
Stan faktyczny
Skarżąca spółka P. z siedzibą w D. wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP, która oddaliła jej sprzeciw wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy "Peek & Cloppenburg założony w Hamburgu" dla towarów w klasie 18 i usług w klasie 35. Skarżąca powoływała się na własne wcześniejsze rejestracje znaków towarowych i firmy, zarzucając podobieństwo oznaczeń, towarów i usług oraz działanie w złej wierze. Urząd Patentowy oddalił sprzeciw, uznając brak podstaw do unieważnienia znaku.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę w całości.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Jacek Fronczyk Protokolant ref. staż. Małgorzata Ciach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 października 2015 r. sprawy ze skargi P. z siedzibą w D., N. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2010 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy oddala skargę w całości VI SA/Wa 1686/15 Uzasadnienie P. z siedzibą w D., N. (skarżąca), wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję nr [...] Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2010 r. oddalającą jej sprzeciw z dnia 3 października 2008 r. wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia 31 sierpnia 2007 r. o udzieleniu na rzecz P. w H. (uprawniona) prawa ochronnego na słowno-graficzny znak towarowy "Peek & Cloppenburg założony w Hamburgu" o numerze [...], zgłoszony 5 października 2001 r., obejmujący towary w klasie 18 (wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele i etui na klucze) oraz usługi w klasie 35 (pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi). Jako podstawę prawną żądania unieważnienia spornego znaku wnosząca sprzeciwu podała art. 246 w związku z art.131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jedn. Dz.U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) – także jako p.w.p. Wnosząca sprzeciw powołała się na rejestrację, na swoją rzecz, oznaczenia PEEK & CLOPPENBURG o numerze [...] chronionego w Polsce w trybie międzynarodowym od dnia 16 czerwca 1998 r. i przeznaczonego do sygnowania towarów w klasie 25, tj. odzieży. Dodała, że przysługuje jej także prawo ochronne do znaku PEEK & CLOPPENBURG o numerze [...] z pierwszeństwem od dnia 18 października 2000 r. przeznaczony do sygnowania usług z klasy 35, tj. usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Wskazała również na prawa wyłączne do innych znaków, między innymi P&C o numerze [...], PEEK o numerze [...] oraz CLOPPENBURG o numerze [...]. Jej zdaniem, towary wskazane w wykazach obu znaków, jak i oznaczenia są identyczne bądź podobne pod względem wizualnym i fonetycznym. Uzasadniając zarzut z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. i z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. zauważyła, że sporne oznaczenie jest podobne do firmy, pod którą działa, a w jej ocenie, uprawniona do spornego prawa wiedziała o prawach przysługujących wnoszącej sprzeciw, co oznacza, że dokonując zgłoszenia, uprawiona działała w złej wierze. Uprawniona uznała sprzeciw za bezzasadny stwierdzając, że odnośnie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie występuje jednorodzajowość towarów oraz usług. W kwestii art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. podniosła, iż wnosząca sprzeciw nie przedstawiła żadnych materiałów dotyczących renomy jej znaku, a nadto w dacie dokonania zgłoszenia nie prowadziła działalności na terytorium Polski i wobec tego nie może powoływać się na naruszenia prawa do firmy. Urząd Patentowy decyzją z dnia [...] listopada 2010 r. sprzeciw oddalił stwierdzając, że wnosząca sprzeciw nie prowadzi bezpośrednio na terytorium państwa polskiego działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, zatem Urząd Patentowy nie mógł dokonać subsumcji normy z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. Argumenty przedstawione przez wnoszącą sprzeciw w piśmie z dnia 8 lipca 2010 r. nie świadczą zdaniem Urzędu Patentowego o tym, by taką działalność prowadziła, a materiały dowodowe zgromadzone w sprawie wskazują, iż na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jej interesy reprezentuje spółka zależna P. sp. z o.o. z siedzibą w W. Dowody w postaci wyroku Sądu Okręgowego we W. z dnia [...] kwietnia 2003 roku (sygn. akt [...]), wyroku Sądu Najwyższego z dnia [...] października 2004 roku (sygn. akt [...]) nie potwierdzają, że wnosząca sprzeciw prowadziła działalność gospodarczą na terytorium państwa polskiego. Powodem w tych sprawach była wymieniona spółka zależna od wnoszącej sprzeciw (nie sama wnosząca sprzeciw), a pozwanym nie była uprawniona do spornego prawa ochronnego. Natomiast fakt prowadzenia działalności gospodarczej w Niemczech nie ma znaczenia w sprawie. Zdaniem organu patentowego brak było podstaw do zastosowania art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., gdyż sprzeciwiająca się nie udowodniła, że w dacie zgłoszenia spornego oznaczenia uprawniona działała w złej wierze. Jak podnosił Urząd Patentowy, pomocniczo o braku istnienia złej wiary świadczył fakt, że pierwszym podmiotem, który wprowadził sporne oznaczenie do obrotu gospodarczego była P. w H. (uprawniona). Cytując przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd Patentowy ustalił, mając na względzie wykaz towarów i usług przeznaczonych do oznaczania spornym znakiem, że w klasie 18 występują wyroby ze skóry, rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki nieprzystosowane do przedmiotów w nich przechowywanych, drobne wyroby ze skóry, sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Znak towarowy wnoszącej sprzeciw o numerze [...] jest przeznaczony do sygnowania towarów w klasie 25, tj. odzieży, a także usług w klasie 35, tj. usług w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia. Urząd Patentowy poddając analizie podobieństwo towarów sklasyfikowanych w grupie 18 (wyroby ze skóry, rzemienie, paski itp.) z towarami z kasy 25 (odzież) oraz klasy 35 (sprzedaż detaliczna i hurtowa odzieży, nakryć głowy i obuwia) stwierdził, że odzież, nakrycia głowy i obuwie służą zaspokojeniu potrzeb podstawowych człowieka jakimi są okrycie ciała i zabezpieczenie go przed czynnikami atmosferycznymi. Wyroby ze skóry nie są przedmiotami o charakterze podstawowym dla bytu jednostki, służą one jedynie podtrzymywaniu pewnych części garderoby, tak jak m. in. paski lub przechowywaniu pewnych rzeczy, jak m. in. torby i portfele. Z ubrań korzysta się na co dzień natomiast z towarów ujętych w kategorii 18 incydentalnie, co wyklucza między nimi stosunek konkurencji. W ocenie organu patentowego pojęcie "wyroby ze skóry" jest szerokie i obejmuje między innymi rzemienie skórzane, pasy, paski, torby i inne pojemniki, a z kolei "drobne wyroby ze skóry" to między innymi sakiewki, portmonetki, portfele oraz etui na klucze. Wyrobami ze skóry mogą też być takie towary jak kufry, kasety lub pudełka. Porównując je z odzieżą, lub nawet mając na uwadze usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia, nie można stwierdzić ich podobnego charakteru, przeznaczenia lub sposobu/czasu użytkowania. Zdaniem Urzędu Patentowego, co prawda porównywane towary przeznaczone są dla tego samego kręgu odbiorców, czyli zasadniczo dla przeciętnych konsumentów, właściwie poinformowanych, dostatecznie uważnych i rozsądnych, jednakże są pewne różnice, bowiem w przypadku odzieży, względnie nakryć głowy i obuwia grupa odbiorców jest bardzo szeroka i obejmuje niemowlęta, dzieci, młodzież, osoby w młodym, średnim i podeszłym wieku, natomiast odbiorcami "wyrobów ze skóry" oraz "drobnych wyrobów ze skóry" nie będą niemowlęta i dzieci. Urząd Patentowy uznał więc, iż według wskazanego kryterium nie można stwierdzić podobieństwa między tymi towarami, zaś co do kwestii sprzedaży lub dystrybucji zaznaczono, iż na rynku występują rożne formy oferowania porównywanych towarów, w tym także sklepy wyspecjalizowane. W związku z tymi ustaleniami stwierdzono, że jedynie w części sposób sprzedaży porównywanych towarów jest podobny. Odwołując się do orzecznictwa Sądu Pierwszej Instancji, Urząd Patentowy wyprowadził definicję towarów komplementarnych wskazując, że są to towary, pomiędzy którymi istnieje ścisły związek polegający na tym, że jeden towar jest nieodzowny lub istotny do używania drugiego, dlatego z tych względów konsumenci mogą myśleć, iż oba towary zostały wyprodukowane przez tego samego przedsiębiorcę. Towary z branży odzieżowej mogą spełniać, poza funkcją podstawową także funkcje estetyczną oraz w zakresie mody, jednakże jest to zbyt ogólne kryterium dla uznania, że istnienia pomiędzy nimi podobieństwa. Natomiast obuwie damskie i torby są towarami, których funkcja dekoracyjna przeważa nad funkcją podstawową. Z tych spostrzeżeń, opartych na orzecznictwie Sądu Pierwszej Instancji, organ patentowy wyprowadził wniosek przeciwny od sformułowanego w sprzeciwie podkreślając, iż dla komplementarności towarów nie wystarczy uznanie przez konsumenta, że jeden towar jest uzupełnieniem lub dodatkiem do drugiego i przez to konsumenci mogą wyprowadzać wniosek o ich wspólnym pochodzeniu od tego samego przedsiębiorcy. Dokonując oceny podobieństwa usług z kl. 35 Urząd Patentowy uznał, że charakter usług, ich przeznaczenie oraz sposób realizacji są odmienne, co oznacza, że nie istnieje stosunek podobieństwa między porównywalnymi usługami, mając także na względzie istotną kwestię – zasadę specjalizacji w świadczeniu tych usług. Pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi polega na wsparciu podmiotów gospodarczych w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej. Natomiast usługi w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia należy uznać za finalną postać działalności przedsiębiorstwa - wprowadzanie towarów do obrotu. Inny jest, zatem krąg odbiorców usług oferowanych, gdyż odbiorcami usług ujętych w wykazie znaku spornego są podmioty prowadzące działalność gospodarczą, natomiast odbiorcami usług wskazanych w wykazie znaku przeciwstawionego są konsumenci nabywający odzież. Dokonując oceny podobieństwa znaków towarowych organ patentowy odniósł się do trzech płaszczyzn: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej podkreślając, że w zasadzie wystarczające jest podobieństwo na jednej z tych płaszczyzn, jednakże zbieżność taka może być zneutralizowana na innych płaszczyznach, gdyż każda z tych warstw porównywania znaków łączy się ze sobą i wzajemnie na siebie oddziaływuje. Porównywane znaki na płaszczyźnie wizualnej zdaniem Urzędu Patentowego są podobne. Znaki towarowe przeciwstawione mają charakter słowny, a oznaczenie sporne ma postać słowno-graficzną, lecz grafika ma drugorzędne znaczenie z uwagi na ubogą szatę graficzną. W porównywanych oznaczeniach za dominujący element organ patentowy uznał wyrażenie "Peek & Cloppenburg", a człon "założony w H." w znaku spornym zakwalifikował, jako element niedystynktywny. Pomimo, że oznaczenia mają różną liczbę sylab i liter uznał znaki za podobne w tej warstwie. Także w sferze fonetycznej Urząd Patentowy ustalił stosunek podobieństwa między porównywanymi znakami i w konsekwencji uznał, że zachodzi podobieństwo między porównywanymi oznaczeniami w tej warstwie. Oceniając znaki na płaszczyźnie znaczeniowej Urząd Patentowy stwierdził, że nie posiadają one żadnego konkretnego znaczenia w języku polskim, dlatego też nie można mówić o jakimkolwiek podobieństwie lub różnicach pomiędzy tymi znakami towarowymi w tej warstwie. Wobec powyższego uznano podobieństwo pomiędzy porównywanymi oznaczeniami. Urząd Patentowy badając przesłankę możliwości spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami (art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.), powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych, a także ETS oraz literaturę tematu stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie, ze względu na brak podobieństwa pomiędzy towarami stron, warunki obrotu tymi towarami i odmienność świadczonych usług, nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, o którym stanowi art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., Urząd Patentowy, opisując rozróżniane w orzecznictwie metody ustalania renomy stwierdził, że brak przedstawienia jakichkolwiek dowodów potwierdzających renomę przeciwstawionych znaków towarowych, nie uzasadniał uznania, iż znaki te można było uznać za renomowane. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie P. w D. wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o orzeczenie o zwrocie kosztów postępowania. Podniesiono zarzut naruszenia prawa procesowego tj.- art. 7, art. 77 §1, art. 80 i 107 § 3 kpa poprzez brak uwzględnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, jej niewłaściwą ocenę, a także brak odniesienia się w uzasadnieniu do wszystkich argumentów oraz materiałów dowodowych wskazywanych w toku postępowania, oraz zarzut naruszenia prawa materialnego tj.- art. 131 ust. 1 pkt 1 pwp, art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 i 3 p.w.p. poprzez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także naruszenie przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, w tym art. 2 i 5, poprzez ich pominięcie w sprawie. W odpowiedzi na skargę Urząd patentowy wnosił o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 14 lipca 2011 r. w sprawie VI SA/Wa 813/11, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. stwierdził, że skarga zasługuje na uwzględnienie albowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Sąd uznał, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji, sprowadza się w głównej mierze do części opisowej i przedstawienia stanowiska stron oraz przywołania fragmentów przepisów p.w.p. Przesłanki podjętego rozstrzygnięcia nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ była prawidłowa. W konsekwencji WSA, przy ponownym rozpoznaniu sprawy, nakazał organowi przeprowadzenie postępowania stosownie do zasad ogólnych zawartych w k.p.a. oraz odniesienie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, zgromadzonego w sprawie. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła P. w H. zaskarżając to orzeczenie w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny, wyrokiem z dnia 8 maja 2013 r. wydanym w sprawie II GSK 236/11, uchylił zaskarżony wyrok, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, zasądzając od P. w D. na rzecz P. w H. koszty postępowania. Sąd II instancji, wskazując na zasadę kontradyktoryjności postępowania prowadzonego na skutek wniesionego sprzeciwu, podkreślał ograniczone możliwości prowadzenia tego postępowania przez organ administracji, który jest związany wnioskiem i wskazanymi we wniosku podstawami prawnymi. W związku z tym to strony tego postępowania, a nie organ, wyznaczają jego kierunek. Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że zarzut Sądu I instancji - naruszenia przez organ administracji przepisów postępowania – był niezasadny. Zaskarżona decyzja spełniała wszystkie kryteria z art. 107 § 3 k.p.a., a Urząd Patentowy nie tylko przedstawił stan faktyczny i prawny sprawy, lecz przede wszystkim zajął jednoznaczne stanowisko w kwestiach zasadniczych stwierdzając, że P. w D. nie wykazała, by przed datą zgłoszenia do ochrony spornego znaku towarowego prowadziła działalność gospodarczą na polskim rynku, dlatego nie mogła w związku z tym powoływać się na prawo do firmy jako na dobro osobiste lub majątkowe, które mogłoby zostać naruszone w wyniku udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Organ zaprezentował również merytoryczne stanowisko odnoszące się do przesłanki tzw. dobrej wiary, jako elementu koniecznego dla udzielenia prawa ochronnego na dane oznaczenie (art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.). Naczelny Sąd Administracyjny podkreślał, że Urząd Patentowy poddał również analizie podobieństwo towarów sklasyfikowanych w grupie 18 (wyroby ze skóry, rzemienie, paski itp.) z towarami z kasy 25 (odzież) oraz klasy 35 (sprzedaż detaliczna i hurtowa odzieży, nakryć głowy i obuwia), jednoznacznie wykluczając podobieństwo pomiędzy towarami w kl. 18 i 25. Odnośnie do kanałów dystrybucji porównywanych towarów Urząd Patentowy wskazał, że na rynku występują rożne formy oferowania porównywanych towarów (sklepy wielkopowierzchniowe, wyspecjalizowane i internetowe) stwierdzając, że nie występuje podobieństwo w zakresie świadczonych przez strony usług (kl. 35). Urząd Patentowy przeprowadził również analizę podobieństwa spornego znaku towarowego odnośnie do przeciwstawionych mu znaków towarowych uznając m. in., że nie posiadają one żadnego konkretnego znaczenia w języku polskim, dlatego też nie można mówić o jakimkolwiek podobieństwie lub różnicach pomiędzy tymi znakami towarowymi w warstwie znaczeniowej. Urząd Patentowy, wypowiadając się w kwestii renomy znaków przeciwstawionych (art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.) stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie wnosząca sprzeciw spółka P. w D. nie przedstawiła jakichkolwiek dowodów potwierdzających renomę przeciwstawionych znaków towarowych, a tym samym brak było podstaw do zastosowania w sprawie tego przepisu. W związku z tym, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy, oddalając sprzeciw, zajął jednoznaczne stanowisko we wszystkich kwestiach stanowiących podstawę sprzeciwu. Nie jest, zatem prawdą twierdzenie Sądu I instancji, że uzasadnienie zaskarżonej decyzji nie pozwalało na przeprowadzenie jej sądowej kontroli. W świetle tych uwag Naczelny Sąd Administracyjny nakazał Sądowi I instancji przy ponownym rozpoznaniu sprawy zajęcie merytorycznego stanowiska odnośnie do jednoznacznych twierdzeń Urzędu Patentowego zawartych w uzasadnieniu kontrolowanej decyzji, posługując się przy tym obszernym materiałem dowodowym zgromadzonym w toku postępowania w sprawie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy. W przypadku zaś ewentualnego uchylenia zaskarżonej decyzji Sąd I instancji powinien zawrzeć w uzasadnieniu wyroku precyzyjne wytyczne dotyczące dalszego rozstrzygnięcia sprawy przez Urząd Patentowy, a nie poprzestać na ogólnych rozważaniach zaczerpniętych z doktryny i orzecznictwa. Sąd I instancji powinien wskazać, jakie elementy faktyczne i prawne sprawy należy wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu kwestii prowadzenia na terenie Polski działalności gospodarczej przez spółkę P. w D., kwestii złej wiary, podobieństwa towarów z klasy 18 i 25 oraz usług z klasy 35, czy też renomy przeciwstawnych znaków towarowych. Tych istotnych elementów zabrakło bowiem w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sądu I instancji. Rozpoznając ponownie sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 23 października 2013 r. wydanym w sprawie VI SA/Wa 1890/13 uchylił zaskarżoną decyzję, zasądzając od Urzędu Patentowego na rzecz P. w D. koszty postępowania. Mając na względzie przepis art. 190 p.p.s.a., uwzględniając wskazania Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd podnosił, że analiza podobieństwa towarów dokonana przez Urząd Patentowy nie byłą zgodna z zasadami przyjętymi w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości oraz w orzecznictwie krajowych sądów administracyjnych. W tym zakresie Sąd przedstawił argumentację wywodzoną na podstawie ustalonego przez organ patentowy stanu faktycznego, wskazując na przepisy mające zastosowanie w sprawie. Sąd podkreślał, że w sytuacji, gdy podobieństwo oznaczeń jest znaczne, jak to ma miejsce w niniejszej sprawie, nawet niewielkie podobieństwo towarów wystarczy do stwierdzenia, iż zachodzi konfuzyjne podobieństwo między porównywanymi znakami towarowymi Peek&Cloppenburg, a tym samym że istnieje przesłanka do unieważnienia spornego znaku. W ocenie Sądu rozumowanie Urzędu Patentowego w zakresie porównania podobieństwa towarów i usług zawiera błędy, które doprowadziły Urząd Patentowy do nieprawidłowej subsumcji przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do stanu faktycznego. Przeprowadzając analizę podobieństwa towarów i usług Urząd ograniczył się jedynie do wskazania grup analizowanych towarów i stwierdzenia, że są one niepodobne, nie rozpatrzył natomiast w ogóle kwestii komplementarności tychże towarów. W ocenie Sądu za nieznajdujące oparcia w materiale dowodowym, a niezależnie także sprzeczne z doświadczeniem życiowym, jest twierdzenie Urzędu Patentowego, jakoby w sklepach wielkopowierzchniowych towary z klasy 18 i 25 były sprzedawane w odmiennych częściach sklepu, na różnych stoiskach i tym samym nie występowały obok siebie. Jeżeli Urząd Patentowy poczynił inne obserwacje i uznał je za znane z urzędu winien o tym poinformować strony, aby mogły odnieść się do takiej tezy, ukazując rzeczywistą praktykę rynkową, a nie pojedyncze wyjątki potwierdzające regułę. Regułą jest bowiem, iż towary z klasy 18 i 25 występują w obrocie najczęściej właśnie razem i ten fakt Urząd winien uznać za fakt powszechnie znany. Sąd doszedł do przekonania, że Urząd zastosował art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w sposób niewłaściwy, gdyż zaskarżona decyzja nie zawiera prawidłowych rozważań w zakresie oceny podobieństwa towarów, charakterystyki nabywców i możliwych miejsc sprzedaży (tzw. kanałów dystrybucyjnych). Zdaniem Sądu uznanie nawet części możliwości pokrywania się towarów i usług wyczerpuje przesłankę podobieństwa z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Także badanie kanałów dystrybucji grup towarowych nie zostało przeprowadzone w sposób właściwy. Nie może ono, zdaniem Sądu sprowadzać się wyłącznie do odpowiedzi na pytanie, czy istnieje możliwość oddzielnego, rozłącznego dystrybuowania obu porównywanych grup towarów, gdyż na tak postawione pytanie odpowiedź musi być twierdząca, nawet w odniesieniu do towarów nierozerwalnie ze sobą związanych (np. sklep wyłącznie z butami, wyłącznie z nakryciami głowy itp.). W ocenie Sądu nie doszło w sprawie do naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 1 ani też art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. a rozważania organu zawarte w zaskarżonej decyzji w tym zakresie są prawidłowe. Nie doszło również do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p., gdyż renomy znaku nie bada się na dzień jego rejestracji. Uchylając decyzję Sąd wskazał, że rzeczą organu będzie dokonanie oceny przedmiotowych oznaczeń, z uwzględnieniem uwag co do oceny towarów i usług. W wypadku uznania, że zachodzi między towarami i usługami podobieństwo, Urząd oceni podobieństwo oznaczeń, a następnie w wypadku zaistnienia podobieństwa oznaczeń oceni ryzyko zaistnienia konfuzji między nimi. Skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniosła P. w H. domagając się uchylenia w całości zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Wyroki zarzucono naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) oraz art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2015 r. wydanym w sprawie II GSK 750/14 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, zasądzając od P. w D. na rzecz P. w H. koszty postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny uznając za niezbędne uporządkowanie istotnych elementów stanu faktycznego i prawnego sprawy stwierdził, że postępowanie sporne zainicjowane zostało sprzeciwem opartym na przesłankach: naruszenia prawa do nazwy przedsiębiorstwa (art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p.), zgłoszenia znaku w złej wierze (art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. ) podobieństwa oznaczeń w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku stwierdził natomiast, że "nie doszło w niniejszej sprawie do naruszenia art. 131 ust.1 pkt 1 ani też art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. a rozważanie organu zawarte w zaskarżonej decyzji w tym zakresie są prawidłowe". Przyjął także, że nie doszło do naruszenia art. 132 ust.2 pkt 3 p.w.p. "gdyż renomy znaku nie bada się na dzień jego rejestracji". Wobec niezakwestionowania tego poglądu przez strony postępowania kwestię braku przesłanek do unieważnienia prawa ochronnego z przyczyn określonych w art. 131 ust.1 pkt 1 p.w.p. i w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. oraz art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. uznać należało za przesądzoną. W związku z tym w granicach skargi kasacyjnej pozostawał, w odniesieniu do podstaw na których oparto sprzeciw, jedynie problem podobieństwa oznaczeń, w znaczeniu, o którym mowa w art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. Naczelny Sąd Administracyjny przypominał i podkreślał, że Urząd Patentowy dokonał porównania towarów stron, rozważał ich komplementarność oraz dokonał oceny podobieństwa usług świadczonych przez strony, wskazując na istotność zasady specjalizacji w ich świadczeniu. Urząd Patentowy przyjął, że sposób sprzedaży porównywalnych towarów jedynie w części jest podobny i wyjaśnił powody ograniczające wagę tego kryterium. Urząd Patentowy dokonał także oceny podobieństwa oznaczeń stwierdzając istnienie podobieństwa między porównywalnymi oznaczeniami przyjmując, w oparciu o przedstawione w uzasadnieniu decyzji zasady, że nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślał jednocześnie, że kwestia naruszenia przez organ patentowy przepisów postępowania (art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a.) została przesądzona w wyroku NSA z dnia 8 maja 2013 r. w sprawie II GSK 2361/11, w którym to wyroku NSA uznał, iż do naruszenia tych przepisów przez Urząd Patentowy nie doszło. Wskazując na związanie Sądu I instancji przepisem art. 190 zd. pierwsze p.p.s.a. Sąd ten zobligowany był do oceny zgodności zaskarżonej decyzji z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Nie jest przy tym kwestionowane, że Urząd Patentowy dokonał prawidłowej wykładni tego przepisu uznając, że ma on zastosowanie wówczas, gdy kumulatywnie zostaną spełnione następujące przesłanki – podobieństwo lub identyczność oznaczeń, podobieństwo lub identyczność towarów lub usług do oznaczenia, których przeznaczone są dane znaki towarowe oraz istnienie możliwości, wskutek używania znaku towarowego, spowodowania wśród odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu pomiędzy znakami. Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku, zaaprobował kolejność badania tych przesłanek przyjętą przez Urząd, a zatem przyjął, że w tym aspekcie nie doszło do naruszenia art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Jednakże wbrew powołanej podstawie prawnej wyroku, a nade wszystko w niezgodzie z art.190 p.p.s.a. poprowadził uzasadnienie w sposób wskazujący, iż w istocie Urząd Patentowy uchybił przepisom postępowania uznając, że organ przeprowadzając analizę podobieństwa towarów i usług ograniczył się jedynie do wskazania grup analizowanych towarów i stwierdzenia, że są one niepodobne, nie rozpatrzył natomiast kwestii komplementarności towarów. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego wskazane przyczyny, dla których Sąd I instancji uchylił zaskarżoną decyzję pozostają w sprzeczności z powołaną podstawą prawną rozstrzygnięcia. Nadto Sąd I instancji uznając, że organ przy ocenie podobieństwa towarów pominął tę część towarów, która składa się z "desygnatów wspólnych" oparł się na błędnym założeniu, że towary z klasy 18 i 25 mają wspólny desygnat – odzież. Były to, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, już wystarczające powody do przyjęcia, że Sąd I instancji nie wyjaśnił podstawy rozstrzygnięcia do czego obligował go art.141 § 4 p.p.s.a. Zaskarżony wyrok, jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny, nie poddaje się kontroli instancyjnej również z tego powodu, że przyjmując, iż doszło do naruszenia art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. Sąd I instancji nie wskazał i nie wyjaśnił, czy ta wadliwość decyzji obejmuje jedynie błąd w subsumcji przesłanki podobieństwa towarów i usług czy też podobieństwa oznaczeń. Nie sposób bowiem ustalić, czy Sąd I instancji nie dostrzegł, że Urząd Patentowy uznał oznaczenia za podobne, czy też dostrzegając to nie zgodził się z tą ocenę i uznał, że znaki (oznaczenia) są identyczne, czy też ocena podobieństwa oznaczeń także naruszała art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. i dlatego też należało jej dokonać ponownie, co zdaje się wynikać ze wskazań co do dalszego postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny, rozpoznając ponownie sprawę, zważył co następuje; Zgodnie z art. 190 p.p.s.a. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodnie z art. 315 ust. 3 ustawy Prawo własności przemysłowej, ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego na znak towarowy ocenia się według przepisów obowiązujących w dniu zgłoszenia znaku towarowego. W przedmiotowej sprawie, sporny znak towarowy zgłoszony został 5 października 2001r. ocena, czy zostały spełnione ustawowe warunki wymagane do udzielenia prawa ochronnego na ten znak, winna być zatem, jak trafnie przyjął Urząd Patentowy, dokonana w oparciu o obowiązujące w tej dacie przepisy ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. prawo własności przemysłowej, a także w odniesieniu do ówczesnego stanu faktycznego. Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga nie ma uzasadnionych podstaw dla jej uwzględnienia. Naczelny Sąd Administracyjny, w składzie ostatnio orzekającym w sprawie (wyrok z dnia 10 kwietnia 2015 r.) dokonał uporządkowania stanu faktycznego i prawnego sprawy stwierdzając, że pewne zarzuty składającej sprzeciw (P. w D.) zostały rozstrzygnięte. Naczelny Sąd Administracyjny w sprawie II GSK 2361/11 (wyrok z dnia 8 maja 2013 r.) przesądził nietrafność zarzutu z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. stwierdzając, że skutkiem zgłoszenia i rejestracji spornego znaku towarowego nie doszło do naruszenia praw osobistych i majątkowych P. w D. Spółka ta nie wykazała bowiem, że przed datą zgłoszenia spornego znaku do ochrony prowadziła na terenie kraju działalność gospodarczą, nie mogła w związku z tym powoływać się na prawo do firmy jako na dobro osobiste lub majątkowe, które mogłoby zostać naruszone w wyniku udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Jak podkreślał Naczelny Sąd Administracyjny, Urząd Patentowy ustalił, że P. w D. nie funkcjonuje w obrocie gospodarczym na terenie Polski, nie posiada na terenie Polski lokali, nie prowadzi sprzedaży, ani nie reklamuje swoich wyrobów i usług, a wszystkie czynności związane z prowadzeniem tego rodzaju działalności wykonuje spółka zależna P. Sp. z o.o. z siedzibą w W. Ta sama kwestia była przedmiotem rozważań Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie VI SA/Wa 1890/13 (wyrok z dnia 23 października 2013 r.), w której sąd ten zajął identyczne stanowisko do przedstawionego wyżej. Z tych względów zarzut wywodzony z art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p. nie był zasadny. Przez oba wymienione sądy przesądzona została także kwestia zarzutu opartego na przepisie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. – zgłoszenie spornego znaku w złej wierze. Sądy administracyjne zgodziły się w tym zakresie ze stanowiskiem Urzędu Patentowego o niewykazaniu przez P. w D. zgłoszenia przez P. w H. spornego znaku do ochrony w złej wierze wskazując, iż o braku złej wiary (niejako pomocniczo) świadczy fakt, że uprawniona jako pierwsza wprowadziła oznaczenie na terytorium Niemiec. Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 23 października 2013 r. i Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 maja 2013 r. przesądziły także o nietrafności zarzutu wywodzonego z art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. – renoma znaków przeciwstawionych. Zgodnie bowiem z ustaleniami Urzędu Patentowego P. w D. nie przedstawiła w toku postępowania spornego żadnych dowodów na wykazanie renomy tych znaków podkreślając, że renomy znaku nie bada się na dzień rejestracji. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku II GSK 750/14 z dnia 10 kwietnia 2015 r., ten sam Sąd w składzie poprzednio orzekającym rozstrzygnął także kwestię dotyczącą zarzutu naruszenia przez Urząd Patentowy przepisów postępowania, przesądzając o niezasadności tego zarzutu. W tych warunkach Naczelny Sąd Administracyjny w składzie ostatnio orzekającym stwierdził, że w odniesieniu do podstaw, na których oparto sprzeciw, pozostał jedynie problem podobieństwa oznaczeń, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wojewódzki Sąd Administracyjny, zgodnie ze wskazanym na wstępie przepisem art. 190 p.p.s.a., był zatem obowiązany odnieść się do zarzutu wywodzonego na podstawie wymienionego przepisu. Badanie podobieństwa znaków towarowych rozpoczyna się od oceny, czy towary do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane znaki towarowe są identyczne lub podobne. Wykluczenie zbieżności na tym odcinku badania podobieństwa znaków prowadzić musi do wykluczenia skojarzenia znaków, o którym mowa w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (por. wyrok NSA z dnia 23 stycznia 2014 r. wydany w sprawie II GSK 1686/12, teza pierwsza). Urząd Patentowy dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. (co podkreślał Naczelny Sąd Administracyjny w składzie ostatnio orzekającym w sprawie niniejszej) uznając, że przepis ten ma zastosowanie przy spełnieniu łącznie wszystkich trzech przesłanek w nim wskazanych: identyczność lub podobieństwo oznaczeń, podobieństwo lub identyczność towarów lub usług do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe oraz istnienie możliwości, wskutek używania znaku, spowodowania wśród części odbiorców błędu polegającego w szczególności na skojarzeniu między znakami. Wskazując na literaturę tematu Urząd Patentowy podkreślał, że przed badaniem znaków na podobieństwo należy ocenić podobieństwo towarów/usług, gdyż dopiero stwierdzenie jednorodzajowości (podobieństwa) towarów/usług daje podstawę do rozpoczęcia badania podobieństwa oznaczeń. Przyjmując zatem taką metodologię badania zasadności sprzeciwu, Urząd Patentowy nie naruszył zasad wyrażonych w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W związku z tym zestawiając towary z kl. 18 oznaczane znakiem uprawnionej stwierdził, że są to wyroby i drobne wyroby ze skóry. Natomiast towary P. w D. oznaczane znakiem [...] z kl. 25, to odzież. Zdaniem Urzędu Patentowego odzież, nakrycia głowy i obuwie służą zaspokojeniu potrzeb podstawowych człowieka, jakimi są okrycie ciała i zabezpieczenie go przed czynnikami atmosferycznymi. Wyroby ze skóry nie są przedmiotami o charakterze podstawowym dla bytu jednostki, służą one jedynie podtrzymywaniu pewnych części garderoby, tak jak m. in. paski lub ich przechowywaniu, jak m. in. torby i portfele. Z ubrań korzysta się na co dzień natomiast z towarów ujętych w kategorii 18 incydentalnie, co wyklucza między nimi stosunek konkurencji. Urząd Patentowy w konkluzji stwierdził, że pomiędzy towarami stron nie zachodzi ich jednorodzajowość (podobieństwo). Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 8 maja 2013 r. nie uznał, by tak przeprowadzone przez organ zestawienie towarów stron było błędne, lub by wnioski organu patentowego wyprowadzone z tego zestawienia były niewłaściwe. Naczelny Sąd Administracyjny w kolejnym wyroku z dnia 10 kwietnia 2015 r. zgodził się natomiast z zarzutem skargi kasacyjnej stwierdzając, iż Sąd I instancji błędnie założył, że towary P. w H. z kl. 18 (wyroby ze skóry) i towary P. w D. z kl. 25 (odzież), łączył wspólny desygnat – odzież. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo towarów stron mając także na uwadze usługi świadczone przez P. w D. w zakresie sprzedaży detalicznej i hurtowej odzieży, nakryć głowy i obuwia (kl. 35). Wyroby ze skóry i drobne wyroby ze skóry spółki P. w H. nie mają podobnego charakteru, przeznaczenia i sposobu/czasu użytkowania do odzieży, nakryć głowy i obuwia. Oceny tej, zdaniem Sądu, nie zmienia fakt przeznaczenia towarów stron dla podobnego kręgu odbiorców, lecz już nie tego samego, gdyż jak podkreślał organ patentowy odbiorcami wyrobów ze skóry i drobnych wyrobów ze skóry nie będą już niemowlęta i dzieci, lecz młodzież i osoby dorosłe. Urząd Patentowy wypowiadając się w kwestii sprzedaży i dystrybucji towarów stron zaznaczył, iż na rynku występują różne ich formy, w tym sklepy wyspecjalizowane, wyprowadzając zasadny wniosek, że podobna może być jedynie część sposobów sprzedaży tych towarów, co nie uzasadniało, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Urząd Patentowy uzasadnił także, powołując się na orzecznictwo Sądu Pierwszej Instancji, brak komplementarności pomiędzy towarami skarżącej i uprawnionej. Zgodnie z przytoczona definicją towary komplementarne to takie, pomiędzy którymi występuje ścisły związek polegający na tym, że jeden towar jest nieodzowny lub istotny do używania drugiego. Z tych względów konsumenci mogą mieć skojarzenia, iż oba towary pochodzą od tego samego przedsiębiorcy. Jednakże dla przyjęcia komplementarności towarów nie wystarcza uznanie przez konsumenta, że jeden towar jest uzupełnieniem lub dodatkiem do drugiego, gdyż taka konstatacja konsumenta nie może sugerować mu wspólnego pochodzenia tych towarów. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego stanowisko organu patentowego w tym zakresie nie było błędne. Trudno bowiem przyjąć, by na przykład płaszcz był towarem komplementarnym z portmonetką lub z torbą, jako nieodzowny lub istotny do używania z tymi wyrobami skórzanymi. Uzasadniając brak podobieństwa pomiędzy usługami świadczonymi przez strony Urząd Patentowy, zasadnie w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, ustalił tę okoliczność. Usługi (kl. 35) świadczone przez P. w H. to pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi, a świadczone przez P. w D. to sprzedaż detaliczna i hurtowa odzieży, nakryć głowy i obuwia. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie zachodzi podobieństwo pomiędzy tymi usługami. Usługi w zakresie pomocy w zarządzaniu przedsiębiorstwem sprowadzają się do kwestii organizacyjno-pranych prowadzenia przedsiębiorstwa. Natomiast usługi sprzedaży, to końcowy efekt działalności gospodarczej przez to przedsiębiorstwo wykonywanej. W związku z tym zasadnie, w ocenie Sądu, organ administracji wskazywał, że inny jest krąg odbiorców obu usług, także ze względu na specjalizację w zakresie świadczenia obu usług. Odbiorcami usług pomocy w zarządzaniu przedsiębiorstwem są przedsiębiorcy, a odbiorcami usług sprzedaży konsumenci towarów. Urząd Patentowy przeprowadził także prawidłowo ocenę podobieństwa znaku spornego do znaków przeciwstawionych, stwierdzając istnienie podobieństwa między porównywalnymi oznaczeniami, po czym zasadnie przyjął, w oparciu o przedstawione w uzasadnieniu decyzji zasady, że nie istnieje prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi. W świetle powołanego przez organ administracji orzecznictwa i literatury tematu a także mając na względzie powołany wyżej wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 stycznia 2014 r. wydany w sprawie II GSK 1686/12 oraz odnosząc te uwagi do art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., o konieczności spełnienia wszystkich trzech przesłanek łącznie z tego przepisu dla możliwości jego zastosowania, zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, organ administracji podjął prawidłowe rozstrzygnięcie w sprawie. W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło