II GSK 823/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-11-22
Skład orzekający: Wojciech Kręcisz, Andrzej Kuba, Małgorzata Grzelak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy oświadczenie koncesjonariusza o zrzeczeniu się koncesji na wydobycie kopaliny, przy jednoczesnym kontynuowaniu działalności wydobywczej, może stanowić podstawę do stwierdzenia wygaśnięcia koncesji?Ratio decidendi
Oświadczenie woli o zrzeczeniu się koncesji nie może wywołać skutku prawnego w postaci wygaśnięcia koncesji, jeśli nie koresponduje ono z rzeczywistym stanem rzeczy, a koncesjonariusz nadal korzysta z praw wynikających z koncesji, prowadząc działalność wydobywczą. Decyzja stwierdzająca wygaśnięcie koncesji ma charakter deklaratoryjny i musi być osadzona na gruncie konkretnych faktów, które faktycznie zaistniały.Stan faktyczny
Spółka złożyła wniosek o stwierdzenie wygaśnięcia koncesji na wydobycie kopaliny, powołując się na zakończenie eksploatacji i zrzeczenie się koncesji. Organ administracji odmówił wydania takiej decyzji, wskazując na dowody (protokół wizji terenowej, oświadczenie właściciela działek) wskazujące, że spółka nadal prowadzi działalność wydobywczą. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Andrzej Kuba sędzia del. WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Protokolant Agata Skorupska po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej I. sp. z o.o. w L. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. akt III SA/Wr 503/15 w sprawie ze skargi I. sp. z o.o. w L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji na wydobywanie kopaliny oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, wyrokiem z 5 listopada 2015 r., sygn. akt III SA/Wr 503/15 oddalił skargę I. Sp. z o.o. w L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji.
Z uzasadnienia wyroku wynika, że Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia.
Pismem z dnia 5 marca 2014 r. I. Sp. z o.o. w L. (poprzednio: E. Sp. z o.o.) wystąpiła do Starostwa Powiatowego w G., Wydziału Ochrony Środowiska z wnioskiem o wydanie decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji z dnia 10 marca 2008 r. (nr [...]) wydanej na czas określony do dnia 10 marca 2018r., z powodu zakończenia eksploatacji wydobytej kopaliny złoża "S.", w obszarze górniczym "S.". Wnioskująca spółka wskazała również, iż obecnie nie jest prowadzona eksploatacja złoża S. na ww. obszarze górniczym w związku z czym spółka zrzeka się koncesji.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Legnicy, utrzymało w mocy decyzję Starosty G. z [...] lutego 2015 r. nr [...] wydaną na podstawie art. 38 ust. 2 i art. 156 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. – prawo geologiczne i górnicze (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 613, dalej: Pgg ) o odmowie wydania decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji z dnia 10 marca 2008 r. W uzasadnieniu organ wskazał, że w myśl zaleceń Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy zawartych w decyzji kasacyjnej z [...] września 2014 r. nr [...] o przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia organowi I instancji tj. Staroście G., wezwał stronę (trzykrotnie) do uzupełnienia wniosku o stosowne wyjaśnienia i przedłożenie niezbędnych dokumentów: dodatku do dokumentacji geologicznej złoża "S." obejmującego rozliczenie zasobów wykonanego zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 22 grudnia 2011 r., w sprawie dokumentacji geologicznej złoża kopaliny (§ 8.3); operatu obmiarowego za lata 2011-2013, który winien być wykonany zgodnie z art. 101 ust. 6 ustawy Prawo geologiczne i górnicze (Dz. U. z 2014 r. poz. 613), ponieważ poprzednio wykonany operat obejmował okres do 2010 r.; oświadczenia kierownika ruchu zakładu górniczego, który nadzorował wydobycie zgodnie z art. 112 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, z podaniem informacji o terminie faktycznego zakończeniu eksploatacji. Spółka powyższych dokumentów i wyjaśnień nie przedłożyła, informując organ, że przedmiotowe żądanie jest niezasadne. Następnie organ zauważył, że dwukrotnie – również bezskutecznie (brak odpowiedzi) - wzywał W.G., który pełnił w 2012 r. obowiązki kierownika ruchu zakładu górniczego eksploatującego złoże "S.", do udzielenia informacji: czy pełnił funkcję kierownika ruchu zakładu górniczego lub kierował i nadzorował ruchu zakładu górniczego dla złoża "S.", a jeśli tak, to w jakim okresie; w jaki sposób prowadzone było wydobycie; w jaki sposób prowadzone było kierowanie i dozorowanie ruchem zakładu górniczego w związku z eksploatacją złoża "S." i na czym ono polegało a także w jaki sposób dokumentowane było wykonywanie tych czynności. Z kolei w odpowiedzi na wezwanie Starosty G., Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu (OUG) potwierdził, że w czasie kontroli przeprowadzonej w dniu 24 czerwca 2013 r., jako kierownik ruchu zakładu górniczego eksploatującego złoże "S." zatrudniony był W.G. W kontrolowanej "Książce prowadzenia ruchu zakładów górniczych "S." i "S.", ostatni wpis dotyczący wydobycia pochodzi z listopada 2012 r. (pismo OUG z dnia 8 grudnia 2014 r.). Za I półrocze 2013 r. złożono informacje o wielkości wydobycia 2080 ton. Według organu orzekającego w sprawie, oznacza to, że w I półroczu 2013 r. eksploatacja mogła być prowadzona bez nadzoru kierownika ruchu. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Legnicy stwierdziło, że jak wynika z dokumentów, żądanie wygaszenia koncesji spółka oparła na przesłance określonej w art. 38 ust. 1 pkt 5 Pgg dotyczącej zrzeczenia się koncesji. Podała przy tym, że wniosek został złożony w związku z zakończoną eksploatacją wydobytej kopaliny złoża "S.". Zdaniem SKO, pomimo braku obwarowania przez ustawodawcę przesłanek z art. 38 ust. 1 pkt 1-5 Pgg, obowiązkiem przedłożenia wraz z wnioskiem o wygaszenie koncesji, stosownej dokumentacji potwierdzającej zakończenie wydobycia czy rozliczenie złoża - koncesjonariusz deklarujący "zrzeczenie się koncesji" o ile sam nie przedłoży odpowiednich dokumentów, nie powinien uchylać się od udzielenia odpowiedzi w tym zakresie w przypadku zwrócenia się o nie przez organ, do którego wystąpił z wnioskiem o wygaszenie koncesji. Organ podkreślił, że prowadząc postępowanie ma obowiązek, w świetle przepisów k.p.a. przeprowadzić w sposób wnikliwy całe postępowanie wyjaśniające w taki sposób, aby zgromadzone dowody pozwoliły na wydanie prawidłowego rozstrzygnięcia. Dalej organ wskazał, że bezspornie wystąpienie przez określony podmiot o wydanie decyzji wygaszającej koncesję wiąże się z zaprzestaniem wydobycia kruszywa ze złoża. Taką też deklarację złożyła, we wniosku wszczynającym niniejsze postępowanie. Okoliczność tę potwierdził w odwołaniu także pełnomocnik skarżącej spółki. Tymczasem twierdzeniom tym przeczą, w sposób oczywisty, wyniki przeprowadzonej wizji terenowej (utrwalone w protokole z dnia 2 kwietnia 2015 r., znajdującym się w aktach sprawy), w miejscowości S., na działkach [...];[...],[...],[...] z udziałem: pracownika Urzędu Gminy N., Geologa Powiatowego i w asyście policjanta z Komendy Powiatowej Policji w G. oraz właściciela działek Pana R.M. Czynności te przeprowadzono w związku ze wznowieniem eksploatacji piasku i żwiru oraz składowania odpadów na wyrobisku Organ podkreślił, że Pan R.M. oświadczył w toku tej czynności, że skoro posiada koncesję, to może wydobywać kopalinę, pomimo że zgłosił w Starostwie Powiatowym w G. zakończenie wydobycia w 2014 r., wraz z wnioskiem o wygaszenie z tego powodu koncesji. W przedstawionych okolicznościach sprawy organ uznał za zasadne uzyskać dowody, aby ocenić, czy informacje podane w uzasadnieniu wniosku o wygaszenie koncesji odpowiadają stanowi faktycznemu. Natomiast ignorowanie przez stronę wezwań organu do złożenia oświadczeń oraz dokumentów nie przyczyniło się do przyspieszenia zakończenia tego postępowania oraz pozwoliło uznać, że oświadczenie koncesjonariusza zawarte we wniosku o wygaszenie koncesji o zakończeniu wydobycia nie znajduje potwierdzenia w aktualnym stanie faktycznym, ponieważ skarżąca spółka nadal prowadzi eksploatację kopaliny z tego złoża.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu (WSA) oddalił skargę spółki na powyższą decyzję, działając w oparciu o art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, dalej: p.p.s.a.).
WSA wskazał, że zgodnie z art. 38 ust. 1 Pgg:
1. Koncesja wygasa:
1) z upływem czasu, na jaki została udzielona;
2) jeżeli stała się bezprzedmiotowa;
3) w przypadku śmierci przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną;
4) w przypadku likwidacji przedsiębiorcy innego niż wymieniony w pkt 3;
5) w przypadku jej zrzeczenia się.
2. W przypadkach określonych w ust. 1 organ koncesyjny, w drodze decyzji, stwierdza wygaśnięcie koncesji.
3. Przypadki, o których mowa w ust. 1, nie powodują wygaśnięcia obowiązku zabezpieczenia, o którym mowa w art. 28. Termin wygaśnięcia obowiązku określa decyzja, o której mowa w ust. 2.
Według Sądu I instancji, z treści powołanego przepisu wynika, że konstytutywnym momentem dla wygaśnięcia koncesji jest zajście zdarzeń opisanych w Pgg, a zatem - co jest istotne w niniejszej sprawie - złożenie przez koncesjonariusza wobec organu koncesyjnego oświadczenia woli o zrzeczeniu się koncesji. Przy tym, przez "zrzeczenie się koncesji" przez koncesjonariusza należy rozumieć rezygnację z praw i obowiązków wynikających z udzielonej koncesjonariuszowi koncesji na wydobycie złoża. Tymczasem w omawianej sprawie, choć strona skarżąca żądanie wydania decyzji w przedmiocie wygaśnięcia przedmiotowej koncesji oparła na przesłance określonej w art. 38 ust. 1 pkt 5 Pgg, polegającej na zrzeczeniu się koncesji z uwagi na "zakończenie eksploatacji wydobytej kopaliny złoża "S.", to w rzeczywistości nadal prowadziła działalność wydobywczą. Według WSA, kontynuowanie wydobycia wynika z protokołu z wizji terenowej przeprowadzonej po upływie roku od dnia złożenia wniosku o zrzeczeniu się koncesji, co potwierdził sam właściciel działek przyznając, że skoro posiada koncesję, to może wydobywać kopalinę, mimo, że zgłosił w Starostwie Powiatowym w G. zakończenie wydobycia w 2014 r. wraz z wnioskiem o wygaszenie z tego powodu koncesji. Zdaniem Sądu I instancji, z powyższego wynika więc, że strona skarżąca - jako koncesjonariusz - z jednej strony zrzekła się praw wynikających z koncesji, a z drugiej strony, nadal z nich korzystała. W tej sytuacji – wobec rozbieżności między twierdzeniem skarżącej składającej oświadczenie o "zrzeczeniu się koncesji" z powodu nieprowadzenia eksploatacji złoża S. na obszarze górniczym, a przeczącymi temu ustaleniami poczynionymi w trakcie wizji terenowej z dnia 2 kwietnia 2015 r. organ I instancji, prawidłowo i z poszanowaniem art. 3, 7 i 35 i 77 k.p.a., przeprowadził postępowanie dowodowe w sprawie, żądając od strony stosownych wyjaśnień w tym zakresie. Zdaniem WSA, z uwagi na brak odpowiedzi od strony skarżącej, organ prawidłowo dokonał ustaleń w oparciu o treść ww. protokołu wizji terenowej oraz innych dokumentów zgromadzonych w sprawie i wydał rozstrzygnięcie bez naruszenia art. 38 Pgg.
W ocenie Sądu I instancji, wbrew zarzutom skarżącej, przez odmowę stwierdzenia wygaśnięcia decyzji udzielającej koncesję, organ nie naruszył też art. 162 k.p.a. Sąd wskazał, że z wykładni gramatycznej przepisu art. 162 § 1 pkt 1 k.p.a. wynika, iż bezprzedmiotowość decyzji jest konieczną, lecz - co uszło uwadze strony skarżącej - niewystarczającą przesłanką stwierdzenia jej wygaśnięcia. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli stwierdzenie wygaśnięcia decyzji nakazuje przepis prawa, to organ administracji publicznej jest obowiązany do zbadania, czy spełnione są przesłanki wymienione w tym przepisie, nie zaś, czy decyzja jest bezprzedmiotowa w rozumieniu przepisu art. 162 § 1 pkt 1 in principio. Należy bowiem zauważyć, podkreślił WSA, że przesłanką wygaśnięcia decyzji przewidzianą w przepisach szczególnych jest powstanie określonych w tych przepisach okoliczności faktycznych, w tym między innymi tych, na które powołuje się strona skarżąca w skardze, tj. bezprzedmiotowość koncesji (art. 38 ust. 3 Pgg) bądź zrzeczenie się koncesji (art. 38 ust. 5 Pgg). W związku z tym należy podzielić pogląd, że w takich przypadkach uregulowanie prawne zawarte w art. 162 § 1 pkt 1 k.p.a. ma charakter odesłania do przepisów szczególnych nawet wówczas, gdy określone w tych przepisach przesłanki wygaśnięcia decyzji są powiązane z bezprzedmiotowością decyzji. Według WSA, gdy kwestia wygaśnięcia decyzji nie jest uregulowana w przepisach szczególnych, stwierdzenie bezprzedmiotowości decyzji nie jest wystarczające do stwierdzenia jej wygaśnięcia, gdyż należy dodatkowo wykazać, że wymaga tego interes społeczny albo interes strony. Tym samym, Sąd I instancji uznał za słuszne zbadanie przez organ, czy spełnione zostały przesłanki z ustawy Prawo geologiczne i górnicze warunkujące stwierdzenie wygaśnięcia koncesji, na które powołała się strona skarżąca we wniosku z 5 marca 2014 r. Jak podkreślił WSA, w efekcie organ prawidłowo ustalił, że skarżąca choć zrzekła się koncesji, to nadal korzystała z uprawnień z niej wynikających i wydobywała kopalinę ze złoża "S." na obszarze górniczym "S.", a zatem nie zaistniała przesłanka, o której jest mowa w art. 38 ust. 1 pkt 5 Pgg warunkująca stwierdzenia wygaśnięcia przedmiotowej koncesji.
Według WSA, nie sposób też przyjąć, jak tego chce skarżąca, aby "decyzja udzielająca koncesji stała się bezprzedmiotowa z uwagi na oświadczenie koncesjonariusza o zrzeczeniu się jej". Bezprzedmiotowość decyzji wynika bowiem z ustania prawnego bytu elementu stosunku materialnoprawnego nawiązanego na podstawie decyzji administracyjnej, a to z powodu ustania bytu prawnego podmiotu, zniszczenia lub przekształcenia rzeczy, rezygnacji z uprawnień przez stronę, czy na skutek zmiany stanu faktycznego uniemożliwiającej wykonanie decyzji albo zmiany w stanie prawnym, ale tylko w przypadku, gdy powoduje ona taki skutek. O bezprzedmiotowości można mówić tylko, gdy nastąpiły zmiany podmiotowe lub przedmiotowe. W tym kontekście brak jest podstaw do stwierdzenia, iż decyzja udzielająca stronie skarżącej koncesji z dnia 10 marca 2008 r., wydana na czas określony do dnia 10 marca 2018 r. stała się bezprzedmiotowa. Niewątpliwie bowiem nadal istnieje (po zmianie nazwy) podmiot, któremu tej koncesji udzielono. Wbrew deklaracji strony skarżącej o zrzeczeniu się koncesji korzysta ona nadal z praw wynikających z udzielonej koncesji, co przejawia się w nieprzerwanym prowadzeniu działalności wydobywczej. Tym samym w sprawie nie uległ także zmianie stan faktyczny w sposób uniemożliwiający wykonanie decyzji o udzieleniu koncesji, ani nie uległ zmianie stan prawny w sposób nakazujący stwierdzenie wygaśnięcia decyzji. Wobec tego decyzja o odmowie wydania decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji nie stała się bezprzedmiotowa.
W skardze kasacyjnej od tego wyroku spółka I. wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
1) podstawie art. 174 pkt 2 PPSA naruszenie następujących przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy:
a) art. 135 oraz art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nierozpoznanie przez Sąd I instancji zarzutów podniesionych w skardze, tj.:
- art. 6 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. z dnia 4 grudnia 2015 r., Dz. U. z 2016 r. poz. 23, dalej, jako: k.p.a.) w zw. art. 38 i 93 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. - Prawo geologiczne i górnicze (t.j. z dnia 30 stycznia 2015 r., Dz. U. z 2015 r. poz. 196, dalej, jako: Pgg) poprzez przeprowadzenie postępowania dowodowego w zakresie nieprzewidzianym przepisami prawa oraz uzależnienie rozstrzygnięcia w sprawie od złożenia dokumentacji, do czego strona zgodnie z przepisami prawa nie była zobowiązana;
- art. 12 k.p.a. w zw. z art. 35 k.p.a. poprzez doprowadzenie do przewlekłości postępowania polegającej na przeprowadzeniu postępowania dowodowego, podczas gdy przepisy prawa takiego wymogu nie przewidują;
b) art. 151 p.p.s.a. poprzez niezasadne oddalenie skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy z dnia [...] kwietnia 2015 r., w sytuacji, w której decyzja ta została wydana z naruszeniem licznych przepisów prawa; wskazane uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ uwzględnienie wskazanych błędów w decyzji SKO w Legnicy skutkowałoby uwzględnieniem skargi skarżącej;
2) na podstawie art. 174 pkt 1 p.p.s.a. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 38 ust. 1 pkt 5 Pgg poprzez jego błędną wykładnię polegającą na błędnym rozumieniu przesłanki wygaszenia koncesji, tj. zrzeczenia się jej, prowadzącym do wydania decyzji odmawiającej stwierdzenia wygaśnięcia koncesji, w przypadku gdy skarżąca złożyła oświadczenie o zrzeczeniu się koncesji.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podano argumenty na poparcie zarzutów postawionych w petitum.
Organ nie skorzystał z prawa wniesienia odpowiedzi na skargę kasacyjną.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej i nie dostrzegając przesłanek, o których mowa w art.183 § 2 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że skarga kasacyjna spółki I. nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Ze skargi kasacyjnej, która oparta została na obydwu podstawach określonych w art. 174 p.p.s.a. wynika, iż istota sporu prawnego w rozpatrywanej sprawie odnosi się do oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując legalność decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy w przedmiocie odmowy stwierdzenia wygaśnięcia koncesji na wydobywanie kopalin ocenił, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem, co skutkowało oddaleniem skargi spółki na tę decyzję.
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwie przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały - zdaniem Sądu I instancji - po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, a po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny, że w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły określone w art. 38 ust. 1 ustawy Prawo geologiczne i górnicze przesłanki wygaśnięcia koncesji, albowiem koncesji tej strona skarżąca skutecznie nie zrzekła się, ani też koncesja ta nie stała się bezprzedmiotowa w związku z brakiem wykazania wyeksploatowania złoża.
Według Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzuty skargi kasacyjnej nie uzasadniają twierdzenia, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji nie odpowiada prawu. Zarzuty te nie zostały bowiem oparte na usprawiedliwionych podstawach.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu z pkt 1) lit. a petitum skargi kasacyjnej należy stwierdzić, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do naruszenia art. 141 § 4 w związku z art. 135 p.p.s.a. w sposób, w jaki poprzez odesłanie do przepisów art. 6 k.p.a. w związku z art. 38 i art. 93 ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz w związku z art. 12 i art. 35 k.p.a. przedstawiono to na gruncie tego zarzutu.
W punkcie wyjścia należy wyjaśnić, że wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić przedmiot skutecznego zarzutu kasacyjnego z art. 141 § 4 p.p.s.a. zasadniczo wówczas, gdy sporządzone jest ono w taki sposób, że niemożliwa jest kontrola instancyjna zaskarżonego wyroku. Funkcja uzasadnienia wyroku wyraża się bowiem i w tym, że jego adresatem, oprócz stron, jest także Naczelny Sąd Administracyjny, co tworzy po stronie wojewódzkiego sądu administracyjnego obowiązek wyjaśnienia motywów podjętego rozstrzygnięcia w taki sposób, który umożliwi przeprowadzenie kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia w sytuacji, gdy strona postępowania zażąda, poprzez wniesienie skargi kasacyjnej, jego kontroli. Według Naczelnego Sądu Administracyjnego, uzasadnienie kontrolowanego wyroku sądu administracyjnego I instancji, gdy chodzi o analizę przedstawionych w nim argumentów, nie uniemożliwia przeprowadzenia kontroli prawidłowości tego orzeczenia. Zupełnie inną kwestią jest natomiast siła przekonywania zawartych w nim argumentów. Brak przekonania strony odnośnie do trafności rozstrzygnięcia sprawy, w tym do przyjętego kierunku wykładni i zastosowania prawa - którego prawidłowość, aby mogła być oceniona wymaga postawienia innych zarzutów kasacyjnych - czy też - co również należy podkreślić - odnośnie do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, czy też oceny prawidłowości przeprowadzonych w sprawie ustaleń faktycznych, której rezultat nie koresponduje z oczekiwaniami strony postępowania, nie oznacza jeszcze wadliwości uzasadnienia wyroku i to w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Fakt więc, że stanowisko zajęte przez sąd administracyjny I instancji jest odmienne od prezentowanego przez wnoszącego skargę kasacyjną nie oznacza, iż uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera wady konstrukcyjne, nie poddaje się kontroli kasacyjnej, czy też, że jest wadliwe w stopniu uzasadniającym uchylenie wydanego w sprawie rozstrzygnięcia.
Wyjaśnienia wymaga również, że skoro granice rozpoznania wojewódzkiego sądu administracyjnego określa sprawa administracyjna będąca przedmiotem zaskarżenia, a treść i zakres sprawy administracyjnej, czyli tożsamość sprawy, wyznaczają normy prawa, które determinują treść rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym akcie i precyzują czynności pozwalające zidentyfikować skonkretyzowany w nich stosunek prawny (por. wyrok NSA z dnia 15 stycznia
2005 r., sygn. akt II GSK 321/07), to w kontekście konsekwencji wynikających z art. 134 § 1 p.p.s.a. za uzasadnione uznać należy twierdzenie, że sąd administracyjny pierwszej instancji nie jest zobowiązany odnosić się w uzasadnieniu wydawanego orzeczenia do zarzutów i argumentacji nie mających istotnego znaczenia dla oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu. Pominięcie w uzasadnieniu wyroku rozważań dotyczących zarzutów niezasadnych nie stanowi bowiem naruszenia przepisów postępowania sądowoadministracyjnego o istotnym wpływie na wynik sprawy. Jeżeli ponadto, wyczerpujące przedstawienie i wyjaśnienie podstawy prawnej zamyka zagadnienie stanu prawnego sprawy - a więc tak, jak w rozpatrywanej sprawie - to tym bardziej zbędne jest ustosunkowanie się do tych argumentów skargi, które pozostają bez związku z istotą normy prawnej, której prawidłowość interpretacji i zastosowania przez organ stanowi przedmiot kontroli sądu administracyjnego (por. np.: wyrok NSA z 14 kwietnia 2010 r., sygn. akt I OSK 850/09; wyrok NSA z dnia 17 lutego 2011 r., sygn. akt I OSK 1824/10; wyrok NSA z dnia 9 grudnia 2010 r., sygn. akt II OSK 1766/10).
W świetle przedstawionych uwag wprowadzających nie ma podstaw, aby twierdzić, że Sąd I instancji wadliwie zrekonstruował granice sprawy, czy też, że wadliwie wskazał i wyjaśnił podstawę prawną rozstrzygnięcia nie uwzględniając w tej mierze właściwych, to jest adekwatnych normatywnych wzorców kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, a tym samym, że przywołane stanowisko tego Sądu jest nieprawidłowe. Wręcz przeciwnie, należy podkreślić, że w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - w sposób korespondujący z wymogami określonymi w art. 141 § 4 p.p.s.a. oraz z wyrażoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. zasadą orzekania przez sąd administracyjny w granicach sprawy, a tym samym w relacji do istoty spornej w sprawie kwestii - doszło do wyczerpującego przedstawienia i wyjaśnienia podstawy prawnej orzeczenia, a przez to zamknięcia zagadnienia stanu prawnego sprawy.
Z przedstawionego punktu widzenia za niezasadne należało uznać stanowisko strony skarżącej upatrującej wadliwości zaskarżonego wyroku w naruszeniu przez Sąd I instancji - jako normatywnych wzorców kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji - przepisów art. 12 i art. 35 k.p.a. (pkt 1 lit. a tiret dwa petitum skargi kasacyjnej). Zagadnienie odnoszące się do tego, czy postępowanie w rozpatrywanej sprawie prowadzone było przez organ administracji publicznej przewlekle czy też nie, nie mogło stanowić przedmiotu oceny Sądu I instancji z tego powodu, że nie mieściło się w granicach sprawy. Sąd ten orzekał bowiem w sprawie ze skargi spółki na decyzję odmawiającą stwierdzenia wygaśnięcia koncesji na wydobywanie kopalin, nie zaś w sprawie ze skargi na przewlekłość postępowania, która inicjuje odrębną przecież sprawę sądowoadministracyjną. Podnoszona przez stronę kwestia, w świetle konsekwencji wynikających z art. 134 § 1 p.p.s.a., nie mogła więc stanowić przedmiotu rozpoznania Sądu I instancji, co gdyby nastąpiło musiałoby skutkować oceną o naruszeniu przywołanego przepisu prawa.
Oceny tej - abstrahując od tego, że strona nie była i nie jest pozbawiona prawa do wywołania kontroli prawidłowości prowadzenia postępowania w sprawie zakończonej zaskarżoną decyzją w trybie art. 149 p.p.s.a. - w żadnym stopniu nie podważa również stanowisko o zbędności prowadzenia w rozpatrywanej sprawie postępowania dowodowego w zakresie wskazywanym w zarzucie z pkt 1) lit. a tiret jeden petitum skargi kasacyjnej oraz w uzasadnieniu tego zarzutu. W kontekście powyżej już przedstawionych uwag wprowadzających i formułowanego na ich podstawie wniosku o braku podstaw do przypisania Sądowi I instancji naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. w sposób, w jaki przedstawia to strona skarżąca należy podnieść, że z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika, aby ocena o zgodność z prawem zaskarżonej decyzji motywowana była potrzebą przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w oparciu o dokumenty żądane przez organ w toku postępowania administracyjnego, a w tym kontekście w kierunku determinowanym treścią art. 93 ustawy Prawo geologiczne i górnicze, którego brak przeprowadzenia w związku z nieprzedłożeniem przez stronę żądanych dokumentów, tym bardziej miał uzasadniać ocenę o zgodności z prawem działania organu w rozpatrywanej sprawie. Tego rodzaju ocen Sąd I instancji nie formułował i wbrew sugestiom strony skarżącej próżno ich poszukiwać w uzasadnieniu kontrolowanego wyroku. Uzasadnienie wyroku ocen takich bowiem nie zawiera, co stanowi jednocześnie dowód tego, że Sąd I instancji orzekał w granicach sprawy wyznaczonych istotą oraz treścią normy prawa, która determinowała treść rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym akcie, a mianowicie normy prawnej wynikającej z art. 38 ust. 1 pkt 2 oraz pkt 5 ustawy Prawo geologiczne i górnicze. W tej mierze, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że to dowód z protokołu z wizji terenowej i dowód ze złożonego do niego oświadczenia właściciela działek stanowił zasadniczą przesłankę oceny o zgodności z prawem decyzji, którą odmówiono stwierdzenia wygaśnięcia koncesji (por. s. 7 uzasadnienia kontrolowanego orzeczenia). Sąd I instancji za prawidłową uznał ocenę organu administracji, że w świetle przywołanych dowodów, ani nie doszło do wyczerpania złoża kopalin, co miałoby uzasadniać wniosek, że koncesja stała się bezprzedmiotowa, skoro wydobycie było w dalszym ciągu prowadzone, z ani też, że strona skarżąca skutecznie zrzekła się koncesji, a tym samym i wynikających z niej praw, skoro mimo złożonego oświadczenia woli dalej wykonywała wynikające z tej koncesji uprawnienia do eksploatacji złoża kopalin.
Powyższe, nie pozostaje bez wpływu na ocenę zasadności zarzutu z pkt 2) lit. a petitum skargi kasacyjnej, a mianowicie zarzutu błędnej wykładni oraz - jak wynika to z jego uzasadnienia - niewłaściwego zastosowania w rozpatrywanej sprawie art. 38 ust. 1 pkt 5 ustawy Prawo geologiczne i górnicze.
Wbrew stanowisku strony skarżącej nie ma podstaw, aby twierdzić, że w rozpatrywanej sprawie doszło do błędnej wykładni oraz niewłaściwego zastosowania przywołanego przepisu prawa, skutkiem czego miałoby dojść do podważenia "prawnokształtującego charakteru oświadczenia o zrzeczeniu się koncesji", "arbitralnego narzucenia stronie uprawnień, których ta się zrzekła", czy też podważenia deklaratoryjnego charakteru decyzji, o której mowa w ust. 2 art. 38 przywołanej ustawy.
Stanowisku strony skarżącej i prezentowanej w jego uzasadnieniu argumentacji przeciwstawić należy bowiem ten argument, że wydanie decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji nastąpić może jedynie w przypadku zaktualizowania się jednej z przesłanek wymienionych w ust. 1 art. 38 ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Tylko sytuacja wystąpienia jednej z nich uzasadnia wydanie wymienionej decyzji. Skoro decyzja ta ma charakter deklaratoryjny - czego Sąd I instancji przecież nie kwestionował - a więc jest decyzją potwierdzającą zaistnienie jednego z faktów, czy też jednej z okoliczności, czy też zdarzeń enumeratywnie wymienionych w ust. 1 art. 38 przywołanej ustawy, to za oczywiste uznać należy, że dany fakt, dana okoliczność, czy też zdarzenie, z którym przywołana ustawa wiąże skutek prawny w postaci wygaśnięcia koncesji, musi rzeczywiście - a nie tylko pozornie - zaistnieć. W innym przypadku przywołana decyzja stwierdzałaby (potwierdzałaby) fakty, okoliczności, zdarzenia, które nie zaistniały oraz nie miały miejsca, a tym samym nie wywołały skutków prawnych, jakie z ich zaistnieniem łączy ustawa, potwierdzając tym samym skutki prawne, które w związku z niezaistnieniem tych faktów, okoliczności, czy zdarzeń również nie wystąpiły.
W związku z powyższym za uzasadnione uznać należy twierdzenie, że decyzja, o której mowa w art. 38 ust. 2 ustawy Prawo geologiczne i górnicze w relacji do określonych w ust. 1 tego przepisu przesłanek jej podjęcia, musi być osadzona na gruncie konkretnych faktów, okoliczności, czy też zdarzeń, które ma potwierdzać. Stanowią one bowiem podstawę jej wydania. Stąd też jej deklaratoryjny charakter. Brak więc zaistnienia faktu, okoliczności bądź zdarzenia, które enumeratywnie wymienione zostały w art. 38 ust. 1 przywołanej ustawy, jako jednej spośród przesłanek wydania wymienionej decyzji, stanowi prawną przeszkodę jej podjęcia. Nie może ona bowiem wobec jej charakteru stwierdzać czegoś, co nie zaistniało i nie miało miejsca.
Wobec tego, skoro jak wynika to z niekwestionowanych okoliczności stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy, strona skarżąca prowadziła eksploatację złoża - wydobycie - mimo oświadczenia o zrzeczeniu się koncesji, to za oczywiste należy uznać, że wymienione oświadczenie woli strony nie mogło wywołać skutku prawnego, który wiąże z nim ustawa, a mianowicie wygaśnięcia koncesji. Nie korespondowało ono bowiem z rzeczywistym stanem rzeczy, skoro z praw wynikających z koncesji strona w dalszym ciągu korzystała. Mało tego, powoływała się na nie, co wynika z niekwestionowanego w sprawie dowodu z protokołu z wizji terenowej. Nie sposób więc w związku z powyższym twierdzić, że strona skarżąca zrzekła się koncesji, a więc innymi słowy, że zaistniała wskazana w pkt 5 ust. 1 art. 38 ustawy Prawo geologiczne i górnicze przesłanka wydania decyzji stwierdzającej wygaśnięcie koncesji, skoro okoliczność, o której mowa w tym przepisie w rzeczywistości nie zaistniała. Tym samym, nie wystąpił również skutek prawny, który ustawa z okolicznością tą wiąże. Oświadczeniu woli o zrzeczeniu się koncesji muszą bowiem towarzyszyć korespondujące z nim fakty podlegające weryfikacji w toku postępowania w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia koncesji, które to postępowanie wieńczone jest decyzją, o której mowa w ust. 2 art. 38 przywołanej ustawy, co odnieść należy również do pozostałych przesłanek jej wydania, które także odnoszą się do konkretnych i sprawdzalnych faktów, okoliczności oraz zdarzeń, których zaistnienie jest miarodajne dla oceny zaistnienia skutku wygaśnięcia koncesji i wydania stwierdzającej to decyzji administracyjnej.
Za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw należało uznać również zarzut z pkt 1) lit. b. petitum skargi kasacyjnej.
Zarzucane na jego gruncie naruszenie art. 151 p.p.s.a. nie może odnieść skutku oczekiwanego przez stronę skarżącą. Z tego powodu, że błędne oddalenie skargi, podobnie jak jej błędne uwzględnienie, nie polega samo w sobie na błędnym zastosowaniu art. 151 albo art. 145 p.p.s.a., lecz na błędzie popełnionym w fazie wcześniejszej, a mianowicie w fazie kontroli zaskarżonego aktu, poprzedzającej fazę wydania orzeczenia. Innymi słowy, błędne rozstrzygnięcie jest jedynie następstwem błędu zasadniczego, polegającego na wadliwym wykonaniu funkcji kontrolnej, o której mowa w art. 1 § 2 p.u.s.a. Wskazany przez stronę skarżącą kasacyjnie, jako naruszony przepis art. 151 p.p.s.a. jest - w świetle przedstawionych uwag - tzw. przepisem wynikowym. Warunkiem jego zastosowania, jest zaistnienie opisanej w jego hipotezie sytuacji niestwierdzenia przez sąd naruszeń prawa przez organ administracji publicznej. Naruszenie wskazanego przepisu jest więc zawsze następstwem naruszenia innych przepisów stanowiących wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonego aktu i nie może tym samym stanowić samoistnej podstawy skargi kasacyjnej. Zatem, art. 151 p.p.s.a. nie może stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie zmierzając do wykazania naruszenia wymienionej regulacji, powinna więc powiązać zarzut naruszenia wskazanego przepisu z zarzutem naruszenia konkretnych przepisów, którym - jej zdaniem - uchybił wojewódzki sąd administracyjny stosując je jako wzorce kontroli zgodności z prawem zaskarżonego działania administracji publicznej. Brak zaś wskazania i wykazania tego rodzaju powiązań oznacza, że zarzut naruszenia przywołanego przepisu wynikowego, nie może odnieść skutku oczekiwanego przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną (por. również np. wyrok NSA z dnia 28 października 2016 r., sygn. akt II GSK 2473/16; wyrok NSA z dnia 10 lutego 2017 r., sygn. akt II FSK 110/15).
W związku z powyższym, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło