II SA/Sz 1026/15
WyrokWSA w Szczecinie2015-11-25
Skład orzekający: Grzegorz Jankowski, Danuta Strzelecka-Kuligowska, Arkadiusz Windak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i rejestracji przejazdów, nawet jeśli twierdzi, że zapewnił właściwą organizację pracy i dyscyplinę, a naruszenia wynikały z działań kierowcy?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i rejestracji przejazdów, nawet jeśli twierdzi, że zapewnił właściwą organizację pracy i dyscyplinę. Ciężar wykazania, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia i że nastąpiło ono wskutek zdarzeń, których nie mógł przewidzieć, spoczywa na przedsiębiorcy. W przypadku, gdy kierowca działa na polecenie przełożonego lub w celu uzyskania korzyści dla pracodawcy, przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność.Stan faktyczny
Spółka A. została ukarana karą pieniężną za naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego, polegające na nierejestrowaniu przez kierowcę wskazań tachografu oraz skróceniu dziennego czasu odpoczynku. Spółka kwestionowała odpowiedzialność, twierdząc, że zapewniła właściwą organizację pracy i dyscyplinę, a naruszenia wynikały z działań kierowcy, których nie mogła przewidzieć. Organy administracji uznały, że kierowca działał na polecenie dyspozytora, a przedsiębiorca ponosi odpowiedzialność za naruszenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Grzegorz Jankowski, Sędziowie Sędzia NSA Danuta Strzelecka-Kuligowska, Sędzia WSA Arkadiusz Windak (spr.), Protokolant starszy sekretarz sądowy Małgorzata Płocharska-Małys, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 25 listopada 2015 r. sprawy ze skargi Spółki A. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] Z. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w S. nałożył na firmę B. Spółka w S. karę pieniężną w kwocie [...] zł.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło na skutek ustaleń z kontroli drogowej z dnia 20 lutego 2014 r. zespołu pojazdów składającego się z ciągnika siodłowego marki [...] wraz z naczepą marki [...], którym wykonywany był krajowy transport drogowy rzeczy, tj. przejazd po ładunek drewna ze S. do B. Pojazdem kierował R.G. w imieniu B. Sp. w S. Podczas kontroli okazało się, że kierowca dopuścił się następujących naruszeń:
- nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi,
- skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny.
Główny Inspektor Transportu Drogowego, po rozpatrzeniu odwołania B. Sp. od powyższej decyzji, decyzją z dnia 12 sierpnia 2014 r. uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji.
W ocenie organu odwoławczego, zgromadzony materiał dowodowy budzi wątpliwości, które nie zostały wyjaśnione przez organ I instancji. Analiza danych cyfrowych pobranych z karty kierowcy wskazuje, że od godziny 14:48 dnia 10 lutego 2014 r. do godziny 16:52 pojazdem przejechano jedynie 17 km. Tymczasem, stosownie do zeznań świadka, we wskazanym okresie pojechał on do G., następnie wrócił do bazy firmy na [...] w [...], zatem rozbieżność pomiędzy trasą zadeklarowaną przez kierowcę a zarejestrowaną przez urządzenie rejestrujące wynosi około 55 km. Organ II instancji zlecił wyjaśnienie tej okoliczności oraz konieczność ustosunkowania się do wyjaśnień strony.
Decyzją z dnia [...] Z. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego w S., po ponownym przeprowadzeniu postepowania wyjaśniającego, nałożył na firmę B. Sp. w S. karę pieniężną w wysokości [...] zł.
Organ wskazał, że z protokołu kolejnego przesłuchania R.G. z dnia 29 listopada 2014 r. przeprowadzonego na Posterunku Policji w I. wynika, że przesłuchiwany kierowca w dniu 10 lutego 2014 r. rozpoczął pracę o godzinie zapisanej na karcie kierowcy, tj. o 14:48, kiedy to włożył kartę do tachografu. Kierowca stwierdził, że nie pamięta dokąd wykonał pierwszy kurs, ale wydawało mu się, że był to G., jednak skoro zapisy potwierdzają przejechanie 17 km, musiał się mylić i nie pamięta gdzie wtedy zrobił kurs. Stwierdził, że nie jest w stanie określić kiedy dokładnie wrócił do bazy, ale prawdopodobnie po przyjeździe z kursu stał przez chwilę, po czym o godzinie 16:51 wyjął kartę z tachografu. Zeznał, że nie pamięta dokąd pojechał w godzinach od 14:48 do 16:51, natomiast jest pewien, że później, tj. o godzinie 16:51 otrzymał polecenie wykonania kolejnej pracy jako kierowca. Stwierdził również, że wie że trochę czasu minęło i pojechał do portu celem wykonania pracy, jednak nie jest w stanie teraz powiedzieć po jakim czasie to było. Zeznał, iż zakończył swoją pracę o godzinie 22:27, natomiast na drugi dzień pracę rozpoczął około godziny 6.00.
W ocenie organu, porównanie zeznań R.G. z danymi zapisanymi w urządzeniu rejestrującym oraz na karcie kierowcy pozwalają na jednoznaczne i bezsporne ustalenie, że w okresie od 16:50 do 22:27 w dniu 10 lutego 2014 r. poruszał się on bez karty. Na każdym etapie postępowania wyjaśniającego kierujący przyznawał, że otrzymał dyspozycję jazdy bez karty w tachografie, a jedynie z racji upływu czasu, nie pamięta gdzie wykonał kurs rejestrując swoje aktywności na karcie kierowcy na dystansie 17 km.
W odwołaniu od powyższej decyzji Spółka wnosząc o jej uchylenie, zarzuciła naruszenie:
- art. 7, art. 77 § 1, art. 80 K.p.a. poprzez wadliwe przeprowadzenie postępowania dowodowego, niedokonanie wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz przekroczenie uznania administracyjnego, dokonanie dowolnej oceny dowodów i błędne ustalenie stanu faktycznego;
- art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, poprzez jego niezastosowanie mimo, że z wyjaśnień strony i przedstawionych przez nią okoliczności wynika, że u przedsiębiorcy występuje właściwa organizacja i dyscyplina pracy ogólnie wymagana w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych.
Spółka zarzuciła organowi, że nie skonfrontował zeznań kierowcy R.G. z osobą dyspozytora P.M., czy faktycznie odwołująca się odpowiada za wskazane w decyzji naruszenia. Spółka zaprzeczyła aby dyspozytor wydawał kierowcy polecenia niewkładania karty do tachografu i wykonywania przewozu bez rejestracji na karcie swojej aktywności.
Porównanie zeznań świadka R.G. z danymi zapisanymi na urządzeniu rejestrującym oraz na karcie kierowcy nie pozwala na jednoznaczne i bezsporne ustalenie stanu faktycznego. Organ nie wyjaśnił jak wnioski wynikające z poszczególnych środków dowodowych nakładają się na siebie i wzajemnie przenikają oraz wykluczają opis zdarzeń przedstawiony przez Spółkę. W piśmie z dnia 12 marca 2014 r. Spółka wskazała, że pojazd, którym poruszał się kierowca R.G. stał w bazie Spółki od dnia 8 lutego 2014 r., godz. 7:30, do dnia 10 lutego 2014 r., godz. 14:45, kiedy to ww. kierowca udał się na [...], gdzie wykonywał ;,przerzuty" pustych kontenerów. Z kolei o godz. 16:00 pojazd wrócił na [...], gdzie przewoźnik ma dodatkowy parking, a co za tym idzie nie mogło dojść w tym czasie do wykonania przez kierowcę kursu z ładunkiem do firmy S. w G. Ponadto, z bazy Spółki do firmy S. w G. jest ok. 40 km w jedną stronę (łącznie ok. 80 km), tymczasem tachograf wskazuje w dniu 10 lutego 2014 r. początkowy stan licznika 675510, a końcowy 675751, co oznacza, że kierowca w tym dniu pokonał trasę 41 kilometrów. Natomiast pomiędzy godziną 16:20 a 21:30 kierowca jeździł po porcie przy rozładunku statku. Nie jest prawdą, że kierowca o godz. 22:27 wyciągnął kartę z tachografu, aby udać się do portu w celu rozładowania statku. Na podglądzie GPS-u widać, że kierowca ok. godz. 22:10 parkuje pojazd w bazie Spółki. Dodatkowo wydruk z programu 4Trans wskazuje, że kierowca prowadził pojazd bez karty przez 9 minut, ale pomiędzy godz. 21:28 a 21:37. Tak więc jazda bez włożonej karty mogła nastąpić, kiedy kierowca skończył już pracę w porcie i udawał się na bazę, aby rozpocząć odpoczynek dobowy. Z kolei w dniu 11 lutego 2014 r. kierowca miał uczestniczyć w załadunku kontenerów w firmie A., znajdującej się 4 km od bazy Spółki. Standardowo załadunki tych kontenerów odbywają się w godz. 7:00-14:00. W związku z powyższym kierowca mógł dokończyć odpoczynek dobowy. Wyjazd o godz. 6:00 i przerwanie odpoczynku było wyłączną decyzją kierowcy. Organ nie wskazał dlaczego nie dał wiary wyjaśnieniom odwołującego się.
W ocenie strony skarżącej, odpowiedzialnym za stwierdzone w czasie kontroli naruszenia jest wyłącznie kierowca, który w sposób świadomy nie zastosował się do obowiązujących przepisów prawa, a także norm i zasad obowiązujących u skarżącej.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...], działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.), art. 4 pkt 22 lit. h, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6, art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), lp. 5.3, lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, art. 8, art. 10, art. 12 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006, lp. 2 rozdz. II załącznika IB do rozporządzenia nr 3821/85, art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego (Dz. U. UE L 2014 60.1 ze zm.), po rozpatrzeniu odwołania B. Sp. w S., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przytoczył treść mających w sprawie zastosowanie przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz rozporządzeń Parlamentu i Rady Unii Europejskiej.
Następnie organ wskazał, że w sprawie wystąpiło naruszenie polegające na nierejestrowaniu za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi; Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 34 pkt 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym (...), kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu w którym prowadzą pojazd, począwszy od przejęcia pojazdu. Nie wyjmuje się wykresówki ani karty kierowcy z urządzenia rejestrującego przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka lub karta kierowcy nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona. Zgodnie z lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, skutkuje karą pieniężną w wysokości 5000 złotych.
Organ drugiej instancji wskazał, że z protokołu kontroli, protokołu przesłuchania kierowcy oraz danych cyfrowych pobranych z karty kierowcy oraz z cyfrowego urządzenia rejestrującego wynika, że kierowca R.G. w okresie od godz. 17:05 do godz. 22:27 dnia 10 lutego 2014 r. prowadził pojazd z wyciągniętą kartą kierowcy, celem nierejestrowania swojej prawdziwej aktywności. Kierowca pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania w dniu 20 lutego 2014 r. zeznał, że "o godz. 22:27 wyciągnąłem kartę z tachografu będąc jeszcze na bazie mojej firmy i pojechałem do tego portu tak jak kazał mój szef Pan P., bez karty w tachografie i tam jeździłem przy rozładunku statku. Moją pracę w tym dnia skończyłem o godzinie 22:27 na bazie firmy. Ja zostałem w aucie do rana. Rano włożyłem kartę do tachografu o godzinie 06:05 i otrzymałem kolejną dyspozycję od mojego szefa abym wykonał kolejne zlecenie". W celu sprostowania oczywistej pomyłki pisarskiej w ww. protokole przesłuchania świadka, kierowca R.G. został ponownie przesłuchany w dniu 11 kwietna 2014 r. Na pytanie "O której godzinie i na czyje polecenie pojechał Pan do portu po powrocie do bazy firmy?" kierowca odpowiedział: "Dyspozycję dostałem od Pana P.M. naszego dyspozytora i wyjechałem z bazy firmy o godzinie 17:05".
Prowadzenie pojazdu przez R.G. z wyciągniętą kartą kierowcy powodowało nierejestrowanie na tej karcie prawidłowych i rzeczywistych wskazań w zakresie zarówno prędkości pojazdu, aktywności kierowcy, jak również przebytej drogi. Za powyższe naruszenia organ I instancji prawidłowo nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości [...] złotych.
Kolejne naruszenie do którego doszło w sprawie polegało na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz za każdą kolejną godzinę; lp. 5.3 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 8 ust. 1 - 5 i 8 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku. W każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku. Dzienny okres odpoczynku może zostać przedłużony do rozmiarów regularnego lub skróconego tygodniowego okresu odpoczynku. Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku. Jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju. Zgodnie z lp. 5.3 lit. załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym skrócenie dziennego czasu odpoczynku czas powyżej 15 minut do jednej godziny skutkuje karą pieniężną w wysokości 100 złotych, a za każdą następną rozpoczętą godzinę w wysokości 200 złotych.
Analiza zapisów z protokołu kontroli, protokołu przesłuchania świadka, oraz danych z karty kierowcy, oraz urządzenia rejestrującego po uwzględnieniu zdarzeń, lub błędów w postaci przerwy napięcia wykazała, że kierowca R.G. prowadząc pojazd w załodze, o godz. 14:48 dnia 10 lutego 2014 r. rozpoczął 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał najdłuższy okres odpoczynku trwający jedynie 7 godzin i 34 minuty tj. od godz. 22:27 dnia 10 lutego 2014 r. do godz. 06:01 dnia 11 lutego 2014 r. Oznacza to, że kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 26 minut z wymaganego 9 godzinnego dziennego czasu odpoczynku. Organ ustalił, że kierowca w ww. okresie nieprawidłowo operował selektorem tachografu cyfrowego, w związku z czym zapis w postaci "innej pracy" jest faktycznie okresem "odpoczynku" odebranego przez kierowcę. W sprawie nie stwierdzono zapisów dających podstawę zastosowania art. 12 rozporządzenia 561/2006. W związku z powyższym zasadnie wymierzono karę pieniężną w wysokości 300 złotych.
Główny Inspektor Transportu Drogowego ponownie rozpoznając sprawę, mając na względzie treść art. 7, art. 77 oraz art. 80 K.p.a., po przeprowadzeniu dodatkowego postępowania dowodowego stwierdził, że w zaskarżonej decyzji prawidłowo ustalono stan faktyczny. Organ pierwszej instancji wypełnił obowiązek wynikający z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 K.p.a. Zgromadził bowiem w aktach sprawy dowody, które były konieczne do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy oraz dopuścił jako dowód wszystko, co mogło przyczynić się do jej wyjaśnienia, a nie było sprzeczne z prawem tj. protokół kontroli, w którym stwierdzono wystąpienie incydentu, protokół przesłuchania świadka, oraz zapisy na karcie kierowcy i na cyfrowym urządzeniu rejestrującym.
Za bezzasadny organ uznał zarzut odnośnie nieuwzględnienia wyjaśnień składanych przez Spółkę w toku postępowania. Strona nie zgłosiła bowiem wniosków dowodowych dotyczących udowodnienia okoliczności istotnych dla rozpoznania sprawy. Postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone zgodnie z art. 10 § 1 K.p.a., a strona miała możliwość czynnego udziału w toczącym się postępowaniu, a przed wydaniem decyzji prawo do wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego. Organ odwoławczy uznał, że organ I instancji słusznie nie uznał wyjaśnień składanych przez stronę jako dowodów wskazujących na brak odpowiedzialności przedsiębiorcy za naruszenia popełnione przez kierowcę. Strona przedstawiła bowiem stan faktyczny odmienny od ustalonego w trakcie kontroli drogowej, jednocześnie nie wskazując żadnych dowodów na poparcie swych twierdzeń. Skarżąca powołuje się w odwołaniu na zapisy systemu GPS oraz wydruk programu 4Trans, nie załączając powyższych dowodów do odwołania. Ustalenia faktyczne strony są wątpliwe, w świetle ustaleń organu I instancji, popartych bezsprzecznymi dowodami w postaci trzykrotnego przesłuchania kierowcy, oraz zapisów danych cyfrowych z karty kierowcy i z cyfrowego urządzenia rejestrującego. Nie ma więc potrzeby rozwiania wątpliwości związanych z aktywnością kierowcy w okresie od godz. 14:48 do godz. 16:52 dnia 10 lutego 2014 r., w sytuacji gdy w sposób nie budzący wątpliwości ustalono fakt nierejestrowania przy pomocy cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi w okresie od godz. 17:05 do godz. 22:27 dnia 10 lutego 2014 r.
W opinii organu odwoławczego, zebrany materiał dowodowy w sposób wystarczający potwierdza nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Okoliczności związane z naruszeniem zostały opisane w protokole kontroli nr [...] z dnia 20 lutego 2014 r. Kierowca kontrolowanego pojazdu podpisał protokół z kontroli oraz protokół z przesłuchania świadka bez wnoszenia zastrzeżeń. Obalenie ustaleń kontroli wymagałoby przeprowadzenia dowodu na poparcie twierdzeń strony. Odwołanie od decyzji organu I instancji nie zawiera wskazania dowodów, które mogłyby wpłynąć na zmianę rozstrzygnięcia organu I instancji.
Zdaniem organu, strona nie wykazała aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Strona jako profesjonalny przedsiębiorca powinna mieć nadzór i kontrolę nad sposobem wykonywania pracy przez zatrudnionych pracowników oraz nad pojazdami będącymi własnością przedsiębiorstwa. Przedmiotowy przejazd wykonywany był w imieniu i na rzecz strony, tak więc w tym zakresie nie wykazała się należytą starannością w organizacji pracy. Powyższe w bezsprzeczny sposób wskazuje na winę strony za naruszenia popełnione przez kierowcę. W niniejszej sprawie strona nie wskazała okoliczności których nie mogła przewidzieć, oraz na które nie miała wpływu. Wobec powyższego argumentacja strony, iż popełnione naruszenia zostały dokonane przez kierowcę, bez wiedzy skarżącego, nie może zostać uwzględniona.
Kierowca zeznał, że polecenie przejazdu z wyciągniętą kartą kierowcy otrzymał od dyspozytora przedsiębiorstwa P.M., gdyż ze względu na nadmiar zleceń przewozowych, kierowca nie byłby w stanie odebrać odpoczynku dziennego zgodnie z przepisami. Powyższe wskazuje, iż w przedsiębiorstwie było przyzwolenie na łamanie przepisów, a kierowcy byli zachęcani do wykonywania przewozów niezgodnie z obowiązującymi normami prawa. Tym samym strona nie może wskazywać na brak odpowiedzialności po swojej stronie w sytuacji, gdy zleca kierowcy zadania o takim charakterze, które wymuszają na nim łamanie przepisów o transporcie drogowym, oraz zmusza go do przejazdów z naruszeniem przepisów o czasie pracy kierowców.
B. Spółka w S. decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnosząc o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
- naruszenie art. 7 i art. 77 § 1, art. 80 K.p.a. w zw. z art. 140 i art. 136 K.p.a. poprzez wadliwe przeprowadzenie postępowania dowodowego, niedokonanie wszechstronnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego oraz przekroczenie zasady uznania administracyjnego przy ocenie materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, skutkujące dokonaniem całkowicie dowolnej oceny dowodów i błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy;
- naruszenie art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie pomimo, iż z wyjaśnień strony i przedstawionych przez nią okoliczności wynika, że u przedsiębiorcy występuje właściwa organizacja i dyscyplina pracy ogólnie wymagana w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiająca przestrzeganie przez kierowców przepisów prawa, a także że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszenia, które nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć.
W skardze Spółka powtórzyła argumentację zawartą wcześniej w odwołaniu od decyzji organu I instancji dodając, że ustalenia organów orzekających w sprawie opierają się wyłącznie na zeznaniach R.G. pomimo, iż skarżąca w piśmie z dnia 12 marca 2014 r. zakwestionowała ich prawdziwość, przedstawiając inną wersję wydarzeń z kontrolowanego okresu. Spółka zaprzeczyła aby to dyspozytor wydawał kierowcy polecenia niewkładania karty do tachografu i wykonywania przewozów bez rejestracji na karcie swojej aktywności. Organ nie zbadał także jak wygląda organizacja pracy i transportu w Spółce. Ponadto, kolejne przesłuchanie R.G., do którego został zobowiązany organ I instancji przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wcale nie doprowadziło do wyjaśnienia okoliczności budzących wątpliwości. Kolejne przesłuchanie R.G. potwierdza niespójność jego zeznań. Przesłuchiwany mija się w swoich zeznaniach, nie pamięta wielu faktów (np. gdzie pojechał w kurs), natomiast z dokładnością podaje czas danych zdarzeń. W tym stanie rzeczy zeznaniom R.G. należy odmówić mocy dowodowej, nie korzystają bowiem z przymiotu wiarygodności i nie mogą stanowić wyłącznego dowodu na potwierdzenie faktów stanowiących podstawę wymierzenia kary pieniężnej.
W ocenie Spółki uzasadnienie decyzji jest niewystarczające z uwagi na nieodniesienie się w jego treści w sposób wyczerpujący do przeprowadzonych dowodów i twierdzeń strony. Organ nie odniósł się do argumentacji Spółki i nie wyjaśnił dlaczego w jego ocenie przedstawiony przez Spółkę opis zdarzeń jest nieprawdopodobny. Wskutek powyższych uchybień organ nie dostrzegł, że w niniejszej sprawie zachodzą przesłanki do umorzenia postępowania w sprawie na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym.
Spółka przygotowała kierowcę do należytego i zgodnego z prawem wykonywania transportu drogowego, który jednak zlekceważył obowiązujące reguły. W Spółce występowała właściwa organizacja i dyscyplina pracy, zapewniana między innymi przez cyklicznie przeprowadzane szkolenia kierowców i innych osób odpowiedzialnych za prawidłowość ich pracy
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zaskarżoną decyzją nałożono na skarżącą Spółkę, jako przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego, karę pieniężną w wysokości [...] zł za naruszenie przepisów dotyczących warunków i obowiązków wykonywania przewozów drogowych, to jest z powodu nierejestrowania (przez kierowcę zatrudnionego przez skarżącego) za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz skrócenia dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny.
Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności z prawem, Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowi przepis art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 267 ze zm.) dalej zwaną "ustawą", zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie.
Stan faktyczny w sprawie, odnośnie zaistnienia naruszeń obowiązków lub warunków wynikających z ustawy lub przepisów, ustalony został ma podstawie protokołu kontroli nr [...] z dnia 20 lutego 2014 r. Protokół ten został podpisany przez kierowcę R.G. bez uwag. Spółka w skardze zarzuciła, że ustalenia organów orzekających w sprawie opierają się wyłącznie na zeznaniach R.G. pomimo, że skarżąca w piśmie z dnia 12 marca 2014 r. zakwestionowała ich prawdziwość, przedstawiając inną wersję wydarzeń z kontrolowanego okresu. Spółka zaprzeczyła, aby to dyspozytor wydawał kierowcy polecenia niewkładania karty do tachografu i wykonywania przewozów bez rejestracji na karcie swojej aktywności. Organ nie zbadał także jak wygląda organizacja pracy i transportu w Spółce. Powyższe świadczy w ocenie Spółki o naruszeniu przez organ art. 7, art. 77 § 1, art. 80 w zw. z art. 140 i art. 136 K.p.a. Ponadto, skarżąca podniosła, że kierowca prowadził pojazd w dniu 10 lutego 2014 r. bez włożonej karty tylko 9 minut pomiędzy 21.28 a 21.37, a nie jak ustalił organ między 17.05 a 22.27.
Kontrolując, czy doszło w sprawie do naruszenia wskazanych powyżej przepisów K.p.a. należy wskazać, że koniecznym jest równoczesne wzięcie pod uwagę treści przepisów art. 92b ust. 1 oraz art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, naruszenie których skarżąca również zarzuca.
Przepis art. 92b ust. 1 ustawy przewiduje możliwość odstąpienia przez organ od nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów.
Natomiast przepis art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy stanowi, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
W orzecznictwie sądów administracyjnych powszechnie jest przyjęty pogląd, że ciężar wykazania okoliczności wymienionych w art. 92b ust.1 pkt.1 ustawy spoczywa na stronie skarżącej. To przewoźnik musi wykazać, że spełnione zostały przesłanki określone w tym przepisie a więc, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy wymaganą przy przewozach drogowych oraz pozostałe przesłanki wymienione w tym przepisie. W orzecznictwie podkreśla się, że to przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców tak, aby mogli oni przestrzegać obowiązujących przepisów. Przewoźnik nadzoruje i kontroluje pracę kierowców. Nadzór ten może być sprawowany w różny sposób np. przez organizowanie szkoleń, ciągły kontakt z kierowcą na trasie (telefoniczny, poprzez GPS), układanie planów trasy kierowcy, przeprowadzanie szkoleń i rozmów dyscyplinujących itp. Przewoźnik korzysta ze swobody w wyborze osób zatrudnionych oraz z formy zatrudnienia. Winien on zawrzeć takie umowy z kierowcą i przyjąć takie formy wynagradzania aby zdyscyplinować kierowców i wymusić na nich przestrzeganie prawa. Przewoźnik ponosi odpowiedzialność za skutki wadliwego wykonywania obowiązków przez kierowców (wina i stopień zawinienia nie są przesłankami odpowiedzialności). W istocie ponosi on ryzyko osobowe i powinien tak zorganizować pracę kierowców aby móc wyegzekwować od nich przestrzeganie obowiązujących przepisów. W ramach zapewnienia właściwej organizacji pracy winien stworzyć taki motywacyjny system wynagradzania, który zmuszałby kierowców do przestrzegania przepisów (por. wyroki NSA z dnia 17 listopada 2010 r. sygn. akt II GSK 976/09; z dnia 25 września 2014 r. sygn. akt II GSK 1027/13; wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 2 grudnia 2014 r. sygn. akt II SA/Rz 1168/14; dostępne na stronie internetowej http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Nie można przy tym wykluczyć, że w konkretnych przypadkach, mimo dochowania przez przedsiębiorcę wszelkich aktów staranności, dojdzie do naruszenia przepisów o transporcie drogowym. W takiej sytuacji podmiot wykonujący transport drogowy będzie mógł uwolnić się od odpowiedzialności, o ile zaistnieją przesłanki wymienione w art. 92c ust. 1 pkt 1 lub art. 92b ust. 1 ustawy o transporcie drogowym. Jednakże ciężar wykazania zaistnienia zdarzeń lub okoliczności, których nie mógł on przewidzieć spoczywać będzie na podmiocie wykonującym transport drogowy. Podmiot ten powinien przedstawić odpowiednie dowody dla wykazania, że mimo zachowania należytej staranności nie można było uniknąć zdarzenia lub okoliczności, z którym prawo wiąże naruszenie przepisów.
W niniejszej sprawie skarżąca zarzuca, że organ zaniechał przesłuchania i skonfrontowania zeznań dyspozytora P.M. z zeznaniami kierowcy, co pozwoliłoby ustalić, że to nie Spółka ale kierowca działając na własną rękę odpowiada za stwierdzone naruszenia.
W ocenie Sądu, organ prowadzący postępowanie miał prawo dać wiarę zeznaniom kierowcy, który wskazał że to na polecenie dyspozytora wykonywał dodatkowe prace których miał nie wykazywać na karcie w urządzeniu rejestrującym. Zauważyć należy, że kierowca do protokołu kontroli zeznał, iż polecenie wyjęcia karty kierowcy z tachografu wykonał, mimo świadomości naruszenia przez to przepisów prawa, z obawy o ciągłość zatrudnienia, gdyż zatrudniony był na podstawie umowy zlecenia a zależało mu na zawarciu umowy na czas nieokreślony. Z powyższych okoliczności jednoznacznie wynika, że korzyść z faktu wyjęcia tachografu i wykonania dodatkowej pracy przez kierowcę ponad obowiązujące normy leżała po stronie pracodawcy, a nie kierowcy. R.G. nie miał więc żadnego logicznie dającego się wytłumaczyć interesu dokonania samowolnie stwierdzonych naruszeń, dlatego też nie stanowi naruszenia prawa nieprzesłuchanie przez organ dyspozytora Spółki P.M. na okoliczność niewydania polecenia wyjęcia karty z tachografu. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 lutego 2014 r., sygn. akt II OSK 2191/12 wskazał, że co prawda strona, zgodnie z art. 78 K.p.a., posiada uprawnienie do zgłoszenia żądania przeprowadzenia dowodu, jednakże uprawnienie to podlega ograniczeniom, które pod względem celowości i konieczności zapewnienia szybkości postępowania, organ powinien każdorazowo rozważyć, zwłaszcza w sytuacji, gdy nie ma dostatecznych argumentów przemawiających za zakwestionowaniem dotychczasowych ustaleń.
Nie można zgodzić się z twierdzeniem Spółki, iż nie ponosi ona winy za naruszenie przez kierowcę przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego, gdyż kładzie duży nacisk na szkolenie kierowców w tym zakresie i nie ma możliwości dyscyplinowania kierowcy w czasie jego pracy. Gdyby przyjąć taką argumentację to żaden przedsiębiorca zatrudniający kierowcę, jako świadczący usługi lub realizujący transport drogowy nigdy nie poniósłby kary administracyjnej. Trudno również uznać za prawdziwe twierdzenia, że kierowca wszedł w posiadanie pojazdu bez wiedzy i zgody Spółki i zrealizował zlecenie bez wiedzy i zgody pracodawcy. Urządzenie GPS, na którego podgląd powołuje się skarżąca Spółka, również powinno umożliwiać bieżące monitorowanie przemieszczania się kierowców. Powyższe skutkuje uznaniem, że w albo Spółce brak było właściwego nadzoru na realizacją zadań przez zatrudnionych pracowników albo, jak przyjął to organ, naruszenie obowiązujących przepisów przez kierowcę było dokonywane za przyzwoleniem lub na polecenie przełożonych.
Zauważyć też należy, że nawet gdyby uznać, że kierowca prowadził pojazd w dniu 10 lutego 2014 r. bez włożonej karty tylko 9 minut, jak twierdzi Skarżąca, to fakt ten nie może mieć znaczenia dla podjętego rozstrzygnięcia, gdyż stosownie do art. 34 pkt 1 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym (...) kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu w którym prowadzą pojazd, począwszy od przejęcia pojazdu do zakończenia dziennego okresu pracy. Kwestia ilości minut prowadzenia pojazdu bez karty nie ma też wpływu na wymierzoną karę pieniężną, która zgodnie z treścią 6.2.1 załącznika nr 3 do ustawy wynosi 5.000 zł, bez względu na czas naruszenia.
W ocenie Sądu, wbrew zarzutom skargi, w przedmiotowej sprawie organ nie tylko zebrał ale i ocenił w sposób wyczerpujący cały materiał dowodowy (art. 7, art. 77 K.p.a.), ustosunkował się do twierdzeń strony, a także przekonująco uzasadnił swoje rozstrzygnięcie, które spełniało wymagania art. 107 § 3 K.p.a. Organ odwoławczy w sposób dostateczny wyjaśnił przyczyny niezastosowania art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 ustawy i znajdują one oparcie w materiale dowodowym sprawy.
W tym stanie rzeczy uznać należy, że zarzuty skargi są nieuzasadnione a zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło