I OSK 601/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-01-31
Skład orzekający: Jolanta Sikorska, Elżbieta Kremer, Jakub Zieliński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzje nacjonalizacyjne z lat 1949 i 1950 dotyczące Fabryki M. Sp. z o.o. zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa, co uzasadniałoby stwierdzenie ich nieważności?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że ani decyzja Ministra Przemysłu i Handlu z 1949 r. o przejęciu przedsiębiorstwa, ani decyzja Ministra Przemysłu Lekkiego z 1950 r. zatwierdzająca protokół zdawczo-odbiorczy, nie zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa. Sąd uznał, że organ nacjonalizacyjny miał podstawy do stwierdzenia, iż przedsiębiorstwo spełniało kryteria nacjonalizacji, a wszelkie wątpliwości interpretacyjne i proceduralne nie osiągnęły rangi rażącego naruszenia prawa uzasadniającego stwierdzenie nieważności decyzji.Stan faktyczny
Fabryka M. Sp. z o.o. wniosła o stwierdzenie nieważności orzeczeń z 1949 r. i 1950 r. dotyczących przejęcia przedsiębiorstwa na własność państwa. Minister Gospodarki odmówił stwierdzenia nieważności, uznając, że przedsiębiorstwo spełniało kryteria nacjonalizacji. WSA w Warszawie oddalił skargę spółki. Skarżąca kasacyjnie podniosła zarzuty naruszenia prawa materialnego i procesowego, kwestionując m.in. ustalenia dotyczące zdolności zatrudnienia, kwalifikację działalności przedsiębiorstwa oraz włączenie nieruchomości niezwiązanych bezpośrednio z produkcją do masy upaństwowionej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jolanta Sikorska (spr.) Sędziowie NSA Elżbieta Kremer del. WSA Jakub Zieliński Protokolant starszy sekretarz sądowy Julia Chudzyńska po rozpoznaniu w dniu 17 stycznia 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Fabryki M. Sp. z o.o. w Poznaniu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 grudnia 2015 r. sygn. akt I SA/Wa 1042/15 w sprawie ze skargi Fabryki M. Sp. z o.o. w Poznaniu na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczeń 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od Fabryki M. Sp. z o.o. w Poznaniu na rzecz Ministra Przedsiębiorczości i Technologii kwotę 360 (trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 9 grudnia 2015 r. sygn. akt I SA/Wa 1042/15 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę Fabryki M. Sp. z o.o. w P. na decyzję Ministra Gospodarki z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczeń.
Wyrok ten zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Wnioskiem z dnia 21 lutego 2011 r., zmodyfikowanym pismem z dnia 27 lutego 2012 r., Fabryka M. Sp. z o. o. w P. wystąpiła o stwierdzenie nieważności: 1) orzeczenia nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1949 r. o przejęciu przedsiębiorstw na własność państwa, w części dotyczącej Fabryki M. Sp. z o. o. z siedzibą w P.; 2) orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...] sierpnia 1950 r. wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa: Fabryka M. Sp. z o. o. w K., w tym w zakresie przejęcia nieruchomości w miejscowości G. - dz. nr: [...] i [...].
Minister Gospodarki decyzją z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...] orzekł o nie stwierdzeniu nieważności kwestionowanych orzeczeń z dnia [...] lutego 1949 r. i z dnia [...] sierpnia 1950 r.
Od powyższej decyzji Fabryka M. Sp. z o. o. w P. złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.
Minister Gospodarki decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r., nr [...] utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] lipca 2014 r., nr [...]. W uzasadnieniu organ wskazał, że postępowanie nacjonalizacyjne zostało wszczęte w dniu 28 grudnia 1946 r. (z dniem ogłoszenia szóstego wykazu przedsiębiorstw przechodzących na własność Państwa – zarządzenie Ministra Przemysłu z dnia 30 listopada 1946 r., M. P. Nr 146, poz. 293). Materialnoprawną podstawę przejęcia przedmiotowego przedsiębiorstwa na własność państwa stanowił przepis art. 3 ust. 1 lit. B ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17 ze zm.), dalej ustawa, z którego wynika, że przedsiębiorstwa inne, niż wymienione w art. 3 ust. 1 lit. A ulegają przejęciu na własność Państwa, o ile są zdolne zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników.
Minister uznał, że przedmiotowa fabryka nie mieściła się w katalogu przedsiębiorstw o podwyższonej dolnej granicy zdolności zatrudnienia (do 100 osób na 1 zmianę), o których mowa w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przejmowanych na własność Państwa przedsiębiorstw w przemysłach wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało zmechanizowanych, bądź o charakterze pionierskim i sezonowym (Dz. U. z 1947 r. Nr 2, poz. 7), dalej rozporządzenie, skoro – zgodnie z rejestrem handlowym RHB Nr [...] - przedmiotem działalności Fabryki była budowa i eksploatacja fabryki miazgi drzewnej, tektury, papieru i pokrewnych produktów oraz dokonywanie wszelkich interesów wchodzących pośrednio i bezpośrednio w zakres przemysłu papierniczego. W szczególności nie było to przedsiębiorstwo typu wytwórnia kartonaży i opakowań papierowych (§ 1 lit. A pkt 11 rozporządzenia). W przedsiębiorstwie tym produkowano miazgę drzewną (ścier drzewny) – biały i brązowy, papier, tekturę ze ścieru makulatury i masy celulozowej, tektura szara na tekturę biletową, karton biały z dodatkiem makulatury, co potwierdzają opinie biegłych J. B. i M. G., S. J. W. C. i J. G.
Organ wskazał, że zdolność zatrudnienia, o której stanowi przepis art. 3 ust. 1 lit. B ustawy, to rzeczywista zdolność zatrudnienia w przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r., przy uwzględnieniu pełnego parku maszynowego i jego stanu technicznego, niezależnie od tytułu własności do niego.
Minister przeanalizował następujące dokumenty wskazujące na zdolność zatrudnienia: 1. Kwestionariusz przedsiębiorstwa (bez daty), z którego wynika zatrudnienie 120 pracowników przy produkcji na jedną zmianę; 2. Analizę maksymalnej zdolności zatrudnienia w dniu 5 lutego 1946 r. przy pełnym ruchu całego zakładu (bez daty i autora), z której wynika zatrudnienie 28 pracowników na jedną zmianę; 3. Dane szacunkowe o stanie fabryki z dnia 20 lutego 1945 r., stwierdzone przez A. G., z których wynika, że zgłosiło się do pracy 100 mężczyzn i kobiet, którzy byli zajęci przy pracach remontowych i porządkowych i jako straż fabryczna 16 mężczyzn i 31 kobiet; 4. Protokół z ekspertyzy Fabryki z dnia 20 stycznia 1947 r. przeprowadzonej przez inż. J. S. – w dniu 29 października 1945 r. stan zatrudnienia wynosił 157 pracowników fizycznych i 15 pracowników umysłowych; 5. Pismo Fabryki z dnia 27 stycznia 1947 r. (zarzuty do wykazu), wskazujące, że w dacie sporządzenia pisma stan zatrudnienia wynosił 137 pracowników, na jedną zmianę 46, w tym przy produkcji 23 osoby; 6. Protokół z dnia 20 maja 1947 r. z komisyjnego badania Fabryki w celu zbadania maksymalnej możliwości produkcyjnej i zatrudnienia na jedną zmianę, w którym wskazano zatrudnienie 91 pracowników; 7. Postanowienie Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] czerwca 1947 r. o skreśleniu Fabryki z wykazu przedsiębiorstw podlegających przejęciu na własność Państwa, w którym wskazano, że zdolność zatrudnienia pracowników obsługujących maszyny i urządzenia na jedną zmianę wynosi 32 plus 4 pracowników umysłowych (kierownik techniczny, 2 pracowników technicznych i pracownicza siła), 12 pracowników warsztatu naprawczego – łącznie 48 osób na jedną zmianę. W postanowieniu pominięto pracowników zatrudnionych przy okorowaniu drzewa; 8. Wniosek Centralnego Zarządu Przemysłu Papierniczego z dnia 14 lipca 1948 r. o wznowienie postępowania, w którym nie uwzględniono 13 pracowników zatrudnionych przy korowaniu drewna, 8 pracowników do ładowania i transportu surowców i wyrobów gotowych, 12 pracowników zajętych przy bileciarkach; 9. Notatkę adw. S. R. do protokołu rozprawy z dnia 27 października 1948 r., w której wskazano, że wielkość produkcji nie uzasadnia zatrudnienia na jedną zmianę 91 pracowników; 10. Odwołanie adw. S. R. od postanowienia Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] grudnia 1948 r. wskazujące na bezpodstawne powołanie 63 osób na jedną zmianę. W odwołaniu wskazano, że należało wyłączyć pracowników zatrudnionych przy dozorze zakładu, dorywczych remontach, transporcie zewnętrznym, aprowizacji załogi, pracach socjalnych, zaliczenie do pracowników produkcyjnych osób zatrudnionych przy struganiu i okorowaniu drzewa, transporcie surowców i wyrobów gotowych, pracowników warsztatowych, pracowników bileciarki; 11. Protokół oględzin Fabryki przez biegłych inż. J. B. i inż. M. G. z dnia 29 listopada 1948 r., opinię biegłych z dnia 9 grudnia 1948 r., dodatkowe oświadczenia biegłych; 12. Postanowienie Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] grudnia 1948 r. z votum separatum członka komisji M. H.; 13. Odwołanie adw. S. R. od postanowienia Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] grudnia 1948 r. wskazujące na bezpodstawne powołanie 63 osób na jedną zmianę; 14. Postanowienie Zespołu Odwoławczego Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] stycznia 1949 r.; 15. Opinię dr hab. inż. S. J. w zakresie szczegółowego określenia zdolności bezpośrednio przy produkcji na jedną zmianę w Fabryce w dniu 5 lutego 1946 r. 39 pracowników.
Oceniając powyższe dowody Minister Gospodarki wskazał, że dowody, o których mowa w pkt 1 i 2 są niewiarygodne, ponieważ brak możliwości zidentyfikowania dat i autorów. Dowód wskazany w pkt 3 jest niewiarygodny, skoro odnosi się do stanu zatrudnienia, a nie zdolności zatrudnienia i nie odzwierciedla stanu przedsiębiorstwa na 5 grudnia 1946 r. Dowód wskazany w pkt 4 jest niewiarygodny, ponieważ brak w nim określenia zdolności zatrudnienia na dzień 5 lutego 1946 r. Wobec tego rzeczoznawcy było prowadzone postępowanie karne (art. 290 § 2 K.k.). Biegły ten jako pracowników nieprodukcyjnych pominął kierownictwo techniczne, magazyniera, pracowników wyładowujących wagony i strugaczy drzew, zatrudnionych przy ekspedycji ładowaniu wagonów, ekipę remontowo-konserwatorską, placowych. Jeżeli chodzi o dowody wskazane w pkt 5, 6, 8-10 i 13 Minister uznał, że są one niewiarygodne. Oświadczenia dotyczą stron o spornych interesach, które nie miały wiedzy specjalistycznej do oceny zdolności zatrudnienia. Jeżeli chodzi o dowód z pkt 6, Minister wskazał, że nie dokonano obliczeń w zakresie zdolności zatrudnienia w dniu 5 lutego 1946 r., a także uwzględniono w obliczeniach pracowników administracyjnych i socjalnych. Co się tyczy dowodu z pkt 7 Minister stwierdził, że w postanowieniu tym błędnie pominięto pracowników zatrudnionych przy okorowaniu drewna, a dokument powiela dane wynikające z innych dokumentów.
Zdaniem Ministra, Protokół oględzin Fabryki przez biegłych inż. J. B. i inż. M. G. z dnia 29 listopada 1948 r. oraz opinia biegłych z dnia 9 grudnia 1948 r. jest niewiarygodna, albowiem biegli ci nie byli zgodni co do prawidłowości ustaleń. W oświadczeniu uzupełniającym J. B. z dnia 15 grudnia 1948 r. wskazano, że istotna jest pierwsza zmiana, a nie podział pracy dobowej na 3 zmiany. Biegły ten dodał do 31 pracowników przy obsłudze maszyn – 12 korowaczy, 16 pracowników bileciarni według stanu z daty 5 lutego 1946 r., 14 osób w warsztacie mechanicznym, 7 osób personelu kierowniczo-administracyjnego – co dało zdolność zatrudnienia na 1-szej zmianie w dniu 5 lutego 1946 r. 80 pracowników.
Jeżeli chodzi o postanowienie Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] grudnia 1948 r. z wnioskiem do Ministra Przemysłu i Handlu o przejęcie przedsiębiorstwa Minister zauważył, że w postanowieniu tym dodano samodzielnie do 38 pracowników z opinii z grudnia 1948 r. 9 pracowników warsztatów mechanicznych na 1-szej zmianie, 4 osoby przy okorowanu i oczyszczaniu drzewa, 11 pracowników bileciarni, co dało 62 pracowników. Jednak – zdaniem organu - wiarygodność tego dowodu podważa votum separatum członka komisji M. H., wskazujące na subiektywizm i braki w materiale dowodowym.
Odnosząc się do postanowienia Zespołu Odwoławczego Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] stycznia 1949 r. nakazującego uwzględnić, poza pracownikami wskazanymi w opiniach inż. M. G. i inż. J. B., 12 korowaczy oraz pracowników bileciarki Minister wskazał, że Zespół ten dokonał samodzielnych ustaleń, które nie były zbieżne z dotychczasowymi ustaleniami organów nacjonalizacyjnych.
Z kolei opinia dr hab. inż. S. J. w zakresie szczegółowego określenia zdolności bezpośrednio przy produkcji na jedną zmianę w Fabryce w dniu 5 lutego 1946 r. na 39 pracowników jest niewiarygodna z tego powodu, że biegły nie dysponował protokołem zdawczo-odbiorczym, nie uwzględnił kierownictwa technicznego, błędnie obliczył dobową zdolność zatrudnienia i wynik podzielił na 3, nie wykazał zdolności zatrudnienia na jedną zmianę.
W tej sytuacji Minister zlecił sporządzenie opinii biegłemu A. L. – rzeczoznawcy w zakresie maszyn i urządzeń. Zdaniem organu, przedmiotowa opinia jest spójna i logiczna, nie zawiera wewnętrznych sprzeczności. Biegły przedstawił charakterystykę przedsiębiorstwa i jego profil produkcyjny, wyposażenie w maszyny i urządzenia, określił główne operacje technologiczne i katalog pracowników niezbędnych do prowadzenia procesu produkcyjnego zatrudnionych jako obsługa maszyn i urządzeń, obsługa produkcji, pracownicy remontowo-konserwacyjni, magazynowo-transportowi, majstrowie, kierownicy techniczni, personel inżynieryjno-techniczny. Oceniając zdolność do zatrudnienia na 1-szej zmianie, według stanu na dzień 5 lutego 1946 r., biegły wskazał, że przedsiębiorstwo mogło zatrudniać 52 pracowników (w tym 16 pracowników produkcji miazgi drzewnej i tektur – 21, pracownicy obsługi produkcji miazgi drzewnej i tektur – 16, pracownicy umysłowi – 4 oraz pracowników przy produkcji kartoników biletowych -11).
Mając na uwadze zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności opinię biegłego A. L., Minister uznał, że przedmiotowe przedsiębiorstwo spełniało kryteria nacjonalizacji i w związku z tym podlegało przejęciu na własność państwa. Wobec tego Minister uznał orzeczenie nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1949 r. za wydane zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami prawa.
Organ nie uznał za wiarygodny dowód z przedłożonej na etapie postępowania odwoławczego opinii dotyczącej zakwalifikowania Fabryki do grupy zakładów mało zmechanizowanych i o charakterze sezonowym na dzień 19 grudnia 1946 r., sporządzonej przez dr inż. W. C. i dr J. G. Organ wskazał, że autorzy wskazują na zatrudnienie 24 osób (produkcja ścieru), 6 na dobę (transport drewna do fabryki), 12 na dobę (okorowanie drewna) , 6 (składowanie drewna) – razem 48. Minister stwierdził, że dowód ten jest niewiarygodny. Opracowanie nie zostało podpisane przez autorów, brak wskazania w nim ilości pracowników zatrudnionych przy pozostałych pracach, brak wzmianek dotyczących zakresu wiadomości specjalnych. Jest to opinia prywatna, zawierająca własne poglądy strony i przez to nie może być dowodem, o którym mowa w art. 84 k.p.a.
Jeżeli chodzi o ocenę legalności orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...] sierpnia 1950 r., w tym w części dotyczącej przejęcia nieruchomości – działek nr [...] i [...], organ wskazał, że z protokołu zdawczo–odbiorczego przedsiębiorstwa z dnia 30 czerwca 1949 r. uzupełnionego protokołem z dnia 28 września 1949 r. oraz załącznika nr 2 stanowiącego spis inwentaryzacyjny gruntów i budynków wynikało, że znacjonalizowana nieruchomość składała się z terenu fabrycznego, na którym posadowione były elementy infrastruktury gospodarczej oraz domu mieszkalnego, w którym znajdowały się pokoje gościnne i służbowe oraz ogrodu stanowiącego własność Fabryki [...]. Mienie to było niezbędne do prawidłowego funkcjonowania Spółki, mimo, że nie było w całości wykorzystywane na potrzeby produkcyjne. W domu mieszkalnym było zaplecze bytowo–socjalne. Organ powołał się na uchwałę składu siedmiu sędziów NSA z dnia 5 listopada 2007 r., sygn. akt I OPS 2/07, odwołując się do przepisu art. 40 § 1 Kodeksu handlowego, z którego wynika że w skład przedsiębiorstwa wchodzą nieruchomości należące do przedsiębiorstwa oraz przepisu art. 6 ust. 1 ustawy wskazującego, że na własność państwa przechodzą składniki przedsiębiorstwa wymienione w art. 40 § 1 Kh, w tym nieruchomości należące do kupca (przedsiębiorcy). Minister uznał więc, że Państwo wchodziło w prawa przedsiębiorcy do składników majątkowych w zakresie, w jakim przysługiwały one właścicielowi znacjonalizowanego przedsiębiorstwa. Aktywa i pasywa były ujmowane w bilansie.
Wobec tego Minister uznał, że nie można stwierdzić, aby orzeczenie Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...] sierpnia 1950 r. zostało wydane z rażącym naruszeniem prawa.
Od decyzji Ministra Gospodarki z dnia [...] kwietnia 2015 r. Fabryka M. Sp. z o. o. w P. wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła: 1. naruszenie prawa materialnego, tj. a) § 1 lit. A pkt 11 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. poprzez błędną jego wykładnię i brak zastosowania; b) art. 6 ust. 1 ustawy w zw. z art. 40 Kh poprzez jego błędną interpretację, polegającą na uznaniu, że należące do Spółki Fabryka M. nieruchomości niezwiązane z działalnością przedsiębiorstwa wchodziły w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości;
2. Naruszenie przepisów prawa procesowego, tj.: a) art. 7 w zw. z art. 77 w zw. z art. 80 Kpa, polegające na dowolnej ocenie dowodów oraz braku dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy; b) art. 75 Kpa, polegające na niedopuszczeniu dowodu z opinii W. C. oraz J. G. z dnia 12 września 2014 r. w ramach otwartego katalogu środków dowodowych; c) art. 8 Kpa poprzez prowadzenie postępowania w sposób nieobiektywny;
a w konsekwencji: 3. Naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 Kpa poprzez błędne przyjęcie, że orzeczenie nr [...] z dnia [...] lutego 1949 r. oraz orzeczenie z dnia [...] sierpnia 1950 r. nie zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa i tym samym odmowę stwierdzenia ich nieważności.
W skardze Spółka wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, a także zasądzenie kosztów postępowania sądowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu podniosła, że w sprawie winien mieć zastosowanie przepis § 1 lit. A pkt 11 rozporządzenia o podwyższeniu dolnej granicy zdolności zatrudnienia przewidzianej w art. 3 ust. 1 lit. B ustawy, podwyższający tę granicę do 100 pracowników na jedną zmianę w wytwórniach kartonaży i opakowań papierowych. Mając na uwadze: przedmiot działalności przedsiębiorstwa wynikający z RHB Nr [...], tj. budowa i eksploatacja fabryki miazgi drzewnej, tektury, papieru i pokrewnych produktów oraz dokonywanie wszelkich interesów wchodzących pośrednio lub bezpośrednio w zakres przemysł papierniczego, wykładnię językową takich wyrazów jak wytwórnia, produkcja, wytwarzanie, kartonaż należało uznać, że działalność Fabryki stanowiła niezbędny etap produkcji kartonaży i opakowań papierowych, co wynika z wytwarzania tektury i półproduktów do wyroku kartonaży – miazgi drzewnej.
Zdaniem skarżącej, opinia A. L. zawiera liczne błędy, a zatem zdolność zatrudnienia została zawyżona.
Zdaniem skarżącej, dom mieszkalny i ogród stanowiły odrębny przedmiot własności Sp. z o. o., który nie wchodził w zakres funkcjonalno-przedmiotowy przedsiębiorstwa Spółki. Potwierdza to treść protokołu oględzin Fabryki z dnia 9 września 1948 r. biegłych inż. J. B. i inż. M. G., protokołu zdawczo–odbiorczego z dnia 30 czerwca 1946 r. i planu sytuacyjnego gruntu oraz opinia biegłego A. L. Wynika z nich, że teren willi z oranżerią i ogrodem znajdował się na działce funkcjonalnie, faktycznie i trwale wydzielonej od części fabrycznej przedsiębiorstwa. Dom mieszkalny nie stanowił zaplecza bytowo-socjalnego, ponieważ taką funkcję zapewniał budynek administracji, gdzie znajdowały się świetlica, szatnie, natryski, pokój sanitarny, mieszkania i mieszkalne pokoje służbowe.
Zdaniem skarżącej, organ bezzasadnie też stwierdził, że dowód w postaci opinii o zakwalifikowaniu Fabryki do grupy zakładów mało zmechanizowanych i o charakterze sezonowym na dzień 19 grudnia 1946 r., sporządzonej przez dr inż. W. C. i dr J. G. nie może być uznany za dowód w rozumieniu art. 84 k.p.a. Opinia ta jako dokument prywatny mogła być dopuszczona jako dowód na podstawie przepisu art. 75 k.p.a.
Skarżąca wskazała, że zgodnie z art. 8 k.p.a. wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść strony, jeżeli nie stoi temu na przeszkodzie interes społeczny. W sprawie widoczny jest skrajny subiektywizm organu w ocenie zgromadzonego materiału dowodowego przejawiający się uznawaniu za wiarygodne dowodów potwierdzających tezę organu i odmawianiu wiarygodności innym dowodom z niezrozumiałych powodów.
W ocenie skarżącej, uchybienia organu doprowadziły do błędnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co spowodowało odmowę stwierdzenia nieważności kwestionowanych orzeczeń. Z przedstawionych w skardze okoliczności jednoznacznie wynika, że decyzje nacjonalizacyjne zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa i powinny być uznane za nieważne.
W odpowiedzi na skargę Minister Gospodarki wniósł o jej oddalenie i podtrzymał prezentowane w sprawie stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga jest niezasadna.
Zdaniem tego Sądu, w niniejszej sprawie Minister Gospodarki trafnie uznał, że kwestionowanym w sprawie orzeczeniom nie można postawić zarzutu wydania ich w warunkach rażącego naruszenia prawa, o którym mowa w art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.
Jeżeli chodzi o ocenę legalności orzeczenia nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1949 r. (ogłoszonego w Monitorze Polskim [...]), jego podstawę materialnoprawną stanowił przepis art. 3 ust. 1 lit. B ustawy. Z przepisu tego wynika, że za odszkodowaniem przejmuje Państwo na własność przedsiębiorstwa przemysłowe nie wymienione pod A, jeżeli zdolne są zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej, niż 50 pracowników. Spod działania tego przepisu wyłącza się przedsiębiorstwa robót budowlanych oraz instalacyjnych bez względu na ilość pracowników, którą zdolne są zatrudnić. Rozporządzenie Rady Ministrów może podwyższyć dolną granicę 50-ciu pracowników w przemyśle wyrobów niepowszechnego użytku, bądź mało zmechanizowanym, bądź o charakterze pionierskim lub sezonowym.
Sąd podzielił stanowisko Ministra Gospodarki, który uznał, że przedsiębiorstwo Fabryki M. Sp. z o. o., znajdujące się w K. nie mieściło się w katalogu przedsiębiorstw o podwyższonej dolnej granicy zdolności zatrudnienia (do 100 osób na jedną zmianę), o których mowa w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 19 grudnia 1946 r. Z kopii rejestru handlowego RHB Nr [...] nadesłanego przez Sąd Rejonowy w P. przy piśmie z dnia 27 kwietnia 2011 r. wynika bowiem, że przedmiotem działalności Fabryki była budowa i eksploatacja fabryki miazgi drzewnej, tektury, papieru i pokrewnych produktów oraz dokonywanie wszelkich interesów wchodzących pośrednio i bezpośrednio w zakres przemysłu papierniczego. Z załącznika Nr 4 do dodatkowego protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 28 września 1949 r. wynika, że wyroby gotowe produkowane przez przedsiębiorstwo w K., to: miazga drzewna, tektura biała, karton. Z protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 30 czerwca 1949 r. wynika też, że na maszynie kartoniarskiej produkowano głównie tekturę białą i sporadycznie tekturę szarą oraz kartoniki do biletów kolejowych, a także że w 1946 r. produkowano miazgę drzewną w stanie suchym, tektury i kartony. Z złącznika Nr 5a tegoż protokołu wynika, że wyroby gotowe według stanu na dzień 21 kwietnia 1949 r. to tektura biała, tektura szara, karton C i miazga drzewna. Z inwentaryzacji Fabryki w K. spisanej na dzień 20 kwietnia 1949 r. (str. 39) wynika, że odbiorcą wyrobów Fabryki była Wytwórnia O. w Warszawie. W piśmie Centralnego Zarządu Przemysłu Papierniczego z dnia 27 maja 1947 r. Naczelnik Wydziału Wytwórczego inż. E. S. stwierdził, że jak w każdej fabryce kartonów istnieje możliwość rozwoju zakładu w kierunku uzupełniającej produkcji kartonaży. Z odpisu zawierającego dane szacunkowe o stanie Fabryki, stwierdzone przez A. G. w dniu 20 lutego 1945 r. wynika, że stan wyrobów gotowych i półfabrykatów obejmował (w tonach) miazgę drzewną i tekturę w rolach i belach oraz (w milach) gotowe bilety kolejowe. Produkcji jako wyrobów gotowych opakowań i kartonaży nie potwierdzają też zgromadzone w sprawie opinie inż. J. B. i inż. M. G., dr hab. inż. S. J., A. L., dr inż. W. C. i dr J. G.
Powyższe dowody wskazują zatem, że przedsiębiorstwo w K. nie było przedsiębiorstwem takim jak stolarnia budowlana i meblarska lub wytwórnia kartonaży i opakowań papierowych, wskazanych w § 1 lit. A pkt 6 i 11 rozporządzenia. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że w przepisach obowiązujących po II wojnie światowej, w dacie zbliżonej do daty wydania tegoż rozporządzenia, kartonaże uważano za jeden z rodzajów opakowań (§ 42 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 23 listopada 1932 r. celem wykonania ustawy z dnia 11 sierpnia 1932 r. o tymczasowym uregulowaniu finansów komunalnych – Dz. U. Nr 113, poz. 937 ze zm.). Kartonażem nie był zatem sam karton jako rodzaj papieru, tj. materiał, z którego można wytworzyć kartonaż (pudełko lub pudło tekturowe).
Rację ma zatem Minister Gospodarki, że przy wydawaniu orzeczenia nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1949 r. znaczenie miała zdolność przedsiębiorstwa w K. do zatrudnienia przy produkcji na jedną zmianę powyżej 50 pracowników. W tej mierze Sąd I instancji podzielił stanowisko Ministra Gospodarki, że na gruncie niniejszej sprawy przesłanka zdolności zatrudnienia pracowników na jednej zmianie jest sporna. Zgromadzone w sprawie dowody w różny sposób wskazują liczbę pracowników możliwych do zatrudnienia w przedsiębiorstwie w dniu 5 lutego 1946 r. Rozbieżne są zwłaszcza ustalenia poczynione przez biegłych i ekspertów, sporządzających opinie na użytek sprawy nacjonalizacyjnej, jak i sprawy nieważnościowej.
Biegli inż. M. G. i inż. J. B. w swojej wspólnej opinii z dnia 9 grudnia 1948 r. przyjęli, że 5 lutego 1946 r. zdolność zatrudnienia przedsiębiorstwa na jedną zmianę wynosiła 38 pracowników i 5 uczniów. Kwestię zatrudnienia na jedną zmianę potraktowano w ten sposób, że ogólną liczbę pracowników zatrudnionych przy produkcji podzielono na 3 (stosownie do liczby zmian), uzyskując średnią zdolność zatrudnienia na jedną zmianę. Przy czym biegli stwierdzili, że stan zatrudnienia przy bileciarni to 16 osób (pracownicy i kierownik). Biegli ustalili, że przy czyszczeniu drewna zastano w toku oględzin 12 osób – pracowników tych pominęli przy ustalaniu zdolności zatrudnienia na jedną zmianę. Z kolei w opinii uzupełniającej z dnia 15 grudnia 1948 r. inż. J. B. wskazał, że określając zdolność zatrudnienia na jedną zmianę należy brać pod uwagę pierwszą zmianę, która prowadzi cały szereg prac przygotowawczych dla następnych zmian lub wykańcza produkcję drugiej lub trzeciej zmiany. Wobec tego biegły uznał, że należy zwiększyć pierwszozmianową obsadę pracowników produkcyjnych do 73 osób i pracowników umysłowych do 7. Biegły ten podwyższył obsadę warsztatowców i pracowników umysłowych. Do zdolności zatrudnienia w przedsiębiorstwie doliczył 12 korowaczy drewna, uznając tę czynność za element procesu technologicznego produkcji ścieru i papieru. Biegły dodał też do zdolności zatrudnienia 16 pracowników bileciarni. Z kolei w opinii uzupełniającej inż. M. G. wskazał, że czyszczenie drzewa winno odbywać się w lesie poprzez zatrudnienie drwali i nie jest to element procesu technologicznego przeróbki drzewa na papier i tekturę (karton). Zdaniem tego biegłego, niezasadne jest dodawanie do zdolności zatrudnienia uczniów. Biegły uważa, że zdolność zatrudnienia należało ustalić na jedną zmianę, a nie na 1-szą zmianę, w związku z tym pracowników przy czyszczeniu drewna winno być 4, a nie 12. Biegły zakwestionował przyjęcie przez inż. J. B. w oświadczeniu uzupełniającym 14 pracowników warsztatu i pomocniczych, uważając, że na jedną zmianę liczba ta to 5 pracowników i 2 uczniów. Jego zdaniem, zdolność zatrudnienia na jedną zmianę pracowników bileciarni wynosiła 11 osób, a nie 16. Biegły ten uważa, że do zdolności zatrudnienia przedsiębiorstwa w K. nie powinno się zaliczać pracowników bileciarni (odrębne przedsiębiorstwo) i korowaczy drewna (drwale zatrudnieni przy produkcji leśnej).
Z kolei z opinii dr hab. inż. S. J. z maja 2013 r. wynika, że dobowe zatrudnienie przy produkcji ścieru wynosiło 48 pracowników, przy czy biegły w ramach procesu technologicznego produkcji ścieru białego wymienia korowanie drewna, nie wliczając do obsady pracowniczej korowaczy. Dobowe zatrudnienie przy produkcji tektury biegły ustalił na 42 pracowników, wliczając w to 12 strugaczy. Przy produkcji biletów dobowe zatrudnienie wyniosło 12 pracowników. Zatrudnienie dodatkowe biegły ustalił na 15 pracowników. Łącznie zdolność zatrudnienia na dobę wyniosła 117 robotników. Maksymalna liczba pracowników pracujących na jedną zmianę wyniosła 39 osób. Biegły pominął pracowników umysłowych.
W swej opinii z grudnia 2013 r. A. L. wskazał, że zdolność zatrudnienia przedsiębiorstwa w K. w dniu 5 lutego 1946 r. należy rozpatrywać w odniesieniu każdej z 3 zmian dobowych. Jeżeli chodzi o pierwszą zmianę obsada pracownicza wynosiła ogółem 52 pracowników. Przy produkcji miazgi drzewnej i tektur zdolność zatrudnienia wyniosła 41 pracowników, w tym 4 pracowników umysłowych oraz 11 pracowników bileciarni. Jeżeli chodzi o 2 i 3 zmianę, zdolność zatrudnienia biegły ustalił na 25 pracowników, wskazując, że na 2 i 3 zmianie nie byli zatrudniani pracownicy pakujący kartony i transportujący miazgę drzewną i karton tekturę do magazynu oraz pracownicy bileciarni. Biegły ten ustalił zdolność zatrudnienia przedsiębiorstwa w K. kierując się możliwościami produkcyjnymi Fabryki istniejącymi na pierwszej zmianie. W opinii biegły pominął korowaczy drewna jako pracowników zatrudnionych przy produkcji.
Mając na uwadze powyższe opinie biegłych znajdujące się w aktach sprawy, zdaniem Sądu I instancji nie można przyjąć, że orzeczenie nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1949 r. zostało wydane w warunkach rażącego naruszenia prawa z art. 156 § 1 k.p.a. Organ orzekający o nacjonalizacji miał bowiem podstawy do przyjęcia, że zdolność zatrudnienia w dniu 5 lutego 1946 r. w przedsiębiorstwie w K. przekraczała 50 pracowników na jedną zmianę. Gdyby bowiem przyjąć wariant wynikający z pierwotnej opinii biegłych inż. J. B. i inż. M. G., że zdolność zatrudnienia pracowników przy produkcji na jedną zmianę (wielkość średnia) wynosi 38 i 5 uczniów (43 osoby), a następnie podwyższyć, w granicach dopuszczalnej interpretacji przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy, zdolność zatrudnienia wynikającą z tej opinii o 4 (z 12) pracowników zatrudnionych przy korowaniu drewna oraz o 4 (z 11-16) pracowników bileciarni, to łączna zdolność zatrudnienia w Fabryce wyniosłaby 51 osób. Sąd I instancji zaznaczył, że liczba ta jest zbliżona do ustaleń poczynionych w najwcześniejszej opinii przez inż. J. S. z dnia 20 stycznia 1947 r., który przyjął stan zatrudnienia w dniu 29 października 1945 r. na ogółem 172 pracowników, co średnio na jedną zmianę daje przy zaokrągleniu w dół 57 osób, natomiast w dniu 20 stycznia 1947 r. na ogółem 137 pracowników, co średnio na jedną zmianę daje przy zaokrągleniu w górę 46 osób. Mając na uwadze ustalenia inż. J. S. wskazujące, że w okresie od 29 października 1945 r. do 20 stycznia 1947 r. redukowano stan zatrudnienia w Fabryce, to znamienne jest to, że liczba pracowników zatrudnionych w tym okresie wynosiłaby średnio 51 osób ((57+46)/2=51). Przy czym, jeżeli chodzi o zdolność zatrudnienia na dzień 4 lutego 1946 r., bardziej prawdopodobna jest liczba przekraczająca 50 pracowników na jedną zmianę, zważywszy na to, że jeszcze w listopadzie 1946 r. liczba pracowników wynosiła 165 (pismo Centralnego Zarządu Przemysłu Papierniczego z dnia 27 maja 1947 r.). Tego rodzaju ustalenia wskazują, na to, że trafne są spostrzeżenia Ministra Gospodarki, który uznał, że spośród znajdujących się w aktach sprawy opinii najbardziej przekonywująca jest opinia A. L. z grudnia 2013 r., który - przy odmienności przyjętych założeń – doszedł do zbliżonych wniosków, stwierdzając, że zdolność zatrudnienia w Fabryce w K. na 1-szą zmianę wynosiła 52 osoby.
W tym kontekście mało wiarygodne są ustalenia eksperta dr hab. inż. S. J., który przyjął zdolność zatrudnienia na jedną zmianę na 39 osób, a więc podobnie jak w pierwotnej opinii inż. M. G. i inż. J. B., którzy przyjęli liczbę 38 pracowników, która to liczba pomija uczniów, pracowników kontraktowych - korowaczy drewna i pracowników bileciarni, a więc opiera się na wąskim rozumieniu pojęcia "pracownika". Sąd I instancji zwrócił uwagę, że wnioskowana przez dr hab. inż. S. J. liczba pracowników jest bliska tej, jaka wynika z pierwotnej opinii inż. M. G. i J. B., która zakłada ścisłe rozumienie zwrotu "przy produkcji", ponieważ: 1) w ramach procesu produkcji miazgi drzewnej, pomija tzw. koronowanie drewna jako czynność technologiczną w zakresie przygotowania surowca (ściętego drewna) do dalszej produkcji; 2) w ramach rzeczywistej działalności przedsiębiorstwa w K. pomija dodatkową produkcję biletów kolejowych.
Z powyższego wynika, że w niniejszej sprawie już na etapie sprawy nacjonalizacyjnej wystąpiły istotne problemy interpretacyjne w zakresie rozumienia przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy na tle stanu faktycznego niniejszej sprawy. Znajduje to wyraz w rozbieżnych opiniach biegłych inż. M. G. i J. B.. Następnie uwidacznia się to w wydanych w sprawie nacjonalizacyjnej aktach, tj. w postanowieniu Głównej Komisji ds. Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] czerwca 1947 r. i w postanowieniu tej Komisji z dnia [...] grudnia 1948 r., do którego zdanie odrębne zgłosił M. H. W pierwszym postanowieniu (wydanym przed uzyskaniem powyższych opinii) przyjęto 48 pracowników zatrudnionych (średnio) na jedną zmianę, z pominięciem korowaczy drewna, natomiast w drugim postanowieniu (wydanym po uzyskaniu powyższych opinii) przyjęto 62 pracowników zatrudnionych na 1-szą zmianę, podwyższając liczbę pracowników warsztatowych, dodając korowaczy drewna i pracowników bileciarni. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że liczba 62 pracowników jest zbliżona do tej, jaka została ustalona w protokole spisanym w dniu 20 maja 1947 r., gdzie ustalono, że liczba pracowników mających bezpośredni wpływ na ciągłość produkcji wyłącznie na 1-szej zmianie wynosiła 59 osób.
Zdaniem Sądu I instancji, wydane w takich warunkach orzeczenie nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...] lutego 1949 r. nie mogło być uznane jako wydane w warunkach rażącego (a więc oczywistego) naruszenia prawa z art. 156 § 1 Kpa.
Odnosząc się zaś do oceny legalności orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...] sierpnia 1950 r. wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa: Fabryka M.vw K., Sąd I instancji podzielił stanowisko Ministra Gospodarki, że także to orzeczenie nie zostało wydane w warunkach rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Sąd ten wskazał, że przedmiot zaskarżenia wynikający z wniosku o stwierdzenie nieważności, następnie sprecyzowany w pismach z dnia 27 lutego 2012 r., 13 czerwca 2012 r. i 24 marca 2014 r. dotyczył orzeczenia zatwierdzającego protokół zdawczo-odbiorczy w części odnoszącej się do przejęcia jako składnika znacjonalizowanego przedsiębiorstwa w K. nieruchomości oznaczonych jako działki nr [...] i [...]. Sąd ten podzielił stanowisko Ministra Gospodarki, że wskazane wyżej nieruchomości stanowiły majątek nieruchomy wchodzący w skład znacjonalizowanego przedsiębiorstwa w K. jako zorganizowanej całości, o którym mowa w przepisie art. 6 w zw. z art. 40 § 1 pkt 3 Kh.
Nie budziło wątpliwości stron i Sądu I instancji to, że możliwe było przejęcie przez Państwo przedmiotowych nieruchomości w zakresie, w jakim znajdowały się na nich m.in.: budynki, hale, magazyny, barak, zbiorniki wody, garaż, warsztat, stolarnia, cieplarnia, bocznica kolejowa, służące do prowadzenia produkcji miazgi drzewnej i tektury, o których mowa w załączniku Nr 2 do protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 30 czerwca 1949 r., uzupełnionego protokołem zdawczo-odbiorczym z dnia 28 września 1949 r. o urządzenia kanalizacyjne (teren fabryczny). Spór dotyczy natomiast tego, czy przejęciu podlegał dom mieszkalny wraz z ogrodem jako składnik służący do prowadzenia przedsiębiorstwa w K.. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że ze zgromadzonej dokumentacji wynika, iż Bilans zamknięcia za rok 1946 wymienia w ramach majątku stałego budynek mieszkalny. Z odpisu wierzytelnego pełnomocnictwa z dnia 27 marca 1947 r. udzielonego Ks. Bp. S. A. wynika, że w ramach przejęcia Fabryki w K. ma on upoważnienie do zajęcia służbowych mieszkań dla pracowników. W protokole z oględzin Fabryki w K. z dnia 29 listopada 1948 r. biegli M. G. i J. B. wskazali, że teren fabryki obejmuje właściwy teren fabryki oraz teren willi z oranżerią i ogrodem, a działka zajęta pod posesję mieszkalną zawiera 3500 m2. Biegli zauważyli, że na gruncie znajduje się budynek administracyjny, który na parterze zawiera pomieszczenia socjalne – świetlicę, szatnie, natryski, pokój sanitarny, a na piętrze są biura administracyjne i czteroizbowe mieszkanie służbowe. Na poddaszu są dwa mansardowe pokoje mieszkalne. W protokole stwierdzono, że ze względu na rozbudowę urządzeń socjalnych zmieniono przeznaczenie budynku administracyjnego, który pierwotnie służył tylko do celów biurowych i mieszkalnych, posiadając tylko jako jedną izbę świetlicę. Po dniu 5 lutego 1946 r. wykonano łaźnię, szatnie, nową świetlicę i czytelnię oraz pokój sanitarny. Z treści protokołu zdawczo-odbiorczego z dnia 30 czerwca 1949 r. wynika, że dopiero w 1948 r. dostosowano budynek administracyjny do potrzeb socjalnych Fabryki dobudowując takie pomieszczenia jak świetlica, czytelnia, szatnia i pokój sanitarny. Z załączników Nr 2 i 4 do protokołu zdawczo-odbiorczego z 30 czerwca 1949 r. wynika, że dom mieszkalny zawierał na II piętrze 3 pokoje gościnne i jeden pokój służbowy. Z map znajdujących się w t. II akt administracyjnych wynika, że dom mieszkalny był oparkaniony i że oparkaniony był też teren fabryczny. Powyższe dowody wskazują zatem, że w dacie 5 lutego 1946 r. funkcję socjalną w zakładzie pracy, jakim było przedsiębiorstwo w K., spełniał budynek mieszkalny i budynek administracyjny, w których były pokoje gościnne i mieszkania służbowe. Mając na uwadze, że jedynym udziałowcem Fabryki M. sp. z o. o. z siedzibą w P. (właściciela Fabryki w K.) była osoba prawna - Drukarnia i Księgarnia S. sp. z o.o. z siedzibą w P., nie można zdaniem Sądu I instancji przyjąć, że dom mieszkalny, znajdujący się na nieruchomości w K. służył celom prywatnym np. osoby fizycznej - wspólnika Spółki i jego rodziny. Z odpisu wierzytelnego pełnomocnictwa z dnia 27 marca 1947 r. udzielonego Ks. Bp. S. A. wynika, że Fabryka potrzebowała mieszkań służbowych dla pracowników. Ze zgromadzonych dowodów wynika, że dopiero w 1948 r. dominującą funkcję socjalną na terenie Fabryki przejął budynek administracyjny, w którym wybudowano nowe pomieszczenia socjalne dla pracowników. Trafne są zatem spostrzeżenia Ministra Gospodarki, że przedmiotowa nieruchomość była wykorzystywana dla potrzeb działalności produkcyjnej i działalności pozaprodukcyjnej przedsiębiorstwa w K. Grunt ten nie stanowił własności osoby trzeciej, lecz Fabryki M. Sp. z o. o. w P., która prowadziła przedsiębiorstwo w K. Grunt ten i budynek mieszkalny były wykazywane w 1946 r. jako składniki bilansowe przedsiębiorstwa w K. Okoliczności tej nie zmienia oddzielenie terenu mieszkalnego od terenu fabrycznego ogrodzeniem. Istotne jest też to, że przedstawiciel właściciela nie zgłaszał zarzutu wyłączenia domu mieszkalnego z ogrodem ze składników majątkowych ulegających przejęciu rzez Państwo, lecz żądał wyłączenia wkładu oszczędnościowego w Społecznym Funduszu Oszczędnościowym (protokół zdawczo-odbiorczy z dnia 30 czerwca 1949 r. – str. 6, podpisany także przez adw. dr J. K., pełnomocnika Spółki "K."). Wobec tego mienie nieruchome Fabryki w K. zasadnie umieszczono w protokole zdawczo-odbiorczym, zatwierdzonym orzeczeniem Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...] sierpnia 1950 r.
Odnosząc się do zarzutów skargi, Sąd I instancji zwrócił uwagę, że dla niniejszej sprawy nie była przydatna opinia dr inż. W. C. oraz dr J. G. na okoliczność wykazania należenia przedsiębiorstwa w K. do grupy zakładów mało zmechanizowanych i o charakterze sezonowym. Trzeba mieć na uwadze, że rozporządzenie z dnia 19 grudnia 1946 r. podwyższające dolną granicę zdolności zatrudnienia do 100 pracowników na jedną zmianę dotyczyło konkretnych rodzajów przedsiębiorstw. Przedsiębiorstwo w K. – jak wskazano wyżej – nie mieściło się w katalogu wytwórni kartonaży i opakowań papierowych, ponieważ produkt gotowy tej Fabryki obejmował miazgę drzewną (ścier), karton (tekturę) i bilety kolejowe.
Jeżeli chodzi o doliczenie korowaczy do liczby pracowników mogących być zatrudnionymi na jedną zmianę, Sąd I instancji zwrócił uwagę, że przepis art. 3 ust. 1 lit. B ustawy wskazuje na pracowników zatrudnionych przy produkcji. Proces produkcyjny w przedsiębiorstwach produkcyjnych z założenia oznacza zespół czynności, w ramach których następuje przekształcenie surowca w wyrób gotowy - produkt przeznaczony na sprzedaż. W ramach interpretacji tego przepisu i mając na uwadze stan faktyczny niniejszej sprawy można by przyjąć, że korowanie drzewa jest elementem procesu produkcji miazgi drzewnej. Wszystko zależy od tego, jak szeroko rozumie się pojęcie procesu produkcji. Nie można wykluczyć takiego założenia, że skoro ścięte drewno było przywożone do Fabryki, to aby trafić na linię produkcyjną winno być wcześniej przygotowane do dalszej obróbki. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że inż. J. S. w swojej opinii za pracowników przedsiębiorstwa w K. uznał strugaczy drewna. W swoich opiniach dr inż. W. C. i dr J. G. oraz dr hab. inż. S. J. ujęli w ramach procesu technologicznego produkcji ścieru czynność korowania drewna (schemat). Kwestia ta jest zatem różnie rozumiana i wobec tego ujęcie w ramach nacjonalizacji przedsiębiorstwa w K. korowaczy drewna nie mogło być kwalifikowane jako działanie z rażącym naruszeniem prawa. Dodatkowo z przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nie wynika, co należy rozumieć przez pracowników przedsiębiorstwa. Sąd I instancji wskazał, że przepisy obowiązujące 5 lutego 1946 r. różnie kwalifikowały zatrudnionych, wyróżniając robotników, pracowników umysłowych, a dodatkowo młodocianych i uczniów (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 marca 1928 r. o umowie o pracę pracowników umysłowych, Dz. U. Nr 35, poz. 323 ze zm., rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16 marca 1928 r. o umowie o pracę robotników, Dz. U. Nr 35, poz. 324 ze zm., ustawa z dnia 2 lipca 1924 r. w przedmiocie pracy młodocianych i kobiet, Dz. U. Nr 65, poz. 636 ze zm.). Z tych względów należało przyjąć, że przepis art. 3 ust. 1 lit. B ustawy operuje szerokim pojęciem pracownika, niezależnie od możliwej formy zatrudnienia przy wykonywaniu pracy. Istotne zatem było to, czy do prowadzenia produkcji ścieru niezbędna była praca korowaczy drewna. Jeżeli przyjąć, że tak, to w ramach ustalania zdolności zatrudnieniowych przy produkcji należałoby brać pod uwagę także tego typu pracowników. Forma zatrudnienia nie ma tu znaczenia decydującego.
Co do przyjęcia jako kryterium nacjonalizacyjnego możliwości zatrudnienia na pierwszej zmianie Sąd I instancji zwrócił uwagę na cel ustawy. Ustawa nacjonalizacyjna była elementem przebudowy ustroju społeczno-gospodarczego, a zatem założeniem ustawodawcy nie było przejmowanie drobnych przedsiębiorstw, mających marginalne znaczenie dla gospodarki socjalistycznej. Zamierzeniem ustawodawcy było przejęcie przedsiębiorstw prowadzonych w większym rozmiarze. Wobec tego przejęcie dokonywane w trybie art. 3 ust. 1 lit. B ustawy odnosiło się do przedsiębiorstw mogących osiągnąć określoną moc zatrudnieniową. Przy czym, jeżeli chodzi o konkretne przedsiębiorstwo, istotne było ustalenie jego pełnej zdolności zatrudnieniowej, mając na uwadze charakter danego przedsiębiorstwa. Jeżeli zatem w przedsiębiorstwie w K. podstawowy tok produkcji odbywał się na pierwszej zmianie, można przyjąć, że tego rodzaju pełne zdolności zatrudnieniowe były miarodajne z punktu widzenia jego nacjonalizacji. Trudno zatem założyć, że ustawodawcy chodziło o ustalenie średniej, czy minimalnej zdolności zatrudnieniowej w przedsiębiorstwie. Chodziło raczej o ustalenie pełnej mocy zatrudnieniowej przedsiębiorstwa na bazie posiadanych środków produkcji. Tylko takie założenie ma sens, jeżeli weźmie się pod uwagę działanie przedsiębiorstwa wedle ówczesnej zasady rozrachunku gospodarczego, polegającej na pokrywaniu kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa z wypracowanych zysków (por. uchwała Rady Ministrów z dnia 19 lutego 1949 r. o wprowadzeniu planowego systemu oszczędzania w gospodarce narodowej i zadaniach oszczędnościowych na 1949 r. - M. P. Nr A-11, poz. 127). Z przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy wynika, że przejmowane przedsiębiorstwa przemysłowe muszą być zdolne zatrudnić przy produkcji na jedną zmianę więcej niż 50 pracowników. Przepis ten nie odwołuje się do uśrednionego (matematycznego) zatrudnienia na jedną zmianę. Ustawodawca zainteresowany był ustaleniem rzeczywistych zdolności zatrudnieniowych przedsiębiorstw na jednej zmianie. W zależności od typu przedsiębiorstwa w grę wchodziła zdolność zatrudnienia na 1-szą zmianę lub na innych zmianach, w zależności od tego jaka zmiana była reprezentatywna dla typowej produkcji danego przedsiębiorstwa. Zagadnienie to wiąże się z przyjęciem określonej wykładni przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy. Sąd I instancji zwrócił uwagę, że inż. J. B. w opinii uzupełniającej i A. L. w swojej opinii uznali, że dla ustalenia rzeczywistej zdolności zatrudnieniowej przedsiębiorstwa w K. należy przyjąć zatrudnienie na 1-szej zmianie. Także z pierwotnej opinii inż. M. G. i inż. J. B. (str. 5) wynika, że w czasie jednej, dziennej zmiany zatrudniana jest większa liczba personelu, obliczona dla opakowania i zbrelowania produkcji wykonanej w ciągu wszystkich trzech zmian. Z kolei inż. J. B. w swojej uzupełniającej opinii wskazał, że pierwsza dzienna zmiana ma za zadanie przeprowadzić cały szereg prac przygotowawczych dla następnych zmian lub wykończyć produkcję drugiej lub trzeciej zmiany. Zdaniem Sądu I instancji, stanowisku takiemu nie sposób odmówić racjonalności. Wobec tego ujęcie w ramach nacjonalizacji przedsiębiorstwa w K. pracowników zatrudnionych na 1-szej zmianie także nie mogłoby być kwalifikowane jako działanie z rażącym naruszeniem prawa.
Odnosząc się natomiast do zarzutu zaliczenia produkcji kartoników biletowych do produkcji w Fabryce w K., Sąd I instancji zwrócił uwagę, że dla oceny rzeczywistych zdolności zatrudnieniowych przedsiębiorstwa nie miał znaczenia status własnościowy środków produkcji. Z przepisów art. 6 ustawy i § 75 rozporządzenia wykonawczego wynika bowiem, że przejęcie przedsiębiorstwa obejmowało wszystkie składniki niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania, niezależnie od tego czyją stanowiły własność (por. wyrok NSA z dnia 14 maja 1998 r., sygn. akt IV SA 628/98). Skoro więc Fabryka w K. faktycznie produkowała w dniu 5 lutego 1946 r. bilety kolejowe, to w ocenie Sądu I instancji należało ocenić zdolność zatrudnieniową tego przedsiębiorstwa także w tym profilu produkcyjnym.
W skardze kasacyjnej Fabryka M. Sp. z o.o. w P. zaskarżyła powyższy wyrok w całości, zarzucając:
I. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię, tj.:
1) art. 6 ustawy z dnia 3.01.1946 r. o przejęciu na własność państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej, dalej: ustawa nacjonalizacyjna, w zw. z art. 40 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27.06.1934 r. Kodeks handlowy, dalej k.h., poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że należące do Fabryki M. Sp. z o.o. nieruchomości niezwiązane z działalnością przedsiębiorstwa wchodziły w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości i jako takie podlegały nacjonalizacji, podczas gdy przedmiotowe nieruchomości stanowiące własność Fabryki M. Sp. z o.o. nie były związane z działalnością produkcyjną przedsiębiorstwa i jako takie nie wchodziły w jego skład jako zorganizowanej całości, wobec czego nie mogły podlegać nacjonalizacji;
2) art. 2 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z art. 3 ust. 1 lit. A ustawy nacjonalizacyjnej poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że mienie poniemieckie podlegające nacjonalizacji na podstawie przepisu "art. 2 ust." ustawy nacjonalizacyjnej mogło być przedmiotem nacjonalizacji również na podstawie przepisu art. 3 ust. 1 lit. A ustawy nacjonalizacyjnej, podczas gdy ten sam przedmiot, zgodnie z ustawą nacjonalizacyjną, nie mógł być znacjonalizowany jednocześnie na mocy dwóch odrębnych podstaw prawnych;
II. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 6 ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z przepisem § 17 w zw. z § 24 w zw. z § 30 w zw. z § 68 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30.01.1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstwa na własność Państwa, dalej rozporządzenie wykonawcze, polegające na tym, że Sąd I instancji nie będąc związany zarzutami skargi oraz powołaną podstawą prawną nie wyszedł poza ich granicę, podczas gdy w przedmiotowej sprawie powinien to uczynić, w szczególności w odniesieniu do terminu oraz trybu wszczęcia postępowania nacjonalizacyjnego oraz terminu wniesienia wniosku o wznowienie postępowania nacjonalizacyjnego, gdyż z uwagi na ich niezachowanie orzeczenia nacjonalizacyjne wydane zostały z rażącym naruszeniem prawa;
2) art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. polegające na dokonaniu błędnej oceny stanu faktycznego oraz błędnej kontroli dokonanej przez organ administracji publicznej oceny zgromadzonych w toku postępowania dowodów, a w konsekwencji na sporządzeniu nieprecyzyjnego uzasadnienia, na podstawie którego niemożliwe jest dokonanie jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia przyjętej przy wydawaniu zaskarżonego wyroku, podczas gdy w treści przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. wskazane są niezbędne elementy uzasadnienia, które powinny prowadzić do jednoznacznego odtworzenia sposobu rozumowania Sądu, który doprowadził do wydania danego orzeczenia;
3) art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7, 8, 9 oraz art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. polegające na oddaleniu zamiast uwzględnienia skargi, a w konsekwencji nieuchyleniu decyzji organu administracji publicznej, pomimo że nie wyjaśniono w sposób wyczerpujący i przekonywający okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, co skutkowało nienależytym i niewyczerpującym wyjaśnieniem przyjętych podstaw rozstrzygnięcia, mających wpływ na wynik sprawy,
a w konsekwencji
4) naruszenie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 polegające na błędnym przyjęciu, że orzeczenie Nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...].02.1949 r. o przejęciu na własność Państwa, w części dotyczącej Fabryki M. Sp. z o.o. oraz orzeczenie Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...].08.1950 r., wydane w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa Fabryka M. Sp. z o.o. nie zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa, a tym samym na stwierdzeniu, że nie zaktualizowały się przesłania pozwalające na stwierdzenie ich nieważności, podczas gdy zaskarżone orzeczenie wydane zostały z rażącym naruszeniem prawa, a także bez podstawy prawnej, w związku z czym spełniły się przesłanki warunkujące stwierdzenie ich nieważności.
W oparciu o powyższe zarzuty wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi poprzez stwierdzenie nieważności orzeczenia Nr [...] Ministra Przemysłu i Handlu z dnia [...].02.1949 r. o przejęciu na własność Państwa, w części dotyczącej Fabryki M. Sp. z o.o. oraz orzeczenia Ministra Przemysłu Lekkiego z dnia [...].08.1950 r. wydanego w porozumieniu z Przewodniczącym Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego w sprawie zatwierdzenia protokołu zdawczo-odbiorczego przedsiębiorstwa Fabryka M. Sp. z o.o., ewentualnie uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Nadto wniesiono o zasądzenie od organu administracji publicznej na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu podniesiono, że w czasie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej na gruncie polskiego porządku prawnego obowiązywał Kodeks handlowy z 1934 r. (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27.06.1934 r. - Kodeks handlowy). Zgodnie z art. 40 tego rozporządzenia, zbycie przedsiębiorstwa obejmowało "wszystko, co wchodzi w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości." W świetle powyższego należy więc uznać, że regulacja zawarta w przepisie art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej musi być interpretowana w związku z przytoczoną powyżej definicją zbycia przedsiębiorstwa. Dokonanie wykładni w/w przepisów prowadzi do jednoznacznego wniosku, że przedmiotem przejęcia na rzecz Państwa na zasadzie ustawy nacjonalizacyjnej mogła być tylko fabryka jako przedsiębiorstwo stanowiące zorganizowaną całość, a nie cały majątek należący do właściciela przedsiębiorstwa. Innymi słowy, przejęciu na własność Państwa mogły podlegać jedynie te składniki majątkowe, które były ściśle związane z działalnością przedsiębiorstwa i stanowiły element niezbędny do jego normalnego funkcjonowania. Taka wykładnia w/w przepisów znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych, m.in. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 grudnia 1999 r, sygn. akt IV SA 2484/98.
Ujęcie przedsiębiorstwa, jako przedmiotu nacjonalizacji, znajdowało również potwierdzenie w doktrynie powojennej i optowali za nim komentatorzy ustawy nacjonalizacyjnej analizujący ją w czasie, w którym była ona stosowana. Wskazać należy w szczególności stanowisko Alfreda Krausa, który jednoznacznie podnosił, iż "przedmiotem przejęcia jest przedsiębiorstwo jako zorganizowana jednostka gospodarcza - a więc twór, przedstawiający z uwagi na skoncentrowane w nim środki produkcyjne, jak maszyny, siły pędne, odpowiednio zbudowane budynki składy surowców, urządzenia biurowe itd. - zdolność wytwarzania i pozbywania pewnych dóbr. Twór ten nie musi się pokrywać z majątkiem podmiotu prawnego, który dane przedsiębiorstwo prowadził. Nawet wtedy, gdy podmiotem tym jest osoba prawna prawa handlowego (spółka akcyjna, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) - odróżnić trzeba majątek tego podmiotu od przedsiębiorstwa będącego częścią majątku tego podmiotu. Państwo nie przejmuje na zasadzie ustawy z 3. I. br. podmiotów prawnych, trudniących się pewnymi przemysłami - lecz tylko same przedsiębiorstwa - a więc tylko przedmioty majątkowe, które jako składnik przedsiębiorstwa są potrzebne do podtrzymania jego funkcjonowania.’’ Ten sam autor wskazał również, że "przejęcie nie powinno wyjść poza granice tych elementów składowych przedsiębiorstwa, które są potrzebne, by przedsiębiorstwo prowadzić w rozmiarach, w jakich funkcjonowało w chwili przejęcia. (...) Jeżeli natomiast obiekt fabryczny lub dane ciało hipoteczne poza przedsiębiorstwem obejmuje inne grunta, domy itd., nie podlegają one moim zdaniem przejęciu".
Skarżąca nie zgodziła się też z wykładnią przepisu art. 2 ust. 1 w zw. z art. 3 ust. 1 lit. A ustawy nacjonalizacyjnej dokonaną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Nie sposób jej zdaniem zaaprobować twierdzenia, że rzecz, która z mocy prawa przeszła na własność Państwa na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, mogła stanowić później podstawę nacjonalizacji przedsiębiorstwa na mocy przepisu art. 3 ust. 1 lit. A tejże ustawy. W niniejszej sprawie maszyna do produkcji kartoników biletowych, która znalazła się w posiadaniu Fabryki M. Sp. z o.o. na skutek zainstalowania jej tam przez zarząd okupacyjny, nie mogła stanowić podstawy nacjonalizacji na podstawie przepisu art. 3 ust. 1 lit. A ustawy nacjonalizacyjnej, gdyż jako mienie poniemieckie z mocy prawa przeszła na własność Państwa na podstawie art. 2 ust. 1 tejże ustawy. W świetle powyższego bezspornym pozostaje, że ten sam przedmiot nie mógł zostać znacjonalizowany na podstawie dwóch odrębnych przepisów stanowiących dwie niezależne od siebie podstawy przejęcia mienia na własność Państwa. Skarżąca kasacyjnie podniosła, że zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18.05.2011 r., I OSK1145/10, "przepis art. 6 ustawy nacjonalizacyjnej prawidłowo odczytany wraz z § 75 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz.U. Nr 16, poz. 62 ze zm.) prowadził wyłącznie do takiego wniosku, że przejęcie przedsiębiorstwa na podstawie art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz.U. Nr 3, poz. 17 ze zm.) obejmowało wszystkie składniki niezbędne do jego prawidłowego funkcjonowania." Nie sposób więc zgodzić się z konstatacją Sądu, w myśl której w/w maszyna do produkcji kartoników biletowych stanowiła element niezbędny do prawidłowego funkcjonowania znacjonalizowanego przedsiębiorstwa Fabryki M. Sp. z o.o., gdyż z materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania administracyjnego przeprowadzonego w niniejszej sprawie jednoznacznie wynika, że produkcja kartoników biletowych nie była związana z głównych przedmiotem działalności przedsiębiorstwa, a ponadto miała charakter jedynie tymczasowy i prowadzona była na wyraźne polecenie organów państwowych.
Nadto skarżąca podniosła, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wydając zaskarżony wyrok, nie odniósł się w ogóle do kwestii terminów oraz trybów obowiązujących w postępowaniu administracyjnym, nie dokonał wykładni ani subsumpcji przepisu art. 3 ust. 6 ustawy nacjonalizacyjnej oraz przepisu § 68 rozporządzenia wykonawczego, a w konsekwencji dopuścił się naruszenia przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a., które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Minister Rozwoju wniósł o jej oddalenie i zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Stosownie do art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.), dalej p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania.
W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. Wobec tego Naczelny Sąd Administracyjny przeszedł do zbadania zarzutów kasacyjnych.
Przechodząc w pierwszej kolejności do oceny zarzutów naruszenia przepisów postępowania wskazać należy, że nie są one usprawiedliwione.
Trafnie podnosi organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a w związku z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 3 ust. 6 ustawy z dnia 3 stycznia 1946 r. o przejęciu na własność Państwa podstawowych gałęzi gospodarki narodowej (Dz. U. Nr 3, poz. 17 ze zm.), dalej: ustawa nacjonalizacyjna, w zw. z § 17, § 24, § 30 i § 68 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz. U. Nr 16, poz. 62 ze zm.), dalej także: rozporządzenie wykonawcze.
Należy zauważyć, że zarzut naruszenia art. 134 § 1 p.p.s.a. może być usprawiedliwiony tylko wówczas, gdyby w postępowaniu administracyjnym popełniono uchybienia na tyle istotne, a przy tym oczywiste, że Sąd I instancji powinien je dostrzec i uwzględnić, bez względu na treść zarzutów sformułowanych w skardze wniesionej do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W niniejszej sprawie tego rodzaju uchybienia Organu nie miały miejsca. Organ w sposób prawidłowy ustalił, że postępowanie nacjonalizacyjne w odniesieniu do przedmiotowego przedsiębiorstwa zostało wszczęte w terminie wskazanym w ustawie nacjonalizacyjnej. Na podstawie zarządzenia Ministra Przemysłu i Handlu z dnia 30 listopada 1946 r. przedmiotowe przedsiębiorstwo zostało umieszczone w wykazie szóstym przedsiębiorstw przechodzących na własność Państwa, ogłoszonym w Monitorze Polskim [...]. Postępowanie nacjonalizacyjne zostało zatem wszczęte w dniu 28 grudnia 1946 r., tj. w ustawowym terminie, zakreślonym w art. 3 ust. 6 ustawy nacjonalizacyjnej, w brzmieniu nadanym mu przez art. 1 ust. 1 dekretu z dnia 20 grudnia 1946 r. o zmianie ww. ustawy (Dz. U. z 1946 r. Nr 105, poz. 66), czyli przed dniem 31 marca 1947 r. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego i sądów administracyjnych (por. wyrok SN z dnia 8 marca 2001 r., sygn. akt III RN 176/00; wyrok WSA w Warszawie z dnia 29 czerwca 2004 r., sygn. akt IV SA 2477/03), datą wszczęcia postępowania nacjonalizacyjnego jest data ogłoszenia w dzienniku urzędowym województwa wykazu przedsiębiorstw przechodzących na rzecz Państwa lub innych osób prawnych prawa publicznego oraz przejmowanych na własność Państwa.
Wprawdzie w treści § 24 ww. rozporządzenia wykonawczego wskazano, że Przewodniczący Głównej Komisji ogłasza wykazy przedsiębiorstw w dzienniku urzędowym województwa, na którego terenie położone jest przedsiębiorstwo, jednakże ogłoszenie tego wykazu w dzienniku ogólnopolskim - Monitorze Polskim (ogólnie dostępnym tak samo jak lokalne dzienniki urzędowe), zamiast w dzienniku o charakterze lokalnym stanowi w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego nieistotne uchybienie procesowe, które nie powoduje, że decyzja nacjonalizacyjna została wydana z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Zgodzić się należy z organem, że za błędne należy uznać stanowisko wyrażone w skardze kasacyjnej, że w odniesieniu do przedmiotowego przedsiębiorstwa postępowanie nacjonalizacyjne nigdy nie zostało wszczęte. Okoliczność, że postępowanie to zostało wszczęte i toczyło się potwierdza całokształt dokumentacji archiwalnej zgromadzonej w przedmiotowej sprawie, w tym dokumentów wskazujących na aktywny udział strony skarżącej w tym postępowaniu, celem obrony swoich praw.
Odnosząc się do argumentacji strony skarżącej, że nawet przy przyjęciu, że postępowanie nacjonalizacyjne względem przedsiębiorstwa skarżącej zostało wszczęte z dniem 28 grudnia 1946 r., winno się ono zakończyć wydaniem orzeczenia w przedmiocie jego przejęcia do dnia 31 grudnia 1946 r., w myśl art. 3 ust. 6 ustawy nacjonalizacyjnej w brzmieniu obowiązującym do dnia wejścia w życie ww. dekretu nowelizującego tę ustawę, należy wskazać, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie. Wyjaśnienia wymaga, że ww. dekret wszedł w życie z dniem ogłoszenia, tj. z dniem 30 grudnia 1946 r. i nie zawierał przepisów przejściowych dotyczących postępowań nacjonalizacyjnych wszczętych i niezakończonych w tej dacie. Z utrwalonej linii orzeczniczej Trybunału Konstytucyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego wynika, ze w przypadku braku uregulowania przez ustawodawcę sposobu rozstrzygania problemów intertemporalnych, w prawie publicznym, stosuje się regułę bezpośredniego działania ustawy nowej. Nie stoi to w sprzeczności z ogólną zasadą nieretroaktywności, bowiem chodzi o stosowanie przepisów nowych do postępowań, które jeszcze nie zostały zakończone, jak to ma miejsce w stanie faktycznym niniejszej sprawy. W wyroku z dnia 10 maja 2004 r., sygn. akt SK 39/03, Trybunał Konstytucyjny stanął na stanowisku, że: "Ustawodawca w wypadku regulacji zagadnień intertemporalnych dysponuje znaczną, choć nie nieograniczoną swobodą. Stanowiąc nowe prawo, może nawet nadawać mu moc wsteczną, jakkolwiek w tym zakresie jego możliwości wyznacza acquis constitutionnel ukształtowany na tle art. 2 Konstytucji. Ustawodawca ma więcej swobody w zakresie czasowego działania nowych przepisów w odniesieniu do stosunków w toku, określając ich prawny reżim. Może bowiem przewidywać bezpośrednie działanie nowych przepisów ("przechwycenie sprawy" przez reżim nowego prawa, od daty jego wejścia w życie). Może także przewidzieć dalsze stosowanie dawnej ustawy wobec takich stosunków. Gdy ustawodawca milczy w kwestii intertemporalnej, zasadniczo przyjmuje się, że zakres stosowania ustawy jest wyznaczony gdy idzie o datę początkową - datą jej wejścia w życie. To oznacza, że ustawę nową należy stosować także co do stosunków zaistniałych wcześniej (zasada bezpośredniego działania ustawy nowej, od daty jej wejścia w życie).". Analogiczne stanowisko zaprezentowano w postanowieniu Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 września 2010 r., sygn. akt I FZ 275/10. Dodatkowo Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że: "Z retroaktywnym działaniem prawa mamy zaś do czynienia wtedy, gdy nowe prawo stosuje się do zdarzeń "zamkniętych w przeszłości", zakończonych przed wejściem w życie nowych przepisów. Tak rozumianą retroaktywność odróżnia się od retrospektywności prawa, która występuje wówczas, gdy przepisy nowego prawa regulują zdarzenia bądź stosunki prawne o charakterze "otwartym", "ciągłym", takie, które nie znalazły jeszcze swojego zakończenia ("stosunki w toku"), które rozpoczęły się, powstały pod rządami dawnego prawa i trwają dalej, po wejściu w życie przepisów nowej ustawy (vide uchwała NSA, sygn. akt I OPS 1/06, wyrok TK z 18 października 2006 r., sygn. akt P 27/05, OTK-A nr 9 z 2006 r., poz. 124). Podobnie wypowiedział się także NSA w wyroku z dnia 11 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2267/12.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, nie sposób wywieść, jak to czyni skarżąca kasacyjnie, że "za niedopuszczalną" uznać należy zmianę przepisów w toku postępowania nacjonalizacyjnego i orzekanie na podstawie przepisów, które weszły w życie już w jego toku. Wskazać należy, iż w dacie wydania kwestionowanego orzeczenia nacjonalizacyjnego obowiązywały przepisy ustawy nacjonalizacyjnej w brzmieniu nadanym jej dekretem o zmianie ustawy nacjonalizacyjnej, który wszedł w życie w dniu 30 grudnia 1946 r. W tej dacie art. 3 ust. 6 ustawy nacjonalizacyjnej stanowił, że: "Orzeczenie w trybie niniejszego artykułu może nastąpić tylko wówczas, jeżeli przed dniem 31 marca 1947 r. zostało wszczęte postępowanie o przejęciu przedsiębiorstwa na własność Państwa". Tym samym, zasadnie organy nacjonalizacyjne - wobec niezawarcia w ww. dekrecie przepisów przejściowych - wzięły pod uwagę stan faktyczny i prawny aktualny na datę orzekania. Nie sposób zatem podzielić poglądu skarżącej kasacyjnie, że z tego względu doszło do wydania orzeczeń nacjonalizacyjnych z rażącym naruszeniem prawa.
W kwestii wznowienia postępowania nacjonalizacyjnego, pomimo niezachowania terminu do złożenia wniosku w tym przedmiocie wskazać należy, że jak wynika z materiału dowodowego sprawy, postanowieniem Głównej Komisji do spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw z dnia [...] czerwca 1947 r., skreślono przedmiotowe przedsiębiorstwo z wykazu przedsiębiorstw podlegających przejęciu na własność Państwa. W dniu 14 lipca 1948 r. Centralny Zarząd Przemysłu Papierniczego wystąpił do Głównej Komisji do spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie z wnioskiem o wznowienie postępowania, wskazując, że "Główna Komisja oparła zaskarżone postanowienie przede wszystkim na opinii biegłego inż. J. S. - przeciwko wymienionemu oraz kierownictwu Komisji Nacjonalizacyjnej przy Centralnym Zarządzie Przemysłu Papierniczego toczy się obecnie postępowania karne, a względem podejrzanych zastosowano jako środek zapobiegawczy tymczasowe aresztowanie". Mając powyższe na uwadze Zespół Odwoławczy Głównej Komisji do spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie, postanowieniem z dnia [...] września 1948 r., przedstawił Ministrowi Przemysłu i Handlu wniosek Centralnego Zarządu Przemysłu Papierniczego o wznowienie postępowania nacjonalizacyjnego z opinią pozytywną. Pismem z dnia 17 września 1948 r. Minister Przemysłu i Handlu wyraził zgodę na wznowienie postępowania. Następnie Główna Komisja do spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie, po przeprowadzeniu dowodu w postaci opinii biegłych inż. M. G. i inż. J. B. z dnia 19 listopada 1948 r., postanowieniem z dnia [...] grudnia 1948 r. orzekła o przedstawieniu Ministrowi Przemysłu i Handlu wniosku o przejęcie ww. przedsiębiorstwa na własność Państwa. Zgodnie z § 68 ww. rozporządzenia wykonawczego, wniosek o wznowienie postępowania składa do Głównej Komisji i nie może być on złożony w terminie późniejszym niż rok od daty ogłoszenia orzeczenia ministra lub postanowienia komisji. W przedmiotowej sprawie postanowienie Głównej Komisji do spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw o skreśleniu przedmiotowego przedsiębiorstwa z wykazu przedsiębiorstw podlegających przejęciu na własność Państwa zostało wydane w dniu [...] czerwca 1947 r., z kolei Centralny Zarząd Przemysłu Papierniczego wystąpił do Głównej Komisji do spraw Upaństwowienia Przedsiębiorstw w Warszawie z wnioskiem o wznowienie postępowania w dniu 14 lipca 1948 r. Nieznaczne przekroczenie w tych okolicznościach sprawy terminu wskazanego w § 68 ww. rozporządzenia stanowi w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego uchybienie procesowe nie dające jednak podstaw do przyjęcia, że decyzja nacjonalizacyjna została wydana z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Należy bowiem wziąć pod uwagę okoliczność, że wznowienie postępowania nacjonalizacyjnego możliwe było również z urzędu, na podstawie art. 96 ust. 2 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnem (Dz. U. Nr 36, poz. 341 ze zm.), stosowanego odpowiednio w postępowaniu nacjonalizacyjnym na mocy art. 81 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r., a złożenie wniosku o wznowienie nie było w takiej sytuacji konieczne.
Trafnie podkreśla organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że aktualna wykładnia pojęcia rażącego naruszenia prawa wskazuje, że tylko niektóre przypadki naruszenia prawa procesowego mogą być kwalifikowane jako rażące. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 6 stycznia 2009 r., sygn. akt II GSK 600/08: "Posłużenie się przez ustawodawcę w przepisie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. nieostrym pojęciem rażącego naruszenia prawa wymaga szczególnej staranności w budowaniu tezy, że naruszenie jasnych w treści norm proceduralnych jest rażącym naruszeniem prawa. O ile bowiem w przypadku prawa materialnego teza ta w zasadzie nie jest kwestionowana, to w odniesieniu do prawa procesowego, chociażby z uwagi na istnienie trybu wznowienia, tylko niektóre przypadki mogą być kwalifikowane jako rażące". Analogiczne stanowisko zajął również Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wskazując w wyroku z dnia 10 listopada 2011 r., sygn. akt 659/11, że: "Jeżeli decyzja narusza przepisy prawa procesowego, zasadniczo właściwym trybem do jej ewentualnego wzruszenia jest wznowienie postępowania (art. 145 k.p.a.). Jedynie w sytuacjach szczególnych możliwe jest zastosowanie instytucji stwierdzenia nieważności, jeżeli zostanie stwierdzone naruszenie przepisów proceduralnych".
Ponadto, zgodnie z poglądem wyrażonym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 19 stycznia 2006 r., sygn. akt IV SA/Wa 181/05: "W przypadku wad uzasadniających stwierdzenie wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa, to muszą to być wady o charakterze materialno-prawnym, tkwiące w samej decyzji administracyjnej. Nie mogą to być wady o charakterze proceduralnym, gdyż usuwanie takich wad dokonywane jest na podstawie przepisów o wznowieniu postępowania. Z tej racji, że wady są w samej decyzji, postępowanie, w którym została ona wydana, może być prawidłowe pod względem prawnym, może ono natomiast być źródłem wadliwości decyzji ze względu na merytoryczne treści ustalone w stadium wstępnym lub stadium rozpoznawczym postępowania. Z punktu widzenia bytu prawnego decyzji wadliwej nie ma to jednak znaczenia, gdyż ocenie podlega sama decyzja i jej skutki prawne, a nie poprzedzające ją postępowanie". W przedmiotowym wyroku Sąd zaakcentował również, że w postępowaniu administracyjnym w sprawie stwierdzenia nieważności ostatecznej decyzji administracyjnej organ prowadzący to postępowanie ma obowiązek rozpatrywać sprawę w granicach określonych w art. 156 § 1 k.p.a. Oznacza to, że celem postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji jest jedynie ustalenie, czy dane orzeczenie dotknięte jest jedną z wad enumeratywnie wymienionych w przepisie art. 156 § 1 k.p.a. W myśl powyższych zasad, podstawowymi przepisami są przepisy ustawy nacjonalizacyjnej, na podstawie których zostało wydane orzeczenie nacjonalizacyjne. Natomiast, "zdecydowanie mniejsze (jeżeli w ogóle) znaczenie w rozpatrywanej sprawie mają przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 stycznia 1947 r. w sprawie trybu postępowania przy przejmowaniu przedsiębiorstw na własność Państwa (Dz. U. Nr 16, poz. 62)".
W świetle powyższego należy stwierdzić, że naruszenie przepisów w postępowaniu nacjonalizacyjnym nie może stanowić o rażącym naruszeniu prawa przy wydaniu kwestionowanego orzeczenia nacjonalizacyjnego. Aby stwierdzić nieważność decyzji należy ustalić, że wada tkwi nie w postępowaniu, lecz w samej decyzji, np. decyzja została wydana wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w przepisie prawnym, gdy decyzja pozostaje w oczywistej sprzeczności z treścią przepisu prawa, tj. sprzeczności mającej charakter rażący.
Nie mógł także odnieść zamierzonego skutku podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., polegający na dokonaniu błędnej oceny stanu faktycznego oraz błędnej kontroli dokonanej przez organ administracji publicznej oceny dowodów, a w konsekwencji na sporządzeniu nieprecyzyjnego uzasadnienia, na podstawie którego niemożliwe jest dokonanie jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia przyjętej przy wydawaniu zaskarżonego wyroku.
Wskazać należy, że przepis art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia. Ponadto, aby zarzut taki mógł stanowić samodzielną podstawę skargi kasacyjnej, wskazana wada uzasadnienia musi być na tyle istotna, że może to mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a samo uchybienie musi uniemożliwiać kontrolę kasacyjną zaskarżonego wyroku (wyrok NSA w Warszawie z dnia 5 sierpnia 2015 r., sygn. akt ll FSK 1608/13).
Wbrew stanowisku strony skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji zajął w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jednoznaczne stanowisko co do prawidłowości ustalenia przez organ stanu faktycznego, stwierdzając, że ustalenia organu są prawidłowe. Sąd ten odniósł się również do dokumentów archiwalnych zgromadzonych przez organ w toku postępowania nacjonalizacyjnego. W sposób szczegółowy i wnikliwy przeprowadził kontrolę poczynionych przez organ ustaleń faktycznych dotyczących zdolności zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej. Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji przeanalizował wszystkie zarzuty skargi, konfrontując je z ustaleniami organu i materiałem dowodowym sprawy. Sąd ten powołał też przepisy prawa mające zastosowanie w sprawie. Za błędne uznać należy stanowisko wyrażone w skardze kasacyjnej, że zadaniem Sądu I instancji było ustalenie "w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości jaka była rzeczywista zdolność zatrudnienia w przedmiotowym przedsiębiorstwie", gdyż to było zadaniem organów prowadzących postępowanie nacjonalizacyjne. Należy mieć również na uwadze fakt, że decyzja będąca przedmiotem kontroli została wydana w postępowaniu nadzorczym, a Organ prowadzący to postępowanie nie rozstrzygał sprawy co do meritum. Zadaniem Sądu I instancji była kontrola prawidłowości ustalenia przez organ prowadzący postępowanie w trybie nadzorczym, stanu faktycznego i taką kontrolę Sąd ten w przedmiotowej sprawie przeprowadził i szczegółowo uzasadnił swoje stanowisko.
Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej, w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji nie znalazło się stwierdzenie, że "z uwagi na brak jednoznacznego stwierdzenia przez organ, że zdolność zatrudnienia w danym przedsiębiorstwie spełniała kryterium nacjonalizacyjne, nie można stwierdzić, że orzeczenia nacjonalizacyjne zostały wydane z rażącym naruszeniem prawa". Sąd I instancji wskazał jedynie, że "organ orzekający o nacjonalizacji miał podstawy do przyjęcia, że zdolność zatrudnienia w dniu 5 lutego 1946 r. w przedmiotowym przedsiębiorstwie przekraczała 50 pracowników na jedną zmianę. Sąd ten wskazał również, że "już na etapie sprawy nacjonalizacyjnej wystąpiły istotne problemy interpretacyjne w zakresie rozumienia przepisu art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej, na tle stanu faktycznego niniejszej sprawy". Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika również, że zdaniem Sądu przy ustalaniu rzeczywistej zdolności zatrudnienia należy wziąć pod uwagę również pracowników administracyjnych.
Przechodząc do oceny zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego stwierdzić należy, że także i one nie są zasadne.
Za nieusprawiedliwiony uznać należy podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 6 ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z art. 40 k.h. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że należące do Fabryki M. Sp. z o.o. nieruchomości niezwiązane z działalnością przedsiębiorstwa wchodziły w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości i jako takie podlegały nacjonalizacji, podczas gdy nie były one związane z działalnością produkcyjną przedsiębiorstwa i jako takie nie wchodziły w jego skład jako zorganizowanej całości, wobec czego nie mogły podlegać nacjonalizacji.
Trafnie podnosi organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że skarżąca konstruując ów zarzut przywołała całe przepisy składające się z kliku jednostek redakcyjnych. Tymczasem, na co wielokrotnie wskazywano w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w przypadku przepisu składającego się z wielu jednostek redakcyjnych, obowiązkiem strony składającej skargę kasacyjną jest dokładne wskazanie jednostki redakcyjnej przepisu, którego naruszenie zarzuca. Naczelny Sąd Administracyjny, związany granicami i zarzutami skargi kasacyjnej, poza przypadkiem nieważności postępowania nie może bowiem zastępować strony w precyzowaniu bądź formułowaniu zarzutu (por. wyrok NSA z dnia 24 września 2015 r., sygn. akt II FSK 1983/15, wyrok NSA z dnia 4 grudnia 2014 r., sygn. akt I OSK 910/13, wyrok z dnia 25 września 2014 r" sygn. akt II FSK 642/12).
Przyjmując, w związku z uzasadnieniem skargi kasacyjnej dotyczącym owego zarzutu, że skarżąca w istocie zarzuca naruszenie art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z art. 40 § 1 k.h., uznać należy, że zarzut ten jest nietrafny. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika bowiem, aby Sąd I instancji dokonał wykładni polegającej na uznaniu, że nieruchomości "niezwiązane z działalnością przedsiębiorstwa wchodziły w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości i jako takie podlegały nacjonalizacji". W ocenie Sądu I instancji nacjonalizacji podlegały wszystkie nieruchomości spółki z o.o. związane z działalnością przedsiębiorstwa i wykorzystywane dla jego potrzeb, w tym również nieruchomości spełniające funkcję socjalną.
Dokonując wykładni art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z art. 40 § 1 k.h. należy mieć na uwadze pogląd wyrażony w uchwale składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 listopada 2007 r., sygn. akt I OPS 2/07, zgodnie z którym określenie, czym jest przedsiębiorstwo w znaczeniu prawnym, wywoływało zasadnicze kontrowersje w doktrynie międzywojennej, ale także nadal jest źródłem sporów. W obowiązującym w czasie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej Kodeksie handlowym (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy) mowa jest o prowadzeniu przedsiębiorstwa przez kupca oraz o zbyciu przedsiębiorstwa, przy czym unormowania dotyczące zbycia przedsiębiorstwa wskazują, że zbycie przedsiębiorstwa obejmuje wszystko, co wchodzi w skład przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości, a w szczególności: 1) firma, znaki towarowe i inne oznaczenia indywidualizujące przedsiębiorstwo, 2) księgi handlowe, 3) nieruchomości i ruchomości należące do przedsiębiorstwa, nie wyłączając towarów, 4) patenty, wzory użytkowe i zdobnicze, 5) wierzytelności powstałe przy prowadzeniu przedsiębiorstwa, 6) prawa wynikające z najmu i dzierżawy lokali zajmowanych przez przedsiębiorstwo (art. 40 § 1 Kodeksu handlowego). (...) Z treści art. 40 § 1 Kodeksu handlowego wynika, że w skład przedsiębiorstwa wchodzą różne, stanowiące określoną, wymierną wartość, składniki takie jak firma, znaki towarowe, nieruchomości i ruchomości należące do przedsiębiorstwa, towary, ale także wierzytelności i prawa wynikające z umów (najmu, dzierżawy). Nie ulega wątpliwości, że na własność Państwa przechodzą w myśl art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej te składniki, które wymienia się w art. 40 § 1 Kodeksu handlowego od pkt 1 do 5, a w tym nieruchomości i ruchomości należące do kupca (przedsiębiorcy). Państwo "wchodziło" zatem w prawa przedsiębiorcy do składników majątkowych w takim zakresie, w jakim przysługiwały one właścicielowi znacjonalizowanego przedsiębiorstwa jako odrębnego przedmiotu, a nie każdego ze składników z osobna.
Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej, przedsiębiorstwa przejęte na zasadzie przepisu art. 2 lub art. 3 przechodzą na rzecz Państwa lub polskich osób prawnych prawa publicznego w całości wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem i wszelkimi prawami (prawo do firmy, patenty, licencje, znaki towarowe, użytkowe itp.), wolne jednak od obciążeń i zobowiązań z wyjątkiem zobowiązań o charakterze publiczno-prawnym, zobowiązań na rzecz polskich osób prawnych prawa publicznego, zobowiązań na rzecz osób prawnych, stanowiących własność polskich osób prawnych prawa publicznego, służebności gruntowych oraz zobowiązań, mających swe źródło w stosunku najmu pracy lub odpowiedzialności za czyny niedozwolone. Z przepisu tego jednoznacznie wynika, że przedsiębiorstwa przejęte na zasadzie przepisu art. 2 lub art. 3 przechodzą na rzecz Państwa lub polskich osób prawnych prawa publicznego w całości wraz z nieruchomym i ruchomym majątkiem i wszelkimi prawami (...). Nie wynika natomiast z niego, że nacjonalizacji polega majątek przedsiębiorstwa związany z działalnością przedsiębiorstwa.
W skardze kasacyjnej stwierdzono, że "przedmiotem przejęcia na rzecz Państwa na podstawie ustawy nacjonalizacyjnej mogła być tylko fabryka jako przedsiębiorstwo stanowiące zorganizowaną całość, a nie majątek należący do właściciela przedsiębiorstwa". Trafnie zauważa organ w odpowiedzi na skargę kasacyjną, że pogląd ten można uznać za słuszny, ale w odniesieniu do osób fizycznych, które prowadząc przedsiębiorstwo były jednocześnie właścicielami innego mienia, np. domów mieszkalnych, czy innego majątku służącego zaspokajaniu osobistych potrzeb właściciela. W przypadku spółki kapitałowej, gdzie wszystkie aktywa i pasywa ujmowane są w jednym bilansie, a dochody z majątku spółki wykorzystywane są w dalszej działalności spółki, nieuprawnione jest twierdzenie, że jakaś część działalności osoby prawnej nie jest związana z prowadzonym przez tę osobę prawną przedsiębiorstwem i pozostaje poza działalnością tego przedsiębiorstwa.
Znacjonalizowana nieruchomość, stanowiła własność ww. spółki. Była zatem składnikiem majątkowym przedsiębiorstwa tej spółki w rozumieniu art. 40 k.h. W świetle przedstawionego wyżej poglądu zawartego w uchwale składu 7 sędziów NSA z dnia 5 listopada 2007 r., sygn. akt I OPS 2/07, w której Sąd ten opowiedział się za podmiotowym ujęciem przedsiębiorstwa, argumentacja zawarta w skardze kasacyjnej, że nieruchomości, na których znajdował się dom mieszkalny z ogrodem, nie były związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, jest niezasadna i nie może prowadzić do wniosku, że nacjonalizacja tych nieruchomości nastąpiła z naruszeniem prawa. Istotna jest tu okoliczność, że do wszystkich tych nieruchomości tytuł własności przysługiwał właścicielowi znacjonalizowanego przedsiębiorstwa, którym była osoba prawna, dysponująca swym przedsiębiorstwem jako zorganizowaną całością.
W świetle orzecznictwa sądowoadministracyjnego dotyczącego rażącego naruszenia prawa, w którym ugruntowany został pogląd, iż przez rażące naruszenie prawa rozumie się oczywistą sprzeczność pomiędzy normą prawną, a treścią rozstrzygnięcia zawartego w decyzji administracyjnej, przy czym naruszenie musi mieć charakter jasny i niedwuznaczny, biorąc jednocześnie pod uwagę pogląd zawarty w cytowanej wyżej uchwale składu 7 sędziów NSA z dnia 5 listopada 2007 r., sygn. akt I OPS 2/07, wyrażony na gruncie art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej oraz art. 40 § 1 Kodeksu handlowego, nie można stwierdzić, że nacjonalizacja ww. nieruchomości dokonana została z rażącym naruszeniem prawa. Mając na uwadze fakt, iż przedmiotem ocenianych decyzji nacjonalizacyjnych było ww. przedsiębiorstwo, jako całokształt zorganizowanych składników majątkowych i niemajątkowych, należy stwierdzić, że składniki te "należały do" przedsiębiorstwa i były wykorzystywane w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Fabryka M. sp. z o.o., będąc spółką kapitałową, nie mogła posiadać majątku niewchodzącego w skład jej przedsiębiorstwa i niesłużącego prowadzeniu działalności gospodarczej, gdyż jej jedynym celem było, zgodnie z art. 2 § 1 w zw. z art. 5 k.h., prowadzenie przedsiębiorstwa zarobkowego.
Zauważyć należy, że niezależnie od powyższego Sąd I instancji szczegółowo rozważył w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, czy dom mieszkalny z ogrodem podlegał przejęciu jako składnik majątkowy przedsiębiorstwa w K. Sąd ten zwrócił uwagę na fakt, że bilans zamknięcia za rok 1946 r. wymienia w ramach majątku stałego również budynek mieszkalny. W uzasadnieniu wyroku została opisana treść dokumentów archiwalnych dotyczących przeznaczenia oraz sposobu wykorzystania domu mieszkalnego. Z całokształtu materiału dowodowego odnoszącego się do tej kwestii, jak to prawidłowo wskazał Sąd I instancji, wynika, że w dacie 5 lutego 1946 r. funkcję socjalną w zakładzie pracy, jakim było przedsiębiorstwo w K., spełniał zarówno budynek mieszkalny, jak i budynek administracyjny, w których znajdowały się pokoje gościnne i mieszkania służbowe. Jak wskazał Sąd I instancji, skoro jedynym udziałowcem Fabryki D. sp. z o.o. z siedzibą w P. była osoba prawna Drukarnia i Księgarnia [...] sp. z o.o. w P., nie można przyjąć, że dom mieszkalny, znajdujący się na nieruchomości w K. służył celom prywatnym np. osoby fizycznej - wspólnika spółki i jego rodziny. Sąd ten wykluczył zatem wykorzystywanie omawianej nieruchomości dla celów innych niż związane z prowadzeniem działalności przedsiębiorstwa. Zwrócił również uwagę na fakt, iż z odpisu wierzytelnego pełnomocnictwa z dnia 27 marca 1947 r. udzielonego Ks. Bp. S. A. wynika, że fabryka potrzebowała mieszkań służbowych dla pracowników. Ponadto wskazał, że dopiero w 1948 r. dominującą funkcję socjalną na terenie fabryki przejął budynek administracyjny, co oznacza, że w dacie 5 lutego 1946 r. taką funkcję pełnił dom mieszkalny. Trafnie także Sąd ten wskazał ponadto, iż przedstawiciele właściciela znacjonalizowanego przedsiębiorstwa nie domagali się w toku postępowania nacjonalizacyjnego wyłączenia domu mieszkalnego z ogrodem ze składników majątkowych podlegających przejęciu na własność Państwa, jako niezwiązanych z działalnością przedsiębiorstwa (podczas gdy takie żądanie złożyli w odniesieniu do wkładu oszczędnościowego w Społecznym Funduszu Oszczędnościowym).
Z powyższego wynika, że Sąd I instancji wziął pod uwagę nie tylko fakt, że nieruchomość, na której funkcjonowało przedsiębiorstwo, stanowiła własność spółki, która prowadziła przedsiębiorstwo w K. Istotna była dla Sądu I instancji również okoliczność, że przedmiotowa nieruchomość była wykorzystywania dla potrzeb działalności produkcyjnej i pozaprodukcyjnej przedsiębiorstwa i była niezbędna do jego prawidłowego funkcjonowania.
Niezasadna jest przedstawiona w uzasadnieniu skargi kasacyjnej argumentacja, na poparcie tezy, że dom mieszkalny i ogród nie stanowiły elementu przedsiębiorstwa, dotycząca treści protokołu oględzin biegłych inż. J. B. oraz inż. M. G., w którym wskazano, że "teren należący do spółki składa się z dwóch części, a mianowicie z właściwego terenu fabryki i terenu willi mieszkalnej wraz z oranżerią i ogrodem" oraz treści opinii biegłego A. L. z grudnia 2013 r. który wskazał, że z terenu należącego do fabryki "wydzielono działkę na ogród i dom mieszkalny". Usytuowanie domu mieszkalnego i ogrodu oraz odległość dzieląca je od budynków fabrycznych są bez znaczenia.
Dodać należy, że orzecznictwo sądowoadministracyjne przytoczone w skardze kasacyjnej odnoszące się do tej kwestii, wydane przed podjęciem uchwały NSA z dnia 5 listopada 2007 r., sygn. akt I OPS 2/07, jest częściowo nieaktualne, gdyż opiera się na przedmiotowo - funkcjonalnym rozumieniu pojęcia przedsiębiorstwa. Z kolei wyrok NSA z dnia 22 lutego 2008 r., sygn. akt I OSK 189/07 został wydany na gruncie innych niż ustawa nacjonalizacyjna przepisów i do przepisów ustawy nacjonalizacyjnej Sąd ten odniósł się jedynie na marginesie swych rozważań.
Nie mógł także odnieść zamierzonego skutku podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 2 ust 1 ustawy nacjonalizacyjnej w zw. z art. 3 ust. 1 lit. A ustawy nacjonalizacyjnej poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że mienie poniemieckie podlegające nacjonalizacji na podstawie art. 2 ustawy nacjonalizacyjnej mogło być przedmiotem nacjonalizacji również na podstawie przepisu art. 3 ust. 1 lit. A ustawy, podczas gdy ten sam przedmiot, nie mógł być znacjonalizowany jednocześnie na mocy dwóch odrębnych podstaw prawnych.
Wskazać należy, że w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji nie odniósł do art. 2 ustawy nacjonalizacyjnej, jak również do art. 3 ust. 1 lit. A tej ustawy. Przedmiotowe przedsiębiorstwo przeszło na własność Państwa na podstawie art. 3 ust. 1 lit. B ustawy nacjonalizacyjnej i do tego przepisu odnosił się Sąd I instancji w swoich rozważaniach. Poza tym Sąd ten w żadnym miejscu nie stwierdził, że w przedmiotowej sprawie jakiekolwiek mienie zostało znacjonalizowane na podstawie art. 2 ustawy nacjonalizacyjnej. Nie przedstawił również poglądu, że to samo mienie mogło być przedmiotem nacjonalizacji na podstawie dwóch przepisów ustawy nacjonalizacyjnej (art. 2 i art. 3). Błędne jest stanowisko wyrażone w skardze kasacyjnej, że maszyna do produkcji kartoników biletowych włączona do składników majątkowych tego przedsiębiorstwa przez okupanta przeszła na własność Państwa na podstawie art. 2 ustawy nacjonalizacyjnej. Z treści tego przepisu jednoznacznie wynika, że stanowił on podstawę przejęcia na własność Państwa wyłącznie przedsiębiorstw, nie zaś ich poszczególnych składników majątkowych np. maszyn. Zgodnie z poglądem prawnym wyrażonym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 1090/10, a także w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 listopada 2004 r., sygn. IV SA/Wa 253/04, przy ocenie spełniania przez przedsiębiorstwo kryteriów upaństwowienia winna być brana pod uwagę ilość maszyn należąca nie tylko do byłego właściciela, ale wszelkie maszyny włączone do przedsiębiorstwa. W związku z treścią art. 6 ust. 1 ustawy nacjonalizacyjnej bez znaczenia jest zatem fakt, że maszyna do produkcji kartoników biletowych nie stanowiła własności spółki będącej właścicielem tegoż przedsiębiorstwa i została włączona do tego przedsiębiorstwa przez okupanta. Bez znaczenia jest w tym kontekście okoliczność, że produkcja kartoników biletowych nie była związana z głównym przedmiotem działalności przedsiębiorstwa i miała charakter tymczasowy.
Przy ocenie spełniania przez przedsiębiorstwo kryterium zdolności zatrudnienia, należy uwzględnić wszystkie maszyny znajdujące się na wyposażeniu tego przedsiębiorstwa w dacie wejścia w życie ustawy nacjonalizacyjnej, tj. 5 lutego 1946 r. Z tych względów maszyna do produkcji kartoników biletowych prawidłowo została wzięta pod uwagę przez organ przy ustalaniu zdolności zatrudnienia w tym przedsiębiorstwie, a Sąd I instancji zasadnie podzielił stanowisko organu w tym zakresie.
W świetle tego, co powiedziano wyżej, za nieuzasadnione uznać należy również zarzuty naruszenia art. 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 151 p.p.s.a., w zw. z art. 7, 8, 9, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a., jak również naruszenia art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. z tego względu, że stanowią one konsekwencję rzekomego naruszenia wcześniej powoływanych przepisów, których obrazy, jak wyżej wykazano, Sąd I instancji się nie dopuścił.
Skoro zatem skarga kasacyjna nie miała usprawiedliwionych podstaw, podlegała ona oddaleniu, co orzeczono na podstawie art. 184 p.p.s.a.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło