II OSK 1062/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-01-05

Skład orzekający: Paweł Miładowski, Arkadiusz Despot – Mładanowicz, Jerzy Siegień

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel lokalu znajdującego się w bezpośrednim sąsiedztwie inwestycji budowlanej, która polega na przebudowie i zmianie sposobu użytkowania części budynku, jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę, jeśli inwestycja nie powoduje ograniczeń w zagospodarowaniu jego nieruchomości wynikających z przepisów prawa?
Ratio decidendi
Przymiot strony w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę nie wynika z samego faktu bezpośredniego sąsiedztwa inwestycji, ani z doręczenia decyzji, ani z uznania przez organ pierwszej instancji. Stroną jest tylko inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu, co oznacza, że inwestycja musi powodować ograniczenia w możliwości zgodnego z prawem zagospodarowania nieruchomości sąsiedniej, wynikające z przepisów prawa materialnego. Interes faktyczny, taki jak potencjalna utrata dochodów z najmu, nie jest wystarczający do uznania kogoś za stronę postępowania.
Stan faktyczny
Spółka Z. S.A. uzyskała pozwolenie na budowę na przebudowę i zmianę sposobu użytkowania części budynku na kasyno. O. D., właściciel sąsiedniego lokalu, wniósł odwołanie, zarzucając naruszenie Prawa budowlanego, brak zgody sąsiadów, niezgodność z planem zagospodarowania i niewspółmierne oddziaływanie. Wojewoda umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że lokal O. D. nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji i nie jest stroną postępowania. WSA we Wrocławiu oddalił skargę O. D., a NSA oddalił skargę kasacyjną.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) sędzia NSA Arkadiusz Despot – Mładanowicz sędzia del. WSA Jerzy Siegień Protokolant starszy asystent sędziego Tomasz Szpojankowski po rozpoznaniu w dniu 5 stycznia 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej O. D. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 22 stycznia 2014 r. sygn. akt II SA/Wr 803/13 w sprawie ze skargi O. D. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego oddala skargę kasacyjną Wyrokiem z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/Wr 803/13, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, oddalił skargę O. D. na decyzję Wojewody [...] z dnia [...] września 2013 r., nr [...], w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy. Decyzją z dnia [...] maja 2013 r., nr [...], Prezydent Miasta W., po rozpatrzeniu wniosku spółki Z. S.A. z siedzibą w W., zatwierdził projekt budowany i udzielił pozwolenia na budowę dla inwestycji polegającej na przebudowie i zmianie sposobu użytkowania na kasyno z małą gastronomią części parteru budynku "A." przy ul. [...] we W. (działka nr [...] AM [...], obręb S.). Odwołanie od ww. decyzji wniósł O. D., właściciel lokalu nr 3 w budynku przy ul. [...], usytuowanego na działce nr [...]. Zarzucił Prezydentowi W.: niespełnienie warunków określonych w art. 32 ust. 4 i art. 33 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 ze zm.), zwanej dalej "Prawem budowlanym"; brak zgody wszystkich właścicieli sąsiednich nieruchomości wynikających z przepisów prawa cywilnego; niezgodność projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego; niewspółmierne oddziaływanie na należącą do niego nieruchomość. Ponadto odwołujący wskazał, że wnosił o doręczanie mu korespondencji na inny adres niż ten, na który doręczono zaskarżoną decyzję. Zaskarżoną decyzją Wojewoda [...] umorzył postępowanie odwoławcze. Organ odwoławczy stwierdził, że Prezydent w decyzji pierwszoinstancyjnej błędnie ustalił obszar oddziaływania inwestycji, ponieważ przedmiotowa inwestycja nie wykracza poza teren zainwestowania. Taki obszar nie obejmuje lokalu nr 3 w budynku przy ul. [...], do którego tytuł prawny posiada odwołujący. W konsekwencji został naruszony art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego i korespondencja w sprawie była kierowana do osoby, której nie przysługuje przymiot strony. Wskazał, że planowane przedsięwzięcie budowlane nie powoduje ograniczeń, które wynikałyby z obowiązujących przepisów prawa w zakresie możliwości zagospodarowania, wskazanej przez podmiot skarżący działki nr ew. [...]. Roboty budowlane, przewidziane w ramach planowanej inwestycji będą wykonywane w granicach działki [...], w parterze budynku [...] i dziedzińcu wewnętrznym, stanowiącym obecnie lokal użytkowy. Jedynym elementem planowanej inwestycji, który wpływa na formę zewnętrzną zabudowy działki nr [...] jest przebudowa świetlika. Polegać ona będzie na zamianie wypiętrzonego świetlika o trapezowym przekroju pionowym na płaski, co spowoduje obniżenie dachu nad parterem (dziedzińcem wewnętrznym) w tym miejscu. Nowa konstrukcja dachu oparta będzie na istniejących kolumnach, oddalonych o ponad 9 m od ściany północnej budynku [...], ograniczającej dziedziniec od południa. Z powyższego wynika, że przebudowa świetlika nie będzie miała żadnego wpływu na budynek [...], w szczególności na jego ścianę północną. Przebudowa świetlika nie wpłynie także na sposób zagospodarowania sąsiedniej nieruchomości, ani lokali użytkowych znajdujących się w niej. Z pozostałych planowanych robót budowlanych w sąsiedztwie południowej ściany dziedzińca (północnej ściany budynku [...]) przeprowadzone będą: demontaż grzejników centralnego ogrzewania oraz klimatyzatorów, wyburzenie ścianki działowej, dochodzącej do jednej z kolumn, usytuowanych tuż przy tej ścianie, a także budowa ścianki działowej, dochodzącej pod kątem prostym do tej ściany. Jak wynika z powyższego, roboty te nie dotyczą części wspólnych budynku [...], a ich wykonanie w żaden sposób nie wpływa na sposób zagospodarowania pozostałych części tego budynku. Na podstawie powyższych ustaleń organ odwoławczy przyjął, że zarówno nieruchomość, na której znajduje się budynek przy ul. [...], jak również znajdujący się w nim lokal użytkowy, którego właścicielem jest odwołujący się, nie są objęte obszarem oddziaływania planowanej inwestycji. Właściciele i użytkownicy wieczyści tej nieruchomości nie są zatem w myśl art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego stronami postępowania w sprawie o pozwolenie na budowę dla przedmiotowej inwestycji. Ponadto, jako pozostający bez znaczenia dla rodzaju podjętego rozstrzygnięcia, organ odwoławczy zakwalifikował fakt doręczenia decyzji organu I instancji odwołującemu się oraz pozostałym właścicielom i użytkownikom wieczystym nieruchomości przy ul. [...]. Powyższą decyzję zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu O. D., zarzucając naruszenie art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Skarżący podniósł, że jego lokal znajduje się około 5-10 m od planowanej inwestycji, co oznacza, że lokal ten znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji. W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] podtrzymał stanowisko przedstawione z zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt II SA/Wr 803/13, oddalając skargę, powołał się na treść art. 28 ust. 2, art. 3 pkt 20 i art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego, które dotyczą kręgu stron, obszaru oddziaływania inwestycji oraz ochrony uzasadnionych interesów osób trzecich. W tym zakresie Sąd I instancji przywołał stosowne orzecznictwo sądowoadministracyjne i stanowisko doktryny (por. wyrok NSA z 5 kwietnia 2007 r., II OSK 598/06; wyrok WSA w Warszawie z 15 lutego 2011 r., VII SA/Wa 2049/10; wyrok NSA z 15 kwietnia 2010 r., II OSK 666/09; wyrok NSA z 14 grudnia 2006 r., II OSK 75/06; wyroki WSA w Warszawie: z 18 listopada 2005 r., VII SA/Wa 786/05, i z 4 lipca 2006 r., VII SA/Wa 121/06; wyrok WSA w Łodzi z 26 października 2010 r., II SA/Łd 1021/10; Prawo budowlane, Komentarz pod red. prof. Z. Niewiadomskiego, Warszawa 2006, s. 325-326). W ocenie Sądu, pojmowany przez skarżącego interes (bliskie sąsiedztwo jego lokalu z inwestycją i ryzyko utraty dochodów z jego wynajmu) nie stanowi interesu prawnego, a wyłącznie interes faktyczny strony. Skarżący nie wskazał bowiem na żaden konkretny przepis prawa materialnego powszechnie obowiązującego, na którego podstawie mógłby skutecznie żądać czynności organu z zamiarem zaspokojenia jakiejś własnej potrzeby albo żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu, sprzecznych z potrzebami danego podmiotu. Wojewoda zaś prawidłowo ustalił krąg stron postępowania w oparciu o analizę akt sprawy, która sprowadzała się do zbadania czy przedmiotowa inwestycja planowana wewnątrz budynku (przebudowa i zmiana sposobu użytkowania) powodowała ograniczenia w możliwości zgodnego z prawem zagospodarowania nieruchomości sąsiedniej (por. M. Janiszewska-Michalska, Podstawowe pojęcia prawa budowlanego w orzecznictwie sądów administracyjnych, Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego, 5(50)/2013, s. 61). Skarżący takich ograniczeń nie wykazał. Opisując przebieg inwestycji Sąd stwierdził, że roboty budowlane będą wykonywane w granicach działki [...], w parterze budynku [...] i dziedzińcu wewnętrznym, stanowiącym obecnie lokal użytkowy, a na zmianę formy architektonicznej wpłynie budowa nowego płaskiego świetlika (poprzednio trapezowy). Ponadto urządzenia wentylacyjne i klimatyzacyjne nie zostały zaprojektowane od strony nieruchomości przy [...]. Jak wynika z powyższego, żadne z prac objętych pozwoleniem nie będą wykonywane na zewnątrz budynku lub przy granicy z działką nr [...]. Roboty te nie dotyczą części wspólnych budynku przy ul. [...], a ich wykonanie w żaden sposób nie wpłynie na sposób zagospodarowania pozostałych części tego budynku. Przeprowadzone prace nie będą miały żadnego wpływu na budynek [...], w szczególności na jego ścianę północną. Nie spowodują one również wpływu na sposób zagospodarowania sąsiedniej nieruchomości, ani znajdujących się w niej lokali użytkowych (brak przesłaniania i nasłonecznienia; nie wprowadza żadnych ograniczeń w zakresie odległości od granicy działki; nie wpływa na warunki ochrony przeciwpożarowej; brak ponadnormatywnych uciążliwości w zakresie emisji pól elektromagnetycznych). Mając na uwadze charakter prac budowlanych, funkcję, formę i konstrukcję obiektu budowlanego objętego przebudową, nie sposób nie podzielić stanowiska organu, że obszar oddziaływania zamknie się w obszarze działki inwestycyjnej. Odnosząc się do zarzutów skargi dotyczących uciążliwości, jakie mogą pojawić się w trakcie budowy i związanej z tym możliwości utraty dochodów z najmu, zauważyć trzeba, że z natury rzeczy inwestycje budowlane powodują powstawanie hałasu i innych uciążliwości w trakcie prac budowlanych, jednakże jest to stan przejściowy ograniczony jedynie do czasu budowy. Przepisy prawa chronią przed nadmiernym hałasem powodowanym przez finalny obiekt, czyli obiekt użytkowany, a nie przed hałasem powodowanym przez budowę tego obiektu. Ponadto inwestycja jest zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego centralnej części obszaru S. – część A, przyjętego uchwałą Rady Miejskiej W. nr [...] z dnia [...] czerwca 2003 r. Sąd wskazał, że o istnieniu interesu prawnego nie przesądza także fakt doręczenia decyzji podmiotowi. Rolą organu jest bieżące i stałe weryfikowanie kręgu stron postępowania administracyjnego. Nie jest tak, jak chciałaby tego skarżący, że osoba raz ujęta w katalogu stron jakiegoś postępowania pozostaje stroną tego postępowania na zawsze. Oceny takiej może dokonać też organ odwoławczy (por. wyrok WSA we Wrocławiu z 25 kwietnia 2013 r., sygn. akt II SA/Wr 205/13). W ocenie Sądu, Wojewoda prawidłowo zareagował na odwołanie wniesione przez skarżącego od decyzji pierwszoinstancyjnej i skoro ustalił, że odwołanie nie pochodzi od strony, nie mógł przejść do merytorycznego rozpatrzenia sprawy administracyjnej. Właściwe było zatem umorzenie postępowania odwoławczego. Takie stanowisko odpowiada wciąż aktualnej uchwale składu 7 sędziów NSA z dnia 5 lipca 1999 r., sygn. akt OPS 16/98 (publ. ONSA 1999, nr 4, poz. 119). Stwierdzenie bowiem przez organ odwoławczy, że wnoszący odwołanie nie jest stroną w rozumieniu art. 28 K.p.a., następuje w formie decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a. Na tę ocenę nie ma też wpływu nawet ewentualny fakt doręczenia zaskarżonej decyzji osobom nie będącym stroną postępowania. Zdaniem Sądu, tylko osoba, która doznaje ograniczeń ze względu na realizację obiektu budowlanego jest stroną postępowania o pozwolenie na budowę. Nie jest jednak tak, jak miałoby to wynikać z wyrażonego w skardze stanowiska, że obszar oddziaływania to teren, w którym da się odczuć skutki i uciążliwości spowodowane funkcjonowaniem jakiegoś obiektu. Takie rozumienie odwołuje się do oddziaływania faktycznego, którego nie można utożsamiać z oddziaływaniem polegającym na wprowadzeniu ograniczeń prawnych. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku opartą na przesłankach z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", złożył O. D., wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów wpisu sądowego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. - art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego przez uznanie, że skarżący, mimo że bezpośrednio sąsiaduje z nieruchomością, co do której wydano pozwolenie na budowę, nie jest stroną tego postępowania; - art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego przez uznanie za zasadne i możliwe na etapie postępowania przed II instancją, że skarżący nie jest stroną, mimo że organ I instancji nie miał co do tego wątpliwości; - art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego przez uznanie, że skarżący nie jest stroną, mimo że sam Wojewoda Dolnośląski szeroko rozumie pojęcie strony skoro dokonuje doręczenia decyzji podmiotom wskazanym w wykazie osób, które otrzymują decyzję, a te osoby tym bardziej nie zasługują na przymiot strony postępowania, gdyż ich lokale są położone dalej od nieruchomości, na której mają być prowadzone prace budowlane. Ponadto zarzucono naruszenie prawa procesowego przez: - uznanie w wyroku I instancji, że to skarżący, który był dotychczas uznawany przez stronę, miał w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego udowodnić, że stroną jest – podczas gdy za stronę był uznawany i to obowiązkiem Wojewody było wykazanie w decyzji umarzającej postępowanie, że skarżący znajduje się poza strefą oddziaływania planowanych robót budowlanych; - uznanie przez sam Sąd I instancji, że Wojewoda w sposób lakoniczny i niewłaściwy uzasadnił, że skarżący jednak nie jest stroną, a mimo to oddalenie skargi, zamiast uchylenia decyzji i przekazania do ponownego rozpoznania z uwagi na niezbadanie, czy skarżący jest w sferze oddziaływania czy też nie jest; - przerzucenie na skarżącego ciężaru dowodu co do tego, że jest stroną w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, mimo że to Wojewoda winien był tę okoliczność udowodnić skoro drastycznie zmienił zdanie organu I instancji i uznał, że skarżący nie jest stroną; - uznanie, że skarżący nie jest stroną, mimo że Wojewoda wysyłał zawiadomienia o decyzji umarzającej postępowanie do wszystkich właścicieli budynku przy ulicy [...], którzy tym bardziej nie powinni być stronami w postępowaniu, jeśli stroną rzekomo nie jest skarżący; - zaakceptowanie decyzji Wojewody, która narusza jakiekolwiek zaufanie do organów państwowych, która jest niewłaściwie uzasadniona i która sama w sobie budzi wątpliwości Sądu I instancji, która pozostawią ją mimo to w obrocie prawnym, gdyż rzekomo odpowiada prawu; - wewnętrzną sprzeczność w wyroku, szczegółowo opisaną w uzasadnieniu. Sformułowano także zarzut naruszenie prawa procesowego i materialnego poprzez niewłaściwe rozumienie definicji interesu prawnego i niewłaściwe zastosowanie tej instytucji w stosunku do skarżącego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie. Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzuty skargi kasacyjnej naruszenia prawa materialnego; zaś zarzuty naruszenia prawa procesowego – jako błędnie sformułowane. W pierwszej kolejności wskazania wymaga, że wszystkie zarzuty naruszenia prawa procesowego nie zostały powiązane z żadną normą prawa procesowego. Zarzuty skargi kasacyjnej w tym zakresie nie spełniają zatem wymogu z art. 174 § 2 p.p.s.a., co oznacza, że nie poddają się kontroli w postępowaniu zainicjowanym skargą kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny nie może ani domyślać się za stronę podstaw prawnych sformułowanych zarzutów, ani w tym zakresie formułować za stronę zarzutów skargi kasacyjnej. Oznacza to, że wszystkie zarzuty naruszenia prawa procesowego zostały błędnie sformułowane. Przechodząc do oceny zarzutów skargi kasacyjnej dotyczących naruszenia prawa materialnego, tj. art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, wskazania wymaga, że o przymiocie strony w postępowaniu o wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę nie przesądza ani fakt bezpośredniego sąsiedztwa inwestycji względem nieruchomości skarżącego, ani to, że organ I instancji uznał daną osobę za stronę postępowania, ani wreszcie fakt doręczenia przez Wojewodę decyzji innym osobom, które z uwagi na dalsze położenie ich nieruchomości tym bardziej nie zasługiwały na przymiot strony postępowania. Porządkując w tym zakresie merytoryczną ocenę zarzutów dotyczących naruszenia prawa materialnego, odnośnie kwestii doręczenia O. D. decyzji przez organ I instancji wyjaśnienia wymaga, że czynność techniczno-prawna jaką jest doręczenie decyzji nie tworzy interesu prawnego do bycia stroną w postępowaniu administracyjnym. Na zasadach ogólnych wynikających z art. 28 K.p.a., w tym zakresie konieczne jest istnienie uprawnienia lub obowiązku, które związane byłyby z toczącym się postępowaniem. W postępowaniu dotyczącym pozwolenia na budowę art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, jako przepis szczególny względem art. 28 K.p.a., zawęża krąg stron postępowania do inwestora oraz właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. W żadnej mierze konstrukcja norm prawnych w zakresie tego kto jest stroną postępowania nie uprawnia do uznania za stronę takich podmiotów, którym doręczono decyzję. Uznanie za stronę postępowania wymaga zaś istnienia normy prawa materialnego, w tej sprawie dotyczącej właściciela nieruchomości znajdującej się w obszarze oddziaływania inwestycji, która wskazywałaby na istnienie interesu prawnego. W tym zakresie muszą zatem istnieć dwie przesłanki. Otóż podmiot wnoszący odwołanie musi być m.in. właścicielem, co w niniejszej sprawie nie jest kwestionowane – O. D. jest właścicielem lokalu nr 3 w sąsiedniej kamienicy przy ul. [...] we W.; oraz ten przedmiot własności musi znajdować się w obszarze oddziaływania inwestycji, co próbuje wykazać strona wnosząca skargę kasacyjną – odnosząc się do bezpośredniego sąsiedztwa inwestycji względem jego lokalu. Ponadto każdorazowo organ odwoławczy obowiązany jest zbadać, czy z odwołaniem występuje strona postępowania. Jest to rozwiązanie systemowe, ponieważ znajduje swoje uzasadnienie także w treści art. 138 K.p.a., ponieważ jednym z możliwych rozstrzygnięć podejmowanych przez organ odwoławczy jest umorzenie postępowania odwoławczego (art. 138 § 1 pkt 3 K.p.a.). Następuje to właśnie w sytuacji gdy z odwołaniem wystąpi podmiot, który nie miał w sprawie interesu prawnego, a więc który nie był stroną lub został błędnie uznany za stronę postępowania. Podnoszone w zarzutach kwestie związane z doręczeniem decyzji administracyjnych nie mają zatem wpływu na konieczność dokonania sprawdzenia przez organ odwoławczy legitymacji procesowej określonego podmiotu, jak i nie pozostają w związku z podjętym przez organ odwoławczy rozstrzygnięciem, które w niniejszej sprawie dotyczy wyłączenie tego czy podmiot wnoszący odwołanie jest stroną postępowania w rozumieniu art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Ponieważ inne podmioty w tej sprawie takiego odwołania nie wniosły, stąd w granicach tak zakreślonego postępowania odwoławczego, Wojewoda nie mógł wypowiedzieć się co do przymiotu strony pozostałych podmiotów, którym – on sam, jak i organ I instancji – doręczył rozstrzygnięcia w sprawie. Dlatego zarzuty naruszenia art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego w tym zakresie należało uznać za pozbawione usprawiedliwionych podstaw. Co do kwestii tego czy nieruchomość skarżącego znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji należy stwierdzić, że Sąd I instancji prawidłowo oparł swoją ocenę na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. na podstawie konkretnych rozwiązań projektowych obrazujących sposób realizacji inwestycji pod kątem ewentualnego wpływu na sąsiednią zabudowę. W oparciu o zatwierdzony decyzją organu I instancji projekt budowlany brak jest podstaw do stwierdzenia, że planowania inwestycja powoduje określone przepisami prawa ograniczenia w zagospodarowaniu lokalu użytkowego skarżącego, położonego w odległości około 5-10 metrów od części budynku objętego inwestycją. Sama bliskość inwestycji nie jest wystarczająca. O czy już wyżej była mowa, wymaga to powołania się na konkretną normę prawa materialnego, z której można wywieść istnienie interesu prawnego przy uwzględnieniu, po pierwsze, że mamy do czynienia z przebudową i zmianą sposobu użytkowania budynku już istniejącego; a po drugie, że wszystkie wykonane prace budowlane zamkną się w granicach działki inwestora. W tym zakresie należy wskazać, że strona próbując wykazać swój interes prawny prawidłowo powołuje się na prawo własności (art. 140 K.c.), jako źródło ochrony swojego interesu prawnego. Należy jednak pamiętać, że przepis ten z jednej strony jest częścią systemu szeroko rozumianej konstytucyjnej ochrony prawa własności; z drugiej – jednocześnie może stanowić źródło ingerencji w to prawo oczywiście w ramach obowiązującego porządku prawnego, w tym w wyniku działania organów administracji publicznej. Strona skarżąca kasacyjnie ową ochronę prawa własności jako nośnik swojego interesu prawnego upatruje w oddziaływaniu planowanej inwestycji na swoją nieruchomość (lokal) podczas prowadzonych robót budowlanych, na co wskazuje w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. Strona skarżąca kasacyjnie swój interes prawny próbuje powiązać zatem z ewentualnymi immisjami pośrednimi, ale podczas wykonywanych faktycznie robót budowlanych. W tym zakresie strona skarżąca kasacyjnie wyłącznie powołuje się na zsubiektywizowane, gołosłowne twierdzenia, że inwestycja będzie powodowała dla jej nieruchomości jakieś bliżej niesprecyzowane uciążliwości, w sytuacji gdy wszystkie roboty budowane, poza przebudową świetlika będą wykonywane w istniejącym już budynku. Sąd I instancji dokładnie wskazuje jakie konkretnie roboty budowlane będą wykonywane, natomiast w skardze kasacyjnej strona skarżąca w ogóle nie podejmuje podważyć tej oceny dokonanej przez Sąd. Ponadto w orzecznictwie NSA ugruntowany jest pogląd, że tego rodzaju immisje zaliczane do immisji pośrednich nie stanowią źródła interesu prawnego, ponieważ co do zasady są dozwolone. Zakłócenia te nie powinny jednak przekraczać "przeciętnej miary" (art. 144 K.c.). W praktyce przy ustalaniu przeciętnej miary należy więc uwzględniać społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości emitującej zakłócenia, jak też nieruchomości doznającej zakłóceń. Dopuszczalne są tylko takie zakłócenia, które wynikają z normalnej eksploatacji nieruchomości, na której umiejscowione jest źródło zakłóceń, zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i jednocześnie nie naruszają normalnej eksploatacji nieruchomości doznającej zakłóceń zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem (por. wyrok NSA z 15 maja 2014 r., sygn. akt II OSK 3116/13). Zatem samo podniesienie argumentu, że inwestycja znajduje się w bliskim sąsiedztwie (naprzeciwko okien lokalu skarżącego) i będzie powodowała jakieś immisje pośrednie nie jest wystarczające do przyznania interesu prawnego skarżącemu kasacyjnie. Taka argumentacja świadczy bowiem wyłącznie o subiektywnym przekonaniu strony, nie popartym żadnymi konkretami wynikającymi z projektu budowlanego oraz norm prawa materialnego. Normalny sposób eksploatacji terenu inwestycji nie jest bowiem źródłem immisji, które miałyby prowadzić do ograniczenia w zagospodarowaniu lokalu skarżącego w związku z przebudową innego lokalu użytkowego na sąsiedniej nieruchomości. Dlatego Sąd I instancji ma rację wskazując, że bliskie sąsiedztwo nie zawsze oznacza, że właściciel gruntu/lokalu, będzie miał przymiot strony postępowania. Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczący naruszenia art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego przez uznanie, że skarżący mimo, że bezpośrednio sąsiaduje z nieruchomością, co do której wydano pozwolenie na budowę, nie jest stroną tego postępowania – nie zawiera usprawiedliwionych podstaw. W tym zakresie strona skarżąca kasacyjnie nie wskazała, jaki ma konkretnie wpływ przedmiotowa inwestycja na jej lokal. Kwestia zmniejszenia dochodów z wynajmu lokalu świadczy wyłączenie o istnieniu interesu faktycznego. Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło